Dodaj do ulubionych

czy etata ma problemy z teściową?

13.11.08, 08:46
pytam, bo na emamie co drugi wątek to konflikt synowa/teściowasad o co chodzi?
zwykle o to,że się nie interesuje, albo interesuje za bardzosad
Edytor zaawansowany
  • lambert77 13.11.08, 09:27
    oczywiście że mamy problemy z teściowymi... Bo dobra teściowa to teściowa, która
    mieszka za oceanem smile.
    --
    Alkohol niszczy skórę głównie na łokciach i kolanach...
  • znikad 05.12.08, 15:40
    lambert77 napisał:

    > oczywiście że mamy problemy z teściowymi... Bo dobra teściowa to teściowa, któr
    > a
    > mieszka za oceanem smile.

    Moja mieszka za oceanem ale jak sie chlopcy urodzili to przyleciala (nie na
    miotle!) i pomagala dzielnie - zawsze bede blogoslawil KAZDY dzien Jej
    obecnosci. Teraz tez jak dzieci leca do Polski na wakacje, spedzaja czas u
    tesciow (moich juz teraz EX-tesciow) i uwazam, ze tylko na tym korzystaja. Moji
    ex-tescie to bardzo sympatyczni ludzie a tesciowa, emerytowana nauczycielka, ma
    super cool podejscie do dzieci. Udalo sie Jej nawet nauczyc moja nastolatke
    GOTOWANIA - wyobrazacie sobie? Zlego slowa na tesciow/ex-tesciow nie powiem. Po
    rozwodzie z moja ex dostalem piekny list zapewniajacy mnie, ze cokolwiek
    rozlaczylo mnie i Ich corke to tylko miedzy nami ale to, co laczy Ich i mnie na
    pewno przetrwa. I jak narazie mieli racje - przetrwalo!
    Cheers
  • wysoki.brunet 13.11.08, 09:54
    baba06 napisała:

    > pytam, bo na emamie co drugi wątek to konflikt synowa/teściowasad o co chodzi?
    > zwykle o to,że się nie interesuje, albo interesuje za bardzosad

    To proste, mężczyźni spłacają dług wobec matki zaciągnięty pod tytułem "dziecko
    najważniejsze", teraz matki domagają się aby były najważniejsze w życiu jej
    dorosłego dziecka. I żeby pod żadnym pozorem ta żona przybłęda, nie była
    postacią ważniejszą od matki która się poświęcała całe życie.
    Zresztą ematki na emamie bedą w większosci za 20 takimi samymi upierdliwymi
    teściowymi, bo czytając emamę dbanie o zwiazek ma znikome poszanowanie a
    strategia "dziecko najważniejsze" dominuje.
  • lambert77 13.11.08, 10:42
    aleś im pojechał big_grin
    --
    Alkohol niszczy skórę głównie na łokciach i kolanach...
  • ve1ociraptor 13.11.08, 11:16
    A ja z moją jakoś sobie radzę. Ale nie dzięki argumentom i logice tylko dzięki
    różnym fortelom i takiemu kształtowaniu rzeczywistości, żeby unikać problemów.
    Kobieta sympatyczna i dobroduszna ale czasami nie da się uniknąć kłopotu - np w
    kwestii rozpieszczania mojego synka. No i żona również nie pomaga bo zresztą
    przyznaje, że nie odcięła jeszcze pępowiny. Teściowej nie zmienię i jedyne co
    mogę zrobić to zachowywać dystans. Pozdrawiam
  • lambert77 13.11.08, 12:16
    fakt teściową trzeba trzymać na dystans big_grin trzonka od łopaty big_grin
    --
    Alkohol niszczy skórę głównie na łokciach i kolanach...
  • agatelek2 13.11.08, 23:51
    Łatwo powiedzieć...
    --
    http://www.polchat.pl/emotwar/img/pies.gif
    Adrian(05.01.2004)
    Karina(18.01.2005)
  • frisky2 14.11.08, 11:48
    Tesciowa to zlota kobieta.
    --
    frisky2
  • lambert77 14.11.08, 13:49
    chyba jeżeli chodzi o ciężar big_grin
    --
    Alkohol niszczy skórę głównie na łokciach i kolanach...
  • prochottka1 15.11.08, 22:26
    tesciowa najwiekszy skarb

    zakopac szybko i gleboko
  • tol.ka 16.11.08, 01:01
    i daleko od domusmile
  • tata_tomek 17.11.08, 09:39
    Nie mam problemów ze świekrą, oboje rodzice żony są w porządku.
    Ta rozbieżność wskazana przez autorkę dość często rzuca się w oczy przy czytaniu
    lub słuchaniu o tych sprawach. W dowcipach konflikty są zawsze na linii świekra
    - zięć [wpisy w tym wątku raczej to potwierdzają smile] podczas gdy w
    rzeczywistości (chyba) częstsze są konflikty teściowa - żona.

    --
    Chcesz rozśmieszyć Pana Boga? Opowiedz mu o swoich planach na życie...
  • wysoki.brunet 17.11.08, 19:48
    > - zięć [wpisy w tym wątku raczej to potwierdzają smile] podczas gdy w
    > rzeczywistości (chyba) częstsze są konflikty teściowa - żona.

    Na linii świekra - zięć są może i konflikty, na linii teściowa -
    żona jak teściowa okaże się zaborcza żona nie ma szans, po prostu
    żona wylatuje automatycznie z gry, sprawa jest przesądzona smile

    Podobnie jak to facet na 98% wylatuje natychmiast z gry jeżeli tylko
    nie gra w trójkącie ojciec - matka - małe dziecko.
  • mozambique 19.11.08, 11:11
    jak linia tesciowa - zona ???

    czy w ogole ktos z was rozróznia te dwa pojęcia :
    - TESCIOWA to matka żony
    - SWIEKRA - to matka męza

    konflikt Tesciwoa-zona roziwjałby sie midzy matką i córką
    owszem bywa, ale chyba nie w tym przypadku
    --
    Teorię ewolucji negują ci , którzy się na nią nie załapali !
  • tata_tomek 19.11.08, 12:04
    mozambique napisała:

    > czy w ogole ktos z was rozróznia te dwa pojęcia :
    > - TESCIOWA to matka żony
    > - SWIEKRA - to matka męza

    Rozróżnia, ale pozajączkowało mi się. Czyli że to z teściową nie mam problemów smile
    Jasne że masz rację ale to wspomniane przez ciebie rozróżnienie zanika coraz szybciej w codziennym języku. Jakiś czas temu była kapitalna! audycja w Trójce, w której pani redaktor podawała te wyrazy, właściwie osobne dla każdego członka bliższej i dalszej rodziny, i porównywała z dzisiejszymi. Zanikło np. rozróżnienie, że brat matki to wuj a brat ojca to stryj a ich żony to odpowiednio wujenka i stryjenka (a nie ciocie, bo ciocie to siostry matki lub ojca). Teraz wszędzie się używa tylko "wujek" i "ciocia" A szwagier był kiedyś nazywany bodajże "szurzym".
    Szkoda, że nie mogłem tego nagrać i mogę podawać tylko z pamięci.
    --
    Chcesz rozśmieszyć Pana Boga? Opowiedz mu o swoich planach na życie...
  • mozambique 20.11.08, 15:09
    owszem , zanika
    tym bardziej , ze szcezrze mówiąc "SWIEKRA" brzmi koszmarnie (trochę
    ŚWI-ęta a trochę masa-KRA)
    --
    Teorię ewolucji negują ci , którzy się na nią nie załapali !
  • mozambique 20.11.08, 15:10
    a propos szwagrów i takich tam to chyba lepeij nazywac to "KUM"
    czyli osoba spowinnowacona a nie skoligacona ( w sensie w rodzinei
    jest przez małzenstwo a nie z linii krwi)

    starsznie to wszystko skomplikowane


    --
    Teorię ewolucji negują ci , którzy się na nią nie załapali !
  • borum 20.11.08, 12:00
    A ja chyba jestem w zdecydowanej mniejszości, ale powiem Wam, że mam wprost
    cudownych teściów. Oboje. I musze przyznać z całą odpowiedzialnością, że kocham
    ich jak własnych rodziców...

    Nie wiem czy znajdzie się tu drugi taki szczęśliwiec smile)
  • borum 17.12.08, 23:06
    Chyba się nie znajdzie smile
    --
    "Sztuka jest rodzajem choroby."
    Giacomo Puccini
  • morijim 21.11.08, 09:24
    ja nie mam, jesteśmy z żonką po ślubie 5 mies i mam bardzo ok teściową, nie
    narzuca się, nie wcina. polecam hehe

    --
    www.youtube.com/watch?v=F8ioQd6Vqeg
  • lambert77 21.11.08, 17:50
    5 miesięcy po ślubie smile he he synku smile siadnij sobie po cichutku w koncie
    słuchaj starszych bardziej doświadczonych i ucz się smile jak to jest w życiu wink....
    --
    Alkohol niszczy skórę głównie na łokciach i kolanach...
  • wilk.w.owczej.skorze 23.11.08, 14:13
    Nie, nie mam takich problemów, chociaż mieszkamy dośc blisko
    siebie. Nie narzuca nam swojego towarzystwa, nie przychodzi bez
    zapowiedzi, nie komentuje dadmiernie naszych wyborów i decyzji. W
    sumie to fajna, kulturalna, miła babka, nie miałbym nic przeciwko
    temu, aby była u nas częstszym gościem.
  • smerfetka8801 25.11.08, 12:07
    mój mąż ma problem teściową- ja z matką wiec to nie jest typowa
    sytuacja-żona i teściowa przeciwko męzczyźnie akurat tu my jesteśmy
    przeciwko mamusi.......

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka