Dodaj do ulubionych

zasypia na kanapie...

11.09.08, 13:54
Od jakiegoś czasu mój małżonek strudzony sprawami dnia codziennego
zamiast położyć się spać jak człowiek to leży na kanapie przed TV.
Leży i leży aż w końcu zaśnie i zaczyna chrapać jak lokomotywa...
Już nawet przestałam go budzić, bo mi się nie chce. Jak się ocknie w
połowie nocki to łaskawie przeniesie ciało do łoża małżeńskiego. Jak
nie - to śpi do rana na niewygodnej kanapie, w opakowaniu i bez
chociażby kocykasmile
Nie wiem dlaczego, ale mi to przeszkadza. Choć powinnam się cieszyć,
że mam więcej miejsca w łóżku (zwłaszcza jak przywędrują do niego
dwie nasze córki) i że nie chrapie mi pod nosem a w drugim pokoju...
Ale wkurza mnie to i już!!!
To tak w ramach narzekania na mężów smile
Obserwuj wątek
    • dirgone Re: zasypia na kanapie... 11.09.08, 14:11
      Jest to coś, czego nie cierpię potwornie. Robił to zawsze mój ojciec, blech.
      Spanie w opakowaniu jest dla mnie nie do przyjęcia zupełnie.
      Całe szczęście, że mój luby ma fioła na punkcie spania w łóżku, po umyciu się i
      w stroju nocnym.
      Współczuję, bo jak raz zaczął, to trudno będzie oduczyć. Jeśli oduczenie w ogóle
      jest możliwe...
      --
      Ludzie, którzy nie potrzebują innych ludzi, potrzebują innych ludzi, by im
      okazywać, że są ludźmi, którzy nie potrzebują innych ludzi.
      • ja3h Re: zasypia na kanapie... 11.09.08, 14:15
        dirgone napisała:

        > Jest to coś, czego nie cierpię potwornie. Robił to zawsze mój
        ojciec, blech.
        > Spanie w opakowaniu jest dla mnie nie do przyjęcia zupełnie.
        > Całe szczęście, że mój luby ma fioła na punkcie spania w łóżku, po
        umyciu się i
        > w stroju nocnym.
        > Współczuję, bo jak raz zaczął, to trudno będzie oduczyć. Jeśli
        oduczenie w ogól
        > e
        > jest możliwe...

        o jzeu, nie cierpnię chłopów w pizamach....wolałabym śpiącego na
        kanapie. Kurcze taki to czyscioszek az za nadto.
        • dirgone Re: zasypia na kanapie... 11.09.08, 14:24
          Czy ja napisałam gdzieś o piżamie? I nawet jeśli w piżamie, to wolę takiego niż
          brudnego na kanapie.
          --
          Ludzie, którzy nie potrzebują innych ludzi, potrzebują innych ludzi, by im
          okazywać, że są ludźmi, którzy nie potrzebują innych ludzi.
          • ja3h Re: zasypia na kanapie... 11.09.08, 14:34
            dirgone napisała:

            > Czy ja napisałam gdzieś o piżamie? I nawet jeśli w piżamie, to
            wolę takiego niż
            > brudnego na kanapie.
            wiesz...u mnei na kanapie nie siada się brudnym, więc nie miałam na
            myśli brudnego....chybaze u ciebie jest podział na kanapie syf na
            lóżku czystość.
            • dirgone Re: zasypia na kanapie... 11.09.08, 14:43
              Ubranie, w którym chodzi się po dworze przez cały dzień, jest dla mnei nie tyle
              brudne, ile nie kwalifikujące się do spania. Mam fioła chyba jakiegoś na tym
              punkcie, pewnie przez mamę. I uraz przez ojca. Jest to totalnie nie do przyjęcia
              w moim domu. Kojarzy mi się to z takim żulerskim spaniem po imprezach - zdarzało
              mi się i bardzo się po tym źle czułam.

              Idealne spanie to dla mnei spanie nago, w najlepiej codziennie zmienianej
              pościeli. Oczywiście pościeli codziennie mi się zmieniać nie chce, ale gdybym
              miała sprzątaczkę...
              --
              Ludzie, którzy nie potrzebują innych ludzi, potrzebują innych ludzi, by im
              okazywać, że są ludźmi, którzy nie potrzebują innych ludzi.
              • ja3h Re: zasypia na kanapie... 11.09.08, 14:45
                dirgone napisała:

                > Ubranie, w którym chodzi się po dworze przez cały dzień, jest dla
                mnei nie tyle
                > brudne, ile nie kwalifikujące się do spania. Mam fioła chyba
                jakiegoś na tym
                > punkcie, pewnie przez mamę. I uraz przez ojca. Jest to totalnie
                nie do przyjęci
                > a
                > w moim domu. Kojarzy mi się to z takim żulerskim spaniem po
                imprezach - zdarzał
                > o
                > mi się i bardzo się po tym źle czułam.
                >
                > Idealne spanie to dla mnei spanie nago, w najlepiej codziennie
                zmienianej
                > pościeli. Oczywiście pościeli codziennie mi się zmieniać nie chce,
                ale gdybym
                > miała sprzątaczkę...



                chyba ze ty strój nocny masz na myśłi nago.... jak nie piżama.
          • ja3h Re: zasypia na kanapie... 11.09.08, 14:35
            dirgone napisała:

            > Czy ja napisałam gdzieś o piżamie? I nawet jeśli w piżamie, to
            wolę takiego niż
            > brudnego na kanapie.


            strój nocny -to piżama. Co to jest strój nocny jak nie
            piżama?????????
            • dirgone Re: zasypia na kanapie... 11.09.08, 14:50
              Pod strój nocny może podpadać wiele rzeczy, tak samo jak pod strój dzienny. Czy
              strój dzienny to np. garsonka??
              Moim strojem nocnym najczęściej jest nagość, chociaż mam fazy pożarowe, kiedy
              coś na siebie wkładam, bo się boję, że mnie nagą będą wyciągać na klatkę.
              Strój nocny lubego to koszulka i bokserki.

              --
              Ludzie, którzy nie potrzebują innych ludzi, potrzebują innych ludzi, by im
              okazywać, że są ludźmi, którzy nie potrzebują innych ludzi.
              • ja3h Re: zasypia na kanapie... 11.09.08, 15:12
                dirgone napisała:

                > Pod strój nocny może podpadać wiele rzeczy, tak samo jak pod strój
                dzienny. Czy
                > strój dzienny to np. garsonka??
                > Moim strojem nocnym najczęściej jest nagość, chociaż mam fazy
                pożarowe, kiedy
                > coś na siebie wkładam, bo się boję, że mnie nagą będą wyciągać na
                klatkę.
                > Strój nocny lubego to koszulka i bokserki.
                >
                no ale jednak...strój nocny.
                • dirgone Re: zasypia na kanapie... 11.09.08, 15:16
                  Nie rozumiem, o co ci chodzi. Że koszulka i bokserki występujące jako strój
                  nocny to piżama? A może i tak być, byle czyste było smile
                  --
                  Ludzie, którzy nie potrzebują innych ludzi, potrzebują innych ludzi, by im
                  okazywać, że są ludźmi, którzy nie potrzebują innych ludzi.
    • asia.asz Re: zasypia na kanapie... 11.09.08, 14:20
      zdarzalo sie mojemu m., zwlaszcza gdy w nocy czytal (przeszkadza mi
      swiatlo lampki) na poczatku przymykalam oko, ale jak zaczelo sie to
      zdarzac czesciej (a ja nie lubie sie budzic sama rano w lozku),
      powiedzialam po prostu ze od tego mam meza zeby w moim lozku spal a
      nie w salonie i jest lepiej, tzn nawet jesli czyta do pozna to wraca
      do lozka po skonczeniu
      co do spania w ubraniu - jego wybor, jak tak woli niech mu bedzie,
      poki nie spi w ubraniach w sypialni, w lozku obok mnie
      --
      sygnaturki nie ma...
      • krzysztof-lis Re: zasypia na kanapie... 12.09.08, 15:36
        > powiedzialam po prostu ze od tego mam meza zeby w moim lozku spal a
        > nie w salonie i jest lepiej,

        Wątkotwórczyni za to się cieszy, bo ma więcej miejsca w łóżku dla dzieci.

        Może zmęczenie nie jest jedynym powodem spania na kanapie?
    • volta2 Re: zasypia na kanapie... 11.09.08, 16:58
      niestety, często też bywa tak, że na kanapę przenosi się małżonek
      mający na boku panią, którą nagle zapewnia, że z żoną go nic nie
      łączy...
      właśnie koleżanka jest po sprawie rozwodowej, jak pytałam o
      symptomy, to powiedziała, że kiedyś po prostu przestał przychodzić
      do sypialni.

      to oczywiście nie ma nic wspólnego z twoją sytuacją, tak tylko
      dodaję głos od siebiesmile

      ja tam też nie lubię zasypiać bez męża w łóżku
    • mamaisi Re: zasypia na kanapie... 12.09.08, 15:16
      Wiecie co?
      Przeczytałam to, co napisałyście... Zdecydowanie uważam, że człowiek
      powinien kłaść się spać we własnym łóżku. Ale żeby codziennie
      zmieniać pościel??? Piżama to też nic złego, choć mój M preferuje
      bokserki i t-shirt.
      Cieszę się jednak, że nie jestem osamotniona smile
      I myślę, że nie jest to kwestia "koleżanki", bo przecież jak się
      przebudzi to włazi do łóżka smile I nawet często się przed tym
      wykąpie smile
      • agatar-m Re: zasypia na kanapie... 12.09.08, 15:22
        jejciu az mi wstyd, dziewczyny ja tak mam jak ten mąż..odpalamy tv,
        ja sie klade i zasypiam, mąz mnie budzi, zrzuca z lozka, scieli i
        wkłada do niego....może róznica jest taka ,że ja nie chrapie..chyba
        (skarg nie ma ;P)...kurcze, jak wam to przeszkadza to moze mojemu M
        tez tak bardzo....uncertain

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka