Dodaj do ulubionych

syn vs. córka ;)

17.12.07, 10:01
Chciałem was namówić do dyskusji, co lepszewink syn czy córka. Oczywiście
najważniejsze jest by było zdrowe i dobrze spałowink Ale tak trochę żartobliwie
czekam na wasze argumenty.
Moja wypowiedź:
Syn jest LEPSZY wink
Bo: mam syna wink Poza tym taki syn (22 miesiące) to i ojcu pomoże, podwórko
odśnieży, zakupy przyniesie, piwo z ojcem wypijewink na dziewczyny się pogapi i
zagadawink - tak że i ojcu się miło na sercu zrobi, kiedy trzeba to się przytuli
a i po męsku rękę uściśnie, rośnie z niego mały dżentelmen - który będzie
bronił dziewczynki, jest jak sam twierdzi "kultanalany"wink
I pisać można by jeszcze długo, ale po co?! wiadomo: syn jest lepszy!!!wink
Edytor zaawansowany
  • lambert77 17.12.07, 12:34
    smile no i zapomniałeś o przekazaniu tych najlepszcych genów wraz z
    nazwiskiem dalej smile... a córka?? Najpierw same kłopoty ... potem
    kłopoty z nieletnimi narzeczonymi a na koniec wyjdzie za faceta
    którego nie lubimy smile same problemy wink
    --
    Maksymilian Gabriel moja Duma - nowa galeria !!!
  • egon26 17.12.07, 12:46
    lambert77 napisał:
    > smile no i zapomniałeś o przekazaniu tych najlepszcych genów
    No właśnie, pamiętam jak ira pisał o wirtualnych obiadkach które na pusty
    żołądek musiał jeść z córką po przyjściu z pracy - koszmar ;P
    A z takim synem: samochody, żołnierzyki, młotki, śrubokręty, wiertarki, piły
    łańcuchowe że już nie wspomnę o PSwink To są zabawkiwink
  • shamsa 17.12.07, 12:49
    widze, że córka to przyszly dodatek do jakiegos faceta zwyczajnie
    a syn to prosze, jaki tworczy, przydatny, no i geny z nazwiskiem
    --
    www.flatcoatedretriever.prv.pl
  • marcowy70 17.12.07, 13:22
    Córka fajna, bo pożyteczna - posprząta, pozmywa, a jak dorośnie to
    nawet obiad przygotuje. A chłopak? Rzuci tornister w kąt i biegnie
    na podwórko do kumpli wink
  • hella_79 19.12.07, 12:20
    no cóż, córki tez sie zdarzają takie jak synowie tongue_out
  • fresh022 19.12.07, 14:50
    co to za bzdetny temat!? a kto w dzisiejszych czasach decyduje się
    w ogóle na dziecko...tylko ludzie ze wsi jeszcze wyznają
    poglądy ,że ... ślub i dziecko to podstawa to funkcjonowania w tym
    kraju smile))
  • egon26 19.12.07, 15:07
    fresh022 napisała:
    > co to za bzdetny temat!? a kto w dzisiejszych czasach decyduje się
    > w ogóle na dziecko.

    Na dzieci decydują się ci których na to stać. Inni niestety mogą sobie pomarzyć
    o takiej ekstrawagancji wink Nie martw się może kiedyś i u ciebie będzie lepiej.
  • ola7721 20.12.07, 10:43
    w mieście brakuje przedszkoli i żłobków , a ty mi mówisz że ludzie ze wsi maja
    dzieci. a tak w ogóle to temat jest beznadziejny, syn czy córka, wszystko zależy
    od wychowania, charakteru, osobowości, środowiska w jakim się wychowuje dziecko
    . Tak więc i syn i córka mogą przysporzyć nam tyle samo problemów co radości i
    zadowolenia. pozdrawiam
  • toksol 22.12.07, 16:47
    Oj fresh, gdyby Twoi rodzice byli takimi materialistami jak Ty, to
    by Ciebie na świecie nie było!
    Oczywiście ślub i dzieci to podstawa funkcjonowania w każdym kraju.
    To jest jednak możliwe tylko dla odważnych, umiejących kochać, żyć
    nadzieją. Reszta niech sie nie rozmnaża, niech swoich smutnych
    pesymistycznych genów nie powiela!
  • Gość: jjj IP: 195.136.99.* 20.12.07, 19:42
    > Córka fajna, bo pożyteczna - posprząta, pozmywa, a jak dorośnie to
    > nawet obiad przygotuje. A chłopak? Rzuci tornister w kąt i biegnie
    > na podwórko do kumpli wink

    to może pięć pokoleń temu! teraz to przyjdzie, nawrzeszczy na matkę, rzuci
    torbę, powie, że idzie sie ciąć, siądzie na necie na 10 godzin i jeszcze będzie
    się pluła, że ktoś się jej czepia! ;P
  • mallard 17.12.07, 13:50
    Bo mam i to i to.
    A stary zgred już jestem... wink

