Dodaj do ulubionych

mieszkanie z rodzicami/teściami

26.06.08, 12:52
jestem ciekawa czy są na forum mamy mieszkające z rodzicami bądź
teściami i są ZADOWOLONE z takiego układu.

Ja i mąż mieszkamy z moimi rodzicami w domku jednorodzinnym. Mamy
jednak oddzielne mieszkania, odrębne kuchnie, łazienki. Układy są
bardzo dobre. Rodzice ogromnie nam pomagają. Wiele jest takich
sytuacji, kiedy sobie myślę jak byłoby nam ciężko mieszkać samym bez
nich.

Moi teściowie są też wspanialymi ludźmi i też bardzo pomagają
drugiemu synowi - czyli bratu męża i jego żonie (również mieszkają
razem).

tak sobie myslę, czytając inne wątki czy to jakiś ewenement, czy my
normalni jesteśmy wink

Cieszę się też bo widzę jak mój syn jest przywiązany do dziadków i
myslę, że taki wspolne mieszkanie wielopokoleniowej rodziny jest
ogromną wartością dla wszystkich.
Obserwuj wątek
      • rossa79 Re: mieszkanie z rodzicami/teściami 26.06.08, 13:43
        Wiesz, to tak jak u nas 4 lata do tyłu, jak żył jeszcze mój tato.
        też tak było fajnie, zgodnie, a jak ktoś opowiadał o dziwnych
        zdarzeniach w rodzinie, to mówiłam, że mnie to nie dotyczy,u nas
        nigdy! Ale niestety po śmierci taty wszystko się zmieniło. Teraz
        musimy się wyprowadzić mimo, że to nie rodzice nam, a my rodzicom
        pomagaliśmy. Najlepiej iść na swoje, teraz tego jestem pewna z
        perspektywy czasu. Pozdrawiam
    • marzeka1 Re: mieszkanie z rodzicami/teściami 26.06.08, 13:41
      "tak sobie myslę, czytając inne wątki czy to jakiś ewenement, czy my
      normalni jesteśmy wink"- chyba raczej rzadkość.Bo decydując się na takie zamieszkanie, musisz wiedzieć, co zyskujesz, a co tracisz.Dla ciebie wartością jest wielopokoleniowa rodzina, bliskość z dziedkami, ich pomoc.Dla innych- niezależność (ja osobiście wybrałam takie rozwiązanie).Najgorzej jest, gdy ktoś zamieszka z rodzicami/teściami, chce niezależności, niewtrącania się, a z drugiej strony oczekuje zajmowania się wnukami "bo obowiązek". Poza tym zauważyłam,że to chyba najczęstszy powó rodzinnych kłótni, niesnasek, dlatego ja wiem, że z własnymi dorosłymi synami i ich żonami w życiu nie zamieszkam.
    • skoobus być może... 26.06.08, 14:06
      ale nie zawsze jest tak fajnie. Ja mieszkam z teściową, która wciąż sie wtrąca i
      próbuje układać nam życie. Też mieszkamy w domu jednorodzinnym, mamy osobne
      mieszkania, mimo to jest fatalnie i dałabym wszystko żeby się stąd wyprowadzić.
      • spartanka4 Re: mieszkanie z rodzicami/teściami 26.06.08, 14:30
        mieszkamy u moich rodziców, mimo że mamy osobne piętro, tzn przejście i wejście
        wspólne, moja mama gotuje obiady, nie płacimy za nic, ani za wodę, prąd, węgiel,
        czyli powinno być super, no ale niestety nie jest, szukam pracy, bo teraz jestem
        na wychowawczym płatnym do lipca i jak coś znajdę to mamy zamiar się
        wyprowadzić. Zawsze chciałam mieszkać w domu ale mój tato to bardzo impulsywny
        człowiek i zbyt często dochodzi do spięć. Nie mogę doczekać się swojego
        mieszkanka i żałuję że tej kasy włożonej w ten dom nie odłożyliśmy, było by już
        tego sporo na strat
        --
        Urodzinki smile
    • wieczna-gosia Re: mieszkanie z rodzicami/teściami 26.06.08, 15:06
      mieszkalam pol roku z tesciami- bylo ok. Biore pod uwage mieszkanie z babcia,
      tylko musimy zadbac o to by przestrzeni bylo dosyc. Z tesciowa pewnie tez
      spokojnie bym dala rade, ale przestrzen- przestrzen jest sprawa kluczowa.
      --
      opsesyjna.blox.pl/html
      przez pierwsze dwa lata uczysz dzieci chodzić i mówić a przez
      następne szesnaście lat marzysz o tym żeby usiadły spokojnie i się zamknęły
      • clio_yaga Re: mieszkanie z rodzicami/teściami 26.06.08, 15:33
        wieczna-gosia napisała:

        > mieszkalam pol roku z tesciami- bylo ok. Biore pod uwage
        mieszkanie z babcia,
        > tylko musimy zadbac o to by przestrzeni bylo dosyc. Z tesciowa
        pewnie tez
        > spokojnie bym dala rade, ale przestrzen- przestrzen jest sprawa
        kluczowa.

        Ja w rozumieniu przestrzeni w takiej sytuacji widzę przestrzeń
        psychiczną, dawanie sobie prywatności, powietrza do oddychania. Nie
        trzeba z kimś mieszkać, aby tego brakowało.
        Natomiast dziecko może być przywiązane do dziadków niezależnie od
        tego czy się z nimi mieszka czy nie. Nikt nie zakazuje kontaktów
        anie spotkań, ja akurat mieszkałam z babcią, można powiedzieć, ze
        mnie wychowała, bo nie chodziłam do przedszkola, a moi rodzice
        pracowali, jestem jej za to bardzo wdzięczna, ale wcale jakoś
        szczególnie przywiązana do niej nie byłam. Nigdy nie miałam z nią
        idealnego kontaktu, długo by o tym pisać, pomimo wielopokoleniowej
        rodziny nie zapewniło to tej niesamowitej więzi, o któej pisze
        autorka.
    • ika_mama Re: mieszkanie z rodzicami/teściami 26.06.08, 15:15
      my mamy swoje pietro, rodzice swoje-placimy razem, gotuje sama, wieksza czesc domu sprzatam ja!!!! wtreniaja sie do wszystkiego- co z mezem mamy juz dosyc. Wkurza mnie najbardziej to, ze na naszym pietrze moi rodzice maja sypialnie, ktora mogliby miec u siebie bo maja do dyspozycji 4 pokoje, kuchnia plus lazienka. W ich sypialni chcialam urzadzic malemu pokoj lecz co nie moge bo maja takie widzimi sie, nie wiem jak ich przekonac...sad Chcemy miec drugie dziecko tylko gdzie go umiescic skoro w naszej sypialni brak miejsca na kolejne łóżkosad
      • wieczna-gosia Re: mieszkanie z rodzicami/teściami 26.06.08, 15:24
        wiem co mi jeszcze chodzi po glowie- zeby sie dobrze mieszkalo nalezy wykorzenic
        z obu rodzin swiadomosc co moje a co twoje. moja tesciowa i chwala jej za to-
        kompletnie nie znaczy terenu. nie bylo akcji "bo wy tu U NASmieszkanie" tylko po
        prostu mieszkalismy wszyscy razem. Nie ma twoje moje, jest nasze i to
        naszetrzeba podzielic tak zeby wszystkim bylo wygodniej. Jak sie czlowiek nie
        czuje na silach przyjac dziecko z rodzina to nie przyjmuje albo przyjmuje i
        zaznacza- to na chwile ale nie jestescie u siebie. jak sie oddaje dziecku pietro
        i mowi "mozecie tu mieszkac" to trzeba tez oddac mu czesc wladzy w domu i uznac
        ze moga miec tyle pokoi co my, moga je malowac na swoje kolory i moga miec
        dodatkowy chleb w kuchni a nie wszyscy jemy pytlowy bo jestesmy w moim domu.

        Moja tesciowa spokojnie znosila fakt ze ja sie zywilam Danio i mandarynkami bo
        reszta w ciazy rzygalam- nie usilowala mi powiedziec ze mam zjesc kurczaczka bo
        ona sie narobila tylko sie pytala rano kto bedzie jadl obad i tyle porcji robila
        a ja se przynosilam Danio smile
        --
        opsesyjna.blox.pl/html
        przez pierwsze dwa lata uczysz dzieci chodzić i mówić a przez
        następne szesnaście lat marzysz o tym żeby usiadły spokojnie i się zamknęły
    • pola.cocci Re: mieszkanie z rodzicami/teściami 26.06.08, 16:16
      A jak robicie z praniem, prasowaniem, gotowaniem, sprzataniem??? Ja
      dopiero zaczelam mieszkac z tesciowa i nie badrzo wiem jak sie
      zachowywac w jej domu. Nie chce zeby prala moje ciuchy, ona gotuje
      b. duzo i dobrze, a ja nie lubie ani jesc ani gotowac, ona jest
      maniaczka sprzatania, a ja zwolenniczka umiarkowanego porzadku.
      Zaznacze, ze nie mamy nic oddzielnego (oprocz sypialnii i lazienki).
      Jak wy robicie?
      --
      "Kochać się to nie znaczy patrzeć na siebie nawzajem, lecz patrzeć w
      tę samą stronę"
      Antoine de Saint-Exupéry
      • amanda-pl Re: mieszkanie z rodzicami/teściami 27.06.08, 10:09
        , ona gotuje
        > b. duzo i dobrze, a ja nie lubie ani jesc ani gotowac, ona jest
        > maniaczka sprzatania, a ja zwolenniczka umiarkowanego porzadku.
        > Zaznacze, ze nie mamy nic oddzielnego (oprocz sypialnii i lazienki).

        Powinnas raczej zamieszkac osobno,dla dobra innych.
        Normalni ludzie jedza i gotuja,dziecku niestety nie wytłumaczysz ze ma nie jesc
        bo mama tego nie robi to i nie bedzie gotowac.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka