Dodaj do ulubionych

Będzie zakaz palenia w pubach, restauracjach i ...

28.01.09, 10:12
.. i prywatnych autach gdy pasażerem jest dziecko do lat 13. Taki jest projekt
ustawy przygotowywanej przez sejmową komisję zdrowia. Ciekawe czy przejdzie?
--
A Song For The Lovers
Edytor zaawansowany
  • gryzelda71 28.01.09, 10:15
    Powinni iść na całość i dopisać balkonysmile
  • anik0987 28.01.09, 10:33
    O tak, balkony. Zmora niepalących. O ile ma wybór, żeby do zadymionej knajpy nie
    wchodzić, o tyle trudno mi pozbyć się sąsiada dymiącego na balkonie jak lokomotywa.
    --
    http://tickers.baby-gaga.com/p/dev211bbs__.png
  • ewelinaph 28.01.09, 15:35
    To ja dodam: winda! Nie wiem, czy to tylko u mnie sobie zrobili
    palarnie w windach, czy to wszędzie tak jest sad
  • m0nalisa 28.01.09, 10:41
    oczywiscie ze przejdzie i bardzo dobrze. Zeby nie bylo- ja pale- ale uwazam ze
    to dobra ustawa. W koncu do restauracji , pubu, kawiarni mozna pojsc z dzieckiem.
    --
    Mati(01.07.07) Michał (10.07.08)
    wyGODNE
  • gryzelda71 28.01.09, 10:46
    m0nalisa napisała:

    >W koncu do restauracji , pubu, kawiarni mozna pojsc z dzieckiem.

    Hmmm no to jednak nie wiem,czy ja popieram.
  • m0nalisa 29.01.09, 11:03
    nie mowie o wieczoraCH, WIECZOREM DZIECI IDA SPAC, MOWIE O KAWKACH I OBIADKACH
    NA MIESCIE
    --
    Mati(01.07.07) Michał (10.07.08)
    wyGODNE
  • insomnia0 28.01.09, 13:33
    zwlaszcza gdyby nabalkonie było dziecko wink
    heheh
    --
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-17938.png
  • filipianka 28.01.09, 10:16
    też słyszałam o tym
    i jeszcze chyba ileś metrów (chyba 10) od budynków - to chyba dla tych grupek co
    wyskakują przed drzwi centrów handlowych i biurowców
  • moofka 28.01.09, 10:18
    przejdzie, nie przejdzie
    i tak nic sie nie zmieni
    kolejny martwy ktorego nikt nie bedzie przestrzegal
    podobnie jak ze strajacymi psami bez smyczy i kagancow
    --
    http://club.osinka.ru/images/smiles/icon_umn.gif
  • marianna72 28.01.09, 10:58
    moofka napisała:

    > przejdzie, nie przejdzie
    > i tak nic sie nie zmieni
    > kolejny martwy ktorego nikt nie bedzie przestrzegal
    Mysle ,ze bedzie przestrzegany o to juz sie postaraja niepalacywink)
    Mieszkam we Wloszech i nie znam drugiego takiego narodu , ktory w
    takim stopniu jak oni omija prawo.
    Zakaz palenia jest u nas juz od kilku lat i mimo sklonnosci Wlochow
    do lamania prawa ten jest przestrzegany. Zasluga niepokornych
    niepalacych


  • marianna72 28.01.09, 11:02
    A i jeszcze jedno grzywna we Wloszech jest dla wlasciciela lokalu
    jak i dla palacego.Niepalacy stosowali rozna metody wymuszenia
    stosowana przepisu. Pamietam pomysl z telefonem robienie zdjecia
    palacemu , gasil papierosa bez slowawink
  • madame_zuzu 29.01.09, 01:16
    Cytatmarianna72 napisała:
    Mieszkam we Wloszech i nie znam drugiego takiego narodu , ktory w
    > takim stopniu jak oni omija prawo.


    mieszkam w Grecji i jak dotąd myślałam, że to Grecy łamią prawo jak nikt inny w
    Europie smile ale tutaj zakaz palenia jest TYLKO w metrze smile ( banki, sklepy,
    szkoły, szpitale- zakazu nie mają i ludze chętnie korzystają z tego braku)



    --
    http://dragcave.net/image/m2hc.gif
  • burza4 29.01.09, 13:32
    Bywam we Włoszech, i mam własne obserwacje

    w której części Włoch tak przestrzegają zakazu? w środku i na
    południu - owszem, w górach gdzie byłam jara się w knajpach jak
    dotąd, popielniczki stoją na stołach.
  • marianna72 29.01.09, 15:14
    Ja mieszkam na polnocy okolice Bresci.Odkad wszedl zakaz nie
    zdarzylo mi sie widziec nikogo w knajpach z papierosem.Mieszkam tez
    w okolicy gorskiej i czasami jezdzimy sobie na sobote i niedziele w
    gory i tez w okolicznych schroniskach i barach nikogo z papierosem
    nie widzialam .Jestem b.wyczulona bo moj sredniak ma astme wiec dym
    papierasowy b.zle na niego wplywa.
    Moze bywasz w rejonach wybitnie tutystycznych i widujesz
    cudzoziemcow z papierosemwink)
    Szczerze mowiac jestem mile zaskoczona jak Wlosi dostosowali sie do
    zakazu szkoda ,ze nie wszedzie , czytajac Twoj post
  • kawka74 28.01.09, 10:20
    ta, już to widzę
    --
    Stirlitz wyjrzał przez okno i ujrzał ludzi z nartami.
    – Narciarze – pomyślał Strirlitz i sam się zdziwił swojej przenikliwości.
  • kropkacom 28.01.09, 10:27
    Nie wiem czemu jesteście takie sceptyczne? Są kraje gdzie takie takie zakazy się
    świetnie sprawdzają i o dziwo ludzie nadal chodzą do knajpek smile A mandat
    skutecznie odstrasza i właścicieli i opornych klientów.
    --
    A Song For The Lovers
  • filipianka 28.01.09, 10:30
    no właśnie... są kraje... ale nie Polska
    tu nie ma kar, a nawet jak są to po pierwsze nie odstraszają (bo są śmieszne) a
    po drugie nie są egzekwowane, nikt nie łapie winnych a nawet jak już są na
    piśmie ukarani to nie płacą mandatów i nikt się nie stara żeby zapłacili, potem
    się przedawnia, itp, itd...Polska...
  • kropkacom 28.01.09, 10:33
    > tu nie ma kar, a nawet jak są to po pierwsze nie odstraszają

    Jeśli restaurator będzie miał zapłacić kilka tysięcy kary to nie będzie
    ryzykował. Polscy restauratorzy to nie krezusi smile
    --
    A Song For The Lovers
  • filipianka 28.01.09, 10:34
    jeśli...

    zgadzam się że dobra kara skutecznie odstraszy

    ale jakie mamy w Polsce kary? 100 zł? no niech będzie 1000? to przecież nic dla
    takiej restauracji
  • kropkacom 28.01.09, 10:36
    "Według projektu kara grzywny dla właściciela lokalu ma wynosić do 20 tys. zł
    (za palenie w miejscu niedozwolonym grozi grzywna do 100 zł)."
    --
    A Song For The Lovers
  • filipianka 28.01.09, 10:38
    o, to pozytywnie

    chociaż "do" 20 tys nie oznacza że 20 tys

    tylko jeszcze niech pomyślą nad egzekwowaniem tych kar
  • kali_pso 28.01.09, 10:42

    > tylko jeszcze niech pomyślą nad egzekwowaniem tych kar


    Ano. Nawet z psychologicznego punktu widzenia, nie wysokość kary
    jest najistotniejsza, tylko jej nieuchronnośćwinkP
    --
    "Nihilizm to poza, a nie doktryna. Proszę spróbowac postawic
    świeczkę pod jądrami nihilisty, a przekona się pan, jak prędko
    zobaczy światło egzystencji"

    Andreas Corelli
  • kropkacom 28.01.09, 10:44
    Skoro w innych krajach gdzie restauracji i pubów jest więcej ten zakaz skutkuje
    to nie wiem czemu nagle w Polsce nie można by było tego dopilnować? Nie
    przesadzajmy smile
    --
    A Song For The Lovers
  • kali_pso 28.01.09, 11:00


    A co oprócz wprowadzenia tego zakazu ma się zmienić?
    Przybędzie urzędników, którzy to będą kontrolować?
    Usprawni się system egzekucji itd?
    Zmieni sie mentalnośc ludzka?
    Może..ale jeszcze wiele wody musi upłynąć w Wiśle.
    Zostanie więc, jak ktoś niżej słusznie zauwazył, donoszenie do
    odpowiednich organów, przez niepalących- i na tym ma być oparte
    powodzenie tego projektu?
    Śmieszne to trochę, bo obnażać będzie słabośc naszego państwa, po
    raz kolejny zresztą.
    Ale pozyjemy, zobaczymy....
    --
    "Nihilizm to poza, a nie doktryna. Proszę spróbowac postawic
    świeczkę pod jądrami nihilisty, a przekona się pan, jak prędko
    zobaczy światło egzystencji"

    Andreas Corelli
  • kropkacom 28.01.09, 11:05
    > Zmieni sie mentalnośc ludzka?

    Zmieni. W Irlandii też wyjście do pubu bez papierosów było nie do pomyślenia. A
    teraz się po prostu tam nie pali. Myślisz ze tak trudno jest nałożyć mandat na
    restauratora? Oni sami się będą pilnować.
    --
    A Song For The Lovers
  • 2122joan 28.01.09, 15:22
    kropkacom napisała:

    > Nie wiem czemu jesteście takie sceptyczne? Są kraje gdzie takie
    takie zakazy si
    > ę
    > świetnie sprawdzają i o dziwo ludzie nadal chodzą do knajpek smile A
    mandat
    > skutecznie odstrasza i właścicieli i opornych
    klientów



    Jednym z tych krajow jest "pelna zwyrodnialcow"(wg.niektorych
    forumek) z tym przepisem jest USA juz prawie 10 lat .I naprwde nikt
    tu w barze,restauracji czy disco nie zapali papierosa.Fakt ze kiedys
    bedac w Polskim lokalu na Brooklynie jakis typ palil papierosa przy
    barze tongue_out ale to bylo kilka lat temu.Mam nadzieje ze w Polsce tez ten
    przepis sie sprwdzi ,w sumie to sie dzis bardzo zdziwilam bo
    myslalam ze juz ten przepis jest sad
  • kali_pso 28.01.09, 10:25
    No to te 14-latki mają prz..bane, ustawodawca ma ich, i ich 14-
    letnie płuca, najwyraźniej w d..piewink

    Bez sensu. Nie widzę tego- jak niby i kto miałby to sprawdzić?
    Policja zatrzymując każdy samochód i pytając się dziecia o wiek?
    A pety w popielniczce np. z dnia poprzedniego to będą dowody
    zbrodni, obciążające kierowcę czy pasażera, jeśli danego dnia, w
    czasie kontroli, jedzie w samochodzie małolat?winkP
    --
    "Nihilizm to poza, a nie doktryna. Proszę spróbowac postawic
    świeczkę pod jądrami nihilisty, a przekona się pan, jak prędko
    zobaczy światło egzystencji"

    Andreas Corelli
  • mamamira 28.01.09, 10:29
    U nas już dawno jest zakaz palenia w restauracjach,barach,kawiarniach itp.

    http://i42.tinypic.com/2rzbdie.gif
  • kropkacom 28.01.09, 10:31
    Ja myślę że ludzie się przyzwyczają smile Jak wszędzie.
    --
    A Song For The Lovers
  • bsl 28.01.09, 10:32
    a CZechach tez wprawadzaja ??, jak nie to ja się cieszę
    --
    Masz problem z sąsiadami? Zadzwoń xxxxxx. Prosić Iwana.
  • kropkacom 28.01.09, 10:34
    Nie cieszyłabym się smile Kiedyś wprowadzą na pewno bo taki jest ogólny trend.
    --
    A Song For The Lovers
  • bsl 28.01.09, 10:35
    ale to bedzie kiedyś smile
    --
    Masz problem z sąsiadami? Zadzwoń xxxxxx. Prosić Iwana.
  • kropkacom 28.01.09, 10:36
  • dirgone 28.01.09, 10:36
    Mam nadzieję, że przejdzie. Marzę o tym ogromnie od dawna
    --
    Ludzie, którzy nie potrzebują innych ludzi, potrzebują innych ludzi, by im
    okazywać, że są ludźmi, którzy nie potrzebują innych ludzi.
  • kropkacom 28.01.09, 10:39
    Kurcze, jak ostatnio wróciłam śmierdząca dymem to też niestety mi się taki zakaz
    zamarzył.
    --
    A Song For The Lovers
  • sloooneczko 28.01.09, 10:48
    ja też i to bardzo. Mimo iz sama byłam przez wiele lat pod wpływem
    tego nałogu, ale chyba tak jest, ze tym co sami kiedys palili i
    rzucili dym i smród z peciora bardziej przeszkadza.
    Wydaje mi się, ze przepisy beda resepektowane w duzej mierze, ale to
    właśnie bardziej dzięki tym, którzy bedą dopominac się o ich
    respektowanie.
    Bo czy nie jest paranoją,ze miejsca dla niepalących są wydzielane na
    sali ogólnej, gdzie obok niepalacego z małym dzieckiem drugi siedzi
    stolik obok i kopci ile wlezi bo ma takie prawo i ochotę ( np Ikea)
    Szkoda tylko, ze ludzie sami nie potrafia korzystac ze swoich
    mózgów. To ze sie sam truje to jego sprawa, ale palenie przy małych
    dzieciach czy przez kobiety w ciązy to dramat.
    Tydzień temu jechałam z mężem i na światłach obok w samochodzie
    dwójka małolatów kopciła razem, przy zamkniętych szybach, bo zimno
    przeciez a z tyłu w foteliku dusił się tym smrodem gdzieś na oko
    roczniak. Popukac w czoło można tylko takim, i nie sadze aby mozna
    było co innego zrobic po wprowadzeniu przepisów ( chyba ze policje
    wezwac:/) ale moze oni beda sami bali sie ktos ich w wiadomym celu
    sciagnie na pobocze i wycmulą sobie te pety przed samochodem.

    --
    Olguśsmile 26.06.2008

    dziecko to nie plastelina, a indywidualny zestaw marzeń i własny
    pomysł na życie..
  • kali_pso 28.01.09, 10:53


    Popukac w czoło można tylko takim, i nie sadze aby mozna
    było co innego zrobic po wprowadzeniu przepisów ( chyba ze policje
    wezwac:/)


    Oczywiście, wezwać w poczuciu społecznego obowiązku- ale wiesz, oni
    mogą byc bardzo zajęci, bo jakiś mądry inaczej zezwolił na sprzedaż
    alkoholu w czasie meczy, więc nie wiem czy przyjadąwinkP
    --
    "Nihilizm to poza, a nie doktryna. Proszę spróbowac postawic
    świeczkę pod jądrami nihilisty, a przekona się pan, jak prędko
    zobaczy światło egzystencji"

    Andreas Corelli
  • ja_inaczej 28.01.09, 10:40
    Wiecie wisi mi to , bo nie pale a po 2 nie bywma tam az tak czesto
    bym nie mogla tego zniesc.JAk dla mnie Polska zaczyna prowadzic
    prym w bezsensownych przepisach.Samocho jest moj wiec co kogo
    obchodzi czy w nim pale czy nie?..A jesli tak im zalezy na
    prewencji to niech oplaca moim dzieciom wyjazd w gory by oddychalo
    swiezym powietrzem.
    Nie wiem ale mam wrazenie ze klientela tych miejsc to glownie
    palacze , a tych nie palacych jest naprawde malenko.

    Oczywiscie co innego forum.Tu wszyscy bywaja i nie palasmile
  • anik0987 28.01.09, 10:47
    > Nie wiem ale mam wrazenie ze klientela tych miejsc to glownie
    > palacze , a tych nie palacych jest naprawde malenko.
    A jak myślisz, dlaczego? Może dlatego, że niepalącym trudno wytrzymać w oparach
    dymu papierosowegosmile Gdyby był zakaz, chętniej by tam chodzili. Na przykład ja i
    wielu moich znajomych. Niestety po kilku minutach siedzenia w zadymionym
    pomieszczeniu zaczynają łzawić mi oczy i zaczynam kaszleć. Nie mówiąc o tym, że
    po powrocie do domu wszystko, łącznie z bielizną, cuchnie dymem.
    --
    http://tickers.baby-gaga.com/p/dev211bbs__.png
  • umasumak 28.01.09, 15:22
    Z jakiej racji państwo ma fundować Twoim dzieciom wyjazdy w góry? Od tego są
    rodzice. Natomiast ponieważ nie każdy ma zwyczaj powstrzymywania się od dymka
    przy dzieciach, zasadne jest, żeby były pewne ograniczenia, których
    przekroczenie będzie karane. Co z tego, że Twój samochód? Czy to usprawiedliwia
    trucie dzieci?
    --
    Quidquid latine dictum sit, altum videtur smile
  • aga_rn 28.01.09, 18:04

    JAk dla mnie Polska zaczyna prowadzic
    prym w bezsensownych przepisach.Samocho jest moj wiec co kogo
    obchodzi czy w nim pale czy nie?.
    ------------------------------------------------------------

    Za pozno ! To samo prawo obowiazuje juz od jakiegos czasu w mojej
    prowincji, w Kanadzie. Sama sie zastanawiam jak jest egzekwowane,
    niemniej, prawo jest. Mnie nie przeszkadza smile
  • madameblanka 28.01.09, 10:41
    dobrze jakby przeszła.
    mi bardziej chodzi o bezpieczeństwo pasażerów a nie że na wdychają się dymu.

    --
    Gdyby słowa były mostem bałabym się po nim chodzić.
  • to.ja.kas 28.01.09, 10:48
    Koniecznie zakazac !!!!!!!! Poza tym przewozenia w samochodach leków
    które osłabiaja sprawnosc psychomotoryczna oraz alkoholu !!!!! W
    restauracji powinno byc REGLAMENTOWANE wino do 2 lampek, a wódka do
    setki !!!!!!
    Dzieciom powinno sie tłumaczyc, ze maja donosic na palacaych
    rodziców i potem zabierac im prawa rodzicielskie a je umieszczac w
    sterylnych domach dziecka gdzie NIKT nie pali.
    10 metrów od budynku palic? Na ulicy (czyli niby swieżym
    powietrzu)?!?!?!?! Kto to słyszał! Od przejscia obok palacza i
    powachania go od razu ma sie raka płuc !!!!!!!
    Ja jeszcze oczekuje kiedy mandatem bedzie sie karac kaszlacych,
    kichajacych, tym którym smierdzi z ust i spod pach w komunikacji
    miejskiej i tym którym niechcacy wyrwie sie bąk....co za zgroza !!!!!
    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • to.ja.kas 28.01.09, 10:49

    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • dirgone 28.01.09, 10:42
    Tak sobie myślę, że największym problemem będzie to, że karać będą ci, którzy
    codziennie takie zakazy łamią. Jak ktoś odwiedzał kiedykolwiek pierwsza lepsza
    komendę czy jednostkę wojskową, to wie, o czym mówię sad A Komenda Główna to w
    ogóle podobno jedna wielka tragedia papierosowa.
    --
    Ludzie, którzy nie potrzebują innych ludzi, potrzebują innych ludzi, by im
    okazywać, że są ludźmi, którzy nie potrzebują innych ludzi.
  • sanciasancia 28.01.09, 12:01
    W prywatnych autach to jest co najmniej przesada.
    --
    Loitering with content.
  • mantha 28.01.09, 12:14
    To moje marzenie, mam dosyc wszechobecnego smrodu fajek.
    (sama pale wink
    --
    "Moja noga nie postanie tam, gdzie nie ma tego o co chodzi" Witkacy
  • thorgalla 28.01.09, 13:01
    Jestem za.Nienawidzę dymu.
    W Danii od jakiegoś czasu jest taki zakaz i jest respektowany.
    Chyba wyjątkiem są kluby nocne,ewidentnie nie dla rodzin z dziećmi.

    Na początku zakazu byłam na koncercie w zamkniętej hali.Po jakimś
    czasie się zorientowałam,że cos jest nie tak bo nie pieką mnie
    oczy.Okazałao się,że w hali się nie pali,jest do tego wyznaczone
    pomieszczenie.Po raz pierwszy wtedy wróciłam nieśmierdząca,bez
    czerwonych oczu i bez kaca tytoniowego.
    --
    Było ich troje: on, ona i skutek
  • bi_scotti 28.01.09, 13:25
    A dlaczego ktos mialby lamac takie zakazy? U nas tez sa juz od lat te dotyczce
    pubow i restauracji oraz odleglosci od budynku, zakaz palenia w samochodzie, w
    ktorym jest dziecko wlasnie wprowadzili kilka dni temu. Zawsze sie znajdzie
    kilka osob, ktore beda probowaly sie nie dostosowac ale normalny czlowiek, nawet
    palacz, rozumie zasadnosc przepisu i sie stosuje.
  • myelegans 28.01.09, 14:18
    Niech przejdzie, nikt na tym nie ucierpi. Jak chyba ze 4 czy 5 lat
    wprowadzano zakaz palenia w barach, pubach i restaracjach (zakaz
    palenia w budynkach uzytecznosci publicznej wprowadzono juz
    wczesniej), to restauratorzy sie martwili, ze straca klientow i
    dochow. Nie stracili ani jednego, ani drugiego, dochod im poszedl w
    gore, bo stali klienci-palacze nadal przychodzili, a dolaczyli
    nowi,niepalacze.
    Bylam kilka dni temu w piwiarni, i wiecie co, po 5 latach
    niepalenia, tam dalej da sie na wejsciu wyczuc nabity w drewno
    smrodek papierosowy.
  • aga_rn 28.01.09, 18:15
    bi_scotti, no wlasnie zastanawia mnie to samo. Doskonale pamietam
    jak ograniczano i wprowadzano zakaz palenia w Ontario, i wszelkie
    dyskusje/czasami protesty. A tymczasem minelo pare lat i nikt juz o
    tym nie pamieta. To ze sie nie zapali ani w restauracji, ani w
    klubie czy pubie wydaje sie zupelnie naturalna sprawa, tak jakby ten
    zakaz istnial od zawsze. To samo z zakazem palenia 9 metrow od
    budynku. Kiedys sama palilam, ale bez problemow sie dostosowywalam
    do zakazow. Na szczescie teraz mnie one nie dotycza smile
  • sir.vimes 28.01.09, 14:11
    jasne - neofici typu Cymański z pewnością są swoimi pomysłami zachwycenie ale ja
    się mocno dziwię.

    Palę - w knajpach właśnie. Przeznaczonych dla palących - takich do których
    dziecka nikt nie przyprowadzi. Siedzę sobie w dymie z innymi palaczami i nikomu
    nie przeszkadzam. Ale w wielu miejscach palenie przeszkadza - np. wiele z Was
    pewnie miało przyjemność zetknąć się z palaczami łazienkowymi - zazwyczaj
    śmierdzi popielniczką piętro, czasem nawet dwa piętra wyżej. Zakaz palenia w
    knajpach pewnie zwiększy ilość łazienkowych palaczy, zakaz palenia na balkonach
    - tym bardziej. I będzie można im skoczyć - bo to ich własna łazienka.

    Nie rozumiem idei wg której mniej przeszkadza jak łazienkowy zaśmierduje połowie
    bloku pranie suszące się w łazience a przeszkadza gdy siedzi sobie w knajpie dla
    palących i nikogo do wdychania nie zmusza.


    --
    ---
    "Że koperek to od cebuli, dowiedziałem się po 30" wojtek
  • sir.vimes 28.01.09, 14:14
    chodzę do knajp dla niepalących. Jest ich spory wybór - nie tylko w Warszawie.

    Nie rozumiem czemu nie można postępować wg zasady "żyj i daj żyć innym".

    --
    ---
    "Że koperek to od cebuli, dowiedziałem się po 30" wojtek
  • kropkacom 28.01.09, 14:36
    > Palę - w knajpach właśnie. Przeznaczonych dla palących - takich do których
    > dziecka nikt nie przyprowadzi.

    Ale czy na tej knajpie wisi kartka że jest tylko dla palących? Bo tu nie chodzi
    o dzieci tylko o innych dorosłych często takich którzy nie palą a tez w tych
    knajpach siedzą.
    --
    A Song For The Lovers
  • sir.vimes 28.01.09, 15:00
    Wiesz co, sądzę, że wywieszanie ogromnej kartki w knajpie w której an każdym
    stoliku stoi popielniczka nie jest konieczne. Chociaż jak najbardziej jestem za
    - za oznakowaniem knajp "smokers friendly".

    I nie widzę powodu by pisać "TYLKO dla palących" - nikt niepalącego nie zagryzie
    jeśli ma ochotę w knajpie dla palących posiedzieć nie paląc, nie sądzisz?


    --
    ---
    "Że koperek to od cebuli, dowiedziałem się po 30" wojtek
  • sir.vimes 28.01.09, 17:21
    że ludzie żądający by w żadnej knajpie nikt nie mógł sobie zapalić przypominają
    mi tych, co drą się , ze dzieci przyszły do restauracji albo, ze niemowlę leci
    samolotem i skandalicznie płacze. Po prostu sporo ludzi jakoś nie potrafi
    zrozumieć, że dla każdego DA SIĘ znaleźć miejsce w świecie, bez konieczności
    urabiania go na swoje. I knajpę.

    Dla mnie to proste - nie dmucham w twarz nikomu kto sobie nie życzy, niech wiec
    ta osoba nie ściga mnie po knajpianych podziemiach by, jak z wysiłkiem dopadnie,
    zakrzyknąć "ależ strasznie mnie trujesz!"


    --
    ---
    "Że koperek to od cebuli, dowiedziałem się po 30" wojtek
  • kropkacom 28.01.09, 18:10
    > Dla mnie to proste - nie dmucham w twarz nikomu kto sobie nie życzy, niech wiec
    > ta osoba nie ściga mnie po knajpianych podziemiach by, jak z wysiłkiem dopadnie
    > zakrzyknąć "ależ strasznie mnie trujesz!"

    A skąd wniosek że sobie nie życzy? Bo jest w tym samym miejscu co Ty? Bo nie
    zadał sobie trudu znaleźć pomieszczenia z dobrą wentylacją?
    Ok, przyzwyczaiłaś się wychodzić do klubu i palić ale ja też lubię ten klub a
    nie bardzo dym z papierosa. Więc teraz mam dwa wyjścia albo odwrócić się i wyjść
    albo pokochać dymek. Uważasz ze to jest sprawiedliwe? Nie jest. A wszystko się
    sprowadza do twojego nałogu. Niestety faktem jest że akurat ten nałóg jest
    szkodliwy nie tylko dla Ciebie (Twojego zdrowia) ale i dla zdrowia mojego. I ten
    argument rożni ryczące dziecko od dymu papierosowego. Od ryku małolata w
    restauracji nie zachorujesz na raka płuc a od Twojego dymku już jest szansa
    (zwłaszcza wdychanego regularnie). I nie zamierzam Cię odciągać od papierosów
    (wolna wola) ale pytam się czemu w imię Twojego nałogu to ja mam wyjść?

    > mi tych, co drą się , ze dzieci przyszły do restauracji albo, ze niemowlę leci
    > samolotem i skandalicznie płacze.
    --
    A Song For The Lovers
  • kropkacom 28.01.09, 18:15
    I jeszcze jedno, jak odwiedzasz inne kraje gdzie jest rzeczony zakaz i chodzisz
    do pubów to też czujesz się okropnie bo nie możesz zapalić?
    --
    A Song For The Lovers
  • sir.vimes 28.01.09, 19:24
    Nie, nie czuję się okropnie. Tak jak pisałam często bywam w niepalących
    gastronomiach - np. dlatego, że mam dziecko (które też lubi posiedzieć w
    kawiarni), niepalących znajomych, czasem jem, czasem nie mam ochoty palić i z
    wielu innych przyczyn.

    Co nie znaczy, że zgadzam się by ktoś zabraniał mi użytkowania GDZIEKOLWIEK
    zupełnie LEGALNEJ substancji.

    --
    "Że koperek to od cebuli, dowiedziałem się po 30" wojtek
  • leute 29.01.09, 11:49
    Gdziekolwiek? Przecież już są miejsca, gdzie palenie jest zabronione - budynki
    użyteczności publicznej, np. szpitale, urzędy, szkoły (w Polsce, oczywiście).
  • sir.vimes 28.01.09, 19:22
    Nie, nie rozumiemy się.

    Jeżeli ktoś wchodzi do miejsca gdzie siekiera wisi od progu jest świadomy tego
    co robi. Jeżeli "lubi ten klub" to lubi go takim jakim jest ergo nie przeszkadza
    mu ani dym ani , hipotetycznie, bark coli light w karcie.

    Jeżeli ktoś na siłę chce zmienić "palący" klub w "niepalący" to jest to
    zwyczajna upierdliwość. Lubie sporo kafejek dla niepalących - sądzisz, że
    uczciwie byłoby się domagać popielniczki, bo "tu mi się podoba"?

    Ja nie wchodzę z petem tam gdzie nie należy (na przystanek, do restauracji, na
    plac zabaw itp itd) ty nie żądaj wolnej od dymu strefy w ewidentnej palarni.

    Każdy ma prawo żyć. Palacz też.

    --
    "Kto dba o higienę, ten jest podły stalowooki Pyziak. " nessie-jp
  • kropkacom 28.01.09, 19:35
    > Jeżeli ktoś wchodzi do miejsca gdzie siekiera wisi od progu jest świadomy tego
    > co robi.

    No widzisz, mnie właśnie wkurza to że tam ta siekiera wisi smile Rozumiesz, chce
    iść do mojej ulubionej kawiarni, pubu a tam nie że dymek ale dym. Mi nie
    przeszkadza że jedna osoba pali ale jak pali ich dziesięć to już jest meczące.
    Idąc Twoim tropem (tak myślę smile nie powinnam do większości miejsc z piwem wchodzić.
    --
    A Song For The Lovers
  • mam_to_w_nosie 28.01.09, 14:35
    Nie palę i nigdy nie paliłam, ale jestem przeciwna. Imho to największa
    bzdura. sir.vimes napisała wyżej o zasadzie "żyj i daj żyć innym" i tym
    bym się kierowała, więcej knajp / wydzielonych sal dla niepalących to
    moje marzenie, ale nie całkowity zakaz, a już w prywatnych samochodach
    to kompletna porażka. Zakazami nic si nie osiągnie, ludzi powinno
    się nauczyć szacunku dla wolności swojej i innych, a nie wprowadzać
    głupie zakazy. No ale może z głupim społeczeństwem nie można inaczej postępować,
    a za takowe widać ma nas ustawodawca ... gorzej, że chyba ma rację uncertain


    --
    When people agree with me I always feel that I must be wrong...
    Kliknijta w pajaca
  • kropkacom 28.01.09, 14:39
    > Nie palę i nigdy nie paliłam, ale jestem przeciwna. Imho to największa
    > bzdura. sir.vimes napisała wyżej o zasadzie "żyj i daj żyć innym" i tym
    > bym się kierowała,

    To trochę dziwne posługiwać się takim hasłem w tym temacie. Gdyby palacz
    szkodził tylko sobie słowa bym nie powiedziała. Ale jest tak zwane bierne palenie.
    --
    A Song For The Lovers
  • sir.vimes 28.01.09, 15:03
    Szczególnie istotny problem dla innych palących przy stoliku obok mnie i dla
    barmana z fajką w zębach ;P

    > To trochę dziwne posługiwać się takim hasłem w tym temacie. Gdyby palacz
    > szkodził tylko sobie słowa bym nie powiedziała. Ale jest tak zwane bierne palen
    > ie.


    --
    ---
    "Że koperek to od cebuli, dowiedziałem się po 30" wojtek
  • mam_to_w_nosie 28.01.09, 15:03
    kropkacom napisała:

    > > sir.vimes napisała wyżej o zasadzie "żyj i daj żyć innym" i tym
    > > bym się kierowała,
    >
    > To trochę dziwne posługiwać się takim hasłem w tym temacie. Gdyby palacz
    > szkodził tylko sobie słowa bym nie powiedziała. Ale jest tak zwane bierne palen
    > ie.

    Tylko, że ta zasada powinna obowiązywać w obie strony, a nie tylko
    niepalących. Generalnie jestem za wyborem - chcesz siedzieć w dymie,
    to siedzisz, nie chcesz, to idziesz do knajpy dla niepalących. Proste.


    --
    When people agree with me I always feel that I must be wrong...
    Kliknijta w pajaca
  • to.ja.kas 28.01.09, 15:07
    Inaczej jeden terror zastapi sie innym...a niby dlaczego?
    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • kropkacom 28.01.09, 15:09
    > Generalnie jestem za wyborem - chcesz siedzieć w dymie,
    > to siedzisz, nie chcesz, to idziesz do knajpy dla niepalących. Proste.

    Nie proste. Znam niewiele knajp gdzie się w ogóle nie pali.
    --
    A Song For The Lovers
  • mam_to_w_nosie 28.01.09, 15:29
    Ja też znam niewiele, co nie zmienia faktu, że to JEST proste. Tylko
    odpowiednich knajp za mało, ale popyt na takie miejsca rośnie i ja mam
    nadzieję, że właściciele zaczną to zauważać, chyba, że im ustawodawca
    uprości sprawę.


    --
    When people agree with me I always feel that I must be wrong...
    Kliknijta w pajaca
  • sir.vimes 28.01.09, 16:14
    Na dodatek - wiele zależy od popytu - jest popyt, będzie podaż.


    Znam niewiele knajp gdzie się w ogóle nie pali.

    ---
    "Że koperek to od cebuli, dowiedziałem się po 30" wojtek
  • orissa 28.01.09, 16:16
    sir.vimes napisała:


    > Znam niewiele knajp gdzie się w ogóle nie pali.

    A znasz może w Gdańsku?smile (tylko knajp, nie kawiarni).

    --
    Nie bij. Kochaj.
  • to.ja.kas 28.01.09, 16:17
    Znaczy sie jednak słabi klienci z nas niepalaczy w Gdansku skoro nie
    mamy zadnej knajpy tylko dla siebie...skad wiec optymizm ze
    wyrównacie straty w pubach jak palacze odejdą?

    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • orissa 28.01.09, 16:20
    to.ja.kas napisała:

    > Znaczy sie jednak słabi klienci z nas niepalaczy w Gdansku skoro nie
    > mamy zadnej knajpy tylko dla siebie...

    Skąd wniosek, że nie ma żadnej?

    > skad wiec optymizm ze
    > wyrównacie straty w pubach jak palacze odejdą?

    Stąd, że niepalący zaczną chodzić do knajp.

    (dzizas, ile można klepać to samo).

    --
    Nie bij. Kochaj.
  • to.ja.kas 28.01.09, 16:22
    To zacznijcie chodzic do knajp i zadac lepszych wentylacji i
    NIEPALENIA...wtedy powstanie wiecej knajp dla NIEPALACYCH !
    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • orissa 28.01.09, 16:26
    to.ja.kas napisała:

    > To zacznijcie chodzic do knajp i zadac lepszych wentylacji i
    > NIEPALENIA

    Skąd wiesz, czy nie próbowałam? Sorry, ale wielu właścicieli knajp zasłania się
    tym, że nie muszą więc teraz (liczę na to) będą musieli zmienić podejście.
    --
    Nie bij. Kochaj.
  • sir.vimes 28.01.09, 17:17
    w Gdańsku tez byłam w niepalącej, przypomnę sobie nazwę to napiszęsmile
    Wszędzie są, nawet w Kijowiesmile

    --
    ---
    "Że koperek to od cebuli, dowiedziałem się po 30" wojtek
  • kropkacom 28.01.09, 14:41
    > No ale może z głupim społeczeństwem nie można inaczej postępować
    > ,
    > a za takowe widać ma nas ustawodawca ... gorzej, że chyba ma rację uncertain

    I Włosi są głupi , Irlandczycy i itd. A może to nałóg jest głupi?
    --
    A Song For The Lovers
  • mam_to_w_nosie 28.01.09, 15:07
    kropkacom napisała:

    > I Włosi są głupi , Irlandczycy i itd. A może to nałóg jest głupi?

    Nie wiem czy są głupi, ale tak właśnie zostali potraktowani przez
    swojego ustawodawcę. Ja w ogóle uważam, że im mniej zakazów tym lepiej,
    ludzie powinni używać mózgu, a zakazy im w tym nie pomagają.

    A nałóg na pewno głupi, jak każdy.


    --
    When people agree with me I always feel that I must be wrong...
    Kliknijta w pajaca
  • kropkacom 28.01.09, 15:11
    > A nałóg na pewno głupi, jak każdy.

    Dla mnie głupi o tyle że szkodzi i tym co w niego wpadli i tym którzy w życiu
    papierosa w buzi nie mieli.
    --
    A Song For The Lovers
  • mam_to_w_nosie 28.01.09, 15:26
    Pod warunkiem, że ktoś pali w twojej obecności gdy Ty sobie tego nie życzysz.
    Ja mam na przykład znajomą, która jak znajduje się w towarzystwie osób
    niepalących to nie pali, tudzież pyta o zgodę, nawet jeśli jest to
    knajpa, w której wolno palić. I to jest imho sedno tego "żyj i daj żyć innym"
    no i kwestia używania mózgu.

    Tak czy siak zakaz głupi ... Powinno być więcej knajp dla niepalących
    i po sprawie. Restauracje to inna bajka, tam się je, więc tutaj ewentualnie
    bym się przychyliła do zakazu, skoro ludzie sami nie potrafią uszanować
    tego, że inni dookoła jedzą. Ale oni to powinni wiedzieć sami z siebie,
    a nie potrzebować zakazu!


    --
    When people agree with me I always feel that I must be wrong...
    Kliknijta w pajaca
  • deela 28.01.09, 14:43
    no to puby straca 50 % klientów - uciesza sie, przy dziecku w aucie i tak nie
    pale wiec dla mnie zadna krzywda
    trudno zbuduje sobie ladny teras i bede zapraszac moich palacych gosci do siebie
    bedziem spiewac i chlac piwsko i jarac az zaslonimy ksiezyc :o
    --
    Gry małżeńskie
  • kropkacom 28.01.09, 14:45
    > no to puby straca 50 % klientów

    A w państwach gdzie wprowadzono tego typu zakazy ludzie przestali chodzić do
    pubów? Nie.
    --
    A Song For The Lovers
  • deela 28.01.09, 14:58
    ja bym przestala, a w tych panstwach to z tego co slyszalam sporo ludzi
    przestalo chodzic do pubow - wypowiadali sie wlasciciele
    restauracje spoko rozumiem ale puby?
    przeciez to w ogole nie miejsce dla dzieci
    w ogole caly ten zakaz to przesada - wszak papierosy to legalna uzywka to
    dlaczego uzywanie jej jest nielegalne?
    niech lepiej zaczna lapac dilerow ktorzy sprzedaja pigulki gwaltu, bo z tego
    wiekszy chyba klopot?
    --
    Kapłan nie z tej ziemi
  • kropkacom 28.01.09, 15:06
    > niech lepiej zaczna lapac dilerow ktorzy sprzedaja pigulki gwaltu, bo z tego
    > wiekszy chyba klopot?

    Inny kłopot ale na pewno nie powiedziałabym że większy. Papierosy to legalna ale
    szkodliwa używka. Gdyby chodziło o samych palaczy to pół biedy (sami chcieli)
    niestety dawkę nikotyny dostają wtedy wszyscy nawet niepalący.

    > a w tych panstwach to z tego co slyszalam sporo ludzi
    > przestalo chodzic do pubow

    Nie słyszałam i nie widziałam żeby puby straciły klientów. Oczywiście głosy
    przed wprowadzeniem też wiały grozą. Na miejscu polskich restauratorów
    obawiałbym się raczej kryzysu finansowego (mniej pieniędzy w portfelach
    klientów) niż tego zakazu.
    --
    A Song For The Lovers
  • problemkind 28.01.09, 17:37
    deela napisała:

    > ja bym przestala, a w tych panstwach to z tego co slyszalam sporo
    ludzi
    > przestalo chodzic do pubow - wypowiadali sie wlasciciele

    mieszkam w .de, zakaz palenia jest w resturacjach, pubach itd od
    prawie dwoch lat. jakos nie zauwazylam zeby ludzie przestali chodzic
    w ww miejsca. chodza zarowno palacy jak i ci ktorzy nie pala.

    czyli zakaz da sie wprowadzic, trzeba tylko chciec.


    --
    (mala300)
    Schlawiner
  • myelegans 28.01.09, 14:58
    deela napisała:

    > no to puby straca 50 % klientów - uciesza sie, przy dziecku w
    aucie i tak nie

    Nie straca, vide panstwa, miasta ktore zakaz palenia wprowadzily 5+
    lat temu, knajpy sie nie zamykaly, a do towarzystwa dolaczali
    niepalacy, ktorzy te przybytki wczesniej omijali.

    Zreszta nie wiem, chodzilam do pubow, barow od zawsze, jednak lepiej
    znosilam to w Stanach niz w Polsce, z racji tego, ze w Polsce nadal
    wentylacja w wielu miejscach jest fatalna. Przychodzilam do domu i
    wymiotowalam z zatrucia tytoniowego, ja niepalacac. W Stanach mi sie
    to nie zdarzylo, dym jakos tak nie wisial w powietrzu.
    Wiec pewnie tez zalezy gdzie.

    Kiedys nie chodzilismy z mezem na koncerty jazzowe, chociaz oboje
    lubimy, bo maz nie-zno-si dymu, teraz chodzimy duzo czesciej.
  • to.ja.kas 28.01.09, 15:05
    Nie pale i mam astme i nigdy po zadnym pobycie w pubie nie
    wymiotowałam...chyba ze naduzyłam. Co za wierutna bzdura.

    Tia, i takiemu lubie_gazete przeszkadzaja płaczace dzieci, ze bedzie
    zawiadamiał o podejrzeniu przestepstwa a e mamom i innym palacze...i
    tak sobie wszyscy ułatwimy zycie napuszczajac sie kedni na drugich
    bo traktujemy sie jak pępek świata.

