male dziecko i duza szafa z lustrem - mozna? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • witajcie

    zamowilam szafe u stolarza taka duza wnekowa. bedzie stala u mojej 3
    letniej corki w pokoju.
    zastanawiam sie czy to dobry pomysl?
    po 1. czy takie duze lustro nie bedzie odwracac jej uwagi, np za
    5,10 lat... nie chce zeby non stop przy nim stala i gniotla pryszcze.
    2 rzecz. czy drugie raczkujace dziecko nie bedzie sie do tego lusta
    zabieralo? smarowalo itp?
    stolarz zapewnia ze ono bedzie przyklejone i sie za nic nie rozbije
    i nie wypadnie. jak sadzicie ? macie takie szafy w domu?
    do jutra mam podjac decyzje, please help
    • ja byłam posiadaczką szafy wolnostojącej, którą miałam na pierwszym
      mieszkaniu - kawalerce, syn się urodził i nic się nie działo, oprócz
      zabrudzenia, czego nie da się uniknąć, na drugim mieszkaniu miałam
      zabudowaną typu komandor, z lustrem, też był spokój, oprócz brudu,
      bo lubił stać, pić ze słomki a potem pluć lub pryskać, takie bąbelki
      z napoju smile
      a w ogóle to przesadzasz z tym co będzie za 10 lat, wyluzuj i montuj
      tę szafę. smile
    • mam właśnie taką i jakoś moje panny nie spędzają przy niej szczególnie dużo czasu
      • Też mam i sobie chwalę. Do tego 6 latek i 1,5 roczne bliźniaki. O
        ile młody ma lustra totalnie gdzieś i tylko jak gdzieś wychodzimy
        to się w niej przeglada i robi miny,to młodzi wręcz je
        wielbią.Liżą,całują,mażą łapami,parszczą,polewają sokiem.....
        nic się lustrom nie dzieje,chyba że się wytrą od codziennego
        czyszczenia big_grin
        Spokojnie możesz zamawiać.
        --
        butelkowy.blox.pl/html
        O mleku modyfikowanym bez uprzedzeń,o mleku matki bez emocji...
    • Bedzie smarowac jako maluch, a jako podrostek bedzie sie do
      niego "mizdrzyc".
      Tak robi moja córunia, ale nie przeszkadzalo, ani nie przeszkadza mi
      to.

      Jak byla malutka, to szafa wnekowa byla w korytarzu i ogladanie
      siebie w odbiciu, plus chowanie sie do szafy, a nade wszystko
      wyciaganie z niej i przymierzanie butow mamy, to byla jedna z
      ulubionych zabaw malucha. Mialam na to widok z kuchennego aneksu i
      zostaly mi zabawne zdjecia z tych poczynan raczkujacej i stawiajacej
      pierwsze kroki w moich adidasach córci.
      Szyba sie nie stlukla, nie bylo po prostu takich zapedow ze strony
      mojej dziewczyny, aby czyms w ta szybe uderzac.
      Paluchy i pocalunki z lustra wycieralam "psik psikiem" jak juz
      porzadnie sie utytłało na jej wysokości, co by za duzo tego nie
      zlizała wink

      Teraz ma garderobe z lustrem w jednym skrzydle zabudowy wnekowej.
      W wieku 9 lat uwielbia sie stroic, przebierac i mierzyc w 1000
      zestawach ciuchow, w tym oczywiscie i moje rzeczy i znow buty (teraz
      obcasy) preferuje. Dorasta mi kobieta, wiec czym sie martwic?

      Nie doswiadczylam zatem przeciwzkazan.

      Pozdrowionka!
      --
      www.tickerfactory.com/ezticker/ticker_designer.php?type=1
    • 1. Jeśli nastolatka będzie miała pryszcze, to będzie przy nich "dłubać" z szafą
      z lustrem czy bez, wtedy pomyśl zawczasu o odpowiednich kosmetykach, to
      przynajmniej się będzie smarować, a nie wyciskać
      2. Oczywiście, że raczkujący (a potem chodzący) maluch będzie non stop dotykał
      lustra i niejeden raz dziennie będziesz musiała przecierać, jeśli zechcesz mieć
      non stop czyste. Ale upaprane lustro nie jest niebezpieczne wink

      --
      "Trzeba dać napis, żeby wpuszczać tylko w krawatach. Klient w krawacie jest
      mniej awanturujący."
    • a tu obawy o szafęsmile

      Jasne, że będzie rękami dotykać lustra - można zawsze umyć.

      Co do stania przed lustrem - każdy czasem stoi przed lustrem, szkodzi to jakoś
      czy co?

      IMO przyjemnie jest mieć w pokoju duże lustro w którym można dokładnie się
      obejrzeć, sprawdzić, jak spodnie leża lub czy tyłek nie urósł.
      --
      "Zdecydowanie powiedzmy NIE sprzedaży kawy i herbaty - kofeina w nadmiernych
      ilościach bardzo źle wpływa na organizm, może powodować nawet depresję - czemu z
      MOICH SKŁADEK mają się leczyć jacyś depresyjni degeneraci - trzeba było pić
      wodę! " zatroskany
    • To że lustro będzie non-stop uświnione to masz na bank.
      U mnie w przedpokoju jest szafa z przesuwanymi drzwiami lustrzanymi i brudne
      cały czas...dwójka dzieci potrafi usmarować więc pewnie i u ciebie za czyste nie
      będzie.
      Co do samego faktu ze to ma być lustro i względy bezpieczeństwa powiem tak...nie
      wiem co twój stolarz ci obiecał ale jeżeli obiecał że to będzie zwykłe lustro
      naklejone na coś to możesz o tym zapomnieć...bo owszem ono jest bezpieczne pod
      tym względem że jak się w nie stuknie to się nie rozleci i krzywdy nie
      zrobi...ale po prostu pęknie (będą odłamki poprzyklejane do warstwy pod spodem.
      Nie wiem jak bardzo masz temperamentne dziecko ale z pewnością jak to dziecko
      będzie trzaskało drzwiami od szafy, uderzy czymś w te drzwi więc szybciutko
      lustro popęka.
      Natomiast alternatywą są lustra z blachy (jest to tak sprytnie zrobione że
      właściwie nie różni się w kwestii odbijania obrazów niczym od zwykłego lustra )
      ale jest niezniszczalne mojemu młodemu zdarza się w takie lusto w przedpokoju
      wjechać z impetem samochodem (młody siedzi na tym samochodzie) i nic się nie
      dzieje.
      Więc radzę stolarza zapytać dokładnie jaki to ma być rodzaj lustra.
    • Mam lustra w drzwiach szafy, nigdy mi takie wątpliwości jak Twoje w
      głowie nie postały.
    • bardziej prawdopodobne jest to, ze dziecko bedzie sie w szafie
      chowalo,bawilo, a jesli drzwi beda przesuwne,a prowadnice nie beda
      BARDZO dobrej jakosci, to istnieje ryzyko, ze od wewnatrz dziecko
      bedzie w stanie wypchac drzwi z prowadnic, lacznie z ewentualnoscia,
      ze wypchane z prowadnic drzwi sie przewroca i wowczas lustro moze
      polec...
    • w jednym z pokojow mam duza szafe z lustrami.
      fakt, ze lustra wciaz brudne sa, poniewaz dziecie me albo czyms te
      lustra wysmaruje, albo je lizesmile
      a tak nic sie z nimi nie dzieje.
      --
      mój suwaczek
    • Mój narcyzek jak się nie podziwia, to się obcałowuje. Lustra mam dwa jedno duże
      w przedpokoju, drugie jako jedno ze skrzydeł w szafie - oba wprawdzie tak samo
      upaprane ale i lustra i dzieciol mają się dobrze wink

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.