Ja tam czuję się kobietą i w wypchanych dresach, ale cóż poradzić
taka maksymalnie kobieca jestem. A człowiek moim zdaniem to przede
wszystkim przyzwoity powinien być, taki przez wielkie C. Wtedy
szczęście samo przyjdzie. Platon ładnie o tym opowiadał (na
podstawie Sokratesa). No, ale co może o tym wiedzieć kobieta
elegancka i wszechstronna, interesująca się i modą i urządzaniem
wnętrz. Ja tam nie mam szans Jej o tym opowiedzieć, bo ten dres... o
czym tu ze mną gadać, nie?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.