Dodaj do ulubionych

spotkanie klasowe po latach- miałyście?

30.01.07, 22:35
Zabieramy się z a zorganizowanie spotkania klasowego po 13 latach od matury.
Fajna rocznica. Nie mamy jednak pojęcia jak takie spotkanie może wyglądać.
Kilka luźnych pomysłów. MAmy trochę czasu bo aż na wakacje zaplanowałyśmy .
Będę wdzięczna jeśli podpowiecie kilka pomysłów. Lepiej na wolnym powietrzu
czy w lokalu? Jakaś składka wcześniej? Jakieś konkretne punkty programu? Będę
wdzieczna za wszystkie sugestie zwłaszcza jak któraś z Was była na takim
spotkaniu.
--
Ania mama
Dominika (10.05.2003)i Maksymiliana (18.10.2006)
Edytor zaawansowany
  • 30.01.07, 22:41
    Miałam takie spotakanie w listopadzie- 10 lat po maturze.
    Odbyło sie w lokalu...prawie wszystko zorganizowały koleżanki, które mieszkają
    w mieście, w którym kończyłam liceum...wcześniej zrobilismy składkę...

    Co do punktów w programie, to rozmowy, rozmowy i jeszcze raz rozmowy,
    przekąski, alkohol, i wizyta w liceum( o 22), był obecny nasz wychowawca, więc
    otworzył szkołę, przejrzelismy dzienniki klasowe, które wczesniej wyciagnał z
    archiwum...zdjęcia i znowu alkohol smile))))))))

    Bawiłam się świetnie.
    --
    "Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa"
  • 30.01.07, 22:49
    mielismy 10 lat po maturze smile
    w lokalu - to bylo na początku czerwca
    nie bylo organizowane nic specjalnego - wynajeta knajpka, alkohol, cos na
    przekąszenie - kolega, ktory oraganizowal impreze, umowil sie z wlascicielami
    lokalu, ze kazdy z gosci wniesie oplate w czasie imprezy (wyszlo jakies 70 zl -
    dokladnie nie pamietam ); zaprosilismy tez naszą wychowawczynie - na poczatku
    kazdy opowiedzial krotko o swoim zyciu a potem juz rozmowy indywidualne, w
    grupkach itp - bylo bardzo miło... właściwie to wszyscy mieli głównie potrzebe
    pogadania - tyle ciekawych rzeczy sie wydarzylo przez ten czas, większosc z nas
    rozjechala sie daleko po świecie... kariery zawodowe, sukcesy rodzinne... bylo
    o czym opowiadac, wiec atrakcje dodatkowe nie byly nam juz potrzebne smile
    moj syn mial wtedy 3 miesiące i musialam się wyrwac na karmienie smile ale i tak
    sie dobrze bawilam smile do bialego rana....

    --
    Basia i Marek
    Marek
  • 31.01.07, 21:00
    podoba mi się pomysł odwiedzenia liceum. Kontakt z wychowawcą mam i dziennik
    może byśmy mogli obejrzeć. Nie wiem tylko czy wzyscy zrzucą sie na lokal.
    Narazie musimy nawiązac kontakt z tymi co za granicą. Bo są tacy.
    --
    Ania mama
    Dominika (10.05.2003)i Maksymiliana (18.10.2006)
  • 31.01.07, 22:03
    kolega, ktory podjął się organizacji imprezy docieral do osob, ktore zmienily
    miejsce zamieszkania poprzez ich rodzicow - wziął dziennik, kolejno po adresach
    odwiedzal wszystkich rodzicow i prosil o przekazanie informacji dzieciom w
    sprawie spotkania; tak bylo i ze mną - zostawil mojej mamie swoje namiary i sie
    zzdwonilismy;
    czesc osob kontaktowala sie miedzy sobą i tak udalo sie sporą częśc osob zwołać
    na to spotkanie.... rzeczywiscie byli i tacy, ktorzy przybywali zza granicy
    --
    Basia i Marek
    Marek
  • 31.01.07, 21:23
    Miałam w kwietniu, 15 lat po maturze. Przed imprezą na sali w kilka osób byłśmy
    na cmentarzu u koleżanki klasowej, która niestety pożegnałyśmy 2 lata temu.
    Potem obiad na sali, i tak jak pisały poprzedniczki rozmowy, wspomnienia,
    zdjęcia, opowiadania o tym co wydarzyło się przez te lata. Była nasza
    wychowawczyni, chciała wyjść wcześniej ale jej nie puściłyśmy.
    Ogólnie bardzo miła impreza, naprawdę warto. Najciekawszy jest moment
    spotkania, szczególnie z osobami, których nie widziało się przez te lata.
  • 31.01.07, 22:06
    Odbyło się już spotkanie z podstawówki i ze szkoły średniej niestety mam za
    daleko, nie mogę sobie pojechać na 1-2 dni za granicę, to zbyt kosztowne i
    żąłuję sad...

    ale spotkałam się niedawno z kumplem z podstawówki po 16 latach,spotkanie było
    super smile
  • 31.01.07, 22:48
    Ze znajomymi z klasy licealnej spotykam się na bieżąco - z tymi, z ktorymi chcę
    się widzieć, reszty i tak bym nie chciała oglądać, nawet raz na 20 lat ;p

    --
    Wrrr...
    Alfabet zaczyna się od E
    Puchatki smile
  • 02.02.07, 21:31
    Ja też nie marzę o takim spotkaniu, bardziej zależało by mi na spotkaniu ludzi z internatu, swojej szkoły ani klasy nie lubiłam, najważniejszy był internat a właściwie bursa międzyszkolna, zawsze marzyłam aby można było mieszkać w internacie i nie chodzić do szkoły. Z najlepszą przyjaciółką z ogólniaka mam kontakt chociaż jest za granicą, z resztą także mieszkała w internacie.
    Ale zawsze obawiałam się takiego spotkania, kiedy przytyłam nadwymiarowo, wtedy na pewno bym na nie nie pojechała, bałam się że każdy by mówił że taka laska z tej Magdy była a teraz się zaniedbała.
    Pozdrawiam magda
  • 31.01.07, 22:55
    tak miałam takie spotkanko.nawet sama je organizowałam.termin macie w wakacje
    to możecie zrobić takie spotkanie na dworze w postaci jakiegoś
    grila.ewentualnie jak będzie padać można to przenieść do lokalu.proponuje jakiś
    ośrodek wypoczynkowy gdzie można taką sale wynająć.następnie trzeba wysłać
    zawiadomienia o takim spotkaniu(termin,miejsce) i niech każdy da odpowiedź w
    określonym terminie żeby było wiadomo ile osób będzie.oraz trzeba poinformować
    też o składce.a jeżeli chodzi o punkty programu to same się rozwiną.spotykacie
    sie po latach to raczej będą rozmowy.a odrobina alkoholu rozwiąże języki i
    porwie nogi do tańca.udanej zabawy.
  • 31.01.07, 23:21
    Zorganizowałyśmy coś takiego z przyjaciółką. Bardzo fajna knajpa, zamówiony
    wcześniej obiad plus jedzenie i alkohol dla nauczycieli (nie dopisali,
    zaprosiliśmy wszystkich). Wyszło coś koło 70 zł na łebka, ale to było 3-4 lata
    temu. Za alkohol każdy płacił sam.
    Przygotowałyśmy opisy nauczycieli do odgadnięcia, gromadzone w liceum złote
    myśli kolegów i koleżanek oraz cytaty nauczycieli (mnóstwo kwiatków).

    Przygotowałyśmy teczki, każdemu nakleiłyśmy zdjęcie zeskanowane z kroniki
    (robione w 8 klasie szkoły podstawowej), kronikę przyjaciółka zwinęła kończąc
    szkołę, zresztą prowadziłyśmy ją razem. Do teczki zapakowałyśmy wydruki
    wszystkiego co wyżej.

    I tak najbardziej liczą się wspominki i rozmowy o tym, co kto robi.
  • 01.02.07, 11:59
    Super sprawa.U nas 2 lata temu bylo spotkanie z okazji 90 lecia szkoly.Wszkole tej byla podstawowka i LO.Takze chodzilam do niej 12 lat i niektorzy wraz ze mna.Spotkanie bylo super,zabawa pierwszorzedna do 6 rano jak zwyle.Alkohol tez oczywiscie byl.Impreza odbyla sie w szkole bo mamy dobre warunki lokalowe a poza tym wieksza swoboda jest.z mojej klasy LO nikogo nie bylo ale nie zaluje bo to byla zenska klasa niezbyt zgran a ja przez jakis czas bylam przewodniczaca tego wszystkiego.Bylo pare osob z podstawowki z ktorymi utrzymuje kontakt do dzis.Nasz rocznik zawsze sie najlepiej bawil.My zostalismy najdluzej z niektorymi nauczycielami a reszta mlodszych i starszych rocznikow poszla juz lulu(pod stoly lub do domkow)
  • 02.02.07, 20:46
    kilku ososbom z klasy już powiedziałam o spotkaniu i spodobał im się ten
    pomys. Zobaczymy jak reszta. Też się zabrałam od skopiowania adresów z
    dziennika (już mam) a dalej systematycznie będziemy sie kontaktować z każdym.
    Mamay zamiar wysłać specjalne zaproszenia do każdego. Jako formę
    szczególniejszej zachęty.
    --
    Ania mama
    Dominika (10.05.2003)i Maksymiliana (18.10.2006)
  • 02.02.07, 21:13
    Co pięć lat spotykamy się wspólnie z klasą równoległa smile. Były już trzy takie
    spotkania, a w 2010 roku będzie czwarte smile. Za każdym razem świetnie się
    bawimy. Oczywiscie nie zabieramy osób towarzyszących, po prostu chcemy być we
    własnym gronie. Natomiast z osobami szczególnie lubianymi, spotykam się
    znacznie częściej. Pozdr
  • 02.02.07, 21:19
    Zapomnia lam dodać, że pierwsze spotkanie odbyło się w murach naszego liceum,
    była większąść naszych nauczycieli i dyrekcja, woźny pozwolił ma, balować tam
    do 2 w nocy wink, potem zrobiliśmy obchód bo krakowskich knajpach i
    zakończyliśmy o 7.30 we free pube wink.
    Następne już orgonizowaliśmy w lokalach, w Krakowie, kolejne planujemy w
    górach, najlepiej przy ognisku smile
  • 02.02.07, 23:31
    Donatta! podoba mi się pomysł z zdjęciem i anegdotkami. Niestety nie mamy
    takich "dokumentów" jak kronika albo anegdotki ale zdjęcie postarmzy sie odbić
    wszystkim.
    Umasumak z Twojego postu aż bije radość i świetna zabawa jakie były na tych
    spotkaniach. Nie wiem czy u nas tak będzie ale chętnie bym tak się bawiła.
    Narazie spotkamy sie w nazym mieście. Tak najprościej.
    --
    Ania mama
    Dominika (10.05.2003)i Maksymiliana (18.10.2006)
  • 02.02.07, 23:35
    jw. I też obawiam się, że koleżanki, które "nie mają się czym chwalić"
    niechętnie przyjdą lub odmówią. Ale marzy mi się żeby nasze spotkanie nie było
    podsumowaniem komu się udało a komu nie ale raczej wspominaniem tego jaki to
    był świetny czas ten licealny czas. smile Namotałam, ale chyba zrozumiale. smile
    --
    Ania mama
    Dominika (10.05.2003)i Maksymiliana (18.10.2006)
  • 03.02.07, 11:31
    bylam na jednym takim spotkaniu klasowym po 10 latach. Pozniej byly jeszcze ze
    dwa, ale jakos nie bralam w nich udzialu. Bo po co?? Nic mnie z tymi ludzmi nie
    laczy, a wysluchiwac co kto ma i za ile to nie jest to co tygrysy lubia
    najbardziej. od czasu do czasu spotykam sie z jednym kolega z ktorym mam
    jeszcze o czym pogadac.
    Wtedy mielismy zarezerwowana sale w pubie kazdy pil co chcial i sam za siebie
    placil. I tak bylo ok.
    --
    okłady z błota nie tyle pomogą, co do ziemi przyzwyczają
    szpilka na owłosionej nodze
  • 03.02.07, 19:55
    Właśnie tego nie chcę. Nie po to się spotykamy. Ale trudno powiedzieć czy
    czasem nie zejdzie na takie tory, o których pisze oksygen100.
    --
    Ania mama
    Dominika (10.05.2003)i Maksymiliana (18.10.2006)

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.