> Mam dość! Trzy lata walki. Niepłodny jest mąż, więc na nic
leczenie hormonami,
> na nic inseminacje - tylko in - vitro! Nie mam kasy!
> A coraz gorzej psychicznie jest ze mną. Nawet teraz jak to czyatm
i piszę to
> cała się trzęsę. Boże! Dziesięć tysięcy i to bez gwarancji, że się
uda! Co mam
> robić?! Nie zarabiam kokosów, czasem coś dorobię. W związku z
kryzysem mąż
> stracił pracę. Czuję się osaczona, w sytuacji bez wyjścia.
> Już liczyłam na ustawę, która choć w części zrefunduje zabieg.
Teraz o tym
> ucichło.
> Nie wiem co mam robić.
> RATUNKU!
> NIE RADZĘ SOBIE Z EMOCJAMI, KTÓRE MNĄ TARGAJĄ. NIE UMIEM TEGO
WYCISzyć.
>
> Naprawdę -jestem w studni, z której nie umiem już wyjść.
> Izoluję się od znajomych z dziećmi. Unikam rodzinnych spotkań.
Nieraz czuję
> agresję.
>
> Pustka, która jest we mnie jest wbrew naturze.
>
> Chowam się za maską lodu i zdecydowania oraz nielubienia dzieci -
jak bardzo
> sie za to nie lubię...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.