Dodaj do ulubionych

Ile w was jest z dziecka ?!?!

19.04.07, 00:15
Tak sobie myślę że ja to chyba nigdy nie dorosnę i bronie się przed tym rękami
i nogami.
Kiedy żył jeszcze nasz kot, to chciałem mu kupić samochód zdalnie sterowany -
bawiłem się takim ostatnio jak miałem pewnie z 8 lat- żona mnie wyśmiała. Ale
na mikołaja kupiłem 10 miesięcznemu synowi takie autko- ja sterowałem i
uciekałem a on mnie go gonił na czworakwink Ostatnio zauważyłem że mały jak chce
żebym przyszedł do niego woła mnie "TATA" i robi woooo wooo wooo. I tak sobie
myślę że pewnie w tym jego małym rozumku zakwitła myśl że tatę cieszą takie
odgłosy - zawsze jak kończę praca, wracam do domu, zanim mały mnie dojrzy,
wydaje z siebie podobne dźwięki- on rzuca wszystko i biegnie w moją stronę
wydając podobne straszliwe odgłosy. Zawsze dobrze rozumiałem się z dziećmi, na
wszystkich imprezach rodzinnych zabawiałem towarzystwo poniżej 10 roku życia.
To samo teraz jest z małym - dobrze się rozumiemy. Czasem pijemy coś z jednej
szklanki: sok, woda, piwo ;P I po każdym łuku i on i ja wydajemy odgłos
AAAAAA że niby takie dobre i orzeźwiające. W ostanie święta kupiłem sobie
pistolet na wodę wink Z małym to jeszcze nie zabawa, ale jak jechałem przez
osiedle jakieś małe łosie chciały mi ochlapać auto, uchyliłem szybę i puściłem
serię, jednemu i drugiemu prosto w twarz. Zdziwiły się chłopaki wink
Edytor zaawansowany
  • lambert77 19.04.07, 08:45
    Chyba za mało smile ... czasami siadam przed małym i nie wiem co z nim zrobić ...
    zresztą jako dziecko też byłem troszkę za poważny. Mam nadzieje, że to mi minie
    kiedy mały będzie bardziej kontaktowy i zaczną się klocki lego samochodziki
    itp big_grin
    --
    Maksymilian Gabriel moja Duma - nowa galeria !!!
  • egon26 20.04.07, 09:03
    lambert77 napisał:
    > Chyba za mało smile ... czasami siadam przed małym i nie wiem co z nim zrobić ...

    Jak to co - rozkręcić ;P
    Fakt z tak małym dzieckiem trudno się bawić ciągle, dlatego ja żeby trochę
    oszukać zabieram go na spacery, chodzimy sobie z psem i już godzinka półtorej
    zleci - a czas spędzamy razem- ja mu opowiadam, gadamy sobie itd.
    Zresztą nasz mały od jakichś 2 tygodni jest jeszcze bardziej fajny. Taki
    bardziej rozumny. Ira kiedyś się skarżył że musi pić wirtualne herbatki, tak my
    wczoraj piliśmy wirtualną wodę mineralną z pustej butelkiwink. Ale fajnie jest
    tylko trzeba uważać co się mówi bo mały już czasem powtarza: "du..", "kur.." ;D
    --
    „Cudny jest góral mnóstwo jest w nim zalet,
    gó..o by zeń było bez pracy góralek.” - Oczywiście nie tylko o górali chodziwink
  • lambert77 20.04.07, 09:21
    W domu zabawa narazie polega na postawieniu go na podłodze po czym mały jak na
    kręcony na czworakach leci do przedpokoju albo do pokoju babci gdzie zaczyna
    bawić się zabawkami psa. Pies oczywiście dostaje szału, Maks dostaje szału
    kiedy go łapię w drodze i zanoszę z powrotem do pokoju albo zabieram z pokoju
    babci. Czasami zamienia się to w zabawę smile tylko że on się bawi lepiej ode
    mnie big_grin co ja kilometrów nabiję w ciągu dwóch godzin zabawy big_grin. Mały z uporem
    maniaka wędruje z pokoju do pokoju aż pada ze zmęczenia.
    --
    Maksymilian Gabriel moja Duma - nowa galeria !!!
  • kckk 20.04.07, 14:28
    > tylko trzeba uważać co się mówi bo mały już czasem powtarza: "du..", "kur.." ;D

    Chyba kuj.. lub kul.. A może naprawdę wymawia "r"? smile

    --
    Uwielbiam wszystko co jeździ
  • egon26 20.04.07, 14:48
    kckk napisał:
    > > tylko trzeba uważać co się mówi bo mały już czasem powtarza: "du..", "kur
    > .." ;D
    >
    > Chyba kuj.. lub kul.. A może naprawdę wymawia "r"? smile
    Nie wiem wink
    Czasem słyszymy to co chcemy usłyszeć, czystego kur.. to on nie powie ale czy
    wymienia akurat r to nie pamiętam

    --
    „Cudny jest góral mnóstwo jest w nim zalet,
    gó..o by zeń było bez pracy góralek.” - Oczywiście nie tylko o górali chodziwink
  • etato1 19.04.07, 23:16
    Ja to wogole uwazam ze faceci to takie duze dzieciaki
    Bardziej wyluzowani są niż kobiety
    nie wiem z czego to sie bierze ale tak to postrzegam
    z facetami to moge pozartowac niemal z kazdym i niemal na kazdy temat a z
    kobietami to juz trzeba bardzo uwazac bo czesto nie lapią dowcipow i za bardzo
    spiete są
    ja czasami sie potwornie wydurniam bawiac sie z moimi chlopakami
    a najlepsza zabawa jest jak zakladam na głowę koc i krzycząc cos bez sensu
    biegam po domu i ich ganiam
    a druga ulubiona zabawa to jak leze na ziemi a chlopaki mogą po mnie skakac do woli
    pozatym maszerujemy i spiewamy z kubusiem puchatkiem, walczymy na miecze jako
    rycerze, tanczymy razem z tweenies i wiele innych
    i pomyslec ze potem zakladam garniturek i pomykam do powaznej firmy aby zajmowac
    sie powaznymi rzeczami
  • jaremax 20.04.07, 09:45
    Oglądam z córą bajki te śmieszne np. Kaczora Donalda , Gufiego. czy Tom i Jeery
    śmieję się okrutnie razem z nią tak głośno ,że aż szafy drżą.
    Lubię bajki odkąd pamiętam siebie. Puszczanie latawców smile i takie tam inne
    pierdoły wink)).
  • jaremax 20.04.07, 09:53
    W mordę nie Gufiego tylko Pluto smile.
  • lambert77 20.04.07, 09:59
    ja nie mogę się doczekać kiedy będę mógł z małym oglądać smile królika bugsa i
    spółke big_grin i teletubisie i kubusia puchatka smile potem zabawy w rajdy resorakami
    po mieszkaniu smile kurde będzie fajnie może nawet to ja nauczę go czytać i
    miłości do książek, żeby w przeciwieństwie do mojego bratanka nie patrzył na
    mnie jak na wariata kiedy wyciągam książke smile
    --
    Maksymilian Gabriel moja Duma - nowa galeria !!!
  • egon26 20.04.07, 10:19
    Z tymi bajkami oglądanymi to uważajcie ;P mój znajomy zdenerwował czymś swojego
    3,5 letniego syna i usłyszał od niego: NIE BĘDZIESZ OGLĄDAŁ SCOOBIEGO !!! - mam
    nadzieje że mój syn nie będzie mi dawał takich kar ;P
    Nasz się upiera najbardziej na schody, lubi po nich łazić a dla takiego brzdąca
    są one dosyć niebezpieczne. I jak mu raz pozwolę to się nie mogę opędzić -
    dlatego raczej nie pozwalam ;D
    A co do zabaw w przyszłości - widzieliście jakie teraz można dzieciom kupić
    pistolety i karabiny ?!?! Moja ulubiona zabawa z dzieciństwa - tyle że wtedy jak
    ktoś kupił kałacha to był skarb. A teraz to mp5, m16, uzi, glock, różnej maści
    snajperki- ehhhhhhhhh za parę lat będzie się działo. Z młodym w las i partyzantkawink
  • lambert77 20.04.07, 10:33
    za naszych czasów to wystarczył kawałek kija a jak ktoś mieszkał na wsi a w
    pobliżu miał dostęp do jakiegoś sadu dużej szopy i jakiś piwnic to już było
    coś smile... a teraz no własnie kupisz dziecku replike karabinu??? Ja bym się
    obawiał. Kiedyś wszystko było umowne teraz staje się to prawdziwe. Ale
    pograłbym z młodym w paintballa żona mi nie pozwala bo sobie krzywde zrobie sad
    to może jak młody dorośnie do tego big_grin
    --
    Maksymilian Gabriel moja Duma - nowa galeria !!!
  • egon26 20.04.07, 10:43
    lambert77 napisał:
    > za naszych czasów to wystarczył kawałek kija a jak ktoś mieszkał na wsi a w
    > pobliżu miał dostęp do jakiegoś sadu dużej szopy i jakiś piwnic to już było
    > coś smile...

    U nas są takie atrakcje że hohowink Włamywaliśmy się na taką działkę gdzie było
    kilka domków letniskowych na palach- normalnie jak Wietnam z filmów - wiec tam
    były akcje. Ojciec kolegi był kierownikiem budowy domu wczasowego i mieli taki
    barak pewnie ze 100 metrów długości korytarz i pomieszczenia po prawej i lewej:
    łazienki, szatnie, biura kuchnie. tam też była zabawa - no i oczywiście lasy
    pagórki wysoka trawa. ehhhwink
  • egon26 20.04.07, 10:38
    Tak się zastanawiam czy zabawa w "strzelaneg" może skrzywić psychikę dziecku, ja
    się bawiłem w to bardzo długo, baaaa miałem nawet swoją armie - w myśl zasady
    kto ma broń ten ma władzewink - miałem tego troch. Nie wiem czy można powiedzieć
    ze jestem teraz w pełni normalny ale odchyłów w stylu strzelanie do
    ludzi/zwierząt nie mam- nie lubię zabijać, nawet jak mam muchę to wole ją złapać
    i wyrzucić niż zatłuc. Za to moja żona- nigdy się w to nie bawiła. A kiedyś
    przyłapałem ją jak w zimie stała przy oknie patrzyła na ludzi jeżdżących na
    nartach i planowała jak by to fajnie było ich snajperką "ściągać" - nie wiem mam
    się martwić ?? ;D
  • lambert77 20.04.07, 11:09
    smile może poprostu jesteśmy inni big_grin może powinniśmy teraz niczym bohater american
    psycho marzyć o zabiciu kolejnej osoby big_grin... jacyś dziwni jesteśmy. Wiesz ja
    bym uważał na twoją żonę big_grin na wszelki wypadek śpij z jednym otwartym
    okiem big_grin...

    ps.. przyznaję czasami ktoś mnie denerwuje i ... cholera w myślach wkładam jego
    głowę do lodówki obok innych trofeów po ludziach którzy mnie ...
    wku..rwili big_grin .. ale to tylko czasami tak mam big_grin
    --
    Maksymilian Gabriel moja Duma - nowa galeria !!!
  • egon26 20.04.07, 11:16
    Żonę chyba zainspirował piękny widok na wyciąg narciarski z naszego domu,
    odległość około 1 km na przeciwnej górze, i te takie śmieszne małe ludziki
    zasuwające zygzakiem na dół, ale tutaj można poznać prawdziwy charakter mojej
    żony - ambitna jest. Bo w ruchomy cel trudniej trafić, ja się przysadzałem na
    ludzi stojących koło kościoła;DDD - też mamy piękny widok wink
  • zawisza60 29.04.07, 11:08
    Nie Egon, nie martw sie! smile Ja tez bawilam sie w wojne jako dziecko, a
    zwierzeta kocham, muchy tak jak i Ty lapie i wyrzucam, zabijam najwyzej komary.
    To mit ze zabawy w wojne powoduja ze dzieci wyrastaja na huliganow! Dziecko
    wzrastajace w kochajacej sie rodzinie i fajnym tata, ktory ma dusze dziecko
    wyrosnie na pewno na wspanialego czlowieka! Uszy do gory Egon!
    --
    Najpierw przyszli po komunistów, ale nie protestowałem bo nie byłem komunistą.
    Potem przyszli po Żydów, ale nie protestowałem bo nie byłem Żydem. Potem
    przyszli po związkowców, ale nie protestowałem bo nie byłem związkowcem. Potem
    przyszli po katolików, ale nie protestowałem bo byłem luteraninem. Potem
    przyszli po mnie i nie było już komu protestować. Pastor Martin Niemoeller
  • egon26 29.04.07, 16:17
    zawisza60 napisała:
    > Nie Egon, nie martw sie! smile Ja tez bawilam sie w wojne jako dziecko, a
    > zwierzeta kocham, muchy tak jak i Ty lapie i wyrzucam, zabijam najwyzej komary.
    > To mit ze zabawy w wojne powoduja ze dzieci wyrastaja na huliganow! Dziecko
    > wzrastajace w kochajacej sie rodzinie i fajnym tata, ktory ma dusze dziecko
    > wyrosnie na pewno na wspanialego czlowieka! Uszy do gory Egon!

    Genialna sygnaturka, nie pozwól krzywdzić mniejszości bo kiedyś sam możesz w
    niej być. Szkoda że wiele osób tego nie rozumie.
    A swoją drogą ciekawe czego uczysz??
    Pozdrawiam
    egon

  • zawisza60 29.04.07, 16:52
    Dziekuje za komplement na temat sygnaturki! Sygnaturka jak to sygnaturka -
    pojawia sie po kazdym poscie, mimo ze w tym watku jest ni przypial ni wypial!
    Jestem wychowawczynia VI klasy (w Sztokholmie), wiec ucze wszystkich
    teoretycznych przedmiotow (chociaz fizyke i chemie wziela za mnie kolezanka).
    Najbardziej chyba lubie historie i angielski. Teraz wystawiamy sztuke o smierci
    Gustawa III (to taki odpowiednik krola Stasia), ktorego zastrzelili na balu
    maskowym w Operze. Oczywiscie uzyjemy rewolwera na kapiszony, ha, ha!!
    Pozdrawiam rowniez! Fajnie ma Twoj synek, ze ma takiego tate! smile Kiedys to
    odpowiednio doceni!
    --
    Najpierw przyszli po komunistów, ale nie protestowałem bo nie byłem komunistą.
    Potem przyszli po Żydów, ale nie protestowałem bo nie byłem Żydem. Potem
    przyszli po związkowców, ale nie protestowałem bo nie byłem związkowcem. Potem
    przyszli po katolików, ale nie protestowałem bo byłem luteraninem. Potem
    przyszli po mnie i nie było już komu protestować. Pastor Martin Niemoeller
  • tut_ets1 30.04.07, 11:35
    Co do zabaw w czolgi - hehe... Moje mlodsze rodzenstwo budowalo z krzesel i rury
    do odkurzacza "Rudego 102". smile) I bawilo sie w (w dwojke) w czterech pancernych
    i PSA, oczywiscie. A brat ze mna szydelkowal, robil na drutach i szyl ubranka
    dla miskow. smile
  • lsilanow 03.05.07, 21:21
    każda mniejszośc wedle sygnaturki, to Ci, którzy aktualnie przeszkadzają, są
    kozłem ofiarnym, przyczyną wszelkiego zła
    ja też jestem w mniejszości - jest nas 10 tys. aktualnych studentów SWPS, jest
    nas 100 tys. mieszkańców Natolina, jest nas 10 polskich posiadaczy płyty z
    autografem Mike Oldfielda w czasie jego pobytu w Polsce, jest nas 5 wchodzących
    do do Filharmonii Narodowej dnia 23.03.07, godzinie 19 bez biletu, tym się
    wyróżniamy, chociaż kolor skóry też jest nie takiś, jak być powinien,
    kwalifikuje się do osób z 83% jasno-różowym odcieniem skóry, niezbyt typowym
    dla naszej szlachetnej europejskiej odnogi rasy aryjskiej (no bo w koncu
    sarmaci...), ale jakby było coś nie tego, ktoś by miał o coś pretensje, przez
    pareset lat, to tworzymy swoją zamkniętą enklawę i się barykadujemy smile
  • zawisza60 29.04.07, 11:02
    Czesc Egon!
    We mnie jest b. duzo nadal, mimo powaznego wieku (mam dorastajace dzieci).
    Jestem nauczycielka wiec w moim zawodzie pomaga bycie dziecinnym. Lubie czytac
    ksiazki dla dzieci, filmy (np. o piratach), uwielbialam jak moje dzieci byly
    male czytac im na glos, chodzic do muzeum, do kina, do teatru. Teraz wyzywam
    sie na moich uczniach, a im sie podoba ze maja pania z poczuciem humoru. Majac
    lat nascie czytalam Winnetou i kupilam sobie srebrny rewolwer na kapiszony!
    Mojemu synkowi jak byl mlodszy tez kupilam taki pistolet i razem sobie
    strzelalismy. Dzieciece usposobienie ulatwia zycie. Nie mylic z infantylnoscia
    i brakiem odpowiedzialnosci!!!


    --
    Najpierw przyszli po komunistów, ale nie protestowałem bo nie byłem komunistą.
    Potem przyszli po Żydów, ale nie protestowałem bo nie byłem Żydem. Potem
    przyszli po związkowców, ale nie protestowałem bo nie byłem związkowcem. Potem
    przyszli po katolików, ale nie protestowałem bo byłem luteraninem. Potem
    przyszli po mnie i nie było już komu protestować. Pastor Martin Niemoeller
  • caprissa 02.05.07, 14:08
    egon26 napisał:

    > Z tymi bajkami oglądanymi to uważajcie ;P mój znajomy zdenerwował czymś
    swojego
    > 3,5 letniego syna i usłyszał od niego: NIE BĘDZIESZ OGLĄDAŁ SCOOBIEGO !!! -
    mam


    superbig_grinDDDDDDD

    Mój by się zmartwił na KUBUSIA PUCHATKA

    I to potwierdza co sama wiem, ale znajoma też tak mówiła, jak ja myślałam
    a wiesz chłopy razem, a ja? Ja chce córeczkesmile

    I miała racjęsmile
  • arienne07 20.04.07, 10:25
    >może nawet to ja nauczę go czytać i miłości do książek>
    Też bym chciała,żeby Seweryn lubił czytać, ale teraz potrafi się skupić max. 15
    sekundsad -naukę czytania chyba odłożę na późniejsmile
    Mówią, że czytanie książek rozwija wyobraźnię. Ja jestem przykładem, że nawet
    za bardzo i miewam przez to kłopoty...
  • tut_ets1 30.04.07, 11:32
    Uwielbiam Toma I Jerrego. Ostatnio podopiecznym przynioslam kilak kawalkow. I
    smialam sie razem z nimi z perypetii kocura. Wowczas jeden z nich mowi "widze,
    ze ty tez lubisz Toma i Jerrego". smile Nawet mam koc z nimi. smile
  • tut_ets1 30.04.07, 11:49
    Ohoho... kobieta jestem, ale znajomi smieja sie ze raczej ze mnie tomboy. big_grin

    Mam swietne podejscie do dzieciakow - moj brat takze. Moge z nimi robic wszytko.
    Uwielbiaja bawic sie ze mna w berka, chowanego, lazenie po drzewach itp. Nie mam
    wlasnych dzieci, ale jestem swietna niania. smile Kolezanki maja problem, jak ich
    dzieci prosza je o powtorke wymyslonej przeze mnie historyjki... big_grin Ogladam z
    dzieciurami bajki, gramy w gry komputerowe, budujemy zamki z piasku, czytamy
    historyjki (i dzieciury mnie poprawiaja, jak chce cos skrocic) i gotujemy razem
    kolacje i robimy razem kakao przed spaniem... smile
  • kckk 20.04.07, 13:51
    Jeszcze trochę jest, ale z każdym rokiem ubywa.
    Tylko, że tym akurat nie trzeba się martwić, po sześćdziesiątce wszyscy będziemy
    już tylko dziecinnieć. wink

    --
    Uwielbiam wszystko co jeździ
  • adellante1 22.04.07, 10:20
    Mówi sie ze faceci nigdy nie dorosleja tylko zabawki maja coraz drozsze wink i tak
    sie przechodzi z wiekiem od grzechotki przez rower pierwszy samochód, motor,
    łódź, quad, terenówka... Co dalej? Samolot jakiś? wink
  • earlyyears 26.04.07, 17:57
    osiemnastoletnia dziewczynkasmile
  • adellante1 04.05.07, 09:14
    na pewno nie... jak patrze na osiemnastki dwudziestki to sa dla mnie dziećmi
    moze to wypaczenie przez wycieranie tyłka młodszej siostrze która teraz ma 22
    lata...
  • tata_tomek 24.04.07, 09:27
    - umiejętność cieszenia się drobiazgami (np. hura, córka woli moje naleśniki od
    żoninych)
    - umiejętność bawienia się z dzieckiem niewyszukanymi zabawkami (te dwa klocki
    oznaczają pokój, dwa inne kuchnie i już dom dla lalek jest gotów, po co więcej)
    - umiejętność (a przynajmniej wytrwałe próby) podnoszenia się po każdym upadku w
    celu dalszego marszu

    Ktoś mądry (?) powiedział, że mężczyzna rozwija się do 10 roku życia a potem już
    tylko rośnie wink Proponuję więc w trybie pilnym zmienić opis tego forum (zresztą
    już dawno miałem to zaproponować bo to było pierwsze co mi się rzuciło w oczy
    gdy tu zawitałem). Sadząc po lekturze postów, _na_szczęście_ tutejsi ojcowie nie
    przestali być dziećmi
    Każdy człowiek (nie tylko ojciec), który przestaje być dzieckiem, pozbywa się
    tego jednego malutkiego procencika swego 'ja', który to procencik pozwala mu
    zrozumieć dzieci (bo 'tylko swój swego zrozumie') oraz w ogóle turlać się przez
    życie mimo siniaków.
  • egon26 24.04.07, 09:57
    I tu się zgodzę z kolegą, być ojcem wcale nie oznacza przestać być dzieckiem -
    powiedziałbym nawet że wręcz przeciwnie - ale kobiety tego nie zrozumieją wink
    Z tego miejsca chciałbym zapytać naszą zone_mi czy jest szansa zmienić opis
    forum ?? Zrobimy też małe referendum kto jest za zamianą i jak by ta zamiana
    miała wyglądać.
  • zawisza60 29.04.07, 11:11
    Nie uogolniaj! Ja jestem kobieta, a mimo to jstem dziecinna!
    --
    Najpierw przyszli po komunistów, ale nie protestowałem bo nie byłem komunistą.
    Potem przyszli po Żydów, ale nie protestowałem bo nie byłem Żydem. Potem
    przyszli po związkowców, ale nie protestowałem bo nie byłem związkowcem. Potem
    przyszli po katolików, ale nie protestowałem bo byłem luteraninem. Potem
    przyszli po mnie i nie było już komu protestować. Pastor Martin Niemoeller
  • tut_ets1 30.04.07, 11:42
    No wlasnie... Moze NIE wszytskie kobiety rozumieja, ale prosze nieogolniac...
    --
    التارٻخ العربى, أدام باينك = بلازر
  • m_nowozeniuk 27.04.07, 08:16
    My z mężem chodzimy na wszystkie bajki do kina, mamy w domu łuki, uwielbiamy
    gry planszowe itp. Z drugiej strony nie przeszkadza nam pracowac w poważnej
    firmie i prowadzić własnąsmile Tak sobie myśle, że jak pojawią sie dzieci i
    troszke dorosną to dopiero sie zacznie zabawa (bedzie wytłumaczenie że robie to
    dla dziecka a nie dla siebie smile i nikt nie bedzie mówił - stara a głupia i że
    nie wypada smile
  • uczennik 26.04.07, 20:54
    Wielki respekt big_grin
    Myślę, że w byciu dzieckiem nie jest nic złego, z tym łatwiej żyć.
    A we mnie dziecka jest sporo, pewnie dlatego, że mam dopiero 16 lat wink
  • policjantka27 26.04.07, 23:14
    Mój mąż zawsze się ze mnie nabija, bo uwielbiam oglądać bajki. Moj synek juz dawno spi, a ja dalej wink koledzy w pracy sie smieja, ze w sluzbowym samochodzie mam zawieszki kubusia puchatkawink uwielbiam byc czasami dziecinna, chociaz w moim zawodzie to nie wskazaniewink ale z młodzieżą potrafię się dogadaćwink
  • ewcio2 26.04.07, 23:40
    chyba za dużo big_grin
  • viviene 27.04.07, 00:54
    Mój maż też do mnie często mówi: dziecko , dlatego chyba,że czasem reaguje na
    pewne sprawy bardzo spontanicznie z naturalna prostota małego dziecka,,kiedy
    indziej zaś,sprawy zupełnie błahe wydaja mi sie nie do pokonania czy zachwycam
    Go szczególnie a sama popadam w zdziwienie,że On to tak własnie odbiera.
  • diopsyd1 27.04.07, 09:50
    ... Kajko i Kokosz, zjezdzalnie na placach zabaw. Aaa i nie przepuszcze zadnej
    wystawie czy regalowi z samolotami do sklejania.

    I dobrze mi z tym smile
  • zawisza60 29.04.07, 11:20
    Ha, ha! Pamietam kiedy z przedszkolem mojej Zosi pojechalismy na wycieczke i
    byla tam olbrzymia zjezdzalnia (takich nie bylo za moich czasow!) wiec
    oczywiscie nie moglam sie opanowac i zjechalam! A kiedy z moja klasa bylismy
    zwiedzac remize strazacka, zjechalam w dol na dragu (czy jak to sie nazywa?)!
    --
    Najpierw przyszli po komunistów, ale nie protestowałem bo nie byłem komunistą.
    Potem przyszli po Żydów, ale nie protestowałem bo nie byłem Żydem. Potem
    przyszli po związkowców, ale nie protestowałem bo nie byłem związkowcem. Potem
    przyszli po katolików, ale nie protestowałem bo byłem luteraninem. Potem
    przyszli po mnie i nie było już komu protestować. Pastor Martin Niemoeller
  • tut_ets1 30.04.07, 12:04
    Hahaha...

    Ja tez sie pcham dla atrakcje dla dzieci. Uwielbiam aqwaparki!! smile) Ostatnio
    bylam z kolezanka i jej 5 letnim dzieckiem. Byla tam OLBRZTMIA ZJEZDZALNIA na 12
    stanowisk staryjacych. Na koncu wpada sie do takiego wglebienia z woda, a jak
    sie je "przeleci" to sie laduje na trawie. Ile dzieciak mial radosci jak obie
    zjechalysmy z nim... smile Nie mowiac, ze byli tam tez ojcowie, co sie dopiero na
    plocie otaczajacym trawe zatrzymywali... Ile ubawu mialy ich dzieciaki... smile)
  • tut_ets1 30.04.07, 11:43
    ile masz lat? smile
  • johnny-kalesony 28.04.07, 19:03
    Mniej więcej za dwa tygodnie zamierzam sobie kupić nową gitarę! Stratocastera
    ... big_grin Materdeju ...

    Pozdrawiam
    Keep Rockin'
    --
    Kiedyś byłem listonoszem - teraz jestem biustonoszem!
    www.sonicyouth.com
    www.johnnykalesony.republika.pl
  • justek20 29.04.07, 18:44
    we mnie jest jakies 1,3 kg dziecka smile ale tylko przez 2 miesiące jeszcze.
    --
    a tu sobie blogujemy
  • le_bon_bon 29.04.07, 22:19
    Pare dni temu skonczylam osiemnascie lat...I tak sobie rozpamietywalam czasy
    kiedy bylam mala dziewczynka, bawilam sie w piaskownicyi pierwszy raz szlam do
    szkoly. ciagla chodza mi po glowie slowa wiersza "bylem wtedy maly jak muszelka
    a suknia matki szumiala jak Morze Czarne...". Wkraczajac w dorosle,
    odpowiedzialne zycie, balam sie ze ten piekny, sielski okres, w ktorym mozna, a
    nawet trzeba popelniac bledy, kiedy ciagle sie dziwimy i odkrywamy swiat wlasnie
    sie konczy. Ale skonczylam 18 lat i wcale nic sie nie zmienilo! Ciagle czuje sie
    malym dzieckiem, cigle jestem tak samo wrazliwa i naiwna i nie mam zamaru w
    sobie tego zmieniac. zawsze bede pamietac o tym dziecku, ktore we mnie tkwi i
    parafrazujac slowa mojej kolezankai, ktora w dniu urodzin sklada mi zyczenia,
    nigdy nie zatrace w sobie dzieckawink))
  • zawisza60 29.04.07, 22:40
    I ja Ci tego rowniez serdecznie zycze, le_bon_bon! smile
    --
    Najpierw przyszli po komunistów, ale nie protestowałem bo nie byłem komunistą.
    Potem przyszli po Żydów, ale nie protestowałem bo nie byłem Żydem. Potem
    przyszli po związkowców, ale nie protestowałem bo nie byłem związkowcem. Potem
    przyszli po katolików, ale nie protestowałem bo byłem luteraninem. Potem
    przyszli po mnie i nie było już komu protestować. Pastor Martin Niemoeller
  • egon26 29.04.07, 22:57
    Same urodziny nic nie zmieniają, czasem uda się im zmusić nas do refleksji nad
    minionym rokiem. Dużo zmieni się gdy skończysz szkołę, jeśli pójdziesz na studia
    przedłużysz sobie młodość o 5 lat. I dorosłość odczujesz po ich zakończeniu.
    Choć przed tobą dużo zmian jeszcze, praca, rodzina, dzieci. Życie zmienia się
    wtedy bardzo mocno, ale i przez to jest ciekawsze.
    Pozdrawiam
  • jaremax 29.04.07, 23:08
    smile)).


    Dostałeś pocztę ?

    Ps. Człowiek może czuć się dzieckiem , jeśli tylko ma na to ochotę smile
  • le_bon_bon 01.05.07, 11:19
    Urodziny sprawiły, że poddałam refleksji całe swoje formalne dzieciństwo... I
    zmiana pewna jest, może nie diametralna (bo rzeczywiscie granica osiemnastu lat,
    to bardzo głupia granica- 20 kwietnia nie mogłam kupić sobie piwa i wziąć
    udziału w wyborach, bo rzekomo byłam niedojrzała, a 21 kwietnia już mogłam pić
    alkohol i posiadałam prawo wyborcze. Dla mnie to dziwne, ale niestety taki zapis
    widnieje w konstytucji i raczej nie cofniemy sie do pierwotnych kultur,w których
    o dorosłości decyduje próba męstwa i dojrzałości). Ale wracając, coś się
    skończyło i to nawet nie w dniu 18 urodzin,a le parę lat wcześniej...
    dzieciństwa w sobie nie zatracę, ale namiętnym rozhuśtywaczem brzóz i
    poszukiwaczem dżdżownic pozostanę już tylko w pamięci. co za mną to szkoda, ale
    w sumie tak sobie myślę- ILE JESZCZE PRZEDEMNA!!! I te studia, i praca, rodzina,
    aż sobie niewyobrażam...
  • mloda.jg 29.04.07, 23:41
    > Tak sobie myślę że ja to chyba nigdy nie dorosnę i bronie się przed tym rękami
    > i nogami.
    jak bylam mala obiecalam sobie ze nigdy nie dorosne wink i tez sie przed tym
    bronie nogami i rekami i mi sie udaje.
    Bo dlaczego ma byc dziwne udawanie z dzieckiem ze sie plywa po podlodze w
    kuchni wink albo ze sie oglada telewizje siedzac przed wylaczonym
    telewizorem?? wink
    Oby wiecej takich doroslych a swiat bylby weselszy, bo dzieci potrafia cieszyc
    sie najdorbniejsza rzecza, a brak lizaka moze byc tragedia.
    Dla doroslych najwartosciowsze jest to co da sie zmierzyc...
    Ci ktorzy pamietaja Malego Ksiecia wiedza o czym mowie smile
  • tut_ets1 30.04.07, 11:51
    hehe...

    Jasne - taka mama i taki tto, ktorzy od maleog potrafia nawiazac dobry kontakt z
    dzieckiem i diecko wie kiedy moze sie z nimi pobawic jak z rownymi sobie i wie,
    kirdy moze pogadac, jak z roznym sobie - to naprawde nieoceniony skarb na
    przyszlosc...
  • 7zahir 30.04.07, 10:54
    We mnie?... Chyba 3/4 smile
    Bardzo sie ciesze z tego, bo jestem młoda duchem
    i wiem, ze szybko nawiaże kontakt z wnuczka, która
    w sierpniu przyjdzie na świat smile

    Dotarcie do dziecka w sobie zalecaja filozofowie wschodu,
    więc cieszmy się dzieciecą radoscia zycia!!! smile)
  • wytuli 30.04.07, 15:54
    >>Kiedy żył jeszcze nasz kot, to chciałem mu kupić samochód zdalnie sterowany -
    >>bawiłem się takim ostatnio jak miałem pewnie z 8 lat- żona mnie wyśmiała.

    hehehe, wymiekam smile)))))))
    --
    Ekstremalne wyprawy!!!

    CV za 50 zł!
  • tut_ets1 30.04.07, 16:10
    Oryginalne... smile

    --
    التارٻخ العربى, أدام باينك = بلازر
  • tippi 30.04.07, 19:55
    Jak to mówił Strażak Sam, "Każdy ma tyle lat, na ile się czuje"tongue_out
    ja mam jakieś 18, ale czuje się na....różnie. Czasem na tyle ile mam, czasem na
    więcej, ale najczęściej.... na jakieś 12 smile
    Komiksy, kreskówki, gumy balonowe, rower.... to dopiero życie wink

    --
    'Have you found Jesus yet, Gump?'
    'I didn't know I was supposed to be looking for him, sir.'
  • uyu 01.05.07, 02:01
    Gdy weszlam na forum przyciagnal mnie tytul watku. Wpadlam wiec na chwilke i
    dobrze zrobilam, bo dostalam wielki zastrzyk optymizmu, radosci zycia i
    normalnosci.
    Od osmiu miesiecy staram sie zrozumiec to co sie dzieje wokol mnie. Niby moj
    kraj, moj rodzinny jezyk a do dzis pojac nie moge.
    Dzieki wam widze, ze nie jest zle smile))
    --
    Ô! Interpunkcjo, nie opuszczaj mnie! Wroc!
    www.uyu.bloog.pl/
    Dwa lata na koncu swiata.
  • drzejms-buond 02.05.07, 13:39
    w piaseczyńskim Auchan'ie zainstalowano kasy samoobsługowe.
    stałem w kolejce do kasy "normalnej" , przede mna 7 osób
    a obok do tych nowych kas: 25!
    każdy chciał się pobawić skanerem.trzeba było widzieć radosć na twarzach
    tych 40-50latków, budowlańców i inżynierów, którzy nasłuchiwali
    wdziecznego sygnału piiiiik przy skanowaniu.
    jak widać "dziecko wewnętrze" niezależne jest
    od posiadania "dziecka zewnętrzego"!
    :]
  • caprissa 02.05.07, 14:07
    raczej emiprycy z nichtongue_out
    I dobrzesmile

    A co do dzieci, mówią co myślą, są szczere, nie są fałśzywe, nie mają masek.
    A dorosli mówią
    to nie wypada, rób tak, nałóż maske jednym słowem!Tylko po co?
    Swiat dorosłych jest sztuczny, fałszywy...i smutny.

    Dziecko kojarzy się jednak z brakiem myślenia, odpowiedzialnością, własnym
    zdaniem. Nie ma co się dziwić, bo jest małe. brak mu wiedzy, doświadczenia.
    nauczy się z czasem.
    Dlatego denerwuje mnie jak ktoś mówi o moim facecie dziecko. A sam jest
    dzieckiem, imprezy, zabawy jak nie to sms złośliwiec, że się niewybawiał itp.
    Zakaz spotykania sie z dzieckiem, bo ma takie widzimi się.
    Mozna rzec mam nieskarzone pomysły, wrazliwosc i serce nie splamione saiwtem
    ludzi dorosłych, ktorzy nakladja maski, ryzy itp.
    Zatem nie mowic o sobie dziecko ze mnie, a władnych słowach wytlumczyc to.
    Nie lubie facetów dzieci. cenię mądrąść, inteligencję, włąsne zdanie, mowienie
    o tym np:
    a czemu po ang/ Męczyłaś się w tej piosence, a my razem z tobąsmile
    fajne stwierdzenie, takie inne, co tłumaczy inne podejscie do swiatasmile
  • egon26 02.05.07, 14:20
    caprissa napisała:
    > raczej emiprycy z nichtongue_out
    > I dobrzesmile
    >
    > A co do dzieci, mówią co myślą, są szczere, nie są fałśzywe, nie mają masek.
    > A dorosli mówią
    > to nie wypada, rób tak, nałóż maske jednym słowem!Tylko po co?
    > Swiat dorosłych jest sztuczny, fałszywy...i smutny.
    > Dziecko kojarzy się jednak z brakiem myślenia, odpowiedzialnością, własnym
    > zdaniem. Nie ma co się dziwić, bo jest małe. brak mu wiedzy, doświadczenia.
    > nauczy się z czasem.
    > Dlatego denerwuje mnie jak ktoś mówi o moim facecie dziecko. A sam jest
    > dzieckiem, imprezy, zabawy jak nie to sms złośliwiec, że się niewybawiał itp.
    > Zakaz spotykania sie z dzieckiem, bo ma takie widzimi się.
    > Mozna rzec mam nieskarzone pomysły, wrazliwosc i serce nie splamione saiwtem
    > ludzi dorosłych, ktorzy nakladja maski, ryzy itp.
    > Zatem nie mowic o sobie dziecko ze mnie, a władnych słowach wytlumczyc to.
    > Nie lubie facetów dzieci. cenię mądrąść, inteligencję, włąsne zdanie, mowienie


    Przewrotne... nic nie zrozumiałem ;P Ale oklaski się należą ;D
  • be_lata1 02.05.07, 13:42
    To nie sztuka mając 18 lat poczuć się jak dwunastolatka. sześć lat różnicy to
    żadna różnica. Jak będziesz mieć 40 i nadal w duchu 12 to będzie cośwink))
  • zawisza60 02.05.07, 21:52
    be_lata1 napisała:

    > To nie sztuka mając 18 lat poczuć się jak dwunastolatka. sześć lat różnicy to
    > żadna różnica. Jak będziesz mieć 40 i nadal w duchu 12 to będzie cośwink))

    No to do mnie pasuje, bo ja mam tak cos kolo tego... A jeszcze jedna fajna
    rzecz mi sie przypomniala. Jak wchodze do sklepu z zabawkami naciskam na
    wszystkie mozliwe zabawki tanczace, spiewajace, grajace itd - na raz! A potem
    ide dalej z niewinna mina i udaje ze nie mam z tym nic wspolnego. Polecam!
    Swietna zabawa!
    --
    Najpierw przyszli po komunistów, ale nie protestowałem bo nie byłem komunistą.
    Potem przyszli po Żydów, ale nie protestowałem bo nie byłem Żydem. Potem
    przyszli po związkowców, ale nie protestowałem bo nie byłem związkowcem. Potem
    przyszli po katolików, ale nie protestowałem bo byłem luteraninem. Potem
    przyszli po mnie i nie było już komu protestować. Pastor Martin Niemoeller
  • lsilanow 03.05.07, 21:28
    dzis czuje się jak staruch, wszystko wiedzący osiołek-kłapołóch
    ale i tak pozdrawiam, to miłe
  • m.matkowski 02.05.07, 22:21
    Niestety coraz mniej :o(
    Niedawno byłem w muzeum techniki i była tam taka fajna zjeżdżalnia
    (wypolerowana, zakręcona rura). Jakieś dzieciaki sobie zjeżdżały, a ja się nie
    mogłem przemóc, żeby też zjechać. Stałem i walczyłem ze sobą, i w końcu
    poszedłem. Źle ze mną powinienem chyba się leczyć ;o)
    W sumie bycie cały czas poważnym jest strasznie nudne i strasznie się cieszę, że
    nie całe "chłopięctwo" ze mnie uleciało.
    Jak Krzyś trochę podrośnie (ma chłopina dopiero 4-tygodnie), to (jeżeli do tego
    czasu do cna nie zgredzieję) pokażę mu, że staruszek też się umie bawić.
  • zawisza60 03.05.07, 20:28
    Na przyszlosc nie mysl tyle tylko zjezdzaj! Co Cie obchodza inni ludzie? Moze
    Ci nawet beda zazdroscic! wink
    --
    Najpierw przyszli po komunistów, ale nie protestowałem bo nie byłem komunistą.
    Potem przyszli po Żydów, ale nie protestowałem bo nie byłem Żydem. Potem
    przyszli po związkowców, ale nie protestowałem bo nie byłem związkowcem. Potem
    przyszli po katolików, ale nie protestowałem bo byłem luteraninem. Potem
    przyszli po mnie i nie było już komu protestować. Pastor Martin Niemoeller
  • m.matkowski 03.05.07, 20:44
    Wiem! To było rok temu, a do tej pory się czasem zastanawiam: "cholera, dlaczego
    wtedy nie zjechałem?"

    A propos dziecka we mnie, to jak czarny kot chce przebiec mi drogę, to ja mu to
    zazwyczaj zrobię pierwszy. A co, niech ma za swoje!
  • zawisza60 03.05.07, 21:04
    Na ogol bardziej zaluje sie rzeczy ktorych sie nie zrobilo niz tych, ktore sie
    zrobilo. Tak czy inaczej Twoj synek bedzie mial z Ciebie pocieche! smile
    --
    Najpierw przyszli po komunistów, ale nie protestowałem bo nie byłem komunistą.
    Potem przyszli po Żydów, ale nie protestowałem bo nie byłem Żydem. Potem
    przyszli po związkowców, ale nie protestowałem bo nie byłem związkowcem. Potem
    przyszli po katolików, ale nie protestowałem bo byłem luteraninem. Potem
    przyszli po mnie i nie było już komu protestować. Pastor Martin Niemoeller
  • camel_3d 04.05.07, 11:57
    uwielbiam kreskowki (Laboratorium Dextera) smile)smile i animacje.... zreszta sam je
    tez robie.
    Gdyby mi nie bylo glubio to chyba tez bym sobie kupil zdalnie sterowany
    samochodsmile ale ostanio na imprezie u znajomych najwieksza frajda dla mnei byl
    robosapienssmile)) bawia mnie roboty i wszelkiego rodzaju mechaniczne i
    elektroniczne cudasmile
    Swiet doroslych zaczal mnie nudzic... sameproblemy, troski, zero
    spontanicznosci, wszytskomusibyc "poukladane" i posegregowane.




    --
    BERLIN BERLIN!!!
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12488

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka