Dodaj do ulubionych

Czy picie piwa codziennie to już alkoholizm???

25.04.07, 09:18
Kochane dziewczyny, może Wy mi pomożecie, bo już sama nie wiem co mam robić.
Zauważyłam, że od jakiegoś czasu, mniej więcej od pół roku mój kochany
małżonek nie potrafi obejść się bez piwa wieczorem, są to 2 butelki czasem
więcej. Wcześniej, gdy nie byliśmy jeszcze małżeństwem również lubił sobie
wypić coś przed snem. Gdy na świat przyszło nasze pierwsze dziecko, trochę
przystopował, ale po jakimś czasie znowu zaczął. Nie są to jakieś ogromne
ilości alkoholu, ale zawsze...
Zauważyłam, że po wypiciu robi się weselszy, bardziej rozmowny/jak każdy/,
ale również staje się dokuczliwy, wytyka mi jakiś moich byłych partnerów,
czepia się przeszłości, twierdzi, że jestem mu niewierna itp.
Pół roku temu na świat przyszła nasza córeczka i znowu zaczął sobie popijać
po piwku, dwóch codziennie. On twierdzi, że to nic złego, że większość
facetów tak się odpręża, ale mnie zadręcza fakt, że jego ojciec był
alkoholikiem i może i mój mąż ma ku temu skłonności, a te piwka są tego
dowodem.
Jeśli możecie mi jakoś pomóc, to bardzo proszę.
Czy to faktycznie jest normalne i nie mam się czym przejmować?
Czy może jest inaczej?
Dziękuję za opinie, pozdrawiam, Kinia.
Edytor zaawansowany
  • bunny.tsukino 25.04.07, 09:21
    A na pewno już początki uzależnienia. Zacznij działać póki nie jest za późno.
    Terapia, rozmowy. Twój mąż najwyraźniej jest DDA i zaczyna iść w ślady ojca.
    --
    Już prorok Kononowicz mówił, że "nie będzie niczego" tongue_outPP
    by Chloe30
  • lucerka 25.04.07, 09:27
    Tak jak Bunny.
  • koralik12 25.04.07, 09:37
    Ja też uważam że CODZIENNIE dwa piwa to już jest droga do uzależnienia.
  • burza4 25.04.07, 10:38
    o nałogu nie świadczy fakt ilości, a systematyczności picia i niemożności
    odstawienia.

    > Zauważyłam, że po wypiciu robi się weselszy, bardziej rozmowny/jak każdy/,
    > ale również staje się dokuczliwy, wytyka mi jakiś moich byłych partnerów,
    > czepia się przeszłości, twierdzi, że jestem mu niewierna itp.

    tego typu zachowania są typowe dla alkoholików, wymyślanie spiskowych teorii i
    czepliwość. To narasta, szczególnie nieuzasadniona zazdrość.


    > Pół roku temu na świat przyszła nasza córeczka i znowu zaczął sobie popijać
    > po piwku, dwóch codziennie. On twierdzi, że to nic złego, że większość
    > facetów tak się odpręża, ale mnie zadręcza fakt, że jego ojciec był
    > alkoholikiem i może i mój mąż ma ku temu skłonności, a te piwka są tego
    > dowodem.

    większość facetów ma inne opcje na odprężanie się, bez udziału alkoholu.
    Skoro - jak twierdzi - codzienne piwka to żaden problem - to i bez problemu
    może je przecież odstawić na twoją prośbę.
  • denea 25.04.07, 11:39
    Zgadzam się z Burzą.
    Pogadaj z nim na serio.
  • liwilla1 25.04.07, 11:51
    na pewno rozmowa nie zaszkodzi
    ja i moj maz tez lubimy sobie wypic po piwku wieczorem, gdy maly juz spi czesto
    siedzimy przy stole i popijajac po malym leszku opowiadamy sobie wydarzenia
    dnia, rozmawiamy o planach itepe. nie zdarza sie to nam codziennie, ale bardzo
    czesto. gdy maz musi w domu wieczorem pracowac przy komputerze, tez mniej sie
    frustruje gdy ma obok schlodzone piwo. nie zauwazylam, by u niego jakakolwiek
    tendencja (procz glosniejszego chrapania i mocniejszego snu) u niego wzrastala.
  • diin 25.04.07, 11:54
    tak jakbym czytała o moim (już teraz byłym) mężu.. Swego czasu też o to pytałam
    na etacie... zobacz co inni o tym myślą
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=568&w=59124960&v=2&s=0
  • lola211 25.04.07, 11:55
    Mszx niestety czym sie przejmowac.Mam w rodzinie kilku alkoholikow - wlasnie
    tak to wygladalo- codziennie piwko,dwa.Teraz lecza sie w AA.
  • kizdam47 25.04.07, 12:05
    Jak koleżanki powyżej. Doskonale znam tylko jednego alkoholika, a mianowicie
    moja mamę, której początki sprowadzały się do sporadycznego przesadzania w
    ilości wypitego alkoholu na imprezach. To zaczęło jakieś 20-25 lat temu.
    Dzisiaj to ruina człowieka, chociaz prawdziwy cud, że ciągle żyje.

    Niestety doświadczenie mi mówi, że walka z czyimś alkoholizmem to walka z
    wiatrakami, jeżeli oczywiście on nie chce się leczyć. Życzę wytrwałości.
    --
    "Mamy durnia za prezydenta!
    Niech lekarze się zajmą tymi ludźmi, bo oni są chorzy! Chorzy na głupotę!" - L.
    Wałęsa
  • mamameg 25.04.07, 12:07
    >>W pełni zgadzam się z Burzą24, podejrzewanie Cię o niewierność jest bardzo
    niepokojące. Osoba z mojej rodziny tak się zachowywała po wielu latach
    nałogowego picia. Nie wiem co Ci napisać, na osobę uzależnioną ciężko jest
    wpłynąć, ciężko nawet uświadomić jej że jest uzależniona. Trzymam kciuki i
    napisz jak mąż zareagował na rozmowę.
  • ewelina0907 25.04.07, 12:18
    Kinga masz sie czym martwic tak jak i ja.U mnie sytuacja jest taka sama.Tylko
    moj maz wypija 3-4 puszki(o,33ml).Sam juz zdaje sobie sprawe,ze to
    nalog.Bywa,ze prosi mnie o pomoc.Tylko jak ja moge mu pomoc,on sam musi udac
    sie do lekarza,nie zrobie tego za niego.
    Zeby bylo smieszniej,dwa lata temu pracowal zagranica.I tam mial robione
    badania przy przyjmowaniu do pracy.Wyniki bardzo dobre,a w zaleceniach jak wol
    szanowny pan doktor napisal:codziennie ,zeby wypijal 800 ml piwa.Bym nie
    uwierzyla,ale sama to czytalam.Nigdy nie zrozumiem dlaczego taka glupote
    zalecil mojemu chlopu.
  • mijaczek 25.04.07, 13:01
    kinga25b napisała:

    On twierdzi, że to nic złego, że większość
    > facetów tak się odpręża,

    nieprawda. nie wiekszosc. bzdura. moj eks, ktory jest alkoholikiem tez mial
    takie argumenty.

    ale mnie zadręcza fakt, że jego ojciec był
    > alkoholikiem i może i mój mąż ma ku temu skłonności, a te piwka są tego
    > dowodem.


    nie wiem czy sa to sklonnosci geneteczne czy po prostu nasladownia zachowac
    rodzicow, ale na pewno powinnas przjrzec sie problemowi z bliska.

    > Jeśli możecie mi jakoś pomóc, to bardzo proszę.
    > Czy to faktycznie jest normalne i nie mam się czym przejmować?
    > Czy może jest inaczej?
    > Dziękuję za opinie, pozdrawiam, Kinia.

    to nie jest normalne. zajmij sie problemem jak najszybcxiej. jesli w ciagu kilku
    lat nie uda ci sie pomoc mezowi - uciekaj od niego. wierz mi, wiem co mowie.
    been there, done that.

    --
    Najpiękniejszy dzień w moim życiu
    Emusia
    Emusia ma...
  • selavi2 25.04.07, 13:27
    Wez wygooglaj sobie alkomat i zerknij sobie tam ile jednostek czystego,
    wysokoprocentowego alkoholu zawiera 0,5 l piwa.
    Wtedy sama sobie odpowiesz na zadane pytanie.
    p.s.
    U Ewy Drzyzgi byly kiedys kobitki alkoholiczki, wtedy od eksperta w studio
    dowiedzialam sie, ze istnieje tez alkoholizm weekendowy.
    A taki np. Konstanty Ildefons Galczyniski pijal raz na pare miesiecy-szedl w
    cug na tydzien albo trzy a potem przez plo roku byl trzezwy. Ot co.
  • agacz2905 25.04.07, 14:20
    Moim zdaniem to alkoholizm. Też codziennie piłam piwo (częściej 2) a potem
    stało się coś takiego w moim życiu (nawet nie wiem dokładnie co), że po prostu
    z dnia na dzień przestałam. Pierwsze tygodnie to był totalny koszmar, bezsenne
    noce i różne fizj. objawy odstawienne, a niby po rezygnacji z "tylko piwa",
    prawda? Nie umiem nawet opisać tego koszmaru, miałam wiele objawów, szukałam
    ich przyczyn gdzie indziej, wszystko mnie bolało, każda kosteczka, każdy
    mięsień, ect. Właściwie ironicznie mogę o sobie napisać, że "tylko" nie
    słyszałam głosów i nie widziałam białych myszeksmile
    Ostatnie dwa piwa wypiłam tej zimy "zeby się uspokoić" w dzień, kiedy nagle
    zachorowała i zagorączkowała (40 st.) moja córka. Nadal nie umiem nawet SOBIE
    powiedzieć, co takiego się stało, że to były dwa ostatnie piwa. Potem przez
    miesiąc stał jeszcze u mnie w kuchni czteropak, dałam znajomemu w prezenciesmile.
    Nie uzależniamy się od piwa. Uzależniamy się od alkoholu, który w piwie jest -
    oto przykra prawda. Teraz wiem, bo doświadczam tego cały czas na sobie samej -
    nałóg to nie tylko spożywanie alkoholu. To również tzw. pijane myślenie - ale
    nie mam teraz czasu, żeby dokładnie przekazać, co mam na myśli.
    Dość powiedzieć, że teraz moje myślenie jest trzeźwe, widzę rzeczywistość taką
    jaką ona jest, a problemy zyskały właściwą proporcję. To tyle, a i tak mam
    poczucie, że napisałam nieco za dużosmile
    Prawdą jest, co piszą dziewczyny wyżej - niemożliwa jest pomoc (skuteczna) dla
    uzależnionej osoby, jeśli tej pomocy nie chce i SAMA nie chce wyzwolić się z
    nałogu. Pozdrawiam serdecznie
    Agnieszka
    --
    Wszystko co doskonałe dojrzewa powoli
  • gosika78 25.04.07, 17:31
    2 lub więcej codziennie to alkoholizm.
    Być może we wczesnym stadium ale niebezpieczny...
  • aniak04 25.04.07, 18:59
    jeśli nie potrafi się obejść bez tego piwa sam z siebie - bez nerwów,
    narzekania itd. - to niestety to już jest alkoholizm...
  • kinga25b 26.04.07, 11:37
    Jestem już po rozmowie ze swoim mężem.
    Obiecał,że się poprawi, ale wiecie jak to jest... obiecanki...
    No cóż, dziękuje Wam za rady i pozdrawiam.
  • wobbler 26.04.07, 12:09
    To nie to,ze obiecanki.Sam sobie raczej nie poradzi.Powinien sie przejsc jesli
    nie na terapie,to chociaz na miting AA.
  • kinga25b 26.04.07, 12:13
    Problem w tym,że ona sam nie uważa,że jest alkoholikiem!
    Potrafi obejść się bez alkoholu, tak było.
    A popić lubi dla rozrywki i odreagowania.
    Zobaczymy jak to będzie wyglądać, jeśli rzeczywiście nie jest tak źle to sobie
    sam poradzi/chyba,ja się nie znam/.
  • shelmahh 26.04.07, 12:17
    a nie mozecie razem we dwoje sobie kulturalnie usiasc wieczorem i otworzyc razem
    wina zamiast piwa lub napic sie z jednej puszki razem i pogadac na luzie?

    spojrzmy na to w ten sposob..w krajach srodziemnomorskich zwyczaj picia wina
    jest dosc powszechny..pije sie do obiadu i kolacji..czy to juz alkoholizm? moim
    zdaniem nie

    sa gorsze uzywki niz kieliszek wina czy piwko dziennie..sory ale nie odmawiajmy
    sobie prawa do odrobiny przyjemnosci :] zmiencie sposob tego rytualu..nie musi
    byc tak przygnebiajajacy jak w pierwszym poscie smile moze byc milo i bez analizy
    ciezkiej
  • ivana555 26.04.07, 12:31

    Wczoraj ogladalam Drzyzge i tam byl podany taki prosty test, zeby sprawdzic
    czy ma sie problem z alkoholizmem. 4 pytania, juz jedna ofpowiedz na TAK to
    swiatelko alarmowe. Nie pamietam teraz dokładnie wszystkich, ale były takie:

    1)Czy kiedykolwiek po alkoholu sprawiles komus przykrosc?
    2) Czy kiedykolwiek miales mysli, ze powinienes ograniczyc spozywanie alkoholu?
    3) Czy kiedykolwiek zaczales dzien od wypicia alkoholu?
    4) Czy kiedykolwiek po piciu ktos mowił Ci, ze zachowywales sie nie tak jak
    powinienes, ale Ty nie wiedzialaes o co chodzi?

    a jednak zapamietalam wszystkie =)
  • shelmahh 26.04.07, 12:36
    hmm
    wieczorem z Zonka siadamy na sofie, po zamecie z dziecmi i czasem ogladamy
    filmy, gadamy itp..

    robie z reguly lekkiego drinka,ktorego pijemy lub nie bo tacy jestesmy zmeczeni :]

    na zadne z pytan nie odpowiedzialem "tak" chociaz alkohol czesto gosci w naszym domu

    moze chodzi po prostu o kulture picia a nie o to,ze pije sie codziennie
  • myelegans 26.04.07, 18:55
    Shellmahh, zauwaz, ze w kulturach srodziemnomorskich wino pije sie DO POSILKOW.
    Alkohol w ten sposob pity podnosi walory smakowe posilkow, nie ma na celu
    spozywania dla upijania.
    Niech autorka poda butelke wina do OBIADU/KOLACJI, wypijcie po 2 lampki i
    zobaczysz czy maz na tym skonczy, czy bedzie dopijal po.
    Moim zdaniem picie dla odreagowania, relaksu to poczatku uzaleznienia od
    substancji.
    Maz mojej niani jest zdiagnozowanym weekendowym alkoholikiem, w tygodniu nie
    pije, ciezko pracuje, jak przychodzi piatek zaopatruje sie w piwa i zaczyna i
    konczy w niedziele wieczorem. To JEST alkoholizm i nalezy to traktowac jak
    chorobe, czyli potrzeba leczenia pod okiem specjalistow.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.