Dlaczego nikt nie pisze że w 90% to stres jest przyczyną niepłodności i w
dużej mierze dotyczy mężczyzn!!!! U nas było tak samo, problem z zajściem,
jedno poronienie itd. Pierwsza szczęśliwa ciąża pojawiła się jak się zwolniłem
z popierniczonej roboty i kupiliśmy sobie psa (wilczycę - mój wymarzony pies).
Druga córa (niecałe 5 lat później) poczęła się też po tym, jak znowu zmieniłem
robotę i puściły mi wszystkie nerwy. Apeluję!! Wim ze trudno się odstresować,
ale spróbujcie, wyjedźcie, przestańcie obsesyjnie myśleć o dziecku, a któregoś
dnia obudzicie się we trójkę (albo i więcej

) Czego wszystkim parą
starającym się, z całego serca życzę!!!