Dodaj do ulubionych

efekt wiaderka - pytanie

11.10.05, 11:42
planuje z chlopakiem za jakies 2 lata miec dziecko.
Mam jedna olbrzymia watpliwosc: jak to bedzie z seksem?
Moj partner ma penisa rozmiarow przecietnych, a moze raczej 'mniejszych' niz
przecietne. Teraz jest nam dobrze.
Jednak wiem, ze jesli moja pochwa zrobi sie szersza o chociazby pol cm, to w
ogole nie bede go czuc w sobie.

Czy zdecydowac sie na cesarkie ciecie, zeby uniknac tego typu 'niespodzianki'?
Edytor zaawansowany
  • your_and 11.10.05, 12:58
    Jeśli bedą chęci, znajdą sie i sposoby na przezwycieżenie problemu z luzem.
    Z reguły okazuje sie że po urodzeniu dziecka nie ma już na to chęci...
    Fakt ze wszyscy wspominają że jest mniej lub bardziej ale zawsze jednak luźniej.
  • p-iotr 11.10.05, 15:57
    > Fakt ze wszyscy wspominają że jest mniej lub bardziej ale zawsze jednak
    > luźniej

    Nieprawda.

    Masz dziecko, czy tylko znajomy ma?

    pzdr
  • your_and 11.10.05, 17:49
    Mam. I wiekszość znajomych też ma. I mam akurat to szczęście ze moja żona
    narzekała że przed dzieckiem było jej "za ciasno". Potem było wyraźnie za luźno
    (nie była nacinana, pękło i pluła se w brode), a teraz po dużej ilości ćwiczeń i
    czasu jest w sam raz smile
    Ale pare razy rozmawiałem to chłopy sie skarżą że nie jest już tak jak przed
    dzieckiem...
    Pzdr
  • p-iotr 11.10.05, 22:50
    Hmm... u nas jest raczej odwrotnie... ale moze to ja jestem nienormalny.. wink

    pzdr
  • huggire 12.10.05, 12:38
    Jestem kobietą, mam jedno dziecko, nie rozumiem problemu luźno ciasno.
    Miałam ten problem będąc w ciązy, bałam się co to będzie.
    Wszystko wraca do swojego rozmiaru, jesli krocze nacięte to i zszyte. Nie
    bądźcie dziecinni. Widzę że mój maż nie zauważył róznicy, ja także. To jakaś
    paranoja.
  • bogulo 12.10.05, 18:16
    paranoja to jest z tego powodu robic cesarke, jezeli przyszla matka ma do
    wyboru naturalnie, albo cesarka, to zdecydowanie polecam rozwiazanie pierwsze
    --
    wysoki sadzie taka jest moja wersja wydarzen
    i tego sie bede trzymal
  • your_and 13.10.05, 10:59
    > paranoja to jest z tego powodu robic cesarke

    Dla mnie wieksza paranoja jest upieranie się że skoro problem jest niewygodny i
    nie za bardzo wiadomo co z nim zrobic to najlepiej upierać ze go nie ma...

    Nie kwestionuje przy tym że problem ten cześci osób może nie dotknąć. Nawet
    słyszałem że lekarze proponuja zeby przy nacięciu ciasno potem zaszyć żeby nie
    było problemu z luźną pochwą, ale pojawia sie problem bolesnej przy współzyciu
    blizny
  • your_and 17.10.05, 10:53
    A jak sie już przydarzy taki problem...

    plastyka pochwy
    Zabieg przeprowadzany najczęściej u kobiet, u których w wyniku porodu doszło do
    znacznego rozciągnięcia pochwy - ma na celu poprawienie doznań seksualnych.
    - 4500 PLN

    www.chir-plast.com.pl/plastyka-pochwy.php
  • galela 22.10.05, 13:53
    Przecież każda kobieta potrafi ścisnąć pochwę podczas stosunku i problem z
    głowy. To nie jest ani trudne, ani niewygodne.
    --
    Mądry głupiemu ustępuje.
    I dlatego ten swiat tak wygląda!
  • halszkabronstein 05.01.06, 23:19
    Ja wybrałam cesarke , uważam, że każda kobieta ma prawo wyboru tego jak
    urodzi . Cesarka ma masezalet radze o tym poczytać więcej . Dla dziecka jest o
    wiele bezpieczniejsza - nie ma dzieci niedotlenionych przez casarke . Nie wiem
    też po co dziecko ma się męczyć i przeciskać przez krocze tyle czasu . Nie
    wspomne już o problemach kobiet - wypadajaca pochwa ,luzniejszapochwa ,
    popekana pochwa , szyta pochwa co moze prowadzic do infekcji i bólu przez długi
    okres po porodzie . Wiekszość koleżanke po cesarce jakos nie ma problemów ze
    współżyciem w niedługi czas po porodzie. Kobiety po fizjologicznym raczej nie
    są takie chętne ...

    Oczywiście to kwestia wyboru czy ktoś woli rodzic nawet 20 godzin i liczyc sie
    z ewentualnymi powikłaniami czy chce rodzić 15 minut i mieć cesarke . W mojej
    rodzinie wszystkie żyjące kobiety miały cesarki , świetnie to zniosły , były
    przytomne cały czas i szybko doszły do siebie . Ja wole nawet pare dni dłużej
    dochodzic do siebie niz miec problem z plastyka pochwy czy nietrzymaniem
    moczu . Różnie bywa .

    Paranoja jest wtedy gdy facet na siłe uważa jak kobieta powinna rodzić ,
    jedynie słuszny poród fizjologiczny ? Bo co naturalnego jest w kroplówce z
    oksytocyna , nacinaniu krocza itp ? Naturalnie to było na polu...
  • halszkabronstein 05.01.06, 23:25
    Dodam jeszcze , ze kiedy wspomni się przeciętnemu mężczyznie o np jakimś
    uszkodzeniu penisa , badz ktoś nawet wspomni im o kopniaku w jądra , kolczykach
    w penisie , przecinaniu penisa itp to mężczyzni maja odruch by sie krzywic
    czynawet odruchowo zasłaniac wlasne krocze . Wiem to doskonale bo od lat
    trenowalam sporty walki i facet mógłby dostać w twarz , w brzuch wszedzie ale
    zrobi wszystko by obronic swoje cenne krocze , faceta wcale nie jest tak latwo
    tam kopnac smile . Natomiast mi się wszyscy dziwia , ze mam podobna reakcje gdy
    ktoś mówi o okaleczaniu mojego krocza nacinaniu , rozpychaniu koszmar ,
    trauma !!! Dla mnie to nic fajnego , wiec majac wybór wybieram cesarke.
  • asia_mama_alusia 28.07.06, 00:53
    To może weź również pod uwagę znaczące wady cięcia cesarskiego na życzenie...

    * Jest poważną operacją chirurgiczną wymagającą otwarcia jamy brzusznej.

    * Śmierć matki wskutek nieprzewidywalnych poważnych powikłań operacyjnych zdarza
    się dwa-cztery razy częściej niż przy porodzie naturalnym.

    * Podczas operacji mogą zdarzyć się inne powikłania, np. uszkodzenie pęcherza,
    jelit, duża utrata krwi czy zakażenie rany.

    * Dziecko, które nie przeszło przez drogi rodne, może mieć problemy z układem
    oddechowym.

    * Dochodzenie matki do pełnej formy trwa kilka miesięcy, zaś dolegliwości w
    miejscu blizny mogą się utrzymywać latami.

    * Blizna na macicy może być przyczyną komplikacji w kolejnej ciąży.
  • p-iotr 28.07.06, 08:53
    No nie, jasne. Nóg też nie wolno golić, bo można się zaciąć i wprowadzić
    zakażenie i nogę Ci utną, albo umrzeć można...

