Dodaj do ulubionych

o hodowli dzidziów - bez czego ani rusz :)

18.08.07, 17:30
natchniona watkiem troche o sloikach a troche o mleku chcialam zapytac
bez czego ABSOLUTNIE nie da rady wyhodowac z dzidzi kolejnego stadium
larwalnego smile
jest cala masa roznych "niezbdednikow" dzieciowych i w wiekszosci sciema
ale sa rzeczy, ktore po prostu musza byc i juz
jak dla - pampersy i dobre nosidelko
bez calej reszty poradzilabym sobie doskonale
ale moze to tez niekoniecznie? smile)
Edytor zaawansowany
  • 18.08.07, 17:39
    Jak to bez czego?Bez "cyca",hehe,nawet do 3roku życia.I dobrze
    byłoby stosować się do porad mądrej śp Tracy Hogg tudzież
    superniani wink
  • 18.08.07, 17:42
    czemu tracy hogg akurat? smile
    superniania o ile pamietam specjalizuje sie w nieco starszych upierdaskach z
    kolei, nie w niemowletach smile
  • 18.08.07, 17:43
    bez oborki, tudziez stodoly wink
    a tak naprawde to mnie ciezko byloby bez:
    pampersow, wozka, piersi mlekiem plynacej i chyba juz smile
    a i jeszcze bez mojej Kochanej Mamy smile)))
    --
    potwory dwa wink
    kwiatki wink
  • 18.08.07, 17:40
    Hodowla jest ciężka bez odskocznismile
    Wózek niezbędny i tabletki przeciwbólowe - jak dla mnie smile))
    --
    Spacja, shift i alt mocno nie domagające. Sorkismile
    fotoforum.gazeta.pl/72,2,621,59476215.html
  • 18.08.07, 17:58
    bez odpoczynku od tych dzidziów smile
  • 18.08.07, 17:59
    Do tego co juz napisałyście dodałabym ręczniki papierowe. Bez nich
    latałabym wiecznie z mokrymi ścierkami (nie cierpię ich).
    --
    Mama trochę zabiegana smile
  • 18.08.07, 18:17
    Pampersy, chusteczki nawilżane i jakieś Mini Mini, czy inny Cartoonwink
    PPPP
  • 18.08.07, 18:25
    leżaczek jak była maleńka i klatka = kojec jak już sama łazi i
    uczieka z leżaczka. Pakuję do kojca i wychodzę do drugiego pokoju
    policzyć do dziesięciusmile
  • 18.08.07, 19:07
    Bez łóżeczka, wózka.
    Bez mleka, obojętnie jakiego, moim wystarczało krowie.
    Pampersy rzacz względna, tetra obskoczy.
    Bez ubranek - niekoniecznie tych firmowych, bawełniane śpiochy i kaftaniki wystarczą.
    To by było na tyle.
    Słoiczka w życiu nie kupiłam, a jak raz dostałam, to dzieci się chwycić nie chciały.
    Nic dziwnego, jadły normalne zupy, które miały smak.


    --
    kinder-niespodzianka
  • 18.08.07, 19:04
    Cyc (do wiszenia na nim z małymi przerwami), pampersy i wózek, bo
    dzidź w dzień spał tylko na dworze (deszcz nie deszcz, mróz nie
    mróz, tak...). Nosidełko absolutnie się nie przydało, bo dziecko po
    włożeniu weń dostawało histerii (tak samo było po włożeniu smoczka w
    dziób).
  • 18.08.07, 19:16
    Pampersy, mleko modyfikowane, butla, smoczek.
  • 18.08.07, 19:18
    i chusteczki nawilżane. Komfort jakich mało.
  • 18.08.07, 19:22
    bez taty owego "dzidzi" uncertain
  • 18.08.07, 19:26
    Wlasnie tata dzidzi - b potrzebny i pozadany a razem z nim paczka
    kalmsow lub kilka flaszek tequilli (na wieczor jak dzidzia juz
    slodko spi)
    --
    And so, you see, alpha mums turn parenting into a serious issue and
    motherhood into martyrdom, and the result is that nobody has any fun.
  • 18.08.07, 20:04
    Oj moofka po raz pierwszy w życiu forumowym się z Tobą zgodzę.
    Dodam jeszcze:
    mleko modyfikowane+butla,
    wózek, co by dziecko już nie nosidełkowe uziemić,
    i moją najukochańszą Mamę, która zajmuję się czasami dzidziwink)

    --
    Już prorok Kononowicz mówił, że "nie będzie niczego" tongue_outPP
    by Chloe30
  • 18.08.07, 21:31
    nie wiem jak wyhodowałam starszą bez chusty non stop ( no fakt była tylko jedna
    więc chusta "czasami" tylko sie przydawała.. )
    młody przytulasny więc chusta niezbędna nawet jako ratunek przed nadmiernie
    chetną do przytulana brata starszą siostrą big_grin

    do tego mokre chusteczki i pampersy. i wsio big_grin
    --
    Aga mama Ani(16.06.04) i Franka (30.08.06)
    kocham, przytulam,noszę czyli o chustach wszystko
  • 18.08.07, 21:45
    zdecydowanie bez ojca, w stronę którego w sobotni poranek można
    ryknać zza drzwi wejściowych "będę na kąpanie" i uciec w siną
    daaaaaal............... smile)

    a tak szczerze, życie ratowała mi suszarka do włosów oraz hamaczek,
    w którym zabujaliśmy go na piątą fazę REM z kilkanaście razy w
    czasach totalnego braku nadziei, że kiedykolwiek jeszcze uśnie.
    --
    "jeśli stajesz przed wyborem między poczuciem winy i żalem, zawsze
    wybieraj poczucie winy."
  • 18.08.07, 21:49
    ojce, mamy sie nie licza - sie ich za piijądze nie kupuje tongue_out
    jak wyglada hamaczek dla dzieci?
  • 18.08.07, 22:02
    to jest chusta bebelu, niby standardowa, a jednak łączy w sobie dwie
    funkcje, równie dobrze może być hamaczkiem. dlatego nazywa się
    idiotycznie: bebelu hamalu wink)
    --
    "jeśli stajesz przed wyborem między poczuciem winy i żalem, zawsze
    wybieraj poczucie winy."
  • 18.08.07, 22:04
    g..no prawda. zadne bebelu, a bebelulu hamalu, jeszcze bardziej
    idiotycznie! wink
    --
    "jeśli stajesz przed wyborem między poczuciem winy i żalem, zawsze
    wybieraj poczucie winy."
  • 18.08.07, 22:08
    Właściwie to kiedyś dawno temu nie było tych rzeczy bez których tak
    trudno teraz sobie poradzić w wychowaniu. Kiedy jestem w
    hipermarkecie, półki aż wyginają się od tych wszystkich nowości, a
    ludzie chętnie kupują, ale co wiekszość kupuje hurtowo?
    Słoiczki...wygoda i jeszcze raz wygoda i wcale się nie dziwię,
    jednak ja ich nie podawałam dziecku. Co ciekawe używałam pieluch
    tetrowych, teraz daję tetrę w domu, a pampka na spacer i w nocy.
    Bez czego bym się nie obeszła?Bez wózka, łóżeczka i krzesełka do
    karmienia. No i wygodą jak dla mnie są chusteczki nawilżające, które
    nagminnie mój maluch uzywa bo to brudasek strasznysmile
    Pozdr.
  • 18.08.07, 22:35
    bez Mamuni i męża, ktorzy wielokrotnie ratowali mnie od obłędu.Ale
    skoro Zalożycielka Wątku ma na mysli dobra materialne:
    pampersy,Humana,smok,spiworki szyte przez Babunie(do dzis w nich spi
    a ma juz 3 lata smilepiosenka Ceserii Evori, ktora potrafila uspic
    dzidka bezblędnie i uspokic w dzikich atakch placzu( puszczana
    wczesniej brzuchowi od 7 mies. zdala egazmin i potwierdzila mądre
    teorie naukowcow)
    "Mniej nerwów mnie kosztuje izolacja od ludzi niż akceptowalne
    społecznie funkcjonowanie z nimi"( by Triss)
  • 18.08.07, 22:36
    I melisa Herbapolu pita przez mamuske!
    --
    "Mniej nerwów mnie kosztuje izolacja od ludzi niż akceptowalne
    społecznie funkcjonowanie z nimi"( by Triss)
  • 18.08.07, 22:48
    ekhem...
    gratulować?wink))
    --
    Gdyby kózka nie skakała, to by ślimak pokaż rogi...wink
  • 18.08.07, 22:54
    Bez pralki automatycznej !!!

    --
    Olusia
    My
  • 19.08.07, 00:11
    Nie da się:
    - bez kawy
    - bez pampersów
    - bez babci tongue_outPPP

    --
    "Kotula (...) ja nie wiem co Ty robisz, ale powodujesz wydzielanie się
    przeróżnych płynów big_grin" - by Bellisprimum
    Nas Troje
    Klub Matek Wyrodnych
  • 19.08.07, 01:22
    > Nie da się:
    > - bez kawy

    Tak! Bez kawy się nie da, to przede wszystkim.
    Poza tym: bez wózka, pampersów i sprawnie działającego centralnego ogrzewania
    (głupi pomysł - rodzić dzieci w zimie smile).
  • 19.08.07, 09:11
    bez pampersow
    i tylko bez nich uncertain
    no, jeszcze wozek
    poza tym nic sie nie przydalo
    ani łózeczko
    ani butelki
    ani "centrum rozwojowo-edukacyjne dla niemowlat" (mata znaczy)
    --
    Kobieta, która jęczy w nocy, nie warczy w dzień
  • 19.08.07, 10:32
    Pewnie można się obejść bez wszystkiego prócz piersi czy butli ale...
    Dla mnie objawieniem są pampki (czyli jednorazówki generalnie) i
    chusteczki nawilżane. Za każdym razem jak przewijam obesrańca mam
    poczucie komfortu i współczuję naszym przodkiniom zaopatrzonym w
    tetrę i franię albo zgoła i tarę nawet sad
    I wózek był nam bardzo pomocny na etapie świrowania z usypianiem
    dzidziola wink
    --
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=67107158

    czyli "Spieprzaj, dziadu !" według Wyborczej tongue_out
  • 19.08.07, 14:45
    1)Lozeczko,jak dziecko zaczyna sie przewracac na
    boki,siadac,raczkowac-bez tego ani rusz!
    2)Fotelik samochodowy.
    3)Wozek-nie wyobrazam sobie w jednej rece niesc zakupy,a w drugiej
    kilkukilogramowe dziecko
    --
    NASZ Aniolek: Emilka 12.06.2006
    fotoforum.gazeta.pl/3,0,557853,2,1.html

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.