Na początku użytkowania tego czołgu trzeba było jego dzialo po około 100 strzałaćh oddać do fabryki aby doprowadzili go do stanu używalności. Nawet była specjalna klapka w tyle wierzy przez którą to można było je wyciągnąć. Jak to było w latach późniejszych? Czy na tyle je usprawnili że żywotność była większa czy też doszli do wniosku że czołg i tak dłużej nie pociągnie w boju, więc naprawa nie ma sensu?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.