do posiadajacych kota

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • od 3 bodajże tygodni mamy w domu kotkę. ma 3,5 mies. Zawsze maiłam
    psy i szczerze mówiać malo co wiem o kotach.
    Poradźcie prosze jak pielęgnowac toto. czy to sie kiedykolwiek
    kąpie? Kuwete sprzątam codziennie, ale żwirku nie wymieniam,
    dosypuje tylko świezego. Jak czesto myc kuwetę? Czy dawanie 2 x
    jedzenia z puszki + na stałe pojemnik z suchym jest ok? czy za duzo
    lub za malo?

    Co zrobic zeby nie drapala kanapy? Warto kupic drapak? czy zrobic
    jakos? czy mozna jakos ja zniechęcic do niszczenia kanapy? jakis
    zapach czy co? Czy wyrośnie kiedys z nocnych szaleństw?

    No ogólnie, poprosze o wszystkie rady jakie moga mi sie przydacsmile
    • 01.08.09, 15:14 Odpowiedz
      > Poradźcie prosze jak pielęgnowac toto. czy to sie kiedykolwiek
      > kąpie?

      Raczej nie, chyba że się dramatycznie ubrudzi. Ja swoją pierwszą kotę kąpałam raz, kiedy ktoś wylał na nią wiadro odchodów.

      Kuwete sprzątam codziennie, ale żwirku nie wymieniam,
      > dosypuje tylko świezego.

      Trzeba wymieniać. Niekoniecznie codziennie, ale trzeba.

      Jak czesto myc kuwetę?

      Zależnie od stopnia zasyfienia.

      Czy dawanie 2 x
      > jedzenia z puszki + na stałe pojemnik z suchym jest ok? czy za duzo
      > lub za malo?

      Wystarczy.
      Wodę kot ma?

      >
      > Co zrobic zeby nie drapala kanapy? Warto kupic drapak?

      Można. Kwestia użytkowania należy do kota.

      czy zrobic
      > jakos? czy mozna jakos ja zniechęcic do niszczenia kanapy? jakis
      > zapach czy co?

      Są zapachy, których większość kotów nie lubi - np.cytrusy, olejek goździkowy. Są też odstraszacze.

      Czy wyrośnie kiedys z nocnych szaleństw?

      Tak - kiedyś smile
      --
      Czy pańska żona się szwenda?
      • 01.08.09, 15:22 Odpowiedz
        Wodę ma, oczywiscie. 2 razy dziennie jej swieżą stawiam.
        Co do kuwety: ma wysypane żwirku do ok połowy wysokości, czy nie za
        duzo? I mam ten żwirek wywalic cały i nowy jej wsypac? Do tej pory
        wybierałam odchody i dosypywalam świezego.

        Jak często odrobaczac i od pcheł zabezpieczac?

        Kupujceice jakies specjalne rarytasy, oprócz witaminek.
        • 01.08.09, 15:36 Odpowiedz
          Drapak kupic jak najszybciej smile Moze byc prosty typu listewka przybijana do framugi. Bardzo sie przydaje, a mlodszego kota latwiej nauczyc. Z witaminkami nie przeginac - jedzenie czesto juz jest zbilansowane. Karma - tylko wysokiej jakosci, nie supermarketowa (duzo soli i popiolu, co grozi klopotami z nerkami, poza tym latwiej o nadwage - pozorna oszczednosc, bo kot zzera wiecej) - Royal Canin, Hills, ale tez duzo tansza Acana czy Sannabelle. W necie kupisz duzo, duzo taniej. Z przysmakow wartych polecenia - te na zeby, ale nie dla takiego malego kociaka. Inne sa zbedne, tzn. jak masz fantazje to kupuj, ale nic specjalnego nie wnosza. Ze zwirkami jest roznie, zaleznie od rodzaju. Odrobaczac co pol roku, przy dziecku co 3 miesiace (dzieci lubia np. calowac koty smile) - nawet niewychodzace, bo syfy sie tez na butach przynosi. Szczepienie raz na rok, poltora. Taki maluch powinien byc juz dwukrotnie zaszczepiony (Tricat albo felovax III - na choroby, ktore nawet niewychodzacy kot moze zlapac, jesli wychodzi to szcepionka z bialaczka np. felovax V). Hobbystycznie hoduje koty, wiec troche o nich wiem smile Jesli masz pytania, to sie polecam.
        • 01.08.09, 17:06 Odpowiedz
          W takim systemie i tak trzeba raz na jakiś czas wymienić cały żwirek i umyć kuwetę. Ja swoim sypię niewiele, tyle żeby przykryło (ledwo co) dno, ale wymieniam cały.
          Co do odrobaczania, odpchlania i szczepienia musisz skonsultować się z weterynarzem.
          Witamin raczej nie kupuję, czasem częstuję kocice kawałkiem surowego przemrożonego mięsa. Ryb nie daję (nie powinno się).
          --
          A teraz... numer jeden
          • 01.08.09, 17:30 Odpowiedz
            A czemu ryb nie powinno się dawać kotom? Moja kotka na zapach ryby
            dostaje niemal ślinotoku, potrafi nawet wyczaić, że wyjęłam rybę z
            zamrażarki i włożyłam do zlewu - zjawia się wtedy nie wiadomo skąd i
            żebrze pod zlewemsmile W zasadzie ryb nie dostaje, czasem kawałeczek,
            jak my jemy, ale zaciekawiło mnie, że nie powinno się dawać, nie
            słyszałam o tym.
            • 01.08.09, 18:30 Odpowiedz
              Moje kocice też się ślinią (chociaż jedna woli sałatę i pierogi ruskie wink), ale daję od wielkiego dzwonu.
              Weterynarz powiedział mi tak:
              nie powinno się dawać ryb między innymi dlatego, że zawierają one dużo fosforu, który sprzyja tworzeniu się kamieni (a pojawiłam się u niego z zakamienioną kotą właśnie). Jeśli kot dostanie kawałek raz na jakiś czas, to się nic nie stanie (tylko najlepiej rybkę gotowaną), ale nie powinna być ona stałym pokarmem.
              --
              A teraz... numer jeden
              • 01.08.09, 18:32 Odpowiedz
                kawka74 napisała:

                > Moje kocice też się ślinią (chociaż jedna woli sałatę i pierogi
                ruskie wink),

                He he, moja uwielbia suchy chleb i kukurydzę smile

                > Weterynarz powiedział mi tak:
                > nie powinno się dawać ryb między innymi dlatego, że zawierają one
                dużo fosforu,
                > który sprzyja tworzeniu się kamieni (a pojawiłam się u niego z
                zakamienioną ko
                > tą właśnie). Jeśli kot dostanie kawałek raz na jakiś czas, to się
                nic nie stani
                > e (tylko najlepiej rybkę gotowaną), ale nie powinna być ona stałym
                pokarmem.


                Aha, no to ok, nie krzywdzę kota znaczy się wink Dzięki smile
                • 01.08.09, 18:38 Odpowiedz
                  > He he, moja uwielbia suchy chleb i kukurydzę smile

                  A chipsy? Jedna kocica, ta bez większych fanaberii, ma jedną wielką miłość - chipsy. Potrafi wejść do paczki (drobna jest, w paczce mega mieści się prawie cała) i dłubać, i chrupać, i mruczeć, ach i och.

                  > Aha, no to ok, nie krzywdzę kota znaczy się wink Dzięki smile

                  Nie krzywdzisz smile
                  Raz na jakiś czas nic nie zaszkodzi.
                  --
                  Czy pańska żona się szwenda?
                  • 02.08.09, 13:51 Odpowiedz
                    kawka74 napisała:

                    >>
                    > A chipsy? Jedna kocica, ta bez większych fanaberii, ma jedną
                    wielką miłość - ch
                    > ipsy. Potrafi wejść do paczki (drobna jest, w paczce mega mieści
                    się prawie cał
                    > a) i dłubać, i chrupać, i mruczeć, ach i och.
                    >


                    Niezłe smile
                    Moja chyba nie miała z chipsami do czynienia, ale znając ją, pewnie
                    lubi wink
              • 01.08.09, 19:53 Odpowiedz
                o jacie! mój kot tylko whiskasa z puszki bądź z saszetek (wiem, wiem-
                śmieci, ale co zrobie jak innymi gardzi?) i tuńczyk w sosie
                własnym. nic po za tym. no.ok. wędlina a owszem. im droższa tym
                chętniej ;/
            • 01.08.09, 18:31 Odpowiedz
              Ryby powoduja odkladanie sie jakichs soli, ktore znow moga futrzakowi zniszczyc
              uklad moczowy/ Mialam kota, ktory gotujaca sie rybe potrafil z wrzatku lapa wyjac...

              Ja mam zwirek silikonowy, kupy wyrzucam na biezaca, calosc wymieniam co 10 dni
              (dwa koty).

              Do jedzenia kupuje im sucha purine na wage (w bazarkowych sklepach
              zoologicznych) - nie tak droga, jak Hills czy Royal, a lepsza niż KiteKat czy
              Whiskas. Puszki zakazal dawac nasz wet smile Bo maja po nich lupiez i w ogole
              klopoty ze zdrowiem.
              --
              On nie jest winny, on jest inny

              Moscow rules
              • 01.08.09, 19:58 Odpowiedz
                kocianna napisała:
                Puszki zakazal dawac nasz wet smile Bo maja po nich lupiez i w ogole
                > klopoty ze zdrowiem


                No wlasnie, moj chyba tez ma lupiez i gubi bardzo siersc. Tak sie
                zastanawialam skad go ma, czyzby rzeczywiscie od puszek?
    • 01.08.09, 15:27 Odpowiedz
      Warto kupic drapak i gon toto jak bedzie drapac kanape, MUSI wiedziec ze nie
      wolno, ostatni moj kot tez drapal, ale zlapalam jak byl w trakcie wystawilam do
      ogrodu i posadzilam na podporce do linki i powtorzylam jeszcze kilka razy no i
      zalapala. Mozesz zrobic to samo z drapakiem. Co do jedzenia to uwazam ze ok.
      pilnuj tez zeby wode mial w miare swieza,a z mlekiem to roznie bywa, moje koty
      lubily ale ostatni nie tolerowal mial biegunke, jednak takie specjalnie dla
      kotow bylo w porzadku. Z nocnych szalenst moze nie wyrosnie,ale z czasem beda
      rzadsze i krotsze, kot lubi polowac w nocy... niestety. Kapieli nie lubia i nie
      potrzebuja, umieja zadbac o higiene, w przypadku pchel, mozna wykapac, lub
      zalozyc specjalna obrozke. Zwirek wymienialam co jakis czas glownie przy myciu
      kuwety, sama zobaczysz, jak bedzie brudna to umyjesz.Kup lub zrob jakies zabawki
      i pobaw sie z kotem wieczorem, dluzej pospi w nocy. Koty to czyste i mile
      zwierzeta, ale lubia chadzac wlasnymi sciezkami i pozwylmy im na to.
    • 01.08.09, 15:51 Odpowiedz
      Czesc,
      ja uzywam zwirku zbrylajacego sie wiec codziennie wyrzucam kupki i
      kulki "posiuskowe", a caly zwirek wymieniam gdzies raz na tydzien,
      plus mycie kuwety. Zwirek kupuje taki z dodatkiem pochlaniaczy
      zapachu, w domu w ogole nie czuc zapachu kocich odchodow.
      Drapaka kupilismy zaraz na drugi dzien od przybycia kota (mial 2
      miesiace). Od razu sie przyzwyczil, nie bylo zadnego problemu z
      meblami itp. Jedyne "przewinienia" to slady na scianie w dwoch
      miejscach w ktorych kot lubi sie wyciagac, wiec przy okazji cos
      drapnie, ale samo drapanie tylko na drapaku.
      Moj kot kapieli oczywiscie nie lubi (sprawdzilismy wink ) ale lubi byc
      mokry. Czeka w lazience podczas gdy maz bierze prysznic, a potem lezy
      gdy maz glaszcze go mokrymi rekami. Czasem jest tak mokry jakby
      naprawde przed chwila wyszedl z wanny smile
      Jezeli chodzi o zwykle mleko to wszedzie wyczytywalam ze jest
      niedobre dla kotow (ponoc go nie toleruja, moga wystepowac biegunki
      itp.). Daje mojemu czasem pare kropelek na talerzu do polizania
      (bardzo to lubi), nigdy nie bylo klopotow. Ale najczesciej kupuje mu
      specjalne mleko dla kotow, tez pije bardzo chetnie.
      Pozdrowienia
      --
      http://www.suwaczek.pl/cache/963e35f976.png
    • 01.08.09, 16:17 Odpowiedz
      Ja mojego kota przyzwyczaiłam do jedzenia tylko i wyłącznie suchej karmy. Kupuję
      Royal Canin, karmę naprawdę dobrą i zbilansowaną. Kupuje w sklepie internetowym,
      ok. 100zł za 4kg, które starczają na ponad 3 miesiące. Czyli miesięczny koszt
      wyżywienia kota to ok. 30zł. Jedzenie z puszek daję kotu tylko czasami jako
      rarytas, bo lubi. Ma to wiele zalet, np. nie trzeba pamiętać kilka razy dziennie
      o karmieniu kota, bo ma suche cały czas w misce, można bez stresu wyjechać nawet
      na 4 dni i zostawić kotu wodę i jedzenie w bardzo dużych miskach. Poza tym
      jedzenie z puszek jest droższe i gorszej jakości, bo kupujesz Whiskasy albo
      Kitkaty, a one są ponoć kiepskie. Zresztą mój kot je tylko Royal Canin (i czasem
      jakieś łakocie) i jest zdrów jak ryba i ma mnóstwo energii, także taki system
      żywienia się sprawdzasmile
      W kuwecie zmieniam żwirek raz w tygodniu, ale sprzątam codziennie i dosypuję zużyty.
      --
      Musztarda po obiedzie
    • 01.08.09, 16:27 Odpowiedz
      Lo matko,kochana...czy swojej toalety tez nie myjesz,tylko wode
      spuszczasz???? ,-P
      Bez zlosliwosci to- zwirek wymienia sie w zaleznosci od potrzeby.Nie
      dosypuje sie nowego do starego. Jesli masz zbrylajacy,to po prostu
      trzymasz go tak dlugo az sie "wyczerpie" i wtedy wywalasz
      resztki,myjesz porzadnie kuwete i sypiesz nowy. To mniej wiecej raz
      w tygodniu wychodzi.
      Kapac kota nie musisz,chyba ze wpadnie w jakis syf albo ma pchly-ale
      to najlepsze sa srodki na odrobaczanie.
      Jedzenie-to juz w zaleznosci od upodoban. Ten Twoj to jeszcze
      dziecko wiec konieczna jest karma dla kociat-w zadnym wypadku dla
      doroslych i w zadnym wypadku nie Whiskas. Mokra karma nie musi byc
      podawana 2x dziennie,moim zdaniem to za czesto,no chyba ze masz
      ochote pojsc z torbami ,-)))))
      Jedyny sposob na koty by nie drapaly sofy to oklejenie miejsc
      drapanych tasma dwustronna. Ostrzegam,ze na niektore to nie dziala-
      na moje podzialalo perfekt!Jesli chodzi o nielubiane zapachy to
      pomaranczowy,cytrynowy i...zapomnialam...
      Z szalenstw raczej nie wyrosnie,jedynie wyspecjalizuje sie w
      dotychczasowych ,-)))) Jesli potrzebujesz wiedzy
      doskonalszej,wpadnij na Koci Zakatek
      forum.gazeta.pl/forum/f,10264,Koty_nasz_maly_koci_zakatek_.html

      --
      Josh Demolka
      http://www.suwaczek.pl/cache/e37b4b59de.png
      http://www.suwaczek.pl/cache/2299524407.png
    • 01.08.09, 19:56 Odpowiedz
      nie wiem czy było, bo nie czytałam do końca - uważaj z mlekiem.
      najlepiej kupuj te najmniej tłuste i rozcieńczaj. po mleku potrafi
      boleć brzuszek i koty mają biegunki. jak będzie starszy kociak to
      juz tak bardzo nie trzeba uważać
    • 02.08.09, 16:02 Odpowiedz
      Czajko, po pierwsze to przyzwyczaj się do myśli, że nie Ty posiadasz kota, tylko
      kot posiada Ciebie. Koty zazwyczaj tak właśnie do kwestii posiadania podchodzą.
      Każdy kot jest na swój sposób walnięty, nie ma chyba czegoś takiego jak
      "normalny kot" - każdy ma swojego prywatnego hysia. Miałam trzy koty - jeden z
      uporem maniaka sypiał w wannie, drugi uwielbiał z regału skakać przechodzącym
      ludziom na plecy, a obecny, choć już swoje lata ma, preferuje nocne galopy. Kota
      trudno czegoś nauczyć na zasadzie "tak ma być", bo kot raczej nie ma
      posłuszeństwa we krwi. Raczej trzeba szukać z nim kompromisu.
      Drapak może się kotu spodoba, a może nie. Nie do przewidzenia. Kanapę można
      spryskiwać czymś o cytrusowym zapachu, ale to też nie zawsze pomaga. Jak kotek
      inteligentny, to przy Tobie mebla nie ruszy, tylko poczeka aż wyjdziesz. Możesz
      spróbować kupić jakąś tanią pufę (obitą materiałem, nie skórą), albo przytargać
      z lasu pieniek (jeśli masz gdzie postawić) - wiele kotów lubi takie rzeczy do
      drapania. Jak się przyzwyczai, że ma takie coś do drapania, to raczej już potem
      da spokój kanapie.
      Kotom szkodzi cebula - trzymaj poza zasięgiem.
      Życzę żeby Wam razem (Twojej rodzinie i kotu) było dobrze. Nie ma to jak
      mruczanka na dobranoc! smile
      • 02.08.09, 17:22 Odpowiedz
        to mnie teraz zlinczuja wszelkie kocie miłosniczki

        mam dachowca- znajde który w ciagu pierwszych 3 m-cy zjechał mi
        tapety po całosci, olewajac wszelkie drewienka i drapaki

        gdy zaczeły sie pierwsze oznaki rui, zaniosłam dame do weta gdzie
        dokonano sterylizacji i usuniecia pazurów z przednich łap

        i mam z głowy
        kot jest typowo domowy, nie ma mozliwosci wyjscia na dwór
        --
        --
        http://i43.tinypic.com/14devqc.gif
    • 02.08.09, 19:18 Odpowiedz
      Polecam żwirki drewniane:
      artykuly.animalia.pl/artykuly.php?id=415
      Niedawno dorwałam również zbrylający drewniany firmy Hilton, dużo
      tańszy smile
      Te żwirki mają kilka plusów:
      -pachną drewnem i doskonale wiążą zapachy (wiem co mówie, właśnie
      wróciłam po 3 dniach urlopu, 2 sierściuchy były same, w kuwecie
      nawalone że ho ho-a zapachu zero)
      -bryłki wyrzuca się do ubikacji- nie zapycha!
      -wsypuję pół objętości kuwety i tylko wybieram grudki
      -1 opakowanie (10 litrów) wystarcza mi na 2 koty na prawie
      miesiąc!Więc mimo że wydają się drogie- wcale tak nie jest wink

      --
      Punkt G u kobiety znajduje sie na koncu wyrazu shoppinG.
    • 03.08.09, 15:08 Odpowiedz
      Koniecznie z dźwiękiem.
      Zrozumiałe tylko dla właścicieli kotów smile


      tutaj
      tutaj
      tutaj
      i tutajsmile
      --
      Punkt G u kobiety znajduje sie na koncu wyrazu shoppinG.
      • 04.08.09, 15:59 Odpowiedz
        ojej ten nowy swietny smile) bo reszte znam i wielbie smile
        --
        opsesyjna.blox.pl/html
        przez pierwsze dwa lata uczysz dzieci chodzić i mówić a przez
        następne szesnaście lat marzysz o tym żeby usiadły spokojnie i się zamknęły
        • 04.08.09, 16:37 Odpowiedz
          mój się oduczył nocnego ganiania- wstaje z nami równio z budzikiem wink

          co do drapaka- mimo pięknego drogiego kupionego specjalnie dla
          Hrabiego nie użył go ani razu. Ba, nawet nie powachał go dobrze....

          Pazurki wbija w dywan i podłogę, a jak się go goni to obraża się.
          Na noc i wychodząc z domu zamykamy duży pokój przed nim- bo by nam
          podłogę wykończył i pufy również wink
          Pieniek też nic nie dał.

          Co do żarełka- kupuję podroby które mrożę i wyciągałm ze 2 razy w
          tygodniu- w ramach urozmaicenia (wątróbka, żoładki, serduszka) w
          niewielkich ilościach. Kot uwielbia.

          Mleka nie pija. Wodę tylko jak dostanie mało "mokrego" jedzenia, jak
          je z saszetki to nie wypije wody.

          Piasek mam taki co do kibelka wyrzucam- bo można. Nie śmierdzi i
          jest super. Myję raz na 2 tyg kuwetkę. Wadą cena, ale nie wyobrażam
          sobie ganiać do śmietnika kilka razy dziennie bo nie ścierpiałabym
          tego rodzaju odchodów w śmietniku....

          KOCHAM MOJEGO ŁOBUZA prawie jak dzieci własne!!!
      • 04.08.09, 20:53 Odpowiedz
        Filmiki boskie smile I jak sie przekonuje powoli zainspirowane
        prawdziwymi historiami.

        Wszystkim bardzo dziękuje za cenne rady i sugestie. Ja w kwestii
        kotów jestem dziewicą tongue_out Do tej pory zawsze miałam psy. To mój
        pierwszy kot w zyciu. Czy tez ja jego smile

        Powoli się ucze o co mu chodzi. Do szału doprowadza mnie nad ranem.
        jego nocno-poranne zabawy umarłego by obudziły a ja mam lekki sen
        niestety.

        p.s Sofi podrzuc mi na priv info o żwirku. ja w tej chwili mam
        zbrylajacy z Lidla, bo Lidl był najblizej jak dostaliśmy kota i tam
        skoczyłam po zakupysmile Na razie je jedzenie Opticat. Nie znam sie na
        markach kociego żarcia, nie wiem co jest dobre a co zle.
        Przypuszczam ze nauczę się z czasemsmile
    • 04.08.09, 16:44 Odpowiedz
      Czajka nie ma nic lepszego niż żwirek silikonowy. Będziesz chciała daj znać
      pokażę Ci który kosztuje do 20zł i starcza na miesiąc. Będziesz wiedziała, kiedy
      go wymienić ponieważ z biało-błękitnego zrobi się żółty a chwilkę wcześniej
      zacznie wydzielać specyficzną woń (nie smród ale będziesz wiedziała, że to już
      czaswink Nie pyli się po mieszkaniu jak drewniany żwirek i jak kot wyniesie go na
      łapkach można łatwo zebrać czymkolwiek ( a nie odkurzaczem jak te pylące się).
      Są żwirki niby drewniane ale zbrylające, ale nie pochłaniają tak dobrze zapachu
      jak ten silikonowy.
      --
      http://sofi84.blox.pl/resource/zyrafa.gif

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.