Dodaj do ulubionych

Czy słusznie mam żal ? (praca)

24.11.08, 17:00
Ten wacik to nie trollowanie, jak było np o rowerzyście.

W pracy uprzedziłam, że mnie nie będzie. Że się szykuje dłuższa choroba.
Ba, sama znalazłam sobie zastępstwo, odpowiednio wyszkoliłam, zostawiłam z
'czystą kartą' (wszystkie trudniejsze sprawy załatwione, kontrakty
podogrywane, porządek w dokumentach itp).

A tu się dowiaduję... że osoba na zastępstwo..robi mi czarny PR. Że źle to
robię, tamtego jej nie powiedziałam, to, że ona czegoś nie wie, to moja
złośliwość, bo nie chciałam powiedzieć. A zostawiłam prywatny telefon, maila
prywatnego, przecież w razie zapytań bym odpisała.
A najdziwniejsze jest to, że tej osobie wszyscy (poza paroma wyjątkami)
wierzą. Miałam pewną decyzyjność, i, nierzadko z niej korzystałam, blokując
projekty itp. Nie chce się rozpisywać,w skrócie, pilnowałam swojej działki,
czasami byłam niewygodna, ale zawsze sumienna, pracowita,odpowiedzialna i jak
wiedziałam, że ktoś ma rację w pewnej sprawie to broniłam ile sił. A teraz
stałam się taką kobyłą, co to nigdy tego nie chciała popchnąć, (nowa osoba
popycha), czepiała się (np ksera na papierze śniadaniowym). Może jest to
rozwiązanie 'milusie' ale w końcowym rozrachunku bardzo krótkowzroczne.
I nie wiem co robić. Wszyscy radzą szukaj nowej pracy. Ale ja tą bardzo
lubiłam. Nie mam też ochoty chodzić na rozmowy kwalifikacyjne z ogoloną na
zero głową... Chciałam do tej milusiej osoby zadzwonić, ale M. skwitował
jednym zdaniem : nie zniżaj się do jej poziomu.

--
no i te nieśmiertelne, infantylne dwa szwy na dupsku w rajstopach dla
dorosłych kobiet mnie po prostu dobijają...
Obserwuj wątek
    • hellious Re: Czy słusznie mam żal ? (praca) 24.11.08, 17:14
      Coz, przykre. Ale skoro wierza, widac nie zalezy im na twojej osobie jako wspolpracowniku i z solidarnoscia w firmie tez kiepsko. Po twoim powrocie napewno atmosfera nie bedzie ta sama co kiedys i inaczej beda na ciebie patrzec. Jestes pewna, ze bedzie ci tam tak dobrze jak wczesniej ?
      --
      http://images49.fotosik.pl/33/c0194fb46e7b99ff.jpg
    • kali_pso Re: Czy słusznie mam żal ? (praca) 24.11.08, 17:20
      Wszyscy radzą szukaj nowej pracy

      No nie zartuj.Gdybym ja miała szukac nowej pracy po kązdym,podobnym
      incydencie, kiedy ktos cos tam nagadał na mnie, to musiałabym to
      zrobic juz kilkanaście razywink
      Ważne, co mysli na ten temat bezpośredni zwierzchnik, reszte olej,
      bo fochy mogą pojawic się zawsze. Nikomu nie dogodzisz.
      --
      "(...) większość naszych polityków wierzy, że jak się zamówi mszę w
      intencji płodności, to Polska dziećmi stanie niczym kościołami"

      Magdalena Środa
      • kali_pso Wróóóóóććć... 24.11.08, 17:21
        Wszystkim nie dogodzisz- miało byćwink
        --
        "(...) większość naszych polityków wierzy, że jak się zamówi mszę w
        intencji płodności, to Polska dziećmi stanie niczym kościołami"

        Magdalena Środa
    • luxure Re: Czy słusznie mam żal ? (praca) 24.11.08, 17:35
      Zaraz, zaraz...jedyną osobą która powinna szukać nowej pracy jest ta od
      zastępstwa i im szybciej ją o tym poinformujesz tym lepiej dla wszystkich.
      --
      ***Idziemy przez ten świat samotnie, ale jeśli mamy szczęście, to przez jedną
      chwilę należymy do kogoś i ta jedna chwila pozwala nam przetrwać całe wypełnione
      samotnością życie***
      • marty_chce_do_dzungli Re: Czy słusznie mam żal ? (praca) 24.11.08, 17:40
        Eee dostała etat.Byłam dziś w kadrach i się dowiedziałam, że muszę koniecznie
        przemyśleć, to czym chcę się zajmować, bo
        nie jestem dyspozycyjna
        mam niereprezentatywny wygląd ( to prawda, mam skórę bladą, ze aż krew w żyłach
        widać i zero włosów, ale przecież nie śmierdzę,,,,)
        a umowę mam czasową, ostatni dzień l4 jest ostatnim dniem na umowie. i lekarz
        powiedział, że wcześniej nie podpisze mi zdolności do pracy, i że jestem głupia.
        --
        no i te nieśmiertelne, infantylne dwa szwy na dupsku w rajstopach dla
        dorosłych kobiet mnie po prostu dobijają...
    • mynia_pynia Re: Czy słusznie mam żal ? (praca) 25.11.08, 11:57
      Dziewczyno!!!
      Teksty pt. co będziesz zachowywała się jak ona to wsadz między bajki.
      jak słyszę bądź mądrzejszy i ustąp głupszemu to mam ochotę kopnąć
      wuja dobra rada!!!

      I właśnie dzięki takiemu dupawatemu wychowaniu dzieci mamy kretynów
      w rządzie, debili na stanowiskach kierowniczych, a ludzie
      posiadający wiedze i spełniający kreyteria tz. dobrego wychowania
      mają dylematy moralne i rezygnują z roboty.

      Ja na twoim miejscu zrobiłabym taki syf koło dupy tej lali że by
      wiedziała, gdzie jej miejsce. A na osobności bez świadków wykleła
      jak kur... we i pogroziła paluszkiem - ale tylko raz z zaskoczenia,
      żeby nie nagrała.
    • asia_i_p Re: Czy słusznie mam żal ? (praca) 25.11.08, 13:25
      Niesłusznie masz żal, nie powinnaś mieć żalu, tylko być wściekła jak
      jasna cholera.
      Jeżeli ci się trafi dzień z lepszym samopoczuciem, idź do pracy i
      publicznie zagadnij dziewczynę, czego jeszcze od ciebie chce, czego
      jej nie powiedziałaś i tak dalej. Udziel wszystkich informacji i
      zaznacz, też publicznie, że sprawę uważasz załatwioną i od tej pory
      ona odpowiada za wszystkie wyniki. No się urządziła - jak dobrze to
      jej zasługa, jak źle, to twoja wina. Chyba ma ochotę na twoje
      miejsce pracy.
    • deela Re: Czy słusznie mam żal ? (praca) 25.11.08, 13:33
      ech wiem jak to jest
      pode mna ryla kierowniczka ktora skutecznie tydzien po tygodniu odcinala mnie od
      osob decyzyjnych, mimo ze mialam samodzielne stanowisko i swoje projekty i
      zadania, ta szmata zwyczajnie mi je kradla, jeden po drugim, a PR mi taki
      zrobila ze wszystko w koncu skonczylo sie ciezka awantura
      tez starczylo ze szlag mi trafil kregoslup, wzielam zwolnienia ledwie dwa tyg i
      juz sie dowiedzialam ze ejstem "nieodpowiedzialna" i "niedyspozycyjna", mialam
      pecha, bo dwa dni po powrocie ze zwolnienia dostalam zapalenia rogowki, jak
      przyszlam z ledwie trzydniowym zwolnieniem z zabandazowana morda (to bylo
      naprawde ostre zapalenie....) domyslacie sie co sie dzialo
      dalszego ciagu nawet nie chce mi sie opowiadac bo nie chce sie denerwowac
      suma sumarum to ja dostalam po dupie a ta szmata... o to inna historia,
      wiesz na takie szmaty w otoczeniu to niestety nie poradzisz, nieobecni albo
      niedopuszczani do glosu owego glosu wlasnie nie maja sad
      --
      Tak,wiem,wspułczujesz moim dziecią...
    • osa551 Re: Czy słusznie mam żal ? (praca) 25.11.08, 14:14
      To zwykłe chamstwo, szczególnie w stosunku do osoby chorej, którą się zastępuje.
      Ja nie chciałabym pracować w takiej firmie po prostu i tyle. Twój mąż ma rację.
      Peruka na głowę i szukaj sobie innej pracy.

      Niestety są ludzie i taborety.
    • be_em Re: Czy słusznie mam żal ? (praca) 25.11.08, 15:00
      słusznie masz żal... praca nie jest forum towarzyskim, gdzie wszyscy lubią
      (chociaż czasem bywa i tylko pozazdrościć). czasem przez decyzyjność różnie jest
      się odbieranym przez współpracowników, wiem coś o tymsmilerozumiem, ze gniecie cię
      wewnętrznie to, że ktoś, kogo szkoliłaś i zrobiłaś wszystko, żeby nikt nie
      odczuł twojej nieobecności pod tobą dołki kopie...jest jakaś możliwość, że
      możesz dzwonić do tej osoby z pytaniem jak jej idzie? a nawet do przełożonego
      własnego jak idzie tej osobie? czy wykorzystuje to co jej przekazałaś, czy jest
      coś z czym sobie nie radzi i możesz jej w jakimś zakresie pomóc? z
      podkreśleniem, że dbasz i chcesz być na bieżąco, bo jak wrócisz szybciej się
      wdrożyszsmile
      --
      Raz zajrzysz i wtapiaszna zawszesmile
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka