Dodaj do ulubionych

do posiadajacych kota

01.08.09, 15:08
od 3 bodajże tygodni mamy w domu kotkę. ma 3,5 mies. Zawsze maiłam
psy i szczerze mówiać malo co wiem o kotach.
Poradźcie prosze jak pielęgnowac toto. czy to sie kiedykolwiek
kąpie? Kuwete sprzątam codziennie, ale żwirku nie wymieniam,
dosypuje tylko świezego. Jak czesto myc kuwetę? Czy dawanie 2 x
jedzenia z puszki + na stałe pojemnik z suchym jest ok? czy za duzo
lub za malo?

Co zrobic zeby nie drapala kanapy? Warto kupic drapak? czy zrobic
jakos? czy mozna jakos ja zniechęcic do niszczenia kanapy? jakis
zapach czy co? Czy wyrośnie kiedys z nocnych szaleństw?

No ogólnie, poprosze o wszystkie rady jakie moga mi sie przydacsmile
Edytor zaawansowany
  • 01.08.09, 15:14
    > Poradźcie prosze jak pielęgnowac toto. czy to sie kiedykolwiek
    > kąpie?

    Raczej nie, chyba że się dramatycznie ubrudzi. Ja swoją pierwszą kotę kąpałam raz, kiedy ktoś wylał na nią wiadro odchodów.

    Kuwete sprzątam codziennie, ale żwirku nie wymieniam,
    > dosypuje tylko świezego.

    Trzeba wymieniać. Niekoniecznie codziennie, ale trzeba.

    Jak czesto myc kuwetę?

    Zależnie od stopnia zasyfienia.

    Czy dawanie 2 x
    > jedzenia z puszki + na stałe pojemnik z suchym jest ok? czy za duzo
    > lub za malo?

    Wystarczy.
    Wodę kot ma?

    >
    > Co zrobic zeby nie drapala kanapy? Warto kupic drapak?

    Można. Kwestia użytkowania należy do kota.

    czy zrobic
    > jakos? czy mozna jakos ja zniechęcic do niszczenia kanapy? jakis
    > zapach czy co?

    Są zapachy, których większość kotów nie lubi - np.cytrusy, olejek goździkowy. Są też odstraszacze.

    Czy wyrośnie kiedys z nocnych szaleństw?

    Tak - kiedyś smile
    --
    Czy pańska żona się szwenda?
  • 01.08.09, 15:22
    Wodę ma, oczywiscie. 2 razy dziennie jej swieżą stawiam.
    Co do kuwety: ma wysypane żwirku do ok połowy wysokości, czy nie za
    duzo? I mam ten żwirek wywalic cały i nowy jej wsypac? Do tej pory
    wybierałam odchody i dosypywalam świezego.

    Jak często odrobaczac i od pcheł zabezpieczac?

    Kupujceice jakies specjalne rarytasy, oprócz witaminek.
  • 01.08.09, 15:36
    Drapak kupic jak najszybciej smile Moze byc prosty typu listewka przybijana do framugi. Bardzo sie przydaje, a mlodszego kota latwiej nauczyc. Z witaminkami nie przeginac - jedzenie czesto juz jest zbilansowane. Karma - tylko wysokiej jakosci, nie supermarketowa (duzo soli i popiolu, co grozi klopotami z nerkami, poza tym latwiej o nadwage - pozorna oszczednosc, bo kot zzera wiecej) - Royal Canin, Hills, ale tez duzo tansza Acana czy Sannabelle. W necie kupisz duzo, duzo taniej. Z przysmakow wartych polecenia - te na zeby, ale nie dla takiego malego kociaka. Inne sa zbedne, tzn. jak masz fantazje to kupuj, ale nic specjalnego nie wnosza. Ze zwirkami jest roznie, zaleznie od rodzaju. Odrobaczac co pol roku, przy dziecku co 3 miesiace (dzieci lubia np. calowac koty smile) - nawet niewychodzace, bo syfy sie tez na butach przynosi. Szczepienie raz na rok, poltora. Taki maluch powinien byc juz dwukrotnie zaszczepiony (Tricat albo felovax III - na choroby, ktore nawet niewychodzacy kot moze zlapac, jesli wychodzi to szcepionka z bialaczka np. felovax V). Hobbystycznie hoduje koty, wiec troche o nich wiem smile Jesli masz pytania, to sie polecam.
  • 01.08.09, 17:06
    W takim systemie i tak trzeba raz na jakiś czas wymienić cały żwirek i umyć kuwetę. Ja swoim sypię niewiele, tyle żeby przykryło (ledwo co) dno, ale wymieniam cały.
    Co do odrobaczania, odpchlania i szczepienia musisz skonsultować się z weterynarzem.
    Witamin raczej nie kupuję, czasem częstuję kocice kawałkiem surowego przemrożonego mięsa. Ryb nie daję (nie powinno się).
    --
    A teraz... numer jeden
  • 01.08.09, 17:30
    A czemu ryb nie powinno się dawać kotom? Moja kotka na zapach ryby
    dostaje niemal ślinotoku, potrafi nawet wyczaić, że wyjęłam rybę z
    zamrażarki i włożyłam do zlewu - zjawia się wtedy nie wiadomo skąd i
    żebrze pod zlewemsmile W zasadzie ryb nie dostaje, czasem kawałeczek,
    jak my jemy, ale zaciekawiło mnie, że nie powinno się dawać, nie
    słyszałam o tym.
  • 01.08.09, 18:30
    Moje kocice też się ślinią (chociaż jedna woli sałatę i pierogi ruskie wink), ale daję od wielkiego dzwonu.
    Weterynarz powiedział mi tak:
    nie powinno się dawać ryb między innymi dlatego, że zawierają one dużo fosforu, który sprzyja tworzeniu się kamieni (a pojawiłam się u niego z zakamienioną kotą właśnie). Jeśli kot dostanie kawałek raz na jakiś czas, to się nic nie stanie (tylko najlepiej rybkę gotowaną), ale nie powinna być ona stałym pokarmem.
    --
    A teraz... numer jeden
  • 01.08.09, 18:32
    kawka74 napisała:

    > Moje kocice też się ślinią (chociaż jedna woli sałatę i pierogi
    ruskie wink),

    He he, moja uwielbia suchy chleb i kukurydzę smile

    > Weterynarz powiedział mi tak:
    > nie powinno się dawać ryb między innymi dlatego, że zawierają one
    dużo fosforu,
    > który sprzyja tworzeniu się kamieni (a pojawiłam się u niego z
    zakamienioną ko
    > tą właśnie). Jeśli kot dostanie kawałek raz na jakiś czas, to się
    nic nie stani
    > e (tylko najlepiej rybkę gotowaną), ale nie powinna być ona stałym
    pokarmem.


    Aha, no to ok, nie krzywdzę kota znaczy się wink Dzięki smile
  • 01.08.09, 18:38
    > He he, moja uwielbia suchy chleb i kukurydzę smile

    A chipsy? Jedna kocica, ta bez większych fanaberii, ma jedną wielką miłość - chipsy. Potrafi wejść do paczki (drobna jest, w paczce mega mieści się prawie cała) i dłubać, i chrupać, i mruczeć, ach i och.

    > Aha, no to ok, nie krzywdzę kota znaczy się wink Dzięki smile

    Nie krzywdzisz smile
    Raz na jakiś czas nic nie zaszkodzi.
    --
    Czy pańska żona się szwenda?
  • 02.08.09, 13:51
    kawka74 napisała:

    >>
    > A chipsy? Jedna kocica, ta bez większych fanaberii, ma jedną
    wielką miłość - ch
    > ipsy. Potrafi wejść do paczki (drobna jest, w paczce mega mieści
    się prawie cał
    > a) i dłubać, i chrupać, i mruczeć, ach i och.
    >


    Niezłe smile
    Moja chyba nie miała z chipsami do czynienia, ale znając ją, pewnie
    lubi wink
  • 01.08.09, 19:53
    o jacie! mój kot tylko whiskasa z puszki bądź z saszetek (wiem, wiem-
    śmieci, ale co zrobie jak innymi gardzi?) i tuńczyk w sosie
    własnym. nic po za tym. no.ok. wędlina a owszem. im droższa tym
    chętniej ;/
  • 01.08.09, 20:07
    Tego tuńczyka to jaśnie hrabiemu warto ograniczyć smile
    Koty są cudne z tymi swoimi fanaberiami, ale czasem trzeba - dla ich dobra - ograniczać albo obcinać niektóre smakołyki.
    --
    Czy pańska żona się szwenda?
  • 01.08.09, 20:20
    no tylko tutaj pojawia się drugi problem - mój arcyksiążę gardzi
    piciem. w te upały też. wodę jak już, to co któryś dzień, ale tylko
    z wanny. z miski, bleeee. a tak mu z tym tuńczykiem chociaż trochę
    płynów podrzucę. niełatwe jest zycie z dachowcem suspicious
  • 01.08.09, 20:37
    no fakt-cena lekko z kosmosu. chyba mąż by mnie zabił;/ ale dzięki
    serdeczne za rady. coŚ wykombinuję. dzisiaj łaskawie chlipnoł z 5
    razy mleko (lepze to niż nic)
  • 01.08.09, 20:40
    Może spróbuj podać mu mleko, o którym pisałam niżej, specjalne dla kotów.
    Możesz też do wody dodać ociupinę sosu z tuńczyka, może to hrabicza skusi.
    --
    Czy pańska żona się szwenda?
  • 01.08.09, 18:31
    Ryby powoduja odkladanie sie jakichs soli, ktore znow moga futrzakowi zniszczyc
    uklad moczowy/ Mialam kota, ktory gotujaca sie rybe potrafil z wrzatku lapa wyjac...

    Ja mam zwirek silikonowy, kupy wyrzucam na biezaca, calosc wymieniam co 10 dni
    (dwa koty).

    Do jedzenia kupuje im sucha purine na wage (w bazarkowych sklepach
    zoologicznych) - nie tak droga, jak Hills czy Royal, a lepsza niż KiteKat czy
    Whiskas. Puszki zakazal dawac nasz wet smile Bo maja po nich lupiez i w ogole
    klopoty ze zdrowiem.
    --
    On nie jest winny, on jest inny

    Moscow rules
  • 01.08.09, 19:58
    kocianna napisała:
    Puszki zakazal dawac nasz wet smile Bo maja po nich lupiez i w ogole
    > klopoty ze zdrowiem


    No wlasnie, moj chyba tez ma lupiez i gubi bardzo siersc. Tak sie
    zastanawialam skad go ma, czyzby rzeczywiscie od puszek?
  • 01.08.09, 15:27
    Warto kupic drapak i gon toto jak bedzie drapac kanape, MUSI wiedziec ze nie
    wolno, ostatni moj kot tez drapal, ale zlapalam jak byl w trakcie wystawilam do
    ogrodu i posadzilam na podporce do linki i powtorzylam jeszcze kilka razy no i
    zalapala. Mozesz zrobic to samo z drapakiem. Co do jedzenia to uwazam ze ok.
    pilnuj tez zeby wode mial w miare swieza,a z mlekiem to roznie bywa, moje koty
    lubily ale ostatni nie tolerowal mial biegunke, jednak takie specjalnie dla
    kotow bylo w porzadku. Z nocnych szalenst moze nie wyrosnie,ale z czasem beda
    rzadsze i krotsze, kot lubi polowac w nocy... niestety. Kapieli nie lubia i nie
    potrzebuja, umieja zadbac o higiene, w przypadku pchel, mozna wykapac, lub
    zalozyc specjalna obrozke. Zwirek wymienialam co jakis czas glownie przy myciu
    kuwety, sama zobaczysz, jak bedzie brudna to umyjesz.Kup lub zrob jakies zabawki
    i pobaw sie z kotem wieczorem, dluzej pospi w nocy. Koty to czyste i mile
    zwierzeta, ale lubia chadzac wlasnymi sciezkami i pozwylmy im na to.
  • 01.08.09, 15:51
    Czesc,
    ja uzywam zwirku zbrylajacego sie wiec codziennie wyrzucam kupki i
    kulki "posiuskowe", a caly zwirek wymieniam gdzies raz na tydzien,
    plus mycie kuwety. Zwirek kupuje taki z dodatkiem pochlaniaczy
    zapachu, w domu w ogole nie czuc zapachu kocich odchodow.
    Drapaka kupilismy zaraz na drugi dzien od przybycia kota (mial 2
    miesiace). Od razu sie przyzwyczil, nie bylo zadnego problemu z
    meblami itp. Jedyne "przewinienia" to slady na scianie w dwoch
    miejscach w ktorych kot lubi sie wyciagac, wiec przy okazji cos
    drapnie, ale samo drapanie tylko na drapaku.
    Moj kot kapieli oczywiscie nie lubi (sprawdzilismy wink ) ale lubi byc
    mokry. Czeka w lazience podczas gdy maz bierze prysznic, a potem lezy
    gdy maz glaszcze go mokrymi rekami. Czasem jest tak mokry jakby
    naprawde przed chwila wyszedl z wanny smile
    Jezeli chodzi o zwykle mleko to wszedzie wyczytywalam ze jest
    niedobre dla kotow (ponoc go nie toleruja, moga wystepowac biegunki
    itp.). Daje mojemu czasem pare kropelek na talerzu do polizania
    (bardzo to lubi), nigdy nie bylo klopotow. Ale najczesciej kupuje mu
    specjalne mleko dla kotow, tez pije bardzo chetnie.
    Pozdrowienia
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/963e35f976.png
  • 01.08.09, 16:17
    Ja mojego kota przyzwyczaiłam do jedzenia tylko i wyłącznie suchej karmy. Kupuję
    Royal Canin, karmę naprawdę dobrą i zbilansowaną. Kupuje w sklepie internetowym,
    ok. 100zł za 4kg, które starczają na ponad 3 miesiące. Czyli miesięczny koszt
    wyżywienia kota to ok. 30zł. Jedzenie z puszek daję kotu tylko czasami jako
    rarytas, bo lubi. Ma to wiele zalet, np. nie trzeba pamiętać kilka razy dziennie
    o karmieniu kota, bo ma suche cały czas w misce, można bez stresu wyjechać nawet
    na 4 dni i zostawić kotu wodę i jedzenie w bardzo dużych miskach. Poza tym
    jedzenie z puszek jest droższe i gorszej jakości, bo kupujesz Whiskasy albo
    Kitkaty, a one są ponoć kiepskie. Zresztą mój kot je tylko Royal Canin (i czasem
    jakieś łakocie) i jest zdrów jak ryba i ma mnóstwo energii, także taki system
    żywienia się sprawdzasmile
    W kuwecie zmieniam żwirek raz w tygodniu, ale sprzątam codziennie i dosypuję zużyty.
    --
    Musztarda po obiedzie
  • 01.08.09, 16:27
    Lo matko,kochana...czy swojej toalety tez nie myjesz,tylko wode
    spuszczasz???? ,-P
    Bez zlosliwosci to- zwirek wymienia sie w zaleznosci od potrzeby.Nie
    dosypuje sie nowego do starego. Jesli masz zbrylajacy,to po prostu
    trzymasz go tak dlugo az sie "wyczerpie" i wtedy wywalasz
    resztki,myjesz porzadnie kuwete i sypiesz nowy. To mniej wiecej raz
    w tygodniu wychodzi.
    Kapac kota nie musisz,chyba ze wpadnie w jakis syf albo ma pchly-ale
    to najlepsze sa srodki na odrobaczanie.
    Jedzenie-to juz w zaleznosci od upodoban. Ten Twoj to jeszcze
    dziecko wiec konieczna jest karma dla kociat-w zadnym wypadku dla
    doroslych i w zadnym wypadku nie Whiskas. Mokra karma nie musi byc
    podawana 2x dziennie,moim zdaniem to za czesto,no chyba ze masz
    ochote pojsc z torbami ,-)))))
    Jedyny sposob na koty by nie drapaly sofy to oklejenie miejsc
    drapanych tasma dwustronna. Ostrzegam,ze na niektore to nie dziala-
    na moje podzialalo perfekt!Jesli chodzi o nielubiane zapachy to
    pomaranczowy,cytrynowy i...zapomnialam...
    Z szalenstw raczej nie wyrosnie,jedynie wyspecjalizuje sie w
    dotychczasowych ,-)))) Jesli potrzebujesz wiedzy
    doskonalszej,wpadnij na Koci Zakatek
    forum.gazeta.pl/forum/f,10264,Koty_nasz_maly_koci_zakatek_.html

    --
    Josh Demolka
    http://www.suwaczek.pl/cache/e37b4b59de.png
    http://www.suwaczek.pl/cache/2299524407.png
  • 01.08.09, 19:56
    nie wiem czy było, bo nie czytałam do końca - uważaj z mlekiem.
    najlepiej kupuj te najmniej tłuste i rozcieńczaj. po mleku potrafi
    boleć brzuszek i koty mają biegunki. jak będzie starszy kociak to
    juz tak bardzo nie trzeba uważać
  • 01.08.09, 20:04
    Małemu kotu - jeśli już - należy podawać specjalne mleko o obniżonej zawartości laktozy (do kupienia w zoosklepach). Dorosły kot mleka nie potrzebuje, ani tego specjalnego, ani krowiego.
    --
    A teraz... numer jeden
  • 01.08.09, 20:43
    Mamy tego samego kotawink Mój tylko whiskasa z tuńczykiem, kiedyś jadł
    jeszcze z wołowiną w galarecie, ale go wycofali i była tragedia!!
    Lubi jeszcze surowe mięso.

    Pozdrawiam.

  • 02.08.09, 11:41
    Mleko specjalne dla kotów dostepne jest też w rossmanach (w duzych miastach
    częstsze niż sklepy zoologiczne ).
  • 02.08.09, 16:02
    Czajko, po pierwsze to przyzwyczaj się do myśli, że nie Ty posiadasz kota, tylko
    kot posiada Ciebie. Koty zazwyczaj tak właśnie do kwestii posiadania podchodzą.
    Każdy kot jest na swój sposób walnięty, nie ma chyba czegoś takiego jak
    "normalny kot" - każdy ma swojego prywatnego hysia. Miałam trzy koty - jeden z
    uporem maniaka sypiał w wannie, drugi uwielbiał z regału skakać przechodzącym
    ludziom na plecy, a obecny, choć już swoje lata ma, preferuje nocne galopy. Kota
    trudno czegoś nauczyć na zasadzie "tak ma być", bo kot raczej nie ma
    posłuszeństwa we krwi. Raczej trzeba szukać z nim kompromisu.
    Drapak może się kotu spodoba, a może nie. Nie do przewidzenia. Kanapę można
    spryskiwać czymś o cytrusowym zapachu, ale to też nie zawsze pomaga. Jak kotek
    inteligentny, to przy Tobie mebla nie ruszy, tylko poczeka aż wyjdziesz. Możesz
    spróbować kupić jakąś tanią pufę (obitą materiałem, nie skórą), albo przytargać
    z lasu pieniek (jeśli masz gdzie postawić) - wiele kotów lubi takie rzeczy do
    drapania. Jak się przyzwyczai, że ma takie coś do drapania, to raczej już potem
    da spokój kanapie.
    Kotom szkodzi cebula - trzymaj poza zasięgiem.
    Życzę żeby Wam razem (Twojej rodzinie i kotu) było dobrze. Nie ma to jak
    mruczanka na dobranoc! smile
  • 02.08.09, 17:22
    to mnie teraz zlinczuja wszelkie kocie miłosniczki

    mam dachowca- znajde który w ciagu pierwszych 3 m-cy zjechał mi
    tapety po całosci, olewajac wszelkie drewienka i drapaki

    gdy zaczeły sie pierwsze oznaki rui, zaniosłam dame do weta gdzie
    dokonano sterylizacji i usuniecia pazurów z przednich łap

    i mam z głowy
    kot jest typowo domowy, nie ma mozliwosci wyjscia na dwór
    --
    --
    http://i43.tinypic.com/14devqc.gif
  • 02.08.09, 18:21
    Sterylka OK, ale okaleczanie zwierzaka w imię ładnych mebli to barbarzyństwo. Trzeba było go oddać.
    --
    A teraz... numer jeden
  • 02.08.09, 19:48
    kawka, barbarzynstwo to kota wywalic za drzwi
    jakos nie było chetnych spod bloku by wziac zagrzybiałego kociaka

    --
    --
    http://i43.tinypic.com/14devqc.gif
  • 02.08.09, 20:24
    Chwali Ci się to, że wzięłaś, bo rzeczywiście niewiele osób zdecydowałoby się na to, ale nie zmienia to faktu, że uważam wycięcie kotu pazurów za barbarzyńskie okaleczenie.
    --
    Scena gotowa do dezorientacji
  • 02.08.09, 19:18
    Polecam żwirki drewniane:
    artykuly.animalia.pl/artykuly.php?id=415
    Niedawno dorwałam również zbrylający drewniany firmy Hilton, dużo
    tańszy smile
    Te żwirki mają kilka plusów:
    -pachną drewnem i doskonale wiążą zapachy (wiem co mówie, właśnie
    wróciłam po 3 dniach urlopu, 2 sierściuchy były same, w kuwecie
    nawalone że ho ho-a zapachu zero)
    -bryłki wyrzuca się do ubikacji- nie zapycha!
    -wsypuję pół objętości kuwety i tylko wybieram grudki
    -1 opakowanie (10 litrów) wystarcza mi na 2 koty na prawie
    miesiąc!Więc mimo że wydają się drogie- wcale tak nie jest wink

    --
    Punkt G u kobiety znajduje sie na koncu wyrazu shoppinG.
  • 03.08.09, 15:08
    Koniecznie z dźwiękiem.
    Zrozumiałe tylko dla właścicieli kotów smile


    tutaj
    tutaj
    tutaj
    i tutajsmile
    --
    Punkt G u kobiety znajduje sie na koncu wyrazu shoppinG.
  • 04.08.09, 15:59
    ojej ten nowy swietny smile) bo reszte znam i wielbie smile
    --
    opsesyjna.blox.pl/html
    przez pierwsze dwa lata uczysz dzieci chodzić i mówić a przez
    następne szesnaście lat marzysz o tym żeby usiadły spokojnie i się zamknęły
  • 04.08.09, 16:37
    mój się oduczył nocnego ganiania- wstaje z nami równio z budzikiem wink

    co do drapaka- mimo pięknego drogiego kupionego specjalnie dla
    Hrabiego nie użył go ani razu. Ba, nawet nie powachał go dobrze....

    Pazurki wbija w dywan i podłogę, a jak się go goni to obraża się.
    Na noc i wychodząc z domu zamykamy duży pokój przed nim- bo by nam
    podłogę wykończył i pufy również wink
    Pieniek też nic nie dał.

    Co do żarełka- kupuję podroby które mrożę i wyciągałm ze 2 razy w
    tygodniu- w ramach urozmaicenia (wątróbka, żoładki, serduszka) w
    niewielkich ilościach. Kot uwielbia.

    Mleka nie pija. Wodę tylko jak dostanie mało "mokrego" jedzenia, jak
    je z saszetki to nie wypije wody.

    Piasek mam taki co do kibelka wyrzucam- bo można. Nie śmierdzi i
    jest super. Myję raz na 2 tyg kuwetkę. Wadą cena, ale nie wyobrażam
    sobie ganiać do śmietnika kilka razy dziennie bo nie ścierpiałabym
    tego rodzaju odchodów w śmietniku....

    KOCHAM MOJEGO ŁOBUZA prawie jak dzieci własne!!!
  • 04.08.09, 20:53
    Filmiki boskie smile I jak sie przekonuje powoli zainspirowane
    prawdziwymi historiami.

    Wszystkim bardzo dziękuje za cenne rady i sugestie. Ja w kwestii
    kotów jestem dziewicą tongue_out Do tej pory zawsze miałam psy. To mój
    pierwszy kot w zyciu. Czy tez ja jego smile

    Powoli się ucze o co mu chodzi. Do szału doprowadza mnie nad ranem.
    jego nocno-poranne zabawy umarłego by obudziły a ja mam lekki sen
    niestety.

    p.s Sofi podrzuc mi na priv info o żwirku. ja w tej chwili mam
    zbrylajacy z Lidla, bo Lidl był najblizej jak dostaliśmy kota i tam
    skoczyłam po zakupysmile Na razie je jedzenie Opticat. Nie znam sie na
    markach kociego żarcia, nie wiem co jest dobre a co zle.
    Przypuszczam ze nauczę się z czasemsmile
  • 04.08.09, 16:44
    Czajka nie ma nic lepszego niż żwirek silikonowy. Będziesz chciała daj znać
    pokażę Ci który kosztuje do 20zł i starcza na miesiąc. Będziesz wiedziała, kiedy
    go wymienić ponieważ z biało-błękitnego zrobi się żółty a chwilkę wcześniej
    zacznie wydzielać specyficzną woń (nie smród ale będziesz wiedziała, że to już
    czaswink Nie pyli się po mieszkaniu jak drewniany żwirek i jak kot wyniesie go na
    łapkach można łatwo zebrać czymkolwiek ( a nie odkurzaczem jak te pylące się).
    Są żwirki niby drewniane ale zbrylające, ale nie pochłaniają tak dobrze zapachu
    jak ten silikonowy.
    --
    http://sofi84.blox.pl/resource/zyrafa.gif

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.