Dodaj do ulubionych

czy ktoś jest w stanie mi pomóc? długie...

17.09.03, 20:59
Kochane dziewczyny! Mam bardzo poważny problem i nie umiem z nim poradzić.
Sprawa jest bardzo poważna i dotyczy mojej siostry. Wyjechała do USA w wieku
16 lat, był tam mój ojciec, chciał dorobić i zamierzał wracać po roku, ale
po decyzji siostry zdecydował się tam osiaść, aby dziewczyna zdobyła
wykształcenie - liczył, że tam będzie miała lepiej. Ojciec dużo pracował i
miał tylko wieczory na "wychowywanie" córki, ale nie chodził na żadne
imprezy, lubił siedzieć w domu. Moja siostra za to miała dużo czasu i była
akurat w trudnym wieku, znalazła nieodpowiednie towarzystwo i wpadła w
alkoholizm. Trudno w to uwierzyć i my też długo w to nie wierzyliśmy, ale
ona miała z tym problem w tak młodym wieku. Poza tym łatwe zycie, wyjzady,
wcześnie rozpoczęte życie seksualne, itp. I tak była trudnym dzieckiem, a tu
jeszcze to. W USA mieszka też siostra mojej mamy, która starała się jej
zastępować matkę, ale na niewiele się to zdało. Mogła tylko pomóc w
przywożeniu i odbieraniu mojej siostry ze szpitala odwykowego, z policji,
itp. Moja siostra ma 27 lat i stacza się coraz dalej. Zdobyła wyszktałcenie,
pomimo częstych nieobecności (jest zdolną dziewczyną) i dobrą pracę. Nie
potrafi dostrzec tego, woli alkohol i takie towarzystwo, że lepiej nie
wspominać. Pieniędzy jej nie brakuje, jej pensja jest bardzo wysoka, pomimo
tego ostatnio moi rodzice musieli odbierać ją z lotniska, gdzie zatrzymała
ją policja. Była kompletnie pijana i próbowała przemycić gdzieś do Ameryki
Płd. narkotyki. Miała dostać za to 2000$. Na szczęście ci, co jej to zlecili
nie byli zbyt rezolutni i nie włóżyli narkotyków do jej torby.
Takich "kwiatków" w przeciągu tych lat było wiele aż sama się sobie dziwię,
że piszę to z takim spokojem. Od paru lat jest tam także moja mama, ale to
niczego nie zmieniło. Leczyła się, jak już wspomniałam parę razy, na pewien
czas był spokój i potem od nowa, picie, awantury, policja, podejrzane
towarzystwo. Ona nie zdaje się rozumieć swojego położenia, z jednej strony
inteligentna dziewczyna, a drugiej niedojrzała. Nikt nie jest w stanie na
nią wpłynąć, a nie możemy jej pomóc, póki sama się na to nie zgodzi.
Jesteśmy kompletnie bezradni. Jest jeszcze bariera językowa, co też utrudnia
dotarcie do odpowiedniej pomocy (moi rodzice znają słabo anielski, a ja
jestem w Polsce). Nie wiem, czy któraś z Was jest w stanie nam pomóc, jeśli
jednak znajdzie się ktoś, będzie to jakieś światło w tunelu.
Dziękuję Wam z góry za przynajmniej wysłuchanie.
Ulka
Edytor zaawansowany
  • goska_mama_kasi_i_gabrysi 17.09.03, 22:52
    Rozumiem co czujesz i bardzo mi smutno.
    Żeby pomóc Twojej siostrze, wydaje mi się, że nie powinniście chronić jej przed
    konsekwencjami jej picia. Trudne to bardzo i nie zawsze skuteczne. Powinno się
    doprowadzić do "kryzysu" u takiej osoby. Powinna na własnej skórze odczuć
    skutki swoich czynów.
    Tak sobie pomyślałam, może znajdziesz tu gdzie mieszkasz, jakąś grupę Al-Anon,
    albo AA i tam się popytasz?
    Jakby co, to pisz na priv.
    Pozdrawiam serdecznie smile
  • marta_s24 18.09.03, 09:01
    Zgadzam sie z tym co powiedziała Gosia. jeżeli będziecie jej pomagać w każdej
    sytuacji nic z tego nie będzie. Każdy alkoholik musi sie stoczyć aby
    zrozumieć, że ma problem z piciem. Jeżeli sam tego nie zrozumie i nie będzie
    chciał sobie pomóc wy pomagająć mu wyrządzacie mu raczej krzywdę i nie
    pozwalacie osiągnąć dna. Wiem że to brzmi okropnie, ale powiedą ci to samo w
    każdej grupie al-anon. Postępowanie twoje i twoich rodziców wskazuje na fakt
    współuzależnienia. Jeżeli naprawdę chcesz pomóc swojej siostrze to poprostu
    przestań jej pomagać. Smutne to ale prawdziwe i skuteczne i osobiście
    przerobione.
  • wb18 18.09.03, 09:17
    W każdym człowieku jest cząstka Boga, nikogo nie mozna odrzucic. Jedyną radą
    jest w takich trudnych ściezkach życia przyjaźnie towarzyszyć, powtarzać o
    tym, że się kocha. Może to nie znajdzie odpowiedzi, zrozumienia, czy
    odwzajemnienia ale takie postępowanie to wyciągnięta dłoń do pomocy i mocny
    fundament. I najważniejsze nie dawać wygody picia, nie usprawiedliwiać i nie
    pobłażać, jasne, szczere i nieustępliwe stanowisko. Każdy odpowiada za siebie,
    a jeśli czyni źle i głupio nie można ciągnąć go za rękę w lepszą stronę a za
    to mozna pokazać,że taka strona jest. A jaki potem będzie finał zależy od
    samego zainteresowanego
  • agusssek 18.09.03, 09:15
    urszk napisała:
    > moi rodzice musieli odbierać ją z lotniska, gdzie zatrzymała
    > ją policja. Była kompletnie pijana i próbowała przemycić gdzieś do Ameryki
    > Płd. narkotyki. Miała dostać za to 2000$. Na szczęście ci, co jej to zlecili
    > nie byli zbyt rezolutni i nie włóżyli narkotyków do jej torby.

    No jasne.... za pijaństwo ją zatrzymali???? Z samolotu to co drugi wypity
    wyłazi i to chyba nie jest powód, żeby dorosłego człowieka z lotniska odbierali
    rodzice....

    Zacząłam cierpieć na manię prześladowczą......
    Śmierdzi mi tu mamą julki wiktorii i jakiejś nawiedzonej trzynastokatki...
    Ale może się myle. Ale styl jakiś podobny.

    Jeśli tak, to przeprosze i naprawdę będzie mi przykro.



  • urszk 18.09.03, 22:44
    > Zacząłam cierpieć na manię prześladowczą......
    > Śmierdzi mi tu mamą julki wiktorii i jakiejś nawiedzonej trzynastokatki...
    > Ale może się myle. Ale styl jakiś podobny.
    >
    > Jeśli tak, to przeprosze i naprawdę będzie mi przykro.
    Nie wiem, moja droga, dlaczego ją zatrzymali i po co mój ojciec się po nią
    wybrał, jeśli żądasz szczegółów mogę się o nie wypytać. Ale jeśli historia
    mojej siostry wydaje Ci się nieprawdopodobna proszę, nie naśmiewaj się i nie
    porównuj mnie do jakiejś oszustki. Zamiast sprawiać mi przykrość mogłaś
    rozwiać swoje wątpliwości, prosząc np. gemmę o sprawdzenie ip. Jeśli chodzi o
    styl, to wybacz, że Ci nie trafiłam do gustu. Nie było to miłe, ale pewnie nie
    przemyślane, więc proszę, na przyszłość miej na uwadze konsekwencje swoich
    postów.
    Pozdrawiam
    Ulka, mama Julii (mam nadzieję, że Ci się źle nie skojarzy)
  • agusssek 19.09.03, 09:25
    urszk napisała:

    >Ale jeśli historia
    > mojej siostry wydaje Ci się nieprawdopodobna proszę, nie naśmiewaj się i nie
    > porównuj mnie do jakiejś oszustki.

    Urszk nie przyszło by mi do głowy naśmiewać się z Twoich problemów, Wyraziłam
    jedynie swoje wątpliwości.

    >Zamiast sprawiać mi przykrość mogłaś
    > rozwiać swoje wątpliwości, prosząc np. gemmę o sprawdzenie ip. Jeśli chodzi o
    > styl, to wybacz, że Ci nie trafiłam do gustu.

    Ooooo IP to można sobie łatwo "podmienić" pisząc gościnnie u koleżanki.
    A tutaj to już w ogóle nie o Twój styl chodzi, tylko o to, że ostatnie pojawiło
    się mnóstwo wstrząsających postów. Urszk Twój post też mną wstrząsnął. Gdyby
    tak nie było to
    bym się tak nie wkurzyła, że znowu ktoś se z moich uczuć jaja robi (i wychodzi
    na to, że nie musiałam)

    >Nie było to miłe, ale pewnie nie
    > przemyślane,
    No właśnie przemyślane, sprawdziłam, że niejaka Urszuk ma córkę Julkę (zbieg
    okoliczności..)

    > więc proszę, na przyszłość miej na uwadze konsekwencje swoich
    > postów.
    Dobrze psze pani....
    > Pozdrawiam
    > Ulka, mama Julii (mam nadzieję, że Ci się źle nie skojarzy)

    No właśnie się skojarzyło..., tyle że wczoraj.

    Ula, niniejsze dopiski przeczytaj proszę z punktu widzenia anonimowego
    internauty który czytał Twój post. Nie ma tu krzty złośliwości, próbuję jedynie
    przedstawić swoją linię obrony, nie ataku smile i pisane są z uśmiechem sympatii
    do Ciebie.

    Nie miałam zamiaru Cię urazić. Chciałam rozwiać swoje wątpliwości.

    Przepraszam i pozdrawiam serdecznie
    Agnieszka mama Ali.


  • cleo14 24.09.03, 01:24
    co mozesz zrobic? co moze zrobic twoj ojceic w USA i twoja ciotka? nic, tylko
    ja z tarapatow wyciagac dopoki twoja siostra nie wpanie w klopoty (DUI itp)
    wtedy sad kieruje na zajecia dla takich delikwentow i... to wszytsko. na sile
    do AA nie zacigniesz. a alkoholizm to nalog, trudno z nim zerwac. z dala od
    siostry jej nie pomozesz. jest doroslym czlowiekiem i sama odpowieada za swoje
    czyny. przykro mi ze sie martwisz, ale nie ma takiego prawa w USA, ktore
    kazaloby by alkoholikowi isc na odwyk, chyba ze sadownie bedzie wykazane ze
    dana osoba stanowi zagrozenia dla siebie i otoczenia. trzymam kciuki za twoja
    siostre, ty niewiele mozesz zrobic.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka