Dodaj do ulubionych

a gdyby tak Wasz mąż

04.10.08, 13:50
poznał dziewczynę, młodszą od Was, atrakcyjniejszą fizycznie i
zaprzyjaźnił się z nią (dosłownie), to jak byście zareagowały?

Ja mam taką sytuację. I nie wiem jak sobie z nią poradzić. Na
początku podejrzewałam zdradę zwłaszcza, że ukrył ten fakt przede
mną. Teraz wiem, że zdrady fizycznej nie było. Ale i tak czuję się
zdradzona. Mój mąż twierdzi, że nic między nimi nie ma oprócz
rozmów. Ona ma problemy: mieszka z jednym facetem którego nie kocha,
zerwała z innym (facet miał żonę i dzieci) i teraz zwierza się
mojemu mężowi. Podobno nie ma nikogo innego, niedawno przeprowadziła
się do naszego miasta.
Mąż wszystko mi mówi, pokazuje smsy, maile, żebym wiedziała o
wszystkim, ufała i nie podejrzewała go o zdradę. Nie wybielam go,
przypuszczam, że ta dziewczyna go fascynuje, jednak faktycznie
widzę, że to ona inicjuje rozmowy, codziennie przysyła smsy.
Dziś na koniec całej smsowej rozmowy napisała, że będzie za nim
tęsknić przez weekend.
Tłumaczyłam mężowi, że nie podoba mi się ta sytuacja, denerwuje mnie
i ma to zakończyć. On twierdzi, że tak naprawdę nie ma czego
kończyć. Bo to nie żaden romans, zwykła znajomość.
I co byście zrobiły? Przyjmując, że faktycznie żadnego romansu tu
nie ma, powoliłybyście na taką znajomość?
Edytor zaawansowany
  • majenkir 04.10.08, 13:52
    kalendarzowa_wiosna napisała:
    > Przyjmując, że faktycznie żadnego romansu tu
    > nie ma, powoliłybyście na taką znajomość?

    Nie.
    Lepiej dmuchac na zimne. A panna niech sobie znajdzie kolezanke do
    wyplakiwania w rekaw...

    --
    Charty
    Ola i Wiktor
  • siasiuszek 04.10.08, 13:55
    wiosna nie odpuszczaj, nawet jeżeli to jeszcze nie romans to w
    romans się przerodzi
  • gacusia1 04.10.08, 16:53
    Chipa w szyje wstrzyknac i sledzic kazdy krok? Albo ukryty mikrofon
    do kieszeni mu wszyc? No nie da sie tak... On i tak znajdzie sposob
    na szybki numerek-jesli juz sie tak nie stalo...
    --
    Josh Demolka
    Mija czas
  • rita75 04.10.08, 14:00
    Przyjmując, że faktycznie żadnego romansu tu
    > nie ma, powoliłybyście na taką znajomość?

    a ona dla niego jak siostra...
    nie wierz w sciemy
  • dorianne.gray 04.10.08, 14:02
    Zaprzyjaźnij się z nią.

    Poważnie mówię - facet straci nią zainteresowanie, bo będzie Twoją koleżanką, a
    nie tylko jego, ona będzie miała się komu wygadać, a Ty będziesz panią sytuacji,
    sesese...


    --
    Kto Leona ma, zawszeradę da!
    Lepszy cellulit w garści, niż silikon w telewizorze (bash)
  • e_r_i_n 04.10.08, 14:02
    Moj maz zaprzyjaznil sie z dziewczyna z pracy (starsza ode mnie, ale
    zgrabniejsza wink, o co nietrudno tongue_out). Dobrze im sie ze soba
    rozmawialo, bardzo sie lubią do dzisiaj. Do czasu, az jej nie
    poznalam, mialam jakies tam obiekcje. Teraz ona i jej od niedawna
    maz to nasi bliscy, wspolni znajomi. Sama mialam takiego przyjaciela
    przez wiele lat (potem z racji odleglosci niestety sie to rozmylo),
    wiem wiec, ze niekoniecznie taka znajomosc musi skonczyc sie zdrada.
    --
    (Przy)biegli rewidenci
    Bliżej niż dalej
  • marzeka1 04.10.08, 14:08
    Nie, nie rozumiem, dlaczego to twój mąz ma być powiernikiem jej nieudanych związków z kolejnymi facetami.
    "Dziś na koniec całej smsowej rozmowy napisała, że będzie za nim
    > tęsknić przez weekend."- może sama do niej napisz, że swoją tęsknotą niekoniecznie musi obdarzać swojego męża.Bo być może, że mąz to naiwny prostaczek, któy łyka to, co mówi panienka jak młody pelikan ryby, jednak skąd wiesz, jakie ona ma plany? Może spytaj wprost?- ja bym tak zrobiła.
  • haidi0111 04.10.08, 14:12
    Bałabym się bardzo na Twoim miejscu, że taka przyjaźń może
    przerodzić się w związek. I nie chodzi tu o zdradę fizyczną, tylko
    prawdziwy związek emocjonalny, który mąż może postawić na szali
    razem z waszym małżeństwem...
  • mamaemmy 04.10.08, 14:20
    mało który facet zyjący w udanym i szczesliwym związku,szuka zdrady jako samej w
    sobie.
    Czsem po prostu ta zdrada "wychodzi"własnie zaczynajac sie od takiej sytuacji..
    Laska sobie dużo obiecuje,skoro pisze"będę tesknić".Do zwykłego kumpla,którego
    sie zna od niedawna takich smsów sie nie wysyła..
    Więc uwazaj.
    A najlepiej zacznij robic to samo-nawet jesli nie ma jakiegos kolegi,poudawaj ze
    go masz,popisz maile ,sms-y ..ciekawe czy Twój mąż też będzie mówił,że to nic
    takiego,to zwykła znajomosc...
    --
    Historia małej Emmy Marii
    Emka smile
    Emusia z posłańcemsmile!
  • atra1 04.10.08, 14:17
    Zaproś ją do Was na wieczór, wyciągnij na kawę, babskie zakupy itd. Zaprzyaźnij się z nią. jeśli ma zamiary nieczyste, pewnie nie pociągnie znajomości, eżeli wsjo niewinne - zyskacie wspólną dobrą koleżankę.
    --
    Podawanie pensji w wartościach brutto jest jak podawanie długości penisa wraz z kręgosłupem.
  • mamaemmy 04.10.08, 14:21
    atra1 napisała:

    > Zaproś ją do Was na wieczór, wyciągnij na kawę, babskie zakupy itd. Zaprzyaźnij
    > się z nią. jeśli ma zamiary nieczyste, pewnie nie pociągnie znajomości, eżeli
    > wsjo niewinne - zyskacie wspólną dobrą koleżankę.

    tiaaa

    Nie znam szczegółow ale Kinga Rusin z Hanna Smoktunowicz to własnie bardzo dobre
    kolezanki były.
    Ja bym nie ryzykowała..


    --
    Historia małej Emmy Marii
    Emka smile
    Emusia z posłańcemsmile!
  • 18_lipcowa1 04.10.08, 16:33
    atra1 napisała:

    > Zaproś ją do Was na wieczór, wyciągnij na kawę, babskie zakupy
    itd. Zaprzyaźnij
    > się z nią. jeśli ma zamiary nieczyste, pewnie nie pociągnie
    znajomości, eżeli
    > wsjo niewinne - zyskacie wspólną dobrą koleżankę.



    Zartujesz? Ja tez chodzilam na piwo ,zakupy i inne duperele z pania
    z ktorej narzeczonym regularnie sypialam po hotelach.
  • siasiuszek 04.10.08, 14:17
    ale powiedz mi dlaczego o tym wszystkim opowiada twojemu mężowi a
    nie jakiejś koleżance?? no dlaczego??? kobieta by ją lepiej
    zrozumiała
  • marzeka1 04.10.08, 14:22
    "Ona ma problemy: mieszka z jednym facetem którego nie kocha,
    zerwała z innym (facet miał żonę i dzieci) i teraz zwierza się
    mojemu mężowi. "- też wydaje mi się, że takie sprawy porusza się z koleżanką, a nie z kolegą z pracy, dodam, z kolegą, któy jest żonaty, dziaciaty, a wiosna chyba jest teraz na dodatek w ciąży. Dmuchałabym na zimne.
  • siasiuszek 04.10.08, 14:24
    >mieszka z jednym facetem którego nie kocha,
    > zerwała z innym (facet miał żonę i dzieci)

    ten fragmet by mnie szczególnie zaniepokoił
  • ja_i_ola 04.10.08, 14:29
    ja to poprostu nie wierze ze Ty taka naiwna jestes.jesli jest
    ladna,zgrabna i do tego pisze ze bedzie tesknic za TWOIM mezem
    napewno nie chce zostac tylko jego kolezanka nawet jesli Twoj maz ma
    (jak twierdzi) co do niej wylacznie kolezenski stosunek.skoro juz
    tak zaabsorbowala Twojego slubnego swoimi klopotami to nie powinno
    jej byc trudno zeby owinac go sobie wokol palca bo on z tego co
    piszesz nie jest obojetny.
    --
    "Życie jest jak gra w szachy, gdzie za przeciwnika ma się los, ale
    ważne jest by ostatni ruch należał do Ciebie.....''
  • kropkacom 04.10.08, 14:26
    Silny związek przetrwa nawet taką przyjaciółkę smile Mój mąż miał takie dwie.
    Wszystko rozpadło się naturalnie bez interwencji. Z jedną korespondował jeszcze
    za nim mnie poznał. Ona mu się zwierzała z kłopotów z facetem i chyba nic te
    pogaduchy nie pomogły bo nie są razem (przyjaciółka z facetem).

    Ogólnie uważam że takie bliskie przyjaźnie na granicy totalnej intymności nie są
    ożywcze i dobre dla małżeństwa.
    --
    "Możecie mówić o Czechach jak najgorzej - nie ruszy ich to. Najwyżej potwierdzą,
    że macie rację. Ale niech się tylko dowiedzą, że benzyna podrożała - usta im się
    nie będą zamykały od przekleństw".
  • e.logan 04.10.08, 14:30
    Przyjmując, że faktycznie żadnego romansu tu
    > nie ma, powoliłybyście na taką znajomość?


    Nie. A to dlatego ze miłam sporo kumpli i kazdy z nich zawsze
    deklarowal ze jakby co to oni chetni nie tylko do kawy w pracy czy
    rozmow o polityce.

    Jakos zycie sprawilo ze nie wierze w czyste relacje typu kobieta
    facet , zawsze jest jakis podtekst rotyczny.A sama znam 2 przypadki
    bardzo bliskich mi ludzi gdzie takie rozmowy skonczyly sie zdrada.
    Malzenstwa pzrerwaly ale wszystko zaczelos ie od niewinnych rozmow
    najpierw o zyciu, potem o tym co kto lubi , potem jak lubi a na
    koncu byla okazja i konsumpcja.

    Wiec sorry ale nie zgodzilabym sie na takie "przyjaznie".

    On twierdzi ze nie ma czego konczyc a co ona twierdzi?Jak pisze ze
    bedzie tesknic za nim przez weekend to co?Tez tak lajtowo
    podchodzi..?Mowic to ona moze jeu co on chce uslyszec ale ten sms
    swiadczy o tym ze raczej cos sie w niej budzi.Cos wiecej niz
    sympatia.
  • kalendarzowa_wiosna 04.10.08, 14:39
    Ta cała przyjaźń trwa od 3 miesięcy. Być może wyszła trochę
    przypadkiem. Mój mąż sporo wie o tym rzuconym facecie, a ona chciała
    się jak najwięcej dowiedzieć. Ale teraz facet rzucony, a rozmowy
    trawają nadal. Podobno ona chce odbudować związek z facetem z którym
    mieszka. I do tego potrzebny jej mój mąż?
    Słuchajcie, wszystko co napisałyście mnie też przechodzi przez głowę.
    Nawet mówiłam to mężowi. Do takich zwierzeń ma się przycjaciółki,
    siostry, matki. Ona jednak woli mojego męża.
    Nie robię awantur, bo wiem, że działają na mojego męża jak płachta
    na byka. Nie chcę sytuacji : ona słodka - żona zazdrosna zołza.
    Myślałam o spotkaniu z nią. Ale mam mnóstwo wątpliwości...
  • e.logan 04.10.08, 14:49
    e.. samotne spotkanie z nia to nie dobry pomysł.RAczej zastosuj sie
    do tego co pisala jedna z dziewczyn.Niech maz ja zaprosi do was, a
    ty umow sie z nia na zakupy, nawiaz do sytuacji jaka opisuj mezowi
    zaznaczajac ze on ci o wszystkim opowiada.Poprostu za koleguj sie z
    nia. Ot.. A jak sie z nia spotkasz to o co ja zapytasz?co chcesz od
    mego meza a moze powiesz zostaw go w spokoju?

    To jego kolezaka ale jak bedzie wasza to straci nia zainteresowanie
    sprawdzone.
    _
  • mamaziq 04.10.08, 15:00
    zgadzam się z e.logan, umówcie się w trójkę - a jeszcze lepiej - w
    czwórkę z tym facetem, z którym mieszka mimo że go nie kocha pono

    w każdym razie trzymaj rękę na pulsie i staraj się "rozrzedzić"
    atmosferę - najlepiej właśnie w trójeczkę, czwóreczkę - że niby
    chcesz jej pomóc, jak naprawi relację z tamtym, to się odp... od
    twojego męża, bo jej tamten facet nie pozwoli
    tylko nie daj poznać, ze czujesz się niepewnie

    w ogóle cosik mi się wydaje, ze ta panna to typ kobiety - bluszcza
    lub tzw" kukułki" - zaprzyjaźnia się z parą biedulka nieszczęśliwa,
    słodka i kochana, włazi po przyjacielsku do gniazdka rodzinnego, a
    potem żonę z gniazdka won

    w każdym razie - uważaj na nią, a męzowi daj sygnały miłości, broń
    Boże agresji czy zazdrości - to woda na jej młyn
  • kawka74 04.10.08, 14:49
    Podobno ona chce odbudować związek z facetem z którym
    > mieszka. I do tego potrzebny jej mój mąż?

    Być może Twój mąż ma jakieś szczególne uzdolnienia w budowaniu.

    > Myślałam o spotkaniu z nią. Ale mam mnóstwo wątpliwości...

    Chyba słusznie. Po co chcesz się z nią spotkać?
    Mój mąż ma kumpla. Z kumplem męża jestem zaprzyjaźniona bardziej niż sam mąż.
    Natomiast nigdy nie przyszłoby mi do głowy wysyłać mu smsa z hasłem, że tęsknię.
    --
    Przepraszam. Czas minął, panie Puny. Przegrywa pan mieszkanie i najmłodszą córkę.
  • kali_pso 04.10.08, 14:53
    ..tej sytuacji?
    Jesli tak i to wszystko trwa już dośc długo, a ty ciagle źle się z
    tym czujesz, to podziwiam wytrzymałość psychicznąwinkP
    Cóż.. mój mąż juz dawno dostałby ultimatum.
    Rozumiem znajmości z kobietami, sporadyczne wypady na kawę, itp.
    Ale tutaj ktoś, albo oboje, zatracili granice tego, co robi się w
    zwykłej znajomości a co zbyt mocno wiąże ich ze sobą..
    Mam wrażenie, że mąż czuje sie usprawiedliwiony, bo przecież Cie nie
    zdradza, nie? No to powinnaś w imie wdzieczności na wszystko
    pozostałe przykmnąć wyrozumiale oko, czyż nie tak?
    --
    "(...) większość naszych polityków wierzy, że jak się zamówi mszę w
    intencji płodności, to Polska dziećmi stanie niczym kościołami"

    Magdalena Środa
  • kalendarzowa_wiosna 04.10.08, 17:18
    Kalipso, opisywałam. Wtedy byłam już zdesperowana, byłam przekonana
    o zdradzie. Nie wiedziałam wszystkiego. Teraz wiem więcej i z jednej
    strony radość, że się myliłam, z drugiej, no sama widzisz.

    Cóż, już stawiałam ultimatum: albo ona albo ja. Kazałam się
    wyprowadzać. To było wtedy, gdy byłam przeknana o zdradzie. Mąż
    twierdził, że nie musi dokonywać żadnych wyborów, ja jestem
    najważniejsza.

    > Mam wrażenie, że mąż czuje sie usprawiedliwiony, bo przecież Cie
    nie
    > zdradza, nie? No to powinnaś w imie wdzieczności na wszystko
    > pozostałe przykmnąć wyrozumiale oko, czyż nie tak?

    dokładnie tak. Dodatkowo ona jest biedna, wykorzystana przez tego
    zonatego, nie może się pozbierać, jeszcze sobie coś zrobi... eh sad
  • titta 05.10.08, 01:50
    No jak nie musi dokonywac wyborow?
    Jak chce pomoc pannie to niech znajdzie jej psychologa, a nie sam
    wysluchuje...
    Trzeba mu wytlumaczyc jak psychika dziala...
  • mamagapka 04.10.08, 14:59
    ale kochana, przecież tu nie chodzi o stereotypy tylko o twoje
    małżenstwo. mąz pewnie nic na sumieniu nie ma ale panna na niego
    leci aż się kurzy. powiedz męzowi wprost że mu ufasz ale jesteś
    zazdrosna bo go kochasz i tyle. powód do zazdrości masz, niestety.
    jakby do mojego jakaś panna wysłała smsa że będzie za nim tęsknić to
    zadzwoniłabym do niej ze swojego aparatu, powiedziała kim jestm i
    pół zartem ale z wyrażnym podtekstem powiedziałabym że jak ma za
    nim tak tęsknić to zapraszam ją jutro na obiad. będzie cała rodzina,
    poznacie się. zobaczysz co i jak. nie zaprzyjażniałabym się raczej.
    jesli jest w porządku to przyjdzie i może zyskacie tzw znajomą domu.
    ale patrzyłabym jej na ręce. jesli nie jest w porządku to wymiksuje
    się z obiadu.
    a przy ewentualnej następnej okazji tego typu- oby sie nie zdarzyła-
    powiedziałabym że z opisu meza wyglądała na inteligentniejszą ale
    widac to pomyłka bo nie zrozumiała wyrażnie co chciałaś jej
    przekazać.


    niestety, wiele kobiet pozwala winnym kraczać na swoje terytorium bo
    boją się posądzenia o zazdrość. a przecież zazdrość, o ile nie jest
    przesadna, jest normalnym uczuciem jeśli ci na kimś zależy.
  • rita75 04.10.08, 15:14
    >mąz pewnie nic na sumieniu nie ma

    nie bylabym tego taka pewna- moim zdaniem raczej ma, aczkolwiek nie
    sadze, ze zamoczyl
  • elza78 04.10.08, 14:55
    cghrzanic zaufanie i tek adlej o swoje podworko trzeba dbac, z takich
    przyjacioleczek czesto potem sie diabel wykluwa...
    na bank szlag by mnie trafil ale czy bym cos zrobila nie mam pojecia nie mam
    pojecia co w tkaiej syt zrobic, ale szczerze doradzam - miej oczy i uszy otwarte smile

    --
    "w warunkach wolnorynkowych dyktat gustu większości
    prowadzi do dominacji rzeczy miernych i tandetnych"
  • vibe-b 04.10.08, 14:59
    I co byście zrobiły? Przyjmując, że faktycznie żadnego romansu tu
    > nie ma, powoliłybyście na taką znajomość?


    no nie wiem
    o ile znam mojego meza to gdyby napraszala mu sie "ladna zgrabna i z
    problemami w zwiazku" to by sie sam wycofal bardzo szybko, z
    przezornosci. kazda/y z nas czuje przez skore ze to "nie teges" , ta
    sytuacja ktora opisujesz. a juz tekscik "bede tesknic" swiadczy ze
    albo panna juz sie napalila, albo taka nachalna z natury, co zreszta
    na jedno wychodzi.
  • zebra12 04.10.08, 15:10
    Więc skoro Twój mąz jest takim dobrym powiernikiem, to daj mi do niego gg i
    maila....
    Pocieszy mnie, podniesie na duchu...
    wink
  • lalinka11 04.10.08, 15:23
    Ja bym trzymała rękę na pulsie i obserwowała co z tym dalej będzie. A mężowi
    powiedziałabym, że przyjaźń ma swoje granice i że ta lalunia najwyraźniej je
    przekracza. Daj mu do zrozumienia, że jest Ci przykro i nie czujesz się wcale
    przyjemnie, kiedy czytasz smsy, które mu wysyła. Zapytaj, jakby on się czuł w
    takiej sytuacji.
    Jemu możesz ufać, ale jej niekoniecznie.
    --
    Moje skarby:
    Dominiś- 12.06.2004
    Igorek- 29.08.2008
  • przeciwcialo 04.10.08, 15:36
    Przykład pań Rusin i Smoktunowicz pokazuje ze maż nie powinien miec
    zbyt bliskich kontaktów z inna kobieta.
  • aluc 04.10.08, 15:51
    he he, telepracę mu trzeba załatwić i kontrolować wszelkie kanały
    komunikacyjne

    ja tam bym nie zabraniała, bo wtedy on by mi też musiał zabronić
  • kropkacom 04.10.08, 15:56
    A może to nie błąd jest w mężu tylko w pani przyjaciółce smile Mój mąż twierdzi że
    przyjaźń przyjaźnią ale teksty "będę tęsknić" to już przesada ze strony pani.
    --
    "Możecie mówić o Czechach jak najgorzej - nie ruszy ich to. Najwyżej potwierdzą,
    że macie rację. Ale niech się tylko dowiedzą, że benzyna podrożała - usta im się
    nie będą zamykały od przekleństw".
  • triss_merigold6 04.10.08, 16:17
    Zasugerowałabym niesubtelnie, żeby przestał mnie robić w wała.
    Warunek nr 1 zero kontaktów z panią + ordynarne, chamskie spławienie
    pani PRZY MNIE.
    Za długo żyję, za dużo znałam i znam samotnych, rzekomo bezradnych
    panienek szukających męskiej opieki i dowartościowujących panów.
    Gdyby to nie podziałało pan dostałby prewencyjnie w rogi.
    Sorry ale nie ma co bawić się w delikatność i zrozumienie
    dla "zwykłej znajomości".
  • kalendarzowa_wiosna 04.10.08, 17:23
    Triss, myślałam o takim warunku. Ale oni razem pracują!
    A jeśli on przy mnie ją spławi, a jutro w pracy za to przeprosi, bo
    zona kazała? Teraz przynajmniej wiem dokładnie co się dzieje...
  • kawka74 04.10.08, 17:35
    Gdyby mój mąż został przymuszony do zakończenia podobnej zażyłości z jakąś
    panią, a następnego dnia ją przeprosił argumentując fanaberiami żony, miałby
    urwany łeb przy samej dupie. No, chwileczkę, ale kto jest ważniejszy?
    --
    Za chwilę otwarcie tegorocznej wystawy "Szajby doskonałej" sponsorowanej przez
    Super Express. Głupole i świrusy z całego kraju przybyły żeby pokazać się przed
    bogatym tłumem.
  • kalendarzowa_wiosna 04.10.08, 17:41
    Kawka, chodzi o to, że nawet jak przy mnie ją spławi, nie będę miała
    pewności czy napewno tak będzie. Już ukrywał przede mną tę
    znajomość. Teraz też może zacząć.
  • kawka74 04.10.08, 17:44
    no, rozumiem przecież
    mówisz, że raz już ukrywał...?
    hm...
    --
    Zamknij się! To napad a nie lekcja botaniki. A teraz przyjaciele żadnych
    gwałtownych ruchów. Oddajcie mi wszystek łubin.
  • chicarica 04.10.08, 16:19
    Ogólnie nie mam nic przeciwko żeby mój mąż miał koleżanki, ale tutaj to
    ewidentnie coś śmierdzi.
    Normalne jest, że ma się znajomych obu płci, zarówno żona, jak i mąż. Nie można
    zamykać współmałżonka w złotej klatce. Ale to o czym piszesz to już jest chyba
    ten krok za daleko. Rozmowy o problemach z facetami? Że będzie za nim tęsknić?
    No weeeeź.
    Też myślę, że (jeszcze) nie zamoczył kija na boku, ale panienka ewidentnie ma na
    to ochotę, a i mąż pewnie też, tylko jeszcze o tym nie wie. Znam taką parę -
    niby byli na początku tylko przyjaciółmi, ona mu się zwierzała z problemów z
    mężem, poza tym pracowali w tandemie, obecnie - ona jest już rozwiedziona, on
    jeszcze nie ale jego żona już się domyśla co jest grane, z tym że nie odeszła bo
    jest od niego zależna finansowo i jest udupiona. Ogólnie ciekawie jest.
    --
    Uwielbiam dzieci. Zwłaszcza płci męskiej, między 18 a 40 rokiem życia.
    Forum Avon
  • 18_lipcowa1 04.10.08, 16:20
    kalendarzowa_wiosna napisała:

    > poznał dziewczynę, młodszą od Was, atrakcyjniejszą fizycznie i
    > zaprzyjaźnił się z nią (dosłownie), to jak byście zareagowały?


    Nie podobaloby mi sie to i zazyczylabym sobie skonczyc przyjazn.



  • anek130 04.10.08, 16:22
    dla mnie najgorsze jest to, że ta panienka już miała faceta żonatego
    i dzieciatego, więc jak widac nie ma zahamowań. Mogłabym się
    natomiast postarać zrozumieć taką sytuację, gdyby owa pani miała
    inne hmm... jak to powiedzieć - nawyki, upodobania?nie poprzestawała
    na kontaktach z twoim mężem i sama dążyła do poznania całej rodziny,
    bo sama doszłąby do wniosku że może nie jestes zadowlona, ż etak z
    twoim mężem się pięknie rozumie,również mąż mógłby ją zaprosić.
    Ale z tego co napisałaś ona nie ma czystych intencji,więc radze to
    ukrócić.

    Ania--
    Mój Aluś
  • majenkir 04.10.08, 16:26
    kalendarzowa_wiosna napisała:
    > poznał dziewczynę, młodszą od Was, atrakcyjniejszą fizycznie

    A Wy proponujecie spotkania w trojke? zeby malzonek na miejscu
    porownal? Ja bym spotkala sie z nia w cztery oczy i opie.rdo.lila
    jak beczke od smoly. I taki bylby koniec tej, poza sie
    boze, "przyjazni"...
    --
    Charty
    Ola i Wiktor
  • kali_pso 04.10.08, 16:30
    No w końcu ktoś mądrze napisał- spotkania, wyjasnienia, może jeszcze
    odwołanie do solidarności kobiecej i wyciskające łzy z oczu historie
    o odbieraniu dziatkom tatusia?winkP
    Pogonić towarzystwo a nie jeszcze się z nimi pieścić...wink
    --
    "(...) większość naszych polityków wierzy, że jak się zamówi mszę w
    intencji płodności, to Polska dziećmi stanie niczym kościołami"

    Magdalena Środa
  • kawka74 04.10.08, 16:50
    ja bym się z panią nie spotykała, nie miałabym jej nic do powiedzenia
    za to dużo miałabym do powiedzenia panu mężowi
    --
    Za chwilę otwarcie tegorocznej wystawy "Szajby doskonałej" sponsorowanej przez
    Super Express. Głupole i świrusy z całego kraju przybyły żeby pokazać się przed
    bogatym tłumem.
  • 18_lipcowa1 04.10.08, 16:34
    majenkir napisała:

    > kalendarzowa_wiosna napisała:
    > > poznał dziewczynę, młodszą od Was, atrakcyjniejszą fizycznie
    >
    > A Wy proponujecie spotkania w trojke? zeby malzonek na miejscu
    > porownal? Ja bym spotkala sie z nia w cztery oczy i opie.rdo.lila
    > jak beczke od smoly. I taki bylby koniec tej, poza sie
    > boze, "przyjazni"...


    Jasne, przyleci kochana zonka na odsiecz bo misio nie potrafi sam
    pani splawic. Mega zenua dla mnie spotykac sie z kolezanka/kochana
    meza by ja opier....c.
  • triss_merigold6 04.10.08, 16:38
    Nienie. Spotykać się nie ma sensu, chyba, że pani ma power aby
    panience fizycznie nakopać i wyrwać trochę kudłów. Ale do tego trza
    by mieć jakieś dowody a nie tylko podejrzenia.

    Zmusić pana aby do damy zadzwonił i powiedział wprost, żeby się
    odpierd.... albowiem jej problemy uczuciowo egzystencjalne przestały
    go interesować. Pan powienin to zrobić w sposób chamski i ordynarny.
  • 18_lipcowa1 04.10.08, 16:39
    triss_merigold6 napisała:

    > Nienie. Spotykać się nie ma sensu, chyba, że pani ma power aby
    > panience fizycznie nakopać i wyrwać trochę kudłów. Ale do tego
    trza
    > by mieć jakieś dowody a nie tylko podejrzenia.
    >
    > Zmusić pana aby do damy zadzwonił i powiedział wprost, żeby się
    > odpierd.... albowiem jej problemy uczuciowo egzystencjalne
    przestały
    > go interesować. Pan powienin to zrobić w sposób chamski i
    ordynarny.


    Dokladnie tak. Splawic chamsko ale PAN MA TO ZROBIC. A nie jego
    zona/dziewczyna/narzeczona.
  • mamaemmy 04.10.08, 16:42
    ja się obawiam,że mąz nie z tych co tak potrafią,prędzej pewnie żone by
    opie...ł... niż nowo poznana koleżankę,w której oczach czuje się męski..

    --
    Historia małej Emmy Marii
    Emka smile
    Emusia z posłańcemsmile!
  • przeciwcialo 04.10.08, 16:48
    O, to, to...
  • 18_lipcowa1 04.10.08, 16:49
    przeciwcialo napisała:

    > O, to, to...

    no to trudno, niech sie zmieni dla dobra malzenstwa.
  • triss_merigold6 04.10.08, 16:49
    Ale gwarantuję, że to działa, przestestowałam. Upokorzenie i to
    jeszcze przy drugiej kobiecie pannę powinno zniechęcić.
    Żona się za bardzo cacka.
  • jowita771 04.10.08, 21:56
    Ja tez przetestowałam w trakcie związku z byłym narzeczonym.
    Wydzwaniała do mnie panna i opowiadała, że mój facet ją kocha, tylko nie ma
    dowagi mi tego powiedzieć. umówiłam się z nią i poszłam z nim, a on jej
    powiedział ostro, co o tym sądzi. Nawet mi jej żal było, jak stała i się
    rumieniła. Myślałam, że się popłacze. Ale najważniejsze, że poskutkowało.
    --
    patrz.pl/filmy/kierowco-nie-badz-bezmyslny
  • lola211 04.10.08, 16:50
    Ja bym sie nie przyjmowala, no ale moj zwiazek sadzac po tym co
    czytam chocby na e-mamie, nie jest standardowy.
    Moj facet jest powiernikiem 20 - letniej corki naszego
    znajomego.Pisza do siebie, telefonuja, spotykaja sie.
    Ma tez mnostwo znajomych kobiet, w roznym wieku, z ktorymi spotyka
    sie beze mnie.Za moim w sumie niewypowiedzianym przyzwoleniem.
    I to dziala u nas od x lat.
    Kolejna kwestia- ja sie czuje mocno atrakcyjna, dlatego malo ktora
    pani jawi mi sie jako konkurencja.
    --
    ----------------------------------------------

    www.zobacz-uslysz-powiedz.pl/wychowanie_bez_przemocy.html
  • kawka74 04.10.08, 16:55
    > Moj facet jest powiernikiem 20 - letniej corki naszego
    > znajomego.

    Dobry wujek dwudziestoletniej panienki to jednak ciut co innego, tak sądzę.
    Też mam mnóstwo znajomych mężczyzn, z którymi spotykam się bez męża. Nie tęsknię
    jednak za nimi i nie wylewam do nich swoich żalów.
    --
    Za chwilę otwarcie tegorocznej wystawy "Szajby doskonałej" sponsorowanej przez
    Super Express. Głupole i świrusy z całego kraju przybyły żeby pokazać się przed
    bogatym tłumem.
  • mamaemmy 04.10.08, 17:08
    ok,znajome kolezanki chyba każdy facet ma,z takimi tez z którymi chodzi na piwo
    czy kawę,ale czy jakakolwiek laska pisze do niego "będę tęsknic"?

    Tu generalnie laska leci na cudzego męża
    --
    Historia małej Emmy Marii
    Emka smile
    Emusia z posłańcemsmile!
  • triss_merigold6 04.10.08, 18:27
    Dla 20-latki Twój mąż może być albo wujkiem albo sponsorem chociażby
    ze względu na wiek.
    Nawet nie o atrakcyjność chodzi czy młodość, Aktualny zdradzał ze
    mną swoją byłą, dziewczynę bardzo ładną i dobre 10 lat młodszą ode
    mnie. Ja zwyczajnie nie lubię jak ktoś włazi na mój teren a intymne
    absorbujące zwierzenia z prośbami o rady uważam za naruszanie
    lojalności w związku. To już bym wolała, żeby raz taką puknął a
    potem olał.
  • titta 05.10.08, 01:29
    No to uwazaj. Zalezy od czlowieka oczywiscie. ale ja obserwowalam
    numer blizkiego znajomego, ktory jak twierdzil byl takki zakochany w
    swojej kobiecie, byla taaaka atrakcyjna (z czym sie zgodze), tylko
    ta dziewietnastolatka miala taaaki problemy i on nic nie chcial,
    tylko ja pocieszyc. no i pocieszyl skutecznie. Nie wiem jaki final,
    bo ja zerwalam znajomosc jak zaczal sie w moj rekaw wyplakiwac.
  • gacusia1 04.10.08, 16:52
    Nie ma przyjazni miedzy kobieta a mezczyzna-pisalam to juz wiele
    razy w watkach temu podobnych- chyba,ze juz sie z nia przespal i po
    prostu wiadomo,ze dalszy romans jest niemozliwy,albo zwyczajnie nie
    te feromony(ale wtedy to i o przyjazn ciezko).
    Tak wiec,Wiosno-miej sie na bacznosci ,-) Jak ma Ci rogi
    przystawic,to przystawi. Twoje nerwy nic nie pomoga. Pewnie lepiej
    byloby gdybys sobie odpuscila albo dla rownowagi "zaprzyjaznila sie"
    z jakims milym kolega z NK na ten przyklad.
    Kiedys bylam cholernie zazdrosna az mi w koncu minelo...a moze to
    moj maz przestal dawac mi powody do zazdrosci???
    --
    Josh Demolka
    Mija czas
  • mamaemmy 04.10.08, 17:09
    gacusia1 napisała:

    > Nie ma przyjazni miedzy kobieta a mezczyzna-pisalam to juz wiele
    > razy w watkach temu podobnych- chyba,ze juz sie z nia przespal i po
    > prostu wiadomo,ze dalszy romans jest niemozliwy,albo zwyczajnie nie
    > te feromony(ale wtedy to i o przyjazn ciezko).


    ooo!Własnie jak chemia nie teges z obu stron,to nic nie grozi..
    Ale często jednak chemia działa ..
  • kol.3 04.10.08, 17:06
    Zdrady nie ma ale znajomość może być z gatunku
    tych "perspektywicznych".

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka