Ja ani nie tylam ani nie chudlam. Pigolki bralam 10 lat (z przerwa
na moja corcie) w ciaze zaszlam trzy miesiace po odstawieniu pogolek
wiec nie lacze ich z bezplodnoscia (bylo to po 7 latach brania
hormonow), czekalam te trzy miesiace i zabezpieczalismy sie inaczej
bo jednak pokutuje we mnie przekoanie o mozliwosci ciazy mnogiej...
mielismy czekac pol roku ale zdazyl nam sie ten jeden raz bez
zabezpieczenia i wtedy zaszlam w ciaze, niemalze jakbym w totka
trafila.
Ginekolog przekonywal mnie ze mozna juz w pierwszym cyklu po i nie
powinno sie to sknoczyc ciaza mngoga.
Nie karmilam piersia, wiec dwa miechy po porodzie wrocilam do
pigolek, bo jak dostalam pierwszy okres to sie do szpitala niemalze
pakowalam, uwazalam ze mam krwotok

))
Powiedzialam sobie ze takich okresow to ja miec nie chce.
Teraz od stycznia kolejna przerwa, co najmniej trzy miesiace, z
zalecenia lekarza, cylk mi wrocil bo bolal mnie jajnik, wiec sie
jajeczko przedzieralo do macicy.
Wogole nie rozumiem kwestii kosztow antykoncepcji hormonalnej, bo to
raptem 14 zł (ja biore Cilest, wiem ze sa nowsze i duuuzo
kosztowniejsze, ale sie przyzwyczailam i wiem ze sa skuteczne).
POLECAM