• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Co was obrzydza pomimo że człek bliski?

  • 03.05.07, 22:28
    Natchniona wątkiem o myciu mężowych stóp, zastanawiam sie,czy są rzeczy ktore
    was obrzydaja,mierżą, pomimo że robi je mąż,dziecko,Mamunia?
    ja nie znosze np. gdy ktos grzebie w moim talerzu.Obrzydliwe.Nie zjem tez
    żadnych pokarmow pozostawionych przez moje dziecko(czyli reszta parówy lub
    zupy.
    Ostatnio, jedlismy sobie pstrąga ze ślubnym i nagle on postanowil pokazac mi,
    jak jego kolega filipińczyk uczył go sprawdzac ze ryba jest swieża i bach!
    rzuca sie z nozem na mojego pstrąga i zaczyna mu kroić łeb tłumacząc jaki ma
    byc kolor w srodku!!!!!!!!!!!!
    dzizas...siłą woli sie powstrzymywalam zeby nie spawiowac na stół.
    --
    "Mniej nerwów mnie kosztuje izolacja od ludzi niż akceptowalne społecznie
    funkcjonowanie z nimi"( by Triss)
    Edytor zaawansowany
    • 03.05.07, 22:31
      Najbardziej na świecie brzydzę sie zużytych nici dentystycznych, pozostawianych
      nagminnie przez mojego męża na pralce...fu...!
      --
      Gdyby kózka nie skakała, to by ślimak pokaż rogiwink
      • 03.05.07, 23:06
        ja sie brzydze wszelkich wlosow, ktore nie naleza do mnie i/lub nie sa na
        mojej/czyjejs glowie, ale lataja bez ladu i skladu, sa w umywalce, na kratce...
        po prsotu mega rzyg!!!!!!! wlosy to najochydniejsza rzecz. i moga nawet nalezec
        do mojej corki - nadal rzyg!

        --
        Najpiękniejszy dzień w moim życiu
        Emusia
        Emusia ma...
        • 04.05.07, 12:32
          jak mijaczek - włosy + paznokcie, obcięte.... no, dużo bardziej jak te włosy.
          na samą myśl mi się podnosi.
    • 03.05.07, 23:11
      Brzydzę się w szczególności sformułowania "obrzydza mnie". Co to w ogóle jest?
      Jakiś nowy związek frazeologiczny znany przede wszystkim na emamie.
      sjp.pwn.pl/lista.php?co=obrzydza%E6

      --
      zwiędły detal architektoniczny
      • 03.05.07, 23:13
        Nie lubie, jak ktos ma biały nalot w kącikach warg... Ktokolwiek... Tyle, że
        bliskim osobom moge zwrócic uwagę, obcym - nie bardzo.
        --
        fotoforum.gazeta.pl/5,2,dlania.html
    • 03.05.07, 23:15
      no ale nie kumam.Obrzydza mnie-czyli budzi moj wstręt do czegoś-zgodnie z Twoim
      linkiem.Czy to zła interpretacja?
      --
      "Mniej nerwów mnie kosztuje izolacja od ludzi niż akceptowalne społecznie
      funkcjonowanie z nimi"( by Triss)
      • 03.05.07, 23:17
        Obrzydza mnie coś komuś, np. złośliwa małpa obrzydza mnie mojemu meżowi - tylko
        w takiej konstrukcji użycie tego słowa jest poprawne. Jesli chcesz powiedzieć,
        że coś cię brzydzi, to musisz to powiedzieć właśnie w ten sposób lub "budzi mój
        wstręt", "mierzi mnie" itp.

        --
        zwiędły detal architektoniczny
        • 03.05.07, 23:19
          Hmmm...nie będe polemizowac bo nie jestem polonistką ale swoją drogą to
          ciekawe,ze żadna z nauczycielek nie zwrociła mi na to uwagi.
          --
          "Mniej nerwów mnie kosztuje izolacja od ludzi niż akceptowalne społecznie
          funkcjonowanie z nimi"( by Triss)
          • 03.05.07, 23:20
            Poloniści są jak wiadomo różni, na przykład nagminnie spotyka się polonistów
            którzy mówią "wyłanczać" (brrr).
            --
            zwiędły detal architektoniczny
            • 03.05.07, 23:22
              Prawda.Moj profesor na Wydziale Prawa mawiał "wziąść" z naciskiem na "ś" co
              mnie doprowadzalo do wrzenia.
              --
              "Mniej nerwów mnie kosztuje izolacja od ludzi niż akceptowalne społecznie
              funkcjonowanie z nimi"( by Triss)
    • 03.05.07, 23:18
      Mojego męzulka musialabys poznac.W nim na maxa budza wstręt( !!!!-ladnie
      teraz?) wlosy.Do tego stopnia,ze chowa do szafki moją szczotke do włosów
      pomimo,ze ja znając jego faze, co wieczor ją czyszcze smile
      Jesli natomiast znajdzie wlos w posilku-nie zeżre.
      --
      "Mniej nerwów mnie kosztuje izolacja od ludzi niż akceptowalne społecznie
      funkcjonowanie z nimi"( by Triss)
      • 03.05.07, 23:18
        babsee napisała:

        > Jesli natomiast znajdzie wlos w posilku-nie zeżre.

        Włosa? ;-P

        --
        zwiędły detal architektoniczny
        • 03.05.07, 23:20
          Nie smile
          tak z przekory wink
          --
          "Mniej nerwów mnie kosztuje izolacja od ludzi niż akceptowalne społecznie
          funkcjonowanie z nimi"( by Triss)
        • 03.05.07, 23:22
          bekanie i dłubanie w nosie (to pierwsze zdarza sie mojemu mężowi, to drugie -
          dzieciom).
          --
          "b3.lilypie.com/csN-p1.png[/img][/link]"
          "by.lilypie.com/NYmzp1.png[/img][/link]"
          • 03.05.07, 23:41
            i jeszcze obgryzanie paznokci...
            --
            b3.lilypie.com/csN-p1.png[/img][/link] <a
            href="by.lilypie.com/NYmzp1.png[/img][/link]"
            target="_blank">by.lilypie.com/NYmzp1.png[/img][/link]</a>
            • 03.05.07, 23:56
              Pewnie już nie pamiętacie bo i jak , gdy byłyście 2,3,4, latkami
              jak siorbałyście gile z nosa wink)).Pzdr.
              • 04.05.07, 00:02
                nienawidzę chusteczek zasmarkanych i nie, walających się po kanapie;
                kubków, w których od tygodnia kwitnie pleśń na niedopitym napoju;
                nieumytej szczotki do zębów małżona, który 'zostawił na chwilę i zapomniał;


                --
                Julia - 2 października 2003; Daria i Łukasz - 21 sierpnia 2004 smile
                ---
                www.ibulka.blox.pl -
                zapraszamy na naszego bloga smile
          • 05.05.07, 23:40
            2razy_mama napisała:

            > bekanie i dłubanie w nosie (to pierwsze zdarza sie mojemu mężowi, to drugie -
            > dzieciom).


            A już najgorsze jest strzelanie z tego co się wydłubało. Raz w podstawówce
            dostałam taką ukulaną pieczołowicie kozą. Dziewczyna dwie ławki dalej tak się
            zasłuchała, że wydłubała, ukulała i strzeliła. Centralnie w mój policzek. Fuj.
            --
            tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10716;33/st/20070221/n/Piterek/dt/6/k/976b/age.png[/image]
    • 04.05.07, 00:25
      właściwie to chyba nic albo nie miałam jeszcze okazji się przekonać.Są po prostu
      rzeczy których nigdy nie robimy w obecności drugiej osoby czyli nie załatwiamy
      się, nie obcinamy paznokci,nie dłubiemy w nosie, itp.
      Takie rzeczy jak jedzenie przez dziecko z mojego talerza czy picie z mojej
      szklanki zupełnie mnie nie rusza.
    • 04.05.07, 01:28
      Nic z wyzej wymienionych rzeczy nie budzi mojego wstretu. wink Z jednego talerza
      z dzieckiem jem regularnie, bo tak mloda zjada wiecej.

      Mam! Wlosy w zlewie, ale takie stare, mokre, zawiniete i blokujace odplyw
      wody, ktore trzeba wyciagac. Od tego rzeczywiscie rzygam, wiec nie wyciagam
      tylko leje jakis rozpuszczalnik do wlosow na to.

      Suche wlosy mnie nie ruszaja, nawet w jedzeniu. W koncu mam 3 psy. wink Bekanie,
      dlubanie w nosie, obgryzanie paznokci tez jakos nie...
    • 04.05.07, 07:50
      wlasciwie to nie jest zwiazane z bliskim czlekiem ale jak mlody wejdzie w psia
      kupe i pozniej te kapcie trzeba wymyc to.... rzyg totalny. nawet sprzatenie po
      moich megarzygajacych dzieciakach mnie tak nie rusza jak ta psia kupa pod butem
      blehhhh
      --
      potwory dwa wink
      • 04.05.07, 08:46
        no to ja z tymi wlosami to mam naprawde faze, bo mnie obrzydzajanawet moje
        wlasne jak sie jakis np.na moim ciele po kapieli zaplacze...aaaa... a w ogole to
        po ciazy mialam BARDZO dlugie wlosy a jak same wiecie kilka miesiecy po
        urodzeniu dziecka wlosy zaczynaja wychodzic... Boszsz...co do dla mnie byl za
        okres... wlosy byly doslownie wszedzie, bo same wiecie jak to jest - garsciami
        doslownie! i jeszcze w takiej dlugosci to doslownie na reklamowi wlosy wszedzie
        byly... rzyg rzyg!
        --
        currently under construction
        • 04.05.07, 08:50
          Też włosy!!!!!
          mogę podpisać sie pod wszystkim, co napisała mijaczek!!!
          --
          Tymek ma już rok!
          *D.A.T.
      • 04.05.07, 08:50
        wszystko o czym piszecie to mały pikuś.
        Latem na plaży widziałam jak, na oko 20-latek, obgryzał sobie paznokcie od nóg.
        Nawet teraz jak to piszę, to mnie cofa...
      • 04.05.07, 08:52
        zapachy z cudzych ust -osoby zapewne są nieświadome czadu jaki
        rozpuszczają.wstrzymuję pobór powietrza,odwracam głowę ,robię wszystko ,żeby go
        uniknąć.również zapach cudzych ciał -są tacy ludzie,że nie mogę po prostu w
        małym pomieszczeniu nie daję rady -zaznaczam,że nie chodzi tu nawet o zapach
        brudu i potu choć i o ten również.czasem myślę jak sobie radzą z tym
        stomatolodzy czy lekarze.
        • 04.05.07, 08:57
          Marina, to chyba byś sie pocieła mieszkając w krajach arabskich (czego Ci nie
          zyczę). Tam do dobrego tonu nalezy chuchanie na drugiego czlowieka, jako wyraz
          szacunku i zaufania. Jak ktos obraca wtedy głowe, to jest obrazawink
          --
          fotoforum.gazeta.pl/5,2,dlania.html
          • 04.05.07, 09:27
            A robią brrr.wiem.brrrr
          • 04.05.07, 13:25
            Wlasnie skrobie cos na priv do ciebie.
            --
            /dlatego czasami monza zobaczyc ptaszka zanim zdąze sie odptaszkowac/ by czajkax2
    • 04.05.07, 08:52
      No chyba stopy właśnie. Nie do tego stopnia, żeby mi się niedobrze robiło, ale
      nie przepadam. Za swoimi też - dbam o nie, ale są brzydkie z natury, nie
      podobają mi się. Ale mało kto ma stopy, które mogłabym określić jako ładne.

      --
      "Wielu z nas nie mogło uwierzyć w te słowa
      Że Andrzej ma nas żywić a Roman edukować"
      • 04.05.07, 09:07
        Włos w talerzu sad(( Nie jestem w stanie zjeść takiej potrawy.
        Kupa psia na chodniku ( raz o mało nie zwróciłabym zawartości żołądka)
        Natomiast jak dziecko grzebie w moim talerzu to mnie nie obrzydza, ale
        denerwuje i tych rzeczy co mnie denerwują jest niestety dużosad((i niestety
        dołancza do nich mój mąż.
    • 04.05.07, 09:42
      Jesli chodzi o faceta to w zasadzie nie mam do czego sie czepic- higieniczny
      jest, sprzata po sobie, takze nici dentystycznesmile-no, na pewno nie moglabym
      wycisnac mu wagra(fuj, juz mi niedobrze), natomiast nie mialabym tego odruchu
      wymiotnego przy takim samym pryszczu u córki.
      Moje mega obrzydzenie wzbudzaja zasmarkane dzieci, te wiszace u nosa gluty sa
      pawiogenne- na szczescie moje dziecie szybko nauczylo sie smarkac w chusteczke
      i zaoszczedzilo mi takich widokow na codzien.I w nosie tez nie dłubie, o dziwo.
      Brzydza mnie mokre wlosy, nawet wlasne, zwiniete przy odpływie brodzika.
      Nie zjem tez nic po dziecku, nie wyjadam resztek.Natomiast nie brzydze sie, gdy
      ktos podjada mi z talerza.
      Do pasji doprowadza mnie sposob jedzenia mojej mamy- je szybko i lapczywie,
      duzymi kesami, siorbie zupe(bo goraca), czeresnie czy wisnie lyka z
      pestkami.Mam wrazenie , ze sie dlawi wrecz.Głupio mi zwracac jej uwage, ale
      czasem tak czynie, bo po prostu patrzec nie moge.Później narzeka, ze boli ja
      brzuch- ten zoładek nie ma łatwego zadania próbujac strawic w napredce
      pogryziony posiłek.





      • 04.05.07, 10:04
        O, przypomniałaś mi, że ja też mam zboczenie. Nie znoszę, kiedy ktoś wkładając
        jedzenie do buzi jednocześnie wysuwa język.
        --
        Ma
    • 04.05.07, 09:44
      Wczorajsza koszula. Mężczyźni mają inny podział rzeczy brudnych tj. brudne,
      jeszcze nadające się do noszenia i czyste.
      • 04.05.07, 10:29
        Wymioty i jeszcze raz wymioty!!! u noworodka ulewanie może być, ale jak już je
        normalne posiłki to mają one już swój smród, który mnie maksymalnie obrzydza,
        sama czynność jeszcze gorsza! I nic więcej wink stópki to sama rozkosz, mogę
        całować mężowskie też wink
        --
        mój blog www.joannabak.blox.pl
    • 04.05.07, 10:25
      Sciera ,mokra , zimna ścirka brrr Jak wytrę w kuchni blaty itd. to ściereczkę wypłuczę , wykręcę i rozłożę, natomiast małż wytrze i wrzuci do zlewu-i tam tkwi-z tymi okruszkami, nasiąka wodą ogólnie fuj i brrrr.
    • 04.05.07, 10:27
      Długie paznokcie u stóp. Najgorsze jest jednak spluwanie na ziemie a jak już
      widzę jak jakiś facet smarka w powietrze i wyciera łapy w trawę...
      Zara. Zwracam.
      --
      >>Wyższa Szkoła Złudzeń i Nieuzasadnionego Zadowolenia z Własnych Dokonań<<
      • 04.05.07, 12:40
        dominuja włosy i paznokcie.
        A niedawno był watek o pamiątkach niemowlęcych - większość mam przechowuje
        pierwsze włoski, pierwszy ząb, ususzony pępek (fuj!), część także pierwsze
        paznokietki.
        To jak jest z tymi włosami?
        --
        fotoforum.gazeta.pl/5,2,dlania.html
        • 04.05.07, 12:41
          No to widzę że fryzjerek to tu raczej brak smile
          --
          >>Wyższa Szkoła Złudzeń i Nieuzasadnionego Zadowolenia z Własnych Dokonań<<
        • 04.05.07, 12:47
          Wlosy obrzydzaja, ale mokre.
          Co innego panokietek niemowlaka, a co innego pazury osoby doroslej.
      • 04.05.07, 12:42
        Ja tam się niczym nie brzydzę, męża i syna. Żdane włosy czy paznokcie. Mąż
        zachowuje się kulturalnie pod względem dłubania w nosie.
        Synek ma fazę chwalenia się glutami z nosa i kupą.
        No to podziwiam.

        --
        Żaden człowiek nie jest samoistną wyspą;
    • 04.05.07, 13:21
      Raczej nic nie przychodzi mi do głowy smile Wiadomo, takie powszechne sprawy jak
      włosy w odpływie, czy tym podobne "atrakcje", do przyjemności nie należą, ale
      da się przeżyć wink Moje konkretne "fobie" dotyczą innych rzeczy wink))
    • 04.05.07, 13:22
      Mnie tam prawie nic nie rusza,poza jedna rzecza, ktora czasem nie daje mi zyc,
      jest to mianowicie moje WC.
      Nie lubie jak ktos z niej korzysta ( poza domownikami oczywiscie).
      Wiem ze to glupie, ale od kiedy mam dziecko stalo sie to moja fobia.

      I jeszcze nie jem u tych ludzi o ktorych wiem, ze nie myja rak po wyjsciu w WC.
      Reszta ujdzie smile
      • 04.05.07, 13:24
        Był gdzies artykuł o tym, że na przeciętnym biurku czy kubku do kawy jest w
        dzisiejszych czasach 10 razy (a może 100?) więcej bakterii niż w WC.wink
        --
        fotoforum.gazeta.pl/5,2,dlania.html
        • 04.05.07, 13:39
          Dlania
          wiem,wiem, ale to jest silniejsze ode mnie. Ja sie WC nie brzydze i nawet
          plywajaca kupa mnie nie mierzi. To dotyczy tylko mojego WC

          I przypomnialas mi o tym artykule. To wlasnie klawiatury od komputerow sa
          siedliskiem bakterii i innego dziadostwa.Dlatego moja jest zawsze wypucowana.
          Widzialam jak wygladaja klawiatury np. w bankach. Fujj
      • 04.05.07, 13:34
        haga78 napisała:

        > Mnie tam prawie nic nie rusza,poza jedna rzecza, ktora czasem nie daje mi
        zyc,
        > jest to mianowicie moje WC.
        > Nie lubie jak ktos z niej korzysta ( poza domownikami oczywiscie).
        > Wiem ze to glupie, ale od kiedy mam dziecko stalo sie to moja fobia.
        >
        > I jeszcze nie jem u tych ludzi o ktorych wiem, ze nie myja rak po wyjsciu w
        WC.


        O, ludzie nie myjący rąk po wyjściu z WC, to też "mój problem" wink Brzydzę się
        też okrutnie publicznych toalet.
    • 04.05.07, 13:31
      nie włoże stopy, nawet w skarpecie do czyjegoś obuwia.....bleeee, nie cierpie
      jak do kogoś przychodze, i dostaje na wejściu papućki po domku. bleee....chodze
      bososmile

      obrzydza mnie mnie jak komuś zbiera się ślna? czy taki biały nalot w kącikach
      ust....fuj
      --
      musze jeszcze poćwiczyćuncertain
      • 04.05.07, 13:53
        Strasznie mnie brzydza klamki w ubikacjach, np na uczelni albo w restauracji...
        po prostu nie moge ich dotykac. Tak samo z klamkami roznych innych publicznych
        miejsc, ale kibelkow szczegolnie. Fu.
        --
        Et si c'était vrai...
        marclevy.lesite.free.fr/
        • 04.05.07, 14:24
          Jedzenie mojego męża. Mlaskanie, siorbanie, chrumkanie i inne tym podobne. I
          tzw łapczywe jedzenie, jakby miało za chwilę dostać nóg i uciec z talerza. No i
          paznokcie obcietę znajdujące się na podłodze . I zapach ciała u niektórych
          osób, choćby nawet sie spryskały najdroższymi perfumami, albo kąpały co chwilę
          to i tak ich czuć.

          --
          dzieci
          śliczności moje
    • 04.05.07, 14:57
      Co się tyczy mojego męża i synka - nie brzydzę się niczego.
      Co się tyczy obcych, brzydzę się:smrodu potu, zaniedbanych stóp, tłustych
      włosów,mlaskania, siorbania, brudnych paznokci,zepsutych zębów.i.t.p
      Ot taka ze mnie delikutasińska.....big_grin
    • 04.05.07, 15:19
      mój bliski nie mlaska, nie beka, nie dłubie w nosie.Dziwne, bo mnie się to
      zdarza, choć staram się nie robić tego w towarzystwie.

      Ale mdłości dostaję czując trawiony alkohol i smród potu, zwłaszcza "starego",
      pomieszanego z "zapaszkiem" nie mytych części ciała poniżej pasa.Zwłaszcza osób
      starszych (inny smród??).Brrr...

      Wszystko może na starość się wydarzyć ale wiek nie zwalnia od mycia.Mam
      nadzieję, że pamiętać będę o tym także po 50-tce pomimo sklerozy i innych
      chorób...

      Te zaślinione kąciki ust i smród z paszczy też mnie brzydzą.I kupy psie.Po
      zimie - bleee.Właściciele piesków nie sprzątający po nich powinny dla zasady
      przynosić je na bucikach do domku.
      --
      prezerwatywy nie zapewniają bezpieczeństwa w 100%.Mój znajomy miał założoną
      prezerwatywę, a mimo to potrącił go samochód.
      • 04.05.07, 15:50
        Ach przypomniało mi się do kompletu moja córka fiksuje na widok łupieżu.kolega
        pochylił się jej nad zeszytem i wysypał - skończony.był skłonna przynieść mu
        nizoral....miała czarną bluzkei sypnął-tragedia
    • 04.05.07, 16:03
      Gąbka do kąpieli.. jeśli mam tylko cień podejrzenia, że ktoś z domowników
      używał mojej od razu wyrzucam i kupuję nową..
    • 04.05.07, 22:46
      Musze Wam powiedziec ze wzruszył mnie ten moj wąteczek.Bo wyznaje teorie,ze
      wlasnie takie male ludzkie dziwactwa tworzą osobe-jedyna w swoim rodzaju-
      niepowtarzalną.
      I bardzo ale to bardzo ucieszyla mnie koleżanka ktorą brzydzą klamki.Na
      szczeście udalo mi sie jakos przepedzić te fobię ale 5 lat na Uczelni wspominam
      jako horror.Zawsze otwiralam drzwi,naciągając rekaw na dłon a w lecie nosilam
      apaszki i tą apaszka otwieralam.Generalnie to czekalam az ktos otworzy./W ten
      oto sposob poznalam moja cudowną koleżanka gdy obie czekalysmy az ktos otworzy
      bo obie nie moglysmy sie przemoc zeby zlapac tę cholerna klamke smile
      --
      "Mniej nerwów mnie kosztuje izolacja od ludzi niż akceptowalne społecznie
      funkcjonowanie z nimi"( by Triss)
    • 04.05.07, 22:53
      Brzydzę się czyichś włosów na mojej szczotce i nieobciętych paznokci u stóp
      mojego męża.I w ogóle - stóp mojego męża smile
      • 04.05.07, 23:12
        Mathiola-przybij piątke!
        bach!
        mam to samo...
        --
        "Mniej nerwów mnie kosztuje izolacja od ludzi niż akceptowalne społecznie
        funkcjonowanie z nimi"( by Triss)
        • 04.05.07, 23:24
          tez sie brzydze stop mojego nie-meza. i nigdy nie wejde do publicznej ubikacji, chocbym miala sie posikac. koszmar przezywalam w cizy bo chodzilam do szkoly a siku chcialo mi sie strasznie czesto, przetrwalam to, ale teraz za nic tam nie wejde.
          • 04.05.07, 23:55
            nikt nie ma mojego świra-zmartwiłam się jednak
    • 05.05.07, 01:08
      Też nie lubię widoku stóp, męża w szczególności, swoje i dzieci toleruję.
      Niezależnie od stopnia zadbania.
      Mój wstręt budzą też obcięte paznokcie i ogólnie długie paznokcie u meżczyzn
      (brr..) oraz wymiociny - wykręca mnie na drugą strone już sam zapach, nie
      jestem w stanie sprzątnąć nawet po dzieciach.
      --
      Michał
      Bartek
      gg 2748989
      • 06.05.07, 08:36
        "Też nie lubię widoku stóp, męża w szczególności" to samo babsee "przybij
        piatke" a co w tych stopach jest nie tak? Oglądalam w nocy i nad ranem stopy
        mojego faceta i sa ok. Czy Wasi Panowie mają jakieś wyjątkowe? inne? Czy same
        stopy jako stopy Was generalnie odrzucaja? Mnie obrzydza zapach spermy ,
        dlatego nie znam jej smaku, ble ble ble ble
        • 06.05.07, 09:16
          No tego to już nie łapię... nigdy facetowi laski nie zrobiłaś?!
          • 06.05.07, 09:36
            > No tego to już nie łapię... nigdy facetowi laski nie zrobiłaś?!

            No, ale za to stopy mężowskie lubi i się dziwi że można nie lubić smile
            A można nie lubić, ja nie lubię cudzych stóp, męskich szczególnie i co?
          • 06.05.07, 10:29
            Nawet jak starałam się zrobić to na samą myśl że może mieć wytrysk odechciewalo
            mi sie dalszej pracy ((((((((((((
    • 05.05.07, 23:18
      1. Krzaczory pod pachami, w miejscach intymnych i na nogach
      2. Długie, żółte pazury u stóp
      3. Drapiące pięty
      4. Czarne, nadkruszone zęby w pysku
      5. Przepocona koszulka z wczoraj zbryzgana dzisiaj wodą kolońska typu "Brutal"
      6. Gadanie podczas jedzenia w taki sposób żeby cała zmielona zawartość była
      widoczna
      7. Charkanie i spluwanie zielonymi glutami

      --
      tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10716;33/st/20070221/n/Piterek/dt/6/k/976b/age.png[/image]
      • 06.05.07, 00:23
        A u mnie rowniez obrzydzenie do wlozenia nogi do nie mojego buta. Jak bylam
        mala to nie moglam z tego powodu wypozyczac lyzew na lodogryfie, tylko
        zakupilam i targalam swoje. To samo na kreglach, wole rzucac w skarpetach.
        I nienawidze odoru porannego z pyska i tego odoru jak ktos wypije kawke i
        zapali papierosa rownoczesnie . Ale wali pozniej, fuuuuuuuu
      • 06.05.07, 00:58
        big__mama napisała:

        > 1. Krzaczory pod pachami, w miejscach intymnych i na nogach
        > 2. Długie, żółte pazury u stóp
        > 3. Drapiące pięty
        > 4. Czarne, nadkruszone zęby w pysku
        > 5. Przepocona koszulka z wczoraj zbryzgana dzisiaj wodą kolońska typu "Brutal"
        > 6. Gadanie podczas jedzenia w taki sposób żeby cała zmielona zawartość była
        > widoczna
        > 7. Charkanie i spluwanie zielonymi glutami
        >

        uśmiałam się do łez........o rany smile))))
      • 06.05.07, 21:41
        Ja brzydzę się resztkami jedzenia na wąsach. Fuj. Muszę znosić ten widok prawie codziennie jedząc śniadanie w pracy, w towarzystwie mojego wąsatego współpracownika.
    • 06.05.07, 09:16
      To co powinno się robić za zamknietymi drzwiami łazienki:
      - wydalanie (w przypadku dziecka nie)
      - obcinanie paznokci
      - pawie
      - włosy na sitku czy gdziekolwiek
      • 06.05.07, 09:56
        w wykonaniu faceta osobistego - nic mnie nie obrzydza
        odkrycie tego faktu, było dla mnie dość zaskakujące


        --
        Lou & Andy
    • 06.05.07, 10:32
      "Też nie lubię widoku stóp, męża w szczególności" to samo babsee "przybij
      piatke" a co w tych stopach jest nie tak? Oglądalam w nocy i nad ranem stopy
      mojego faceta i sa ok. Czy Wasi Panowie mają jakieś wyjątkowe? inne? Czy same
      stopy jako stopy Was generalnie odrzucaja?

      Napisałam to gdzieś w srodku, podnosze bo może mi napiszą coś niecoś na ten
      temat ))))))
      • 06.05.07, 11:34
        Stopy męskie do pięknych nie należą same w sobie i do tego jeszcze najczęściej
        mają tendencję do wydzielania niemiłych woni, że się tak dyplomatycznie wyrażę,
        więc za co je lubić? Są inne członki na ciele mojego męża, ktore darzę
        atencją smile Stopy napawają mnie odrazą.
      • 06.05.07, 14:01
        Owszem.Wszyskie stopy mnie obrzydzają.Męska stopa w sandale powinna byc
        ustawowo zabroniona.Ostatecznie na plazy lub deptaku nadmorskim.
        ps.co do pozostalych zakończeń-brak zastrzeżeń smile

        --
        "Mniej nerwów mnie kosztuje izolacja od ludzi niż akceptowalne społecznie
        funkcjonowanie z nimi"( by Triss)
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.