Dodaj do ulubionych

film z porodu - jak się wykręcić?

30.04.09, 17:32
szefowa zaprosiła mnie na przyjęcie. Przyjęcie ma polegać na
oglądaniu filmu z jej porodu przy lampce wina. Jednym słowem
obrzydlistwo. Wykręcałam się jak mogłam, ale ona robi wszystko, żeby
dostosować termin przyjęcia do moich planów, bo niby ja jako matka
od 3 lat na wychowawczym mam prawo do wyrwania się z domu. Chętnie
bym się wyrwała, ale do klubu czu do kina a nie na seans filmowy o
zabarwieniu fizjologicznym.
Ostatecznie pewnie pójdę, (nie chcę się narazić) zastanawia mnie
tylko czy przesadzam, czy urządzanie takich przyjęć staje się
zwyczajem? Wcześniej już gdzieś o tym słyszałam, przecież to koszmar
jakiś!!!
Edytor zaawansowany
  • dzidaa 30.04.09, 17:34
    jessssooooosurprised
    --
    "Kobiety rodzą się aniołami, ale kiedy życie połamie im skrzydła - pozostaje już tylko latanie na miotle..."
    =================
  • zoofka 30.04.09, 17:34
    a nie możesz powiedzieć, że nie dasz rady tego oglądac? w końcu nie
    każdy pasjonuje się takimi filmami.
    Jeśli szefowa jest normalna, to pewnie zrozumie.

    --
    ---------------------------
    Kobieto! Akceptuj mężczyzn takimi, jacy są.
    Innych nie ma.
  • zlosliwe_malpisko 30.04.09, 17:38
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • nutka07 30.04.09, 18:58
    Rany. Kasuja na okraglo posty w ktorych nie moge sie dopatrzyc czegos zlego.
    --
    Zapomniałam
  • zlosliwe_malpisko 30.04.09, 20:24
    normalnie w szoku jestem, co ja takiego napisałam???
  • memphis90 01.05.09, 08:46
    No wiesz, jak złośliwe małpisko to musialo z automatu coś wrednego
    napisaćwink lepiej zawczasu ocenzurować tongue_out
  • zlosliwe_malpisko 04.05.09, 08:53
    no to muszę zmienić ksywkę na np. "potulny baranek" albo "łagodny
    cielaczek", będę mogła pisać co mi się podoba...
  • burza4 30.04.09, 19:51
    zoofka napisała:

    > Jeśli szefowa jest normalna, to pewnie zrozumie.

    jakby była normalna, nie miałaby takich pomysłów
  • madameblanka 01.05.09, 10:09
    he, he to samo miałam napisać,
    Jak jednak będziesz musiała iść, i to oglądać połóg to wina se nie żałujtongue_out

    --
    Gdyby słowa były mostem bałabym się po nim chodzić.
  • andaba 30.04.09, 17:36
    Nie wykrecaj sie, pomyśl, jak bedziesz sobie poprawiać humor
    przypominając sobie, że widziałaś ją ją spoconą, wykrzywioną i bez
    majtek smile
  • zlosliwe_malpisko 30.04.09, 17:40
    he he nie pomyślałam o tym z takiej perspektywy. Dobre.
  • attiya 12.05.09, 22:45
    no i zawsze możesz powiedzieć, ze Ty się tak nie darłaś albo, że nieciekawie
    wygląda smile
    choc oczywiście te ostatnie ze wzgledu na to, ze jest twą szefową to odpada smile
  • panirogalik 30.04.09, 17:44
    nie wierzę w to smile
  • andaba 30.04.09, 17:50
    Ja o tyle wierzę, że pamiętam znajomego, który mnie pytał, jak ja,
    jako kobieta, widzę ogldanie filmu z porodu na imieninach. Było to
    kilka lat temu, mniej ludzi miało kamery, przede wszystkim porody
    rodzinne nie były jeszcze popularne. Facet był tak zszokowany, że mu
    słów brakowało (kawaler, po czterdziestce, ogladanie żony kolegi od
    spodu, przy intymnej czynności, nie było szczytem jego marzeń).
  • mrs.solis 30.04.09, 18:53
    Ja tam nie mialabym nic przeciwko temu,zeby ten filmik zobaczyc.
    Poprostu pasjonuja mnie takie rzeczy. Inna sprawa,ze w zyciu bym nie
    chciala,zeby ktos czy to znajomy czy z rodziny ogladal mnie w czasie
    porodu. Jak dla mnie to jakis hardcore.


    Dzieci są jak pierdnięcia, da się wytrzymać tylko z własnymi
  • moninia2000 30.04.09, 19:50
    Ale calkiem fajna imprezka hihiwink
    Ja bym poszla, pewnie!
    Niekoniecznie, jesli nie chcesz, musisz ogladac "cala soba", napij
    sie winka, pogadaj ze znajomymi, bedzie swietniewink
    Ciekawa wizja szefowej od...dolusmile
    Dla mnie porod nie jest czyms obrzydliwym, jak to nazwalas, byc moze
    jest "zmuszanie" innych do ogladania dosc intymnych zdarzen ze swego
    zycia, jakby nie bylo, ale zawsze mozesz zrobic impre pod tytulem
    "Seks oralny z moim malzem" i zaprosic szefowa na filmwink

    --
    Och zycie kocham Cie, kocham Cie nad zycie!
  • moofka 30.04.09, 19:55
    za nic na swiecie nie dalabym sie pozbawic takiej radochy big_grin
    --
    sedes myjemy od zewnątrz do wewnątrz
  • osa551 30.04.09, 21:27
    1. nie dałabym się sfilmować
    2. nawet własnej rodzinie bym takiego filmu nie pokazała
    3. współpracownikom tym bardziej

    babka jest jakaś hardcorowa. Jak się nie chcesz narazić, to łyknij sporo tego
    wina - może jakoś przeżyjesz "atrakcje"
  • echtom 30.04.09, 22:25
    Właśnie, potraktowałabym to jako okazję do wypitki, bez nabożnego wpatrywania się w ekran smile A swoją drogą też trudno mi uwierzyć, że ludzie mogą mieć takie pomysły.

    --
    "Przebaczenie nie jest aktem altruistycznym, lecz wyrazem najwyższej troski o własne dobro."
  • delfina77 30.04.09, 23:14
    To rzeczywiscie koszmar! Naprawde jest taka moda? Powiedz jej prawde: ze jestes
    wrazliwa i takie filmy zle na ciebie wplywaja, zaproponuj spotkanie w innym
    terminie na normalnym filmiesmile Swoja droga po co ona chce zebyscie ogladnely
    taki film?
  • zuzanka79 01.05.09, 10:19
    Jakby mnie moja szefowa zaprosiła na film z porodu, to byłby to
    niezły maraton. Rodziła 18 godzin. Ile musiałbym tego wina wypić bo
    to przeżyć wink.
    --
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=43710&w=71816265
  • nombrilek 01.05.09, 10:29

    Blee, pierwsze słysze zeby takie seanse organizowac
  • patrice7 01.05.09, 11:50
    czizasss co za poroniony pomysł!!!
    Trzeba mie siano zamiast mózgu normalnie
    --
    Ciekawość to pierwszy stopień do ... smile
    Wybacz za literówki, ale to z emocji... big_grin
  • maroco1977 01.05.09, 13:03
    rodzilam, nie dalam sie sfilmowac, nawet nie miellismy takiego pomyslu, bo to
    üoronione jak dla mnie. ja sie na swoja blizne patrzec nie moge, bo mniebierze
    na mdlosci, a co dopiero cudzy porod ogladacuncertain ja tam bym poszla, by oproznic
    caly barek szefowejbig_grin
    --
    Jesli czasem Polka sie Panu Bogu uda to po prostu klekajcie narody.
  • anmoko 03.05.09, 21:14
    Ale moze filmik lajtowy - same "kinowe" ujecia twarzy, zero golej
    ci...? Jak Cie zaprosila, to pewnie musi darzyc Cie wzgledami. Idz,
    zawsze jakby co mozesz przeciez isc do toalety w momencie
    kulminacyjnym, nie? wink
  • mamka_klamka 03.05.09, 23:01
    Zapytaj czy nie ma przypadkiem skrótowej dokumentacji całej ciąży.
    Koniecznie od momentu poczęcia.
    --
    I znowu brzuch mi rośnie smile
  • zlosliwe_malpisko 04.05.09, 08:56
    no i klamka zapadła, impreza w sobotę o 19:00. Niestety znieczulenie
    się alkoholem odpada, bo wciąż karmię młodsze dziecko, będę musiała
    to przeżyć na trzeźwo. Brrrr...
  • maroco1977 04.05.09, 09:00
    podziwiam, ale tez nie rozumiem, nie mozesz odciagnac pokarmu? z reszta jesli
    przerwa miedzy karmieniami jest dluzsza niz 3 godziny to mozesz smialo pic,
    alkohol sie ulotni do nastepnego posilku. tu gdzie mieszkam picie alkoholu
    podczas karmienia nie jest zabronione. Wychodzi sie z zalozenia, ze matka to tez
    czlowiekbig_grin jak ja sie ciesze, ze moj syn dostaje butle, uniknelam wielu rozterek
    typu pic czy nie pic, zjesc czy nie zjesc i ogolnego uwieszenia przy dziecku
    jako stacja benzynowabig_grin ewentualnie mleczarniabig_grin
    --
    Jesli czasem Polka sie Panu Bogu uda to po prostu klekajcie narody.
  • osa551 04.05.09, 14:43
    Nie przesadzaj, ile tego alkoholu będzie w mleku po kilku godzinach? Ja też
    karmię, co prawda już roczniaka, ale lampki wina czy dwóch raz na jakiś czas
    sobie nie odmawiam.
  • granadax 04.05.09, 17:02
    asertywnosc zlosliwa malposmile asertywnosc, szczegolnie przydatna wlasnie w
    kontaktach z przełozonymi. Nie ogladaj, skoro nie chcesz. Jezeli fundamentem
    przyjecia jest ten film, nie idz i powiedz dlaczego nie przyjdziesz. Nie musisz
    tego robic niegrzecznie, zlosliwie i ostetntacyjnie, mozesz z usmiechem na
    ustach dowcipnie powiedziec, ze zapewne film jest swietny, bo mial znakomita
    bohaterke w roli głównej, ale preferujesz filmy z gatunku komedia romantyczna i
    to w kinie bo lubisz duzy ekran. Jesli to przy okazji ogladanie filmu nie
    ogladaj go, mozesz w tym czsie podziwiac biblioteke szefowej albo co tam chcesz...
    Powodzenia, nic tak nie smakuje jak satyswakcja z tego, ze dzialasz zgodnie ze
    swoja wola. Ludzie do takich lgna i szanuja ich, wiedza tez ze zawsze moga
    liczyc na szczerosc wiec postrzegaja jako godnych zaufania, no i bagatela -
    takim nikt nie wejdzie na glowe, a szefowe zazwyczaj czynia z takich swoje prawe
    rece. Naprawde warto
  • granadax 04.05.09, 17:02
    asertywnosc zlosliwa malposmile asertywnosc, szczegolnie przydatna wlasnie w
    kontaktach z przełozonymi. Nie ogladaj, skoro nie chcesz. Jezeli fundamentem
    przyjecia jest ten film, nie idz i powiedz dlaczego nie przyjdziesz. Nie musisz
    tego robic niegrzecznie, zlosliwie i ostetntacyjnie, mozesz z usmiechem na
    ustach dowcipnie powiedziec, ze zapewne film jest swietny, bo mial znakomita
    bohaterke w roli głównej, ale preferujesz filmy z gatunku komedia romantyczna i
    to w kinie bo lubisz duzy ekran. Jesli to przy okazji ogladanie filmu nie
    ogladaj go, mozesz w tym czsie podziwiac biblioteke szefowej albo co tam chcesz...
    Powodzenia, nic tak nie smakuje jak satyswakcja z tego, ze dzialasz zgodnie ze
    swoja wola. Ludzie do takich lgna i szanuja ich, wiedza tez ze zawsze moga
    liczyc na szczerosc wiec postrzegaja jako godnych zaufania, no i bagatela -
    takim nikt nie wejdzie na glowe, a szefowe zazwyczaj czynia z takich swoje prawe
    rece. Naprawde warto
  • zlosliwe_malpisko 04.05.09, 17:15
    masz 100%-wą rację, w sprawach zawodowych zawsze byłam bardzo
    asertywna. Tyle, że z tą całą ciążą mojej szefowej to trochę inna
    sprawa. Kobieta starała się o dziecko 9 lat i rok temu w wieku 41
    lat jakimś cudem "zaciążyła". Przez te 9 lat ja zaszłam w ciążę 2
    razy, naszym wszystkim kolegom z pracy też urodziły się dzieci.
    Kiedy przyszedł na świat mój syn ona była właśnie po chyba 3
    nieudanym in vitro i mimo to przysłała mi ogromny bukiet z
    życzeniami. Bywała straszną szefową, nieraz chciałam ją zastrzelić,
    ale z zajściem w ciążę szczerze jej kibicowałam. No i chyba właśnie
    w tym temacie dałam sobie wejść na głowę. Cierpliwie oglądałam
    zdjęcia i filmiki z USG, wysłuchiwałam zwierzeń o dolegliwościach
    ciążowych. Naprawdę ucieszyłam się, że jej się udało. Chyba nawet
    taka złośliwa małpa jak ja ma czasem dobre serce...
  • granadax 04.05.09, 20:32
    no jak sie zna kontekst to sprawa wyglada troche inaczej...
    idz i baw sie dobrzesmileona to sie chce chyba troche pochwaqlic co? ja tak sobie
    mysle jak o niej czytam...
  • zlosliwe_malpisko 13.05.09, 09:23
    nie sądziłam, że to napiszę, ale nie było źle. Mąż szefowej
    zmontował na potrzeby imprezki wersję filmu lajcik, tzn wyciął co
    pikantniejsze kawałki. Powstało coś na wzór reportażu z tego dnia,
    czyli kiedy zaczęły się skurcze kobita mówiła co czuje, kiedy
    ładowali się do samochodu mówiła co czuje, kiedy oczekiwała na
    badanie mówiła co czuje, w końcu już na łożu porodowym skręcając się
    w bólach mówiła co czuje. I on od czasu do czasu dodawał co czuje.
    Najbardziej "nieapetycznym" kąskiem był widok umazanego krwią i
    mazią malucha, no ale powiedziałabym, że to da się jeszcze przeżyć,
    nasze dzieci w końcu też tak wyglądały.
    Ponadto impreza klasa, pyszne jedzenie, świetne wino, dobra muza,
    plotki, pełne odprężenie i odpoczynek od domowego kieratu.
    Nie żałuję, że poszłam.
  • mujer82 12.05.09, 23:49
    zlosliwe_malpisko napisała:

    > szefowa zaprosiła mnie na przyjęcie. Przyjęcie ma polegać na
    > oglądaniu filmu z jej porodu przy lampce wina. Jednym słowem
    > obrzydlistwo. Wykręcałam się jak mogłam, ale ona robi wszystko, żeby
    > dostosować termin przyjęcia do moich planów, bo niby ja jako matka
    > od 3 lat na wychowawczym mam prawo do wyrwania się z domu. Chętnie
    > bym się wyrwała, ale do klubu czu do kina a nie na seans filmowy o
    > zabarwieniu fizjologicznym.
    > Ostatecznie pewnie pójdę, (nie chcę się narazić) zastanawia mnie
    > tylko czy przesadzam, czy urządzanie takich przyjęć staje się
    > zwyczajem? Wcześniej już gdzieś o tym słyszałam, przecież to koszmar
    > jakiś!!!
    Serdecznie ci współczuję.
    Baba oszalała.
    Narodziny są cudowne, dzieci są cudowne.
    Może powiedz jej ,że niedobrze ci na widok krwi?
  • naciete_krocze 13.05.09, 10:33
    A zrobiła kupę w trakcie ?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.