Dodaj do ulubionych

Obowiązkowe badania?!

19.09.08, 17:03
wiadomosci.onet.pl/1828234,11,1,1,,item.html

Co o tym myślicie?
Bo mnie ten pomysł średnio się podoba.

W jakim celu powinnam przedstawić zaświadczenie od ginekologa o
wykonanej cytologii mojemu pracodawcy? No w jakim?
W moim wypadku zrozumiałe jest badanie laryngologiczne( jestem
nauczycielem- to jest ważne, bo pracuję głosem), ale cytologia?
Zrobiłam ostatnio, USG piersi również- ale co to może obchodzić
jednego czy drugiego pracodawcę? Czy wykonanie tego badania, tak jak
zaszczepienia dzieci, które wykonuje się obowiązkowo, nie wystarczy?
Zrobione-odnotowane w przychodni i tyle.
Trzeba jeszcze z tym papierem po kadrach biegać?
Istotne jest to, czy zagrażam czy też nie innym ludziom- dlatego
sens w prześwietlaniu płuc widzę, ale w badaniu cytologicznym? Bo
bez niego nie dostanę pracy?

Wiem, że rząd chce dobrze, bo statystyki sa alarmujące, ale to lekka
przesada..


--
"(...) większość naszych polityków wierzy, że jak się zamówi mszę w
intencji płodności, to Polska dziećmi stanie niczym kościołami"

Magdalena Środa
Edytor zaawansowany
  • 19.09.08, 17:24
    Ja bym jeszczeorzuciła kolonoskopięwink
    Sam obowiązek zbadania się nie spowoduje, ze ludzie będą te badania
    wykonywać. Podejrzewam więc, że to właśnie dlatego uzależniono
    możliwość podjęcia czy kontynuowania pracy od wykonania tych badań.
    Ale mimo że sama biegam na cyto co roku, nie jestem fanką takiej
    ingerencji państwa w życie ludzi. I bardzo się cieszę, że
    szczepienia na grypę nie są obowiązkowe.
    Poza tym rację ma ktoś, kto napisał o prostacie: co z mężczyznami?
    --
    posłuchaj czegoś innego
  • 19.09.08, 17:33
    Przecież wyraźnie napisali, że pracodawca nie będzie informowany o
    wyniku badań. Mi się ten pomysł podoba, lepiej stawiać na
    profilakykę niż wydawać grube pieniądze na leczenie.

    Inna sprawa to zaproszenia na bezpłatne badania cytologiczne.
    WYboraźcie sobie, że takowe kiedyś dostałam, za pomocą PP i to
    gruubo po terminie całej akcji wink
  • 19.09.08, 17:37
    Przecież wyraźnie napisali, że pracodawca nie będzie informowany o
    wyniku badań

    No i?
    Chyba nie wyczytałaś w moim poście czegoś, co sugerować mogłoby, że
    ten pracodawca ma być informowany O WYNIKU? Napisałam wyraźnie, że
    kobieta będzie miała obowiązek okazać ZAŚWIADCZENIE, że takie
    badanie zrobiła, nie jego WYNIK.

    Nadal uważam to za bezsensowne.


    Ja też robiłam cyto bezpłatne. Zaproszenie nie było przeterminowanewink
    --
    "(...) większość naszych polityków wierzy, że jak się zamówi mszę w
    intencji płodności, to Polska dziećmi stanie niczym kościołami"

    Magdalena Środa
  • 19.09.08, 18:07
    Noi co takiego okropnego się stanie gdy pracodawca dostanie
    zaświadczenie, że wykonałaś cytologię???
  • 19.09.08, 17:37
    w świetle wysokiej śmiertelności na raka szyjki macicy (przodujemy
    wśród innych krajów, 2,500 kobiet rocznie) uważam, że to
    słuszny "przymus"
  • 19.09.08, 17:39
    co nie zmienia faktu, że chodzi tak naprawdę o poszukiwanie
    skutecznego środka zmuszającego kobiety do zrobienia badania
  • 19.09.08, 17:40
    ..kolejna- gdzie ja napisałam o wyniku??????????
    --
    "(...) większość naszych polityków wierzy, że jak się zamówi mszę w
    intencji płodności, to Polska dziećmi stanie niczym kościołami"

