Komentarze do artykułu

Co robić, gdy pracodawca łamie prawo

Do redakcji wciąż wpływają listy od mam, których pracodawcy łamią prawo. Jak postępować z takim szefem?

Nie mierz wszystkich jedną miarą! Dodaj do ulubionych


Ja się do macierzyństwa przygotowałam świetnie organizacyjnie -
wiedziałam, że mam babcię i dziadka, którzy się zajmą na codzień,
pomogą. W ciąży nie brałam zwolnień, 2 tygodnie przed urodzeniem
dziecka poszłam już na urlop, żeby wcześniej wrócić, wskutek czego
po porodzie siedziałam w domu tylko 12 tygodni. Gdyby moje szefostwo
(nakręcane przez 40-letnie panie, których zegar biologiczny tykał, a
dawcy nasienia brak lub wkraczające z hukiem w klimakterium) nie
dało się ponieść stereotypowi, do dziś pewnie mieliby ze mnie
pożytek, to "śmiałam" zajść w ciążę po 5 latach pracy, nie załapałam
się na półroczny urlop macierzyński, który przysługiwałby mi jeszcze
gdybym "zaciążyła" 3-4 miesiące wcześniej, nie chciałam od nikogo
pomocy i z wielkim brzuchem zasuwałam po schodach z górą
segregatorów, sama sobie nosiłam krzesła, przestawiałam meble,
udawałam świetne samopoczucie, choć czułam się fatalnie (miałam w
ciąży cholestazę - to takie bardzo niebezpieczne schorzenie związane
z wątrobą), ogólnie nie narzekałam i przepraszałam, że żyję? I co?
Niby to wszyscy sobie beze mnie dawali radę, jak mnie nie było, a po
powrocie popracowałam miesiąc i dostałam propozycję nie do
odrzucenia "pół etatu", co w praktyce oznaczało "won". Zabrano mi
wszystkie obowiązki i wykończyło mnie "nicnierobienie". Tak się
załatwia ludzi. Ostentacyjnie dano mi "na szkolenie" dziewczynę,
którą wcześniej przygotowywano do przejęcia mojego stanowiska.
Traktowano mnie jak piąte koło u wozu, czułam się jak śmieć. Byłam
otwarta na każdą formę współpracy, nawet będąc na macierzyńskim
mogłam spokojnie pracować przez internet, ale to dla firmy było nie
do pojęcia, bo tam do tej pory liczy się "siedź na tyłku i sprawiaj
dobre wrażenie". Moje odejście z pracy przypadło na ciężki okres dla
poszukiwaczy pracy. Miałam przechlapane. Więc jak widzę, że ktoś
pisze, że kobieta tylko chyha na złapanie stałej posady i chce zaraz
zajść w ciążę, bzdura !!!
Przeczytaj całą dyskusję
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Oferty

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.