Obudzic sie w trumnie-boicie sie? Dodaj do ulubionych


Budzisz się. Jest ciemno. Podnosisz ręce. Opór. Zdajesz sobie sprawę, że
jesteś w trumnie. Masz jeszcze 1m3, a więc pozostało ci jeszcze pół godziny
życia. Krzyczysz, walisz rękami o wieko trumny, próbujesz się za wszelką cenę
uratować. Jesteś już bardzo osłabiony. Teraz dopiero zdajesz sobie sprawę, że
nikt cię nie słyszy, że nad tobą są tony ziemi. Coraz więcej śmiercionośnego
dwutlenku węgla. W twojej świadomości rodzi się myśl, że brakuje tlenu. Powoli
tracisz świadomość mózgu, przytomność. Umierasz....

Już w średniowieczu wiara w duchy podsycana była opowieściami o dziwnych
odgłosach wydobywających się z grobów lub krypt, w których spoczywali zmarli.
W takich wypadkach najczęściej po prostu wzywano księdza, który za pomocą
mniej lub bardziej racjonalnych praktyk odpędzał zło. Nikt nie myślał nawet o
tym, że w grobie może leżeć i umierać wciąż żywy człowiek. Później w czasach
rozwoju medycyny, zmarli często trafiali do prosektoriów, gdzie sporządzano
sekcje zwłok. Takie praktyki były długo zabronione i naukowcy wykradali trupy
z cmentarzy. I wówczas zdarzało się, że po pierwszych nacięciach wykonanych
skalpelem, "nieboszczyk" nagle ożywał. Właściwie do końca XIX wieku wiedza
medyczna wciąż była na tyle niedoskonała, że stan głębokiej śpiączki lub
letargu łatwo można było uznać za zgon. Z biegiem czasu coraz częściej
decydowano się na otwieranie grobów, z których dobiegały podejrzane odgłosy.
Jednak strach przed pochowaniem żywcem istnieje do dzisiaj.

Dawniej z obawy przed możliwością obudzenia się w trumnie, po śmierci kazano
sobie odcinać głowy, wbijać w nozdrza drewniane kołki, torturować ciało.
Bliscy często przez kilka dni przesiadywali przy zmarłym wypatrując oznak
życia. Elżbieta Orleańska nakazywała, by po śmierci "zaciąć dwa razy brzytwą
stopy". W Niemczech na przełomie XVIII i XIX wieku powstawały specjalne domy
pogrzebowe, w których zwłoki pozostawały pod nadzorem aż do pierwszych objawów
rozkładu. Trudno w to uwierzyć, ale również w dobie współczesnej odnotowuje
się wiele przypadków przedwczesnego orzeczenia zgonu i zakopywania ludzi
żywcem. Poniżej zamieszczamy kilka takich autentycznych historii.

----- Historia kobiety pogrzebanej w Niemczech jest chyba najbardziej
wstrząsająca. Zaraz po pogrzebie, grabarze zasypujący grób usłyszeli słabe
pukanie dobiegające z trumny. Przez 10 minut nasłuchiwali coraz słabszego
odgłosu pukania. Kiedy ucichło całkowicie - zasypali grób.
----- Pechowy wypadek zdarzył się w pewnej amerykańskiej rodzinie, której to
członkowie chorowali na wadę serca i posiadali swojego osobistego lekarza.
Jeden z mężczyzn był aktorem występującym w teatrze. Pewnego razu podczas
próby stracił przytomność, a przypadkowy lekarz, którego wezwano stwierdził
zgon. Pech chciał, że akurat w tym czasie rodzinny lekarz wyjechał w podróż.
Mężczyznę pochowano. Kiedy minęło kilka dni od pogrzebu lekarz wrócił z
podróży, a dowiedziawszy się o szczegółach śmierci swojego pacjenta stwierdził
duże prawdopodobieństwo nie śmierci, ale zapadnięcia w śpiączkę. Nie tracąc
nadziei grób odkopano, a przypuszczenia lekarza okazały się trafne. Było już
jednak za późno. Mężczyzna musiał obudzić się w trumnie, ponieważ miał
podrapaną twarz i klatkę piersiową. Umarł na wskutek uduszenia.
...ale czy na pewno? ----- Relacja amerykańskiego taksówkarza jest
nieprawdopodobna. Otóż ów mężczyzna podjechał pod wskazany adres po uprzednim
zgłoszeniu telefonicznym. Było już późno w nocy. Taksówkarz nie musiał długo
czekać, ponieważ po zatrzymaniu się do samochodu wsiadła młoda kobieta i
kazała zawieźć się na cmentarz. Gdy dotarli na miejsce, kobieta szybko
wyskoczyła z auta i pobiegła w głąb cmentarza nie zapłaciwszy za usługę.
Mężczyzna pobiegł więc za nią, lecz nagle stała się bardzo dziwna rzecz.
Kobieta zniknęła mu z oczu, po prostu rozpłynęła się w powietrzu. Zaraz potem
taksówkarz usłyszał przytłumiony głos dziecka dobiegający z głębi grobu. Razem
ze ściągniętą pomocą odkopał zakopane żywcem dziecko, które kilka dni temu
pochowano (dziecko zapadło w śpiączkę). Potem okazało się, że było to dziecko
kobiety, która jechała taksówką. Ona sama zaś była pochowana od kilku lat na
tym samym cmentarzu. Uratowała swoje dziecko.
----- Dużo szczęścia miała przywieziona do krematorium 81 - letnia kobieta.
Leżała ona już na wózku, którym miała wjechać do pieca krematoryjnego. Kiedy
jeden z pracowników zauważył, że poruszyła ręką, zatrzymał wózek.
----- Inny niesamowity przypadek dotyczy snu, który miała krewna zmarłej
niedawno kobiety. Śniło się jej, że zmarła obudziła się w trumnie i okropnie
się męczyła. Sprawa ta nie dawała jej spokoju, dlatego też kazała odkopać
trumnę i ją otworzyć. Jej sen potwierdził się, gdyż zmarła kobieta leżała w
całkowicie innej pozycji niż ją pochowano.
----- Tragiczny wypadek przydarzył się w przeddzień ślubu pannie młodej i jej
matce. Spały one w jednym pokoju, a ponieważ była wówczas zima, pokój był
ogrzewany piecem kaflowym. W dzień ślubu, ojciec panny młodej z zamiarem
obudzenia śpiącej córki i żony wszedł do pokoju, w którym spały i zauważył, że
żadna z nich nie daje znaku życia. Okazało się, że zatruły się czadem. Matkę
panny młodej zdołano uratować, ale ona sama zmarła. Zamiast ślubu odbył się
więc pogrzeb. Na cmentarzu grasowały w tym czasie hieny cmentarne (ludzie
okradający groby). Po świeżej ziemi wywnioskowali, że ktoś był tutaj niedawno
pochowany. Kiedy otworzyli trumnę, młoda dziewczyna miała podrapaną twarz i
klatkę piersiową. Musiała się więc obudzić, a potem udusiła się z powodu braku
tlenu.

Zdarzają się także przypadki odnajdywania szkieletów czy też rozkładających
się ciał leżących nieopodal trumny. Taki przypadek zdarzył się w USA, kiedy to
kilkanaście lat po śmierci młodej dziewczyny otworzono duży grobowiec
rodzinny. Szkielet dziewczyny leżał tuż przy drzwiach. Inny przykład to
odnalezienie gnijącego ciała pewnego mężczyzny leżącego na posadzce grobowca.
Mężczyzna najprawdopodobniej obudził się ze śpiączki cukrzycowej (lekarz
orzekł zgon bez oglądania chorego). Zmarły miał podrapaną twarz, połamane
paznokcie, pod którymi było mięso. Analiza zwłok wykazała także, że mężczyzna
aby przeżyć pił swój własny mocz.

Pogrzebanie człowieka żywcem jest związane z jeszcze innymi mrocznymi
zjawiskami jak np. postaciami zombie, czy wampirem. W haitańskim kulcie voodoo
używa się przecież wyciągu z pewnych roślin, które mogą spowodować pozorną
śmierć. Ludzie są więc pochowani żywcem, dopóki nie zostaną odkopani i poddani
środkom halucynogennym, stając się w ten sposób zombie. Podobnie ludzie
chorzy, którym stojąca na niezbyt wysokim poziomie medycyna nie dawała szans
na życie, byli zakopywani i zapominano o nich. Kiedy jakimś cudem nieszczęśnik
po obudzeniu się w trumnie zdołał się wydostać, był często uznawany za wampira
lub inną siłę nieczystą. Jeżeli uniknął egzekucji, czekało go życie na uboczu,
z dala od ludzkich osiedli.

Czy wobec niebezpieczeństwa pomyłki lekarskiej, która może sprawić, że
ostatnie chwile naszego życia będziemy spędzać w trumnie, nie powinniśmy się
jakoś zabezpieczyć przed taką ewentualnością? Czy pozbawione są sensu pomysły
umieszczania w trumnach butli z tlenem, telefonu lub innego środka łączności z
kimś "na górze"? A może lepiej po prostu być poddanym kremacji? W każdym razie
jedno trzeba stwierdzić na pewno: śmierć jest nieodłączną towarzyszką naszego
życia. Myśl o niej wywołuje nasz lęk, a jeszcze większy możemy odczuwać
wówczas, gdy pomyślimy, że moglibyśmy znaleźć się w podobnej sytuacji, jak
jedna z opisanych wyżej historii. A kto zaprzecza, ten kłamie.... Powziete z
innego forum...

Wierze i boje sie, mam z tym duzy problem, codziennie wieczorem o tym mysle i
boje sie zasnac...
Chyba zaczynam popadac w paranoje.
Przeczytaj całą dyskusję
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Oferty

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.