    Nie pale ale nic mnie tak nie wkurza jak niepalacy którzy
    najchetniej wszystkich oduczyliby palic za pomoca sankcji.
    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • orissa 28.01.09, 15:08
    to.ja.kas napisała:

    > Nie pale i mam astme i nigdy po zadnym pobycie w pubie nie
    > wymiotowałam...chyba ze naduzyłam. Co za wierutna bzdura.

    To, że Ty nie wymiotowałaś, nie oznacza, że bzdurą jest iż komuś innemu to się
    zdarza. Po prostu - Ty nie rzygasz jak się nawdychasz, ktoś inny rzyga.


    > Nie pale ale nic mnie tak nie wkurza jak niepalacy którzy
    > najchetniej wszystkich oduczyliby palic za pomoca sankcji.

    Jak ktoś chce palić to niech sobie pali, ale niech przy tym nie truje innych.
    --
    Nie bij. Kochaj.
  • to.ja.kas 28.01.09, 15:12
    I pewnie truje Cie palacz który przejdzie ulica a Ty poczujesz
    zapach dymu...normalnie to dawki powodujace trucie.

    Mysle ze przesadzasz kochana i próbujesz zracjonalizowac swoje
    zapedy dyktatorskie. Ja uwazam ze knajpy powinny byc dla niepalacych
    i takie w których sie pali...kazdy ma prawo do wyboru


    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • orissa 28.01.09, 15:17
    to.ja.kas napisała:

    > I pewnie truje Cie palacz który przejdzie ulica a Ty poczujesz
    > zapach dymu...normalnie to dawki powodujace trucie.

    Czy coś takiego napisałam?

    > Mysle ze przesadzasz kochana

    Masz prawo uważać, że przesadzam, tak samo jak ja mam prawo uwazać, że Ty
    przesadzasz tongue_out


    > i próbujesz zracjonalizowac swoje
    > zapedy dyktatorskie.

    to już Twoja bujna wyobraźnia wink

    > Ja uwazam ze knajpy powinny byc dla niepalacych
    > i takie w których sie pali...kazdy ma prawo do wyboru

    I każdy ma prawo do własnego zdania. Tak, jak każdy ma prawo nie wdychać
    wszechobecnego dymu. Knajp dla niepalących niestety jak na lekarstwo, co gorsza
    nieraz miałam wątpliwą przyjemność oglądania "cudnego" widoku palących
    okupujących wejście knajpy dla niepalących - bo przecież przed drzwiami już
    wolno jarać.


    --
    Nie bij. Kochaj.
  • to.ja.kas 28.01.09, 15:19
    orissa napisała:

    >> nieraz miałam wątpliwą przyjemność oglądania "cudnego" widoku
    palących
    > okupujących wejście knajpy dla niepalących - bo przecież przed
    drzwiami już
    > wolno jarać.
    Czyli jednak palacz na swiezym powietrzu tez przeszkadza...pewnie
    wymiotujesz od tego smile


    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • orissa 28.01.09, 15:22
    to.ja.kas napisała:


    > Czyli jednak palacz na swiezym powietrzu tez przeszkadza...

    Tak, tłum palących, okupujących wejście do knajpy, przez który muszę przejść,
    żeby się do knajpy dostać bardzo mi przeszkadza.

    > pewnie
    > wymiotujesz od tego smile

    Pomyliły Ci się nicki.



    --
    Nie bij. Kochaj.
  • to.ja.kas 28.01.09, 15:27
    Byc mozę mi sie pomyliły...

    Tak jak mówie, do kzdej mamy która nie umie zajac sie dzieckiem i
    jej dziecko przeszkadza wyjac w nocy powinno sie nasyłac policje a
    lbo wyjca z knajpy wyrzucac...tego chcemy? Mysle, ze takie
    rozwiazania zawsze prowadza do tego, ze konczy sie to zle.

    Tylko danie wyboru jest madrym rozwiazaniem. Tego uczy nawet super
    niania tongue_outPPP
    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • deela 28.01.09, 15:14
    a ja wlasnie ze teraz nie pale - rzucilam na okres ciazy i karmienia ale do
    palenia wroce bo to kurde lubie, zaczelam palic jak mialam 24 lata a jakos nigdy
    towarzystwo palacych i dym mi nie przeszkadzalo
    precz z terrorem antynikotynowym!
    --
    Tak,wiem,wspułczujesz moim dziecią...
  • to.ja.kas 28.01.09, 15:18
    big_grin
    No własnie nie chcemy terroru nielubiacych dzieci ale same
    najchetniej wprowadziłybysmy terror dla innych.
    Jak zawsze powinien być wybór.
    Mi bardziej niz papierosy mimo iz jestem matka przeszkadzaja
    rozpuszczone bachory w knajpach....moze dozyje czasów gdy veda
    knajpy gdzie wejsc bedzie mozna tylko po ukonczeniu lat 18 i to
    niekoniecznie kluby nocne.

    W sumie nie dziwie sie takim lubie_gazete...bo jak sie nasiaknie
    terrorem w domu gdzie najlepiej załatwia problem zakaz i kara to
    potem sie tak ma.
    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • kropkacom 28.01.09, 15:21
    > Jak zawsze powinien być wybór.

    Ja się pytam jaki wybór? Ile znasz knajp, pubów gdzie się nie pali?
    --
    A Song For The Lovers
  • to.ja.kas 28.01.09, 15:25
    Dlatego moim zdaniem powinno sie zadac stworzenie takich miejsc i
    tyle. Mało tego niepalacy skoro maja takie silne lobby nie powinni
    miec z tym problemów.
    W wielu knajpach z sushi sie nie pali , albo wywiew jest taki, ze
    jak pala przy sasiednim stoliku to nawet nie mozna sie somyslec tego
    siedzac tyłem smile)))

    Zadajmy lepszej klimy, zadajmy knajp bez palaczy, zadajmy by w
    firmach były palarnie, wyganiajmy palaczy do nich nie pozwalajmy
    palic w łazienkach, nie czepiajmy sie drobiazgów...ze smierdzi
    czasem palacz...ba niepalacz czasem tez a jak stanie blisko i mówi
    to czasem az niedobrze sie robi..i co mam z takim poczac?

    A dlaczego reteuratorzy wola palacych to tego juz nie wiem...moze
    stawiajac na niepalaczy trza by było zamknac interes smile Tak
    dywaguję ja niepalaczka.
    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • kropkacom 28.01.09, 15:29
    > Dlatego moim zdaniem powinno sie zadac stworzenie takich miejsc i
    > tyle. Mało tego niepalacy skoro maja takie silne lobby nie powinni
    > miec z tym problemów.

    Nie no, Ty genialna jesteś smile)

    Ja tam lubię pewne knajpy i je wybieram i chciałabym być traktowana na równi z
    dymkującymi smile To może podzielny się i co drugi pub będzie dla palących? Pasuje?
    --
    A Song For The Lovers
  • to.ja.kas 28.01.09, 15:31
    Mi pasuje by liczba knajp dla palacych i niepalacych była fifty-
    fifty....
    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • kropkacom 28.01.09, 15:34
    I nierealne to smile Nie ma wyboru dla niepalacych. Palący są góra jakby na to nie
    patrzył.
    --
    A Song For The Lovers
  • lila1974 29.01.09, 01:44
    to.ja.kas:
    "Zadajmy lepszej klimy, zadajmy knajp bez palaczy, zadajmy by w
    firmach były palarnie, wyganiajmy palaczy do nich nie pozwalajmy
    palic w łazienkach, nie czepiajmy sie drobiazgów...ze smierdzi
    czasem palacz...ba niepalacz czasem tez a jak stanie blisko i mówi
    to czasem az niedobrze sie robi..i co mam z takim poczac?"

    Żądam, proszę, wyganiam i co?
    Ano wielkie NIC - przeważnie słyszę "nie mam takiego obowiązku", a
    koleżanki z pracy dymiące na "dworzu", czyli w drzwiach firmy (bo
    mróż)a cały smród leci do środka, musze pilnować jak żandarm i
    wywalać za te drzwi lub latem wyganiać spod mojego okna, bo pod nim
    zrobiły sobie palarnię.

    Ileż razy słyszałam w odpowiedzi na swoją sugestię, by palacz zgasił
    papierosa, że nie ma takiego obowiązku (szczegół, że palił np. pod
    wiatą na przystanku).

    Przepis wprowadzający zakaz palenia w miejscach typu przystanek, czy
    ileś tam metrów od budynku wytrąci przemądrzałemu palaczowi argument
    z reki. Już nie będzie mógł mnie olać i zakpić, że nie ma takiego
    obowiązku.

    --
    "Mama szczęśliwa, to mama trochę leniwa"
    Koni i Kornelka
    zapraszam na forum Pędraki 2004
  • kropkacom 28.01.09, 15:19
    > precz z terrorem antynikotynowym!

    A truj się do woli smile A i tak będziesz mieć problem bo wcześniej czy później
    zakaz zostanie wprowadzony. I o! smile
    --
    A Song For The Lovers
  • deela 28.01.09, 15:34
    no to puby nie zaobia ani na mnie ani na wielu moich znajomych
    --
    Kapłan nie z tej ziemi
  • to.ja.kas 28.01.09, 15:37
    Obawiam sie ze tak bedzie i wsrod moich znajomych...
    Lepsze beda imprezy domowe palenie w kuchni i łazience i niech idzie
    luftem do góry...
    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • deela 28.01.09, 15:40
    > Lepsze beda imprezy domowe palenie w kuchni i łazience i niech idzie
    > luftem do góry...
    i do niepalacych
    hihihi
    albo na balkonie !!!
    --
    Kapłan nie z tej ziemi
  • to.ja.kas 28.01.09, 15:44
    Dokładnie smile

    Jak mnie wnerwiaja takie prawa które maja utrudnic zycie jakiejs
    grupie.

    Jak kobita wystawi cycka by nakarmic malucha to powinno sie ją
    zamknac za szerzenie niemoralnosci....
    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • orissa 28.01.09, 15:38
    deela napisała:

    > no to puby nie zaobia ani na mnie ani na wielu moich znajomych

    Ale też nie stracą, bo zarobią np. na mnie i moich znajomych wink
    --
    Nie bij. Kochaj.
  • kropkacom 28.01.09, 15:39
    Nie jesteś deela całym światem smile A zobaczysz ze znajomi schowają dumę w kieszeń
    i będą chodzić.
    --
    A Song For The Lovers
  • deela 28.01.09, 15:47
    tu nie chodzi o dume
    chodzi o to ze LUBIE papierosa przy piwku moge sie powstrzymac ale dlaczego mam
    MUSIEC?
    lubie to lubie, nie mozna to bujajta sie
    --
    Kapłan nie z tej ziemi
  • kropkacom 28.01.09, 15:57
    > chodzi o to ze LUBIE papierosa przy piwku moge sie powstrzymac ale dlaczego mam
    > MUSIEC?

    A czemu nie palisz w ciąży? Rozumiem że gdyby ustawo Ci tego zabronili to byś z
    przekory palił.
    --
    A Song For The Lovers
  • to.ja.kas 28.01.09, 16:01
    Tu nie chodzi o przekore. Tu chodzi o prawo do wolnosci.
    Ona nie pali bo wie ze to szkodzi nie tylko jej ale równiez dziecku.
    Czyli kieruje sie rozsadkiem.

    Niestety czesto wolimy zamiast rozsadku zdac sie zakazy i
    nakazy...coraz bardziej absurdalne . No bo teraz nawet jak
    wyprodukujesz ser to nie ozesz go nazwac jak chcesz tylko jak UE
    pozwoli...bzdura i tyle.
    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • kropkacom 28.01.09, 16:05
    > Niestety czesto wolimy zamiast rozsadku zdac sie zakazy

    To może znieśmy kodeks drogowy? Niech zatryumfuje mądrość i rozsadek LUDU!! smile
    --
    A Song For The Lovers
  • to.ja.kas 28.01.09, 16:10
    A jakbys właczyła rozum przy czytaniu?
    Co ma zakaz jazdy w lewo i kodeks ruchu drogowego do tego czy ja
    sama sobie pasy zapne we własnym aucie???

    O ludu!
    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • burza4 29.01.09, 15:07
    kropkacom napisała:

    > To może znieśmy kodeks drogowy? Niech zatryumfuje mądrość i
    rozsadek LUDU!! smile

    wiesz, w Egipcie nie istnieje egzamin na prawo jazdy. Po prostu
    wysyła się podanie bo urząd wierzy, że mało kto jest samobójcą i
    jeśli prosi - to jeździć umie. Wypadków jest ponoć statystycznie
    mniej (porównując podobne natężenie ruchu w "cywilizowanych" krajach)

    nawet w Europie badania dowodzą, że tam gdzie nie ma żadnych znaków
    drogowych, ilość wypadków ulega zmniejszeniu.

    ironia nietrafionasmile
  • mam_to_w_nosie 29.01.09, 12:52
    to.ja.kas napisała:

    > Ona nie pali bo wie ze to szkodzi nie tylko jej ale równiez dziecku.
    > Czyli kieruje sie rozsadkiem.

    O to, to, to, złota myśl tej dyskusji. Gdyby każdy wziął pod uwagę nie
    tylko czubek własnego nosa, ale również rozejrzał się dookoła, to
    połowa problemów by zniknęła ... Ja się absolutnie zgadzam, że
    palący nie szanują mojej wolności i to trzeba powiedzieć jasno, niepalący
    są dyskryminowani i zmuszani do wdychania dymu w wielu miejscach, w tym
    również w knajpach. Ale to automatycznie nie znaczy, że mamy wprowadzać
    durne zakazy, wystarczy jakby niektórzy pomyśleli czasami, a właściciele
    knajp / pubów/ restauracji pomyśleli również o niepalących. I mimo to,
    że to właśnie ja cierpię jako niepaląca, to nie zachwycam się pomysłem
    takiego zakazu. Za chwilę się okaże że bez zakazu nie potrafimy sami
    nic zrobić, ani podjąć rozsądnej decyzji.


    --
    When people agree with me I always feel that I must be wrong...
    Kliknijta w pajaca
  • emigrantka34 29.01.09, 00:22
    deela tak Ci sie tylko wydaje ze nie zarobia. przechodzilam to samo
    jak w FR wprowadzali ten zakaz i co? Po prostu wprowadzono ogrodki
    caloroczne podgrzewane (nie znam dokladnie projektu ustawy wiec nie
    wiem czy ten zakaz ma ogordki obejmowac czy nie, ale pewnie nie,
    gdyz ogrodek to juz nie lokal zamkniety). No i co? No i nic, Ci co
    mieli palic, pala w ogrodkach, albo wychodza na peta przedc knajpe,
    albo rzucaja palenie (jak np moj malz ktory palil 30 lat). A knajpy
    ile mialy klientow, tyle maja nadal - bo ludzie nie spotykaja sie w
    knajpie, zeby palic, tylko zeby byc ze soba (a palic to se moga na
    zewnatrz o)
  • orissa 28.01.09, 15:03
    kropkacom napisała:

    > .. i prywatnych autach gdy pasażerem jest dziecko do lat 13.

    Czyli w samochodach, w których są osoby powyżej 13 roku życia wdychanie dymu już
    nie szkodzi.


    > Taki jest projekt
    > ustawy przygotowywanej przez sejmową komisję zdrowia. Ciekawe czy przejdzie?

    Mam nadzieję, że przejdzie, a za niestosowanie się do przepisów będą egzekwowane
    wysokie kary.
    --
    Nie bij. Kochaj.
  • rita75 28.01.09, 15:04
    hura
  • aluc 28.01.09, 15:12
    jestem jak najbardziej za zakazem w miejscach publicznych

    co do samochodów, to mam problem - palenie nie wpływana
    bezpieczeństwo w ruchu drogowym, a jedyniena zdrowie współpasażerów,
    konsekwentnie powinni w ogóle zakazać palenia w obecności dzieci,
    ale tu strzelają sobie do własnej bramki poniekąd - palenie co do
    zasady jest legalne, jeśli jest zgoda,że bierne palenie szkodzi, to
    powinno przestać być legalne, nie byłoby problemu stopnia ingerencji
    w prywatność, a tu jest

    mnie jednakowoż satysfakcjonowałaby w pełni jedynie delegalizacja
    papierosów (wiem, to już nie idealizm, a utopia)
  • orissa 28.01.09, 15:19
    aluc napisała:


    > co do samochodów, to mam problem - palenie nie wpływana
    > bezpieczeństwo w ruchu drogowym,

    Skąd ta pewność?
    --
    Nie bij. Kochaj.
  • kropkacom 28.01.09, 15:23
    Papieros palony przez kierowcę nie wpływa na bezpieczeństwo? Hmm...
    --
    A Song For The Lovers
  • aluc 28.01.09, 15:36
    dobra, rozwinę, bo poszło skrótem myślowym - było to kiedyś
    wałkowane przy okazji wprowadzania zakazu uzywania komórek w
    samochodzie, konkluzja byłą taka, że nie da się stwierdzić
    jednoznacznie, że wpływa, więc nie wpływa, poza tym nie mozna
    prawnie ingerować we wszystko, co kierowca w samochodzie robi, a po
    trzecie lobby produkujące zestawy hands free do palenia papierosów
    najwidoczniej nie miało wówczas w parlamencie odpowiednio dużej siły
    nacisku wink

    poza tym zakaz projektowany ma - jak rozumiem - dotyczyć w ogóle
    palenia, a nie palenia przez kierowcę
  • ib_k 28.01.09, 15:19
    aluc napisała:
    palenie nie wpływana
    > bezpieczeństwo w ruchu drogowym, a jedyniena zdrowie współpasażerów,

    no i tu się mylisz moja droga, palenie niestety bardzo wpływa na bezpieczeństwo w równym stopniu jak używanie telefonu, poszukaj w necie jest trochę opracowań na ten temat, palacz ma zajęte ręce, "rozgląda się szuka" zapalniczki, papierosow, popielniczki itp
  • gryzelda71 28.01.09, 15:28
    Właściwie,żeby wyeliminować jakiekolwiek rozproszenie uwagi kierowcy należy
    zlikwidować też radia,no i najlepiej,żeby jeździł sam,bo rozmowa potrafi bardzo
    rozproszyć.
  • to.ja.kas 28.01.09, 15:30
    A jak dzieci małe rozpraszaja kirerowce. Ja bym wprowadziła zakaz
    wozenia małych dzieci jesli jedzie tylko jeden dorosły. To bardzo
    niebezpieczne dla kierowcy, dziecka i innych uczestników ruchu
    drogowego. smile))
    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • to.ja.kas 28.01.09, 15:33
    nie kazdy by dostawał i problem z knajpami dla niepalacych z głowy
    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • aluc 28.01.09, 15:44
    ... dla urzędników ich udzielających
  • to.ja.kas 28.01.09, 15:46
    aaaa czyli nie ma wyjscia...trza ujajic palaczy...inne sposoby w gre
    nie wchodza.

    Bo tu nie chodzi o to by polepszyc sobie...tu idzie o to jak
    utrudnic innym
    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • kropkacom 28.01.09, 15:51
    > Bo tu nie chodzi o to by polepszyc sobie...tu idzie o to jak
    > utrudnic innym

    Bidulki te palaczki. No popłacze się smile Proponuje marsz kobiet w tej intencji.
    --
    A Song For The Lovers
  • to.ja.kas 28.01.09, 15:56
    Nie, ja nie lubie kiedy ktos wie lepiej ode mnie (czy innycH) co
    jest dobre a co złe

    wsadzac do wiezienia zdradzajacych mezów i zony
    udupic gejów
    zakazac picia alkoholu (ile to wypadków jest po piciu)'
    nie pozwolic skakac na bungiee
    zakazac karmic piersia w miejscach publicznych
    nie pozwolic jednemu dorosłemu przewozic w aucie dzieciaka
    nakazac zapinanie pasów
    zakazac uzywania komórek
    karac mandatem za malowanie ust w trakcie jazdy
    zabierac prawo jazdy za zmienianie płyt w aucie gdy sie prowadzi
    odizolowac kaszlacych i kichajacych
    karac rodziców jak dziecie sie drze i nie daje spac sąsiadom w nocy

    Wszystko to prowadzi do absurdów.

    A jak juz za cos bierze sie prawodawca to najczesciej takie pomysły
    są absurdalne.

    Pewnie ze da sie zyc z głupimi przepisami....tylko co to za argument?



    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • orissa 28.01.09, 15:59
    to.ja.kas napisała:


    > nakazac zapinanie pasów

    > Wszystko to prowadzi do absurdów.

    Nakaz zapinania pasów w samochodzie prowadzi do absurdu?


    --
    Nie bij. Kochaj.
  • aluc 28.01.09, 16:01
    no pewnie
    zamach na wolność osobistą, Korwin z Miki już o tłumaczył lata temu
  • to.ja.kas 28.01.09, 16:03
    Tak. Bo jak chce moge zapiac a jak nie chce nie zapinam
    ZAWSZE ZAPINAM bo uwazam ze powinnam. Nic do tego nie ma prawo.
    UWAZAM< ze powinno zapinac sie pasy...ale powinnam jako DOROSŁA
    OSOBA zdecydowac czy chce czy nie chce ich zapinac.
    Zadecydowac sama czy chce miec na głowie kas jak jezdze na nartach
    czy ktos mi zaraz to nakaze...dla twojej wiadomosci jezdze w kasku.

    To sie nazywa wolnosc.
    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • ib_k 28.01.09, 16:09
    wiesz kas nikt jeszcze nie wymyślił systemu idealnego, grunt żeby granica zakazów była rozsądna, jednak dla każdego znaczy to co innego, zasadniczo rzeczywiście nasza cywilizacja wprowadza coraz więcej zakazów, tak jakby ludzie coraz mniej myśleli samodzielnie, ale może właśnie tak jest, może tylko nieliczni chcą myśleć, podejmować decyzje i godzić się z kinsekwencjami tych decyzji a większość podporządkowuje się zakazom i uznaje je za drogowskazy w życiu...
  • orissa 28.01.09, 16:09
    O kask nie pytałam, nie interesuje mnie to czy jeździsz w kasku czy berecie, tak
    samo jak generalnie nie interesuje mnie czy zapinasz pasy i czy palisz. Ale nie
    życzę sobie, aby Twoja wolność wpływała negatywnie na moje zdrowie.
    --
    Nie bij. Kochaj.
  • to.ja.kas 28.01.09, 16:12
    Masz racje Orissa. Dlatego powinien byc WYBÓR. A nie całkowity
    zakaz. I tyle.
    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • orissa 28.01.09, 16:13
    to.ja.kas napisała:

    > Dlatego powinien byc WYBÓR. A nie całkowity
    > zakaz. I tyle.

    Wybór, czy będziesz świadomie narażać moje zdrowie? Dziękuję, ale wolę zakaz.
    Nie tylko z tego powodu. I tyle wink
    --
    Nie bij. Kochaj.
  • to.ja.kas 28.01.09, 16:16
    Wybór i podział knajp na takie co sie NIE pali i takie co sa
    przyjazne palaczom.
    Ja wtedy pojde do takich co sie nie pali chba ze SAMA ZECHCE isc tam
    gdzie nawdycham sie dymu bo tam ida moi znajomi.
    Ciagle uwazam, ze podział knajp na te dla palacych i niepalacych
    jest najlepszy.

    I zastanawia sie jesli niepalacze sa taka zyła złota dla knajp to
    dlaczego nie powstaja jak grzyby po deszczu knajpy z zakazem
    palenia???
    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • orissa 28.01.09, 16:19
    Tja, wybór knajp. Co z tego - wcześniej podałam przykład takiej knajpy.
    --
    Nie bij. Kochaj.
  • to.ja.kas 28.01.09, 16:21
    No tak to Tobie palacze przed drzwiami na dworzu tez przeszkadzaja???

    Patrz a W Londynie , Szwecji, Dublinie mija sie takich przed
    drzwiami i sie ich nie nęka...nie emamy zaraz podniosą krzyk, ze
    palenie na dworze szkodzi tym siedzacym w knajpie.

    Fajny artykuł był kiedys o tym, ze czasem tak milo jest przed
    drzwiami u palaczy ze wyłaza do nich niepalacze by z nimi pogadac
    jak ida palic...widac wszystko kwestia jest wyboru...jednak smile
    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • kropkacom 28.01.09, 16:25
    > Fajny artykuł był kiedys o tym, ze czasem tak milo jest przed
    > drzwiami u palaczy ze wyłaza do nich niepalacze by z nimi pogadac
    > jak ida palic...widac wszystko kwestia jest wyboru...jednak smile

    Jest miło. Bo jak Ci połowa sali wyjdzie to sama będziesz siedzieć.
    --
    A Song For The Lovers
  • to.ja.kas 28.01.09, 16:27
    Ale chociaz bez dymu, prawda??? smile))
    W końcu o to chodzi smile

    jak widac niektórym bardziej przeszkadza to ze palacy znajomi ida
    zapalic przed drzwi i wychodza za nimi niz dym papierosowy smile
    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • kropkacom 28.01.09, 16:35
    > W końcu o to chodzi smile

    Chodzi o to żeby było fajnie dla wszystkich. A tak palący mają dobrze prawie w
    każdej knajpie, pubie a niepalący mają żaden wybór.

    Nie mam czasu już gadać. Co będzie to będzie.
    --
    A Song For The Lovers
  • aluc 28.01.09, 15:59
    eee tam, mi wystarczy delegalizacja papierochów, naprawdę
    reszta mnie nie wzrusza, bo raczej nie szkodzi postronnym
  • kropkacom 28.01.09, 16:00
    > wsadzac do wiezienia zdradzajacych mezów i zony
    > udupic gejów

    No super. Może jeszcze powiedz że jestem homofobem i słucham radia Maryja.
    --
    A Song For The Lovers
  • to.ja.kas 28.01.09, 16:05
    kropkacom napisała:

    > No super. Może jeszcze powiedz że jestem homofobem i słucham radia
    Maryja

    Wiesz jaki masz problem Kropka??? Ty zawsze uwazasz ze pisze sie
    TYLKO o TOBIE...a ja rozmawiam o problemie, Ty jestes dla mnie
    sprawa najmniej istotna w tej dyskusji i Twoje osobiste preferencje.
    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • kropkacom 28.01.09, 16:08
    Połączyłaś w swojej wypowiedzi rożne sprawy i tylko do tego pije. Wolność ok.
    Ale jednak o czym mówimy? O gejach?
    --
    A Song For The Lovers
  • to.ja.kas 28.01.09, 16:12
    O wolnosci i prawie do wyboru. O tym ja mowie...o czym Ty w to nie
    wnikam smile
    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • kropkacom 28.01.09, 16:20
    > O wolnosci i prawie do wyboru.

    Czemu zawsze przy temacie palenia mówi się o wolności? A gdzie wolność od dymu
    tytoniowego?
    --
    A Song For The Lovers
  • to.ja.kas 28.01.09, 16:24
    w knajpach dla niepalacych, w domu, w biurowcach, w urzedach, w
    osrodkach sportowych, w wielu hotelach i pensjonatach, we własnym
    samochodzie, w srodkach komunikacji publicznej.
    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • kropkacom 28.01.09, 16:32
    No tak smile Najlepsze imprezy robi się w w biurowcach a pyszna kawa jest w biurach
    smile A tak poważnie, byłam ostatnio na kawie w strefie dla niepalących: po
    pierwsze cały dym i tak szedł na całą salę a po drugie palić zaczęto i poza
    strefą. Niestety ta kawiarnia nie ma wersji tylko dla niepalących. Ale jest
    wolność i wybór.
    --
    A Song For The Lovers
  • orissa 28.01.09, 16:36
    Kropko, powinnaś zażądać lepszej wentylacji i niepalenia. wink
    --
    Nie bij. Kochaj.
  • kropkacom 28.01.09, 15:32
    > Właściwie,żeby wyeliminować jakiekolwiek rozproszenie uwagi kierowcy

    Radio zapodajesz na starcie a papierosa trzeba kilka razy otrząsnąć z popiołu
    (nie wiem jak to się fachowo mówi smile do popielniczki lub pod nogi. Dla mnie
    różnica.
    --
    A Song For The Lovers
  • deela 28.01.09, 15:34
    > Radio zapodajesz na starcie a papierosa trzeba kilka razy otrząsnąć z popiołu
    > (nie wiem jak to się fachowo mówi smile do popielniczki lub pod nogi. Dla mnie
    > różnica.
    strzepnąć
    a wiesz ile razy w takich wiadomosciach mozna czlowieka wkurzyc w ciagu minuty?
    ot no ze prezydent nie ma samolotu
    ja bym spowodowoala wypadek jakbym w trakcie jazdy cos takiego uslyszala :o
    --
    Tak,wiem,wspułczujesz moim dziecią...
  • kropkacom 28.01.09, 15:38
    > a wiesz ile razy w takich wiadomosciach mozna czlowieka wkurzyc w ciagu minuty?

    Można a papieroska trzeba otrząsnąć smile Ja tam akurat do prywatnych samochodów
    się nie czepiam tak bardzo (chyba ze mam być pasażerem). Jak ktoś che się truć
    to proszę bardzo.
    --
    A Song For The Lovers
  • gryzelda71 28.01.09, 15:37
    Nigdy nie zmieniałaś stacji,płyty?
  • to.ja.kas 28.01.09, 15:39
    e mamy nie zmieniaja stacji i plyt w trakcie jazdy i nie maluja
    ust...zawsze sie do tego zatrzymuja smile)))
    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • kropkacom 28.01.09, 15:42
    Mój mąż raczej zajmuje się jazdą a nie miksowaniem muzyki w aucie smile
    --
    A Song For The Lovers
  • gryzelda71 28.01.09, 15:42
    Może nie umiewink
  • kropkacom 28.01.09, 15:44
    A jak umie?
    --
    A Song For The Lovers
  • bsl 28.01.09, 15:46
    kropka a jak zmienia kasete czy płyte to sie zatrzymuje ??big_grin

    --
    Masz problem z sąsiadami? Zadzwoń xxxxxx. Prosić Iwana.
  • kropkacom 28.01.09, 15:49
    Kropka ma od prowadzenia ludzi i obie rączki wolne do zmieniania muzy smile
    --
    A Song For The Lovers
  • bsl 28.01.09, 15:49
    nie ty tylko mąż
    --
    Masz problem z sąsiadami? Zadzwoń xxxxxx. Prosić Iwana.
  • to.ja.kas 28.01.09, 15:51
    bsl napisała:

    > nie ty tylko mąż

    Ona zawsze z mężem jezdzi i zmienia mu muze smile))))


    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • orissa 28.01.09, 15:51
    Toż napisała, że mąż prowadzi, a Kropka-pasażerka zmienia płytę.
    --
    Nie bij. Kochaj.
  • kropkacom 28.01.09, 15:54
    Ale o co pytasz konkretnie? Czy zmienia stacje w czasie jazdy? Pewnie tak ale
    myślę że jak może a nie bo musi. Ile razy musiałby otrząsnąć papieroska do
    popielniczki?
    --
    A Song For The Lovers
  • bsl 28.01.09, 15:56
    a nie wiem zapytaj męża smile
    mój nie pali w aucie smile
    --
    Masz problem z sąsiadami? Zadzwoń xxxxxx. Prosić Iwana.
  • kropkacom 28.01.09, 15:58
    No i super. To spytaj go czemu nie pali? Pozdrowienia dla ślubnego tak poza
    tematem smile
    --
    A Song For The Lovers
  • bsl 28.01.09, 15:59
    nie pali, bo śmierdzi tylko dlatego
    --
    Masz problem z sąsiadami? Zadzwoń xxxxxx. Prosić Iwana.
  • kropkacom 28.01.09, 16:02
    No i ok.
    --
    A Song For The Lovers
  • orissa 28.01.09, 15:56
    kropkacom napisała:

    > Ile razy musiałby otrząsnąć papieroska do
    > popielniczki?

    Od kilku do kilkunastu razy, za każdym razem zerkając na popielniczkę, no chyba,
    że strzepuje sobie pod nogi.
    --
    Nie bij. Kochaj.
  • to.ja.kas 28.01.09, 15:59
    Tia...a mruganie w trakcie jazdy lub kaszlenie i kichanie (przy
    kichaniu ZAWSZE ma sie zamkniete oczy) nie powinno byc zakazane????:-
    )))
    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • orissa 28.01.09, 16:01
    Tak, kichanie powinno być zakazane, aby mogło stać się takim samym absurdem jak
    zapinanie pasów.
    --
    Nie bij. Kochaj.
  • to.ja.kas 28.01.09, 16:08
    Absurdem jest nakazywanie mi czegos, mi dorosłej osobie co ma mnie
    sama chronic przede mna sama. Ja sama chce i umiem zadecydowac czy
    chce wypasc w razie co przez przednia szybe czy jednak jechac w
    pasach....jezdze w pasach bo tak czuje sie bezpieczniej. Ale sama
    forma tego ze sie mnie przymusza i traktuje jak matoła mnie irytuje.

    Moze rzeczywiscie ludziom potrzeba zakazów, nakazów, kaganców i bata
    bo inaczej sie nie potrafia rozeznac co dla nich dobre???? smile
    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • gryzelda71 28.01.09, 15:52
    Znaczy prawka brak.Znaczy nie wiesz jak jest.
  • kropkacom 28.01.09, 15:55
    Prawka brak. Wiem bo jako pasażer ślepa nie jestem.
    --
    A Song For The Lovers
  • gryzelda71 28.01.09, 15:58
    Znaczy ty jak teściowe wiesz lepiejwink
  • kropkacom 28.01.09, 16:03
    > Znaczy ty jak teściowe wiesz lepiejwink

    A Ty nie wiesz lepiej? smile
    --
    A Song For The Lovers
  • gryzelda71 28.01.09, 16:06
    wiem.Bo prowadzę,zmieniam stację(biegi też)rozmawiam,a czasem nawet spojrzę na
    dziecko.
  • to.ja.kas 28.01.09, 16:09
    Ba, ja czasem jak prowadze łapie mojego za ....udo. Patrze na efekt
    i ...o rany powinno sie tego zakazac smile)))
    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • kropkacom 28.01.09, 16:09
    Cudownie. A palić to chyba nie palisz? Ale wiesz lepiej?
    --
    A Song For The Lovers
  • gryzelda71 28.01.09, 15:46
    To współczujesmile
  • to.ja.kas 28.01.09, 15:43
    Tak wiem, e mamy i ich męzowie ZAWSZE zachowuja sie racjonalnie i
    madrze i np. e mamy nie odwracaja sie w strone placzacego w foteliku
    dzieciaka który drze sie coraz głosniej i ZAWSZE sie zatrzymuja by
    sprawdzic czego dziecie sie drze...
    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • gryzelda71 28.01.09, 15:43
    I w sumie jak na starcie odpali RM to całą drogę już trzeba słuchać hehe
  • to.ja.kas 28.01.09, 15:45
    Jak radio zaczyna trzeszczec za Warszawa to nie ma zmiany stacji...o
    nie...trza słuchac do zakopanego albo zjechac na bok...na szczescie
    w moim jeepie zmiane stacji i podgłaszanie mam w kierownicy smile
    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • kropkacom 28.01.09, 15:47
    gryzelda, palisz? To powiedz jak masz zajęta rączkę przy paleniu jako kierowca?
    Ale ok, nie idę w zaparte. Jak mówiłam palcie w samochodzie ile chcecie smileNa
    moje oczywiście bo widać ustawodawcy myślą inaczej.
    --
    A Song For The Lovers
  • gryzelda71 28.01.09, 15:49
    Nie palę.Przykro mi.
  • bsl 28.01.09, 15:51
    a ja palę i mój chłop tyż, ale nie w samochodzie i nie w domu
    tylko w pubach big_grin
    --
    Masz problem z sąsiadami? Zadzwoń xxxxxx. Prosić Iwana.
  • gryzelda71 28.01.09, 15:53
    Już niedługo...wink
  • bsl 28.01.09, 17:46
    i zakaz wozenia dzieci smile))
    bo nic tak nie rozwala ( mnie np ) jak drące sie bachorzaste z tyłu


    --
    Masz problem z sąsiadami? Zadzwoń xxxxxx. Prosić Iwana.
  • aluc 28.01.09, 15:40
    już się wytłumaczyłam wyżej, ale przypominam łaskawie, że zakaz
    rozmów przez telefon bez zestawu hands free został wylobbowany przez
    producentów takich zestawów

    nie wiem, czy są badania względem np. trzymania ręki na udzie
    pasażerki w mini, ale stawiam kapsle przeciwko orzechom, że jest do
    znacznie bardziej niebezpieczne i rozpraszające niż rozmowa przez
    telefon jednocześnie z paleniem papierosa i szminkowaniem ust

    a już brak majtek u pasażerki powoduje niebezpieczeństwo śmiertelne
  • to.ja.kas 28.01.09, 15:42
    aluc napisała:
    > a już brak majtek u pasażerki powoduje niebezpieczeństwo śmiertelne

    big_grinDDD no to ja o mały włos pare razy w zyciu zachowywałam sie
    baaardzo niebezpiecznie...dobrze ze nie ma takiego zakazu bo
    policjant jakby sprawdził stan mojego ubioru (a własciwie jego brak)
    musiałby wlepic mi mandat smile)))))




    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • jowita771 28.01.09, 16:42
    Mam nadzieję, że przejdzie. Najbardziej cieszy mnie, że w pracy nareszcie nie
    będą mi kopcić pod nosem.
    Zaraz jakiś mędrzec napisze, żebym zmieniła pracę. Nie zamierzam, wszystko mi w
    pracy odpowiada, tylko dym nie za bardzo.
    --
    Ustalenia władzy, dlaczego brakuje papieru toaletowego, były proste: papieru
    brakuje, gdyż jest go za mało.
  • mearuless 28.01.09, 16:46
    ja jestem za widocznym oznakowanem knajp w ktorych sie pali i tych w ktorych niesmile
    wtedy idac cos zjesc, albo tam sie wataczam alebo nie!!!
    powinny byc i takie i takie- po co zakazywac wszedzei??? nie lepiej zrobic wybor
    i dac ludziom mozliwosc z niego skorzystac?????
    --
    jedyna miłość która nas nigdy nie zawiedzie to -miłość własna...
  • myelegans 28.01.09, 18:15
    > ja jestem za widocznym oznakowanem knajp w ktorych sie pali i tych
    w ktorych ni

    I niby jak to regulowac? Miasto, dzielnica? Wlasciciele knajp z
    dobrej woli? czy trzeba wykupowac licencje na palenie/niepalenie?
  • aluc 28.01.09, 18:19
    zdaje się, że w Hiszpanii właśnie tak to działa - właściciel wykupuje
    koncesjęna palenie, knajp palących może być ileś tam na coś tam
    powierzchni czy odległości od siebie, kwit informujący wisi na
    drzwiach (to akurat sprawdziłam na własne oczy, co mię nie kłamią),
    sam wybierasz, gdzie idziesz

    problem w tym,że im lepsza knajpa, tym większe prawdopodobieństwo, że
    będzie paląca
  • myelegans 28.01.09, 18:39
    > problem w tym,że im lepsza knajpa, tym większe prawdopodobieństwo,
    że
    > będzie paląca

    No wlasnie, poza tym jaki to wybor. Masz ochote hinduskie zarcie,
    knajpy sa 3 i wszystkie dla palacych. I tu wybor sie konczy

    Wyobrazacie sobie jaki bylby krzyk? To dopiero bylaby dyskryminacja
    restauratorow.

    Ja juz rozne permutacji widzialam dotyczace alkoholi. Od restauracji
    w miasteczkach, hrabstwach gdzie nie sprzedaje/podaje sie alkoholi
    wcale, po BYO (bring your own) czyli pic mozna swoje przyniesione,
    kelner moze, albo nie moze otworzyc. Takie dziwo widzialam w Sydney.
    Wlasciciel nie mial koncesji na alkolol, a obok byl sklep monopolowy
    i sie wyskakiwalo i przynosilo.
  • figrut 28.01.09, 17:18
    Nareszcie big_grin Żeby było jasne, sama palę. Szlag mnie trafiał zawsze, jak w jakimś
    pubie siekierę można było powiesić w tej dymnej mgle. Włosy cuchniały
    popielnicą, ubrania tak samo, a nie palący dusili się w cudzym dymie. Ostatnio
    widzę jednak większą kulturę palenia. Byłam w ciągu dwóch lat na trzech weselach
    i na sali nikt nie palił. Wszyscy wychodzili na zewnątrz i to mi się podoba smile
    --
    Partner Leń i Egoista
  • vibe-b 28.01.09, 19:03
  • bi_scotti 28.01.09, 19:18
    Wiecie, czytam te dyskusje jak powtorke z rozrywki - dokladnie to
    samo przerabialismy w radio talk shows i na forach roznych gazet
    kilka lat temu gdy u nas wprowadzano zakazy i obostrzenia dla
    palaczy. Dokladnie te same argumenty, te same watpliwosci. I co? I
    nic smile Swiat sie nie zawalil, zadna knajpa, pub czy inna mordownia
    nie zbankrutowaly, palacze sie dostosowali i szafa gra. Osobiscie
    rozumiem niechec ustawodawcow do kompletnej prohibicji produktow
    tytoniowych, bo w sposob oczywisty sprowokowaloby to gwaltowny
    rozwoj przemytu i kontrabandy - legalne utrudnianie zycia palaczom
    uwazam za swietny sposob edukacji owych jak rowniez sprowadzania Ich
    wstydliwego nalogu do faktycznego problemu organizacyjnego. Niech
    sie palacz jeden z drugim meczy z tym jak sobie ulozyc dzien zeby
    moc zapalic legalnie, niech mu (jej) bedzie ciezko znalezc miejsce
    gdzie wolno palic, niec to bedzie trudne i uciazliwe choc ... wciaz
    gdzies tam legalne wink Dzieki podobnej polityce u nas spada ilosc
    mlodych palaczy, szczegolnie wsrod mlodych chlopakow (chyba bardziej
    leniwi w szukaniu miejsc przyjaznym palaczom niz dziewczyny wink )i o
    to przeciez chodzi - zeby mlode pokolenie nie popadalo w ten nalog.
    Im mniej palaczy na swiecie tym wiecej powietrza dla nas
    wszystkich smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.