Dodaj do ulubionych

Czy CIUL to naprawdę nie jest wulgaryzm???

31.10.08, 07:56
Moje dzieci ostatnio w kółko oglądają "Film o pszczołach". Bardzo mi się ta
bajka podobała dopóki oglądałam ją robiąc coś przy okazji, a więc nie
wsłuchując się za bardzo - dubbing robili profesjonaliści i tyle pochwał się
nasłuchałam na temat tego filmu, że zaufałam. Wczoraj siadłam z dzieciakami
i... zamurowało mnie!
Jest tam scena gdy Zwiadowcy przylecieli do ula, a Barry z Adamem przyglądają
im się zachwyceni. Jeden Zwiadowca pyta drugiego: "Co to za jedni?", na co ten
drugi: "Jakieś CIULE z ula." Pomyślałam, że się przesłyszałam, ale mąż słyszy
to samo. Stwierdził, że może tylko na Śląsku jest to obraźliwe. No ale to
bajka dla dzieci!
Dziś od rana sprawdzałam w necie i faktycznie mówią: CIUL! Wg encyklopedii to
niemiły mężczyzna, wg nas ślązaków (i opolan wink ) powiedzenie komuś: "Ty
ciulu" jest równoznaczne z powiedzeniem "Ty Chu..." Łudzę się, że syn nie
będzie dociekał co oni tam mówią (nie zna tego słowa, bo jego się po prostu u
nas w domu nie używa, jak i innych wulgaryzmów), ale jeśli sam zacznie i powie
kiedyś tak komuś, jak mu wytłumaczę, że nie może skoro w bajce mówią! I to nie
w bajce z Cartoon Neetwork, gdzie "debile" i "głupki" to norma, ale w bajce
chwalonej przez wszystkich i polecanej!
Moje pytanie brzmi: Czy u Was (inne części Polski) faktycznie to tylko trochę
obraźliwy wyraz?? Mówicie tak do siebie? Nie razi Was to w tej bajce?
Edytor zaawansowany
  • e.logan 31.10.08, 08:20
    Ogladałam ta bajke i to słowo ciul nie zbulwersowalo mnie tak bardzo
    jak Ciebie .Pewnie dlatego ze u nas oznacza ono -łajdaka, oferme.
    My z mezem go nei uzywamy i raczej w otoczeniu tez nie slysze wiec
    to jedno z tych okreslen na wymarciu.
    --
    smile)
  • niesiah 31.10.08, 10:22
    ja też z pomorza i tak samo to słowo odbieram
  • sir.vimes 31.10.08, 08:35
    "głupek, ćwok, cieć" a nie organ.

    Nie mówię tak do ludzi; w ogóle słowo ciul nie brzmi za ciekawie. Ćwok jest
    zabawniejszy.
  • kotbehemot6 31.10.08, 08:38
    dowiedziłam sie,ze zajebiście nie jest wulgaryzmem niec mnie nie dziwi. Według
    mnie i zajebiście i ciul sa wulgarzymami, naet jak ktoś inny uważa inaczej-objaw
    upadku obyczajów???????
  • zona_mi 31.10.08, 14:08
    > Według mnie i zajebiście i ciul sa wulgarzymami,

    Ja też je tak postrzegam.

    --
    - Ten Borys Szyc, on tak jakoś mówi... tak mówi...
    - Może ma za mało testosteronu, mamo?
  • gryzelda71 31.10.08, 08:41
    Mm dokładnie tak samo.
  • gemmavera 31.10.08, 09:05
    O ile wiem, na Śląsku to nie jest jakiś straszny wulgaryzm (w każdym razie nie
    oznacza organu, jak często się myśli).

    Z wulgarnością słów to jest tak, że co kraj, to obyczaj.
    W każdej części Polski inaczej się postrzega pewne słowa.

    Dla mnie na przykład naprawdę wulgarnym słowem jest za przeproszeniem "cipka", a
    na eDziecku używa tego określenia co trzecia matka, pisząc o narządach swojej
    córki. uncertain
    Ale rozumiem, że dla części osób słowo to może być pozbawione tego wulgarnego
    brzmienia. Dla mnie niestety jest nierozwerwalnie związane z tym samym
    określeniem, tyle że niezdrobniałym. ;P

    Tak czy siak uważam, że użycie słowa "ciul" w bajce to przegięcie.

    --
    That what you fear the most could meet you halfway

    Inny Świat
  • morgen_stern 31.10.08, 09:11
    Cytat> Dla mnie na przykład naprawdę wulgarnym słowem jest za
    przeproszeniem "cipka",
    > a
    > na eDziecku używa tego określenia co trzecia matka, pisząc o
    narządach swojej
    > córki. uncertain



    A co proponujesz w zamian?


    --
    http://images33.fotosik.pl/384/f711c365ee1fe7af.jpg
  • gemmavera 31.10.08, 10:16
    morgen_stern napisała:

    > A co proponujesz w zamian?

    Napisałam tylko o moich odczuciach - dla mnie "cipka" to wulgaryzm i nic na to
    nie poradzę. Sprawa zamienników to zupełnie osobna kwestia. Więc co za różnica,
    co proponuję w zamian?

    Nic nie zaproponuję, bo jeśli to zrobię, to wyjdzie z tego dyskusja o wyższości
    cipki nad pisią, sisią albo brzoskwinką, wink) a takich były tu już dziesiątki. ;P

    Wychodzę z założenia, że jeśli się na forum opisuje problem, to jest on natury
    medycznej - i wtedy można używać terminologii ogólnie przyjętej, "anatomicznej",
    rzekłabym. Czyli np. zamiast pisać, że dziecko ma "zaczerwienioną cipkę" (sorry)
    wystarczy użyć określenia "zaczerwienione wargi sromowe". Proste, nie?
    Czym innym oczywiście jest kwestia nazywania swoich narządów przez samo dziecko
    (bo nie każę córce używać terminologii medycznej), ale o tym też już było -
    patrz wyżej: dyskusje na temat wyższości... wink)

    --
    That what you fear the most could meet you halfway

    Inny Świat
  • morgen_stern 31.10.08, 09:09
    "Ciul" to jest wulgaryzm i na Śląsku, jeśli dziecko użyło takiego
    słowa przy rodzicach, mogło dostac po buzi wink
    Nie tak mocne jak "ch..", ale jednak.

    --
    http://images30.fotosik.pl/284/e013e88a8e999e3f.gif
  • krolowanocy 31.10.08, 09:10
    "ciul" w bajce dla dzieci? uff, dobrze że przeczytałam ten post,
    wiem już jakiej bajki nie puszczać synowi, który każde nowe słówko
    chłonie z lubością.
    dla mnie wulgarne i obraźliwe. nawet używane przez dorosłych razi,
    ale w bajce dla dzieci? to faktycznie za chwilę dojdziemy do tego że
    w bajkach będą mówić "zaj...ście" : /
    --
    Przygody potworów
  • sebaga 31.10.08, 10:06
    Dla mnie ciul nie jest równoznaczne z ch.., ale obraźliwe i to mocno.
    Dziwię się, ze w bajce takiego słownictwa używają..
    --
    "Cóż, zjadliwych zmij pełno w ludzkim gąszczu charakterów"
    "Targa me trzewia prostactwo i chamstwo"
    by poli.mama
  • angazetka 31.10.08, 10:24
    Jestem z Podlasia, tam "ciul" nie był wulgarny.
    Ot, "idiota", "prostak", jakoś tak. Nie oburzyłabym się tak
    strasznie, słysząc to słowo w bajce (choć subtelne nie jest z
    pewnością).
    Co do innych słów z tego wątku: "zajebisty" uważam za
    wulgaryzm. "Cipkę" też.
  • aluc 31.10.08, 10:25
    ponieważ nie mam ze Śłąskiem żadnych relacji rodzinno-emocjonalno-
    językowych, dla mnie "ciul" to wyraz może nie najelegantszy i
    najpiękniejszy, ale nie wulgarny - do dzieci tak nie mówię, natomiast
    nawet w ich obecności się zdarza, "co za ciul" zza kierownicy w tzw.
    sytuacji drogowej jest IMHO znacznie łagodniejsze niż "ku... mać"

    a sformułowanie "ciule z ula" uważam za dość zabawne
  • mola_mama 31.10.08, 11:05
    Hmm...więc faktycznie co kraj to obyczaj, choć nie chciało mi się wierzyć w to,
    że gdzieś nie jest to brzydki wyraz. Teraz wiem, że jakby syn zaczął go używać
    to mam się przeprowadzić, a będzie go społeczeństwo uznawało za fajnego
    chłopczyka, który zna staropolskie określenie "ofermy" wink.
    No i wiem też, że każdą bajkę trzeba przed "podaniem" dzieciom przejrzeć samemu,
    bo teraz obraz jest dla dzieci, ale tekst dla dorosłych. Dobrze, że zostały nam
    niezawodne (póki co) "Kubusie Puchatki".
    Ale nie zmniejsza to mojego szoku. Jak mogli!!!
  • angazetka 31.10.08, 11:09
    > Ale nie zmniejsza to mojego szoku. Jak mogli!!!

