Dodaj do ulubionych

moj maz mnie odrzuca

18.01.06, 08:45
on ciągle taki był, niby kocha ale nie chce okazywac uczuc,nawet nie chce
seksu.No dziwne, ze nie chce seksu, przecież mężczyźni lubią seks i żaden nie
chce odmówic.
Moje życie polega na tym ze ja ciągle go proszę o seks. Biorę pigułki i to
trochę mija się z celem, bo raz czy dwa na miesiąc z mojej incjatywy to za
mało zeby brac pigułki. Ja mam potrzebę częstrzego seksu, ale nie mam
niestety z kimsad wczoraj właśnie mąż nie chciał, nie kochaliśmy się 3 tyg, ja
chciałam trochę miłości z jego strony, ale nawet tego nie dostałam, bo on
zmęczony. Praca jego nie jest ciężka, zeby nie miec na nic siły, nic takiego
przemęczającego nie robi. Również nie ma nikogo na boku, bo po pracy jest w
domu punktualnie i przed pracą też. Ale to nie jest tylko ten problem ze się
tak dzieje, on w domu nie ma siły do niczego, kładzie sie i śpi. Nieraz pytam
się kochanie będzie seks? a on na to później bo teraz jestem z męćzony i to
pozniej juz nigdy nie powraca.Panowie powiedzcie co ja mam zrobic?
Ja myślę o tym zeby znaleźć sobie kochanka, ile kobieta może wytrzymac tak???
Edytor zaawansowany
  • your_and 18.01.06, 10:31
    Przeczytałem też jak pisałaś kiedyś że nie chce z tobą gadać o dziecku i cię to
    denerwuje. Siedzi długo w pracy i nie spieszy sie do domu. Moje pytanie gdzie
    podziały sie te chwile i wspólne spędzanie czasu kiedy byliscie zakochani?
    Typowy objaw to to że jemu brakuje tego co was kiedyś łaczyło , a dla ciebie są
    teraz ważniejsze i ciekawsze sprawy (tak natura macierzyństwo urządziła). On
    czuje sie niezrozumiany i osamotniony w swoich pragnieniach i emocjach, ty masz
    już inne, których on z kolei nie rozumie. Pewno on też jest wściekły i
    rozgoryczony że nie obchodzi cię czego oczekuje i co go męcy, tylko jak to
    mężczyźnie trudniej mu to wyartykułować i wyrazić (to pole dla kochnaki, jak
    wtedy trafi na kobietę, która sie takim "zaopiekuje", zrozumie, brdzie miała
    podobne pragnienia)
    Brak chęci na seks to jedynie wyraz braku bliskości emocjinalnej którą odczuwa.
    Jak chcesz wiedzieć wiecej dokładnie jest to opisane tu:
    kafeteria.pl/namarginesie/obiekt.php?id_t=87
  • halszkabronstein 18.01.06, 23:22
    Najlepsze jest to , ze jeśli kobieta przy innych matkach przyzna sie , ze np
    pragnie wrócic do pracy jakos szybko , pragnie nadal sie realizowac albo ze
    dziecko czesc czasu bedzie spedzało z babcią bo kobieta chce miec jeszcze
    troche tego zycia sprzed ciąży to jest narazona na krytyke i wyrzuty iz jest
    złą wyrodną matką . W dziale chyba poród kobieta zapytała kiedy po porodzie
    bedzie mogła iść na solarium - krytyka natychmiast , ze to jest niedopuszczalne
    by zostawic takie male dziecko po porodzie i sobie chodzic na solarium bo
    mamusia chce pewnie ładnie na spacerkach wygladac itd.. Litości ;/


    Ja jestem zdania , ze jednak najlepszym wyjściem jest gdy po porodzie mężczyzna
    bierze urlop i spedza ten przynajmniej pierwszy okres razem z kobieta .
    Naprawde jednak dla mnie to jest nadal niesamowicie dziwne ( oczywiscie wiem ,
    ze tak jest , ze natura itp ) , ze kobiety sa w stanie nagle tak sie zmienić ,
    to jest chore . Najgorszy jest jednak brak świadomości własnego zachowania i
    szukania pomocy u innych takich kobiet na emamie zwalajac całą wine na męża lol.
    Jakoś nie chce mi sie wierzyc bo to juz szczyt , ze powodem konfliktów , napiec
    i rozstań jest to , ze mąż czasem nie wyniesie śmieci albo zapomni o zmyciu
    garów , ale absurd , przed dzieckiem jakos nie było takich problemów...........
  • your_and 19.01.06, 10:06
    halszka, po raz kolejny jestem pełen podziwu że w odróżnieniu od obowiązującego
    trędu solidarnośc jajników nie zaciemnia ci jasności myślenia.
    Bywaja beznadzejni faceci, tak beznadziejne baby.
    Ale konflikt, obcość, brak uczuć i porozumienia w ziwiązku jest niewątpliwie
    dorobkiem ich obojga.
    Niestety jak zauważyłaś mamy taki przekaz kulturowy (religinośc Maryjna?) że
    obowiązkiem i misją kobiety jest poświecanie się dziecku. Dbanie o relacje z
    mężem, o siebie matki budzi wręcz wstyd i zażenowanie.

    A fakty są takie ze nadopiekuńczośc matki to cała gama szkód w życiu dziecka o
    których kiedyś dyskutowaliśmy. Miernikem szczęścia jest dorastanie wśród
    szczęśliwych rodziców, a nie ich poświecanie sie.
  • p-iotr 19.01.06, 10:16
    > W dziale chyba poród kobieta zapytała kiedy po porodzie
    > bedzie mogła iść na solarium - krytyka natychmiast , ze to jest
    > niedopuszczalne by zostawic takie male dziecko po porodzie i sobie chodzic na
    > solarium bo mamusia chce pewnie ładnie na spacerkach wygladac itd..

    O Jezu.. powiedz ze zartujesz Halszka?
    To jakis chory narod jednak...

    pzdr
  • jaremax 19.01.06, 12:09
    To nie naród,to kobiety właśnie.
  • your_and 19.01.06, 13:17
    p-iotr napisał:
    > O Jezu.. powiedz ze zartujesz Halszka?
    > To jakis chory narod jednak...

    bakoma założyła równoległy wątek na emama, bardzo płodny zresztą.
    Jakbyś tam poczytał podejście do tematu mam w odpowiedziach, wiedziałbyś jak
    bardzo podejście halszki od nich odbiega.
  • halszkabronstein 09.02.06, 22:17
    Niestety to nie żart to smutna rzeczywistość. Szczerze mówiąc dla mnie forum
    typu emama to jakiś skansen . Żadna z moich koleżanek taka nie jest - jakby z
    innej epoki big_grin , choc faktem jest , ze każdy na żywo dobiera dobie taką paczke
    znajomych jaka mu odpowiada zachowaniem .

    Wiecie panowie co mnie rozbawiło najbardziej ostatnio ?? Ze ciągle się wytyka
    facetom ,że niby nie potrafią gotować , sprzatac i w ogóle są mało pomocni w
    domu . Natomiast jak jak napisałam na emamie , ze lubie międzyinnymi komputery
    i samochody to zaraz mi jedna odpisała , że... jestem babochłopem big_grin big_grin big_grin .
    Gdzie tu więc logika ?? Na tej samej zasadzie teoretycznie ich mąż mógłby
    pomyśleć , ze takie gotowanie to zajecie typowe dla kobiet wiec on czułby sie
    jak pantofel albo ciapa wykonujac takie zadania hihi...

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=36429384&a=36429384
    Lubie ponadto z koleżankami sporty ekstremalne , chetnie skocze ze spadochronem
    itp( tzn nie teraz bo jestem w ciąży tongue_out ) w mojej paczce nie ma takich
    podziałów na kobiety i mężczyzn którzy nawzajem się zwalczaja albo ze soba
    trzymaja uncertain .
    A najlepsze jest to , że z wygladu jestem kompletnie nie pozorna bo jestem
    kobieca , lubie chodzic w sukienkach , spódnicach , mam długie włosy , rysy też
    raczej delikatnej kobietki itp. big_grin

    Co o tym sądzicie panowie ? Bo moi znajomi mówią czesto , że fajnie jak z
    kobieta dziela pasje i zainteresowania..

    Pozdrawiam !
  • weronikarb 25.04.06, 13:00
    Halszka jesteś ideałem mojego męża smile Zawsze ja czyta Twoje wypowiedzi to musi
    mi zaraz też przeczytać smile Chyba zacznę być zazdrosna wink

    Jednak bardzo często się zgadzam z Twoimi wypowiedziami, zbyt wiele metek-Polek
    oraz co ciekawe z czym sie spotkałam podejście typu: mam męża to po co się sobą
    zajmować, teraz dom, kuchnia i rodzenie dzieci jest priorytetem sad Brrrrrr
    --
    Dominik buduje DOM

    img152.imageshack.us/img152/2231/wielkibudowniczy4ni.jpg
  • paulaha 28.04.06, 10:26
    O kurcze, ten moj mężczyzna też chyba nietypowy, bo i gotuje (lubi i robi to
    świetnie) i pomoże w domu. A je sama też jakaś nienormalna, bo sama jeżdżę do
    mechanika z samochodem i czasem oglądam TVN Turbo... Teraz jestem w ciąży, więc
    moje kochanie wzięło wszystko na siebie, czyli zakupy, dbanie o starsze
    dziecko, a ja już w 35 tc, więc trochę energii brak... mam więcej wolnego na
    zapas po porodzie. Nie wyobrażam sobie, bym mogła być niezadbana, nie wrócić
    później do pracy, bo oboje uważamy, że tak jest lepiej, jak każde może
    realizować się na własnym podwórku. Fakt, moje kochanie czasem trzeba poprosić
    o pomoc, ale rozumiem, że jak nie powiem o co chodzi to on duchem swiętym nie
    jest, żeby się domyślić, a w ciąży nigdy nie był, radości i lęki czy podoła z
    tego powodu przeżywa pierwszy raz (dla straszej córki jest ojcem zastępczym
    najlepszym na świecie).
  • misia21k7 29.04.06, 21:37
    Witamsmilemam podobny problemsadMam 21 lat,jestem od 0,5 roku mężatką i od 2,5
    miesiąca mamą.Mój problem z mężem zaczął się w momencie kiedy dowiedział się,
    że jestem w ciążysadA moja historia wygląda taktongue_outrzed ślubem i ciążą mój mąż był
    świetnym kochankiemsmileKochaliśmy się codziennie nawet po kilka razy.Lubiliśmy
    eksperymentować w łóżku ale niestety wszystko się zmieniłosad Kiedy dowiedział
    się, że jestem w ciąży to niby bardzo się cieszył, ale zaczął mnie
    odtrącać.Przestał mieć ochote na seks,przestał mnie przytulać,czule się do mnie
    odzywać,a co najważniejsze przestał się ze mną kochaćsadZ początku tłumaczył,że
    nie chce się ze mną kochać,bo nie chce "uszkodzić"dziecka i moje tłumaczenie i
    pokazanie artykułu w jednej z gazet dla przyszłych rodziców, że dziecku nic nie
    będzie nic nie dało.Prosiłam,żeby mnie zrozumiał,mówiłam mu co czuję ale on
    zawsze miał wymówke, że teraz nie bo nie chce mu sie, albo nie bo jest
    zmęczony, albo nie bo teraz patrzy na telewizorsadCzekałam i czekałam z nadzieją
    że po porodzie wszystko się zmieni, że przestanie usprawiedliwiać się głupimi
    wymówkami, ale niestety na próżno.Nawet nie mieliśmy nocy poślubnej bo mąż
    twierdził,że jest zmęczony a prace ma lekkąsadOd 9 mieięcy kochaliśmy się tylko
    4 razy i to za każdym razem z mojej inicjatywysadI mam wrażenie,że tylko dla
    tego żebym dała mu wreszcie święty spokójsadNie wiem co mam robić bo on nawet
    nie chce na ten temat rozmawiać, choć wiele razy próbowałam.Czuję sie
    niepotrzebna,niekochana,brzydkasadA przecież ciąża nic mnie nie zmieniła.Dalej
    wyglądam tak jak wyglądałam.Nie jestem gruba-wręcz szczupła(mam 170 cm i 53
    kg),staram się dbac o siebie,codziennie się maluje,modeluje włosy.Próbowałam
    wzbudzić w mężu zazdrość, ale on wogóle nie zareagował.Nie wiem ,co mam
    zrobić.Jest mi smutno,codziennie kładę się spać praktycznie sama bo mimo tego,
    że śpimy w 1 łóżku to tak jakby osobno bo on się ode mnie odsówasadCzuję się
    niekochana i poniżona!!!Nie wiem czy to ze mną coś jest nie tak, czy to z
    nim.Przykro mi jak koleżanki opowiadają jacy wspaniali są ich mężowie bo mój
    odkąd się pobraliśmy zaczął wrogo się do mnie odnosićsadNie jest taki jak kiedyś
    i bardzo i tego brakujesadsadPomóżcie i poradźcie,co mam zrobić żeby mąż zaczął
    mnie zauważać i zaczął zauważać, że w naszym małżęństwie jest problem.Nie
    jestem tylko matką jestem też żoną i kobietąsad!!!!!
    --
    Nasz Bartoszek ma

    www.bartus1.bobasy.pl
  • karcia85 18.06.06, 19:30
    ja mam identycznie!!!!!!!! mam 21 lat, córcię 2 mies., męża od 0,5 roku i
    oprócz swoich studiów, mam takie same problemy jak Ty. Odezwij sie kiedyś to
    pogadamysmile))))))
    --
    gagulec 5849180 smile)
    Bździągiewka

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka