Dodaj do ulubionych

Ginekolog-wizyty prywatne, czy państwowe?

IP: *.* 24.05.01, 09:23
Planujemy z mężem dziecko, najpierw jednak chciałabym znaleźć dobrego ginekologa, ale mam pytanie trochę z innej beczki. Często bywa tak, że lekarz przyjmujący w przychodni przyszpitalnej prowadzi również prywatną praktykę. I w związku z tym nasuwa mi się pytanie: co jest lepsze wizyty "prywatnie" czy "państwowo", czym to się różni: czasem oczekiwania, lepszym traktowaniem, czy za wizyty w przychodni wypada coś "dać". Nadmienię jeszcze, że szczególnie interesuje mnie sytuacja w Poznaniu. Z góry serdeczne dzięki za wszytkie odpowiedzi. Pozdrawiam :)
Edytor zaawansowany
  • Gość edziecko: Magda IP: *.* 24.05.01, 14:39
    Magdaleno! Już chyba gdzies pisałam do Ciebie na ten temat, ale chętnie się go rozwinę: przede wszystkim należy znaleźć dobrego lekarza, najlepiej ze szpitala w którym chcesz rodzić. Oczywiście najlepiej zacząć do niego chodzić zanim zajdziesz w ciążę. Możesz iść najpierw prywatnie i zapytać co sądzi o wizytach w gabinecie bezpłatnym (lub liczyć że sam to zaproponuje) lub iść państwowo (i wtedy najczęściej lekarz da Ci do zrozumienia, jeżeli chce byś przychodziła prywatnie). Czasy ogromnego łapówkarstwa dawno minęły: teraz płaci się jeżeli chcesz by Twój lekarz był przy porodzie (ale i tu zdarzają się przyzwoici lekarze, którzy wyznaczają datę porodu - wtedy oczywiście wywoływanego a nie naturalnego - na dzień swojego dyżuru i nie płacisz). To są duże sumy, ale zależy od tego, jakiego kalibru jest lekarz ;-) Teraz o mnie: zdecydowałam się na lekarza dopiero w 2.m-cu ciąży - spodziewałam się komplikacji więc wybrałam dr Fischer - ordynatora w Szpitalu Św. Rodziny. Okazało się, że spodziewam się bliźniaków. Od samego początku chodziłam na wizyty co dwa tygodnie, więc pani doktor skierowała mnie do swojej córki - w tej samej prywatnej klinice - która przyjmuje w ramach umowy z KCh. Uratowało to mój budżet. Z panią ordynator spotkałam się jeszcze przed porodem, więc miałam możliwość umówienia się na poród, ale nie zrobiłam tego. Operowali mnie "obcy" lekarze (o ile tak można powiedzieć po ponad miesiącu przebywania w tym szpitalu) i nie stało mi się nic złego - oprócz tego że mam pionową bliznę, na której zrobił się bliznowiec, ale nie wiem, czy to już zależy od lekarza. W tym szpitalu wszystkie cięcia, które "poznałam" były pionowe - to tak a propos. Jeśli skontaktujesz się ze mną pod adresem mailowym, mogę Ci podać nazwiska lekarzy w POznaniu, którzy by CI odpowiadali - podczas moich licznych pobytów w szpitalu miałam okazję wysłuchać wielu opinii od przyszłych mam o różnych lekarzach.Trzymaj się,Magda
  • Gość edziecko: Magdalena IP: *.* 25.05.01, 08:03
    Magdo, wysłałam do ciebie dzisiaj maila mam nadzieję, że przeszedł. Pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka