• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

filmy i fotki nagie panie a postawa mego meża...

  • 13.05.09, 20:49
    kobiki. mam problem i prosze was o opinie.
    Moj mąz wie, że nie lubie jak on ogląda zdjęcia nagich bab. Wie, że
    jest mi przykro z tego powodu uderza to w moje ego, nie lubie jak
    sie podnieca innymi babami. Kilka razy byly z tego tytulu awantury.
    Przeprosil obiecał, że nie bedzie ogladał. I co i guzik! W przeciągu
    2 tygodni 3 razy slad widoczny na kompie. Tym razem niejaka M.
    Socha na topie. Wrrr...
    Mnie to sie w głowie nie miesci normalnie, uwazam ze mamy zycie
    seksualne udane, maz tez sie nie uskarżał. Nie rozumiem jak można
    sie podniecac innymi babkami kiedy ma sie w domu żone ktora jest ok.
    Ja rozumiem jak faceci sa w wojsku, na emigracji, z dala od żony...
    jak facet ma kryzys wieku sredniego. Nie wiem moze nastapilo
    zmeczenie materialu to juz prawie 8 lat. Nie mam juz 20 tylko 28 smilei
    młodsza nie bede.
    Wczoraj podczas ostrej awantury, w koncu sie dowiedzialam ze oglada
    bo lubi, b go to podnieca Mowiąc to smiał mi sie w twarzsad.
    Strasznie zrobilo mi sie przykro, ze woli podniecac sie kims
    innym.Najgorsze ze on wie, ze mi to sprawia przykrosc, obiecuje i
    robi swoje.
    O ile przymykam oko na filmiki, to zdjec nie moge skumac.
    Dziewczyny jak wy to widzicie?
    Edytor zaawansowany
    • 13.05.09, 20:57
      Mnie też byłoby bardzo przykro na Twoim miejscu. I na pewno bym się nie zgodziła
      na taki stan rzeczy.
      Szczególnie, że piszesz, ze mąż ogląda przez jakiś czas wciąż tę samą modelkę -
      to już dla mnie kosmos - to znaczy, że on jest nią jakoś tam zafascynowany. Dla
      mnie byłaby to megaprzykość.
      Szkoda, ze mąż nic sobie nie robi z Twoich uczuć.
      Nie wiem co mam Ci doradzić.
      Może też zacznij oglądać zdjęcia jakiegoś nagiego modela, tak, żeby mąż poczuł
      się zazdrosny? może wtedy zrozumie co czujesz?


      --
      Zwierzaki
      • 13.05.09, 21:03
        Wczoraj tak mnie zdenerwowal ze musialam wyjsc na spacer. Oczywiscie
        zaraz sms, ze mam wrocic, ze jest gnojek ze przeprasza. Nie zrobilo
        to na mnie najmniejszego wrazenia. Pol nocy plakalam jak mi to
        powiedzial, normalnie poczulam sie jak stary przedmiot wywalony na
        smietnik.
        Do tego ostatnio podczas seksu ma przedwczesny wytrysk, i nie jest
        tak fajnie jak kiedy. Powiedzialam, mu ze to przez jego napalanie
        sie na fotki.
        oN nic sobie z tego nie robi, dzis wg. jest wszystko ok, milutki ze
        hej.
        ps- nie oglada non stop tej samej laski.
        • 15.05.09, 13:22
          Co masz na myśli pisząc "przedwczesny wytrysk"?
          • 15.05.09, 21:08
            Ma czelność skończyć przed partnerką... Ciekawe, że kobiet nikt nie
            oskarża o przedwczesny orgazm?
            • 17.05.09, 14:47
              Może dlatego że z przyczyn fizjologicznych łatwiej im o następny.
              --
              Loitering with content.
    • 13.05.09, 21:00
      Nie wiem moze nastapilo
      > zmeczenie materialu to juz prawie 8 lat. Nie mam juz 20 tylko 28 smile
      i


      No, ale stara jesteś, nie ma cowinkp
      Ja mam więcej i dłużej po ślubie jestem a jakoś nie zauważam u
      chłopa zmeczenia moim materiałemwinkP

      Pytanie jednak brzmi- czy on to zaczął oglądać teraz czy też zawsze
      to robił? Czy przeszkadzało Ci to od zawsze czy teraz gdy
      oczuwasz "zmeczenie matriału"?
      No i dlaczego przymykasz oczy na jedno a drugie wywołuje furię- nie
      kumam. Może facet też nie kuma, że jesteś taka niekonsekwentna i
      uważa, że to jakieś Twoje fanaberie.
      --
      "Nihilizm to poza, a nie doktryna. Proszę spróbowac postawic
      świeczkę pod jądrami nihilisty, a przekona się pan, jak prędko
      zobaczy światło egzystencji"

      Andreas Corelli
      • 13.05.09, 21:06
        Powiem tak, kiedys przed slubem ogladalismy filmiki dla dorosych, Po
        slubie i po urodzeniu syna (3,5 latka) nie kreci mnie ogladanie
        filmów. Nie wiem dlaczego poprostu nie bawi mnie to, wole wg.
        wlasnego pomyslu miec życie seksualne.
        Co do meza przymykam oko, to znaczy jak przylapie slad na kompie ze
        sciagal cos z torrenta, to jak on to mowi zerknie zeby podplapac
        pomysly.
    • 13.05.09, 21:05


      uwazam ze mamy zycie
      > seksualne udane, maz tez sie nie uskarżał.


      Nie wiem, ale może tutaj tkwi Twój błąd- założyłaś, że jego
      milczenie jest oznaką odczuwania przyjemności- na jakiej podstawie?
      Może właśnie chciałby coś zmienić, ale boi się o tym mówić. A może
      nie chce Cię ranić, bo wie, że Ty odczuwasz satysfakcję? To
      paradoks, ale tak może być.
      --
      "Nihilizm to poza, a nie doktryna. Proszę spróbowac postawic
      świeczkę pod jądrami nihilisty, a przekona się pan, jak prędko
      zobaczy światło egzystencji"

      Andreas Corelli
    • 13.05.09, 21:05
      > Wczoraj podczas ostrej awantury, w koncu sie dowiedzialam ze
      oglada
      > bo lubi, b go to podnieca Mowiąc to smiał mi sie w twarzsad.

      Tu nawet nie chodzi o te gole baby. On Wyrządza Ci przykrosc
      swiadomie- i to jest najgorsze w tym wszystkim.
    • 13.05.09, 21:07
      Jeśli ogląda w taki sposób i z taką częstotliwością, że robi Ci
      świadomie przykrość to jest zwykłym chamem i czepiasz się słusznie.
      Wydawało mi się, że z oglądania porno się wyrasta - najpierw
      ciekawi, fascynuje, podnieca etc. a potem nudzi.
      • 13.05.09, 21:09
        No wlasnie, mnie to nudzi juz. Masz racje zachowanie istnie
        chamskie, wczoraj nie takimi epitetami go obrzucilam. Zwykly
        napalony gowniarz 31 letni.Wkur... mnie nieziemsko.
        • 13.05.09, 21:11

          No wlasnie, mnie to nudzi juz


          No chyba nie do końca- gdyby Cię to nudziło, tobyś nie furiowała
          widząc gołą Małgośkę Sochę na zdjęciuwinkP
          --
          "Nihilizm to poza, a nie doktryna. Proszę spróbowac postawic
          świeczkę pod jądrami nihilisty, a przekona się pan, jak prędko
          zobaczy światło egzystencji"

          Andreas Corelli
          • 13.05.09, 21:13
            Chodziło mi o to, że nie oglądam filmów xxx
            • 14.05.09, 11:51
              Wiesz... Teraz nie odlądasz, ale wcześniej oglądałąś, tak? I on ma
              przestać, bo Ty przestałaś...?
              Moim zdaniem bardzo przessadzasz - ogląda, i co z Tego? Prawda jest
              taka, że prawie każdy facet ogląda,a duża część kobiet też, nie ma
              to wpływu na odczucia wobec stałęgo partnera. Poszukaj tekstów np.
              Lwa Starowicza na ten temat, kiedyś o tym pisał.
              Daj spokój, nie warto szarpać sobie nerwów... Ogląda, bo lubi, ale
              Ty jesteś jego żoną i to z Tobą się kocha. To jest najważniejsze. Ty
              go podniecasz i tyle.
    • 13.05.09, 21:08
      Ja tego nie rozumiem, Jak to mój mąż powiedział on oglada zdjęcia i
      odziela życie seksualne ze mną.
      • 13.05.09, 21:12
        Bo pewnie tak jest faktycznie tyle, że od dorosłego mężczyzny można
        przynajmniej oczekiwać dyskrecji.
        Wiekiem się nie przejmuj, mam więcej lat i nie jest to wyznacznik
        malejącej atrakcyjności.
        • 13.05.09, 21:13
          dzięki smile)
          • 14.05.09, 12:12
            napisalas wyzej ze maz ma przedwczesny wytrysk - moze to nad tym
            problemem trzeba sie zastanowic a nie golymi panienkami? nie powiesz
            mi chyba ze wasze zycie seksualne jest udane? nie wydaje mi sie tez
            zeby gole panienki z netu byly powodem tej przypadlosci, w zyciu
            mialam doswiadczenie z jedny krotkodystansowcem i znajomosc
            zakonczylam bardzo szybko ale rozumiem ze w malzenstwie to powazny
            problem.
    • 13.05.09, 21:28
      A ja mysle ,ze to calkiem normarne. Faceci sa wzrokowcami po jakims
      czasie dlugoletnia partnerka, jakaby atrakcyjna nie byla, nie bedzie
      juz tak fascynowac jak nowa nawet wirtualna kobieta.
      Jesli konczy sie tylko na ogladaniu dala bym spokoj jesli Ci to
      bardzo przeszkadza popros o wieksza dyskrecje.
      Sama czasami fantazjuje na temat innych mezczyz .
      • 13.05.09, 21:35
        fantazje to jeszcze nic takiego, fantazjuja rowniez kobiety i nie
        widze w tym nic szkodliwego

        nie warto sie jednak zwierzac z tego partnerowi i moze o to go
        popros, zebys Ty nie musiala golej pani widywac (szperanie w jego
        komputerze odpusc, i tak bedzie ogladalwink))


        --
        NINA ur.14 stycznia 2007
    • 14.05.09, 10:48
      Teraz jak masz 28 lat to tylko zdjęcia i filmiki,a za 10 lat wink
      Zatęsknisz za chwilami gdzie tylko oglądał wink
      • 14.05.09, 11:01
        Idac dalej moze zlozyc juz pozew o rozwod.
        --
        Zapomniałam
    • 14.05.09, 11:26
      ja mam pomysł.
      i to skuteczny bo wypróbowany w praktyce wink
      zrób sobie rozebrane zdjęcie telefonem i wyślij mu MMS-a, na
      przykład jak będzie w pracy.faceci są tak troszkę
      dziwnie "skonstruowani" i trzeba się do nich czasami jakoś
      dostosować wink
      --
      moje MNIEJ inteligentne DZIECKO
      gdy stajesz się rodzicem... smile - nówka forum, nie śmigane - zapraszam!
      GG: 6196468
      • 14.05.09, 11:37
        Ale po co? Nie sądzę,żeby potem nie chciał oglądać zdjęć M.Sochy,chyba,że jego
        żona to była miss tongue_out
        • 14.05.09, 11:54
          najpierw niech tak zrobi (nie musi mieć wymiarów top-modelki, ani
          żadnej miss), a potem się sama na własnej skórze przekona, że
          zazdrość o inne panie, które jej małżonek ogląda na obrazkach jest
          zupełnie bezsensowna.
          oczywiśnie nie należy się spodziewać, że facet przestanie oglądać
          zdjęcia M. Sochy.
          ja sama kupuję do domu "playboya" i potem też go czytam i nawet
          razem z meżem oglądamy zdjęcia nagich kobiet i swobodnie je
          komentujemy, a co najważniejsze nasze pożycie seksualne wcale na tym
          nie cierpi, ale właśnie jest bardzo udane.
          --
          moje MNIEJ inteligentne DZIECKO
          gdy stajesz się rodzicem... smile - nówka forum, nie śmigane - zapraszam!
          GG: 6196468
          • 14.05.09, 15:34
            > ja sama kupuję do domu "playboya" i potem też go czytam i nawet
            > razem z meżem oglądamy zdjęcia nagich kobiet i swobodnie je
            > komentujemy

            i masz zludzenie, ze kontrolujesz sytuację.
            Cesarzowa Liwia dostarczala Oktawianowi dziewice do konsumpcji.
            • 14.05.09, 23:22
              ok... jeśli mój mąż dopuści się jakiegoś skoku w bok, to będzie to
              oznaczało, ze widocznie miał ku temu jakiś powód, bądź też chwilę
              słabości. Bo szczerze powiedziawszy, to on tak samo (a w naszym
              przypadku nawet bardziej) może się obawiać zdrady.
              ... i w głębokim poważaniu mam to, jak mu było z inną pańcią, jeśli
              nasze życie seksualne jest w porządku, o ile można użyć takiego
              określenia, tzn. jeśli w naszej sypialni nadal jest ogień
              namiętności.
              --
              moje MNIEJ inteligentne DZIECKO
              gdy stajesz się rodzicem... smile - nówka forum, nie śmigane - zapraszam!
              GG: 6196468
    • 14.05.09, 11:40
      albo ja jestem inna , albo nie rozumiem problemu...Oglada-niech
      oglada, co sie napatrzy to jego.Smiem przypuszczac,ze raczej nie
      zdradzi cie z socha?:p Na pewno nie przyszlo by mi do glowy, robic
      staremu awanture,ze sobie troche innej golizny pooglada, wrecz
      poprosilabym zeby i mi pokazal , co go tak krecismile
      • 14.05.09, 11:54
        To jest nas dwie - ja też z tych innych wink
      • 14.05.09, 13:11
        mój też ogląda i zwisa mi to kalafiorem. nie jestem zazdrosna o panie z pornoli.
        Tak samo jak nie jestem zazdrosna o Salmę Hayek, a on nie jest zazdrosny o Brada
        Pitta. To dla mnie ten sam poziom abstrakcji.
        --
        Dyniek
        • 14.05.09, 15:45
          Hmm to jest nas więcej wink
          Mój ma specjalny folderek w kompie, fotki i filmiki wink
          Co mnie to obchodzi...wink
          Gorzej by było gdyby były to fotki jego "koleżanek" a takie abstrakcyjne z neta
          phiwink
          • 15.05.09, 11:37
            mój też ma osobny folder na takie atrakcje ,i tez nie robie z tego problemu, ale
            tobie powiem że przedwczesny wytrysk to nie koniecznie tak jest,
            jesli macie syna [ my mamy 2] i nie robicie tego tak często jak kiedyś, to to
            jest przyczyną tego że on szybko kończy,bo jak ma to raz na jakis czas [ nawet 2
            razy w tygodniu ] to dla faceta o wiele za mało[ w dawnych czasach pewnie
            robiliście to 5 razy na dzień,bo było wiecej czasu i namietności
            zrozum że jemu potrzeba wiecej i dopełnia to filmikami i zdjęciami
            jak masz czas i ochote to sama mu to zapewnij a oglądanie sie skończy
            a i jesteśmy w tym samym wieku wiec wiem co mówie
            daj na luz kobieto bo wkońcu go to bedzie wkurzać i naprawde poszuka na zywo a
            nie w necie
        • 15.05.09, 00:27
          Pit jak Pit, ale Harrison Ford... smile Mniam smile
          Możemy założyć Klub Którym Zwisa smile
          • 15.05.09, 03:24
            wana napisała:

            > Pit jak Pit, ale Harrison Ford... smile Mniam smile
            > Możemy założyć Klub Którym Zwisa smile

            ani Pit, ani Ford, tylko Ralph Fiennes- mniaaaaammmmm

            wink))))))

            --
            NINA ur.14 stycznia 2007
            • 15.05.09, 21:10
              > ani Pit, ani Ford, tylko Ralph Fiennes- mniaaaaammmmm
              Voldemort...? wink
      • 14.05.09, 14:30
        No to jest nas trzy. Nie rozumiem problemu autorki wątku oraz szpiegowania męża
        w kompie.
        • 14.05.09, 16:01
          Nikt mi nie wmówi, że to taka "norma", jesli facet ogląda gołe laski celem
          doprowadzenia się do podniecenia seksualnego
          Które to podniecenie na pewno rozładowuje
          Nie oszukujcie się, drogie panie. Skoro to facet to robi, to partnerka mu się
          opatrzyła , najdelikatniej mówiąc. I jest zwykłą świnią, bo to JEGO w tym głowa,
          żeby mu się nie opatrzyła, nie tylko jej
          Zamiast jej to i owo zasugerować, wykonac jakąś pracę nad związkiem, wprowadzić
          nowe elementy to wpółżycia, to się włącza kompa i trzepie kapucyna
          No zupełna normalka i spoko
          I jeszcze, że wszyscy to robią
          Samooszukiwanie się i tyle

          --
          Jesteś pan zbiorem molekuł
          • 14.05.09, 16:10
            oj chyba nie masz racji, poza tym byc z jedna osoba ponad iles tam
            lat to czyste zboczeniesmile
            Chca to niech ogladaja, chyba,ze maz zdecydowanie woli i prefruje
            trzepanie kapucyna przed monitorem niz sex z zona-to tu widzialabym
            problem...
            • 15.05.09, 11:51
              dokładnie, chyba same wiemy najlepiej, czy naszych małżeńskich
              sypialniach jest fajnie czy nie.
              a ja z całą pewnością nie mogę narzekać na zaniedbywanie mnie przez
              mojego męża, a zabiegi, które opisałam kilka postów wyżej nawet
              jeszcze bardziej ożywiają nasze pożycie seksualne.
              pozdrowionka rozsądne Kobitki! smile
              --
              ... i jak tu nie o-CiP-ieć wink
              GG: 6196468
          • 14.05.09, 16:18
            Po pierwsze autorka nie napisała, że mąż się przy okazji masturbuje. Po drugie,
            każdy ma inne standardy, dla niektórych zrobienie mężowi laski to zboczenie, a
            dla innych część seksu.

            Naprawdę nie przesadzałabym. Gdyby oglądanie gołych lasek nie było w normie u
            większości facetów - Playboy upadłby po wyjściu pierwszego numeru.
          • 15.05.09, 23:49
            Bez przesady... A Ty nie lubisz sobie popatrzeć na przystojnego
            gościa? Bo ja tam lubię, może być i na golasa wink)) Wcale nie
            oznacza to, że mój mi się opatrzył.
      • 14.05.09, 23:50
        jantarowo napisała:

        > albo ja jestem inna , albo nie rozumiem problemu...Oglada-niech
        > oglada, co sie napatrzy to jego.

        Tyz nie kumam o co autorce chodzi. Niech sie chlopina napatrzy, moze
        sie co nauczy. Zaczelabym sie martwic gdyby ogladal dzieci
        rozebrane, zwierzaki kopulujace lub inne tego typu, ale laski....to
        wrecz zdrowe i normalne
      • 15.05.09, 13:09
        Wspolczuje mezowi...robisz awanture o to, ze znalazlas w JEGO komputerze JEGO
        prywatne foldery.Sama sie krzywdzisz szukajac na sile tych nagich filmow i
        fot.Jakbym byla facetem to taka babe bym wyslala w kosmos.Do komorki tez mu
        zagladasz?brrr kontrola 24na dobeuncertain gdzie jestes?co robisz?:/i jeszcze ta
        postawa ja juz nie ogladam to i on nie musi.To, ze ci sie poglady zmienily z
        wiekiem, nie znaczy, ze mu sie tez musza zmienic.
        --
        Jesli czasem Polka sie Panu Bogu uda to po prostu klekajcie narody.
        • 15.05.09, 13:18
          .Sama sie krzywdzisz szukajac na sile tych nagich filmow i
          > fot.Jakbym byla facetem to taka babe bym wyslala w kosmos.Do
          komorki tez mu
          > zagladasz?brrr kontrola 24na dobeuncertain gdzie jestes?co robisz?:/i
          jeszcze ta
          > postawa ja juz nie ogladam to i on nie musi

          Postaram sie napisac w sposob prosty.
          Malzenstwo , o ile to partnerski zwiazek- opiera sie na umowie- ze
          nie krzywdzimy drugiej osoby. Krzywda to subiektywne uczucie. Ona
          jako krzywde odbiera to, ze jej maz oglada inne rozebrane kobiety i
          znajduje w tym przyjemnosc. Dla Ciebie krzywdzacym moze byc dopiero,
          gdy turecka prostytutka zrobi twemu Markowi laskę...wszystko zalezy
          od czlowieka- nie tobie oceniac. A co do folederow w kompie-
          wszytsko jest kwestia umowy. W niektorych zwiazkach jest moje=twoje
          w innych kazda dziedzina to odrebna, przypiana danemu uzytkownikowi-
          domena.
          • 15.05.09, 13:19
          • 15.05.09, 13:22
            ona szuka na sile powodow, na cholere tam zaglada skoro ja ta krzywdzi.Kuzwa jak
            ja czegos nie chce ogladac to nie ogladam, a nie patrze na sile.
            A co do tureckiej prostytutki, a niech robi, ja nic na tym nie strace ani nie
            zyskamtongue_out
            --
            Jesli czasem Polka sie Panu Bogu uda to po prostu klekajcie narody.
            • 15.05.09, 13:25
              > ona szuka na sile powodow, na cholere tam zaglada skoro ja ta
              krzywdzi

              byc moze dlatego, ze nie kazdy postepuje w mysl zasady "Jak czegos
              nie widzę, to tego nie ma"...tlumaczacej postawe nic niewidzacych i
              nie lyszacych zon mezow z wieloletnimi kochankami.
              • 15.05.09, 13:30
                alez ona wie co tam jest ale i tak oglada, bo skad by wiedziala, ze Socha sie
                zachwycabig_grin nakreca sie sama.kuzwa jak bede chciala mojego podejrzewac o zdrade
                to kazde piec minut gdy nie wysle smsa bede uwazala za moment gdy fika z inna,
                nakrece sie sama po prostutongue_out
                --
                Jesli czasem Polka sie Panu Bogu uda to po prostu klekajcie narody.
          • 15.05.09, 13:28
            aha Rita zauwaz ze kiedys jej te foty i filmy nie przeszkadzaly,ba sama je z nim
            ogladala, wiec wybacz, ale chyba ona ma kompleksy zwiazane z wiekiem,boi sie ze
            maz ja do Sochy przyrowna i wypadnie nie za ciekawietongue_out
            sorry jesli malzenstwo pali paierosy i jedo przestanie to nie znaczy, ze drugie
            tez ma przestac.Moga wypracowac co najwyzej ugode, ze palimy tylko w kuchni,
            tylko na balkonie, albo zaakceptowc ze jedno pali nadal.Postawa mnie juz nie
            interesuja i jak je ogladasz to mnie krzywdzisz to szantazuncertain
            --
            Jesli czasem Polka sie Panu Bogu uda to po prostu klekajcie narody.
            • 15.05.09, 13:31
              sorry jesli malzenstwo pali paierosy i jedo przestanie to nie
              znaczy, ze drugie
              > tez ma przestac

              Dla ciebie nie oznacza, dla mojego tescia nie bylo
              problemu.Napisalam- wszystko zalezy od malzenstwa- na jakich
              warunkach sie ono opiera.
              • 15.05.09, 13:34
                ale czy twoj tesc jest wyznacznikiem wszystkich malzenstwuncertain nie moza zabronic
                komus czegos co sie najpierw propagowalo.Tzn. jestem za aborcja, mowie babce, ze
                dobrze zrobila usuwajac ta ciaze, a nasteonego roku wyzywam ja od morderczyn i
                nie chce znac.
                --
                Jesli czasem Polka sie Panu Bogu uda to po prostu klekajcie narody.
                • 15.05.09, 13:39
                  >ale czy twoj tesc jest wyznacznikiem wszystkich malzenstwuncertain

                  napisalam, ze zalezy od malzenstwa- i tego na czym sie opiera
                  dla mojego tescia nie stanowilo problemu rzucenie papierosow, gdy
                  tesciowa przestala palic- zrobil to dla niej bo ja kocha i chce by
                  zyla w zdrowiu jak najdluzej.

                  • 15.05.09, 13:49
                    nadal to nie zmienia faktu,ze ona najpierw nie miala nic przeciw a teraz ma.ja
                    akceptuje,ze moj m jezdzi na mecze.teraz gdy jest dziecko jest trudniej samej,
                    ale nie zmieniam zdania, powiedzialam raz, ze nie mam nic przeciw i nie przyszlo
                    mi do glowy robic awanture, ze jedzie ogladac.granice stawia sie raz, a nie
                    przesuwa w zaleznosci od nastroju
                    --
                    Jesli czasem Polka sie Panu Bogu uda to po prostu klekajcie narody.
                    • 15.05.09, 13:51
                      ja
                      > akceptuje,ze moj m jezdzi na mecze.teraz gdy jest dziecko jest
                      trudniej samej,

                      kogo to obchodzi?
                      • 15.05.09, 13:56
                        a kogo to obchodzi, ze jakas babka ma problem ze sama soba i uwaza, ze maz nagle
                        ma przestac ogladac nagie foty, bo tak jej sie uwidzialo.jak dla mnie to ten maz
                        powinien wielki plakat sochy w sypialni powiesic, bo babsztyl sam nie wie czego chce
                        --
                        Jesli czasem Polka sie Panu Bogu uda to po prostu klekajcie narody.
                        • 15.05.09, 14:02
                          > a kogo to obchodzi


                          a co cie obchodzi, ze ktos uprawia seks grupowy? bedziesz powielala
                          takie standardy, bo ktos tak robi?

                          Tak samo nieistotne dla czyjegos zwiazku, ze ty tolerujsz jakies
                          mecze.
                          • 15.05.09, 16:51
                            to byl przyklad, ze jak se powie a to trzeba powiedziec b, a nie wywracac kota
                            ogonem, tak kochanie wolno ci ogladac porno tsk dlugo jak ja bede miala ochote
                            bys to robilbig_grin a potem krzyk, ze maz nie moze przestac
                            --
                            Jesli czasem Polka sie Panu Bogu uda to po prostu klekajcie narody.
                            • 15.05.09, 17:09
                              > to byl przyklad, ze jak se powie a to trzeba powiedziec b

                              ze co proszę? Czyli w twoim przypadku po tych meczach bedzie zgoda
                              na seks analny twojego mena z kazdym z zawodnikow?

                            • 15.05.09, 17:24
                              i kilkadziesiat kilogramow nadwagi. Naprawde nie potrafisz sie
                              poczuc w skorze tej dziewczyny? Przyjemnie by ci bylo, gdyby twoj
                              man slinil sie na widok innych kobiet, szczegolnie tych z figurami
                              jak marzenie?
                              • 15.05.09, 18:19
                                Malo taktowna ta wycieczka personalna.
                                --
                                Moja Angelika
                                • 15.05.09, 20:00
                                  > Malo taktowna ta wycieczka personalna.

                                  rotfl, pisac w kontekscie wczesniejszych wypowiedzi tej pani, ze
                                  cos jest malo taktowne- to jak przyznawac sie do wlasnej ulomnosci.
                                  • 15.05.09, 20:06
                                    co ma na celu Twoja wymowiedz skierowana do mnie?

                                    Twoja odpowiedz na moj komentarz jest obrazliwa. Uwazam, ze jest to nie potrzebne.
                                    --
                                    Zapomniałam
                              • 15.05.09, 23:13
                                ogladamy razem...ale jakos rzadko, moj m bez tego laduje ze mna w lozku mimo
                                mojej nadwagi, no coz szczesciara ze mniewink.Ja caly czas pisze o tym, ze albo
                                sie pozwala cos robic albo nie, a nie jak wiatr zawieje. ja nie mialam nic
                                przeciw chodzeniu na mecze i nadal nie mam choc teraz jestesmy juz we troje a
                                nie we dwoje.
                                --
                                Jesli czasem Polka sie Panu Bogu uda to po prostu klekajcie narody.
                                • 15.05.09, 23:19
                                  rozumiesz slowa ona pozwalal ogladac mezowi nagie foty i porno, ba robili to
                                  razem, a teraz jej sie odwidzialo.moze za chwile jej sie odwidzi przysiega
                                  malzenska...nie lubie ludzi ktorzy zmieniaja swoje zdanie na jakis temat.Chlop
                                  sie zastanawia co to ma byc, najpierw nie miala nic przeciw, razem ze mna
                                  ogladala, a teraz nagle nie chce.

                                  aha bardzo dzeikuje, ze tak sie troszczysz o moj brzuch i uprzejmie
                                  przypominasz, ze mam nadwage, a le jak pisalam akurat memu m to nie przeszkadza.

                                  hmm tak wogole to ja go chyba nie rozumiem, teraz to on powinien sie rzucic na
                                  foty nagich kobiet jak ma kobiete w takim staniesmile no cozsmile sam sobie winien, ze
                                  sie nie rzuca...big_grin
                                  --
                                  Jesli czasem Polka sie Panu Bogu uda to po prostu klekajcie narody.
    • 14.05.09, 21:14
      Moim zdaniem macie dużo poważniejszy problem w swoim małżeństwie niż
      te zdjęcia. To może czas, żeby otwarcie porozmawiać o Waszych
      problemach powiedz mu jak widzisz Wasze pożycie, czego od niego
      oczekujesz w sfere seksu, bo jak widać obojgu Wam czegoś brakuje.
      Może twój mąż ma zby dużo sztywności, a mało spontaniczności w
      łóżku. Tobie się wydaje, że wasze życie seksualne OK, a jemu?
      Napisałaś, że powiedział, że go to podnieca, ale co? Oglądanie,
      fantazje seksualne, piękne ciało, pończochy, bielizna? Więc nie
      chyba nie wszystko jest OK. A co do tego co ogląda, to pociesz się,
      że to np. Socha, czy inna aktorka czy modelka profesjonalnie
      sfotografowana, ładna, zgrbna, opalona, a nie jakaś tania
      amatorszcyzna ściągnięta z interetu. I na sam koniec - mój mąż też
      ogląda zdjęcia nagich bab( dodam pięknych bab), ale o swoich
      potrzebach seksualnych potrafimy szczerze rozmawiać nawet przy ...
      zupie szczawiowej smile.
      --
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=43710&w=71816265
    • 15.05.09, 08:40
      W tym wszystkim, nie to jest najgorsze, ze on sobie oglada te zdjecia, ale ze nie liczy się komletnie z Twoimi uczuciami. Powiedziałaś mu ze Ci przykro, on obiecał ze nie będzie i co? I nic. To nie jest w porządku. Wychodzi na to ze TY i Twoje uczucia są mniej ważne od gołych panieniek z neta. Wg mnie to początki uzaleznienia.
      Miałam podobna sytuację z moim mężem. PO ostatnim porodzie bardzo przytyłam, miałam kompleksy i generalnie dołki straszne. Niby między nami wszytsko grało i w łózku bez rewelacji, ale jednak działo sie, a tu nagle okazało się,ze mój mąz do tej pory mało zainteresowany takimi rzeczami, od kilku dni ciagle wchodzi na strony z filmikami xxx i ogląda także zdjecia . Zrobiło mi sie bardzo, bardzo przykro, bo raczej nigdy go na takie strony nie ciagneło, a jesli juz to ogladalismy to razem, no i pomyslałam sobie że juz kompletnie go nie interesuje i patrzec na mnie nie moze. Zrobiłam straszny dym generalnie i popłakałam sobie ostro. Jednak zaczeliśmy o tym rozmawiać, duzo rozmawiac... i wszytsko sobie wyjaśniac, oboje wyciagneliśmy jakies wnioski i postanowilismy poprawic co się da między nami. Mąz sam powiedział, ze rozumie że mogło mnie zabolec i nie będzie ogladał, bo wchodził tylko z ciekawosci i to nie jest wazniejsze i nigdy nie było od naszego związku.

      Nie rozumiem jak mozna uważac, że nie dotrzymywanie obietnic i nieliczenie się z uczuciami żony którą się kocha to normalne.




      --
      mama czterech synów smile
      kraina.hipp.pl/?id=8894 Dominiś smile
    • 15.05.09, 10:06
      a ja sama czytuję playboya np i oglądam nawet zdjęcia!i mężowi nawet pokażę!!!!
      do dziś np nie mogę zrozumieć jak brzydka dla mnie Anka Powierza mogła mieć
      najlepszą od lat sesję w playboyu.
      chyba jesteśmy zboczeni!!!!!!!!!!!!!!
      ja bym na twoim miejscu zamiast robić awantury kupiła super bieliznę dała mężowi
      aparat i niech sobie zrobi parę super fotek no ale ja nie panikuję w tym temacie
      jak ty
      --
      02.08.2008 Oliwka
      • 15.05.09, 12:54
        > oglądam nawet zdjęcia!i mężowi nawet pokażę!!!!

        ale powody, z ktorych ogladacie te zdjecia sa rozne....chyba nie
        udajesz sama przez soba, ze jest inaczej

        > ja bym na twoim miejscu zamiast robić awantury kupiła super
        bieliznę dała mężow
        > i
        > aparat

        a maz, zamiast zrobic cos, zeby ona nie plakala, dalej jej bedzie
        smial sie w twarz- albo zapyta- dlaczego nie wygladasz jak kroliczek
        z magazynu...
        • 15.05.09, 13:33
          > ale powody, z ktorych ogladacie te zdjecia sa rozne....chyba nie
          > udajesz sama przez soba, ze jest inaczej
          >

          Powody od wieków są te same i raczej ich nie zmienimy. Facetów kręcą różne
          kobiety, nie łódżmy się że żeniąc sie z nami będą się przez 30 lat z poządaniem
          w nas wgapiać. Im szybciej to zrozumiemy i same zaczniemy szukac własnych
          podniet tak jak oni to robią tym mniej frustracji i bezsensownych awantur.
          • 15.05.09, 13:43
            > Powody od wieków są te same i raczej ich nie zmienimy.

            Przez wieki rowniez to kobeita musiala sie dopasowac do faceta.
            Wyznacznik patriarchatu.
            Nie musimy sie na to zgadzac i moze nam to sprawiac przykrosc- mamy
            takie prawo- czas to zrozumiec.
            • 15.05.09, 13:47
              Co rozumiesz pod pojęciem dopasować do faceta w kontekście tego tematu? I na co
              mam się nie zgadzać? Na to że mój mąż popatrzy sobie na różne częsci ciała
              innej? Co proponujesz żeby to prawo zrealizować w praktyce? Mi przychodzi jeden
              pomysł do głowy: wydłubać sku...nom oczy. Przepraszam za dosadność.
              • 15.05.09, 13:53
                > Co rozumiesz pod pojęciem dopasować do faceta w kontekście tego
                tematu?

                postepowac i godzic sie na cos wbrew sobie
        • 15.05.09, 18:11
          Rito z jakich powodow oglada zdjecia ona a z jakich on?

          --
          Moja Angelika
          • 15.05.09, 20:04
            > Rito z jakich powodow oglada zdjecia ona a z jakich on?

            czy mam to rozpatrywac w swietle jej homoseksualizmu, a jego
            heteroseksualizmu, czy moze jej biseksualizmu tudziez
            heteroseksualizmu i jego homoseksualizmu?
        • 15.05.09, 20:16
          cóż ja playboya kupowałam jeszcze przed ślubem bo lubię poczytać i pooglądać tę
          gazetę-dobrze,że mąż mnie o jakieś nie wiem lesbijstwo nie posądził tongue_out oboje
          lubimy zawiesić oko na czymś ładnym ot co.
          playboy to nie zdjęcia ordynarne z rozłożonymi nogami i sprzętami czy co tam
          jeszcze wymyślić można tylko akty skoro mąż autorki ogląda aktorkę to są to
          zwykłe akty a nie jakieś obleśne fotki z neta i pewnie gdyby mąż miał zdjęcia
          swojej żony w podobnym stylu to byłby zachwycony-jakieś urozmaicenie w związku
          czasem jest potrzebnesmilei co o tu się oburzać???
          ja bym się wściekła gdyby okazało się ,że maż lubi...no nie wiem filmiki ze
          zwierzętami...czy coś w tym stylu a nie ładną zgrabną aktorkę na zapewne bardzo
          grzecznym zdjęciu
          --
          02.08.2008 Oliwka
          • 15.05.09, 20:31
            > cóż ja playboya kupowałam jeszcze przed ślubem bo lubię poczytać


            cosmo tez kupowalas? ten sam poziom

            i pooglądać tę
            > gazetę-dobrze,że mąż mnie o jakieś nie wiem lesbijstwo nie
            posądził tongue_out oboje
            > lubimy zawiesić oko na czymś ładnym ot co.

            tylko szkopul w tym, ze nie kazda kobieta musi lubic to, co
            ty...niektore dodatkowo moga byc zakompleksione i niepewne swojej
            wartosci, urody- do czego mezowie bardzo czesto przykladaja reke i
            nie tylko. Gdy Kobieta jest zadowolona z siebie i w zadowoleniu tym
            utwierdza ja maz- mysle, ze nie ma problemu...gorzej, jak zamiast
            komplementu slyszy na co dzien krytyke. Dlaczego zawsze to do kobiet
            sie wymaga, zeby to one w wiekszosci dbaly o zwiazek? A faceci?
            Dlaczego tak czesto ich z tego zwalniamy? Dlaczego on zamiast
            patrzec na jakas glupia soche, nie kupi zonie seksownej bielizny,
            nie zrobi jej kilka fotek?
            • 15.05.09, 20:42
              nie nie czytałam cosmo bo to nie ten sam poziom playboy ma choćby dobre
              felietony czy wywiady z politykami generalnie nie czytuję gazetek dla kobiet o
              modzie kosmetykach zakupach i odsysaniu tłuszczu.
              a mąż może nie powiedział żonie ,ze chciałby mieć takie fotki w jej wykonaniu bo
              skoro ona tak reaguje na zwykłe akty to może jest...hmm...nie wiem
              pruderyjna???może ona jest tak utwierdzona w przekonaniu ,ze ich pożycie jest ok
              ,że nigdy go o zdanie nie pyta???
              --
              02.08.2008 Oliwka
              • 15.05.09, 20:51
                > a mąż może nie powiedział żonie ,ze chciałby mieć takie fotki w
                jej wykonaniu b
                > o
                > skoro ona tak reaguje na zwykłe akty to może jest...hmm...nie wiem
                > pruderyjna???

                Napisalam Ci, dlaczego niektore kobiety tak reaguja na akty. Ona nie
                jest pruderyjna- w sposob jasny wynika to z watku.
                • 15.05.09, 21:03
                  no to może czas powalczyć z kompleksami???i to nie w imię męża tylko dla
                  własnego dobra???kurcze moje ciało też się po ciąży trochę zmieniło ale nie jest
                  to powód do kompleksów trzeba lubić siebie i wtedy niewinne akty faktycznie nie
                  są problemem.
                  ja z dumą nosze bikini mając 2 pooperacyjne blizny i oglądam nagie aktorki i
                  chyba jestem nieco szczęśliwsza niż autorka wątku
                  --
                  02.08.2008 Oliwka
                  • 15.05.09, 21:06
                    > no to może czas powalczyć z kompleksami???i to nie w imię męża
                    tylko dla
                    > własnego dobra???

                    Mysle, ze nic latwiejszego, o ile mezowi sie zachce- na pewno nie
                    pomoga w tym wybuchy smiechu w twarz.
                    • 15.05.09, 21:09
                      to nie w imię męża
                      > tylko dla
                      > > własnego dobra???


                      to moze kochanek?
                      • 16.05.09, 09:35
                        Rita, po pierwsze:
                        czy według Ciebie oglądanie ładnych zdjeć, aktów, to już jest zdrada?
                        bo tak mi coś na to wychodzi, czytając Twoje posty. A może oglądanie
                        Wenus z Milo w muzeum też już jest grzechem????
                        A po drugie to miłość i przysięga małżeńska dotyczy obojga małżonków
                        i nie oznacza tylko, że to on ma porzucić swoje zainteresowania i
                        upaść przed nią na kolana. Ona również w imię tej miłości powinna
                        się zastanowić gdzie leży problem, a problem to ona ma tutaj akurat
                        sama ze sobą. I postarać się ten problem rozwiązać.
                        Przykład? ja mówię: nie wiem co za zerotoman wymyślił te "idealne"
                        wymiary 90/60/90. Moje "idealne" wymiary to 96/69/96! Cyferki też
                        się ładnie układają, a to 69 w środku to sam cud, miód i orzeszki big_grin
                        daję głowę, że facet zupełnie inaczej będzie patrzył na kobietę z
                        takim podejściem niż na jakąś zakompleksioną świętoszkę...
                        Dlatego też nie od rzeczy jest mój pomysł z tym MMS-em ileś tam
                        postów wyżej. Zrobić, zadziałać i poczekać na reakcję faceta i swoją
                        własnę też.
                        --
                        ... i jak tu nie o-CiP-ieć wink
                        GG: 6196468
            • 15.05.09, 21:17
              rita75 napisała:

              > Gdy Kobieta jest zadowolona z siebie i w zadowoleniu tym
              > utwierdza ja maz- mysle, ze nie ma problemu...gorzej, jak zamiast
              > komplementu slyszy na co dzien krytyke.

              A może ona ( autorka wątku) po tych ośmiu latach popadła w rutynę i
              myśli, że dalej go (męża) będzie pociągała nawet w fartuchu przy
              garach. I dawno zapomniała o tych czasach, jak to się na randkę
              szykowała, malowała, i stroiła i zanim się z nim spotkała
              przygotowywanie zajęło jeje 3 godziny. Ja wiem, prada, dom, dziecko.
              A mąż? Jemu też należy ( wypadałoby) poświęcić trochę uwagi.
              >Dlaczego zawsze to do kobiet
              > sie wymaga, zeby to one w wiekszosci dbaly o zwiazek? A faceci?
              > Dlaczego tak czesto ich z tego zwalniamy?

              Bo oni to prościej skonstruowani są, typowi wzrokowcy, żadko
              sentymentaliści. I tyle.

              > Dlaczego on zamiast
              > patrzec na jakas glupia soche, nie kupi zonie seksownej bielizny,
              > nie zrobi jej kilka fotek?

              A może kupił, tylko ona nie chce tego nosić, bo jej się teraz
              wydaje, że jak ona to przykładna żona i dbająca o dom matka polka to
              kochanką już być nie musi. I jak on ma seks raz na jakiś czas,
              najlepiej po ciemku to jemy to powinno w zupełności wystarczyć. O
              życie seksualne trzeba dbać. I tyle.
              --
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=43710&w=71816265
              • 15.05.09, 21:31
                > Bo oni to prościej skonstruowani są, typowi wzrokowcy, żadko
                > sentymentaliści. I tyle.

                a kobiety zawsze to samo- cierpietnice za miliony, wychowane na
                poradach z kącika pani domu, jak uwiesc mezczyzne i zachowac jego
                milosc- bron boze chodzic w papilotach...
                i mala dygresja
                on moze hodowac piwne brzuszysko- jemu wszystko wolno- bo facet i
                wzrokowiec...z lustrzyca


                ona to przykładna żona i dbająca o dom matka polka to
                > kochanką już być nie musi. I jak on ma seks raz na jakiś czas,
                > najlepiej po ciemku to jemy to powinno w zupełności wystarczyć. O
                > życie seksualne trzeba dbać. I tyle.

                dlaczego kiebiety wszystko co najgorsze widza w drugiej kobiecie?
                Facet radzac facetowi w zyciu by tak nie napisal- poradzilby- znajdz
                sobie kochanke, ona cie wyleczy z kompleksow- a babie zostaw kompa,
                jezeli ja tak rajcuje.
                • 15.05.09, 21:44
                  rita75 napisała:

                  > Facet radzac facetowi w zyciu by tak nie napisal- poradzilby-
                  znajdz
                  > sobie kochanke, ona cie wyleczy z kompleksow- a babie zostaw
                  kompa,
                  > jezeli ja tak rajcuje.

                  Kobieto!
                  to jest facet a oni już tak mają zaprogramowane, oni są zwrokowcami,
                  lubią sobie popatrzeć.
                  Jak będzie go kontrolowała, szpiegowała-będzie jeszcze
                  bardziej się krył, chował, uciekał. Najlepszym rozwiązaniem według
                  mnie jest butelka wina i propozycja obejrzenia z nim tych zdjęć
                  wieczorem w miłej atmosferze. Spojrzy na nią inaczej, zacznie
                  bardziej pożądać,przestanie się kryć.Teraz to ona zawstydziła,
                  poczuł się kontrolowany. A ona ? Chyba ma duże ograniczenia w
                  swerze seksu-tylko w nocy i tylko pod kołderką. Nic strasznego się
                  jeszcze nie stało, ale stanie się jak będzie robiła z siebie dewotę
                  a z niego zdrajcę i rozpustnika.





                  --
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=43710&w=71816265
                  • 15.05.09, 21:55
                    Kobieto!
                    > to jest facet a oni już tak mają zaprogramowane, oni są
                    zwrokowcami,
                    > lubią sobie popatrzeć.

                    jak to Goebels stwierdził "Kłamstwo powtarzane tysiąc razy staje
                    się prawdą."- jezeli ci latwiej z tym zyc, to wierz w to, ze faceci
                    MUSZĄ ogladac...tylko dziwnym trafem robia to, gdy juz na widok
                    dlugoletniej partnerki nie chce im stanac.

                    Najlepszym rozwiązaniem według
                    > mnie jest butelka wina i propozycja obejrzenia z nim tych zdjęć
                    > wieczorem w miłej atmosferze.

                    rotfl- pewnie jeszcze zdjec Sochy...- napatrzy sie facet- to moze i
                    jej cos skapnie, w najgorszym wypadku moze sobie te foty wydrukowac
                    i nalozyc jej na twarz- to w razie, gdyb wino nie pomoglo.
                    • 15.05.09, 22:07
                      Wiesz co,w sumie to nie jest mój problem jeżeli autorka wątku z
                      przeprowadzonych z własnym mężem roazmów nie potrafi wyciągnąć
                      żadnych wniosków.
                      A co mam jej napisać niech się rozwiedzie, znajdzie sobie kochanka.
                      Przecież życie dwojga dorosłych ludzi polega na dopasowywaniu się
                      ciągle i szukaniu kompromisów. To, że ona czegoś nie lubi, wcale nie
                      zaczy, że on z tego dla niej powinien rezygnować. Ja np lubię się
                      wspinać, jest to dość ryzykowny sport, mój mąż tego nie pochwala i
                      każdy mój wyjazd traktuje z duuużą rezerwą, ale nigdy mi nie
                      powiedział, bym dla niego z tego zrezygnowała, bo on się o mnie boi,
                      martwi,bo ja tym,że jadę w góry robobię mu przykrość. A nie
                      oszukujmy się, ja kocham góry, osiąganie co raz to trudniejszych
                      celów mnie ... podnieca.
                      --
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=43710&w=71816265
                      • 15.05.09, 22:13
                        To, że ona czegoś nie lubi, wcale nie
                        > zaczy, że on z tego dla niej powinien rezygnować

                        To jest sprawia ból. Bol, ktory wali jej faceta.

                        Ja np lubię się
                        > wspinać, jest to dość ryzykowny sport, mój mąż tego nie pochwala i
                        > każdy mój wyjazd traktuje z duuużą rezerwą,

                        nie rozsmieszaj- mieszasz jakies sporty ze sfera intymna zwiazku
                        • 15.05.09, 22:27
                          Co to za intymność, jak się dwoje dorosłych ludzi we własnym łóżku
                          dogadać nie umie? Gdyby inni mężczyźni tylko oglądali pornole, gołe
                          baby nie uprawiając stosunków pozamałżeńskich nie byłoby
                          forum'rozwód, i co dalej'. A gdyby ona bardziej o siebie zadbała nie
                          myłoby forum '(Brak) Seks(u) w małżeństwie'. Niech autorka wątku
                          poczyta, to się autorka wątku dowie co to są problemy.

                          --
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=43710&w=71816265
                          • 15.05.09, 22:35
                            > Co to za intymność, jak się dwoje dorosłych ludzi we własnym łóżku
                            > dogadać nie umie?

                            Ich intymnosc- nie twoja tylko ich.



                            Gdyby inni mężczyźni tylko oglądali pornole, gołe
                            > baby nie uprawiając stosunków pozamałżeńskich nie byłoby
                            > forum'rozwód, i co dalej'

                            wlasnie to- dla facetow inna gola laska na focie to jak substytut
                            nowej dziurki. Moze facet uwaza, ze tak ratuje zwiazek?

                            A gdyby ona bardziej o siebie zadbała nie
                            > myłoby forum '(Brak) Seks(u) w małżeństwie'


                            a dlaczego uwazasz, ze ona o sobie nie dba? A moze to raczej facet
                            nie dba o nią?
                            • 15.05.09, 23:02
                              rita75 napisała:

                              > > Co to za intymność, jak się dwoje dorosłych ludzi we własnym
                              łóżku
                              > > dogadać nie umie?
                              >
                              > Ich intymnosc- nie twoja tylko ich.

                              I na szczęście problem też ich nie mój smile

                              --
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=43710&w=71816265
                • 16.05.09, 00:10
                  Oj, dziewczyno, ale masz problrmy... Świat nie jest biało - czarny,
                  nie wszystko można tak zaszufladkować... Dlaczego kobieta ma być tą
                  cierpiącą - tylko dlatego, że zwisa jej i powiewa, że mąż sobie
                  golaski ogląda? Mi to zwisa - mam na tyle pewności siebie, że wiem,
                  iż te laski nie są dla mnie zagrożeniem, sądzę, że te dziewczyny,
                  które na luzie podchodzą do problemu autorki wątku, również
                  odróżniają rzeczywistość od fantazji. Podałaś przykłąd swojego
                  teścia, na kontrprzykłąd (mecze) zapytałąś: kogo to obchodzi? Kogo
                  obchodzi Twój teść poza Twoją teściową?
                  Ale to na marginesie - palenie papierosów jednak jest bardziej
                  szkodliwe od oglądania zdjęć - realnie wpływa na płuca i takie tam.
                  Więc czyn teścia jest szlachetny i sensowny.
                  Rządanie autorki, by mąż przestał oglądać porno, bo ona przestała
                  jest niczym innym, jak - sorry koza - dziecinnym egoizmem. Więcej
                  dystansu do siebie, kobiety! Zakazany owoc kusi, ten mąż tym
                  bardziej będzie teraz oglądał coś, co ma posmak zakazany...
                  Ale może ja jestem nienormalna wink, jednak prawie 13 lat pożycia
                  upoważnia mnie do dzielenia się doświadczeniem smile
                  • 16.05.09, 08:44
                    > Oj, dziewczyno, ale masz problrmy...

                    raczej ty- z wlasnym analfabetyzmem funkcjonalnym
                    • 16.05.09, 12:58
                      Nie widzę powodów, dla których na mnie naskakujesz - sia argumentów,
                      a nie argument siły, ok? Tak, a nie inaczej określiłąm wój udział w
                      dyskusji - spróbuj mnie przekonać, nie obrażać. Nie mam kłopotów ani
                      z analfabetyzmem funkcjonalnym, ani z realnym, zapewniam.
    • 15.05.09, 10:10
      ale przeciez on tylko oglada.
      gdyby sie seksil na boku z innymi babkami i smialby Ci sie prosto w
      twarz, gdybys sie o tym dowiedziala, to co innego, no ale to???
      widzisz, bo moj chlop z kolei zdjec golych bab nie oglada i to tez
      ponoc zle, cvo oznacza, ze z nim tez cos nie teges, jak to sie ktos
      kiedys wyrazil.
      dlatego tez ja tez powinnam sie tym martwic, bo moj chlop kiedys
      moze chwycic za pile mechanicznabig_grin
      do tego ma go doprowadzic nie ogladanie fotek golych babbig_grin

      --
      mój suwaczek
      • 15.05.09, 11:48
        a chciałam dodać że mój mąż potrzebuje seksu rano ,w dzień i wieczorem
        a jak sie da to częściej , i bardzo teskni za dawnymi czasami [kilka razy na
        dzień i wtedy gdy była ochota a nie czas]
        na dzień dzisiejszy to priorytety nam sie zmieniły, najpierw dzieci położyć spać
        ,on w pracy ja sprzatam i to wszystko inne, wiec wieczorem czasem mam chęć, a
        czasem marzę o spaniu, wiec powiedz mi kiedy ten mój mąż ma mieć w duuuuzo seksu
        jak kiedyś
        wiec nie robie mu problemów że dopełnia sie zdjęciami a nie mnie zamęcza
        a i przy okazji mi tez brakuje seksu z dawnych czasów ale nasze dzieci nie
        bardzo chcą nam na to pozwolić , wiec robimy ile sie da aby było ok nam w łóżku
        • 15.05.09, 12:43
          Jeśli mocno pełnoletni żonaty i dzieciaty facet upiera się, że
          potrzebuje seksu rano, w dzień i wieczorem CODZIENNIE to znaczy, że
          ma mnóstwo niezagospodarowanej energii, którą powinien zużywać na
          coś pożytecznego np. na zarabianie pieniędzy.
      • 15.05.09, 11:52
        znajdź w necie : odważnie o seksie:
        ja sie uśmiałam do łez ale i zrozumiałam wiele rzeczy
        www.eioba.pl
    • 15.05.09, 12:44
      Może warto jednak zrozumieć, że lubi i że będzie to robił. Piszesz, że
      wasze pożycie jest udane to w sumie w czym problem?
      • 15.05.09, 12:51
        W tym, że pani jest przykro. Wiesz, ja też masę rzeczy lubię. Lubię
        na przykład sypiać z różnymi facetami, płodozmian mi służy ale jakoś
        moi partnerzy byli i obecni nie rozumieli i nie akceptowali, ciekawe
        dlaczego? I jakoś ze względu na uczucia partnerów powstrzymywałam
        się zazwyczaj od realizowania swoich upodobań.
    • 15.05.09, 12:57
      tez byoby mi przykro, - bylabym wsciekla na twoim miejscu. To ze wiele osob cos robi i jest to tzw. norma to nie znaczy, ze ktos powinien obnizac swoje standardy odnosnie bycia razem dwojga ludzi, zadawalac sie namiastkami... ogolnie obnizac poziom, ze tak powiem. jak sie wymaga od siebie, to mozna i trzeba wymagac tez od innych. Rozmawiajcie szczerze o uczuciach, Twoj maz z pewnoscia rozumie, ze sprawia Ci przyrkosc... niech on te wykaze chec zaradzenia jakiejs zlej sytuacji jaka zaistniala w Waszym zwiazku
      --
      moje dziecuszko
      • 15.05.09, 13:38
        to nie znaczy, ze ktos powinien obnizac swoje stand
        > ardy odnosnie bycia razem dwojga ludzi, zadawalac sie namiastkami.

        Dobre smile szczególnie mnie zachwyciło słowo standardy bycia razem, normalnie
        gadasz jak jakaś urzędniczka. a jakie to standardy, jaeśli mozna zapytać, nie
        pozwalaja pogapić się na innych oprócz własnego partnera?
        • 15.05.09, 13:55
          asiara74 napisała:

          a jakie to standardy, jaeśli mozna zapytać, nie
          > pozwalaja pogapić się na innych oprócz własnego partnera?

          jasne, ze wolno spytac! ano- np. moje standardy - tzn. w moim zwiazku szukanie zaspokojenia seksualnego przez ogladanie zdjec i filmow z sieci standardem nie jest i mam nadzieje - nigdy nie bedzie.
          dlatego rozumiem autorke watku, (choc z drugiej strony skoro kiedys wspolnie zazywali tego typu przyjemnosci, to troche nie ma co sie dziwic, ze jedna ze stron to kontynuuje.)
          --
          moje dziecuszko
          • 15.05.09, 14:06
            jasne, ze wolno spytac! ano- np. moje standardy - tzn. w moim zwiazku szukanie
            > zaspokojenia seksualnego przez ogladanie zdjec i filmow z sieci standardem nie
            > jest i mam nadzieje - nigdy nie bedzie.

            Zawsze możesz w to wierzyć, życzę powodzenia, możesz być przynajmniej pewna
            samej siebie.Facetowi nie ufałabym jednak w 100%. Jeśli nie ogląda w domu to
            zawsze pofantazjuje w pracy, na ulicy widząc fajna laskę, byc może na wczasach
            kiedy leży obok ciebie na kocyku. Do głowy mu nie zajrzysz, po wielu latach
            bycia razem faceci doskonale nas też znaja i wiedzą co robić lub mówić aby nas
            zadowolić lub jak to stwierdziłaś "zachować standardy". Sorry ale nie mam w tej
            kwestii złudzeń.
            • 15.05.09, 20:18
              asiara74 napisała:

              >
              > zawsze pofantazjuje w pracy, na ulicy widząc fajna laskę, byc może na wczasach
              > kiedy leży obok ciebie na kocyku. Do głowy mu nie zajrzysz, po wielu latach
              > bycia razem faceci doskonale nas też znaja i wiedzą co robić lub mówić aby nas
              > zadowolić lub jak to stwierdziłaś "zachować standardy". Sorry ale nie mam w tej
              > kwestii złudzeń.

              czy ja cos pisalam o zagladaniu do glowy? jednak sciaganie okreslonych materialow z sieci celem zaspokajania sie to jakis konkret, ktorego - uwierz- wielu ludzi bez zalu sobie odmawia, takze facetowsmile
              --
              moje dziecuszko
              • 16.05.09, 11:33

                czy ja cos pisalam o zagladaniu do glowy? jednak sciaganie
                okreslonych material
                > ow z sieci celem zaspokajania sie to jakis konkret, ktorego -
                uwierz- wielu lud
                > zi bez zalu sobie odmawia, takze facetowsmile

                No jak widać z watku kobiety nie wymagają od swoich facetów zbyt
                wiele
                Nie wymagaja nawet tego, żeby nie podniecali się gołymi fotami
                innych pań
                Bo misie tak mają, to zdrowo, oni po prostu nie panują nad swoimi
                siusiakami, to siusiaki nimi rządzą, to jest normalne
                Nie chciałabym byc z takim misiem
                Ale wy dobre mamunie jesteście dla tych swoich misiów

                I jeszcze jak nie wierzą, że można inaczejtongue_outP\
                To Wy jesteście naiwne. Baaardzo naiwne, skoro myślicie, że misie
                muszą i inie ma bata.


                --
                Jesteś pan zbiorem molekuł
                • 16.05.09, 23:24
                  ledzeppelin3 napisała:


                  > Bo misie tak mają, to zdrowo, oni po prostu nie panują nad swoimi
                  > siusiakami, to siusiaki nimi rządzą, to jest normalne

                  heheh, dobre


                  --
                  moje dziecuszko
    • 15.05.09, 21:17
      No i w czym problem? Ja podczytuję sobie czasami romansidła, przy
      których filmiki z netu to mały pikuś i nie wyobrażam sobie, żeby mąż
      miał mi robić wyrzuty z tego powodu, czuć się zdradzony, oszukany
      itd. A przecież podczas czytania wyobraźnia pracuje i to jak wink Tak
      samo ja nie byłabym zazdrosna o fotki czy filmy porno, choć tych
      ostatnich nie chciałabym osobiście oglądać. IMO póki w łóżku facet
      myśli o mnie, a nie o pani z fotki- to jest ok, nie obrażam się o
      jakieś przypadkowe erekcje na widok reklamy wonderbra. Rzecz jasna
      głowy facetowi nie prześwietlę, w fantazje erotyczne nie zajrzę- ale
      to już kwestia zaufania, skoro mówi, że myśli o mnie- to mu wierzę i
      tyle. Obrzucanie męża epitetami typu "gó...arz", "gnój" czy jeszcze
      gorszymi- jak sama piszesz- moim zdaniem wskazuje na poważniejszy
      problem w małżeństwie lub w Twojej głowie (skoro wcześniej te same
      filmy Ci nie przeszkadzały, a teraz tak...).
      • 15.05.09, 21:27
        memphis90 napisała:

        > Obrzucanie męża epitetami typu "gó...arz", "gnój" czy jeszcze
        > gorszymi- jak sama piszesz- moim zdaniem wskazuje na poważniejszy
        > problem w małżeństwie lub w Twojej głowie (skoro wcześniej te same
        > filmy Ci nie przeszkadzały, a teraz tak...).

        Też to wcześniej zauważyłam,że problem leży gdzieś głębiej a nie w
        oglądaniu erotyki, bo porno to jeszcze nie jest. To po pierwsze. Po
        drugie po kiego grzyba najpierw grzebie w komputerze, a potem
        płacze, że to, co znalazła, to nie to czego szukała wink. A po trzecie
        tak jak napisała jedna z forumek: dżizas, nie pozwalać chłopu
        patrzeć na gołe baby to tak, jak babie zabronić butów kupować...


        --
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=43710&w=71816265
    • 15.05.09, 21:28
      rozmowa poszla troche w zlym kierunku.

      Autorka wyraznie napisala, ze przymyka oko na filmiki i nie robi zarzutow z tego
      powodu.

      Problemem sa zdjecia kobiet.

      O ile podniecanie sie przy pornosie jest dopuszczalne dla niej to przy 'aktach'
      juz nie.
      Dochodzi do tego 'przedwczesny wytrysk'.

      Maz nie musi rezygnowac z pornosow tylko ze zdjec.
      --
      Przygarniete Kochaja Najmocniej
      • 15.05.09, 21:33
        nutka07 napisała:

        > Maz nie musi rezygnowac z pornosow tylko ze zdjec.

        Osobiście nie widziałam żadnego rozbieranego ( kasowego) filmu z
        udziałem żadnej znanej aktorki. Tak więc ... bez komantarza wink


        --
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=43710&w=71816265
      • 16.05.09, 22:55
        > O ile podniecanie sie przy pornosie jest dopuszczalne dla niej to przy 'aktach'
        > juz nie.
        No to niech się nie podnieca, skoro to dla niej problem... Natomiast dyktowanie
        dorosłemu facetowi jak ma się podniecać jest dla mnie równie idiotyczne, jak
        zalecanie kobietom, by miały wyłącznie orgazmy pochwowe (Freud!).

        > Dochodzi do tego 'przedwczesny wytrysk'.
        >
        Podły! Jak śmie!

        Hmm, zauważyłam, że na ematce powszechne jest traktowanie faceta nie jak
        partnera, ale podwładnego. To mu wolno, tamtego nie, wytrysk wolno mu mieć po
        określonym czasie, bo jak nie, to szlaban na fotki erotyczne. Jakiś horror uncertain
        • 16.05.09, 23:16
          Memphis90 zle odczytalas intencje mojego postu.

          Dziewczyny zeszly na temat podniecania sie faceta na widok innych kobiet,ze to
          zle, powinien sie wstrzymac jezeli ona chce itd. Dlatego zwrocilam uwage, ze nie
          przeszkadza Autorce fakt, ze podnieca sie na pornosach. To jest ok, przymyka oko
          na filmiki. Problem lezy w zdjeciach a nie w podniecaniu sie na widok innych.

          Nie wiemy czy to faktycznie jest przedwczesny wytrysk czyt. zaburzenie czy on
          poprostu szybko dochodzi z braku czestszego seksu. Autorka zasugerowala, ze
          naoglada sie tych lasek i odrazu dochodzi.

          A swoja droga Memphis abstrahujac od tego watku odpowiadalby Ci nagminny
          1-2minutowy stosunek?
          --
          Pracuję prawie z samymi mężczyznami. O wielu z nich wiem, że zrobili skok w
          bok. W róznych sytuacjach - na dyżurach, na zjazdach itd. Sa przyzwoitymi
          ludźmi, dobrymi mężami, dbają o dom.
          Protozoa.
    • 15.05.09, 23:07
      Mi to nie przeszkadza o ile sie z tym nie obnosi. To znaczy moze sobie ogladac
      jakies tam zdjecia jak lubi ale nie chcialabym, zeby to bylo na tapecie
      komputera. Faceci tacy sa, nie wydaje mi sie, ze go nie podniecasz, oni po
      prostu lubia sobie popatrzec a ty nie jestes naga i w koronkowej bieliznie 24/7.
      Powiedz mu, zeby nie robil tego przy tobie, niech kasuje historie i tyle. Ty tez
      sobie poogladaj jakichs nagich kolesi i bedziecie kwitasmile
      • 16.05.09, 00:18
        delfina77 napisała:


        > Powiedz mu, zeby nie robil tego przy tobie, niech kasuje historie i tyle.

        hehe, a po co ma kasować tę historię? nie prościej po prostu w takim układzie do historii nie zaglądać, skoro już "czego oczy nie widzą..." ?


        --
        moje dziecuszko
        • 16.05.09, 10:18
          Dziewczyny dodam tylko ze np. do sesji playboya robią 6 tys zdjęć spośród,
          których wybierają te idealne!!!!!
    • 16.05.09, 23:43
      Doskonale Cię rozumiem. Przeczytałam wszystkie posty i nie mogę
      pojąć, jak można tłumaczyć facetów "bo tak mają", "bo muszą", "bo są
      wzrokowcami" etc., mówi się też, że faceci nie są monogamiczni -
      ciekawe, czy te tłumaczące swoich facetów na to też przymknęłyby oko
      (przecież "od zawsze" facetom wolno było mieć kochanki wielkiemico!
      nie wymydli się; a faceci jak dzieci nie działają rozumnie tylko
      kierują się impulsami, biedactwa sad(( ). Rozumiem, że może Ci to
      sprawiać przykrość - też miałam podobnie, mój mąż oglądał coraz
      częściej (bo od czasu do czasu przymykałabym oko, sama chętnie bym
      popatrzyła), praktycznie codziennie, wytłumaczyłam mu, że mnie to
      boli itp. I - choć stwierdził że nie do końca mnie rozumie (wg niego
      nie robił nic złego) - przestał to robić (komputer mamy wspólny,
      więc wiem bez grzebania mu po folderach). To kwestia szacunku do
      drugiej osoby i jej uczuć, tego, co jest ważniejsze: uczucie
      partnerki czy panny z netu - no sorry!
      Zupełnie nie rozumiem postaw wielu z piszących tu "czego oko nie
      widzi...", "faceci tak mają", a już "zadbaj o siebie" (!), nie
      rozumiem jak można pozwalać na lekceważenie siebie i swoich uczuć -
      i to jeszcze w imię czego - panienek z netu!!! Nie rozumiem i nigdy
      nie zrozumiem. Bo umowa to umowa. Co innego, jeśli komuś faktycznie
      to nie przeszkadza (?) i na to przymyka oko (u mnie w pracy np. mówi
      się żartem że seks od tyłu i z kolegą z pracy to nie zdrada - może
      ktoś i takie standardy przyjąć, jego sprawa).
      Może faktycznie jakieś ożywienie w sexie się przyda (pomysł z
      przysłaniem mu swoich zdjęć mniam!), szczera rozmowa na pewno. Ale
      nie wyobrażam sobie, żeby ktoś kto kocha swoją partnerkę robił takie
      rzeczy mimo sprawiania jej przykrości uncertain
      • 17.05.09, 15:45
        miss_akryl napisała:
        > Rozumiem, że może Ci to
        > sprawiać przykrość - też miałam podobnie, mój mąż oglądał coraz
        > częściej (bo od czasu do czasu przymykałabym oko, sama chętnie bym
        > popatrzyła), praktycznie codziennie, wytłumaczyłam mu, że mnie to
        > boli itp. I - choć stwierdził że nie do końca mnie rozumie (wg
        niego
        > nie robił nic złego) - przestał to robić (komputer mamy wspólny,
        > więc wiem bez grzebania mu po folderach).

        Tiaaaaaaaaaaaa.....i naprawde naiwnie wierzysz ze zaprzestal
        ogladac???? O naiwna istoto!!!!! Zaprzestal ogladac na wspolnym
        komputerze, by miec swiety spokoj, a robi to u znajomego, kolegi,
        rodziny, przynosi plytki do domu i oglada kiedy cie nie ma, moze
        robi to w pracy. Pewnie teraz 4 razy bardziej uwaza zeby sie nie
        wydalo ale zapewniam cie ze to robi big_grin
        • 18.05.09, 12:06
          Strasznie Cię zmartwię, ale:
          - mój mąz nie pracuje w biurze, więc oglądanie porno w pracy
          odpada...
          - biuro ma w domu, biuro prowadzę ja = 100% dostępu do wspólnych
          komputerów; ponieważ lepiej się na kompach znam niż on, nie
          potrafilby nic ukryć przede mną i nie muszę go szpiegować, po prostu
          używam kompa...
          - pracuje 6 dni w tygodniu (w porywach do 7miu), do kumpli nie
          chodzi, lub chodzimy razem...
          - kiedy mnie nie ma jest w domu z dziećmi, chyba nie twierdzisz, że
          przy nich ogląda porno na płytach i się onanizuje...
          - ewentualne pozostałe przypadki jestem w stanie zaakceptować smile, a
          nawet się podłączyć (do oglądania i nie tylko)...
          Ale takie osoby jak Ty oczywiście wiedzą najlepiej, co czyj mąż robi.
    • 17.05.09, 02:05
      że facet lubi sobie pooglądać gołe baby. Normalne jest też to,że Tobie jest przykro. On to powinien robić tak żebyś tego nie widziała i wszystko będzie ok.
      --
      Zapraszam na jedyne wolne i otwarte forum o kościele i religii oraz Mężatki i żonaci (znudzeni)
      • 17.05.09, 07:34
        a w szkole nie uczyli ze facet to wzrokowiec? i potrzebuje bodzcow dzialajacych
        na wzrok
        ty uwazasz ze mcie udane zycie seksualne
        a twoj maz co twierdzi? spytalas go kiedys? moze ty zyjesz sobie w (zludnym -
        mam nadzieje ze nie) przeswiadczeniu ze jest ok a on by troche zmienil np? nei
        pomyslalas o tym?
        zgadzam sie z przedmowca
        tak jestesmy my skonstruowanie ze lubimy popatrzec
        tak wy jestescie skonstruowane ze nie lubicie gdy my patrzymy
        ciesz sie ze tylko patrzy a nie przechodzi w czyn wtedy jest problem chyba nie?
        jakby to ujac
        patrzylismy patrzymy i bedziemy patrzec smile
        moglabys sie martwic tez jakby nie patrzyl bo to by swiadczylo ze jest cos nie
        tego jakby widok gloj babki nie dzialal na twojegp faceta o! wtedy bylby powod
        do zmartwienia!!!
        dopoki patrzy i go to kreci to jest z nim wszystko ok
        bo raczej z Toba chodzi do lozka nie z nimi nie?

        zacytuje przedmowce:

        On to powinien robić tak żebyś tego nie widziała i wszystko będzie ok.

        a ty nie szperaj i nie sledz o!!!
        • 17.05.09, 12:10
          Jak można twierdzić, że robienie z premedytacją i uporczywie czegoś,
          co drugiej osobie sprawia przykrość, o czym ta osoba mówi i prosi,
          żeby tego nie powtarzać, jak można twierdzić, że to jest
          normalne???????????
          No chyba, że założymy, że ktoś jest jak maleńkie dziecko albo
          zwierzę - kieruje się tylko instynktem, a rozum i uczucia wogóle dla
          niego nie istnieją... Ale taki ktoś to raczej powinien mieszkać w
          dżungli!
        • 17.05.09, 14:44
          Trzeba by przeprowadzic eksperyment. Grupe chlopcow i dziewczynek wychowywac wg
          'odwrotnego wzoru' od obecnego. W 'kulcie' ciala meskiego, kluby gogo,
          swierszczyki skierowane glownie do kobiet. Poronosy w ktorych faceci rzadko maja
          orgazm za to kobiety za kazdym razem. Facet ma za zadanie zadowolnie partnerki i
          tyle. Konczymy impreze jego wytrysk nie jest wazny. Tolerancja na kobiece
          brzuchy, krytyka meskich. To mezczyzna musi zawsze dobrze wygladac. Hasla w
          stylu kobiety wola wieksze itd.

          Ciekawa jestem jak by postrzegali 'cechy' danej plci jako dorosli ludzie.
          --
          Zapomniałam
          • 17.05.09, 19:13
            przeciez wy tez gadacie na takie tematy np
            ten ma fajny tyleczek, ten ciacho itd
            i nikt nie robi z tego szumu
            a w druga strone
            ech szkoda gadac
            • 17.05.09, 21:48
              Moj ostatni post nie dotyczy rozmow. Chyba go czytales(?).

              Pomine teraz temat watku.

              Czy Ty nie widzisz do kogo sa skierowane produkcje pornograficzne, filmy,
              gazety, kluby, agencje? Do kobiet?

              Jak wyglada podzial rol w wiekszosci pornosow?
              Dlatego napisalam o 'eksperymencie', co by bylo gdyby ludzie wyrosli w
              'odwroconym' swiecie.


              Ciekawa jestem jakby zony zaczely nagle sciagac akty meskie, z okazalymi
              penisami i masturbowaly sie przy nich. Mialy swoje foldery i zagladalyby tam
              kilka razy w tygodniu w celu podniecenia sie. Na ulicach odkrecaly glowy za
              tyleczkami. Po jakim czasie taki partner zaczal by 'glupiec'?
              --
              Moja Angelika
              • 17.05.09, 22:31
                nutka07 napisała:
                > Dlatego napisalam o 'eksperymencie', co by bylo gdyby ludzie
                wyrosli w
                > 'odwroconym' swiecie.

                Juz robiono takie eksperymenty...ba, nawet probowano dzieci
                wychowywac bez podzialu na role...czyli chlopcow i dziewczynki
                dokladnie jednakowo z tymi samymi zabawkami itd i niestety pomimo ze
                nie narzucano zadnej z plci wzorcow po czasie znac dawala natura,
                chlopcy zaczynali zachowywac sie jak chlopcy, dziewczynki jak
                dziewczynki pomimo ze nikt im tego nie narzucal smile

                > Ciekawa jestem jakby zony zaczely nagle sciagac akty meskie, z
                > okazalymi penisami i masturbowaly sie przy nich.
                > Mialy swoje foldery i zagladalyby tam
                > kilka razy w tygodniu w celu podniecenia sie.

                Mysle ze wielu facetow by taka partnerka zaczela dodatkowo krecic smile.
                Problem jest jednak taki ze sporo kobiet okazaly penis na filmie czy
                fotce nie kreci w ten sam sposob co gole cycki faceta smile, choc
                pewnie sa i takie co to lubia smile. Kobiecie do maturbacji fotka
                penisa potrzebna raczej jak umarlemu kadzidlo big_grin



                Na ulicach odkrecaly glowy za
                > tyleczkami. Po jakim czasie taki partner zaczal by 'glupiec'?


                • 17.05.09, 23:14
                  Te dzieci zyly w jakis zamknietych spolecznosciach? Mi chodzilo o stworzenie
                  takiego zamknietego wink cos jak Truman Show.

                  Widzisz ja sama wole ogladac kobiety niz mezczyzn, wiec mnie to specjalnie nie
                  dziwi. No ale z racji, ze jestem kobieta mozna mnie posadzic o sklonnosci bi wink

                  Panowie rozbierajacy sie w rytm muzyki, napakowani, robiacy show w stringach
                  powoduja u mnie spadek napiecia seksualnego wink
                  --
                  Przygarniete Kochaja Najmocniej
                  • 18.05.09, 00:22
                    Kobitki!
                    No tak czytam was (posty tych na "nie")...
                    ...i tak nachodzi mnie wniosek, że...
                    brak wam ... doswiadczenia, a doświadczenie nabywa się z ... no
                    własnie... z wiekiem.
                    Sorki, że pisze z pozycji staruchy (jeszcze ciut i bedzie
                    czterdziecha) ale może własnie dlatego nabierzecie innego
                    przekonania.
                    Każda rzecz w życiu się kiedyś nudzi. Nawet seks. Nawet z
                    najukochańszą żoną/mężem. Niektórzy tkwią w przekonaniu, że tak ma
                    być i z biegiem czasu współżycie jest coraz rzadsze i nabiera coraz
                    wiecej cech odbębniania obowiązku. Niektórzy uciekają w zmianę
                    partnera, czego rezultaty bywają niekoniecznie zbawienne
                    dla "odstawionej strony".
                    Niektórzy natomiast szukają wyjścia w oglądaniu pornoli.
                    Po co? A chociazby po to by
                    - po pierwsze ulżyć sobie w nieinwazyjny dla związku sposób
                    - po drugie by przez pomysły zaczerpnięte z takich "obrazków"
                    urozmaicić zycie seksualne z własnym partnerem.
                    Dlaczego wy babki uważcie, że oglądanie pornoli to meska domena? A
                    spróbujcie sobie czasem, tak zupełnie na zimno, na początek w
                    tajemnicy przed waszymi chłopami obejrzec sobie coś ostrego,
                    znalezionego tu i ówdzie w necie! A idźcie do sexshopu i
                    zainwestujcie w fajną bieliznę i porządny wibrator! Nie róbcie z
                    siebie niewinnych matron, co to tylko dzieci, mąż, sprzątanko,
                    gotowanko i seksik w sobotę! TO FACETÓW NUDZI !!! A potem się
                    dziwicie, że oni oglądają gołe baby.
                    Powiem tak: od momentu kiedy ja zaczełam z pełną premedytacją
                    oglądać pornole, odkąd w mojej szfce nocnej pojawiło się parę
                    fajnych zabawek, ...mój stary stwierdził, że swiat stał się jakiś
                    piekniejszy! I czasami to ja jestem górą bo mi po prostu chłopisko
                    nie wyrabia fizycznie. Czasami śmiejemy się, że mnie książkowe
                    napalenie trzydziestek wzięło o prawie 10 lat za późno, ale co tam,
                    generalnie jest girata i dobrze nam z tym ( z naciskiem na NAM)
    • 18.05.09, 12:37
      Też nie lubię jak mąż ogląda fotki i filmy z gołymi babkami, ale
      wiem że nie oduczę go tego. Dlatego nie sprawdzam jakie strony
      ogląda. Każde z nas loguje się na swój pulpit i nie zagląda do
      drugiego.
      Niby wiem, że ogląda, ale z drugiej strony śpię spokojniej nie
      sprawdzając.
      Jedyne pocieszenie jest takie, że ogląda panie mające podobną do
      mojej figurę oraz długość i kolor włosów.

      --
      wolę żałować błędów niż ich braku...
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.