Dodaj do ulubionych

Pomóżcie: people are czy is?

19.01.08, 15:09
wiem, ze gdy rzeczownik ma końcówkę s wtedy jest are, gdy nie ma
jest is, ale muszę się upewnić
na pewno hair is
a czy people are?
--
Łobuziaki dwa-zimowosmile
Obserwuj wątek
    • adrianka00 Re: Pomóżcie: people are czy is? 19.01.08, 15:14
      > wiem, ze gdy rzeczownik ma końcówkę s wtedy jest are, gdy nie ma
      > jest is, ale muszę się upewnić

      to nie zalezy od koncowki, lecz od liczby: pojedynczej (is - jest), mnogiej
      (are-sa). people to ludzie, czyli liczba mnoga.
              • pade Re: jezus maria, przeciez to dla przedszkolakow 19.01.08, 17:00
                o jesuu, wytlumaczę zatem dokladnie, pisalam na forum w pośpiechu,
                bo robiliśmy ćwiczenia a ja po prostu zglupialam, zlapalam się we
                wlasne sidla bo tlumaczylam synowi, ze hair jest z is gdyż nie ma s
                na końcu bo taka jest zasada i koniec. On mi na to: w takim razie
                people też ma is, a ja, że nie bo are. Syn: no to co, następna
                zasada? A ja: kurcze, nie wiem, zapytam.
                Nie wiem o co Ci w ogóle chodzi. Myślisz, że w sobotę po poludniu
                nie mam nic innego do roboty więc zastanawiam się nad rzeczownikami
                nieregularnymi? Tak z nudów?
                Jak nie wierzysz, ze mam syna to zajrzyj do sygnaturkismile
                I skończmy ten dialog bo niczego nowego nie wnosi, dziewczyny juz mi
                odpowiedzialy, ja poszukalam dokladnego objasnienia w googlach i
                wystarczy.
                I na koniec, narząd nieużywany zanika, slyszalaś o tym?smile))

                --
                Łobuziaki dwa-zimowosmile
        • 18_lipcowa1 Re: jezus maria, przeciez to dla przedszkolakow 19.01.08, 17:39
          m.i.n.e.s napisała:

          > 18_lipcowa1 napisała:
          >
          > > widze ze czas na angielski dla poczatkujacych kolezanko
          >
          > pouczyla wyspiara-cwaniara tongue_out

          a co ma do tego wyspiarstwo przepraszam?
          Jezyka angielskiego uczylam sie od podstawowki, przez cale liceum, a
          potem prywatnie.
          Jadac na wyspy znalam jezyk, nie mialam problemu z porozumieniem sie
          nigdzie, od razu dostalam prace po rozmowie PO ANGIELSKU - a teraz
          po prawie 2 latach umiem jeszcze lepiej - wiadomo praktyka.
          Niemniej pytanie to bylo na poziomie przedszkola- bo teraz takie
          rzeczy przerabiaja dzieci w przedszkolach, to jest naprawde baaardzo
          podstawowy angielski.
          • paulka25 Re: jezus maria, przeciez to dla przedszkolakow 19.01.08, 17:48
            18_lipcowa1 napisała:

            > m.i.n.e.s napisała:
            >
            > > 18_lipcowa1 napisała:
            > >
            > > > widze ze czas na angielski dla poczatkujacych kolezanko
            > >
            > > pouczyla wyspiara-cwaniara tongue_out
            >
            > a co ma do tego wyspiarstwo przepraszam?
            > Jezyka angielskiego uczylam sie od podstawowki, przez cale liceum, a
            > potem prywatnie.
            > Jadac na wyspy znalam jezyk, nie mialam problemu z porozumieniem sie
            > nigdzie, od razu dostalam prace po rozmowie PO ANGIELSKU - a teraz
            > po prawie 2 latach umiem jeszcze lepiej - wiadomo praktyka.
            > Niemniej pytanie to bylo na poziomie przedszkola- bo teraz takie
            > rzeczy przerabiaja dzieci w przedszkolach, to jest naprawde baaardzo
            > podstawowy angielski.



            A przyszlo Ci do glowy, ze niektorzy w szkole podstawowej mieli rosyjki, w
            liceum uczyli sie np. francuskiego i mieszkaja np. w Austrii? I w zwiazku z tym
            nie znaja angielskiego? A skoro nie znaja to chyba normalne,ze zadaja pytania na
            poziomie wg. Ciebie przedszkola.


            --
            „Na boisku to ja w ogóle nie myślę, czyli można założyć, że jednak gram po polsku.”
            by Ebi Smolarek
            • 18_lipcowa1 Re: jezus maria, przeciez to dla przedszkolakow 20.01.08, 12:15

              >
              > A przyszlo Ci do glowy, ze niektorzy w szkole podstawowej mieli
              rosyjki, w
              > liceum uczyli sie np. francuskiego i mieszkaja np. w Austrii? I w
              zwiazku z tym
              > nie znaja angielskiego? A skoro nie znaja to chyba normalne,ze
              zadaja pytania n
              > a
              > poziomie wg. Ciebie przedszkola.
              >

              jakos ciezko mi to jest sobie wyobrazic, no ale masz racje
              >
          • syriana Re: jezus maria, przeciez to dla przedszkolakow 19.01.08, 17:50
            przesadzasz
            teraz takie rzeczy przerabia się w szkołach, a nie przedszkolach

            angielski jest zdaje się dopiero od 3 czy 4 klasy
            a jego znajomość chyba nie jest obowiązkowa wśród obywateli innych państw, czyż nie?

            Pade znać języka wcale nie musi
            wyobraź sobie, że żyją jeszcze ludzie, którzy na angielski w szkole się nie załapali
            a jeśli zna, ale nie używa na co dzień to zupełnie naturalnym jest, że gramatyka
            się ulatnia, tym bardziej takie niuanse

          • m.i.n.e.s Re: jezus maria, przeciez to dla przedszkolakow 19.01.08, 18:42
            Wiesz mnie w przedszkolu nie uczono angielskiego, autorki postu
            pewnie tez nie.

            Z tego co moge sie domyslac jednym z jezykow jaki musiala sie uczyc
            byl rosyjski, nastepnym w kolejnosci pewnie niemiecki ( przynajmniej
            bylo tak u mnie).
            Czy ona ma obowiazek znac podstawy angielskiego i czy to jest powod
            by brak tej znajomosci jej wytykac.
            • 18_lipcowa1 Re: jezus maria, przeciez to dla przedszkolakow 20.01.08, 12:16
              m.i.n.e.s napisała:

              > Wiesz mnie w przedszkolu nie uczono angielskiego, autorki postu
              > pewnie tez nie.
              >
              > Z tego co moge sie domyslac jednym z jezykow jaki musiala sie
              uczyc
              > byl rosyjski, nastepnym w kolejnosci pewnie niemiecki (
              przynajmniej
              > bylo tak u mnie).
              > Czy ona ma obowiazek znac podstawy angielskiego i czy to jest
              powod
              > by brak tej znajomosci jej wytykac.

              wydaje mi sie ze podstawy powinien znac kazdy, mozna isc na kursy
              prywatne,itp
              ja tez mialam rosyjski w szkole, a angielki najpierw prywatnie,
              potem dopiero w szkole
              rozumiem ze mozna nie znac bardziej zaawansowanego slownictwa i
              gramatyki ale people are , is? to podstawa najprostsza jaka moze byc.
                • wieczna-gosia a dlaczego powinien znac kazdy? 21.01.08, 00:05
                  tzn nie przecze ze znajomosc jezykow raczej pomaga niz szkodzi, ale zasadniczo i
                  czysto praktycznie- dla mnie przekaz np. "people is hungry food please fast"
                  bylby calkowicie zrozumialy, chociaz kompletnie niegramatyczny smile co obola teze
                  jakoby kazdy powinien. Nie przecze, milo jest uslyszec cos gladkiego w wyrazie i
                  spojnego gramatycznie, ale nie przesadzajmy smile
                  --
                  opsesyjna.blox.pl/html

                  gosklec@poczta.onet.pl
                  • 18_lipcowa1 Re: a dlaczego powinien znac kazdy? 21.01.08, 12:33
                    wieczna-gosia napisała:

                    > tzn nie przecze ze znajomosc jezykow raczej pomaga niz szkodzi,
                    ale zasadniczo
                    > i
                    > czysto praktycznie- dla mnie przekaz np. "people is hungry food
                    please fast"
                    > bylby calkowicie zrozumialy, chociaz kompletnie niegramatyczny smile
                    co obola teze
                    > jakoby kazdy powinien. Nie przecze, milo jest uslyszec cos
                    gladkiego w wyrazie
                    > i
                    > spojnego gramatycznie, ale nie przesadzajmy smile

                    no wlasnie nie wydaje mi sie zebym przesadzala,
                    przesadzalabym gdybym wymagala od kolezanki tlumaczenia
                    symultanicznego albo zasad fizyki kwantowej po angielsku, a to sa
                    podstawy, to wszystko z is czy are to PODSTAWY
                      • wieczna-gosia Re: a dlaczego powinien znac kazdy? 21.01.08, 15:38
                        > Ale nadal nie wiem,czy twoja babcia zna podstawysmile

                        a ja nadal nie rozumiem dlaczego trzeba zban podstawy. Ja np po wlosku, ktorego
                        w zyciu sie nie uczylam dukam zlepkiem wyrazow (prego due pizza e spagetti
                        presto) i nie mam pojecia czy to jest poprawnie i gramatycznie wazne ze przekaz
                        jest jasny. Tez bys mi powiedziala ze mam znac podstawy? Specjalnie uzylam
                        wloskego gdyz go nie znam kompletnie, za to zna marghe i w razie czego podrzuci
                        poprawne brzmienie tego zdania smile

                        tak wiec nadal nie rozumiem po co znac podstawy czegos, czego jak widac uzywa
                        sie okazjonalnie smile bo jak sie uzywa na codzien to jak najbardziej znac i to nie
                        podstawy, uwielbiam dociekac dlaczego mowi sie tak czy inaczej, grzebac sie w
                        zawilosciach jezyka, co nie przeszkadza mi uzywac roznych jezykow z ktorych znam
                        tylko kilka slow, a o podstawach pojecia nie mam smile
                        --
                        opsesyjna.blox.pl/html

                        gosklec@poczta.onet.pl
          • dlania Re: jezus maria, przeciez to dla przedszkolakow 19.01.08, 19:31
            18_lipcowa1 napisała:

            > m.i.n.e.s napisała:
            >
            > > 18_lipcowa1 napisała:
            > >
            > > > widze ze czas na angielski dla poczatkujacych kolezanko
            > >
            > > pouczyla wyspiara-cwaniara tongue_out
            >
            > a co ma do tego wyspiarstwo przepraszam?
            > Jezyka angielskiego uczylam sie od podstawowki, przez cale liceum, a
            > potem prywatnie.
            > Jadac na wyspy znalam jezyk, nie mialam problemu z porozumieniem sie
            > nigdzie, od razu dostalam prace po rozmowie PO ANGIELSKU - a teraz
            > po prawie 2 latach umiem jeszcze lepiej - wiadomo praktyka.
            > Niemniej pytanie to bylo na poziomie przedszkola- bo teraz takie
            > rzeczy przerabiaja dzieci w przedszkolach, to jest naprawde baaardzo
            > podstawowy angielski.


            W jakich przedszkolach? Polskich?
            Siet! Musze sie natychmiast udac na korepetycje, bo mnie własne dziecko za rok
            dwa zawstydzi.

            --
            Gdzie siepodziały, tamte prywatki...
            Hej kolęda,kolęda!
            Anne
          • wieczna-gosia Re: jezus maria, przeciez to dla przedszkolakow 19.01.08, 21:57
            > Niemniej pytanie to bylo na poziomie przedszkola- bo teraz takie
            > rzeczy przerabiaja dzieci w przedszkolach,

            no wez nie przesadzaj smile specjalnie przejrzalam podreczniki do nauki
            przedszkolnej i wczesnoszkolnej smile do 3 klasy podstawowki problem sie nie
            pojawia lub pojawia jako gotowe zdanie bez tlumaczenia. Tzn people are nie jest
            przeciwstawiony person is...

            > Jezyka angielskiego uczylam sie od podstawowki, przez cale liceum, a
            > potem prywatnie.
            i po tylu latach nauki potrafilas sie dogadac- wow winszuje smile

            no, co ja poradze- nie lubie takiego wywyzszania- na szczescie im czlowiek
            lepiej zna jezyk, tym wiecej widzi w nim sprzecznosci i pytan, tym wiecej ma
            pokory- wszystko lipcowa przed toba smile
            --
            opsesyjna.blox.pl/html

            gosklec@poczta.onet.pl
            • 18_lipcowa1 Re: jezus maria, przeciez to dla przedszkolakow 20.01.08, 12:21
              wieczna-gosia napisała:


              > no, co ja poradze- nie lubie takiego wywyzszania- na szczescie im
              czlowiek
              > lepiej zna jezyk, tym wiecej widzi w nim sprzecznosci i pytan, tym
              wiecej ma
              > pokory- wszystko lipcowa przed toba smile

              nie wywyzszam sie i nigdy tego sama z siebie bym nie napisala
              napisalam to bo ktos okreslil mnie wyspiara cwaniara jakby probujac
              mi dopiec na zasadzie ze wymadrzam sie bo jestem w UK i pewnie tutaj
              dukajac ledwo nauczylam sie people are czy is
              wiec wyprowadzilam kolezanke z bledu iz tak nie jest ,
              co do lat nauki i dogadywania sie - mnie tez czekalo lekkie
              zderzenie z rzeczywistoscia tutaj, bo uczyc sie jezyka w PL, a mowic
              a Anglii to roznica, musialam sie osluchac z tym jezykiem, zrozumiec
              slownictwo ktore uzywaja np. w slangu, albo zupelnie inaczej niz ja
              sie uczylam w szkole, gdzie nacisk byl na gramatyke a nie sluchanie
              i mowienie, wiec i mi nie bylo latwo
              to wszystko
      • figrut Re: jezus maria, przeciez to dla przedszkolakow 19.01.08, 20:55
        18_lipcowa1 napisała:

        > widze ze czas na angielski dla poczatkujacych kolezanko
        Hmm.... Lipcowa, zdaje się, że rosyjski i fiński też znasz ? Ja znam, nie
        perfekt, ale dogadać się potrafię, więc myślę, że i Ty te języki znać musisz od
        przedszkola. Fińskiego nie wymagam, ale rosyjski znasz z pewnością na tyle, aby
        podstawowych błędów nie popełniać.....
        --
        Partner Leń i Egoista
        • 18_lipcowa1 Re: jezus maria, przeciez to dla przedszkolakow 20.01.08, 12:24
          figrut napisała:

          > 18_lipcowa1 napisała:
          >
          > > widze ze czas na angielski dla poczatkujacych kolezanko
          > Hmm.... Lipcowa, zdaje się, że rosyjski i fiński też znasz ? Ja
          znam, nie
          > perfekt, ale dogadać się potrafię, więc myślę, że i Ty te języki
          znać musisz od
          > przedszkola. Fińskiego nie wymagam, ale rosyjski znasz z pewnością
          na tyle, aby
          > podstawowych błędów nie popełniać.....

          a tu cie mam kolezanko, bo rosyjski mialam w szkole, umiem czytac,
          pisac i uzywam rosyjskiego na codzien bo mam w pracy paru Litwincow,
          Lotyszow i z nimi mowie po rosyjsku.
          heh,,,,
        • joanna.gr Re: jezus maria, przeciez to dla przedszkolakow 20.01.08, 14:04
          Firgut, ty też fińskiego się uczyłaś? smile))
          Ja miałam lektorat z fińskiego (na anglistyce), oczywiście do wyboru. A potem
          wyjechałam do Finlandii na wymianę studencką. Teraz co prawda
          umiałabym już tylko po fińsku poprosić o kanapkę z żółtym serem, tudzież mleko,
          powiedzieć gdzie mieszkam, dzień dobry, dziękuję...Ale bardzo mnie cieszy, kiedy
          natykam się na ludzi lubiących/znających ten język.
          --
          Otowąż była gdziebądź to bunkierzynka,w niej szczęściliła mroczniutka rodzinka.
          I była dzieńpodziennie pora, gdy tatko
          polewał swoim wypijatkom...
          A gdy roztwierał procentową butelkę wszyscy polewali jak tatko na potęgę...
          • figrut Re: jezus maria, przeciez to dla przedszkolakow 20.01.08, 23:42
            joanna.gr napisała:

            > Firgut, ty też fińskiego się uczyłaś? smile))
            > Ja miałam lektorat z fińskiego (na anglistyce), oczywiście do wyboru. A potem
            > wyjechałam do Finlandii na wymianę studencką. Teraz co prawda
            > umiałabym już tylko po fińsku poprosić o kanapkę z żółtym serem, tudzież mleko,
            > powiedzieć gdzie mieszkam, dzień dobry, dziękuję...Ale bardzo mnie cieszy, kied
            > y
            > natykam się na ludzi lubiących/znających ten język.
            Uczyłam i uczę nadal razem z córą, choć to bardzo problematyczny w Polsce język,
            gdyż nigdzie nie można dostać samouczka do tego języka. Moja córa wpadła w trans
            nauki fińskiego, a ja załapałam razem z nią, kiedy miałam ją przepytywać, więc
            zaczęłyśmy uczyć się razem. Wszystko zaczęło się od Kalevali, którą moja córa
            koniecznie chciała przeczytać w rodzimym języku i zaczęła wpadać na fińskie
            forum, aby zacząć przygodę z językiem od Finów, którzy bardzo miło przyjęli do
            swojego grona Polki, które chcą się uczyć ich języka. Pierwszym słowem którego
            znaczenia szukałam po necie było "terve" big_grin Takie proste, a dla Polaków takie
            dziwne. Moja córa zamarzyła sobie wyjazd do Finlandii i w tym roku pojedziemy.
            Pierwszym krokiem było łyknięcie trochę języka, żebyśmy mogły się porozumieć.
            Teraz już możemy na zasadzie "Kali chcieć znaleźć mieszkanie" - dobre i to na
            początek, kiedy porządnych materiałów do nauki brak wink Znam też trochę
            szwedzkiego, ale tylko tyle, aby zrozumieć co do mnie mówią i wytłumaczyć
            językiem półmigowym o co mi chodzi. Pewnie bym szwedzkiego ni w ząb nie znała,
            gdybym znała angielski, ale sytuacja mnie zmusiła i poznać co nieco musiałam.
            --
            Partner Leń i Egoista
            • joanna.gr Re: jezus maria, przeciez to dla przedszkolakow 21.01.08, 14:23
              No to wspaniała przygoda przed wami, Finlandia jest cuuuudna.Taki trochę inny
              świat. Byłam tam co prawda zaledwie (aż?) kilka miesięcy, ale trochę
              pozwiedzałam, poznałam ludzi. Ta wszechogarniająca czystość...Piękne lasy,
              jeziora, echhhhh...Jedyny minus,że drogo raczej, na szczęście dostawaliśmy
              'kieszonkowe'.
              Fakt,trudno jest w Polsce o dobre materiały i dobry kurs. Uniwerki (ale tylko
              niektóre) mają lektoraty, na UAM jest filologia fińska. Nabór co drugi rok (to
              tak do wiadomości dla twojej córkismile). Nie wiem gdzie mieszkasz, w W-wie jest
              towarzystwo polsko-fińskie, do którego zresztą należę, choć dawno już nie byłam
              na spotkaniu sad
              Organizują imprezy, odczyty, spotkania z fińskimi pisarzami, ambasadorami,
              wyjazdy do Finlandii, no i przede wszystkim: organizują profesjonalne kursy
              fińskiego, a ponadto możesz zakupić u nich materiały do nauki.Polecam! W innych
              dużych miastach mają oddziały.
              A my, jak dziecię podrośnie, wybieramy się do wioski Muminków smile
              --
              Otowąż była gdziebądź to bunkierzynka,w niej szczęściliła mroczniutka rodzinka.
              I była dzieńpodziennie pora, gdy tatko
              polewał swoim wypijatkom...
              A gdy roztwierał procentową butelkę wszyscy polewali jak tatko na potęgę...
    • pade dziękuję dziewczyny:) 19.01.08, 20:54
      wstyd się przyznać,ale znalam kiedyś angielski w stopniu
      zaawansowanym (na polibudzie), niestety bylo to 10 lat temu i od
      tego czasu nie mialam do czynienia z tym językiem nic a nic
      stąd moje wątpliwości i pytanie do Was
      to byla po prostu chwila zwątpienia, oglupienie, nie wiem jak to
      nazwać
      uczę się teraz z synem, od początkusmile))
      przynajmniej sobie utrwalęsmile

      do lipcowej
      w przedszkolu dzieci uczą się kolorów i liczb, w drugim roku nauki,
      tak jest przynajmniej u mojej córy, o czasownikach i rzeczownikach
      moja czterolatka nie ma na razie pojęcia
      może mialaś na mysli "wyspiarskie" przedszkola?smile
      --
      Łobuziaki dwa-zimowosmile
      • betty_julcia Re: dziękuję dziewczyny:) 19.01.08, 22:03
        Ewcia smile
        Ale ty sie nie tłumacz komuś kto jest złośliwy tylko dlatego ze
        potrzebuje dowartosciowaniasmile Gdyby wiedziała to albo nie
        wchodziłaby na wątek albo odpowiedziała na pytanie. JAsne jest ze
        skoro weszóła na wątek i nie odpowiedziała to znaczy ze nie wiesmile A
        to trzeba być wyjątkowa niemotą zeby tego nie wiedzieć ucząc sie w
        przedszkolu, szkole, studiach , prywatnie i gdzie tam jeszcze i na
        dodatek będąc w Angliismile Tak więc spoko, dowartościowała się i juz
        je lepiej, hi hi. A to czy to dla ciebie czy dla Dania to już nie
        jej interes.
      • zuzanka79 Re: dziękuję dziewczyny:) 19.01.08, 22:18
        Ja cię pocieszę, też nie potrafiłabym wytłumaczyć czy people are
        czy is, bo niemieckojęzyczna jestem. Ale to fakt, że jak się języka
        nie używa, to się zapomina. Ja w liceum cztery lata uczyłam się
        francuskiego i szło mi całkiem całkiem. Nawet maturę ustną z tego
        właśnie języka zdałam na bdb, ale to był maj 1998. Dziś poza kilkoma
        podstawowymi zwrotami takimi tam codziennymi nie pamiętam nic, a o
        grmatyce to tylko wiem ... że jest. Człowiek nie jest alfą i omegą.
    • betty_julcia Dajmy spokój lipcowej 20.01.08, 14:49
      Dziewczyny, dajmu już spokók lipcowej bo się biedna dziewczyna
      zaperza coraz bardziej.
      Znalazła dziedzinę w której moze się wykazać bo liznęła angielskiego
      więc nie odbierajcie jej satysfakcji. Każdmy ma swojego konikasmile W
      tym przypadku są to podstawy angielskiego. Każdy mierzy swojąmiarą.
      Jeden wyśmiewa innych że nie znają podstaw bo sam na tych podstawach
      się zatrzymał. Inni mierzą wyżej...
      • 18_lipcowa1 Re: Dajmy spokój lipcowej 20.01.08, 15:07
        betty_julcia napisała:

        > Dziewczyny, dajmu już spokók lipcowej bo się biedna dziewczyna
        > zaperza coraz bardziej.

        z tego co widze to wy sie zaperzacie

        > Znalazła dziedzinę w której moze się wykazać bo liznęła
        angielskiego
        > więc nie odbierajcie jej satysfakcji.

        zycze kazdemu tlukowi byl liznal tego angielskiego choc w polowie
        tak jak ja....

        Każdmy ma swojego konikasmile W
        > tym przypadku są to podstawy angielskiego. Każdy mierzy
        swojąmiarą.
        > Jeden wyśmiewa innych że nie znają podstaw bo sam na tych
        podstawach
        > się zatrzymał. Inni mierzą wyżej...

        Wow, pojechalas
        nie wiem co odpowiedziec normalnie na ten podniosly manifest
        dokad ty mierzysz slonko?
        • betty_julcia Re: Dajmy spokój lipcowej 20.01.08, 19:35
          uuuu, siebie tłukiem nazywasz, mysśałam ze masz wieksze mniemanie o
          sobie, ale cóż, czas zmienia ludzi, widocznie doświadczenie
          zweryfikowało poczucie wartoścismile


          Jak to do czego zmierzam??? Do dostarczenia ci odrobiny rozrywki bo
          jak widać forum jest twoją główną rozrywką i wyczekiwanie na reakcję
          na twoje jak ci sie wydaje uszczypliwe odpowiedzismile
          • 18_lipcowa1 Re: Dajmy spokój lipcowej 20.01.08, 20:57
            betty_julcia napisała:

            > uuuu, siebie tłukiem nazywasz, mysśałam ze masz wieksze mniemanie
            o
            > sobie, ale cóż, czas zmienia ludzi, widocznie doświadczenie
            > zweryfikowało poczucie wartoścismile

            przykro mi w takim razie ze nie rozumiesz wypowiedzi tluka
            bo nie o tym pisalam i nie to mialam na mysli
            >
            >
            > Jak to do czego zmierzam??? Do dostarczenia ci odrobiny rozrywki
            bo
            > jak widać forum jest twoją główną rozrywką i wyczekiwanie na
            reakcję
            > na twoje jak ci sie wydaje uszczypliwe odpowiedzismile

            to tak jak Ty? czy sie myle?tez tu jestes., tez tu piszesz, tez
            probujesz byc uszczypliwa
            w czym jestes lepsza ode mnoe?
            • betty_julcia Re: Dajmy spokój lipcowej 20.01.08, 22:04
              Przeczytaj watek to moze do ciebie dotrze.
              Poza tym lepsza w uszczypliwosciach nie jestem od ciebie i na pewno
              nie dąże do tego. Bo uszczypliwością odpowiadam na uszczypliowść a
              nie na normalne pytania.
              • astarza78p Re: 21.01.08, 23:21
                Nie Ty jedna na wyspach mieszkasz (do lipcowej) i często zdarza mi
                się pisać z innymi ludźmi na emigracji, ale nie wiedziałam, że po 2-
                3 latach na wyspach może komuś się tak pomieszać, że ubliża rodakom
                w kraju? Poza tym po paru latach w Anglii gwarantuje Ci problemy w
                zrozumieniu Irlandczyka, akcenty i szybkość wypowiadanych słów mogą
                zmylić nie jednego ligwistewink
                Forumowiczka zapytała tylko czy are czy is...
                --
                Many that live deserve death. And some that die deserve life. Can
                you give it to them?...
                • 18_lipcowa1 Re: 22.01.08, 00:03
                  astarza78p napisała:

                  > Nie Ty jedna na wyspach mieszkasz (do lipcowej) i często zdarza mi
                  > się pisać z innymi ludźmi na emigracji, ale nie wiedziałam, że po
                  2-
                  > 3 latach na wyspach może komuś się tak pomieszać, że ubliża
                  rodakom
                  > w kraju?

                  ublizylabym tak samo jakby byla w Polsce


                  Poza tym po paru latach w Anglii gwarantuje Ci problemy w
                  > zrozumieniu Irlandczyka, akcenty i szybkość wypowiadanych słów
                  mogą
                  > zmylić nie jednego ligwistewink




                  > Forumowiczka zapytała tylko czy are czy is...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka