Dodaj do ulubionych

Tatusiowie a Cesarka i ZZO

01.10.09, 12:23
Aloha,
na e-tacie wiele jest na temat wrażeń Tatusiów ze "wspólnych" porodów. Wiele
też poglądów na ten temat ( być przy porodzie czy nie ? - oto jest pytanie )
Generalnie tatowie asystujący są ZAWSZE pod silnym wrażeniem i przelewają swój
podziw "dla wysiłku i cierpienia kobiety" na klawiaturę. Charakterystyczne są
wypowiedzi "chylę czoła przed kobietami które rodzą bez znieczulenia albo cc"
No właśnie.
Nie rozumiem.
Czy to nie jest rodzaj wysublimowanego sadyzmu dawać kobietom do
zrozumienia, że tylko wtedy będą podziwiane i szanowane przez Was jeśli
chętnie i z naturalnym (wg. Was) dla kobiet pragnieniem poświęcania się
zgodzą się na tę masochistyczną rzeź organów płciowych bez znieczulenia ???
Gdyby mój mąż chcąc mi zaimponować poszedł leczyć kanałowo zęby przez 16h bez
znieczulenia to nie dość, że bym go nie podziwiała a jeszcze straciłby cały
mój szacunek dla swojego rozumu. W życiu bym nie poparła takiego pomysłu i
zrobiłabym wszystko żeby go od tego odwieść. A także każdego kto chciałby iść
jego śladem.
Kanałówka to pikuś przy porodzie, wiedzą to chyba wszyscy.
Ja się boję jak cholera, każdy z Was posrałby się ze strachu.
Tylko dlaczego tak to jest, ze boję się też do tego przyznać ?
Czy ujmuje mi to jako kobiecie i matce jeśli zdecyduję się na cesarkę ? Albo
nie daj Boże pozwolę sobie na taką fanaberię jak ZZO ?
Damulka chce sobie dogodzić ?. Oj nieładnie !!! Nie wolno sobie dogadzać !!!
Trzeba cierpieć. ( no chyba, że jest się XY wtedy nie trzeba ) Na stos z taką
wygodnisią...
CZEMU DO JASNEJ ANIELKI NIE NAKŁANIACIE SWOICH ŻON DO ZZO tylko się potem
onanizujecie świadomością jaka to ona dzielna ?
Pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • mini-menstruacja 01.10.09, 13:51
    ... bardzo chciałam porozmawiać z moim mężem aby się podzielić swoim lękiem i
    spytać jakie (jako ojciec dziecka i mój chłop) ma na ten temat poglądy.
    Czy nie ma nic przeciwko cc lub czy wesprze mnie w decyzji o zzo. Miałam
    nadzieję, że powie : żyjemy w XXI w, współczesna medycyna daje nam takie a takie
    możliwości, kocham cię i nie widzę sensu żebyś cierpiała, jesteś wspaniałą matką
    niezależnie od tego w jaki sposób urodzisz, nie pozwolę żebyś się bała.
    Uprzedził mnie jednak mówiąc z OGROMNĄ POGARDĄ w głosie:
    " bo wiesz niektóre babska tak się boją o swoje 4 litery, ze od razu każą zrobić
    sobie cesarkę"
    Skutecznie zamknęło mi to usta...
    (A potem na etacie będzie się żalił, że ma wredną żonę co nie chce z nim sypiać
    po porodzie.)
    To tak, celem wyjaśnienia. Bo prawdziwa baba musi się trochę poskarżyć. Przecież wink
  • lambert77 01.10.09, 14:04
    nie rozumiem o co chodzi smile Do tej pory spotkałem się raczej z kobietami które
    odmawiają znieczulenia lub cesarki bo się naczytały bzdurnych artykułów o cudzie
    naturalnego porodu smile No ale to moje osobiste zdanie.
    Spytaj się swojego męża czy ma ochotę dupskiem wydalić coś wielkości arbuza bez
    znieczulenia a potem niech Ci powie czy było mu miło i poczuł się spełniony jako
    rodzic ... Przecież to ty będziesz rodzić i decyzja należy do Ciebie no chyba że
    jesteś własnością męża.
    --
    Alkohol niszczy skórę głównie na łokciach i kolanach...
  • mini-menstruacja 01.10.09, 15:28
    A wiesz, ze masz rację...

    Gdybym rozpoczęła taki wątek na emamie to zostałabym żywcem pożarta. To wszystko
    przez ten popularny wśród babek kult cierpiętnicy - "zobacz, zobacz jak bardzo
    mi w życiu ciężko".
    A potem szantażują mężów : ja w takich bólach rodziłam twoje dziecko a ty
    niewdzięczniku...

    A jak mamusia, ciocie i koleżanki przekonają takiego synusia, że jego żona to
    rozkapryszona lafirynda bo z góry założyła cc
    to i nie dziw, że za przykład stawia "odważne, prawdziwe kobiety" i się nimi z
    podziwem rajcuje, a żony co dała życie ich dziecku nie będzie nigdy poważać
    choćby i była najbardziej kochającą i troskliwą matką na globie.
    ( przykład z życia znanego mi małżeństwa )
  • lambert77 02.10.09, 08:04
    Znaczy napiszę Ci tak.... z góry nie zakładaj cc bo dostać zaświadczenie, że
    jest wymagane nie jest łatwo a coś się ostatnio w naszym kraju porobiło, że
    lekarze nagle stwierdzili, że nie będą robili cesarek i już... lepiej moim
    zdanie nastawić się na poród naturalny ze znieczuleniem. Moja żona miała cesarkę
    ze względów medycznych ale i tak był cyrk bo lekarz do ostatniej chwili nie
    chciał uznać zaświadczenia i badań. Z innej beczki koleżanka miała urodzić
    wielkoluda lekarze jej mówią że bez cesarki się nie da a ta nie chce o niczym
    słyszeć bo koniecznie chce przez tydzień wypychać dzieciaka naturalnie. Zdaje
    się że w ostatniej chwili zrobili jej cesarkę.
    Jeżeli myślisz naprawdę o cesarce i jesteś gotowa za nią zapłacić to wierz mi po
    wszystkim wcale lepiej nie będziesz się czuła i bez męża w domu przez parę dni
    raczej będzie Ci ciężko
    --
    Alkohol niszczy skórę głównie na łokciach i kolanach...
  • mini-menstruacja 02.10.09, 09:26
    Dziękuję za szczere odpowiedzi i życzliwość.

    Pewno, że jestem gotowa zapłacić za poród niezależnie od tego jaki będzie ( choć
    groszem - jak to się mówi - nie śmierdzę ).
    Dziewczyny płacą więcej za sukienki ślubne, botox i inne bzdury.
    Nawet zadłużyć się potrafią. A na to, bodaj, najważniejsze wydarzenie w życiu im
    szkoda.

    Obawiam się, że nie mam pewności czy ojciec mojego dziecka będzie mnie
    akceptował w każdej sytuacji i czy w ogóle potrafi być wyrozumiały. Troskliwość
    to taka u niego bardziej wymuszona niż naturalna. Brak chęci zdobycia nawet
    najmniejszej wiedzy na temat jak wygląda poród fizjologiczny. Tylko poglądy
    odziedziczone po rodzinie. Mama najmądrzejsza. Przecież już rodziła. Wszystkie
    baby rodzą i jakoś sobie radzą...

    Jeśli chodzi o mnie.
    Okaleczenie najintymniejszych miejsc mojego ciała to dla mnie tak duża
    abstrakcja, że myśl o tym zabija we mnie całą radość macierzyństwa. A przecież
    chcę dać życie. Już całym sercem kocham to Maleństwo. Będę je chronić i
    troszczyć się najlepiej jak tylko potrafię. I kiedy będę mieć je przy sobie to
    te kilka cięższych dni jakoś przeżyję.

    Ale okaleczona kobiecość - NIE. Po prostu nie i już.
    Jak babka robi aborcję ( jestem zdecydowanie przeciwna aborcji )
    to wszyscy przyznają jej prawo wyboru i nabierają wody w usta.
    Kiedy ja chcę dać życie, ale również dać sobie prawo wyboru w jaki sposób to
    życie dawać będę to podnosi się wielkie larum że jestem rozwydrzona królewną.

    A przecież dla nikogo krzywdy nie chcę. Wszak nikogo tym nie skrzywdzę.
    Skąd, zatem, to oburzenie ?
    Może z przeświadczenia, że kobietom nie wolno sobie dogadzać.
    A skąd to przeświadczenie ?
    Może podsycają je etatusiowie piejąc peany na cześć w bólach bezsensownie
    rodzących wink

    Serdecznie Pozdrawiam.


  • babcia47 02.10.09, 20:20
    przy tak silnym lęku przed porodem masz szanse bez problemu i
    własnie z tego powodu mieć CC ze wskazania..wystarczy wcześniej o
    tym porozmawiać z lekarzem, poddac konsultacji u psychologa itd.
    Rozumiem Twój lęk i uwazam ze w takim przypadku powinnać urodzic
    przez CC..i mamwrażenie ze za wszelka cene
    szukasz "usprawiedliwienia" dla swojej decyzji, zupełnie
    niepotrzebnie..ale z drugiej strony tez zupełnie niepotrzebnie przy
    okazji schodzisz na cudze odczuciaa, decyzje, dopowidasz sobie
    czyjeś intencje..Kobiety rodza w sposób naturalny od kilkuset
    ttysięcy lat, sama natura to wymysliła i przy pozytywnym nastawieniu
    nie jest to ani specjalnie bolesne, ani żadnym okaleczeniem (choć
    krwawy to "sport" nieco)..To że mąz nie podziela Twojego lęku moze
    wynika z jakiegoś problemu z komunikacją między Wami i jego
    niewiedzy, że u kobiet taki problem może występowac i byc nie tylko
    powazny ale równiez "godny" pochylenia się i znalezienia z niego
    wyjscia, ze potrzebujesz jego wsparcia w zabiegach by przez ten akt
    przejść w warunkach dla siebie i dziecka komfortowych a skwitowanie
    zacytowanym przez ciebie tekstem przyniesie odwrotny skutek.
    Mozliwe, ze jak niektórzy rodzice, sądził, ze lekceważąc zmobilizuje
    Ciebie lub uspokoi, da znać, ze nie ma się czego bać. Szczerze
    mówiąc nie ma, rodziłam SN bez znieczulenia, bo nie było takiej
    opcji, istnieje zresztąa powszechnie dopiero od jakis 20 lat a i to
    nie wszędzie nawet za dodatkowa opłatą..rodziłam też przez CC..nie
    widzę większej róznicy i kazdy sposób ma swoje wady i zalety nawet
    pod względem "bolsności" i "okaleczenia"..za to uwazam, ze sa gorsze
    rodzaje bólu..jak ostry atak kolki nerkowej lub ropne zapalenie zęba
    i okostnej.Jeżeli masz jeszcze czas to pogadaj z swoim ginem a
    powinnaś dostać wkazanie do CC bez problemu...a tak nawiasem mówiąc
    niewielu męzczyzn i tak wierzy że poród to taki wysiłek dla kobiety,
    chyba, ze byli obecni przy porodzie z powikłaniami, gdzie faktycznie
    był problem z urodzeniem (poród trwający do 24h jest "normalny") lub
    doszło do krwotoku
    --
    Podstawową umiejętnością, jaką powinien posiąść każdy człowiek, jest
    wdupiemanie, które polega na odróżnianiu rzeczy ważnych i takich, na
    które ma się wpływ, od badziewia czyli cudzych fanaberii (by kawka74)
  • winniepooh 01.11.09, 23:39
    babcia47 napisała:

    > przy tak silnym lęku przed porodem masz szanse bez problemu i
    > własnie z tego powodu mieć CC ze wskazania..wystarczy wcześniej o
    > tym porozmawiać z lekarzem, poddac konsultacji u psychologa itd.

    od kiedy lęk przed porodem jest wskazaniem do cc?
    --
    "Istnieją (...) olśniewające kwiaty, jak róża. I olśniewające
    zwierzęta jak kot angora." (M.V.Llosa "Pochwała macochy")
  • babcia47 05.11.09, 19:44
    od zawsze, "dobre" samopoczucie psychiczne jest niezbędne dla
    prawidłowego przebiegu porodu i współpracy z personelem medycznym,
    kobieta, która histerycznie boi sie porodu jak najbardziej jest
    przygotowywana, i to zawczasu po konsuktacji z psychologiem i
    psychiatrą, do CC ze wskazania medycznego i to juz od czasów, gdy ja
    rodziłam tj. jakieś ćwierć wieku temu, teraz jest to wskazanie,
    które często wykorzystuje się, gdy kobieta chce urodzic przez CC "na
    życzenie" a nie ma żadnej ommej podstawy medycznej do tego i nie
    stac jej na poród w szpitalu prywatnym tongue_out
    --
    Podstawową umiejętnością, jaką powinien posiąść każdy człowiek, jest
    wdupiemanie, które polega na odróżnianiu rzeczy ważnych i takich, na
    które ma się wpływ, od badziewia czyli cudzych fanaberii (by kawka74)
  • caramel.macchiato 01.10.09, 15:09
    Bardzo nie lubię, gdy ktoś generalizuje. Ja nie chcę, żeby moja żona rodziła
    naturalnie. Od dawna mamy zaplanowane cc. I tak już dość się wycierpiała przez
    te 6 miesięcy.
  • eliszka25 01.10.09, 16:03
    ja wprawdzie nie tata, ale dorzuce swoje 3 grosze. zwolenniczka cesarki na
    zyczenie nie jestem, bo to jednak operacja ze wszystkimi mozliwymi
    konsekwencjami i komplikacjami. boje sie po prostu. jednak meczennica tez byc
    nie zamierzam. z pierwszym dzieckiem plan byl taki, ze wytrzymam, dokad bede
    mogla, a jak uznam, ze nie dam rady, to poprosze o zzo. maz mnie w tym w pelni
    popieral i juz w trakcie porodu to on o wszystko wypytywal i przypominal
    poloznej, zeby nie zapomniala w odpowiednim momencie o znieczuleniu dla zony.
    jednak pozniej sprawy potoczyly sie tak szybko, ze ostatecznie nie zdazylam z
    tego zzo skorzystac, bo poszlo ekspresowo i nie bylo potrzebne. ciesze sie, ze
    tak sie udalo, ale nie uwazam sie za lepsza matke od tych, ktore skorzystaly ze
    znieczulenia czy mialy cesarke. moj maz byl ze mnie dumny, ale nie dlatego, ze
    umieralam z bolu przez kilkanascie godzin, tylko dlatego, ze poradzilam sobie,
    choc nie wszystko poszlo tak, jak zaplanowalismy.
  • estel7 28.01.10, 20:54
    Lepiej poczytaj sobie jak długo boli po cesarce - w czasie zabiegu jest ok, ale
    potem cierpi się jeszcze wtedy gdy dziewczyny po sn biegają i są w pełni sprawne.

    Zastanów sie lepiej czy chcesz naprawdę dobrze dla swojej żony, bo raczej nie
    wiesz o czym piszesz.
  • mini-menstruacja 01.10.09, 22:56
    Nie kumam co autor miał na myśli.
  • tomek.sawyer 01.10.09, 20:44
    A tak nawiasem mówiąc, to jak was stworzyła natura? CC jest rodzajem operacji i
    każda pozostawia ślad na organizmie.
    Rozumiem kobiety, że się boją i nie odmawiam im wyboru, ale daj też wybrać tym
    kobietom, które chcą urodzić naturalnie, bo tak wynika z ich przekonań.
    Nie każdy musi wierzyć w to co piszą w Wysokich Obcasach i odwrotnie.


    --
    Nie ma bata- moja będzie najbliżej!
  • mini-menstruacja 02.10.09, 08:33
    1. Poród Własnymi siłami też pozostawia ślad w organizmie. Tylko w
    bardziej intymnym i delikatnym miejscu. Zdarza się, że i zostawia
    trwały ślad w psychice.

    2. Jak żyję nie czytałam żadnych Wysokich Obcasów. Nawet nie mam
    pojęcia o czym traktują.

    3. Natura poskąpiła Ci umiejętności rozumienia słowa pisanego. W
    żadnym akapicie nie opowiadam się za brakiem możliwości wyboru.
    Z kontekstu też to nie wynika. Niech każdy wybiera co chce.
    Zwracam uwagę, tylko, że chwalenie pod niebiosa babek za
    znoszenie bólu, kiedy go znosić nie trzeba, jest dla mnie
    kompletnie niezrozumiałe. I może powodować, że kobiety podejmują
    takie a nie inne wybory. Nawet wbrew sobie. Tylko po to żeby wam
    zaimponować lub spełnić oczekiwania społeczeństwa.

    4. Właśnie. Natura. Mój najulubieńszy z argumentów.
    Natura Was, kochani mężczyźni, obdarzyła np. problemami z
    prostatą. Nie leczcie, zatem, swojej prostaty bo przecież tak
    chciała Natura.
    A starość ? To też w końcu naturalny, fizjologiczny stan.
    Starcy !! Odstawcie leki i środki przeciwbólowe i cieszcie się!!
    Przecież tak nas wszystkich stworzyła Natura.
    Natura obdarzyła ludzi również : żylakami odbytu, osteoporozą i
    próchnicą zębów.

    Ja tam do "cudów" Natury specjalnego zamiłowania nie mam.
    Mam bolesne miesiączki - zażywam silne środki.
    Włosy na pod pachami, na nogach i bikini - skrupulatnie depiluję.
    Nawet czuprynę farbuję. Tak tej Natury nie szanuję.

    Ale jeśli ktoś lubi być taki Naturalny...
  • mini-menstruacja 02.10.09, 10:01
    tomek.sawyer napisał:

    "A tak nawiasem mówiąc, to jak was stworzyła natura?"

    Odpowiadam:

    Przypomniało mi się, że w ww Naturze nie występują też:
    zastrzyki z oksytocyny, kleszcze, nożyczki do nacinania krocza, kroplówki,
    szpitale, inkubatory, respiratory, resuscytatory, położnicy, usg, ktg......

    ...... zagnaj, więc, swoją rodzącą małżonkę do jaskini i niech rodzi "TAK JAK JĄ
    STWORZYŁA NATURA"

    No chyba, że przyznasz, że nie wszystko co Natura stworzyła jest takie doskonałe.

    Człowiek, nie małpa, nauczył się ujarzmiać naturę.
    A może Ty uważasz siebie ( albo mnie ! ) za małpę ?

    wink Pozdrawiam

  • a_weasley 20.10.09, 10:56
    Tomek.Sawyer napisał:

    > A tak nawiasem mówiąc, to jak was stworzyła
    > natura?

    Argument trochę z gatunku "gdyby Bóg chciał, żeby ludzie latali, toby im dał
    skrzydła".
    Jak stworzył, tak stworzył, dał im też rozum i wolną wolę, i kazał czynić sobie
    Ziemię poddaną.
    Tyle co do argumentu filozoficznego.
    W praktyce zaś nie dość, że PSN to jest wyciąganie słonia z karafki, to jeszcze
    obecnie wskutek lepszego niż dawniej odżywiania kobiet w ciąży ten słoń bywa
    naprawdę spory i wydostaje się na zewnątrz nieźle wymięty.
    Nie ma w mojej wypowiedzi nic osobistego, moja żona miała planowe CC i w ogóle
    nie było innej możliwości, PSN groził śmiercią lub kalectwem.

    > CC jest rodzajem operacji i
    > każda pozostawia ślad na organizmie.

    PSN też pozostawia. Czasem bardzo poważne.

    --
    Nie ma sensu dyskusja, co jest prawdziwym socjalizmem, a co jego wypaczoną formą
    - każdy socjalizm jest dobry, dopóki jego zwolennicy nie dorwą się do władzy.
    (Wiktor Suworow)
  • jaad33 02.10.09, 10:08
    >CZEMU DO JASNEJ ANIELKI NIE NAKŁANIACIE SWOICH ŻON DO ZZO
    >tylko się potem onanizujecie świadomością jaka to ona dzielna ?

    Wprawdzie to nie do mnie adresowany jest ten post tongue_out, ale odpowiem.
    Prawdą jest, że są takie "babska" i prawda jest, że są faceci, którzy nie rozumieją co to poród, bo nie mogą, lecz nie przeszkadza im to wygłaszać na ten temat swoich bądź nieswoich poglądów.
    Mnie również nie przeszkadza smile, więc napiszę, że wg mnie o cc powinien decydować lekarz w porozumieniu oczywiście z pacjentką, na podstawie odpowiednich informacji i tylko wtedy, jeżeli ma to medyczne uzasadnienie. Czasami jeszcze w trakcie ciąży można podejmować jakieś decyzje. Moja żona na miesiąc przed porodem usłyszała, że "spróbujemy na początku naturalnie, ale proszę być przygotowaną że najprawdopodobniej skończy się cc". Ja tam jestem zdania, że jak nie trzeba, to lepiej się nie kroić.
    ZZO to też nie pigułka od bólu głowy, ale rozumiem, że jeśli nie ma konkretnych przeciwwskazań, to proszę bardzo, bo większe ryzyko że coś pójdzie nie tak jest wtedy, gdy na stole wyląduje przerażona, wyjąca z bólu pacjentka.

    Niemniej jeżeli kobieta decyduje sama że chce bez znieczulenia, to dlaczego tego nie uszanować? Dlaczego nie być z niej dumnym? Jeżeli wejdziesz na stromą górę po wielkim wysiłku, to masz prawo być dumną pomimo tego, że ktoś inny powie że po cholerę się tak wysoko cisnąć, skoro z dołu też dobrze widać.

    --
    "Nie warto uciekać przed nieuniknionym, gdyż wcześniej czy później trafia się w miejsce, gdzie nieuniknione właśnie przybyło i czeka."
  • mini-menstruacja 02.10.09, 10:45
    1. A jakie medyczne uzasadnienie ma odsysanie tłuszczu ? ( bardzo niebezpieczna
    operacja ) Albo lifting i inne fanaberie ? Japonki sztucznie wydłużają sobie
    kości nóg co by być wyższe. A to też skomplikowana i niebezpieczna operacja. I
    medycznych wskazań nie widzę. W tych wypadkach nikt nie mówi, że powinien o tym
    decydować lekarz. Lekarze kasują odpowiednią sumkę, kładą na stół i ciach !
    Bez medycznych uzasadnień.

    2. ZZO to rzeczywiście nie tabletka od bólu głowy smile tylko od bólu
    czegoś innego ( nie przywykłam do używania wulgaryzmów )

    3. Jeżeli kobieta tak zdecyduje, to racja. Trzeba uszanować. Tak jak
    ja bym uszanowała decyzję męża o operacji bez znieczulenia.
    Próbowałabym go, jednak, od tego pomysłu wcześniej odwieść.
    No i na pewno nie byłabym z niego dumna. Dlaczego ? Bo mógł
    przecież to cholerne znieczulenie zrobić. Z czego tu być dumnym ?
    Że wariat ? Że masochista ? No ale uszanowałabym. W końcu to jego
    decyzja.

    4. Chodzenie po górach to jednak pewnego rodzaju przyjemność. Czego
    nie da się powiedzieć o porodzie.
    Nikt nikogo nie zmusza do wspinania się i nie trzeba medycznymi
    wskazaniami dokumentować "zwolnienia" od wspinaczki.
    A ja widzisz muszę dokumentować, tłumaczyć się i spotykać z
    powszechną pogardą.

    5. Czy nie można być dumnym z kobiety, która rodziła w znieczuleniu ?
    A czy nie można być dumnym z kobiety, która rodziła poprzez cc ?

  • jaad33 02.10.09, 11:48
    Ad.1
    Hej, nie o tym zdaje się traktuje wątek i moja odpowiedź. Piszemy o porodzie a nie operacjach plastycznych. Te drugie rządzą się nieco innymi regułami.

    Ad.2
    Zgadza się, od bólu czego innego. Innego rodzaju jednak różnicę miałem na myśli, choć nie napisałem jej wprost.

    Ad.3
    Tutaj też w sumie trudno polemizować, powiedzmy że szacunek będzie ok smile

    Ad.4
    Rozumiem, że piszemy o cc, bo znieczulenia nie trzeba (mylę się?) dokumentować wskazaniami. Nadal więc uważam, że cc jest jedną z dróg prowadzenia porodu i decyzję w tej sprawie powinien podjąć lekarz. Za zgodą pacjentki oczywiście. Lekarz odpowiada za przebieg całości i nie byłoby dobrze, gdyby pacjentka mu dyktowała co ma robić.
    Jeżeli natomiast sobie zażyczysz znieczulenia, to je otrzymasz. Oczywiście za zgodą lekarza.

    Ad.5
    Ależ można i nawet należy! Sam jestem smile Może problem polega nie na byciu lub nie byciu dumnym, tylko tym KTO jest lub nie jest dumny... ?
    --
    "Nie warto uciekać przed nieuniknionym, gdyż wcześniej czy później trafia się w miejsce, gdzie nieuniknione właśnie przybyło i czeka."
  • mini-menstruacja 02.10.09, 12:24
    Witam ponownie smile

    Nie chcę dyktować lekarzowi JAK ma tę cesarkę przeprowadzić !
    Ani odpowiadać za przebieg całości!
    To należy do kompetencji lekarza. Niech on nad tym czuwa jak będzie cesarskie
    cięcie na mnie wykonywał.
    Ja tylko mówię, że chcę w ten sposób PLANOWANIE urodzić i wolność wyboru w tej
    kwestii należy mi się jak psu buda.

    Czemu operacje plastyczne miałyby się rządzić innymi regułami ?
    Co to są za reguły i kto je sporządził ? Gdzie są spisane ?

    Jeśli kobieta chce rodzić Własnymi Siłami ( uwaga - nie "siłami natury" bo żadna
    natura za nią nie urodzi ) to przecież może. Dlaczego odmawia mi się prawa do cc
    ? Przecież jestem wolnym człowiekiem i powinnam móc decydować o sobie ?
    Gdzie poszanowanie mojej godności jako człowieka, kobiety, matki skoro inni mają
    prawo decydować o moim ciele a ja nie ?!
    To jest pewnego rodzaju gwałt ! Bo czym innym jest zarządzanie moim ciałem wedle
    własnego światopoglądu i upodobań ?

    W punkcie 5 przyznaję całkowitą rację. Ważne KTO jest albo nie jest dumny.
    Gratuluję inteligencji emocjonalnej tak rzadko spotykanej u mężczyzn. smile
    Pozdrawiam serdecznie
  • jaad33 02.10.09, 13:20
    No, ale na mnie nakrzyczałaś teraz smile
    Ale dobra, spróbuję się jeszcze trochę pobronić.

    > Nie chcę dyktować lekarzowi JAK ma tę cesarkę przeprowadzić !
    Jeszcze by tego brakowało. Do kompetencji lekarza należy nie tylko przeprowadzenie cc ale również właściwe i celowe zakwalifikowanie do zabiegu. Jeżeli poród przebiega normalnie, i nie ma żadnych powodów żeby ciąć, to nie należy ciąć i tyle bo nawet tak rutynowa operacja niesie za sobą ryzyko powikłań, a po co? Ja nie rozumiem gdzie tu jest naruszanie praw i poszanowania godności osobistej?

    > ...skoro inni mają
    > prawo decydować o moim ciele a ja nie ?!
    Zawsze idąc do lekarza zrzekasz się choćby maleńkiej części tego prawa i powierzasz mu stosowną ilość zaufania na zasadzie: panie doktorze, źle się czuję, proszę mi pomóc. Dlaczego nie jesteś w stanie zaakceptować tego w przypadku porodu? Co tu ma do rzeczy światopogląd?

    > Czemu operacje plastyczne miałyby się rządzić innymi regułami ?
    > Co to są za reguły i kto je sporządził ? Gdzie są spisane ?
    Nikt ich nie sporządził i nie spisał, co nie znaczy że ich nie ma. Inne reguły wynikają z celu w jakim się je sporządza, ze sposobu finansowania, z tego że nie należą do standardowych procedur medycznych...

    --
    "Nie warto uciekać przed nieuniknionym, gdyż wcześniej czy później trafia się w miejsce, gdzie nieuniknione właśnie przybyło i czeka."
  • mini-menstruacja 02.10.09, 17:48
    Pierwszym i podstawowym powodem dla którego należy ciąć jest fakt, że ja tak
    chcę. Sama za to zapłaciłam i to moja brocha ( dosłownie ! smile ). Lekarz może
    odmówić gdyby się okazało że cierpię na hemofilię. Kiedy jestem zdrowa nie ma
    przeciwwskazań.
    A jeśli nie ma przeciwwskazań to czemu nie robić cięcia ?????
    Jeśli chodzi o powikłania przy cc to dotyczą one tylko i wyłącznie matki. Jest
    to, bowiem, najbezpieczniejsza forma porodu dla dziecka. Ilość powikłań jest
    statystycznie dużo, dużo większa przy porodach naturalnych.
    I powikłania te są o wiele cięższe np. porażenie mózgowe.
    To co się realnie zwiększa to ryzyko krwotoku u matki, które i tak istnieje u
    rodzących fizjologicznie.
    Zadaję, ponownie, pytanie : jeśli nie ma przeciwwskazań to dlaczego nie
    wykonywać cc skoro taka jest wola matki ??
  • babcia47 02.10.09, 20:49
    ..z całym szacunkiem ale chyba strach powoduje, ze bronisz sie przez
    atak ale też naginasz fakty lub masz niepełną wiedzę
    > Jeśli chodzi o powikłania przy cc to dotyczą one tylko i wyłącznie
    matki. Jest
    > to, bowiem, najbezpieczniejsza forma porodu dla dziecka.
    powikłania równiez dotycza dziecka a może przede wszystkim jego, bo
    nie działaja naturalne hormony wspomagające je przy urodzeniu SN,
    wydzielane w czasie akcji porodowej przez ciało matki i dostarczane
    przez pepowinę.. znieczulenie podawane matce równiez dostaje się do
    krwioobiegu dziecka..moje dziecko urodzone przez CC w pierwszej
    minucie dostało 2 pkt appgara..bezdech, sinica, brak odruchów, było
    reanimowane, dostało tlen i podano krew (mi też, oprócz glukozy)..
    trzeba było prawie doby by doprowadzic je do stanu używalności i
    byśmy sie mogli poznać..szczerze mówiąc dzieki "upierdliwości"
    mojego ojca, wystraszonego o moje zdrowie i pierwszego wnuka,
    trafiłam do szpitala gdzie rodziłam przez CC..gdybym rodziła w moim
    szpitalu miałabym kogo odwiedzać w Świeto Zmarłych..i co mi by było
    z tego, że sama doszłam do siebie dość szybko, choć musiałam się
    oszczedzać, jak po każdej operacji..m.in. nie mogłam nosić wiecej
    niz 5 kg przez prawie miesiąc..a i tak po 3 tygodniach wróciłam do
    szpitala, tym razem "ze sobą"
    --
    Podstawową umiejętnością, jaką powinien posiąść każdy człowiek, jest
    wdupiemanie, które polega na odróżnianiu rzeczy ważnych i takich, na
    które ma się wpływ, od badziewia czyli cudzych fanaberii (by kawka74)
  • jaad33 02.10.09, 23:50
    Bo chcesz.
    Zostanie ci widoczna blizna i ryzyko zrostów łożyska (moja mama po dwóch cesarkach w wieku emerytalnym miała trzecią operację dla usunięcie zrostów). Mniej boli? No nie wiem. Później znieczulenie już nie działa a brzuch pocięty musi się zagoić. A dziecko mimo bólu trzeba nakarmić i doglądnąć. Dłużej leżysz z dzieckiem w szpitalu, cewnik usuną ci dopiero po 24 godzinach.
    Bo chcesz.
    www.forumginekologiczne.pl/txt/a,4617,0
    I cóż z tego, że powikłania dotyczą głównie matki, skoro każde powikłanie odbije się w taki czy inny sposób na dziecku.

    Skoro jednak, wbrew wszystkiemu postanowisz rodzić przez cc, w każdej chwili możesz udać się do dowolnej prywatnej kliniki i tam zrobią ci cokolwiek za co zechcesz zapłacić nie oglądając się zbytnio czy to ma sens czy nie.



    --
    "Nie warto uciekać przed nieuniknionym, gdyż wcześniej czy później trafia się w miejsce, gdzie nieuniknione właśnie przybyło i czeka."
  • mini-menstruacja 03.10.09, 17:29
    Ale nie zostanie mi blizna na Muszelce ( ten język ojczysty !) hehe
    ani zrosty na niej. Ona też musi się zagoić. A dziecko też trzeba doglądać mimo
    bólu rzeczonej Muszelki.

    Odpadają też takie powikłania jak :

    - peknięcie macicy i konieczność jej usunięcia,
    - pekniecie krocza III lub IV stopnia, które skutkuja nietrzymaniem moczu i kału
    - nacięcie krocza jest automatycznie peknieciem II stopnia i moze albo zapobiec
    dalszemu peknieciu albo je dopiero spowodować- ruletka
    - nacięcie w Polsce jest rutynowo stosowane - powoduje ze wiele kobiet nie moze
    siedziec przez kilka tygodni a o seksie myslą dopiero po 2 latach,
    - badania opublikowane w Stanach pokazują ze w 80 % poródow uszkadzany jest
    mięsień tzw. zwieracz odpowiedzialny za trzymanie kału - moze po porodzie być to
    jawne uszodzenie, dajace objawy w postaci nietrzymania kału lub gazów, albo
    takie, które nie daje objawów ale jest i odezwie sie po latach,
    - porod sn sprzyja wypadaniu narzadow rodnych w okresie menopauzy kiedy tkanki
    ulegaja naturalnymu oslabieniu,
    - pochwa czesto moze byc zbyt luźna, co moze spowodowac dlugotrwaly dyskomfort,
    albo moze zostać źle zszyta i być zbyt ciasna i powodować ból,
    - pochwa juz nigdy nie bedzie taka jak przedtem - to niemozliwe - wystarczy
    sobie wyobrazić czy nos wróci do formy po przeciśnięciu przez dziurkę mandarynki,
    - no i oczywiście powikłanmia u dziecka tj. niedotlenienie, porażenie móżgowe,
    które przy cc sie nie zdarza zbyt często, uszkodzenia stawów- zwłascza barku,
    krwiaki itp.

    Wolność wyboru dla matek !!!
    Pozdrawiam
  • alfika 14.10.09, 01:16
    ból po cesarce ladnie znosi np. ketonal, podawany póki boli
    ból po porodzie, związany z obkurczaniem się macicy, jest rówie
    upierdliwy co ominięcie porcji ketonalu - a charakterystyczny dla
    każdego brzucha, który ma macicę, która właśnie się obkurcza...