    uncertain
  • darek_karinki211 06.01.06, 12:17
    a ja tam róznicy nie widze .moja żona urodziła nam 2 córeczki poprzez nacinanie
    i szycie .ale mam dla Ciebie propozycję jeśli urodzisz naturalnie to poproś
    pana doktora o jeden szewek więcej dla twego partnera.a propos .czy w miłości
    rozmiary się liczą ?smilesmile
  • halszkabronstein 06.01.06, 13:55
    Nikt nie mówi , że w życiu najważniejszy jest sex czy rozmiary . Śmieszą mnie
    jednak ludzie chcący na siłe udowodnić , że sex , wyglad itp nie maja
    kompletnie żadnego znaczenia . Kazdy chce być dla partnera piękny i
    pociągający , o partnera ciągle trzeba zabiegać a nie jak się niektórym wydaje -
    mamy ślub to juz go zdobyłam itp . Pochwa jest jednym w atrybutów kobiecości ,
    wiec na samą myśl o możliwości jakiegoś uszkodzenia jej czy porozciągania (
    przykro mi fakty są takie ,że rozciąganie się nie jest czymś marginalnym ,
    wystarczy troche poczytać - skoro kobiety są w stanie porozciągać swoją pochwe
    ileśczasu ćwicząć bo nie chcą być nacinane to chyba logiczne ze miesnie nie
    bedą już takie ciasne ?) czujemy sie jak facet który miałby usłyszeć , że mu
    skrócą penisa o 10 cm ... Niby rozmiary nie są najważniejsze , ale wątpie , ze
    któryś facet byłby zadowolony.
  • s_silva 25.10.05, 10:54
    jestem po dwóch cesarkach i nie poplecam!
    ciąża jakoś sie rozwiaże, może naturalnie, a może będzie trzeba ciąć - tego nie
    wie nikt...
    w razie czego, zgódź się na nacięcie, to ochroni mięśnie pochwy przed za dużym
    rozciągnięciem i po zszyciu będzie ok
    oczywiście będziesz musiała poczekać aż się zagoi
    ale to w porównaniu do operacji - jaką jest cesarka - to malutki zabieg
    pozdr smile
  • bogulo 26.10.05, 09:09
    i tak Ci nie uwierza, zorientuja sie co to znaczy dopiero post factum,
    ale jak to mawiaja "Nową przypowieść Polak sobie kupi, Że i przed szkodą, i po
    szkodzie głupi"
    --
    wysoki sadzie taka jest moja wersja wydarzen
    i tego sie bede trzymal
  • gosia7813 26.10.05, 23:09
    Co do cesarki to oczywiście nie namawiam, ale np. w moim przypadku bardzo sie
    bałam porodu naturalnego z różnych względów i miałam cesarkę i jak dla mnie ok.
    Po 3 dniach wypisano mnie do domu, tabletki brałam przez tydzień, a po 2
    tygodniach się już kochaliśmy. Blizna niewidoczna.
    --
    Gosia i
    słodki Adrianek (mam już 8 miesięcy)
  • bogulo 27.10.05, 17:18
    po 2 tygodniach?! jaja sobie robisz
    musialbym przy tym byc, zeby uwierzyc

    --
    wysoki sadzie taka jest moja wersja wydarzen
    i tego sie bede trzymal
  • gosia7813 27.10.05, 19:06
    Uwierz mi, że naprawdę. Nie wiem jak jest w Polsce, jakie jest cięcie i jakie
    potem podają tabletki bo ja rodziłam w Londynie i byłam bardzo, ale to bardzo
    zadowolona.
    --
    Gosia i
    słodki Adrianek (mam już 8 miesięcy)
  • bogulo 27.10.05, 20:35
    cesarka jest rana cieta i to niezbyt plytka, wiec pozostane niewiernym tomaszem
    w tej kwestii

    --
    wysoki sadzie taka jest moja wersja wydarzen
    i tego sie bede trzymal
  • gosia7813 28.10.05, 18:26
    Z ta rana cięta zgadzam się, ale mają pewnie inne tabletki, dostaje się tu takie
    specjalne skarpety uciskowe, itp. A wogóle jak będzie kiedyś okazja to proszę
    sobie poczytać na forum o ciąży i porodzie bo tutaj się nikt nie patyczkuje i
    nie użala nad rodzącymi. Np. po cesrace odrazu dziecko jest przy matce i nikogo
    nie obchodzi, że Ty nie masz czucia w nogach, masz kroplówkę - samej trzeba się
    zając dzieckiem, przebierać, karmić, itp. Kobiety rodzące naturalnie, np. rodzą
    rano, a wieczorem są już w domu.
    Pozdrawiam,
    --
    Gosia i
    słodki Adrianek (mam już 8 miesięcy)
  • halszkabronstein 06.01.06, 14:49
    Gosia ma racje - tylko TY todziłaś w standardzie europejskim , w polsce w
    państwowych klinikach wykonuje się cesarke w standardzie białoruskim zazwyczaj
    stąd niektórzy się czują kiepsko ... ale i tak Ci nikt nie uwierzy bo typ
    przeczytał sobie dwie linijki teorii , ze rto nie jest płytka rana ... jemu sie
    wydaje ze po cc to leżysz w szpitalu pół roku a następne pół budzisz sie z
    narkozy hehehehe dobre, ciekawe tylko czemu tyle zadowolonych kobiet wraca do
    prywatnych klinik by nastepne dziecko tez przez cc rodzic .
  • your_and 06.01.06, 15:35
    Ale też nie jest tak wesoło jest jest to jakiś tam zabieg
    Zawsze jest dodatkowe ryzyko z narkozą. Moja pracowała pare lat w szpitalu jako
    pielegniarka anestozjolog. I widziała te co sie z narkozy nie wybudziły. I ma
    stracha do tej pory.
  • halszkabronstein 06.01.06, 16:29
    Ja nie biore narkozy , teraz wiekszosc zabiegów w tym np cc mozna spokojnie
    robic gdy kobieta jest przytomna w znieczuleniu miejscowym smile . Pozdrawiam .

    Narkozie tez zabardzo nie ufam .
  • halszkabronstein 06.01.06, 14:46
    ..bo polak przed szkoda i po szkodzie głupi widać , ja wierze bo wiele kobiet z
    mojego otoczenia miało cesarki i do sexu też doszło szybko . Jeśli nikt nie
    spartaczył cesarki ( a w prywatnych klinikach nie ma na to wiekszych szans ) to
    można się kochać bardzo szybko . Nie przekonują mnie natomiast stwierdzenia
    typu , ze ktos sie po zle czuł - mase kobiet po naturalnym sie zle czuje nie
    wspominajac juz o powikłaniach i tym.. ze juz sie wiekszosci nie chce kochac
    przez dłuuugi czas.

    P.S. moja siostra po cesarce zaszła w ciąże nieprzepisowo bo też pare tygodni
    po , to chyba o czymś świadczy ,że widać sex był wink ( choc ja bym radziła i tak
    odczekać troche do nastepnej ciąży ) .
  • kismet3 27.10.05, 15:17
    Po pierwszym dziecku często jest tak (np u mnie) ,ze pochwa jest wrecz nieco
    węzsza niż przed ciążą.
    --
    To jest moje zdanie...Nie musicie się z nim zgadzać!
  • galela 28.10.05, 23:26
    Też mi się tak wydawało (że jest węższa) ale to złudznie. Po porodzie
    (szczególnie jeśli karmi się piersią), pochwa nie jest odpowiednio nawilżona
    (choćby nie wiem jak się starać) i to daje taki efekt, że jest za wąsko.
    Wystarczy kupić żel nawilżający i po kłopocie. Natomiast żadnych problemów z
    nadmiarem luzu nie ma. Wystarczy tylko odczekać przepisowe 6 tyg.
    --
    Mądry głupiemu ustępuje.
    I dlatego ten swiat tak wygląda!
  • buniulka 21.11.05, 22:22
    nie masz sięc zego obawiać, jak moja poprzedniczka i ja i mój mąż zauważyliśmy,
    że wbrew obawom po porodzie jestem wręcz węższa. wprawdzie dochodzi problem
    suchości, ale żel KY pomaga w 100%, sama pochwa zaś - może to efekt, ciasnego -
    wojskowego (jak to mój lekarz delikatnie ujął) zszycia, ale jest naprawdę wąsko
    i musieliśmy z mężem trochę "powalczyć" jakbm miała przeżyć swój drugi pierwszy
    raz, ale teraz jest już prawie dobrze, tzn chyba przyzwyczailiśmy się do tej
    wąskości...
    --
    mój skarb
  • your_and 22.11.05, 14:05
    > - może to efekt, ciasnego -
    > wojskowego (jak to mój lekarz delikatnie ujął) zszycia, ale jest naprawdę wąsko

    No ale teraz wraca moda na porody bez nacinania i wraca problem że bez nacinania
    z reguły robi się szersza... no i nawet z nacinaniem nie każdy lekarz dobrze i
    fachowo zszyje...
  • ankamk78 24.11.05, 19:15
    Człowieku co Ty za bzdury wypisujesz,jaka moda???????
    Zaden normalny lekarz ani polozna nie zdecyduje sie na nienacinanie bo akurat
    taka moda. Nacina sie gdy wystepuej taka potrzeba, u pierwiastki prawie zawsze.
    Ponadto nacina sie aby w przyszłosci zapobiec wypadaniu narzadu rodnego.
    Co do kwesti wasko-szeroko sprawa mocno indywidualna. U mnie wasko i mokro choc
    ciecie spaprane. Mało tego po bliznie nie zostaje zaden odczuwalny slad...

    Natomiast jezeli w kwesti posiadania dziecka wazne dla Ciebie jest tylko to czy
    po porodzie bedzie wasko czy szeroko to odpusc sobie maciezynstwo.
    --
    Beniaminek
  • your_and 24.11.05, 19:44
    To to na Żelaznej są same nienormalne położne i lekarze... smile
    Zapowiedzieli że nacinać nie będą... i tak było.
  • ankamk78 24.11.05, 19:47
    Coz mysle,ze tak. Co do "mody", a raczej histerii w temacie nacinania, to
    owszem panuje zwlaszcza tu na forum. Nie warto jej ulegac. Nacina sie nie dla
    wygody,mody,oszpecania czy nie, tylko ze wzgledu na zdrowie pacjentki i
    bezpieczenstwo dziecka. Jezli Twoja lepsza polowka rodzila 1 raz to serdecznie
    jej wspolczuje,ze nie nacieli i zyze zeby jej wszystko po 40/50 nie
    wypadło...bo co do tego,ze jest u niej luzniej nie zostawiasz juz watpliwosci.
    Pozdr
    --
    Beniaminek
  • halszkabronstein 06.01.06, 14:56
    your_and problem jest taki , że TY piszesz o rzeczywistości a Twój poprzednik o
    teorii i myśli , że teoria zawsze = praktyka wink. Na dowdód , że masz racje
    dodam , że fundacja rodzić po ludzku walczy o prawo kobiet do nienacinania (
    choc fe facto kobieta ma takie prawo )

    kobieta.gazeta.pl/rodzicpoludzku/1,70805,3066570.html
    Powiem nawet , że częć kobiet wczasie ciąży rozciąga sobie pochwe na różne
    interesujące sposoby by tylko nie dać się naciąć...

    www.epi-no.com/birth.htm
    Ja się wole na ten temat nie wypowiadać .. dla mnie osobiście to obleśne.
  • babe007 06.01.06, 12:10

    > Natomiast jezeli w kwesti posiadania dziecka wazne dla Ciebie jest tylko to
    czy
    >
    > po porodzie bedzie wasko czy szeroko to odpusc sobie maciezynstwo.

    To ja jeszcze zapytam (nie ukrywam, złośliwie) czy masz podobne dylematy przy
    kwestii karmienia piersią "bo będą obwisłe" i przestaną się mężowi podobać?
  • halszkabronstein 06.01.06, 15:07
    Tak bo każda kobieta marzy by mieć obwisłe piersi i wielka rozciągnietą
    pochwe ...... ludzie jacy WY jesteście banalni . Myślicie , że jak kobieta
    urodzi to chce być matka matka i tylko matka ?? A gdzie miejsce dla żony
    partnerki i kochanki?? To normalne , ze chcemy być atrakcyjne , wejdz sobie na
    forum mama cud , gdzie dziewczyny opisuja , ze ich piersi wygladaja jak u 70
    letniej kobiety i są załamane . Zgłaszczaja sie do programu chce byc piekna ,
    zbieraja na operacje plastyczne . Nie dziwie im sie - ciało kobiety na ciąże
    może różnie zareagować - ale jeśli ja też bym wyszła z tego jak z wypadku
    samochodowego to bym nieomieszkała poddac sie jakimś zabiegom by czuc sie nadal
    kobieca i piekna . kto Wam nagadał bzdur , ze kobieta spełnia sie tylko jako
    matka?!

    Nitk nie mówi , ze wyglad w ciazy jest najwazniejszy itp inaczej by sie nikt na
    dzieci nie decydował - ale litosci - po co WY chodzicie na siłownie ,czemu sie
    myjecie , czemu dobieracie garderobe czy golicie sobie wasy ?? Kobiety tez
    lubia dbac o siebie , zazwyczaj bardziej niz mezczyzni i chcialyby by ich facet
    nadal czul ze ma partnerke a nie tylko matke w domu sorry !!!!!

    Myśle , ze sami jesteście egoistami wymagajac od kobiet by slepo sie
    podporzadkowały macierzyństwu , dziecko lepiej jak ma szczesliwa i zadbana mame
    niz niezadowolona narzekajaca i wstydzaca sie patrzec w lustro .
  • your_and 06.01.06, 15:25
    8-)
    halszka, wyluzuj babe007 to KOBIETA...
    Nie słyszałem żeby facet chciał poświęcić cycki swojej miłej "dla dobra dziecka".
  • babe007 06.01.06, 16:05
    Uff naskrobałam długiego posta ale mi wcięło. Spróbuje odtworzyć, ale to już
    nie będzie to sad.

    Jestem kobietą i podwójną mamą. Nie mam piersi do kolan ani nie narzekam
    na "syndrom wiaderka". Nie razi mnie to (ba nawet rozumiem smile!), że ktoś chce
    być piękny i dać swojemu ukochanemu satysfakcjonujący seks. Ale jeżeli ktoś w
    pierwszej kolejności myśli o urodzie i komforcie w łóżku, a dopiero później o
    dobru dziecka to coś jest nie tak. Bo CC wbrew temu co piszą niektóre
    forumowiczki nie jest wcale lepsze dla dziecka niż PRAWIDŁOWY poród drogą
    naturalną. Decydowanie się na CC tylko z tego powodu, że partner później może
    kręcić nosem - no sorki, ale jest dla mnie trudne do zrozumienia. Skłamałabym,
    gdybym powiedziała, że karmiąc malucha (przy drugim wiedziałam już "czym to się
    je") nie myślałam z przestrachem jak to będzie później z moim biustem. Ale
    nawet przez myśl mi nie przeszło, żeby z tego powodu nie zdecydować się na
    karmienie skoro nie miałam problemów z pokarmem. Bo decydując się na dziecko
    człowiek bierze na siebie za nie odpowiedzialność. I nie manipuluj wmawiając mi
    (lub nam - bo używałaś liczby mnogiej)że gdziekolwiek potępiam dbanie o siebie
    czy promuje bycie zapyziałą matką - cierpiętnicą (bzdura, sama dbam o siebie).
    Jak najbardziej, każda kobieta powinna starać się być piękna (dla siebie samej -
    dla swjego psyche), ale nie kosztem drugiej osoby - dziecka. Nie porównuj
    chodzenia na siłownie, czy nawet operacji plastycznych (w końcu poddajesz im
    SWOJE ciało, wtedy kiedy nie jest połączone z dzieckiem) do CC, świadomego
    nieprzystawiania dziecka do piersi - tylko z powodów kosmetycznych a nie
    zdrowotnych, czy też głodzenie się (żeby było jasne jestem za utrzymywaniem
    racjonalnej wagi a nie jedzeniem "za dwoje") w ciąży po to, żeby po urodzeniu
    dziecka przypadkiem nie mieć dodatkowego kilograma, czy dwóch.

    Reasumując, bądźmy piękne i powabne, ale pamiętajmy, że podczas ciąży i porodu
    najważniejsze jest, żebyśmy były ZDROWE i postępowały tak, żeby i nasze dziecko
    takie było (nawet kosztem pewnych naszych zmian fizycznych). Później siłownie,
    diety cud i chirurgiczne skalpele wink. Moim zdaniem, jeżeli ktoś tego nie
    rozumie, to może powinien jeszcze troszke poczekać z macierzyństwem...

    Pozdrawiam
    Zadbana i powabna matka dwójki (bez CC i swego czasu karmiąca piersią)wink
  • halszkabronstein 06.01.06, 18:08
    Dobrze , ze odpisałaś bo juz sie bałam , ze znowu trafiłam na jakiegoś męża
    matki polki podchodzącej z wielkim patosem do macierzyństwa oznaczajacego
    asceze we wszystkich innych sferze życia big_grin. Zgadzam sie , ze w pogoni za
    wygladem nie mozemy zapominac o zdrowiu , dlatego ja nie wierze w diety cud czy
    głodówki - nie trzeba byc w ciąży by zaszkodziły. Oczywiście dziecko jest
    bardzo ważne , ale wiadomo - badzmy ludzmi wiele mam ma obawy tego typu - czy
    bede brzydka , gruba , obwisla po ciąży itp i liczy na szczere opinie na takim
    właśnie forum .Dokładnie chodzi mi o to , ze kazda kobieta chce byc piekna
    przedewszystkim dla własnego zdrowia psychicznego . Pozdrawiam .
  • your_and 06.01.06, 19:33
    Ale jak kobiety (matki polki?) zachwycają sie żeby karmić piesią dłużej niż
    2lata w imię "dobra dziecka" co niemal gwarantuje "uszy jamnika" zamiast piersi
    to przestaje wierzyć że "ze kazda kobieta chce byc piekna przedewszystkim dla
    własnego zdrowia psychicznego" Po prostu niektórzy mają potrzebę samookaleczania
    się i to jest dla mnie równie niezrozumiałe jak bmezine
  • halszkabronstein 06.01.06, 23:15
    Cóż , ja jako zła wyrodna matka bede musiała pogodzić dziecko , prace i studia
    więc moje karmienie piersią tak czy tak nie bedzie raczej za długie .

    Racja karmić 2 lata ehh... szczerzeto moja mama nie miała pokarmu i wychowałam
    sie na butelce ,a jestem zdrowa jak ryba , zero alergii , jakoś żyje , wiec
    dziecko spokojnie mogłoby być karmione krócej niż 2 lata ;/.

    Fakt - niektóre kobiety nie chcą być piękne , w ogóle nie chcą być wink.

  • buniulka 24.11.05, 22:43
    dlatego ma sie 9 miesiecy na wybranie odpowiedniego szpitala z odpowiednia
    opieka medyczna...
    a co do naciecia to nawet sie nad tym nie zastanawialam, wiedzialam, ze bedzie i
    juz i powinno byc, zeby wszystko bylo tak, jak potrzeba, po popekaniu moga byc
    cholerne problemy, nikomu tego nie zycze
    --
    mój skarb
  • your_and 25.11.05, 11:20
    A ja już w pewnym momencie dałem sie przekonać położnym z Żelaznej na szkole
    rodzenia że nacinanie krocza to akt wspóczesnego barbarzyństwa...
    Teraz uważam że to po prostu przykład tzw. mniejszego zła...
  • pacsirta 14.10.06, 21:10
    Bez przesady! Urodziłam SN, bez nacinania, dziecko 4400g, popękało (zresztą w
    ten sam sposób jak przy poprzednim porodzie - z nacinaniem), profesjonalnie
    zszyte, zagoiło się w ciągu tygodnia. Wszystko zależy od tego, kto szyje. Dodam
    jeszcze, że oba porody domowe. "Efekt wiaderka"? Nie zauważyłam, mąż zresztą
    też nie. A co do "uszu jamnika" - pierwsze dziecko karmiłam ponad 3 lata. Po
    kilku miesiącach po zaprzestaniu karmienia piersi wracają do stanu normalnego,
    no chyba, że ktoś ma rozmiar D, wtedy z wiekiem jest coraz dorzej
  • halszkabronstein 17.12.05, 21:17
    Zdecyduj się na cesarke albo naplastyke pochwy po porodzie fizjologicznym smile.
    Wybór należy do Ciebie . Ja osobiście zdecydowałam się na cc.. Jeśli już
    skupiamy się konkretnie na tym temacie to co prawda nie moge narzekać na mojego
    partnera , ale też nie chciałabym mieć wiotkich mięśni pochwy - dla własnej
    satysfakcji nawet . Czytałam na kilku forach o tym , że mężczyni nie chca robić
    przykrości żonom i mówią ,ze jest bez zmian ale po plastyce pochwy przyznaja ze
    jednak teraz jest o wiele lepiej a wtedy było luzniej.. za luzno itp .
    Pozdrawiam !
  • your_and 06.01.06, 13:18
    halszkabronstein napisała:
    > Czytałam na kilku forach o tym , że mężczyni nie chca robić
    > przykrości żonom i mówią ,ze jest bez zmian ale po plastyce pochwy przyznaja ze
    > jednak teraz jest o wiele lepiej a wtedy było luzniej.. za luzno itp .

    Zauważyłąś że sie na to nigdy nie skarżą? Jak pisza o swoich problemach to o
    utracie relacji, uczuć, życia seksualnego. Ale nie o tym. To jedynie czasem
    przedmiot żartów po alhoholu smile
    Ale jeśli obie strony mają checi to nie wydaje sie problemem. Tyle że czasem
    tych chęci brak...
  • anitka06 15.10.06, 22:57
    nic sie nie martw wrecz przeciwnie.Po porodzie kazdy facet jest zadowolony ze
    jego kobieta ma mniejsza dziurke.Zawsze zszywaja tak ze facetom to sie bardzo
    podoba i ze jest ciasniej a nie szerzej.pozdrawiam
  • anitka06 15.10.06, 23:00
    a i jeszcze jedno mnie ciasniej zszyli nie prosilam ich o to bo byla nam ze
    soba dobrze,ale moj mezczyzna powiedzial ze trzeba bedzie troche nad tym
    pocwiczyc bo jest ciasno haha
  • blekitnykoralik 17.10.06, 13:20
    Życie płynie...My się starzejemy. Nie zawsze jest tak, jak się miało 20 lat, ale
    też jest fajnie, inaczej. Urodziłam dwójkę dzieci, drugie bez cięcia, rok temu,
    było odrobinę luźniej po drugim, ale ile zabawy było przy ćwiczeniu męśni, i ile
    to przyjemności daje takie mocne ściśnięcie, mężczyźnie również...winkPrzed
    porodami bym tego nie odkryła. Teraz jest jak przed porodem, większa świadomość
    kobiecości, jeszcze bardziej zadbane ciało, o które przed porodami nie trzeba
    było tak dbać i jeszcze większa ochota na seks. Mąż raczej nie wyrabiawinkNie
    zmieniłabym w życiu nic, czuję się spełniona i kiedy widzę w swoich dzieciach
    jego oczy, uśmiech... Kocham i pragnę go jeszcze mocniej. Jeśli bardzo kochasz
    swojego faceta, a on Ciebie, to nie powinna być olbrzymia wątpliwość. Jakoś
    sobie poradzicie. A jeśli chodzi o cesarki - nie jestem pewna, ale słyszałam, ze
    luźna pochwa jest również wynikiem nacisku macicy podczas ciąży, hormonów... I
    znam przypadki, które i po cesarkach czują się luźniejsze.
  • your_and 17.10.06, 13:36
    blekitnykoralik napisała:
    > też jest fajnie, inaczej. Urodziłam dwójkę dzieci, drugie bez cięcia, rok temu,
    > było odrobinę luźniej po drugim, ale ile zabawy było przy ćwiczeniu męśni, i il
    > to przyjemności daje takie mocne ściśnięcie, mężczyźnie również...winkPrzed
    > porodami bym tego nie odkryła.

    Jak ktoś jeszcze nie wie, to jest zabawka która ma terapeutyczne zadanie żeby
    ćwiczyć na niej TE mięśnie, szczególnie po porodzie - kulki gejszy.
    Więcej:
    samozdrowie.interia.pl/seks/pomysl_na_seks/news?inf=533146
  • blekitnykoralik 17.10.06, 13:43
    Hmmm... A ja bym wybrała wibrujące jajko ; o )
  • your_and 17.10.06, 14:02
    Cóż warto w odpowiednim momencie zauważyć że to też bardzo istotna dla życia
    pary sprawa. A w przymusie społecznym skoncentrowania całej uwagi na dziecko
    wiekszość nawet uważa że nie wypada im myśleć o tych sprawach... A potem może
    być za późno.
  • blekitnykoralik 17.10.06, 14:25
    Ja myślę, że to nie przymus społeczny. Są dwa widoczne trendy wśród 30-letnich
    kobiet - 1. najważniejszy jest seks, wygląd, pieniądze, żeby mieć fajne życie,
    egoizm, żeby mi było dobrze i pęd za nie wiadomo czym - czego efektem są zdrady,
    ślicznie ubrane i zniedbane dzieciaki, cesarki (choć tu nie chcę wrzucać do
    jednej szuflady - rozumiem kobiety)...itp. itd. i wzrastająca ilość rozwodów też
    2. matka - Polka - dziecko jest najważniejsze, a mąż musi mieć ciepłą zupę i
    czyste skarpetki, zero własnych pasji, dążeń, tylko dom i on, który albo ulega
    nudzie, albo ucieka. W obu pryzpadkach nie ważna jest PARA, która przecież w
    przeważających przypadkach przyrzekała sobie bycie jednym ciałem... Brakuje
    pięknych par. I to też przez współczene trendy - mąż liczący się z żoną uwazany
    jest za pantoflarza, kobieta zabierająca swojego męża na imprezę firmową za
    podporządkowaną. Piękne pary spotyka się rzadko, bo to jest bardzo ciężka praca
    - nad mięśniami Kegla teżsmile
  • your_and 17.10.06, 14:47
    blekitnykoralik napisała:
    > nudzie, albo ucieka. W obu pryzpadkach nie ważna jest PARA, która przecież w
    > przeważających przypadkach przyrzekała sobie bycie jednym ciałem... Brakuje
    > pięknych par. I to też przez współczene trendy

    Ładnie to ujęłaś.
    Jednak to drugie podejście moim zdaniem dominuje.
    Jakby za mało psycholodzy przypominali że największa inwestycja w szczęście
    dziecka to staranie sie byc szczęśliwymi rodzicami.
    Ale też kiedyś to zauważyłem ze rozmawianie na temat problemów bycia parą - to
    już nie wypada.
    <a
    href="http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=568&w=32372331&a=32372331">Tematy
    na emama i etata – narzekania</a>
  • blekitnykoralik 17.10.06, 15:46
    I tego mi najbardziej żal, że niedługo za klilkadziesiąt lat następne pokolenia
    będą jak zwierzęta, nie będzie rodzin, kultury przenoszonej z pokolenia na
    pokolenie, tradycji, babcia osobno, dziadek osobno i do kogo ten wnuczek
    pojedzie na wakacje? smile Zeszłam z tematu... smilesmilesmile Reasumując autorce wątku -
    bardziej zastanów się, czy partner jest naprawdę na dobre i na złe, bo kłopoty
    mogą się przydarzyć czy to przez ciąże, czy nie, życie to nie bajka. Zwoleniczki
    cesarki powiedzą Ci, że cesarka to gwarancja, że nic się nie zmieni, a te od
    naturalnego powiedzą, że cesarka jest be i one nie czują zmiany. Mój mąż bardzo
    chciał być przy obu porodach i chciałby tego bez panującej mody. Cesarka nie
    dała by nam tych przeżyć, które oboje od tych chwil w sobie nosimy. I dla niego
    wilekość pochwy to była wówczas sprawa drugorzędna (tyle jest fajnych rzeczy
    sexshopachwink. Dlatego proponuję wypróbować partnera. Bo moim zdaniem małe zmiany
    w pochwie, to najmniejsza zmiana, jaką może wnieść w Wasze życie dziecko i
    również upływający czas. A na sprawy łóżkowe można znaleźć tysiące rozwiązań.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.