"Przecież wcale nie trzeba wiele, wystarczy czasem pójść
> do fryzjera, opiłować paznokcie, zrobić sobie delikatny makijaż,
> wmasować nieco kremu, czy balsamu."
I tu się mylisz. To, co piszesz jest niejako "wykończeniem" dbania o siebie.
Taką wizualną jej częścią. Fajnie to wygląda, ale bez pewnych zabiegów za jakiś
czas zobaczysz, co stanie się z twoją cerą, tzn. dbasz o wizualny wygląd, ale
nie o siebie.
Mnie osobiście nie rażą kobiety bez makijażu, ale te, co nie dbają o siebie,
albo uważają, że wymalowane rzęsy, czy usta- to makijaż.
Dobrego makijażu trzeba się nauczyć. Ja inaczej nie potrafię, więc pewnie
dlatego też nie maluję się codziennie. W takim "pólmakijażu" źle się czuję.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.