    Pozdro!
    --
    Tak zwana złośliwość rzeczy martwych, to zwykle po prostu
    nieudolność istot żywych...

    fotoforum.gazeta.pl/3,0,597179,2,1.html
  • jaremax 17.12.07, 19:29
    Wiadomo ,że córka smile Gdy jednak pomyślę , że za jakiś czas może
    stać
    się stałym gościem e-mamy i pisać będzie np .o magnesikach na
    lodówce? Ciarki mnie przechodzą wink)).
  • egon26 19.12.07, 00:51
    jaremax napisał:
    > Gdy jednak pomyślę , że za jakiś czas może stać
    > się stałym gościem e-mamy

    I to kolejny dowód że syn lepszy ;DD Jak dołączy do etatów to w jakim dobrym
    towarzystwie będziewink Mój to może nawet po mnie stanowisko tu przejąć ;P i
    kontynuować moją walkę z przekornymiwink
  • lucusia3 20.12.07, 10:51
    Mnie by było ciężko wybrać- mam to i to.
    Jednak więcej rzeczy wspólnie da się zrobić z synek - razem bawimy sie w renowacje mebli, częściej coś robimy w samochodzie (choc córka jest lepsza w zakładaniu i podnoszeniu windy, ani ja, ani mąż, ani syn nie mamy takiego talentu jak córcia, by w chwilę założyć W DOBRYM MIEJSCU windę by zmienić koło).
    Synek też bardziej lubi gotować (ja uwielbiam!).
    Zakupy udają się nam doskonale w trójkę (trzeba tu tylko wyeliminować tatę).
    Mąż woli syna do skomplilowanych zadań matematycznych, córka je zrobi, ale bez zachwytu, syn kocha co bardziej zagmatwane problemy.Lubia tez razem robić jakieś figury - pierścienie boromejskie, iluśtościany itp.
    Córka jest lepsza do kwestii urządzania domu, kosmetyków (jakkolwiek i syn i ojciec kradną kremy czy środki przeciwtrądzikowe, bez względu na to, czy mają swoje, nasze są po prostu łatwe do znalezienia).
    Lubię z córką chodzić na wystawy i zwiedzać zabytki, z synem na pchle tagi i do sklepów ze starzyzną. Mąż na poczatku obu tych tras siada i czeka pijąc kawę albo cierpi.
    Córka uwielbia pisać programy i tu siedzą godzianmi z tatą, lubią chodzić po strasznie nierównym (my z synem wolimy bardziej równe, głównie płaskawy lub lekko pofalowany las).
    Córka woli na komputerze fora, syn gry. Ja lubię to i to, mąz nie lubi nic, tak, że mamy po jeden.
    Nie wiem które lepsze, ale świetnie, że mamy obie sztuki.
  • m.matkowski 17.12.07, 19:41
    Najlepsza jest, że się tak trochę prostacko wyrażę, parka. Syn i córka.
    Kolejność dowolna.
    Ja osobiście bardziej chciałem mieć pierwszą córkę. Urodził się Krzyś - w sumie
    wiedzieliśmy wcześniej, ale zawsze może się okazać, że się lekarzowi
    przywidziało. W każdym razie mam syna i jest super.
    Ostatnio rozmawiałem z koleżanką z pracy (sic!), która opowiadała o tym jaką
    lalkę kupiła swojej wnuczce i stwierdziłem, że pod tym względem to syn jest
    zdecydowanie bardziej fajny. Żadna tam lalka. Młotek, samochodzik, kilka śrubek
    i nakrętek - takie fajne "męskie" zabawki.
    Podejrzewam, Egon, że jak twój synek byłby dziewczynką, to odpowiedz byłaby:
    Córka jest LEPSZA! Nie?
    BTW też czekam, kiedy Młody pomoże odśnieżyć mi podwórko. Chociaż u nas na
    Dolnym Śląsku to zdecydowanie mniej mamy do odśnieżania ;o)

    --
    Sam zjem swoją kaszkę!
  • hankam 22.12.07, 22:05
    Moja córka odśnieża podwórko od czasu, gdy skończyła dwa latka. W
    tym roku dostała własną prawdziwą szuflę - wcześniej miała taką
    domowej roboty z dykty.
  • johnnysixcannons 17.12.07, 22:38
    Jak poinstruowała mnie pewnego razu starsza pani w parku cóka jest
    lepsza,bo chowa sie ją dla siebie,a syn do obcych ludzi pójdzie.Coś
    w tym jest.Poza tym córka dzielnie siorbie ze mna browara,bawi się
    samochodzikami,tarmosi sie ze mną i ja jestem dla niej najwazniejszy
    na swiecie.Poza tym jest samym wdziekiem i radosnym promykiem mego
    życia.Chłopak przegraliśta...
    --
    Żona mówi,że brak mi hobby.Otóż mam:
    ...a
    wychowanie przez wędrowanie
  • platynowy_morszczuk 18.12.07, 21:33
    Wiadomo, że syn jest lepszy smile (choć sam będę mieć córkęsmile) Córka zostanie w
    rodzinie? Wyjdzie za mąż i zmieni nazwisko, a syn będzie dalej godnie
    reprezentował ród. Z synem to sie pogada o piłce, ucieknie przed trudami życia
    na jakiś mecz... Chodzimy na sale pograć w piłkę, w przeciwnej drużynie gra
    ojciec i wujek jednego z kolegów. Ta rodzinna rywalizacja to coś pięknegosmile
  • madabell 19.12.07, 01:09
    platynowy_morszczuku po pierwsze corka nie musi zmieniac nazwiska, po drugie
    jego zatrzymanie nie gwarantuje godnej reprezentacji rodu...
    i dlaczego to takie oczywiste ze syn lepszy???
    mlody grajacy jeszcze w pilke tylko tak sie moze wypowiedziec a na starosc
    pograzyc sie w rozpaczy ze nie ma kto odwiedzic, pogadac i wipic wspolnie
    goracej herbatki bo syn z rodzina (oczywiscie zony) spedzi kazda wolna
    chwile...a nie ze starym ojcem.
  • egon26 19.12.07, 08:33
    Proszę zwróćcie uwagę że to jest wątek humorystyczny- co jest napisane w
    pierwszym poście a poza tym liczne emotki zamieszczone w postach też to
    sugerują. Nikt tu nie dyskryminuje dziewczyn/córek to tylko takie nasze męskie
    przepychanki, więc proszę zachować spokój.
  • madabell 19.12.07, 11:12
    "Oczywiście
    najważniejsze jest by było zdrowe i dobrze spałowink Ale tak trochę żartobliwie
    czekam na wasze argumenty"
    oczywiscie ze humorystyczniebig_grin jednak wydzwiek wpisu platynowego_morszczuka mnie
    dobil zwlaszcza ze to ja bede matka jego corkitongue_out
  • armagon 19.12.07, 18:02
    Wiadomo, ze matka lepsza!
  • Gość: jacek226315armago IP: *.nwrknj.east.verizon.net 21.01.08, 18:01
  • Gość: jacek226315 IP: *.nwrknj.east.verizon.net 21.01.08, 18:02
    armagon napisal:
    >Wiadomo,ze matka lepsza.
    Mow za siebie
  • kosciotrupek 19.12.07, 21:50
    ROTFL... big_grin
    Czyżby kłótnia w rodzinie? smile)))))))
  • jacek226315 19.12.07, 13:55
    platynowy_morszczuk napisal:
    Wyjdzie za maz i zmieni nazwisko,a syn dalej godnie bedzie
    reprezentowal rod.
    Syn dotad jest dzieckiem dopoki sie nie ozeni,jak sie ozeni pojdzie
    za zona i jej rodzina,corka natomiast ciagnie swego meza do swej
    rodziny,.Dziecko to corka nie syn
  • egon26 19.12.07, 14:36
    jacek226315 napisał:
    > Syn dotad jest dzieckiem dopoki sie nie ozeni,jak sie ozeni pojdzie
    > za zona

    Ja nie wiem co wy z tym "pójdzie za żoną" - mój nie pójdzie , zostanie na
    gospodarce ;P A na poważnie to i jedno i drugie ma iść na swojewink W naszym
    przypadku to swoje jest jednak trochę bliżej mojej rodzinwink Więc teoria że
    pójdzie do żony - leży jak nic ;D Lepszy syn;PP
  • jacek226315 19.12.07, 16:12
    egon26 jak tak uwazasz niech Ci bedzie.W dawnych czasach jak zona
    pod nieobecnosc meza urodzila,to maz dostawal wiadomsc ,przyszedl na
    swiat syn abo przyszlo na swiat dziecko.Mow sobie jak chcesz ale
    prawda jest taka ,ze dzieckiem jest corka.A Ty tak nie licz ,ze Twoj
    zostanie na gospodarce,nie dziel skory na niedzwiedziu.Nie baz taki
    pewny,pewnikiem to trzeba umrzec
  • purpurowa_komnata 19.12.07, 22:45
    O widzę znawca historyk winknie wnikam w uprawnienia... Ale biologii
    to raczej nie studiowałeś...nie w tym rzecz. Najlepsze jest to,
    które jest kochane przez rodziców i nie ma znaczenia czy tym
    dzieckiem jest syn czy córka.
  • jacek226315 20.12.07, 02:07
    purpurowa komnata napsal(a) ale biologii to raczej nie studiowales-
    a co biologia ma z tym wspolnego?
  • purpurowa_komnata 26.12.07, 22:42
    Z biologicznego punktu widzenia brak możliwości rozróżniania ;syn
    lub dziecko. Określeniem odpowiednim jest potomstwosmile
  • egon26 19.12.07, 23:36
    jacek226315 napisał:
    > A Ty tak nie licz ,ze Twoj zostanie na gospodarce,nie dziel skory
    > na niedzwiedziu.
    No jak napisałem mam nadzieje że pójdzie na swoje, zresztą z takiej "gospodarki"
    to ciężko by nam obu było wyżyć- jeden pies i 3 myszy w kotłowni (ale i tak
    tylko zimą)wink
    Ale z tym poglądem na synów to faktycznie coś nie gra. Ja pamiętam z historii że
    dziedziczył pierworodny majątki - wiec gdzie miał iść ?! Córkę się wciskało
    innemu pierworodnemu z innej rodziny i ona szła sobie.
  • lineczkaa 19.12.07, 11:16
    Córciaszki są lepsze! Przytulają się chętnie, nie wstydzą się dawać buziaków i
    przytulać w miejscach publicznych. Później można od nich ciuch pożyczyć i jej
    perfumem się psikąć. Chętnie myją żęby i włosy. Można z córkami ponarzekać
    jakimi draniami są faceci. Nie nawalają się śmierdzącymi jabolami. Nie
    podbierają nocą kluczyków od samochodu, żeby pojeździć bryką starego. Nie
    przyprowadzą do domu lafiryndy, która będzie potem pisać na emamie "a moja durna
    teściowa..."
    --
    Stałam się Paris Hilton.
  • egon26 19.12.07, 11:40
    madabell napisała:
    > oczywiscie ze humorystyczniebig_grin jednak wydzwiek wpisu
    > platynowego_morszczuka mnie dobil zwlaszcza ze to ja bede matka
    > jego corkitongue_out
    ;DDDDDDDD
    Zanim kontrole nad moim ciałem przejmie moderatorwink Wypadało by napisać by
    sprawy prywatne załatwiać na priv;P
    Nie martw się jak się do niego pierwszy raz uśmiechnie to od razu przyleci tu na
    forum się kłócić że jednak córka lepsza wink

    Ale jak ktoś pisała niżej najlepsza "parka", nam takiego starszego gościa
    mieszka dosyć wysoko w górach, jak się go zapytasz ile ma dzieci to odpowiada:
    "Trzy porki i dziopko" wink
  • cherry_brenda 20.12.07, 12:49
    a ja wam powiem, że mam córcie, jest jeszcze mała i z jednej strony
    nie mogę się doczekać kiedy podrośnie, i kiedy będziemy te wszystkie
    babskie sprawy mogły dzielić razem smilea z drugiej chciała bym
    zatrzymać ją przy sobie taką malutką, kochaną, rozkoszną smile,

    TAKŻE CÓRCIE GÓRĄ !!!!
  • egon26 19.12.07, 12:46
    jk3377 napisała:
    > ale, ale..ile ten twoj synek ma w koncu...bo raz 21mcy, raz 22...to
    > ile w koncuwink)))????????

    Ma dwóch ;DDD
    A na poważnie to od 2 dni ma 22 miesiące - w końcu sobie policzyłem wink
  • jk3377 19.12.07, 14:05
    no to teraz rozumiemsmile)) oj ale czuje, ze ta zartobliwa
    odpowiedzia: "mam dwoch" juz sobie wykrakales cos i odwrotu nie
    ma...hahahaaasmile))))))...czarownica ci to mowiwink)))))

    swoja droga moj M pytany ile ma mala nigdy nie wie dokladnie...8..?
    9 czy 10 m-cy??? i wzrokiem na mnie..wink orientuje sie dopiero gdy w
    gre wchodza juz lata, a nie miesiace...faceci........wink))))))
    --
    Wiek Szymusia
    Wiek Julci
    A my-Justyna i Jacek
    CZARODZIEJKI Z INTUICJĄ-ZAPRASZAM
  • tiuia 19.12.07, 14:05
    Na dzien dzisiejszy to syn lepszy (bo mam syna)...
    Ale jak kiedys pojawi sie corka, to zapewne zmienie zdanie i bede twierdzic ze
    oboje sa tak samo fajniwink

    --
    Tymcio ma juz...
  • ira.siad 19.12.07, 14:15
    Chciałem was namówić do dyskusji, co lepszewink syn czy córka.
    Oczywiście (...) czekam na wasze argumenty.

    Ideałem jest mieć i córkę no i syna big_grinDD. Ale taki układ tylko dla
    wybranych tongue_out
  • egon26 19.12.07, 14:26
    ira.siad napisał:
    > Ideałem jest mieć i córkę no i syna big_grinDD. Ale taki układ tylko dla
    > wybranych tongue_out
    Cześć ira - wiedziałem że jak "zaatakujemy" córki to się odezwieszwink Co tam u
    Ciebie ??
  • johnnysixcannons 20.12.07, 00:49
    Cieszę się,ze pogłoski o Twojej śmierci były mocno przesadzone.Za
    Egonem ,co tam u Ciebie?
    --
    Żona mówi,że brak mi hobby.Otóż mam:
    ...a
    wychowanie przez wędrowanie
  • ira.siad 20.12.07, 14:58
    Siema Egon ! Siem Johnny,
    Czekam na święta, czekam na przyjście Pana i narodzenie syna tego
    bożego i mojego smile. Oddycham głęboko rodzinną atmosferą, wyciszam
    się i poświęcam mnóstwo czasu córze. Już niedlugo i czas ten będę
    musiał dzielić na pół smile. Ogólnie jest fajnie. Rzuciłem fajki. Nie
    palę od 11 sierpnia. Zacząłem biegać. W paźdzernikowym RUN WARSAW
    pobiegłem na 10 km i uzyskałem czas 54 minuty. Jak na palacza z 12
    letnim czasem to chyba całkiem nieźle nie ? big_grin.
    Ogólnie jestem cholernie szczęśliwy, nie narzekam i cieszę się że
    jestem zdrowy i znów będę ojcem.
    Pozdrawiam Was Panowie.
    IREK CO SE SIADŁ smile
  • egon26 21.12.07, 08:59
    ira.siad napisał:
    > Czekam na święta, czekam na przyjście Pana i narodzenie syna tego
    > bożego i mojego smile.

    Tak właśnie przypuszczałem że u ciebie szykuje się "parka"wink Super cieszymy się
    razem tobą.
    Z tymi fajkami to gdzieś mi mignąłeś jakiś czas temu na nałogach wink Jest frajda
    i super osiągniecie jak się nie pali już jakiś czas, ja czasem nawet mam ochotę
    - tak przeleci mi przez głowę- ale teraz to mi już nawet nie smakują.
    Wesołych świąt i pamiętaj że z dzieckiem jest tak że dobrze jak sobie leży, bo
    jak zacznie biegać to... wink)
  • wampirius 19.12.07, 15:06
    córka lepsza
    --
    mragow.myminicity.com/
  • fast_wil 19.12.07, 15:40
    Najlepiej jest mieć dwóch synów....A najpiękniej jest patrzeć jak grają w debla
    i wszystkich rozkładają na korcie.I co Wy na to, panowie?
  • slayer33 19.12.07, 19:04
    co by ci sie z tobą na dziewczynki oglądała
  • Gość: jacek226315 IP: *.nwrknj.east.verizon.net 21.01.08, 19:05
    slayer33 :jak mu pedzio wyrosnie to juz nie bedzie potrzebowal
    corki,bedzie ja mial
  • minka5 19.12.07, 20:17
    Zdecydowanie SYN i najlepiej taki troche.... hm? jakby powiedziec,
    no taki bardzo 'przywiazany'. Kazda matka (ojciec byc moze tez)
    bedzie sie czula potrzebna do konca swojego zycia, bo majtasy uprac
    zawsze bedzie trzeba, pilota podac, zupy dolac, po jeszcze piwko
    skoczyc.... A corka? Nic z tych rzeczy - sama bedzie robic! A to juz
    kompletny dramat - rodzic przestaje byc potrzebny.
  • mmena 19.12.07, 20:34
    Oczywiscie, ze corka lepsza. Wystarczy spojrzec na tatusiow, jak im odwala na
    punkcie coreczek i jak surowo traktuja synow.
  • top-mario 19.12.07, 22:09
    Zdecydowanie córka jest lepsza. Bardziej przywiązana do domu i
    bardziej rodzinna.Syn to powsinoga. Pozdrawiam wszystkich tatusiów .
  • porshe 19.12.07, 21:37
    a ja tak nieco bardziej 'intelektualnie'. Własnych dzieci nie mam ale w domu
    było nas trzech chłopa i naprawdę matka miała przerąbane smile Tak sie do nauki
    garnęliśmy, że podwórko trzeba było odśnieżać 'w kolejce' bo nikomu sie nie
    chciało. A i tata teraz niezadowolony, bo każdy w innym kącie polski. Ja tam
    oczywiście chce syna, ale co się zdarzy to się zdarzy. Ważne, żeby zdrowe było i
    głodne nie chodziło. Póki co daleko mi do decyzji o dziecku, jakoś nie mam
    przekonania do zakładania rodziny w Polsce. Inne kraje zdecydowanie lepiej się
    do tego nadają. Poza tym - nauka jest najważniejsza. Zżera pół życia, ale potem
    człowiek z siebie jest dumny, że do czegoś doszedł, a nie pamięta tylko
    dyskotek, du*eczek, alkoholu itd. Widzę jak skończyli 'wyluzowani' koledzy i
    cieszę się z tego. Cokolwiek by się nie działo - córka raczej humanistka lub
    nauki obcisłe, facet raczej nauki ścisłe smile
  • wojtusia 19.12.07, 22:53
    Córcia lepsza dla taty, świata poza nim nie widzi, tata jest
    najsilniejszy, najpiękniejszy, jest ideałem, mama może się schować.
    A dodatkowo, jak dorośnie przyprowadza koleżanki do domu ;P
    --
    Sprzątanie w wersji zoptymalizowanej, omieść pomieszczenie wzrokiem.
  • skrot.myslowy 19.12.07, 23:33
    pilnować jednego bolca w mieście czy wszystkie??? tongue_out
  • basiak95ts 20.12.07, 02:23
    To nie jest prosta prosta odpowiedz, to jest prostacka odpowiedz.
  • basiak95ts 20.12.07, 02:27
    A poza tym, pewnie, ze syn. Sama mam 2. Ostatnio kupilam kolejke na
    pilota i zawsze moge powiedziec, ze to dla chlopakow. A sama staram
    sie wstac przed nimi, zeby sie nia pobawic.
  • kotartur 20.12.07, 22:24
    Mój kumpel zawsze mówił: nieważne syn czy córka, byleby sie chłopak urodził.No i po 3 córkach w końcu się mu chłopak urodził smile)
  • alabama8 20.12.07, 08:04
    Mi to już wszystko jedno bo jak patrzę w przyszłośc widzę
    niekończącą się udrękę. Usiłuję delikatnie nauczyc młodego (4.l 11m)
    wszystkiego co mu potem zaprocentuje w przyszłości. Przez ostatnie 4
    lata biegałam za jego rowerem (bo dopiero teraz jest partnerem do
    wycieczek), uczymy się jeździc na łyżwach - byliśmy już jakieś 20
    razy a czeka mnie jeszcze z 50 wycieczek. Mieliśmy zacząc z ping-
    pongiem - ale stół sięga mu do czoła, wobec czego kopiemy piłkę
    (straty w zamkniętym pomieszczeniu gwarantowane), nauczona
    doświadczeniem - w babingtona gramy balonem. Na następnych kilka lat
    należy jeszcze nauczyc go dla bezpieczeństwa pływac (jakieś 100
    wizyt na basenie), może jeszcze jeździc na rolkach (ramię z
    pewnością nadwyrężę), czytac i pisac (żmudne i nudne).
    I co? Za 15-20 lat i tak czeka mnie wielka niewiadoma. Czy z tych
    wysiłków wykiełkuje dżentelmen czy też bezmózgi "kark" z łysą głową.
  • kasiamarias 20.12.07, 08:23
    syn czy córka - ważne że dziecko. A jeszcze ważniejsze aby nie
    chorowało, było zadowolone, czasem dało nam wytchnienie, aby je
    kochać i aby ono nas kochało. Każda płeć ma swoje zalety, a czasem
    jest tak, że dziewczynka jest małym twardzielem a chłopiec -
    delikatny i wychuchany, albo "nie kultanalany" smile Każde dziecko
    jest inne, nawet rodzeństwo zrodzone z tych samych rodziców i tak
    samo wychowywane.
  • bahmat 20.12.07, 08:36
    wybitne bzdury, dziecko trzeba kochac jako- takiego człowieka, a nie
    maskotkę i dodatek do przyjemnego życia, bryloczek przy pasku
    damskim czy męskim, to samo moze powiedziec kobieta o dziewczynce, a
    z córką też mozna popatrzeć sie na chłopaków, wypić wódkę albo
    piwko, dziewczyny też potrafia grabić liscie, podlewać ogród iść na
    podryw albo robić nieprzeciętne psoty kawały i dowcipy, co to wogóle
    za klasyfikacja ma się poprostu takie dziecko jakie się urodziło i
    takie trzeba pokochac, przez obie stony mamę i tatę, a dziewczynka
    córka może być uroczą damą.
    --
    cymbał bimbał wlazł na dach
    cymbał bimbał z dachu spadł
  • skuti 20.12.07, 08:43
    jestem od 8 miesiecy bardzo szczesliwym tata coreczki i nie zamieniłbym jej na
    chłopca,aczkolwiek nie bedzie to ostatnie nasze dziecko , kolejne chciałbym zeby
    to był chłopiec.
    po pierwsze nazwisko - jezeli
    no i koniec pisania bo córcia sie obudziła i głosno mnie woła....
    --
    Krashan Bhamaradżanga®
  • miss.lemon 20.12.07, 08:46
    zdecydowanie syn! strasznie chciałabym mieć syna! smile
  • wiowen 20.12.07, 09:06
    popieram zdecydowanie syn !!! dziewczynki są beznadziejne te ich problemy która
    ma ładniejsze buty ,ciuchy .Każdy normalny człowiek chce syna tylko nie każdy
    umie się do tego przyznać.
  • pklimas 20.12.07, 09:07
    Niestety obecnie trendy sa takie ze rodzine majaca wiecej niz 1
    dziecko wytyka sie palcami nazywajac ja patologiczna i zyjaca na
    koszt panstwa. Wystarczy poczytac troche na forach w internecie.
    Jak ktos ma wiecej niz 1 dziecko to albo dlatego ze jest ciemnym
    katolikiem i nie uznaje antykoncepcji, albo jest alkoholikiem i
    rodzi dziecko dla 1000 zl becikowego by go przepic.
  • mamadwojga 20.12.07, 09:38
    Jako mama dwojga - czyli parki, stwierdzam że NIE DA RADY wybrać
    która płeć dziecka jest lepsza.
    Dla facetów to powinno być coś takiego jak posiadanie wielkiej
    terenówki i małego eleganckiego "porszaczka"- czasami fajnie mieć
    jedno, a czasami fajnie mieć drugie. Najlepiej jednak oba smile)))))
    --
    "ZUS z pewnością jest instytucją przestępczą, ale nie można nazwać
    jej zorganizowaną...."
  • mallard 20.12.07, 09:49
    mamadwojga napisała:

    > Dla facetów to powinno być coś takiego jak posiadanie wielkiej
    > terenówki i małego eleganckiego "porszaczka"- czasami fajnie mieć
    > jedno, a czasami fajnie mieć drugie. Najlepiej jednak oba smile)))))

    No Wy jednak macie nas za dużych chłopców... wink


    --
    Tak zwana złośliwość rzeczy martwych, to zwykle po prostu
    nieudolność istot żywych...

    fotoforum.gazeta.pl/3,0,597179,2,1.html
  • misza1000 20.12.07, 10:33
  • misza1000 20.12.07, 10:35
  • misza1000 20.12.07, 10:51
    "Czy lepiej miec syna czy corke?"

    "Moj synek/corka" ma x miesiecy...

    A moze by zaczac mierzyc czas zycia dzieciecia w sekundach? Przeciez jak to
    zuwaza jakas mamusia, tatusiowie sa tacy brzydcy, iz liczyc wiek moga tylko
    poslugujac sie latami! Ach, co za faux pas!

    No i te liczebniki. JEDEN syneczek, JEDNA coreczka, no moze pareczka. Ach, co
    za wysilek! Intelektualny, finansowy, uff, ach!

    A gdzie jest forum dla rodzin a nie dla dyskutantow kolekcji zabawek dla
    "malzonkow"?

    Zawsze bawie sie po pachy obserwujac miny "mlodych" (tych z paromiesiecznymi
    bobaskami) usilujacymi epatowac swoimi "horrorami" na tematy
    becikowo-zdrowotno-zlobkowo-przedszkolno-opiekunkowe innych biedakow w biurze
    gdy uslysza jak bardzo ich "problemy" sa wirtualne.

    Wystarczy zapytac takich "bohaterow" ile minut (a nie godzin) zabiera jednemu
    rodzicowi rownoczesne ubranie i wyprowadzenie w zimie na spacer piatki
    najmlodszych dzieci (bo oczywiscie starsze ubieraja sie same) lub ile dziesiatek
    tysiecy pieluch z tetry wyplukali (z wiadomo czego), wyprali, wysuszyli i
    wyprasowali w zyciu?

    Milego gaworzenia, bohaterowie od "syna czy corki".
  • lambert77 20.12.07, 10:57
    ... jeżeli masz problem z dużą ilością dzieci i chcesz o tym z nami
    porozmawiać proszą Cię bardzo smile nawet Cię po plecach poklepiemy.
    Jeżeli chcesz się podzielić swoimi opowieściami ojca kombatanta to
    równierz Cię wysłuchamy tylko na miłość boską powiedz o co Ci
    chodzi smile
    --
    Maksymilian Gabriel moja Duma - nowa galeria !!!
  • primo_indywiduum 20.12.07, 11:02
    Jeśli nie masz brata i zawsze marzyłaś żeby go mieć, bo będzie sie
    tobą opiekował, pomagał bronił to rozumiem twoje oderwane od
    rzeczywistości ślepe mrzonki na temat małych chłopców. W prawdzie
    bywają różni, ale 70% nienawidzi młodszej siostry i dodatkowo ja
    poniża i bije. Tak bije nawet jeśli różnica wieku jest bardzo duża i
    teoretycznie nie powinien juz jej zauważać. Młodsze rodzeństwo
    zawsze go wk..wia!
    Najpierw mały chłopiec mówi mamusi że jak dorośnie to się z nia
    ożeni i chce być jej ryceżem, ale nawet nie zauważysz jak szybko
    ty "stara" tak będzie Cię nazywał zaczniesz go permanentnie
    wk..wiać. Problemy w szkole, koledzy których nie pozwoli Ci znać,
    kłamstwa, kombinacje alkocholowe, panienki w twoim domu... a
    najlepsze jak stracisz u niego szacunek bo jesteś od niego niższa. I
    poczujesz że sobie nie radzisz, a przynajmniej nie tak jak chciałas.
    Gdzie ten ciepły chłopiec, tak bardzo go kochałaś... teraz tez
    kochasz i on pewnie też ale jesteś dla niego prawie nikim, bo świat
    dla niego ma jeszcze mnustwo innych pokus. Nie zobaczysz go na
    swięta chyba że zjawi się ni stąd ni z owąd prosić o pieniądze. No i
    nie łudź się że bedzie sie toba opiekowł na starość ha że cokolwiek
    pomoże. No, a jeśli ten scenariusz zakłada chłopca z charakterem to
    wiedz że chłop dupa wołowa to jeszcze gorzej.

    A dziewczynki są oczywiście różne, ale nadchodzi taki czas kiedy
    dorastają. Kiedy się wyszumią chcą założyć rodzinę i nabieraja z
    mamą nawet lepszego języka niż kiedyś.
    --
    Nic nie stoi na przeszkodzie, by przejść przez zamknięte drzwi.
  • lambert77 20.12.07, 11:16
    się bratem ??? W obydwu przypadkach współczuję widać że w domu
    ojcowski pas nie był wogóle odkurzany choćby od święta.
    --
    Maksymilian Gabriel moja Duma - nowa galeria !!!
  • lilith76 20.12.07, 13:37
    > Najpierw mały chłopiec mówi mamusi że jak dorośnie to się z nia
    > ożeni i chce być jej ryceżem, ale nawet nie zauważysz jak szybko
    > ty "stara" tak będzie Cię nazywał zaczniesz go permanentnie
    > wk..wiać.

    "Ballada o Januszku"? ;D
    Też nie rozumiem dlaczego matkom tak odwala na punkcie syna. Jak mi się trafi, to postaram kochać mądrze, nie ślepo.
    Po cichu uważam, że nie ma jak córka.
    A młodszy brat, to czasem większy koszmar niż starszy. Starszy ma przynajmniej ciekawych kolegów, młodszy tylko innych smarków.

    Z własnej obserwacji - mężczyznom łatwiej jest kochać córki, bo przyjmują je takie jakie są, wobec synów zawsze mają jakieś ukryte oczekiwania (będzie żywy, wysportowany, miał te same zainteresowania co ojciec), a co za tym idzie rozczarowania.

    --
    Glutek wink

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka