Dodaj do ulubionych

Jak wzbudzić zazdrość męża?

14.06.07, 12:10
Chciałabym, aby mąż bardziej zwracał na mnie uwagę, tzn. starał się o mnie,
zwracał uwagę na mnie jako kobietę, a nie tylko żonę. Sam czasem daje mi do
zrozumienia, że podoba się innym kobietom. Mam wrażenie, że jest tak pewny
mojej miłości (i słusznie), że przestał się kompletnie starać. Jak wzbudzić w
nim troszkę zazdrości, jakieś praktyczne rady?
Edytor zaawansowany
  • 14.06.07, 12:16
    To zazdrość jest konieczna, żeby zaczął Cię postrzegać jako kobietę? Nie. Namów
    go na coś czego zazwyczaj nie robicie, np. nocną wycieczkę samochodem do lasu.
    Umówcie się jeszcze raz na "pierwszą randkę" - niech będzie dokładnie tak jak
    wtedy (no może oprócz zakończenia).

    Poza tym skup się bardziej na sobie (idź do kina nawet sama, na to, na co sama
    masz ochotę; przeczytaj rozwijającą książkę; wyjdź z domu na spotkanie z
    koleżankami, zapisz na jakiś kurs itp.)
  • 14.06.07, 12:28
    Hmmmm.... a moze zmien cos w sobie, nowa fryzura,kosmetyczka,lekka
    opalenizna,seksowna sukienka...Twoj maz oszaleje z zazdrosci..smile
    --
    NASZ Aniolek: Emilka 12.06.2006
    fotoforum.gazeta.pl/3,0,557853,2,1.html
  • 14.06.07, 13:25
    Byłam u fryzjera - nic nie powiedział, u kosmetyczki (zresztą chodzę
    regularnie)- też nic, opaliłam się delikatnie - zero reakcji, ubieram się ok,
    nie zwraca uwagi. Jestem zadbana, mam swoje zainteresowania, pracuję (i to z
    samymi facetami). No nie zwraca na mnie uwagi, przynajmniej tego nie okazuje.
  • 14.06.07, 13:29

    -- znam to..na taki model nie poradzisz!!!!!!!!ja zawsze tak mam,wracam pd
    fryzjera po totalnej przemianie ,a ten czy mam nowa bluzke........nie martw
    sie,najwazniejsze ze kochasmile
    kliknij na LAURA
  • 14.06.07, 13:32
    To dlaczego zwraca uwagę na inne atrakcyjne kobiety? Wściekam się wtedy na
    niego i zastanawiam, co z tym fantem zrobić?
  • 14.06.07, 13:30
    Proponowałam mu wspólny wyjazd na weekend, bez dzieci, nie podjął tematu,
    mówiłam, że może byśmy gdzieś wyszli sami, nic (wychodzimy czasami, ale tylko
    ze znajomymi, nie we dwoje, nawet wtedy nie słyszę żadnego komplementu).
  • 14.06.07, 13:45
    Może Cię nie kocha i nie jesteś w jego typie?
  • 14.06.07, 14:24
    Skoro wybrał mnie sobie na żonę, to oznacza, że mu się podobałam (szalał za
    mną), a nie zmieniłam się aż tak od tamtego czasu. To, że mnie kocha, wiem, bo
    życie codzienne to potwierdza. Właściwie tylko tego brakuje mi naszym związku,
    poczucia, że jestem dla niego atrakcyjną kobietą.

  • 14.06.07, 14:29
    Jak u Was z seksem? Czy oprócz tego, że nie czujesz się dla niego atrakcyjna
    uważasz, że on wykazuje mało inicjatywy także w innych sprawach dotyczących
    Waszej rodziny? Czy masz czasem wrażenie, że cały dom jest na Twojej głowie?
  • 14.06.07, 14:58
    Seks jest super, pomaga we wszystkich domowych obowiązkach, czasem przyjeżdża
    po mnie do pracy, jak ma czas.
  • 14.06.07, 15:13
    Czyli to "nie stara się" dotyczy tylko i wyłącznie braku komplementów? I
    sądzisz, że komplementy ze strony męża sprawią, że "poczujesz się atrakcyjna
    jako kobieta"? Obawiam się, że to tylko złudzenie.
  • 14.06.07, 15:55
    pola napisała:

    > Seks jest super, pomaga we wszystkich domowych obowiązkach

    O, to prawda! Zresztą, seks pomaga we wszystkim, nie tylko w obowiązkach wink

    A tak serio - zrób coś, żeby seks nie był super tak po prostu, ale żeby był
    urozmaicony, różnorodny, zaskakujący. Nie wiem, co tam Twój mąż lubi i jakie ma
    fantazje, więc podpowiedzi mbędą pewnie nietrafione, ale no nie wiem... może
    foodjob go zaskoczy? Jakieś atrakcje na pewno wymyślisz, ale zrób to sama,
    zaskocz go, a nie namawiaj. Też by mi się odechciało, jakbym miała słuchać wink
    --
    Bądź dobry - każdy, kogo spotykasz,
    prowadzi ciężki bój.
    /J.Watson/
  • 14.06.07, 13:49
    a mówiłaś np. że kolega z pracy zaprosił cie na kawe i bylo bardzo sympatycznie albo ze chyba bedziesz musiala z kolegami pojechac na kilka dni w delegacje

    Ja za to mam odwrotnie jak jakis facet sie za mna ogladnie albo kelner w restauracji usmiechnie to mina mojego meza mowi sama za siebie
  • 14.06.07, 15:59
    Ech, moj by tez w zyciu nie zauwazyl big_grin
  • 14.06.07, 13:46
    Zacznij sie umawiać z koleżankami i ich dziećmi, czasami wyjdź sama zostawiając
    go z dzieckiem, idź do kina - choćby sama, niech zobaczy że masz inne
    zainteresowania niż on.
    Zazdrość faceta nie musi wiązać się ze "zdradą" żony.
  • 14.06.07, 14:41
    Dokładnie Mynia_pynia!
    Można też czasem opowiedzeć męzowi o zachwyconym spotkaniem z Tobą dawno nie
    widzianym koledze smile Niech wie że podobasz sie innym.
    --
    >>Wyższa Szkoła Złudzeń i Nieuzasadnionego Zadowolenia z Własnych Dokonań<<
  • 14.06.07, 14:42
    Sluchaj, a mowilas mu ze czujesz sie niedoceniona jako kobieta itd?
    Bo ja bylam w podobnej sytuacji, po urodzeniu dzieci, kiedy czulam sie jak
    mleczarnia i zmieniarka do pieluch.
    Rozmowa (chyba bylo ich kilka) pomogla, maz zaczal sie bardziej starac o moje
    wzgledy. W sumie duzo nie potrzeba: czuly dotyk, poglaskanie po glowie, objecie
    na ulicy.
    Powiedz mu.

    --
    pozdrawiam,

    Edycia
  • 14.06.07, 14:46
    no jest wiele sposobów na wzbudzenie zazdrosci...
    - niech kolezanka poprzysyła ci kuszące smsy...a ty zapominaj ich kasowac
    - ubieraj sie wyzywajaco
    - usmiechaj sie do co bardziej przystojnych panów....

    ale to dośc sliskie zachowanie i łatwo przecholować...a wtedy on czyli mąż, moze
    ci rogów przyprawic, tak dla zazdrości, moze ci optyke przestawić, coby ci sie
    spojżenie naprostował, albo nawet moze sie rozwieźc...smile
    nie polecam....raczej proponyje zadac sobie pytanie jak rozbudzic jego
    porządanie,,,smile
  • 14.06.07, 14:53
    To jakieś pomylenie pojęć. Zazdrość to jedno, a adoracja wink to już coś innego.
    Jeśli chcesz tego drugiego musisz być atrakcyjna. Jeśli chcesz tego od własnego
    męża, musisz być artakcyjna ... nie tylko fizycznie smile ale i "duchowo". Czyli
    pewna siebie, niezależna, walcząca, egoistyczna, z dużym zapasem pomysłów na
    samodzielne organizowanie sobie czasu, zwłaszcza wolnego smile
    Ja wiem, że to brzmi strasznie, ale to najczystsza prawda.
    Kobiety oddane, poświęcające się..., wierne i niezłomne są ... nieciekawe dla
    swoich mężów; Zostań jędzą!
    --
    Kiedy wieczór pogodny, obserwuję niebo.
    Nie mogę się nadziwić, ile tam punktów widzenia
    W.Szymborska
  • 14.06.07, 15:03
    Tak, chodzi mi o adorację. Jest dla mnie bardzo istotna, potrzebuję tego.
    Faktycznie to nie mam swego prywatnego - nierodzinnego życia. Jestem ciągle
    pomiędzy pracą i domem, niewiele dla siebie. Żadnych wyjść z koleżankami, po
    pracy na kawę, czy zakupy, nie mam na to czasu, a może powinnam być trochę
    egoistyczna?
  • 14.06.07, 15:09
    BINGO!
    smile
    Wierz mi, wiem, co mówię smile
    Działa, od wieluuu lat smile)
    --
    Kiedy wieczór pogodny, obserwuję niebo.
    Nie mogę się nadziwić, ile tam punktów widzenia
    W.Szymborska
  • 14.06.07, 15:11
    A rady typu "udawaj, że kogoś masz" ..., są żenujące; Byłoby to poniżej
    godności ... i w ogóle uncertain
    --
    Kiedy wieczór pogodny, obserwuję niebo.
    Nie mogę się nadziwić, ile tam punktów widzenia
    W.Szymborska
  • 15.06.07, 09:48
    abosa, myślę, że masz wiele racji, pomyślę nad tym. Mąż przyzwyczaił się, że
    jest dla mnie wszystkim i może dlatego nie uważa, że potrzebna mi jakaś
    adoracja, bo przecież i tak jestem tylko jego.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.