Dodaj do ulubionych

Trawka,amfetamina,piguły...

23.09.08, 23:31
Zastanawia mnie ile matek próbowało.Ot tak,taka mała własna ankieta.
P.S.Oczywiście nie chodzi o piguły antysmile
--
Dojrzałość polega między innymi na tym, że przestajemy czekać na cudzą akceptację naszego postępowania i odczuwać lęk przed czyimiś sądami
Obserwuj wątek
      • semida Re: Trawka,amfetamina,piguły... 23.09.08, 23:36
        A niech się nie spowiadają.Chodzi `mi o czas przeszłysmileTo już nie jest karalnebig_grin
        --
        Dojrzałość polega między innymi na tym, że przestajemy czekać na cudzą akceptację naszego postępowania i odczuwać lęk przed czyimiś sądami
    • morgen_stern Re: Trawka,amfetamina,piguły... 23.09.08, 23:41
      Tylko trawa i hasz w młodości. Dziś nic. Twardych nigdy. Narkotykami i biorącymi
      narkotyki się brzydzę, taką mam skazę smile

      --
      "Miłość jest odpowiedzią, ale kiedy czekasz na odpowiedź, seks zadaje całkiem
      interesujące pytania" (W.Allen)
    • mama_kotula Re: Trawka,amfetamina,piguły... 23.09.08, 23:42
      Nigdy w życiu, byłam grzeczną pankówą (potem grzeczną gotką) i nie zadawałam się z niegrzecznymi chłopcami ze stolika w rogu w knajpie o wdzięcznej nazwie Okoloko.
      Z tego miejsca chciałabym pozdrowić niejakich Zorra, Radzia oraz Prezesa, których nie znam i wcale nie wiem o tym, że sprzedawali staff.

      --
      "Ech ech, jaką Azjateczkę? Ma być ruda, piegowata i umieć tańczyć te irlandzkie hopki ;D" - by Trus
        • kali_pso Re: Trawka,amfetamina,piguły... 24.09.08, 00:22
          wszystkiego trzeba w zyciu sprobowac i uwazam ze nic w tym zlego
          wazne ze z glowa...



          Tak?
          Ja tak nie uważam. Nie uważam, aby poprzez nie próbowanie narkotyków
          moje życie było uboższe w doznania. Są takie, których doświadczenie
          nie daje czlowiekowi w szerokiej perspektywie niczego- branie np.
          amfy do takich doświadczeń należy.

          I jeszcze jedno- to z głową oznacza tyle, że miałaś duuuuzo
          szczęścia i nie wzięłaś zasyfionego specyfiku po którym odlot
          skończyłby się w szpitalu. Jaka w tym twoja zasługa??
          --
          "(...) większość naszych polityków wierzy, że jak się zamówi mszę w
          intencji płodności, to Polska dziećmi stanie niczym kościołami"

          Magdalena Środa
              • semida Re: nel_a 24.09.08, 00:47
                Edycia,spokojnie,wyluzuj.Poproś męża o masaż,zrelaksuj się i wyluzuj kobieto.
                --
                Dojrzałość polega między innymi na tym, że przestajemy czekać na cudzą akceptację naszego postępowania i odczuwać lęk przed czyimiś sądami
              • nel-a Re: nel_a 24.09.08, 00:48

                jesli jest taki temat to co mam pisac ze nie oczywiscie ze nie
                probowalam bo inaczej jestem juz tutaj skreslona probowalam i nic
                sie w moim zyciu z tego powodu nie zmnieniloi tym bardziej nie czuje
                ie gorsza wszytko jest dla ludzi tylko jeszcze raz powtorze z glowa
                i rozsadkiem trzeba probowac!!!!
                • mama_kotula Re: nel_a 24.09.08, 00:50
                  Tak, natomiast wypowiadanie się o ludziach mających inne poglądy (czyt:
                  niepróbujących narkotyków) per "świętoszki" to ja uprawiałam w wieku lat 16,
                  kiedy to ja, wielka pankówa pakująca w siebie Aviomarin zapijany winem byłam
                  coool, a one takie święte cnotki ze szkółki niedzielnej.
                  Myślałam, że z takiego sposobu myślenia się wyrasta, ale widać się myliłam tongue_out

                  --
                  I am weird, but I'm not strange...!
                  • semida Re: nel_a 24.09.08, 00:52
                    Każdy ma swój świat.I każdy ma do tego prawo.
                    --
                    Dojrzałość polega między innymi na tym, że przestajemy czekać na cudzą akceptację naszego postępowania i odczuwać lęk przed czyimiś sądami
                • kea100 Re: nel_a 24.09.08, 08:26
                  nel-a napisała:

                  >
                  > jesli jest taki temat to co mam pisac ze nie oczywiscie ze nie
                  > probowalam bo inaczej jestem juz tutaj skreslona probowalam i nic
                  > sie w moim zyciu z tego powodu nie zmnieniloi tym bardziej nie
                  czuje
                  > ie gorsza wszytko jest dla ludzi tylko jeszcze raz powtorze z
                  glowa
                  > i rozsadkiem trzeba probowac!!!!


                  ...Nic nie brałam a nic nie zrozumiałam....
          • elza78 Re: Trawka,amfetamina,piguły... 24.09.08, 18:08
            > I jeszcze jedno- to z głową oznacza tyle, że miałaś duuuuzo
            > szczęścia i nie wzięłaś zasyfionego specyfiku po którym odlot
            > skończyłby się w szpitalu. Jaka w tym twoja zasługa??

            ale syf to w pigulach raczej - tam jest kurde wszystko...
            co do reszty popatrzcie ile odkryc naukowych zawdzieczamy LSD big_grin
            niektorzy wprost mowia ze bez kwasa nie dokonaliby tego czego dokonali...
            nie wiem mnie wkurza pseudo swietobliwosc, bo kurde zapalenie jointa z
            samosiejki w dzisiejszych czasach jest bardziej chyba bezpieczne od bzykania w
            "disko" z przypakdowo poznanym gogusiem...
            ty uwazasz ze twoje zycie nie jets ubozsze i chwala ci za to, sa tacy co
            sprobowali i powiedzieli - nothing special, to nie dla mnie big_grin moga teraz
            powiedziec "narkotyki - nie dziekuje" bo przynajmniej wiedza za co dziekuja ;P
            nie to zebym byla zwolenniczka ale szczerze - poczytajcie sobei o kwasie byl
            zajebisty artykul na gazecie jak to w latahc 50 elity odurzaly sie kwasikiem big_grinD
            no poprostu kabaret i jakos nikomu sie straszne rzeczy nei dzialy tongue_out

            co smieszniejsze heh
            malo ktora z was wie - fascynujacy film na discovery ogladalam na temat extasy;
            ze ta pigula pomaga chorym na parkinsona... jak wielki skok w leczeniu
            parkinsonizmu wykonany zostal dzieki mlodemu chlopakowi dotknietemu ta choroba
            lubiacemu sobei od czasu do czasu cos rzucic na ruszt...
            pl.youtube.com/watch?v=qucy1lB1A0k
            macie tu - godzina ogladania ale na prawde warto big_grin

            coz, narkotyki i ci ktorzy je zazywaja to nei tylko "samo zlo"...

            --
            "warunkach wolnorynkowych dyktat gustu większości
            prowadzi do dominacji rzeczy miernych i tandetnych"
            • 18_lipcowa1 Re: Trawka,amfetamina,piguły... 24.09.08, 18:25
              elza, tylko ze mnie np wali jak one dziala na innych na zasadzie do
              lecza, jakie dziela powstaly pod ich wplywem albo jak bardzo szkodza
              i co powoduja w mozgu
              tak, nie jest to dobra rzecz i nie powinno sie cpac
              ale ja np ciesze sie ze sprobowalam, pare fajnych rzeczy dzieki temu
              przezylam, wspominac co mam, a na dodatek lubie sobie czasem
              wciagnac kokaine w fajnym miejscu i towarzystwie.
              tyle, bez zbednego spuszczania sie nad szkodliwym czy nieszkodliwym
              dzialaniem .
              • elza78 Re: Trawka,amfetamina,piguły... 24.09.08, 23:23
                lipcowa ja tutaj odpowiedzi udzielilam na post kalipso co tak pomstuje nad
                drugami wink
                nikt nie zauwaza ze tak na prawde w duzej ilosci przypadkow to sa leki big_grin taki
                meizitang np opiewany swego czasu na forum zabojczy lek na odchudzanie zawiera
                sibutramine - pochodna amfy big_grin
                i w tym momencie juz jest "ok" rozumiem bo odchudza wink
                odpowiedniki to zelixa i meridia polska ale sa na recepte, dzialaja serialnie
                cuda wink
                ja fascynatem psychodelicznych jazd i dobrej zabawy po narkotykahc nie jestem
                ale nie jestem tez zwolennikiem wrzucania tego wszystkiego do jednego wielkiego
                worka z napisem "dawanie w zyle" bo kurde to nieprawda jest nie wyglada to w ten
                sposob w ten sposob wyglada uzaleznienie od heroiny...
                reszta to czesto jakies antydepresanty z milymi "efektami ubocznymi" wink


                --
                "warunkach wolnorynkowych dyktat gustu większości
                prowadzi do dominacji rzeczy miernych i tandetnych"
              • elza78 Re: elza a czytałaś 25.09.08, 13:39
                no i to jest wlansie to ze narkotyk to nie tylko kurde staczanie sie do
                rynsztoka ale rowniez medykament, przykladowo - ludzie sie boja morfiny i
                opiatow jako rpzeciwbolowych srodkow tma gdzi einne juz nie pomagaja, wlasnie
                kurde przez glupie gadanie ze to uzaleznia, nie uzaleznia jesli leczenie jest
                prowadzone odpowiednio...
                WSZYSTKO jest dla ludzi... a w odpowiednich dawkach nawet woda jest smiertelna
                trucizna co zaskakujace...

                --
                "warunkach wolnorynkowych dyktat gustu większości
                prowadzi do dominacji rzeczy miernych i tandetnych"
    • szyszunia11 Re: Trawka,amfetamina,piguły... 24.09.08, 00:24
      a ja wcale nei uważam, że "wszystkiego nalezy w życiu spróbować". Moim zdaniem to twierdzenie pozornie prawdziwe, dobrze brzmiące, ale jakby się nad tym głebiej zastanowić - bez sensu. Po to są zdolności obserwacji innych ludzi i czerpania wniosków z ich doświadczeń, żeby nie trzeba było próbować tego, co może tylko zaszkodzić a ten czas i energię poświęcić na co innegosmile
      • semida Re: Trawka,amfetamina,piguły... 24.09.08, 00:26
        Dlatego zaobserwowałam i doszłąm do zupełnie innych wniosków.Ale każdy ma swój świat i swoje kredki.
        Moje zdanie jest takie:Trawa to gó...,piguł nie znam,a o amfie się nie wypowiemsmile
        --
        Dojrzałość polega między innymi na tym, że przestajemy czekać na cudzą akceptację naszego postępowania i odczuwać lęk przed czyimiś sądami
    • majmajka Re: Trawka,amfetamina,piguły... 24.09.08, 07:21
      Raz papierek. Nigdy wiecej juz nic innego. A tamto "doznanie" wspominam okropnie. Najpierw smialam sie jak idiotka z niczego, pozniej leki takie, ze szok. Rano do szkoly, a ja balam sie, ze mi nie przejdzie. Nic milego ogolnie. Na szczescie mialysmy z kumpela jakas tam 1/4 na dwie, wiec do rana bylo OK. Generalnie nie polecamwink.
      --
      www.youtube.com/watch?v=j3WUHNpxov4
      youtube.com/watch?v=kjRo_CHSdt0&feature=re
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45858
      • miarka71 Re: Trawka,amfetamina,piguły... 24.09.08, 07:53
        Amfa ,moze trzy razy spróbowałam , skuna troszkę wiecej i to wcale
        nie jako gó...ara tylko jako stateczna mężatkasmile)))) Po białym
        gadałam kilka godzin bez przerwy i sama sobie gębę zamykałam a po
        zielonym czasami dół wielkii a czasami śmiech jak idiotka, ogólnie
        to nie wiem czym ludzie się zachwycają. Jak chce sie wyluzowac to
        wolę sobie drina z ginem zrobić i swiat też jest kolorowysmile)))
        --
        Są ludzie, których uprzejmość gorsza jest od bezczelności.
    • e.logan Re: Trawka,amfetamina,piguły... 24.09.08, 07:38
      Czyli co?Powinnam sie wstydzic ze nigdy i nic nie brałam? Sadzilam
      ze zawstydzenie iz nie jestem na topie(czyt. nie pale co przerwe w
      kiblu)mam za soba a tu prosze .Po latach zostaje swietoszkowata bo
      nie probowalam narkotykow.

    • babsee Re: Trawka,amfetamina,piguły... 24.09.08, 08:31
      Kiedys-trawa i hasz owszem i nawet czesto.I bylo fajnie.I zadnych
      dołów.Swego czasu do Amsterdamu pojechalam na jakis czas z serdeczna
      przyjaciolką popróbować pozdanego materiału.
      Twardych nigdy-balam sie za bardzo.Dzis-czasy stały sie
      niebezpieczne dla kogos kto chce sobie spokojnie zajarac w domowym
      zaciszu, nie znam juz nikogo kto diluje.
      ps.pabialiginy i awionetek nie licze bo to taki okres wariacki próbsmile
      tez fajnie bylo.

      --
      "Mniej nerwów mnie kosztuje izolacja od ludzi niż akceptowalne
      społecznie funkcjonowanie z nimi"( by Triss)
      • aguskin Re: Trawka,amfetamina,piguły... 24.09.08, 08:48
        próbowałam, ale właśnie próbowałam, w zasadzie nie jak po tym jest,
        tylko tego, do 2- 3 machow, nic mi nie latało, od śladowych ilości
        koki też nic, od poprostu mgliste wspomnienie jak smakuje,
        większe jazdy miałam po zabiegach szpitalnych i ich legalnych
        specyfikachsmile
    • miminko Re: Trawka,amfetamina,piguły... 24.09.08, 10:17
      trawa, haszysz - zdarza sie do dzisiaj ale rzadko bo nauczylam sie
      nie mieszac z alkiem a zanim ktos wyciagnie skreta jestem juz po
      paru kieliszkach wina na ogol. mieszanie z alkiem skonczylo sie dla
      mnie kilka razy mini-zapasciami i rzyganiem. fu.

      natomiast jak sie tak nie konczy to jestem mistrzynia towarzyska z
      ultra-cietym jezykiem i mega-dowcipem wink)) i na ogol smiechawa, zly
      trip po trawie chyba mi sie nie zdarzyl.

      amfetamina - w liceum byla moda, ale przeszlo mi jak sie
      zorientowalam jak bardzo agresywne ma sie zjazdy. w doroslym zyciu
      wzielam raz - jak mialam DUZE zlecenie i malo czasu. nie spalam 40h
      i mialam haluny i wiecej nie bralam takich zlecen.

      kokaina - jak mawial moj byly, zbyt piekna zeby byla prawdziwa.
      cudownie sie czlowiek po niej czuje i chce sie bawic. nie pamietam
      kiedy ostatnio, ale dawno temu.

      chcialabym kiedys sprobowac grzybow ale w jakichs pieknych
      okolicznosciach przyrody. sadze, ze niepredko.

      piguly, kwasy - nigdy. zbyt ryzykowne, ze zwgledu na zdrowie (i
      zycie) jak i ewentualne tripy.
    • ewcia1976 Re: Trawka,amfetamina,piguły... 24.09.08, 10:33
      Zapaliłam trawkę dwa razy - za drugim chciałam pobić kolegę.
      Nie dzielę narkotyków na twarde i miekkie. Wielu moich znjomych
      poprostu popaliło trawkęi tyle ale znam takich którzy sie od niej
      uzależnili. Znam takich, którzy próbowali dalej. A mój były znajomy
      przez eksperymenty skończył na oddziale psychiatrycznym .
        • semida Re: Semida 24.09.08, 11:26
          Przepraszam bardzo.Niby z jakiego powodu?
          --
          Dojrzałość polega między innymi na tym, że przestajemy czekać na cudzą akceptację naszego postępowania i odczuwać lęk przed czyimiś sądami
            • semida Re: Semida 24.09.08, 12:10
              Rozmawiać o zażywaniu narkotyków to ja mogę nawet z policjantemsmile
              Nie zażywanych,bo nigdzie nie napisałam że zażywambig_grin
              I to nie były kradzione pierdoły,bo ze sklepu nigdy nic nie wyniosłam,chyba że bułkę w żołądku.I nie wstydzę się tego nic a nicsmile
              A z teściem,fakt,kilka razy zdarzyło nam się rozmawiać o trawie i amfie.
              Coś jeszcze?smile
              P.S.A to że się posiada wibrator to jakis wstyd i hańba?
              --
              Dojrzałość polega między innymi na tym, że przestajemy czekać na cudzą akceptację naszego postępowania i odczuwać lęk przed czyimiś sądami
                • semida Re: Semida 24.09.08, 12:24
                  Dlania,słoneczko,wiem że to forum publiczne.
                  Dlatego nie piszę na nim o problemach rodzinnych,o rodzinie itp.
                  Założyłam luźny wątek o dragach,a Ty już wyskoczyłaś z wydarzeniami sprzed rokusmile
                  Nie martw się aż tak bardzo o mniesmile
                  Życzę miłego dniabig_grin
                  --
                  Dojrzałość polega między innymi na tym, że przestajemy czekać na cudzą akceptację naszego postępowania i odczuwać lęk przed czyimiś sądami
                  • dlania Re: Semida 24.09.08, 12:54
                    Luźny wątek o dragach, hmmm, niech Ci bdzie, masz swój rozum i wiesz
                    co robiszwink))))
                    Niemniej wybacz, że ja - mając świadomośc, że mogą moje słowa
                    przeczytać pracodawcy, koledzy, uczniowie, rodzina, zyczliwi
                    sasiedzi - nie wypowiem się w nim. Ani w czasie teraźniejszym, ani
                    przeszłym. Po prostu mam inną definicję "luźności" tematuwink I kilku
                    znajomych na cmentarzu - ale to juz inna bajkawink
                    --
                    piwo
                    Three_Thoughts
                    remember that it's all in your head
                    • semida Re: Semida 24.09.08, 12:57
                      Dlania kochanawink
                      Wiem co robię.
                      I wątek jest pod hasłęm"kto próbował",a nie ćpał na umór.
                      Tak mnie po prostuy zaciekawiło czy większość ematek była grzeczna jako nastolatki,czy raczej"mniej grzeczna"
                      Dla mnie to luźny tematsmile
                      --
                      Dojrzałość polega między innymi na tym, że przestajemy czekać na cudzą akceptację naszego postępowania i odczuwać lęk przed czyimiś sądami
    • babsee Re: Trawka,amfetamina,piguły... 24.09.08, 10:47
      No tak!grzybki halucypki tez.Bomba sprawasmilebudynek w ktorym byl
      koncert uginał sie i falował jak w bajkach animowanychsmile
      --
      "Mniej nerwów mnie kosztuje izolacja od ludzi niż akceptowalne
      społecznie funkcjonowanie z nimi"( by Triss)
      • phantomka Re: Trawka,amfetamina,piguły... 24.09.08, 11:00
        Probowac, probowalam, dzisiaj juz nikt by mnie do tego nie namowil.
        A najbardziej nie lubie trawki. Dlaczego? Bo niestety w przekonaniu
        wielu ludzi to nawet nie narkotyk (potwierdzaja to niektore wasze
        opnie w tym watku) A pamietam, jak wspolpracowalam kiedys z
        terapeutami z Monaru i oni mowili, ze wiekszosc ich podopiecznych
        zaczynala od "miekkiej" trawki, ktora fizycznie tak nie uzaleznia, w
        koncu wygrywala chec sprobowania czegos nowego, co powodowalo juz
        ogromne spustoszenie. Tak wiec glownym gownem w trawce jest to
        przeswiadczenie, ze ona nic nie robi i ze uzaleznienie od narkotykow
        to bujda starych zgredow. W ten sposob siega sie po grzyby, potem
        piguly, amfe, itd.
        --
        Maryjka
      • spartanka4 Re: Trawka,amfetamina,piguły... 24.09.08, 23:30
        nie probowałam nigdy, choć nie raz miałam okazję, nawet jako 16 latka puszczona
        na jakąś imprezę, zawsze pasowałam, wcale nie żałuję
        powiem wam co było głównym powodem, jako smarkula bałam się że mi zasmakuje i
        będę chciała więcej a to już krótka droga do uzależnienia i ten strach nie
        pozwolił mi nawet spróbować, mam nadzieję że mój syn(a może i kolejne dziecko)
        też będzie miało w sobie ten strach i mim wszystko odmówi
        --
        Jedyny sposób,żeby mieć przyjaciela to być przyjacielem
    • gorzkasweetie Re: Trawka,amfetamina,piguły... 24.09.08, 12:12
      Trawka, parę razy w życiu. Żadna wielka tajemnica i żaden wstyd. Na
      nic innego nie dałabym się skusić, nie lubię tracić kontroli nad
      sobą, a czuję, że po czymś mocniejszym tak by było. Trawa trafiła
      się w szalonym momencie mojego życiorysu, związanym ze złym stanem
      emocjonalnym. Rezultatem była trawka, tatuaże, i parę innych fajnych
      jazd, o których wspomnieć publicznie nie mogę wink Ale, jak w pewnej
      znanej pieśni, nie żałuję nic i już smile
      • kropkacom Re: Trawka,amfetamina,piguły... 24.09.08, 13:17
        Ja to nawet papierosa w życiu nie wypaliłam smile Jakoś nie ciągnie mnie w te
        kierunki.
        --
        "Możecie mówić o Czechach jak najgorzej - nie ruszy ich to. Najwyżej potwierdzą,
        że macie rację. Ale niech się tylko dowiedzą, że benzyna podrożała - usta im się
        nie będą zamykały od przekleństw".
        • travka1 Re: Trawka,amfetamina,piguły... 24.09.08, 13:26
          to taki zart,a moj nick to zupelnie inna historia ale widac odnosnie
          tematu na czasie...
          Papierosow nie pale-nie znosze a trawe palilam pierwszy i ostatni
          raz jako 19 latka . Do wszystkiego trzeba podchodzic z glowa,trawa i
          chec jej sprobowania byla z ciekawosci jak to jest ale juz
          amfetaminy nie sprobowalabym z ciekawosci,zupelnie mnie nie
          interesuje jak to smakuje...
    • 1611ab Re: Trawka,amfetamina,piguły... 24.09.08, 13:18
      Czytam, czytam i oczom nie wierzę , że z taką lekkością matki rozmawiają o
      narkotykach. Załamałam się waszą niefrasobliwością.
      Moja córka ma 15 lat i jest w ośrodku Monaru. Zaczęła niewinnie , trawka, leki
      na kaszel..., jej zachowanie zmieniło się w ciągu kilku miesięcy tak
      diametralnie , że nie poznawałam własnego dziecka. Nie opiszę tego co się działo
      , bo na samą myśl łzy napływają mi do oczu.
      Poznała ludzi, którzy nauczyli ja kraść , dilerów ...........
      W ciągu 5 miesięcy dwie rozprawy w sądzie, ucieczki z domu, upijanie się do
      nieprzytomności, aż w końcu udało mi się dojść prawdy.
      Za porozumieniem z sędzią została umieszczona w ośrodku Monaru, zamiast w
      ośrodku szkolno-wychowawczym.
      Nie lekceważcie prób z narkotykami, bo kto przechodzi blisko gnoju, na pewno
      smród poczuje .
      Każda pierwsza próba, najbardziej niewinna może skończyć się leżeniem we
      własnych odchodach na dworcu.
      • kropkacom Re: Trawka,amfetamina,piguły... 24.09.08, 13:23
        Zaraz napiszą że nad tym panują i że to sporadycznie smile
        --
        "Możecie mówić o Czechach jak najgorzej - nie ruszy ich to. Najwyżej potwierdzą,
        że macie rację. Ale niech się tylko dowiedzą, że benzyna podrożała - usta im się
        nie będą zamykały od przekleństw".
          • kropkacom Re: Trawka,amfetamina,piguły... 24.09.08, 18:11
            > kilka razy w roku to chyba jest sporadycznie no nie?

            Dla mnie nie. A dla Ciebie to nie wiem.
            --
            "Możecie mówić o Czechach jak najgorzej - nie ruszy ich to. Najwyżej potwierdzą,
            że macie rację. Ale niech się tylko dowiedzą, że benzyna podrożała - usta im się
            nie będą zamykały od przekleństw".
            • 18_lipcowa1 Re: Trawka,amfetamina,piguły... 24.09.08, 18:12
              kropkacom napisała:

              > > kilka razy w roku to chyba jest sporadycznie no nie?
              >
              > Dla mnie nie. A dla Ciebie to nie wiem.


              no dla mnie tak, pisalam juz ze sporadycznie zazywam kokaine, tzn
              wlasnie kilka razy do roku. Np tym roku robilam to 2 razy. Czyli
              bardzo sporadycznie.
      • miminko Re: Trawka,amfetamina,piguły... 24.09.08, 13:42
        1611ab - przykro mi z powodu twojej corki. a zanim to sie zaczelo, rozmawialas z
        nia kiedykolwiek o uzywkach?

        narkotyki, tak jak wiele rzeczy: alkohol, fajki, jazda samochodem, uprawianie
        seksu moga byc bardzo niebezpieczne. zdaje sie, ze na swiecie mimo wszystko
        wiecej jest alkoholikow niz narkomanow i wiecej nieszczesc przez alkohol, ale
        czy to oznacza, ze nie wolno nam rozmawiac o swoich doswiadczeniach z alkoholem,
        mowic co pijemy i ile?

        zarowno alkohol jak i fajki sa niezdrowe a ich zazywanie moze prowadzic do
        smierci. jedyna roznica jest taka, ze one sa legalne i dostepne dla kazdego. nie
        zamierzam udawac, ze nie probowalam narkotykow - sprobowalam i wystarczy. nie
        bylo mi trudno z nich zrezygnowac. natomiast palenia nie umiem rzucic od wielu
        lat i nie powiem, zebym zyla w abstynencji.
        • 1611ab Re: Trawka,amfetamina,piguły... 24.09.08, 13:49
          Moja córka, w przebłyskach przytomności powiedziała mi , że dopóki nie
          spróbowała pierwszy raz , myślała tak jak ją uczyłam: Narkotyki i nałogi w
          ogóle to jedna z najgorszych rzeczy jakich możemy doświadczyć.
          Ten pierwszy raz, zbieg okoliczności ............
          Nie wolno tak lekko o tym mówić - nigdy.
          • babsee Re: 1611ab 24.09.08, 14:10
            Mam znajomoą ktora zaczela zabawe w narkotyki od 13 rż.Potem coraz
            gorze,odwyk jeden,detoxy, Monar.jak skonczyla 17 lat wyladowala na
            dworcu.Cud boski ze hiva nie zlapala a jedynie zółtaczke,.Kolejne
            odwyki,coraz tansze narkotyki,Monar ponownie i co?okazalo sie ze
            jest w 4 miesiącu ciązy.
            Dzis jest cudowna matka dla swojego calkowicie zdrowego synka,
            nadrabia zaleglosci w nauce i w zeszlym roku zdala mature/Ma
            prace,uczy sie wieczorowo.stanela na nogi bo otzreżwila ją ciąza.
            Udalo sie jej.
            --
            "Mniej nerwów mnie kosztuje izolacja od ludzi niż akceptowalne
            społecznie funkcjonowanie z nimi"( by Triss)
      • guderianka Re: Trawka,amfetamina,piguły... 25.09.08, 09:23
        Zauważ,że piszą tu matki z pewnym bagażem życiowym. Które mogą lekko
        pisac o narkotykach bo miały silną osobowość i umiały
        powiedzieć "nie" w pewnym momencie, kontrolowały na tyle to co
        robią,że nie wylądowały w Monarze jak twoja córka
        Narkotyki nie są uzywką dla ludzi o slabej psychice i podatnych na
        nałogi. A taka jest twoja córka
        Trzymam kciuki za wyjście z nałogu
        --
        Twój głos może zmienić świat niepełnosprawnych. Podpisz się pod petycją
    • babsee Re: Trawka,amfetamina,piguły... 24.09.08, 14:06
      Nie napisza ze sporadycznie bo ni w tym rzecz.Nie kazdy kto pije
      lampke wina raz na miesiąc to alkoholik.Chociaz wino jest
      pyszne,fajnie rozluxnia i mozna by je pic czesciej.
      Zapalenie trawki raz na jakis czas tez nie sprawia ze jest sie
      narkomanem.I tyle w tej sprawie.
      ps.raz w zyciu bylam w kasynie-bylo extra,wygralam kase, emocje
      maxymalne,ubaw po pachy,.Wiecej tam nie pojde ale czasem, gram w
      totka,czy jestem uzalezniona?nie.
      Kwestia uzaleznien jest tylko i wyłacznie kwestią psychiki i tyle.Sa
      osoby ktore maja ewidentnie problem i w nalogi wpadają szybciutko.
      --
      "Mniej nerwów mnie kosztuje izolacja od ludzi niż akceptowalne
      społecznie funkcjonowanie z nimi"( by Triss)
      • 1611ab Re: Trawka,amfetamina,piguły... 24.09.08, 14:46
        Zgadzam się , że uzależnienia to kwestia psychiki. W rodzinie mojej i mojego
        męża występował problem z alkoholem. Teraz już wiem , że istnieje coś takiego
        jak predyspozycje genetyczne .
        Poza tym wiele czynników się na całą sytuacje złożyło.
        Córka nie jest uzależniona ( na szczęście ) tylko zagrożona uzależnieniem.
        Jednak tak narozrabiała , że uważam jej pobyt w takim ośrodku za mniejsze zło,
        niż pobyt w ośrodku szkolno wychowawczym. Poza tym środowisko w którym się przez
        ostatni rok obracała , nie wpływało na nią dobrze.
        Po jej powrocie będziemy mieszkać już w innej miejscowości.
        Wiem, że to nie daje gwarancji na nic ale na pewno jej pomoże .
        A wracając do wątku, to wiem, że wielu ludzi próbuje i nie zakłóca to ich
        normalnego życia ale to nie usprawiedliwia tak lekkiego traktowania tematu,
        który jest bolesny dla wielu ludzi.
        Ja próbowałam papierosów , a nigdy się od niczego nie uzależniłam , i co z tego
        wynika ?
        Jestem dobrej myśli i wierzę że wszystko się ułoży.
    • 18_lipcowa1 ciekawe... 24.09.08, 17:21
      to co tu czytam
      nie mam sklonnosci destrukcyjnych
      nie mialam traumy w dziecinstwie
      nie szukam autorytetow ani przyjaciol w ludziach ktorzy cpaja
      nie potrzebowalam zwrocic na siebie uwagi
      mialam normalny dom, zdrowa rodzine, rodzicow ok

      a jednak wszystkiego probowalam w mlodosci i nie zaluje

      nadal lubie sobie pociagnac kokaine, ale to tak kilka razy do roku
      jak mam luzy,wakacje,wyjatkowa impreze albo co.
      • 1611ab Re: ciekawe... 25.09.08, 08:12
        Wiesz 18lipcowa , kiedy to co napisałaś przeczyta jakiś małolat, który właśnie
        zaczyna ,utwierdzi się w przekonaniu , że to nic takiego. Inni próbowali , teraz
        jeszcze próbują i teraz całkiem nieźle sobie radzą . To takie typowe okłamywanie
        się narkomanów.
        O pewnych sprawach nie należy mówić głośno. Nie rozumiem, po jaką cholerę
        dorośli ludzie opowiadają pozytywnie - publicznie o swoich doświadczeniach z
        narkotykami ? Chcą być postrzegani jako bardziej interesujący , cool ( jak
        mówią małolaty )?
        Znam ten temat dogłębnie, wylałam morze łez zanim doszłam do tego jak mogę pomóc
        córce. Na szczęście należę do ludzi o bardzo silnej osobowości i psychice ale
        niektórzy rodzice nie maja tyle siły i samozaparcia. Patrzą bezradnie jak ich
        dzieci zabijają się powoli.
        Nie mogę spokojnie czytać takich wypowiedzi na forum publicznym. Po prostu krew
        mnie zalewa na ludzki egoizm i krótkowzorczność.
        Ten problem może dotyczyć każdej z was.
        Tak, tak, każdy myśli: mnie to nie spotka, nie dotyczy. Przecież mam taki dobry
        kontakt z dzieckiem. Błąd.
        Pewnego dnia możecie usłyszeć od swojego ukochanego dziecka słowa, których sami
        nie mielibyście odwagi pomyśleć , a co dopiero wypowiedzieć głośno.
        Może trochę dramatycznie napisałam ten post smile ale wiem , że z takiego
        postrzegania narkotyków jakie niektórzy prezentują na forum , może wyniknąć coś
        złego.
        Na tym kończę . Pozdrawiam .

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka