Niepłodność jest wynikiem problemów chorobych uleczalnych,ale nie w
naszym systemie opieki zdrowotnej i nie w odpowiednim czasie.
Sytuacja jest troszeczkę bardziej skomplikowana,bo niepłodność
pierwotna zdarza się niezwykle rzadko....Zazwyczaj jest ona
powikłaniem przeoczonych przez lekarzy,bądź źle leczonych problemów
ginekologicznych, czy silnego wstrząsu psychicznego.Co do leczenia
in vitro- to bym się temu nie poddała.Co do opieki medycznej
udzielanej kobietom z ewidentną skłonnością do chorób i
niepłodności.....No,cóż w Polsce pieniądze są marnowane nie na to co
trzeba,ewentualnie pacjentka musi wszystko robić za swoje
pieniądze.....(nawet jeśli powinno być zupełnie inaczej).Czy wieku?
Niekoniecznie....
I nie do końca rozumiem dlaczego ginekolodzy w Polsce usuwają
pacjentokom jajniki gdy tylko położy się na stół operacyjny.....(ja
byłam tym zagrożona,na szczęście nie zdecydowałam się).
Generalnie cały ten system leczy zbyt agresywnie,okaleczająco coś,co
w innych krajach jest leczone inaczej,łagodniej....I skazuje na
zapłodnienie in vitro- w ramach ćwiczeń doktoranckich?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.