    Magdalena Środa
  • 19.09.08, 17:41
    no toż przecież sprostowałam, o boszeeee wink
  • 19.09.08, 17:38
    ...i juz widze jak przy okazji beda chcieli wepchnac "cudowna" szczepionke
    "przeciwko rakowi szyjki macicy" jak najwiekszej liczbie naiwnych,
    nieuprzedzonych... No ale biznes jest biznes!
  • 19.09.08, 17:42
    Co do tej szczepionki- to nie jest tak, że ona sprawdza się tylko w
    przypadku kiedy kobieta nie rozpoczęła jeszcze współżycia płciowego?
    Pytam, bo przy mnie było kilka kobiet, nie dziewczątwink i szczepiły
    się właśnie, więc jak to jest? Może są jakieś dwie szczepionki?winkP
    --
    "(...) większość naszych polityków wierzy, że jak się zamówi mszę w
    intencji płodności, to Polska dziećmi stanie niczym kościołami"

    Magdalena Środa
  • 19.09.08, 18:12
    To akcja skierowana przede wszystkim dla mniej oświecownych kobiet
    typu" ja tam wolę nie wiedziec" , albo " rak boi sie noża". Badania
    okresowe też przecież musisz zrobic i okazac pracodawcy zgodę od
    lekarza medycyny pracy. I jakoś Cię to nie bulwersuje.
  • 19.09.08, 18:27
    Badania
    okresowe też przecież musisz zrobic i okazac pracodawcy zgodę od
    lekarza medycyny pracy. I jakoś Cię to nie bulwersuje.


    Nie bulwersuje mnie to z powodu, który wymieniłam wcześniej- badanie
    krwi czy RTG jak najbardziej- nigdy nie wiadomo, co w człowieku
    siedzi i czy nie będzie stanowił zagrożenia dla innych pracowników
    albo, jak w moim przypadku- dzieci.
    W moim przypadku zmiany laryngologiczne czy inne zwyrodnienia
    wykryte przed podjęciem pracy są istotne, bo po kilku latach może z
    nich rozwinąć się choroba zwodowowa.

    Czyli, w skrócie- badania obowiązkowe tak, ale pod katem wykonywanej
    pracy i dla bezpieczeństwa innych- czy teraz lepiej?wink


    To akcja skierowana przede wszystkim dla mniej oświecownych kobiet
    > typu" ja tam wolę nie wiedziec" , albo " rak boi sie noża


    OK. Tylko, pytam po raz kolejny- nie można tego załatwić na poziomie
    przychodni?

    --
    "(...) większość naszych polityków wierzy, że jak się zamówi mszę w
    intencji płodności, to Polska dziećmi stanie niczym kościołami"

    Magdalena Środa
  • 20.09.08, 08:27
    kali_pso napisała:

    > OK. Tylko, pytam po raz kolejny- nie można tego załatwić na
    > poziomie przychodni?

    Przypuszczam, że kwestia motywacji - póki nie wisi ci nad glową
    jakas 'kara', to odkladasz badania na pozniej. Tutaj - pracujesz,
    chcesz pracowac, to dla swietego spokoju sie badasz.
    Pewnie, ze to nie rozwiazuje problemu kobiet pracujacych na czarno,
    nie pracujacych, emerytek itd - no ale jakis kawalek spolecznosci
    kobiet juz teoretycznie bedzie przebadany.

    Sam pomysł mnie nie szokuje i nie zachwyca.


    --
    (Przy)biegli rewidenci
    Bliżej niż dalej
  • 20.09.08, 11:28
    > OK. Tylko, pytam po raz kolejny- nie można tego załatwić na
    poziomie
    > przychodni?

    A jak organizacyjnie to sobie wyobrazasz?
    Pracodawca ma wieksza siłe perswazji niz przychodnia- po prostu.zeby
    pracowac musisz miec wykonane badanie okresowe, dlatego kobieta
    chcac nie chcac na te badania pojdzie.A jak ja niby ma przychodnia
    zmusic? Po grozba grzywny czy jak?

    W sumie moge sie poswiecic dla dobra niedoksztalconych io
    niewyedukowanych jednostek, ktore ostatni raz u gina byly,jak im sie
    dziecko urodzilo.

    Choc moze niektore kobiety beda sie czuly zazenowane faktem, ze
    musza zaswiadczac, iz je ktos ginekologicznie badal.Juz mnie nic nie
    zdziwi, od kiedy sie dowiedzialam, ze moje 3 znajome, dorosle
    kobiety, mezatki za nic w swiecie nie pojda do ginekologa-
    mezczyzny..i tu opad szczeki nastepuje.
    --
    ----------------------------------------------

    www.zobacz-uslysz-powiedz.pl/wychowanie_bez_przemocy.html
  • 19.09.08, 18:08
    woli ginekologów prywatnych,ja np. z takiego zaproszenia nie
    skorzystałam a poszłam zrobic badanie prywatnie do swojej lekarki,
    ale fakt duzo kobiet lekcewazy te badania....

    --
    nie mam na imie Mariolka!
    i nie mam 55 lat smile
  • 19.09.08, 18:17
    Pomijając kwestię czy to zbytnia ingerencja w prywatność a może
    jednak ingerencja usprawiedliwona, to mi się widzi dziura w tym
    pomyśle. Co z bezrobotnymi, kobietami pracującymi na czarno,
    rolniczkami, gospodyniami domowymi, rencistkami itd ?
    Nie pomyśleli o tym "marginesie" czy dziennikarz nie napisał ?
    Ciekawa jestem.

    --
    "...przed spektaklem "Rozgniewane gospodynie domowe". Był to musical
    o sfrustrowanych matkach z Seattle, które zakładają zespół rockowy i
    udaje im się wylansować nieprawdopodobny przebój pod tytułem 'Jedz
    te p..ne płatki'"
    J.A. Jance, "Świadek"
  • 19.09.08, 18:32
    Co z bezrobotnymi, kobietami pracującymi na czarno,
    rolniczkami, gospodyniami domowymi, rencistkami itd ?


    Też jestem ciekawa...bo z artykułu jakoś nic nie wynika...a może coś
    przegapiłyśmy? Bo skoro niepracującej wystarczyłaby rejestracja w
    przychodni, to dlaczego pracująca miałaby być sankcjonowana?
    --
    "(...) większość naszych polityków wierzy, że jak się zamówi mszę w
    intencji płodności, to Polska dziećmi stanie niczym kościołami"

    Magdalena Środa
  • 19.09.08, 18:51
    Bo skoro niepracującej wystarczyłaby rejestracja w
    > przychodni, to dlaczego pracująca miałaby być sankcjonowana?

    Ale tam jest gdzieś mowa o rejestracji w przychodni ? Coś dzisiaj
    słabo łapię, przepraszam.
    Narazie z tego artykułu i z tego co słyszałam w tv wynika, że
    cytologia miałaby być włączona do badań pracowniczych. Czyli
    zakładają, że Polki pracują zawodowo, zwłaszcza w małych miastach i
    na wsiach, paradne big_grinD

    --
    "...przed spektaklem "Rozgniewane gospodynie domowe". Był to musical
    o sfrustrowanych matkach z Seattle, które zakładają zespół rockowy i
    udaje im się wylansować nieprawdopodobny przebój pod tytułem 'Jedz
    te p..ne płatki'"
    J.A. Jance, "Świadek"
  • 19.09.08, 19:09
    No nie ma, nie ma..dlatego to coraz dziwniejsze. O tej przychodni
    napisałam sama, wydało mi się logiczne, że powinno być dla
    wszystkich kobiet
    To jest paradne, bo jakoś tak z moich obserwacji wynika, że to
    kobiety ze starszego pokolenia maja najwięcej problemów natury "Nie
    mam czasu", albo "A co będzie jak coś znajdą"- nieodłaczny argument
    mojej mamy- prawie emerytki.
    --
    "(...) większość naszych polityków wierzy, że jak się zamówi mszę w
    intencji płodności, to Polska dziećmi stanie niczym kościołami"

    Magdalena Środa
  • 19.09.08, 19:28
    Dokładnie. Ja mojej mamy nawet siłą bym nie zaciągnęła, ostatnio
    lekarz ją widział jak mnie rodziła uncertain/ Emerytka.


    --
    "...przed spektaklem "Rozgniewane gospodynie domowe". Był to musical
    o sfrustrowanych matkach z Seattle, które zakładają zespół rockowy i
    udaje im się wylansować nieprawdopodobny przebój pod tytułem 'Jedz
    te p..ne płatki'"
    J.A. Jance, "Świadek"
  • 19.09.08, 18:51
    Nie podoba mi się ten pomysł.
    Raz - jak cytologia, to i pewnie inne obowiązkowe badania się znajdą i badania
    okresowe będę robiła przez tydzień.
    Dwa - mam prawo ryzykować swoim zdrowiem, nie badać się, nie leczyć, w
    konstytucji nic nie ma o obowiązkowej cytologii. Idąc tym tropem - wszyscy
    nałogowcy powinni zostać odsiani, przecież też świadomie ryzykują swoim (i nie
    tylko swoim) zdrowiem. Itd.
    A poza tym to, że ktoś się przebada to nie znaczy, że będzie się leczyć. Weźmie
    zaświadczenie, odda do kadr i już. A wyniki zostaną w przychodni. Statystyki nie
    muszą się zmienić.
  • 19.09.08, 19:23
    "To pozwoli na kontrolowanie ciąży i stwierdzenie, czy matka na pewno urodziła".

    A jak poronię to postawią mnie przed sądem i będę musiała udowadniać swoją
    niewinność?
    No pięknie, na pewno znajdą sposób, żeby jeszcze bardziej zaingerować w moje
    życie...
  • 20.09.08, 03:58
    qunegunda napisała:

    > powiązałabym to z:
    > wiadomosci.onet.pl/1823380,11,1,1,item.html
    > w Rumunii za Causescu były obowiązkowe badania ginekologiczne...


    Z ust mi to wyjelas!

    To sie nazywa panstwo totalitarne.

    Poza tym:
    - kto bedzie te wszystkie cytologie i mammografie kompetentnie
    robil ( i opisywal)?

    - w jakim przedziale wiekowym i z jaka czestotliwoscia beda one
    robione?

    - czy bedzie jakas ogolnopolska baza danych ?

    - a jezeli nawet bedzie (w co nie wierze) to czy cos bedzie z niej
    wynikalow sensie epidemiologii ?

    - co bedzie z dramatyczna iloscia false positives ? Ja prorokuje, ze
    rownie dramatycznie wzrosna zarobki sredniowiecznych ginow, ktorzy
    ciagle nie odrozniaja (albo nie chca odrozniac nadzerki od ektopii i
    oferuja naiwnym tzw wypalanki!

    - skad bedzie szmal na te wszystkie badania?

    W Australii National Cervical Sreening Program zostal wprowadzony w
    1991 roku. W ciagu 15 lat ilosc zejsc z powodu raka szyjki macicy
    spadla o przeszlo polowe. Do badan nikogo nie zmuszano co najwyzej
    zachecano. Ale u nas cytologie pobiera wiekszosc GPs czyli lekarzy
    rodzinnych...
    Piecioletni udzial kobiet z grupy wiekowej 20-69 lat wyniosl w 2006
    roku 85,9%.

    W calej tej operacji istotne jest funkcjonowanie Pap Register, do
    ktorego trafia kazda badana kobieta i jej wyniki, chyba ze oswiadczy
    iz sobie tego nie zyczy.
    Rejestr na zyczenie dostarcza lekarzom/laboratoriom odchylone od
    normy wyniki z poprzednich badan, pilnuje aby kobieta podjela
    leczenie jezeli wyniki tego wymagaja, wysyla przypomnienie o
    kolejnym badaniu (jezeli nie ma zmian to co 2 lata) oraz stanowi
    baze danych epidemiologicznych w materii raka szyjki macicy dla
    calej Autralii


    Key statistics


    In 2005-2006, 3,505,978 Australian women had Pap smears. Of these
    3,452,092 (98.5%) were in the target age group 20-69 years.
    The two-year participation rate for the National Cervical Screening
    Program was 60.6% of women in the target age group in 2005-2006.
    The three-year participation rate was 73.1% and the five-year
    participation rate was 85.9% for the same age group.
    In 2006 the National Cervical Screening Program detected 14,396
    women in the target age group with high-grade abnormalities.
    The number of new cases of cervical cancer in Australia has
    continued to decline. There were 718 new cases in Australia in 2004
    compared with 1,091 detected in 1991, at the start of the organised
    screening program.
    The age-standardised mortality rate from cervical cancer has more
    than halved since the start of the Program, from 4.0 deaths per
    100,000 women in 1991 to 1.9 deaths per 100,000 women in 2005.
    The risk of cervical cancer increases with age.

    Pap test register
    Pap test registers operate in each State and Territory. Registers
    keep a confidential record of your Pap smear results and provide a
    valuable, voluntary and confidential backup system.

    Women’s details automatically go on a Pap test register, unless they
    specifically ask not to be included.

    The registers have an important role in data collection and quality
    control for the National Cervical Screening Program and provide
    services to Pap smear takers, laboratories and women. In particular
    they:

    collect screening histories of individual women;
    provide the cytology laboratory and/or the Pap smear taker with
    results of previous abnormal smears so that a more detailed
    evaluation can be done of the present smear if necessary;
    provide a safety net if women have not had follow-up of an abnormal
    smear;
    send reminders to women overdue for routine screening; and
    provide Australia-wide data on the epidemiology and natural history
    of pre-cancerous lesions.
    www.cancerscreening.gov.au/internet/screening/publishing.nsf/Content/facts
  • 19.09.08, 19:13
    A poza tym to, że ktoś się przebada to nie znaczy, że będzie się
    leczyć


    O to, to...jak się nie chciał badać, to i leczył się niekoniecznie
    będzie..moja ciotka zmarła na r.sz.m.- do ostatniej chwili zwlekała
    z operacją, chociaż ledwie chodzić mogła, jak operację zrobili, to
    było już po wszystkim.....była rolniczką, więc i tak pewnie
    obowiązek badania by jej nie objął, jak wychodzi z artykułucrying
    --
    "(...) większość naszych polityków wierzy, że jak się zamówi mszę w
    intencji płodności, to Polska dziećmi stanie niczym kościołami"

    Magdalena Środa
  • 20.09.08, 08:28
    malamadre napisała:

    > Dwa - mam prawo ryzykować swoim zdrowiem, nie badać się, nie
    > leczyć, w konstytucji nic nie ma o obowiązkowej cytologii.

    To nie tylko Twoje zdrowie. To też kasa na leczenie mniej lub
    bardziej zaawansowanych chorób. A to już jak najbardziej
    sprawa 'państwa'.
    W konstytucji też nic nie ma o obowiazkowych szczepiniach. A jednak
    wiekszosc dzieci jest zaszczepiona.

    --
    (Przy)biegli rewidenci
    Bliżej niż dalej
  • 20.09.08, 11:40
    e_r_i_n napisała:

    > malamadre napisała:
    >
    > > Dwa - mam prawo ryzykować swoim zdrowiem, nie badać się, nie
    > > leczyć, w konstytucji nic nie ma o obowiązkowej cytologii.
    >
    > To nie tylko Twoje zdrowie. To też kasa na leczenie mniej lub
    > bardziej zaawansowanych chorób. A to już jak najbardziej
    > sprawa 'państwa'.

    państwo niech najpierw zweryfikuje niedouczonych konowałów, dzięki
    którym JA płacę za leczenie zaawansowanych chorób
    > W konstytucji też nic nie ma o obowiazkowych szczepiniach. A
    jednak
    > wiekszosc dzieci jest zaszczepiona.
    >
  • 19.09.08, 19:30
    ...że nas o tym poinformowałaś. Jak nic żyłybyśmy dalej w stresie
    bycia zdekonspirowanymi przed współpracownikami lub szefem,
    posiadaczkami zagrzybionej pochwy, albo czegoś gorszegowinkP


    To już zostało wyjaśnione wyżej, nie czytałaś?
    I nie o to tutaj chodzi.
    --
    "(...) większość naszych polityków wierzy, że jak się zamówi mszę w
    intencji płodności, to Polska dziećmi stanie niczym kościołami"

    Magdalena Środa
  • 20.09.08, 06:51
    Pomysł równie debilny jak obowiązkowe badania ginekologiczne od 10 tc. Bo
    inaczej nici z becikowego.
    A ja mam w ... poważaniu ich becikowe.
    --
    Max

    Ktoś
  • 20.09.08, 08:48
    A ja jestem za.
    Palców u rąk mi zabraknie, żeby wyliczyć ilu członków mojej rodziny
    poszło w ostatnich latach do piachu (lub żyją nadal ale bardzo
    chorują), bo nie robili badań. Nawet okresowe załatwiali na lewo i
    się cieszyli, że im lekarz podpisał świstek bez problemu... a teraz
    leżą pod ziemią. Jeśli ludziom potrzebny jest bat nad głową, żeby
    dbali o swoje zdrowie - niech ten bat będzie.
    --
    Nudne kobiety mają nieskazitelnie czyste domy wink

    Gaduła
  • 20.09.08, 10:43
    Nawet okresowe załatwiali na lewo i
    się cieszyli, że im lekarz podpisał świstek bez problemu


    Trudno uwierzyć, że teraz też tak nie będziewink
    --
    "(...) większość naszych polityków wierzy, że jak się zamówi mszę w
    intencji płodności, to Polska dziećmi stanie niczym kościołami"

    Magdalena Środa
  • 20.09.08, 08:51
    Jako osoba zwiazana z onkologia jestem bardzo za.
    Obowiązkowe badania, zaniedbanie profilaktyki powinno skutkowac
    obowiazkiem płacenia za leczenie. Pewnie argument finansowy byłby
    przekonujacy.
  • 20.09.08, 11:20
    > Jako osoba zwiazana z onkologia jestem bardzo za.
    > Obowiązkowe badania, zaniedbanie profilaktyki powinno skutkowac
    > obowiazkiem płacenia za leczenie. Pewnie argument finansowy byłby
    > przekonujacy.

    a lekarze stawiający błędne diagnozy powinni płacić za leczenie
    tych, którzy się przez nich rozchorowali.
  • 20.09.08, 13:46
    Lekarze płaca sobie ubezpieczenia. Mozna dochodzic odszkodowań.
  • 20.09.08, 13:49
    przeciwcialo napisała:

    > Lekarze płaca sobie ubezpieczenia. Mozna dochodzic odszkodowań.

    dziękuję za porcję humoru przy obiedzie i gratuluje umiejętności
    czytania ze zrozumieniem.
  • 20.09.08, 09:27
    Ja się tylko zastanawiam, jak to bedzie z wyborem lekarza.

    Czy jak dostane takie obowiązkowe skierowanie, to będę mogła sobie lekarza
    wybrać, czy też zostanie wskazany konkretny?

    Bo jak miałabym iść do kilku takich, co prze ROK nie zauważyli u mojej 20letniej
    kuzynki ogromnego guza czekoladowego, pozwolili mu urosnąć do tak ogromnych
    rozmiarów, że za przeproszeniem wysr... się nie mogła a potem powiedzieli "ojej"
    i usunęli jeden jajnik i część drugiego, no to wolałabym pokazać wielkiego faka
    i w żadne badania się nie bawić.
    To znaczy chodzić tak, jak do tej pory. Prywatnie i do zaufanych lekarzy. Bo
    szlag mnie trafi, jak taki gineks o wiedzy sprzed 30 lat będzie kosił dodatkową
    ogromna kasę. A niestety, ginekolodzy w Polsce to grupa, która medycznie chyba
    rozwija się najwolniej. Pośród chyba 30 ginekologów w mieście moich rodziców,
    zaledwie kilku słyszało o słowie "endometrioza". Ale pewnie już ręce zacierają z
    radości, że więcej zarobią.

    --
    Ludzie, którzy nie potrzebują innych ludzi, potrzebują innych ludzi, by im
    okazywać, że są ludźmi, którzy nie potrzebują innych ludzi.
  • 20.09.08, 11:39
    Może ja tu czegoś nie rozumiem?
    "Kładziemy duży nacisk na edukację zdrowotną, szczególnie na terenie
    małych miast i wsi Będziemy motywować finansowo pielęgniarki
    środowiskowe, by docierały z zaproszeniem na badania profilaktyczne
    do jak największej liczby kobiet - powiedział rzecznik resortu
    zdrowia."
    Dlaczego nie wydać tych pieniędzy na uświadomienie kobiet? Samo
    zaniesienie zaproszenia jeszcze nie załatwi sprawy! Należałoby im
    powiedzieć co to za choróbsko ten rak! Skoro nie wiedzą i mają niską
    świadomość tematu, to zaproszenie na badania nic im nie da.
    Wiem, że zachorowalność jest w naszym kraju duża. Ale uważam, że
    wyczerpanie tematu przez lekarzy (chociażby pierwszego kontaktu) w
    zupełności powinna wystarczyć i to kobieta powinna zdecydować, czy
    chce się zbadać, czy nie. I dlatego, że one świadomie się nie badają
    ja mam obowiązkowo przedstawiać zaświadczenia od ginekologa? Robię
    te badania dla siebie nie dla pracodawcy tak samo jak przeglądy
    stomatologiczne. Nie chcę być brutalna - ale skoro kobiety nie chcą
    się badać (mimo świadomości zagrożenia!) to jest to ich sprawa. I
    jeśli chcą zejść na raka szyjki macicy to proszę bardzo. Nie
    rozumiem dlaczego ja mam zanosić do pracy zaświadczenia? Bo inne nie
    chcą się badać? Ich problem. Nie tędy droga. Należy położyć większy
    nacisk na edukację! I niech pielęgniarki środowiskowe będą
    umotywowane finansowo w przypadku każdorazowego przeprowadzenia
    rozmowy i zmobilizowania kobiety do pójścia na cyto z WŁASNEJ woli!
  • 20.09.08, 12:06

    -- to jest to ich sprawa. I
    > jeśli chcą zejść na raka szyjki macicy to proszę bardzo

    No wlasnie nie.
    My jako spoleczenstwo ponosimy koszty leczenia takiej
    osoby.Najtansza jest profilaktyka i dlatego w naszym interesie jest,
    by spoleczenstwo bylo zdrowe.
    To tak jak z osobami otyłymi- nie mozna uznac, ze tycie to ich
    osobista sprawa, skoro koszty leczenia ponosimy my wszyscy.Otylosc
    generuje rozne chorobska i jest szalenie kosztowna dla nas
    wszystkich.



    ----------------------------------------------

    www.zobacz-uslysz-powiedz.pl/wychowanie_bez_przemocy.html
  • 20.09.08, 12:39
    tja,
    społeczeństwo ponosi koszty spowodowane błędami i zwykłą głupotą
    lekarzy - to po pierwsze
    po kolejne
    - tłuściochy,
    - palacze,
    - kierowcy debile
    - itd.

    a teraz, uwaga bedzie cos co przeczy powyzszemu

    holenderscy badacze wyliczyli, ze paradoksalnie najwiekszym
    ociazeniem systemu spolecznego są:

    OSOBY ZDROWE

    poniewaz zyja najdluzej i najdluzej pobieraja emeryture

    i tutaj wali sie koncepcja obowiazkowego udostepniania do wglądu
    swojej pochwy ku chwale ojczyzny i pożytkowi spolecznemu tongue_out

    mówmy szczerze, kawa na ławe - jest taka cecha, nazywa sie
    autokratyzm, ludzie dotknieci tą ułomnością sa entuzjastami polityki
    nakazowo-zakazowej. jednostaki takie ochoczo zgodza sie na
    obligatoryjnie narzucona przez państwo inspekcje ginekologiczna
    wyłącznie z chęci podporządkowania się, "filozofowanie" n/t dobra
    społecznego to wyłącznie racjonalizacja.
  • 21.09.08, 11:58
    > mówmy szczerze, kawa na ławe - jest taka cecha, nazywa sie
    > autokratyzm, ludzie dotknieci tą ułomnością sa entuzjastami polityki
    > nakazowo-zakazowej. jednostaki takie ochoczo zgodza sie na
    > obligatoryjnie narzucona przez państwo inspekcje ginekologiczna
    > wyłącznie z chęci podporządkowania się, "filozofowanie" n/t dobra
    > społecznego to wyłącznie racjonalizacja.

    pl.wikipedia.org/wiki/Autokracja
  • 21.09.08, 17:41
    dziecko, poucz sie najpiew czytac a kiedy juz osiagniesz poziom
    średniozaawansowany sięgaj do źródeł, do źródeł podkreślam nie
    do "źródeł".
  • 20.09.08, 15:51
    Nie odcinam się od profilaktyki. Proszę bardzo, ale nie w sposób
    jaki został zaproponowany.
    Dlaczego mam obowiązkowo pokazywać pochwę raz do roku na wezwanie
    pracodawcy? Ja badam się sama dla siebie.
    Profilaktyka to też uświadomienie jak bardzo takie badania są
    potrzebne a nie na siłę ciągnięcie kobiet do ginekologów! Niech
    wiedzą czym jest rak szyjki macicy i same niech decydują o tym kiedy
    i komu ją pokażą.
    Cały ten system jest jakiś chory...
  • 20.09.08, 16:13
    No nie wiem, Mamoisi, czy to o brak świadomości chodzi. Wydaje mi
    się, że ludzie doskonale wiedzą, na czym polega ta choroba, to nie
    jest np. bezdech nocny. Problemem jest chyba jakaś fatalistyczna
    wiara, że będzie co ma być, unikanie konfrontacji z chorobą,
    przekonanie, że zadać się z lekarzami to koniec i tak dalej, i tym
    podobne. Pewnie dziesiątki powodów, dla których ludzie upierają się,
    że nie chcą wiedzieć i taka wiedza nie jest im do niczego potrzebna.
    I w związku z tym nie zamierzają się badać, i koniec.
    Nie mam pojęcia, czy istnieje jakikolwiek sposób, żeby taką postawę
    zmienić.

    --
    "...przed spektaklem "Rozgniewane gospodynie domowe". Był to musical
    o sfrustrowanych matkach z Seattle, które zakładają zespół rockowy i
    udaje im się wylansować nieprawdopodobny przebój pod tytułem 'Jedz
    te p..ne płatki'"
    J.A. Jance, "Świadek"
  • 20.09.08, 13:34
    jak dla mnie to super pomysł!!!!nieistotny wynik badania tylko to ,że
    zostało wykonane.
    ja ma cytologię za 3tyg przy kolejnej wizycie u ginekologa smile
    obowiązkowe powinno być też badanie prostaty u mężczyzn

  • 20.09.08, 16:08
    owszem, pod warunkiem, ze wszyscy faceci będą musieli przedstawić
    zaswiadczenie o badaniu prostaty per rectum.
    Bzdura. To badanie dotrze w sumie do niewielu kobiet, na pewno nie
    do tych najbardziej zagrozonych, czyli starszych. Nie do gospodyń
    domowych, matek dzieciom, emerytek. Cytologie będzie się wykonywać
    nie ze wskazań lekarskich (dziewice ponizej 25 roku życia bywaja,
    też czasem chcą pracować - po co im cytologia, ktora w takim wypadku
    zrobić trudno?)
    W dodatku w malych miejscowosciach, gdzie jest jeden lekarz nie
    bardzo wierze w całkowita dyskrecje - podczas badania
    ginekologicznego mozna odkryc tez ciążę, mozna stwierdzić, czy mloda
    dziewczyna jest dziewicą czy nie. Już widze, jak pod drzwiami
    przymusowo badaniej 18-latki stoi matka i chce od lekarza się
    dowiedzieć, czy córka się nie sku...la.
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • 21.09.08, 12:29
    Mnie się ten pomysł nie podoba z innych względów.Robię cytologię w prywatnej
    przychodni, gdzie jest fajne podejście do pacjentek.Badania okresowe mamy w
    naszej branżowej przychodni medycyny pracy.Jeśli ginekolog byłby równie
    "uprzejmy"i "delikatny" jak reszta tamtych lekarzy, to pewnie nabawiłabym się
    traumy. Kobieta powinna decydować kto ma być jej ginekologiem i wykonywać
    wszystkie badania. To specyficzna specjalizacja i ważny jest komfort pacjentki i
    zaufanie do lekarza.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.