    Zwyczajnie, tłumacz dialogów nie pochodzi z regionu, gdzie "ciul" to
    wulgaryzm, i nie przyszło mu do głowy, by to sprawdzić (mnie by też
    nie przyszło). Podobnie rzecz się ma z "bucem" w Krakowie i poza
    nim wink
    W sumie to pozytywne, że mimo wmawiania Polakom przez lata PRLu, że
    jest jeden język polski, jakieś róznice regionalne się ostały.
  • mola_mama 31.10.08, 11:22
    No to teraz mnie zaskoczyłaś! To w Krakowie buc = ch...??? W życiu bym na to nie
    wpadła i faktycznie to u nas obraźliwe nie jest smile.
  • gemmavera 31.10.08, 11:34
    mola_mama napisała:

    > No to teraz mnie zaskoczyłaś! To w Krakowie buc = ch...???

    Hehe, no coś w tym jest. smile) Jako dziecko mieszkałam w Małopolsce i jak
    przyniosłam z przedszkola zabawę "baran baran buc", to moja mama mało na zawał
    nie zeszła. wink big_grin

    Co do ciula, to też dziwnie, bo pojawiają się w tym wątku głosy, że a Śląsku to
    jest wulgaryzm. Tymczasem mój małż i cała jego rodzina są ze Śląska, ale dla
    nich to wcale nie jest to wulgaryzm. Owszem, słowo nie jest zbyt eleganckie, ale
    nie jest też wulgarne. I na pewno nie jest odpowiednikiem innego słowa na cztery
    litery, pierwsza "c". wink

    --
    That what you fear the most could meet you halfway

    Inny Świat
  • iwoniaw 31.10.08, 12:16
    > No to teraz mnie zaskoczyłaś! To w Krakowie buc = ch...???

    Tak naprawdę etymologicznie to jest jeszcze bardziej obraźliwe niż zwykły
    "ch...", gdyż oznacza wspomniany organ z, że tak powiem, niedostatkiem rozmiaru wink

    --
    "Trzeba dać napis, żeby wpuszczać tylko w krawatach. Klient w krawacie jest
    mniej awanturujący."
  • dirgone 31.10.08, 15:51
    Heh, czlowiek sie uczy przez cale zycie. Buca uzywam na co dzien i czasami
    potrafie tak do lubego nawet powiedziec smile
    --
    Ludzie, którzy nie potrzebują innych ludzi, potrzebują innych ludzi, by im
    okazywać, że są ludźmi, którzy nie potrzebują innych ludzi.
  • kajak75 31.10.08, 15:18
    jak widac masz mala wyobraznie. Ja pochodze z regionu, gdzie ciul to raczej
    oferma, a buc to nadety dureń.
  • 18_lipcowa1 31.10.08, 14:12
  • dirgone 31.10.08, 14:23
    Dla mnie to nie jest wulgaryzm. Obrazliwe slowo na pewno, tak jak cwok, glupek,
    debil, ale nie wurgaryzm. Ciula na pewno moglabym uzyc przy rodzicach i w bajce
    nie zwrocilby mojej uwagi. Jestem z mazowsza.

    Za to jednym z najokropniejszych slow,jakie znam, po prostu nie przechodzace mi
    przez gardlo, jest slowo "szczac". O rany, az mnie zemdlilo, jak to napisalam.
    To jest dla mnie gorzej niz wulgaryzm, to patologia najgorsza, niziny spoleczne
    takie, ze az swiatlo tam nie dochodzi.
    --
    Ludzie, którzy nie potrzebują innych ludzi, potrzebują innych ludzi, by im
    okazywać, że są ludźmi, którzy nie potrzebują innych ludzi.
  • sillke 31.10.08, 15:34
    U nas ciul = ch...
    Jestem ze Śląska.
  • majenkir 31.10.08, 16:04
    Pochodze z Lodzi i powiedzenie komus "ty ciulu" bylo rownoznaczne
    z "ty ch.uju".
    --
    Charty
    Ola i Wiktor
  • aluc 31.10.08, 16:26
    a to chyba tylko na Bałutach wink
  • gorzkasweetie 31.10.08, 16:57
    ...z tego co ja wiem. Mam dziadków Ślązaków smile
  • cygarietka 31.10.08, 16:57
    Pochodzę z Wielkopolski i nie słyszałam, żeby ciul = ch... Nawet nie wpadłabym
    na pomysł, ze ciul to wulgaryzm.
    Mało tego, moja koleżanka nazwała swojego psa cilusek, ale nie wiem czym się
    kierowała.
  • volta2 01.11.08, 00:12
    a ja z mazowsza i tak jak aluc rozumuję, czyli ciul to coś mocniej
    niż idiota czy cham, ale jednak do ch... mu jeszcze kawałek.

    co do buca - u nas określa się tym mianem faceta meganieprzyjemnego
    w tzw. codziennym życiu, ale nie kogoś, kto chwilowo, pod wpływem
    emocji jest nieprzyjemny.
    natomiast w kieleckiem (mam tam rodzinę) słowo buc jest słowem...
    pieszczotliwym. tam żona do męża zwraca się słowami ty mój bucu,
    bucusiusmile i to jest określenie czułe i miłe dla ucha.
    wyobrażacie sobie minę mojej babci z małopolski, gdy tydzień po
    ślubie słyszy, jak nowa małżonka nazywa bucem swojego męża?
    babcia o mało na zawał nie zeszła, jak usłyszała że syna jej
    obrażająsmile
  • aluc 01.11.08, 10:16
    "buc" w moim słowniku to gość nadęty, arogancki, nieprzyjemny
    nic związanego z seksem w każym razie wink
    określenie jak ciul - nienajpiękniejsze, ale zdecydowanie niewulgarne

  • jagoja 01.11.08, 16:28
    Ja mieszkam na granicy Śląska i Małopolski i te określenia u nas
    znaczą dokładnie to samo.
  • jagoja 01.11.08, 16:30
    tzn. to samo, co napisała aluc smile.
  • asia_i_p 01.11.08, 08:35
    U nas w domu ciul to szczur (pluszowy z Ikei), ale przyznaję, że się
    rumienię, jak córeczka domaga się ciula publicznie.
  • jowita771 02.11.08, 09:56
    Ale się uśmiałam czytając ten wątek. A i nauczyłam czegoś przy okazji.
    Dla mnie "ciul" nie jest wulgaryzmem, nie jest to jakieś eleganckie słówko, ale
    wulgarnym bym go nie nazwała. Pochodzę z Zagłębia. Bywa nawet zabawne
    odpowiednio użyte.
    Chyba Dirgone napisała, że ma takie słówko, które nie mieści się w jej słowniku.
    Ja tego słowa też nie lubię, ale jeszcze gorsze dla mnie jest "sr.." (nawet
    przez klawiaturę nie chce przejśćsmile) i wszelkie pochodne tego słowa.

    --
    patrz.pl/filmy/kierowco-nie-badz-bezmyslny
  • driadea 02.11.08, 10:08
    Ciul jest obrazą na Śląsku (wiem, bom z Katowic), wszędzie indziej (no dobra,
    czy wszędzie, to nie wiem tongue_out) to mniej więcej tyle, co pacan. Czyli bez szacunku
    o jakimś facecie.
    --
    JA TAK! A Ty masz dobrze dobrany stanik?
  • inia33 02.11.08, 21:05
    driadea napisała:

    > Ciul [...] to mniej więcej tyle, co pacan. Czyli bez szacunk
    > u
    > o jakimś facecie.

    o to to, dokładnie tak to odczuwamsmile jam jest z Mazowsza...


    --
    mała Maja
    duża Ola
    moje kudłatki
  • maminek.stasia 02.11.08, 21:31
    Może nie wulgaryzm, ale określenie rzeczywiście niładne... (reprezentuję Mazury)

    A tak na marginesie,ale a'propos: nowo wybrany papież, zwracając się do Polaków: "Pozdrawiam Was ciule..." smile
    Znaczy, że obrażał, czy dwuznaków słowiańskich nie bardzo umie wymówić?
    Pozdrawiam czule wink

    --
    to człowiek człowiekowi jest najbardziej potrzebny do szczęścia...
    *******
    Staś - moje słonko - 29.02.2008

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka