Dodaj do ulubionych

a gdyby tak...

20.10.06, 18:31
wątek z body za 120 zł dał mi do myślenia. i zastanawiam się, gdyby nagle
okazało się, że panuje finansowe równouprawnienie - ja wiem, że to taka
prokomunistyczna utopia, ale gdyby każdy polak dostawał równo 10.000 zł
miesięcznie na rękę, niezaleznie od tego czy pracuje, czy nie, pracoholicy by
pracowali, leniuchy siedziałyby w domu i każdy miałby te swoje 10.000. jak
myślicie, gdzie padły punkt ciężkości sporów, zwad i kłótni? co spędzałoby
nam sen z powiek i zżerało nerwy? zdrowie? większa pomysłowość sąsiada w
sposobie wydawania tych pieniędzy? ilość posiadanych dzieci? jak myślicie?
Edytor zaawansowany
  • sowa_hu_hu 20.10.06, 18:35
    stara prawda mówi że światem rządą pieniądze i sex smile więc mysle że wszystko
    skupiłoby sie na tym drugim punkcie.
    Niektóre laski musiałyby opuścic forum bo dostałyby spazmów gdyby ilośc
    sexualnych watków sie powiększyła wink


    --
    Ostatnio też była tu jedna pani (a może nawet dwie!!!), co pod zwierzęcymi
    nikami tropiły pewną ptaszynę-jakieś takie pacynki czy cośsmile
    ledzeppelin3
  • triss_merigold6 20.10.06, 18:35
    Gospodarka by padła w ciągu miesiąca, wszyscy by mieli wyjściowo ZERO i zaradni
    zaczęliby zarabiać a nieroby siedziały na dupie tęskniąc za dawnymi, dobrymi
    czasami. Czyli wszystko tak jak dzisiaj.
  • demarta 20.10.06, 18:38
    ale ten wątek chciałabym odrealnić, bo wiadomo, że w realu nie zdarzyłby się
    nigdy. chcę pominąć gospodarkę i obojętnie czy to gospodarka rynkowa, czy
    gospodarka odpadami niebezpiecznymi, takie luźne skojarzenia mnie
    interesują wink))
  • triss_merigold6 20.10.06, 18:41
    I tak część by zazdrościła sąsiadom, chociażby umiejętności pomnażania kasy,
    tego, że jeden wydał na dokształcanie a drugi na super sprzęt albo złom
    samochód z Niemiec.wink
    Nie wiem, nie trawię utopii wszelakich.
  • monia145 20.10.06, 18:41
    Po jakimś czasie, co zaradniejsze jednostki miałyby kapitał podwojony, a reszta
    szukałaby winy rozpłynięcia się pieniędzy w tajemnych mocach "układu"smile)))))
    --
    "Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa"
  • aluc 20.10.06, 19:18
    to, że kasy za mało
  • gosika78 20.10.06, 19:35
    zaczeliby sie żreć o to, dlaczego jeden pracujac ma te 10 000 a inny nic nie robiac... ludzka natura smile
    sorki za literówki - mloda na rekach

    --
    Było smaszno, a jaszmije smukwijne
    świdrokrętnie na zegwniku wężały...
  • kruszynka301 20.10.06, 20:18
    błędne myslenie - żarcie się i spory zależą id charakteru, od niczego więcej - my się z mężem jeszcze nie mieliśmy okazji się pokłócić (jesteśmy 6 lat razemwink.
    Niezależnie od stanu materialnego, nic nam nie soędza snu z powiek i nie zżera nerwów.
    grunt to odpowiednie podejście do życia.

    Powód do kłótni zawsze można znaleźć, jeśli nie potrafi się dyskutować - na przykład: na wakacje w Himalaje czy na Mauritius, do spokojnego, zacisznego hotelu czy do modnego, wymagającego odpowiednich strojów miejscawink)).
  • janka007 20.10.06, 20:39
    demarta napisała:

    co spędzałoby
    > nam sen z powiek i zżerało nerwy?

    Niemożność kupienia czegokolwiek za makulaturę o nominale 10 tysięcy. Kolejki
    od kilkugodzinnych do tygodniowych, załatwianie towarów na lewo itd. To już
    było.
  • karin.dsi 20.10.06, 22:56
    o rzeczy. ten kupił to, ten tamto...Ludzie wydzieraliby sobie pewnie przedmioty
    (jak w pRL) i zazdrościli, że ten za 5 tyś kupił kibel marmurowy a tamten tylko
    np. drewniany...
    --
    Noszę rozmiar 36!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka