Dodaj do ulubionych

ból zęba u 5 latka - co robić ?

31.07.09, 21:45
Jeszcze pół roku temu syn na kontroli miał tylko 1 zęba, który
zaczyna sie psuć. Miał lakowane te zęby i do niedawna był spokój.
Jakis miesiac temu zepsuło mu sie 2 zeby. Zaczał sie horror,
niespanie po nocach i upłakane z bólu dziecko. Pojechalam do
dentysty, ale mały nie chciał otworzyć buzi. Zdesperowana , w 5
gabinecie na siłę z pomocą dentysty zrobiliśmy mu dziurkę. Szybko
zapomniał o tej wizycie, a ząb przestał boleć. Od wczoraj jest
kłopot z drugim zepsutym zębem. Mały bardzo protestowal, kiedy
chciałam go zabrac do dentysty. Dzisiaj zacząl płakac wieczorem, ze
go bardo boli. Powiedziałam mu, ze ja delikatnie zobacze wykałaczka,
co tam sie "z tym robakiem" dzieje. O dziwo mały dał sobie zbadac te
spruchnialce, więc wbiłam mu odrobinę wykałaczke w tego chorego
zeba. Był dosc miekki, wiec nie było to trudne. Po wyjeciu
wykałaczki mały zaczał wrzeszczeć jak opętany. Musiało go bardzo
boleć. Dostał syrop przeciwbulowy, ale mówił, ze nadal go boli
(watpie, czy po 10 minutach syrop zdazyl zadziałac). Jedyna rada
jaka na szybko znalazlam w necie to okład z gazika z rozpuszczona
polopiryna. O dziwo okład zadziałał. Wytłumaczyłam synkowi, ze to
plasterek na chorego zeba.

Czy macie jeszcze jakies inne sposoby na chory zab u dziecka o 21
(wtedy juz nie bardzo mam mozliwosc wizyty u dentysty)...
czuje, ze to nie 1 i nie ostatni bolący ząb... dodam, ze syn
regularnie myje zeby i je niewiele słodyczy. córka ma 8 lat i
całkiem zdrowe ząbki (nigdy ja zaden nie bolał). Oboje mieli
podawany Zymafluor jak skończyli roczek...
--
raczki
Edytor zaawansowany
  • 31.07.09, 21:50
    opróćz syropu nic nie pomoże. Jak będzie bardzo żle zawieź go na dyzur,
    nie wiem gdzie mieszkasz, w Wawie jest kilka miejsc.
    --
    "Cóż, zjadliwych zmij pełno w ludzkim gąszczu charakterów"
    "Targa me trzewia prostactwo i chamstwo"
    by poli.mama
  • 01.08.09, 00:28
    Uważaj z tymi okładami - polopiryna jest niebezpieczna dla dzieci poniżej 12
    roku życia.
    Rady innej, niż lek przeciwbólowy nie mam.

    --
    MAZURY CUD NATURY - GŁOSUJ!
    Bliżej niż dalej
  • 01.08.09, 00:49
    Do dentysty.
  • 01.08.09, 01:00
    Lek przeciwbólowy i wizyta u dentysty.
  • 01.08.09, 08:11
    No tak dentysta a doraźnie leki przeciwbólowe, a na przyszłość zalakierować zębysmile
  • 01.08.09, 08:33
    Rady już dziewczyny podały, ja sie odniose tylko do ostatniej
    wypowiedzi a propos lakierowania zebow.. Jak ktos genetycznie ma
    slabe zeby to i owszem, lakierowanie troche pomaga, ale nie jest to
    lekarstwo na klopoty z zebami. Moja corka zeby lakierowane ma prawie
    od momentu wyjscia tychze, a wizyt u stomatologa nie zlicze -
    jestesmy srednio co miesiac (albo i czesciej) i co druga wizyte ma
    robiony jakis kolejny zab. Zeby sie psuja mimo mycia, lakierowania
    itp. Ja mam dokladnie tak samo - wiec niestety akurat to córka
    otrzymała w spadku po mniesad
    --
    Pozdr. Monika (gg1706696)
    "I niech sie mysli kolataja. Z kolatania rodza sie marzenia.
    A potem plany. Bo plany to marzenia z odkreslona data
    realizacji.." /by Marzena hlm
  • 08.06.15, 12:05
    U nas jest to samo. Niestety sad syn ma zęby po mnie i żal mi go, ale dzielny jest i daje sobie grzebać w paszczy.
  • 08.06.15, 12:30
    a teraz mi wytlumasz jak to sie stalo ze sie dopisalas do watku z 2009r?...
    big_grin

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • 01.08.09, 19:00
    Dzięki za pomoc. Co do lakierowania ( lakowania) to napisałam, ze
    miał:
    Miał lakowane te zęby i do niedawna był spokój.

    wiec lakowanie nie jest recepta na sukces (syn ma po mnie słabe
    zęby), jak ktos napisał dziedzicznie wink

    niestety mieszkam w małym mieście i o 21 wizyta u dentysty to rzecz
    nie bardzo wykonalna.
    Nie wiem, czy jest sens go na siłę ciagnąć do dentysty jak on tak
    panicznie sie boi. Moze zaczekac, az go bedzie znowu tak bolało, ze
    sam zechce pojechać... dzisiaj jest w porzadku i mam nadzieje, ze
    wieczorem nie bedzie źle. Niektórzy dentyści usypiają dzieci i robią
    im dziurki w zepsutych zebach, ale mojego nie wolno usypiać, jeśli
    nie ma absolutnej konieczności, bo ma wade serca sad
    --
    raczki
  • 01.08.09, 19:07
    chiyo28 napisała:
    > mojego nie wolno usypiać, jeśli
    > nie ma absolutnej konieczności, bo ma wade serca sad


    Teraz maja cos nowego - dziala to na zasadzie glupiego jasia i jest
    calkowicie bezpieczne, ale musialabys sie podpytac, bo ja nie wiem
    jak to sie nazywa (moj malzonek ma taka obsluge wink).
    --
    Charty
    Ola i Wiktor
  • 01.08.09, 19:10
    LAKOWANIE to nie to samo, co LAKIEROWANIE. Lak to nie lakier (i
    odwrotnie) big_grin
    Różnica w linku poniżej
    Lakowanie i
    lakierowanie zębów

    --
    A mnie to Vichy!
  • 01.08.09, 21:49
    > Nie wiem, czy jest sens go na siłę ciagnąć do dentysty jak on tak
    > panicznie sie boi. Moze zaczekac, az go bedzie znowu tak bolało,
    ze
    > sam zechce pojechać...

    Myślę, że jest nie tylko jest sens, ale wręcz konieczność
    zaciągnięcia go do tego dentysty. Przeciez ząb rozbolec może go
    znowu wieczorem albo w weekend i znowu skończy się na środkach
    przecibólowych...
  • 03.08.09, 10:38
    sprobuj pojechac do innego dentysty. Moja 5-latka ABSOLUTNIE nie
    uznaje dentysty do ktorego chodze ze straszym synkiem. W poczekalni
    wchodzi pod wieszak i nie ma mowy zeby ja stamtad wyciagnac sad Ale
    gdy pojechalismy do innego - bez zadnych protestow siada na fotel,
    otwiera buzke i daje sobie zrobic wszystko co trzeba. Poszukaj
    dentysty, ktorego maly zaakceptuje smile
  • 03.08.09, 12:26
    Może pomóc zmiana dentysty, na moje dziecko przez pewien czas działało, kiedy
    lekarze na nią... krzyczeli. "Proszę mi tu przestać się mazgaić i otwierać
    buzię, nie mam czasu na takie fochy, bo zaraz bakterie dziurę w zębie wyżłobią i
    to dopiero będzie bolało!".
    Na szczęście nigdy nie miała leczonego zęba.
    W niektórych gabinetach pod lampą oświetlającą paszczę nieletniego delikwenta
    montowany jest ekran z bajkami - może coś takiego warto wypróbować?
    --
    On nie jest winny, on jest inny

    Moscow rules
  • 03.08.09, 12:50
    Ale przy wadzie serca tym bardziej powinno sie leczyc zeby, poniewaz bakteria
    odpowiedzialna za prochnice grasuje po calym organizmie a nie tylko w buzi.
    Moze sprobuj z innym dentysta.

    --
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,jutycha.html
  • 03.08.09, 21:49
    Z wadą serca to przede wszystkim nie wolno dpuścić do problemów z zębami. A jeśli dsą dziury to trzeba działąć natychmiast. Niue wiem czy obowiązuje Was profilaktyka IZW ale ja bym nie czekała na żaden kolejny ból.
    Można uśpić/nieczulić.
    --
    pozdrawiam
    Dorota i Kuba&Bartek
  • 04.08.09, 09:52
    Dziewczyno z wadą serca trzeba dwa razy bardziej dbać o zeby!! Więc
    nie czekaj az znów zacznie boleć tylko do dentysty! Bakterie które
    rozwijaja sie w takim popsutym zebie dopiero narobią spustoszenia w
    organizmie. Był kiedyś taki artykuł o powiązniach pomiędzu
    chorobami serca (np.zawałem) a bakteriami które rozwijają się w
    buzi.

    --
    To mój Dziubasek Siusiu Prut
    Już duży chłopak ze mnie
  • 03.08.09, 13:22
    Jeśli próchnica dotarła w ząbku tak głęboko, że boli, leczenie może
    być dłuższe niż jedna wizyta- może trzeba będzie zęba zatruć. A
    czyszczenie może go tak zrazić, że nie da się zaciągnąc na
    późniejsze plombowanie. Dlatego spróbuj znaleźć sposób, żeby to nie
    było zbyt przerażające przeżycie (zwłaszcza, że małemu juz dentysta
    źle się kojarzy). NIe wiem, gdzie mieszkasz- w większych miastach
    można znaleźć przychodnie, które leczą dzieci z "głupim jasiem"
    (testowałam- skuteczne, ale niezbyt fajne- dziecko jest dość długo
    ogłupiałe i naćpane) albo z pomocą maseczki z gazem rozweselającym
    (nasz ostatni hit- moja córka idzie z pieśnią na ustach). Nie wiem,
    czy sama obietnica znieczulenia wystarczy (u nas nie podziałało, bo
    to był bardziej lęk przed grzebaniem w buzi, niż lęk przed samym
    bólem).
    Paradoksalnie, syn, opychający się słodyczami, mimo 11 lat miał w
    życiu jednego chorego zęba, a dwa razy młodsza córka, mimo tego, że
    pije wyłącznie wodę, nie lubi słodkiego i uczciwie szoruje zęby, co
    chwila ląduje u dentysty. Naprawdę nie rozumiem tego zjawiska...
  • 03.08.09, 13:27
    Ech, mój mąż potrafi w ciągu nocy zeżreć tabliczkę czekolady czy paczkę ptasiego
    mleczka, zębów już wtedy nie myje i sporadycznie chodzi do dentysty-nie ma z
    czym. A ja w nocy nie jem nic, słodyczy niedużo, pijam głównie wodę a mam
    problem z zębami ogromny.
    --
    s16.gladiatus.onet.pl/game/c.php?uid=78020

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.