    --
    Sygnaturka jaka jest każdy widzi smile
  • wilk.w.owczej.skorze 08.12.09, 03:14
    Ale o jakiej bliźnie Ty piszesz?
    Blizna po cc po roku jest właściwie niewidczna. A cięcie przebiega
    na linii owłosienia łonowego, czyli bardzo, bardzo nisko. Kobieta
    może śmiało nosić najbardziej skąpe majtki, bo tak naprawdę nie ma
    czego zakrywać.
  • marektatojakuba 03.10.09, 09:15
    Przeczytałem cały wątek i prawdę mówiąc nie rozumiem o co chodzi
    autorca. Pewnie jestem za bardzo ograniczony, aby zrozumieć kobietę,
    tym bardziej w ciąży, no ale skoro napisała na forum dla e-tatów, to
    pozwolę sobie odezwać się, chociaż rzadko to robię.

    CC nie jest niczym naturalnym. Natura tak nas skonstruowała,
    że kobiety, aby urodzić naturalnie muszą przejść przez ten
    ból porodu. Jeżeli są wskazania medyczne, to lekarz może zdecydować
    o cc i wbrew pozorom tych wskazań nie jest mało. Należą do nich
    także wskazania psychiczne i psychologiczne związana z niepokojem
    matki towarzyszącym porodowi naturalnemu.
    Niezależnie od tego, że nie jestem w stanie pojąć tego jakie
    straszne doznania wiążą się z naturalnym porodem, uważam, że decyzja
    o cc powinna być podejmowana właśnie w oparciu o wskazania medyczne,
    a nie o "życzenie" pacjentki (no chyba, że poparte rzeczywistymi
    wskazaniami medycznymi).

    Inaczej jest ze znieczuleniem. Ono ma swoje dobre i złe strony. Z
    kolei każdy człowiek ma różny poziom tolerancji bólu. I chociaż nie
    jestem w stanie tego udowodnić i nigdy bym tego nie napisał na
    babskim forum, to tutaj napiszę. Wbrew wyniosłej opinii żeńskiej
    części świata, nie jeden mężczyzna byłby w stanie znieść ból
    towarzyszący porodowi. Nie jeden, ale też nie wszyscy. Tak samo jest
    z kobietami. Bez wchodzenia w akademicką dyskusję o tym, że wśród
    kobiet jest więcej takich, które są w stanie znieść ten ból, należy
    wyraźnie powiedzieć, że ze zdobyczy medycyny należy korzystać.
    Jeżeli można wyeliminować ból porodowy, a kobieta tego chce, to
    dlaczego nie. Nie narzucajmy jednak nikomu naszego zdania i nie
    kreujmy mody na znieczulenie. Dopóki nie wiąże się to z
    niebezpieczeństwem dla dziecka (!) dajmy matce możliwość wyboru.

    Moja żona rodziła naturalnie, a więc siłami natury i bez
    znieczulenia. Po kilkunastu godzinach zapadła decyzja o cc. Drugie
    dziecko też na świat przyszło w wyniku cc, ale tak już być musiało.
    Gdyby za pierwszym razem chciała rodzić normalnie, a więc
    naturalnymi drogami, ale ze znieczuleniem, to na pewno bym ją w tym
    poparł. WYbrała naturalnie i to była jej decyzja, a ja także
    nie wtrącałem się do tego w większym zakresie niż sama prosiła mnie
    o zdanie. CC na pewno byłbym jej odradzał, gdyby nie było do tego
    wskazań medycznych. Zabronić nawet bym nie próbował, bo wiadomo -
    jak każda baba i tak znalazłaby sposób aby zrobić po swojemu.
  • mini-menstruacja 03.10.09, 16:02
    Nie przeczytałeś wszystkich wypowiedzi. Inaczej nie podkreślałbyś słowa
    "naturalny". Co sądzę o naturze przeczytać można wyżej.

    A pogląd, ze cc powinna być wykonywana w oparciu o wskazania medyczne należałoby
    jakoś uargumentować. ( Ja też mogę sądzić że Żydów należy ukrzyżować - wolność
    słowa i przekonań, gorzej gdyby ktoś mnie spytał "dlaczego ?" )

    Z relacji moich dzieciatych koleżanek i nie tylko, wynika, że poród to nieludzka
    tortura. Jak wiemy z historii tortury znosili dzielnie i mężczyźni i kobiety.
    Widać znieść można wszystko. Pytanie tylko czy trzeba ?

    Gdyby teoretycznie żeby spłodzić dziecko naturalnym dla mężczyzny było
    przebijanie jąder tępymi gwoździami przez 16-20 godzin
    a na koniec rozszarpanie odbytnicy, i Ty bardzo pragnąłbyś dziecka, a istniałby
    inny, bardziej zaawansowany sposób, wiążący się jednak z operacją to czy również
    uważałbyś, że aby spłodzić dzieciaka tym innym sposobem trzeba mieć uzasadnienie
    medyczne ?
    Pamiętaj, ze wszyscy wokół wmawiali by Ci, ze tak się działo od tysięcy lat więc
    lepiej żebyś się zamknął i przygotował młotek.

    Ludzkość istnieje od milionów lat, z czego większość czasu spędziła w jaskini.
    Wracaj do jaskini, zatem, skoro tak wielbisz naturę i tradycję. I przypomnę
    jeszcze raz, two żona NIE rodziła naturalnie.
    Naturalnie to bez oksytocyny, kroplówki, kleszczy, nożyczek, ginekologa,
    sterylnej sali etc.
  • babcia47 03.10.09, 16:35
    > Nie przeczytałeś wszystkich wypowiedzi. Inaczej nie podkreślałbyś
    słowa
    > "naturalny". Co sądzę o naturze przeczytać można wyżej.
    słusznie podkreśla naturalność takiego a nie inne go rozwiązania
    ciąży czyli poroddu..to że Ty uważasz, ze w żyjemy w XXI wieku i
    trzeba to rozwiązywac w inny sposób wynika z Twojego strachu,
    skądinąd zrozumiałego jeżeli relacje, które usłyszałas sa takie jak:
    > Z relacji moich dzieciatych koleżanek i nie tylko, wynika, że
    poród to nieludzk
    > a tortura
    prawda jest, ze poród jest jednym z największych wysiłków, na jaki
    jest narazany organizm ludzki..ale to nie znaczy, że
    skrajnym..ziwrzeta nie mają przywileju rodzenia przez CC lub z ZZo a
    jednak radzą sobie..podobnie jak większość kobiet. Mozna w przypadku
    ludzi posłuzyć się zdobyczami medycyny..ale to nie znaczy ze jest to
    niezbędne. Inaczej zamiast bzykac się tradycyjnie powinniśmy
    ograniczyc się do in vitro a zamiast narazac przewód pokarmowy na
    wysiłek trawienia jedynie łykać odzywki i suplementy. Poród przez CC
    i ZZo wynaleziono by korzystać z nich w przypadkach uzasadnionych
    medycznie..nie jestem lekarzem, ale twoje posty pozwalają mi sadzić,
    że ty do takich przypadków się zaliczasz, co nie znaczy, ze powinno
    to byc normą dla wszystkich. O tym, ze sie kwalifikujesz ze wzgledów
    medycznych skłania minie to,z e mam wrażenie ze poród rozpatrujesz
    jako wykonanie zadania, cos co powinno skłaniac inne osoby do
    wystawiania Ci cenzury, powód do dumy i pretekst do wymagania
    podziwu..az mi sie cisnie na usta stary dowcip pt. "czy kopnął panią
    ktoś kiedyś w jaja"..pewnie, ze nie sa to "pieszczoty", ze kobieta
    po porodzie musi miec czas na dojście do siebie (niezaleznie od tego
    czy jest to poród SN, wspomagany zzo czy przez CC)..ze wwymaga w tym
    okresie i w czasie wycchowywania dzieci wsparcia ze strony swojego
    partnera (inaczej nie byliby nam chyba potrzebni, sorry panowie ale
    taka prawda) co nie znaczy, ze nalezy negować ten "wynalazek" Natury
    i osoby, które podnosza ten temat odsadzac od czci i wiary tylko
    dlatego, ze Ty masz "schizy" na tym punkcie. Możesz w to wierzyc lub
    nie ale poród, choć wyczerpujący i czasem powikłany ..jest dla
    ludzi..a przynajmniej dla kobiet. ..i nie wierz tak bezkrytycznie we
    wszystko co Ci kolezanki opowiadaja. Ja wyszłam z założenia, ze
    skoro woele miliardów ludzi w ten sposób pojawiło sie na swiecie to
    nie jest to chyba az takie straszne, bo inaczej juz dawno ludzkośc
    by wyginęła (zadna kobieta po super tragicznych przejsciach przy
    porodzie nie naraziła by się na powtórkę)
    --
    Lady Sybil chrapała cicho. Małżeństwo zawsze jest związkiem dwojga
    ludzi gotowych przysiąc, że tylko to drugie chrapie...
  • mini-menstruacja 03.10.09, 17:23
    Protestuję!!!

    Nie odsądzam nikogo od czci i wiary. Żadnej kobiety słowem nie skrytykowałam za
    wybór sn !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Jak na razie to właśnie mnie odsądza się od czci i wiary za wybór cc albo za
    pogląd, że cc powinna być wykonywana z powodu przekonań matki o swojej wolności
    i jest jej prawem wyboru.

    Apeluję o logiczne myślenie i obiektywną analizę tego co napisałam.... ups ...
    podobno do tego trzeba mieć jaja. Jestem zadowolona ze swojego sposobu myślenia
    i w niczym mi nie ujmuje, że jest wg Ciebie zbyt męski (zadaniowy). Wręcz
    przeciwnie. Cenię mężczyzn za taki sposób widzenia świata a mi zawsze daleko
    będzie do rozemocjonowanej, wymioniastej, zamleczałej mamki uprawiającej
    nonsensowny masochizm i w tym odnajdujący swoją płeć.

    Porównanie do zwierząt pozostawiam bez komentarza.

    Bzykanie tradycyjne i jedzenie jest przyjemne i nieinwazyjne w przeciwieństwie
    do porodu więc nie ma sensu tego zmieniać.
    Gdyby było bolesne uwierz mi że 1000 razy wymyślono by lepsze metody.
    Bo jedzą i bzykają się również mężczyźni. A oni, w przeciwieństwie do kobiet,
    masochistami z natury nie są.

    Pozdrawiam i dziękuję za wszelkie uwagi w dyskusji.

  • babcia47 05.10.09, 13:26
    > Apeluję o logiczne myślenie i obiektywną analizę tego co
    napisałam.... ups ...
    > podobno do tego trzeba mieć jaja. Jestem zadowolona ze swojego
    sposobu myślenia
    > i w niczym mi nie ujmuje, że jest wg Ciebie zbyt męski
    (zadaniowy). Wręcz
    > przeciwnie. Cenię mężczyzn za taki sposób widzenia świata a mi
    zawsze daleko
    > będzie do rozemocjonowanej, wymioniastej, zamleczałej mamki
    uprawiającej
    > nonsensowny masochizm i w tym odnajdujący swoją płeć.
    Chyba sama nie czytasz tego co piszesz albo zaplatałas się w
    zeznaniach..Komu i do czego potrzebny jest jakis tam podziw gdy są
    inne priorytety? W doopie miałam jak ktos oceni mój sposób urodzenia
    dziecka..wazne było jego zdrowie i moje. Gdybym miała i chciała
    wybierać ten sposób, byłby moją i tylko moją sprawą..a jak nie
    podoba się ojcu?..to jego sprawa, choć gdyby miało to zaszkodzić w
    jakis sposób dziecku, wzięłabym to i jego ewentualny protest pod
    uwagę..A PODZIW..czyli ocena wyboru metody, użytych środków itd.
    jest dla mnienajmniej istotna...to nie jest występ
    artystyczny czy konkurencja sportowa po których sędziowie wystawiają
    tabliczki z notami i w zaleznosci od tego "zawodniczka" ma mieć
    lepsze lub gorsze samopoczucie psychiczne i podniesiona ocene
    własnej wartosci. Wazniejsze, by po porodzie ojciec podjął swoje
    obowiązki na odpowiednim poziomie, był podporą połoznicy i nowej
    rodziny..i tyle.
    --
    Podstawową umiejętnością, jaką powinien posiąść każdy człowiek, jest
    wdupiemanie, które polega na odróżnianiu rzeczy ważnych i takich, na
    które ma się wpływ, od badziewia czyli cudzych fanaberii (by kawka74)
  • babcia47 05.10.09, 20:06
    > Nie odsądzam nikogo od czci i wiary. Żadnej kobiety słowem nie
    skrytykowałam za
    > wybór sn !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    ..hmm..to chyba Twój tekst? własna kreacja cudzych przekonań i
    potencjalnych tekstów:
    "Gdybym rozpoczęła taki wątek na emamie to zostałabym żywcem
    pożarta. To wszystko przez ten popularny wśród babek kult
    cierpiętnicy - "zobacz, zobacz jak bardzo mi w życiu ciężko".
    A potem szantażują mężów : ja w takich bólach rodziłam twoje dziecko
    a ty niewdzięczniku..."
    jak na razie to Ty wychodzisz na cierpietnicę, która przezywa to że
    jej "mosou" nie poparł jej z własciwym entuzjazmem i nie potrafi
    zrozumiec na jaka traumę się potencjalnie narażasz..w tej roli masz
    u mnie same 10-tki..albo postaraj się dowiedzieć od większej liczby
    osób, fachowców, lekarzy, porozmawiaj z psychologiem..albo podejmij
    decyzję, ze rodzisz przez CC i w tym kierunku "podziałaj"..pisałam
    juz w pierwszym poscie, ze jednym z wskazań do CC (nawet w szpitalu
    publocznym) jest lęk przed porodem siłami natury (!! bo to natura
    kieruje działaniem kobiety w czasie akcji porodowej, włącza kolejno
    mechanizmy, które pomagają i umozliwiają poród, nawet bez czyjejś
    pomocy). Jeżeli uwazasz, że nie chcesz tak rodzić..to działaj
    zamiast wypisywać banialuki
    --
    Podstawową umiejętnością, jaką powinien posiąść każdy człowiek, jest
    wdupiemanie, które polega na odróżnianiu rzeczy ważnych i takich, na
    które ma się wpływ, od badziewia czyli cudzych fanaberii (by kawka74)
  • marektatojakuba 03.10.09, 17:39
    > Nie przeczytałeś wszystkich wypowiedzi.
    Przeczytałem. I może nie spierajmy się kto wie lepiej.

    > A pogląd, ze cc powinna być wykonywana w oparciu o wskazania
    medyczne należałoby jakoś uargumentować.

    Zniesczulenie ogólne, podanie nieobojętnych dla dziecka leków,
    rozcięcie powłok brzusznych, macicy, szycie, blizny, zrosty, możliwe
    powikłania śródoperacyjne i pooperacyjne. Cesarskie cięcie to nie
    jest obcinanie paznokci, tylko operacja. Operacji nie wykonuje się
    bez wskazań medycznych. To aksjomat, więc co tu udowadniać.

    Miałem się nie odnosić do tego naturalistycznego porównania porodu
    do 20sto godzinnego wbijania tępych gwoździ w jądra i rozszarpania
    odbytnicy, bo ani nie rodziłem, ani nie miałem okazji doznać
    opisywanych przez Ciebie tortur. Ale tak sobie pomyślałem, że Ty
    przecież jeszcze także nie rodziłaś, a jąder to już na pewno nie
    masz. Powiem tylko tyle, że Twoje wypowiedzi raczej wskazują na
    conajwyżej przeciętny poziom wiedzy medycznej. Ale jak to się mówi -
    Polacy to naród, w którym każdy najlepiej zna się na medycynie.

    Jestem na tym forum na tyle długo, żeby zauważyć, że ludzie tutaj
    nie obrażają się nawzajem, ale za to pewne rzeczy mówią wprost, jak
    na facetów przystało. I powiem Ci tak, ani nie zamknę się, ani nie
    wrócę do jaskini. Mylisz pojęcia i albo nie umiesz, albo nie chcesz
    zrozumieć tego co napisałem. Gdybyś spróbowała, to zauważyłabyś, że
    niewiele różnimy się zdaniem. Jedyna różnica między nami polega na
    tym, że Ty chcesz cc na życzenie, a ja uważam, że w publicznej
    opiece zdrowotnej powinno odbywać się ze wskazań medycznych, wśród
    któych, co podkreśliłem, są także czynniki natury psychicznej i
    emocjonalej.
    Chcesz sobie zrobić cc na życzeni, to proszę bardzo - zapłać kilka
    tysięcy złotych w prywatnej klinice, weź współodpowiedzialność wraz
    z lekarzem za życie i zdrowie swoje oraz swojego dziecka. Nie
    obchodzi mnie co robisz ze swoimi pieniędzmi, wszystko mi jedno czy
    zapłacisz sobie za cc, liposukcję czy powiększanie piersi. Nikt Ci w
    naszym kraju tego nie zabrania.
    Jednak dopóki będę mieszkał w kraju, w którym pacjent z SM musi
    czekać kilka miesięcy na interferon, na pewno nie zgodzę się na to,
    aby finansowano cc na życzenie, bez żadnych wskazań medycznych.
    Wejdź sobie na forum WCZEŚNIAKI i poczytaj na jakie operacje i
    wysokospecjalistyczne procedury medyczne brakuje pieniędzy. Poczytaj
    sobie co przeżywają rodzice, którzy muszą organizować zbiórki
    pieniędzy na ratowanie zdrowia i życia własnych dzieci. Może wtedy
    zrozumiesz, że cc na życzenie bez wskazań medycznych jest co
    najmniej fanaberią w porównaniu do ważniejszych potrzeb, na które
    wciąż brakuje pieniędzy.
  • mini-menstruacja 03.10.09, 18:03
    1. Nie jestem i nigdy nie będę zwolenniczką publicznej służby zdrowia. Stąd to
    nieporozumienie.

    Nie chcę abyś płacił za mój poród, jakikolwiek by nie był. Ani za leczenie
    zębów, ani czego innego. W ogóle nie chcę żebyś płacił za moje leczenie. I nie
    płacisz.
    Za to ja płace ( prawdopodobnie ), za Twoje !!
    Ale nie chcę też abyś oceniał mnie za mój wybór.
    Chcę zmienić nastawienie i krzywdzący dla rodzicielek sposób myślenia. Więcej
    punkcie drugim.

    2. Wątek który podjęłam to apel o to aby lęku kobiet przed porodem bez
    znieczulenia nie nazywać fanaberią, właśnie. Czy może za mało jasno się
    wyraziłam ? Piszę o tym, że takie podejście do sprawy ze strony męskiej
    populacji powoduje, że kobiety podejmują decyzję o sn wbrew sobie. NIE piszę o
    tych, które taką decyzję podjęłyby tak czy inaczej.
    Znam takie przypadki i sama jestem "pod presją" Uważam, ze jest to krzywdzące
    dla mnie jako osoby, która (jak już gdzieś pisałam ), chce dać życie a nie je
    odebrać.

    3. Gwoździe...jądra... porody.... Nie odpowiedziałeś na pytanie!!!
    Ale jeśli udało Ci się uruchomić wyobraźnię, rozumiem, że nie
    byłbyś za refundacją alternatywnych rozwiązań w trosce o dobro
    mojego podatniczego portfela.

    4. Odsyłając Cię do jaskini nie chciałam Cię urazić.
    Sama czuję się odsyłana do jaskini kiedy słucham piania na cześć
    natury. Nie sądziłam, więc, że tak to odbierzesz - zrozumiałam,
    że jesteś zwolennikiem natury więc jaskinia powinna być dla
    Ciebie miejscem jak najbardziej OK wink
    Tak, czy inaczej przepraszam !!!
    Nie jest moją intencją obrażanie kogokolwiek, tylko obrona moich
    racji.

    Pozdrawiam
  • marektatojakuba 03.10.09, 18:50
    Kobieto, zlituj się i czytaj ze zrozumieniem!

    Ja Cię nie oceniam za Twój wybór. Chcesz to płać i rób ze swoim
    zdrowiem i ciałem co chcesz (chociaż w tym konkretnym przypadku nie
    tylko o Ciebie chodzi).

    Czy ja piszę o tym, że poród ze znieczuleniem to coś złego? Nie,
    wprost przeciwnie - jak matka chce to proszę bardzo. Akademicką
    dyskusję o wpływie środków znieczulających na dziecko pozostawiam
    lekarzom.
    Ja tylko twierdzę, że cc to operacja, która powinna być wykonywana
    wyłącznie ze wskazań medycznych. Twoje posty nie przekonują mnie do
    uznania cc za alternatywną metodę rodzenia, kiedy matka i dziecko są
    zdrowe, a jedynym powodem cc jest życzenie matki.

    Po lekturze tego co piszesz chyba większość lekarzy uznałaby, że
    masz wskazanie do cc. Może zatem zamiast upewniać się co do
    słuszności swojego wyboru na forum internetowym, lepiej byłoby abyś
    porozmawiała na ten temat z lekarzem.

    Jak dla mnie to EOT i bardzo proszę Cię nie odnoś się już do moich
    wypowiedzi. No chyba, że koniecznie musisz mieć ostatnie zdanie.
  • kckk 03.10.09, 11:25

    > CZEMU... NIE NAKŁANIACIE... DO ZZO ?

    Każdy ma własny rozum.
    Miłych wrażeń.
  • demonii.larua 03.10.09, 17:51
    Tak sobie czytam Twoje wypowiedzi... A powiedz mi po co Ty się przejmujesz tym,
    czy ktoś uzna Twoją chęć urodzenia przez cc za fanaberię czy nie?
    Ewentualnie mogłabyś liczyć się z opinią męża (czy partnera), z którym
    zwyczajnie obgaduje się takie sprawy i osobistego lekarza. Słusznie napisałaś,
    że to Twoja ciąża, Twoje ciało i ok, masz prawo decydować jak chcesz dziecko
    urodzić. Rodząc w państwowym (publicznym) szpitalu musisz się liczyć z jakimiś
    tam regulaminem, przepisami (wiem że bzdurnymi niekiedy i mało racjonalnie
    brzmiącymi, ale tak jest). Tam cc to zabieg wykonywany ze wskazań medycznych i
    tyle, bo takie są przepisy. Nie chcesz się dostosować to nie, wybierasz prywatny
    szpital, płacisz i masz(możesz jeszcze dać łapówkę lekarzowi w publicznym
    szpitalu, ale wg mnie lepiej już wydać na prywatny szpital). To proste jak
    konstrukcja cepa, nie trzeba dorabiać do tego żadnych teorii. Nie trzeba pisać o
    rzezi organów płciowych, bo to są naprawdę skrajne przypadki, przy cc dokonuje
    się niekiedy rzezi powłok brzusznych - nie widzisz analogii? Mój mąż wiedział,
    że nie urodzi dziecka za mnie i wiedział też że to ja zdecyduję jak chcę rodzić.
    Ja panicznie bałam się cesarki, bałam się znieczulenia bo jakoś nie przemawiały
    do mnie porozcinane warstwy brzucha, przecięta macica - miałam też wizje
    zostawionej po operacji jakiejś części szmaty chirurgicznej albo innego cuda,
    bałam się że i tak wszystko będę widziała w lampie wiszącej mi nad głowąbig_grin Bałam
    się igły wbijanej w kręgosłup... każdy ma swoje lęki, głupcy nie boją się
    niczego. Najstarszego rodziłam ponad 50 godzin i w życiu nie zdecydowałabym się
    na cc z własnej woli, bo się jej zwyczajnie bałam (mówimy o zaplanowanej przed
    porodem, nie wynikającej z nagłej potrzeby w trakcie porodu operacji).
    Fizjologicznego porodu też sie bałam, ale cesarki bardziej big_grin
    Nikt mnie nie podziwiał i nie oczekiwałam podziwu, nie mam zmasakrowanego dołu,
    jedynie niewielką bliznę. Mam czworo dzieci i uważam, że rodzenie dziecka to na
    tyle indywidualna sprawa że nie ma co kierować się opiniami i namowami
    koleżanek, ludzi z netu czy "cioci dobra rada". Od tego jest lekarz i może
    własna intuicja.
    Kiedyś uważałam, że cc na życzenie to głupota, bo jak można pozwolić by jakiś
    lekarz pociął mi brzuch, przestawiał flaki i inne cuda wyrabiał (moja ciotka
    pracuje na sali operacyjnej, opowiadała różne dziwne historie). Na starość
    zrozumiałam, że to działa w obie strony, że ktoś może bać się urodzić dziecko
    własnymi siłami tak samo jak ja boje się wszelkich ingerencji chirurgicznych.
    I na koniec taka mała uwaga odnośnie tego który poród jest lepszy dla dziecka
    (prawidłowo przebiegający zaznaczmy)... póki co nie stwierdzono (naukowo) by
    była to cesarka, choćby z uwagi na hormony które biorą udział w całym tym zjawisku.
    Pozdrawiam i ja smile
    p.s. kanałówka (że o dłutowaniu nie wspomnę już) to nie taki pikuś, ja tam
    wolałam rodzić, o :F


    --
    Jeden Ważny Dzień
  • mini-menstruacja 03.10.09, 18:41
    Dziękuję za odpowiedź. Merytoryczną i jednocześnie emocjonalną. Mądrą i dodająca
    otuchy. smile smile smile

    Z opinią dotyczącą szpitali nie do końca się zgadzam ale takie właśnie uroki
    państwowej służby zdrowia.
    Rzeź powłok brzusznych przy cc jest taka... kontrolowana i wymyślona przez
    człowieka. No i co najważniejsze - W ZNIECZULENIU. I nikt nie wpada na pomysł
    aby nazwać to pięknym cudem danym nam przez naturę. Pisząc o rzezi narządów
    płciowych miałam na myśli odbrązowienie porodów Własnymi Siłami. Bo jak coś się
    rozrywa i pęka to mam wątpliwości czy ta arcymądra natura dobrze to wymyśliła. A
    już na pewno drażnią mnie męskie głosy, że "to takie naturalne więc sobie radź
    babo a ja idę się hospitalizować bo mam katar"

    Kanałówka to dla mnie akurat do zniesienia ( wiem bo miałam, i ropne zapalenie
    zęba też ). I operacji się nie boję. Za to ból miesiączkowy to dla mnie
    najgorsze z przeżyć jakiego doznałam. Leki przeciwbólowe, które wtedy biorę nie
    znajdują się w standartowej apteczce przeciętnego domu, hehehe. Tak mam i już.
    Bez leków wymiotuję i tracę przytomność z bólu. Może stąd ta niechęć do porodów.

    A co do przejmowania się opiniami.
    Właśnie taka - negatywna wobec cc - jest opinia mojego męża. Pogarda dla
    "słabości" jaką jest lęk. Właściwie to on to widzi jako pójście na łatwiznę.
    Dogodzenie sobie. Wygodnictwo i rozwydrzenie.
    Myślę o tym, ze przez resztę życia będzie podziwiał kobiety, które urodziły
    Własnymi Siłami a ja zostanę uznana za matkę i kobietę gorszej kategorii.

    Szukałam przyczyn takiej postawy i doszłam do wniosku, że tak właśnie wygląda
    powszechnie myślenie mężczyzn.
    I dlatego postanowiłam napisać apel na etacie.
    Żeby zmienić nastawienie. Pokazać mój punkt widzenia. To nie jest dorabianie
    teorii tylko przedstawienie innych argumentów niż popularne.

    Pozdrawiam serdecznie.
  • demonii.larua 03.10.09, 19:36
    Moje zdanie jest takie, że kijem to Ty Wisły nie zawrócisz.W kwestii choćby
    szpitali państwowych na przykład dość mocno zgadzam się z opinią Marektatojakuba
    i pewnymi priorytetami przy których cc to faktycznie wygląda niczym kaprys
    paniusi, ale no taka jest rzeczywistość, aczkolwiek znieczulenie powinno być wg
    mnie dostępne bezpłatnie (różne rodzaje znieczulenia), ból i odporność na ów też
    ma duży wpływ na przebieg porodu. Mąż powinien Cię wspierać jakoś no (choć
    niekoniecznie musi). Z tą cesarką to jest tak, że jak znowu zaciążysz po
    pierwszej to macica też może pęknąć...no sporo tego. W każdym razie nie chodzi
    mi o to by się licytować na argumenty. Ot tak zdroworozsądkowo sobie dyskutując.
    Jestem sobie w stanie wyobrazić lęk przed porodem, ja w ogóle boję się szpitali, dla
    mnie masakrą była myśl, że będę musiała tam trafić, żeby rodzić. Chciałam w
    domu, ale tu gdzieś tam obudził się rozsądek i strach przed powikłaniami i mąż
    ów głos rozsądku popierał bardzo smile Natomiast widział co robi strach ze mną już
    po porodzie i jak tylko możliwe to było (dziecko zdrowe, ja zdrowa) to wypis ze
    szpitala na własne żądanie (raz nawet pochowaliśmy mojego ojca, niech żyje sto
    lat w zdrowiubig_grinD), bo zamiast odpoczywać wyłam jak wilk do księżyca.
    Opinie mniej popularne zawsze spotykają się z krytyką, wg mnie musi się zmienić
    nie tylko nastawienie mężczyzn i kobiet do cc, SYSTEM musi się zmienić bo obie
    dobrze wiemy że w obecnym zawsze będą ważniejsze świadczenia medyczne niż cc na
    żądanie, medycyna musi pójść do przodu choćby z uwagi na błędy lekarskie... i
    tak powstałby kraj idealny albo total chaos big_grin
    Błędnym moim zdaniem jest ocenianie matki poprzez pryzmat sposobu w jaki wydała
    potomstwo na świat (o zgrozo byłabym postrzegana jako ćpunka, bo rodząc
    najstarszego byłam tak nafaszerowana dolarganem, że własne dziecko wzięłam za
    kosmitę - no wyglądał tak nic nie poradzę big_grin), bo to dopiero początek drogi a
    świadectwo jakości macierzyństwa (rodzicielstwa w ogóle) i tak wystawi dziecko
    wiele lat później smile Może warto by Twój mąż nieco zmienił sposób patrzenia na
    Twoje lęki... ale to już zależy od niego głównie smile A może warto, żebyś Ty ze
    swoimi lękami też trochę powalczyła smile Życie bez nich wydaje się nieco
    spokojniejsze smile (wiem, wiem...łatwo się mi pisze, bo już rozmnażanie
    zakończyłam) smile
    --
    Jeden Ważny Dzień
  • tomek.sawyer 03.10.09, 23:06
    Pewnie się obrazisz, ale co mi tam. Zaczynasz trollować.
    Proponuję jakieś forum dla ludzi z problemami - tu już nic więcej się chyba nie
    dowiesz.

    --
    Nie ma bata- moja będzie najbliżej!
  • kicia031 04.10.09, 19:53
    Dla mnie twoj post to jakas kompletna abstrakcja. Ja rodze i ja
    decyduje jak. Nie mam zapotrzebowania na bycie cierpietnica, choz
    pierwszy porod 17 lat temu to byl horror, w szpitalach panowalo
    kompletne zdziczenie, a prawa rodzacej byly abstrakcja. Nie chce
    wracac do tego.

    2 porod - byla propozycja cesarki, ale mnie operacja przeraza duzo
    bardziej, niz porod drogami natury. Co do zzo - mialam miec, ale
    szczerze mowiac wuzja zastrzyku w rdzen kregowy byla dla mnie
    bardziej przerazajaca, niz te 20 nimut ostrego bolu - ale mialam
    szczescie, ze drugi porod byl krotki i latwy.

    Dla mnie bylo jasne, ze moj partner jest po to, by wspierac mnie w
    drodze jaka wybiore podczas porodu - a gdyby nie chcial, to
    wzielabym na porod kogos innego.

    --
    Jeśli nie układa ci się z kochankiem, możesz po prostu wyjść z
    łóżka. Co jednak masz zrobić, jeśli pieprzy cię twój własny kraj?
    Nancy Mann
    Wiedzmowo
  • maadzik3 05.10.09, 13:48
    Przeczytalam sobie watek. Menstruacjo, histeryzujesz. Nie dlatego ze chcesz cc
    czy przynajmniej znieczulenia. Znieczulenie IMHO powinno byc w standardzie chyba
    ze kobieta wyraznie nie chce. Co do cc uwazam ze wskazania medyczne sa sensowne,
    ale jezeli bardzo chcesz w prywatnym szpitalu na zyczenie - OK. I bynajmniej nie
    ma gorszych i lepszych porodow ze wzgledu na metode lub znieczulenie/ jego brak.
    Dlaczego wiec histeryzujesz? Bo na podstawie doswiadczen ze swoim mezem (slow,
    ktore Cie mocno zabolaly, moze czegos o czym nie wiemy) wmawiasz nam wszystkim
    (w tym zwlaszcza facetom) ze potepiamy wybor czy znieczulenie. A to po prostu
    nie jest prawda. Wiekszosc mezczyzn ktorych ja znam zachecala swoje partnerki do
    korzystania ze znieczulenia i wspomagala je przy porodzie. Nie twierdze ze to
    kompletna statystyka, ale tez nigdy nie slyszalam od zadnego czlowieka ze porod
    bez znieczulenia jest "lepszy" niz ze znieczuleniem. Spotkalam kobiety ktore
    bardzo chcialy CC mimo braku wskazan stricte medycznych i kobiety ktore bardzo
    NIE chcialy CC mimo wskazan medycznych do niego. I czesciej niz nie ich zyczenia
    byly spelniane, co nawiasem mowiac swiadczy o tym ze prawo wyboru istnieje.
    A Ty masz prawo bac sie porodu (zal mi Cie ze boisz sie tak bardzo, to musi byc
    straszne zamartwiac sie tak cala ciaze, no, ale kazdy z nas czegos sie zwykle
    boi), masz prawo do znieczulenia, masz prawo do CC w prywatnym szpitalu (w
    panstwowym wciaz trzeba wskazan, ale to raczej ze wzgledow ekonomicznych a nie
    ideologicznych) i na pewno zycze Ci wsparcia i zrozumienia meza.
    Natomiast mysle ze nie masz prawa oskarzania wszystkich mezczyzn ze gloryfikuja
    porod bez znieczulenia i pogardzaja znieczuleniem lub CC na zyczenie tylko
    dlatego ze Twoj maz powiedzial cos, czego na pewno nie powinien powiedziec
    ciezarnej zonie.
    I nie masz prawa zarzucac wszystkim kobietom ze sa zmuszane do porodu sn przez
    widzimisie ich partnerow albo ze pogardzaja kobietami po cc.
    Na swiecie jest nas duzo, mamy rozne poglady, kazdy mozemy przedyskutowac, a w
    tej dyskusji wiele osob wsparlo Cie w dazeniu do cc przy takim progu leku i
    wszystkie chyba wsparly Cie w tym ze znieczulenie powinno byc dostepne. I nikt
    nie uzyl sladu argumentu: "bo wszyscy..." poza Toba. A to nie jest argument.
    Powodzenia
    --
    <*>
    'Our greatest natural resource is the minds of our children' Walt Disney
  • sueellen 05.10.09, 23:58
    Bo w Polsce za ZZO trzeba z reguły płacić, a tatusiowie skąpiradła wolą żeby
    żona cierpiała niż mieli wydać parę stówek. Innego powodu nie widzę.
    --

    http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;10008;28/st/20091230/dt/5/k/25eb/preg.png
  • mini-menstruacja 07.10.09, 13:06
    Czyli jednym zdaniem....złego faceta sobie wybrałam i teraz myślę, że wszyscy
    tacy...
    SHIT !!! sad (po polsku : ale gó... !)

    No tak, decyzję podjęłam. Opiniami nie będę się przejmować, nie będę , nie będę,
    nie będę......

    Naprawdę nie bądźcie hipokrytami. Każdy/każda z Was przejmuje się opinią innych.
    Koleżanka mojej mamy rodziła przez cc bez wskazań jakieś 20 lat temu. Do tej
    pory ( minęło 20 lat !!! ) w towarzystwie mówi się o tym, że : "zrobiła sobie cc
    żeby nie naciągnąć sobie c...i, ona to taka latawica zawsze była, za chłopami
    się uganiała"
    Tak jakby cc wpisywało się w rozwiązły tryb życia i generalnie było fochem
    wypielęgnowanych, pustych damulek.

    Tylko nie mówcie, że ci ludzie są nie na poziomie bo wszyscy wiemy jakie rozmowy
    i jakie opinie panują wśród najbardziej nawet elitarnych towarzystw. Sami przed
    sobą tak się lansujemy, że tacy nie jesteśmy, żeby nie wtrącamy się i nie
    komentujemy cudzego życia.
    A może nieprawda ?

    Niemniej dziękuję za wszystkie posty. Nawet te, w których autorowi wydaje się,
    że mogę się obrazić.
    Z przyjemnością obserwuję jak różne podejście do sprawy macie.
    Pozdrawiam.
  • ell-e78 19.10.09, 12:21
    mini-menstruacja, kochana czym Ty się przejmujesz, olej ten cały jad
    który wypłynął po Twoim wątku, nie przeskoczysz tego, że CC jest
    be.
    Ja jestem po jednym CC teraz czeka mnie drugie, ale że nienależące
    się z marszu, więc wolę zapłacić aby mieć święty spokój. Ja tam mam
    gdzies opinię innych i chętnie głoszę swę teorię że CC to najlepszy
    z możliwych wyborów, chyba nawet jestem ze swojej teorii i wyboru
    dumna smilei ogólnie szczęśliwa że moja wagina pozostanie nieskalana,
    a ja nieupokorzona naturalnym porodem z całą swoją "wspaniałością"
  • a_weasley 20.10.09, 10:57
    Mini-Menstruacja napisała:

    > CZEMU DO JASNEJ ANIELKI NIE NAKŁANIACIE
    > SWOICH ŻON DO ZZO

    A co, same na to nie wpadną, trzeba nakłaniać?

    --
    Bezpieczna prędkość jest wtedy, kiedy samochód stoi (najlepiej w garażu).
  • mini-menstruacja 27.10.09, 09:34

    > > CZEMU DO JASNEJ ANIELKI NIE NAKŁANIACIE
    > > SWOICH ŻON DO ZZO ?
    >
    > A co, same na to nie wpadną, trzeba nakłaniać?

    No jakby przyszło mojemu mężowi do głowy odmówić znieczulenia przed ,dajmy na
    to, kanałówką to bym go jednak nakłaniała do zmiany zdania!
    Małżonek mi zasugerował, że kobiety od tysiącleci rodziły bez znieczulenia.
    Wnioskuję, że ZZO to dla niego fanaberia.
    I te wszystkie obawy, lęki, dolegliwości ciążowe i połogowe to jakaś gruba
    przesada. On też przecież bardzo cierpi bo MUSI utrzymać rodzinę a to nie lada
    stres. Poza tym wielka niesprawiedliwość płciowa. Dyskryminacja mężczyzn,
    właściwie. Powinnam się bardziej nim opiekować lub jakoś wspomóc bo stoją przed
    nim nie lada wyzwania.
    A ja tylko koncentruję się na sobie i marudzę, że to boli lub tamto.
    .............................................................
    Tak. Myślę, że Panowie powinni mówić swoim Paniom:
    "Mam nadzieję, że bierzesz pod uwagę ZZO. Uzbierałem potrzebną kwotę więc nie
    martw się wydatkiem. Kocham Cię i nie pozwolę żebyś rodziła nasze dziecko w
    stresie i cierpieniu"
    Pozdrawiam
  • tomek.sawyer 27.10.09, 21:45
    Masz z tym naprawdę wielki problem i akurat tutaj ci nie pomożemy.
    Moja żona urodziła naturalnie już 2 dzieciaków, z czego jedno troszkę ponad 2
    tygodnie temu. I ... teraz sobie usiądź, walnij jedną setkę, drugą ... to nie w
    szpitalu.
    Jak ochłoniesz, to nic nie pisz, tylko się zastanów nad tym, że dla niektórych
    ważniejsze może być coś innego.

    BTW podobno poród naturalny w szpitalu boli bardziej, bo tak naprawdę z
    naturalnym porodem ma niewiele wspólnego.

    --
    Nie ma bata- moja będzie najbliżej!
  • mini-menstruacja 28.10.09, 09:38
    Drogi tomek.sawyer'ze

    1. Wielkie gratulacje dla Ciebie i dla Małżonki !!!
    2. Setki nie walnę sobie, nawet za Wasze zdrowie, bom w ciąży wink)
    3. Bardzo pięknie, że Żona w szpitalu nie rodziła tylko tam gdzie
    uznała za słuszne bo żyjemy w wolnym kraju, jej poród, jej ciało,
    jej dziecko i jej decyzja. Jestem gorącą zwolenniczką wszelkiej
    WOLNOŚCI. Wolności gospodarczej i przede wszystkim prawa do
    wolności człowieka w decydowaniu o sobie, swoich dzieciach etc
    4. To co i gdzie człowieka boli bardziej to indywidualna sprawa.
    5. Racja! Poród w szpitalu nie ma nic wspólnego z tym naturalnym
    ( oksytocyna, nacinanie krocza, przedmiotowe traktowanie, stres,
    światła, lekarze, brak bliskiej osoby = lęk, kleszcze, wymuszanie
    pozycji rodzenia, światła, jęki albo nieludzkie wycie innych
    rodzących - tak, tak byłam na państwowej porodówce widziałam na
    własne oczy )
    6. Na prawdę nie wiem skąd u Ciebie tyle niechęci wobec mojej osoby.
    Powszechnym jest krytykowanie kobiet za wybór cc i o tym głównie
    piszę. Najwięcej do powiedzenia JAK ZAWSZE mają ci, którzy rodzić
    nigdy nie będą musieli. To nie tylko mój problem, to problem
    WIELU INNYCH kobiet. Apeluję wciąż, i wciąż, o wyrozumiałość i
    zmianę nastawienia. Tu akurat pomóc może każdy.
    7. Na prawdę nie rozumiem co masz na myśli pisząc:
    "Jak ochłoniesz, to nic nie pisz, tylko się zastanów nad tym, że
    dla niektórych ważniejsze może być coś innego."

    Jeszcze raz wielkie gratulacje !

    P.S. Mąż przyjaciółki z czasów studenckich asystował jej przy porodzie
    pochwowo-kroczowym.
    Nie spał potem dwa tygodnie i trzęsąc się opowiadał wszystkim, że już nigdy nie
    pozwoli aby żona rodziła w ten sposób i tłumaczył
    się, że do tej pory nie miał pojęcia, że to AŻ TAK boli.
    Oczywiście o sposobie rodzenia następnym razem powinna zadecydować, żona nawet
    jeśli powtórnie wybierze Cuda Natury. Jednak przywraca mi to wiarę w męską empatię.

    Pozdrawiam serdecznie.
  • maghdalena33 29.10.09, 13:08
    mini-menstruacjo nie rozumiem Cię. Kiedy byłam w ciąży wprost powiedziałam
    mojemu małżonkowi że chcę rodzić przez cc cięcie i prawdę powiedziawszy miałam
    gdzieś czy uważa to za słabość i czy mu się to podoba czy nie.
    To Ty będziesz rodzić a nie Twój mąż i to Ty będziesz ponosić konsekwencje
    wyboru porodu ( mówię tu o bólu czy powikłaniach) a nie Twój mąż. On za Ciebie
    tego nie przeżyje więc....po co brać do siebie jego uwagi.
    Jak będzie go boleć głowa czy ząb i przyjdzie po środek przeciwbólowy to powiedz
    mu, że idzie na łatwiznę, środki przeciwbólowe nie są obojętne dla zdrowia i
    niech nie okazuje słaboścismile
    Miałam cc cięcie i jestem z niego bardzo zadowolona. Jeżeli zdecydowałabym się
    na drugie dziecko to również tak będę rodzić i mam gdzieś opinię innych.
    Życzę Ci powodzenia.
  • ankh_morkpork 06.11.09, 14:16
    Mam wrażenie, że Twoim problemem jest brak zrozumienia dla Twoich lęków i lekceważąca postawa Twojego męża. Proponuję więc:

    1. O ile to możliwe, umów męża na rozmowę z tym panem, o którym wspominasz w podscriptum swojego powyższego postu.

    2. Zmuś go do obejrzenia nagrania z porodu SN, jeśli uda Ci się znaleźć taki film na youtubie czy innym portalu. Najlepiej kilku porodów. Niech wie chociaż trochę, o czym mówi.

    3. Czy mąż ma zamiar uczestniczyć w porodzie SN, który tak wysoko ceni? Bezwzględnie zażądaj jego obecności na sali porodowej, do samego końca porodu. Ciekawe, co on na to.

    Masz prawo się bać porodu siłami natury, chociaż mam wrażenie, że nasłuchałaś się za dużo historyjek koleżanek, które wyolbrzymiały swoje porodowe cierpienia, aby podnieść sobie poczucie wartości, jakie to one bohaterki były.

    Miałam wskazanie medyczne do cesarki, wolałam stanowczo rodzić SN i urodziłam SN. Nie było to aż tak straszne, jak się spodziewałam. A CC to OPERACJA. Znam osoby, którym rana po cięciu rozchodziła sie zamiast zagoić, ropiała, itp. Czytałam o pooperacyjnych zrostach uniemożliwiających nastepną ciążę i tym podobnych historiach. Nie zdecydowałabym się na to bez wskazań medycznych.

    Zyczę powodzenia smile

    --
    Panie! Spraw, żeby mi się chciało tak, jak mi się nie chce...
    Cytrynki? Jabłuszka? Melony???
  • lidpot 15.11.09, 20:11
    Ciekawe dlaczego faceci "chodzą po ścianach" kiedy przychodzi im
    urodzić jakiś maleńki kamyk, co, ciekawe...wink
    Ja zawsze to podaję jako kontrargument dla głupot w stylu "poród
    musi boleć"
    ja, jak tylko dowiedziałam się, że jestem w ciąży, oświadczyłam
    mężowi, że nie mam zamiaru rodzić sn, na co on powiedział - pewnie,
    ja sobie też tego nie wyobrażam. Był skłonny zapłacić 5 tysia za cc
    w swissmedzie, "na szczęście", okazało się że moja malutka
    dziewczynka ma ważyć blisko 5 kilo i tylko zapytali - "Pani
    oczywiście zgadza się na cc?"zrobili mi cc w państwowym szpitalu.
    ale gdyby było trzeba dalibyśmy te 5 tysia, bo dla mnie też samo
    myślenie o psn było straszne. Boję się i już.(aha, młoda ważyła 4,5
    kilo)
    --
    Litka i Zając Marysia - 17.10.2008r.
  • magda_39 05.12.09, 01:31
    Witam.
    Ja miałam cc, ale nie z mojego wyboru. Przez 8 dni w szpitalu tak
    się nasłuchałam cierpiących kobiet, że trzykrotne wywoływanie nie
    pomogło. I niby wszystko było fajne, bez bólu i tak jakoś szybko.
    Jednak gdybym miała wybór chciałabym rodzic naturalnie, móc poczuć
    malutką zaraz po urodzeniu, trzymać ją na rączkach już następnego
    dnia. Dostałam małą na drugi dzień, z ledwością mogłam się do niej
    ruszyć, do rany miałam dołączony jakiś chory cewnik noszony w
    kieszeni. Spod szlafroka wychodziła rureczke, którą sączyła się
    krewka (rewelacja dla odwiedzających) Zapomniałabym o sączącej się
    ropie z rany przez około 3 tygodnie od cc (nie wszystkie to mają
    mnie jednak nie ominęło) i stwierdzeniu lekaża powinna pani leżeć
    aby rana się nie otworzyła (śmieszne przy noworodku). Niestety te
    wszyskie przykre rzeczy odbiły się źle na usilnych próbach karmienia
    naturalnego małej. Tak jak sztucznie rodziłam tak też niestety
    szybko musiałam sztucznie karmić.
    Generalnie nie neguję cc - jeżeli ktoś chce to czemu mu tego
    zabraniać. Ja w przeszło rok po porodzie nie widzę plusów tej metody
    a już przecież powinnam powoli zapominać.
    Pozdrawiam wszystkich i życzę jak najmniej stresu i jak najwięcej
    radości z narodzin małych pociech.
  • wilk.w.owczej.skorze 08.12.09, 03:33
    ..."malutka", "rączki", "krewka", "rureczka"...
    Aż dziw, że przeżyłaś tę cesareczkę z cewniczkiem w rance.
    Infantylność do kwadratu, aż zęby bolą.
  • rafaellka 07.12.09, 16:57
    Córeczkę rodziłam cc ze względu na komplikacje, przed CC nie planowałam nawet rodzić naturalnie bez zzo i nie czuję, by mi to jakoś odjęło bycia dobrą matką.
    Dla swojego dobra i mojego dziecka chciałam się znieczulić, bo skoro jest taka możliwość to dlaczego mam sobie nie ulżyć w cierpieniu i spędzić miłych chwil na porodówce czekając z mężem na tą cudną chwilę.
    Samej cesarki, a właściwie jakiś 2 dób po niej najmilej nie wspominam, jednak uważam, że i tak lepiej mi było niż miałabym rodzić naturalnie bez znieczulenia.
    A w karmieniu mi "sztuczny" poród, jak to niektórzy określają wcale nie przeszkodził.
    Tak więc kobietki, jak macie możliwość korzystajcie i nie róbcie z siebie herosek cierpiętnic
  • agaguru 17.12.09, 01:57
    ZZO to raczej standard w wiekszosci szpitali a nie fanaberia. Zmniejszanie bolu
    porodowego to tez raczej norma i to od zawsze (praprababcie troszke zacpane
    ziolkami rodzily). Nikt Ci nie karze rodzic bez znieczulenia, a to jak rodzisz i
    z jakim wsparciem farmakologicznym to Twoj wybor. I nikt nie powiniem Cie
    osadzac i komentowac Twoich wyborow porodowych, a szczegolnie maz powinien Cie w
    nich wspierac. Chyba za malo z nim rozmawiasz o swoich paranojach?

    > CZEMU DO JASNEJ ANIELKI NIE NAKŁANIACIE SWOICH ŻON DO ZZO tylko się potem
    > onanizujecie świadomością jaka to ona dzielna ?

    Ja bylam naklaniana do ZZO, ale sie uparlam, ze nie chce zadnego znieczulenia i
    w koncu nieslubny mnie poparl, chociaz przy 7cm zmienil zdanie i negocjowal czy
    moze chocby zastrzyk jak igly w kregoslupie nie chce uncertain
  • jaremax 18.12.09, 11:51
    Moje Panie smile Dawno mnie tu nie było , ale tak krwawego wątku jeszcze nigdy na tym for wink nie było.Autorce życzę odwagi i szybkiego porodu .Jakim sposobem ? Guzik mnie to obchodzi. Naprawdę. To jej wybór no i ew. pieniądze. Mam tylko prośbę . Nie generalizuj. Twój mąż to nie forum e-tata. Pzdr.
  • deela 31.12.09, 05:29
    no to ja tylko uscisle
    przezylam 2 cc w tym w jednym przypadku 98% porodu plus cc na koniec
    cc BOLI!!!!!!
    za pierwszym razem mialam znieczulenie PP - BOL JAK SAMO PIEKLO
    za drugim razem zeby bylo weselej zaczeli mnie kroic na zywca i dotarli do
    macicy ktora tez zaczeli kroic na zywca (bol jak wpol do smierci a co nieco o
    bolu to ja sie w zyciu niestety dowiedzialam) po czym zaaplikowali mi
    blyskawiczna narkoze ktora kosztowala mnie spora czesc mojego juz dobrze
    nadszarpnietego zdrowia psychicznego
    i jeszcze jak juz urodzisz to ponoc nie boli (nie wiem bo ostatecznie nie
    urodzilam) po cc cierpisz jeszcze dobrych pare dni, boli brzuch, wszystko
    ciagnie masakra
    wiec jak jeszcze raz uslysze ze cc to sprawa bezbolesna to chyba padne ze smiechu
    --
    http://i38.tinypic.com/eqto5c.jpg
  • pyska_1983 07.01.10, 22:34
    Witam,
    przeczytałam cały wątek i trochę jestem przerażona jego, jak ktoś już wspomniał
    "krwawością".
    Ja rodziłam i przez cc i siłami natury. Moja droga autorko wątku... Myślę, że
    największym problemem jest mąż i Jego mamusia... Zrób coś z tym, bo to się może
    źle skończyć, może jakiś fachowiec by Wam się przydał? Ja też panicznie,
    naprawdę panicznie bałam się porodu naturalnego, wręcz płakałam ze strachu do
    końca 8 miesiąca ciąży... Ale pamiętałam, jak wyglądała cesarka. Ja akurat nie
    wspominam jej źle, ale naprawdę ciężko się dochodzi do siebie, chociaż sam
    moment porodu jest łatwiejszy (a lampa jest zasłaniana smile). Ale jest to operacja
    i jeszcze raz operacja! W każdym razie, jak byłam w 9 miesiącu z drugim
    dzieckiem wiedziałam, że po prostu muszę ten strach gdzieś wyrzucić, bo inaczej
    nie podołam. I udało się, może i Ty zmienisz zdanie? Potraktowałam to jako
    zadanie, które muszę wykonać. Po prostu zadanie. Było ciężko i bolało jak
    cholera, ale po cesarce zemdlałam z bólu, jak zeszło znieczulenie a ja chciałam
    się podnieść. Naprawdę zastanów się, bo ja nie mogłam się ruszyć. Wiem jedno, że
    bez wsparcia partnera każdy poród będziesz uważała za traumę, a po cesarce
    dodatkowo będzie Cię "wspierał" tak, jak to robi w ciąży... Co do nacięcia
    krocza, to nie Masz chyba zbyt dużego pojęcia ani na temat blizn, ani tym
    bardziej pochwy - wszystko zostaje jak dawniej, zapewniam Cię. Ja niestety nie
    dostałam znieczulenia, musiałam się męczyć bez, ponieważ kiedyś miałam
    cesarkę... Analizując te dwa porody uważam, że lepszy bez porównania dla dziecka
    jest poród fizjologiczny - chyba nie doceniasz wagi hormonów. Masz prawo
    wybrać, ale przede wszystkim zrób coś z partnerem.
    Powodzenia.
    Dziecko trzeba kochać takie jakie jest, z całą Jego indywidualnością, bo to żywe
    dzieło sztuki.
  • maly_ksiaze 28.01.10, 21:28
    Hejkasmile

    Kilka godzin po porodzie(opis w innym wątku - poszukaj-
    znajdzieszsmile.), na sali poporodowej słysząc WYCIE kobiet po cesarce
    moja żona stwierdziła:
    "wiesz czego się najbardziej bałam przed porodem?
    -??
    żeby nie musiało być cesarki..."
    I to tyle na ten temat...
    Dziś żona poleca do porodu tens i masaż(w naszym przypadku robiony
    przezemnie) i natym urodziła bez Epo i tym bardziej cc.(Dodam, że 19
    min po porodzie sn rzekła, że jest gotowa rodzić następnesmile. Dodam,
    że po 4tyg. po porodzie gin, u którego była żona spytał: "to pani
    była szyta?? - nie powiedziałbym..." - zatem nie demonizuj autorko
    wątkusmile




    --
    "Mężczyźni różnią się od kobiet.Obie płcie są sobie równe jedynie ze
    względu na wspólną przynależność do Homo sapiens.Utrzymując,że ich
    skłonności,uzdolnienia,czy zachowania są takie same,budujemy
    społeczeństwo oparte na biologicznym i naukowym kłamstwie"
  • lilly811 29.01.10, 13:38
    Dodam też coś od siebie- bardzo dobrze Cię rozumiem- bardzo bałam
    się porodu naturalnego- wiele osób namawiało mnie na cc bo sn to
    ból, rozszarpane krocze etc- ale też wiele namawiało mnie na sn- dla
    dobra dziecka i cc to przecież operacja której też się bałam-
    postanowiłam urodzić naturalnie- rodziłam 2 dni- w szpitalu 15h- w
    tym 140 min fazy partej- przebili mi pęcherz, dostałam oxy, dali mi
    3 dolargany i 2 zzo- mąż bardzo mnie wspierł przy porodzie- z tego
    co pamiętam bo w miarę upływu czasu coraz mniej kontaktowałam-
    stwierdził po porodzie, że to była rzeźnia- oczywiście poród
    skończył się cc- ponieważ okazało się, że mam za małą miednicę!i
    dali mi narkozę.
    I powiem, że wszystko skończyło by się dobrze gdyby nie to, że moja
    położna powiedziała mojemu mężowi, że jak przyszła mnie odwiedzić na
    salę ( z powodu grypy nie byłó odwiedzin z zewnątrz)to dziewczyna
    obok leżała sobie zadowolona z dzieckiem na ręku a ja leżałam
    osowiała a moje dziecko leżało w łóżeczku obok!!!zapomniała mu
    powiedzieć, że to było 3 dziecko tej dziewczyny i urodziła
    naturalnie w ciągu 2 godzin! a ja leżałam na morfinie i wymiotowałam
    po narkozie!w szpitalu gdzie leżałam trzeba było od razu opiekować
    się dzieckiem a ja nie miałam siły na nic- a musiałam się bardzo
    szybko pozbierać- jak wróciłam do domu to byłam zakręcona tak ok
    przez tydzień - Mój mąż był bardzo kochany i wspierający ale gdy
    usłyszałam to co powiedziała położna i to, że stwierdził po tym, że
    ja zawsze byłam mięczak - zrobiło mi się bardzo przykro - wkurza
    mnie to wszystko- rodziłam w męczarniach wiele godzin a itak jakoś
    nikt tego nie docenił- bo wzięłam zzo i skończyło się cc- mam
    wrażenie, że wszyscy oczekiwali, że jak już miałam "czelość" urodzić
    przez cc to powinnam zaraz po tym wstać i z uśmiechem zająć się
    dzieckiem a po powrocie do domu zabrać się od razu do roboty... sad
  • berna_dette 29.01.10, 18:49
    To niech nastepnym razem on urodzi i już. Niezazdroszczę męża.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka