Swietny pomysl. Sama jestem mama 4 letniego chlopaka. Pierwsze trzy
lata macierzynstwa spedzilam za granica. Wiem jak to jest nie miec
nikogo kto moglby choc na chwile nas zastapic. Synek chodzi do
przedszkola od 9 do 16. Po 16 spedzam z nim czas. Mamy dom z ogrodem
i las kilka ulic dalej. Synek czesto powtarza ze chcialby sie z kims
pobawic. Mysle ze takie dwie godzinki zabawy z nowym kumplem to
frajda. Mieszkamy na Boernerowie, Bemowo. Chetnie sie spotkamy.
pozdrawiam
Kasia
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.