Dodaj do ulubionych

Sprawa zaginionej Iwony Wieczorek. Czas jasnowi...

IP: 193.239.126.* 05.08.10, 08:03
www.przekroj.pl/wydarzenia_kraj_artykul,7015.html?print=1
Obserwuj wątek
    • Gość: emi Sprawa zaginionej Iwony Wieczorek. Czas jasnowi... IP: *.umwp-podlasie.pl 05.08.10, 08:03
      a mi się wydaje że ją porwali gdzieś do Niemiec do pracy (wiadomo
      jakiej :( ) to jest nie możliwe aby do tej pory nie byo żadnych
      śladów.. czegokolwiek. (oprócz ręcznika, który wydaje mi się ze nie
      jest powiązany z tą sprawą) Gdyby ktoś ją zaatakował aby zgwałcić,
      to nie sądze aby napastnik pamiętał aby zabrac też ze sobą jej buty
      (które napewno jej wypadły z rąk) i gdzies ukryć. Po za tym było tak
      bardzo duzo ludzi (momo takiej godziny) ze ktos by zauważył, że ktoś
      siła ciagnie kobiete. Dziwne tylko, ze do tej pory nie odezwał się
      pan, który za nią idzie. Chyba ze jest tak wystraszony, ze wszystko
      wskazuje na niego... a tak naprawdę to nie on. Albo to któryś z jej
      znajomych...
    • Gość: emi Sprawa zaginionej Iwony Wieczorek. Czas jasnowi... IP: *.umwp-podlasie.pl 05.08.10, 08:08
      a mi się wydaje że ją porwali gdzieś do Niemiec do pracy (wiadomo
      jakiej :( ) to jest nie możliwe aby do tej pory nie byo żadnych
      śladów.. czegokolwiek. (oprócz ręcznika, który wydaje mi się ze nie
      jest powiązany z tą sprawą) Gdyby ktoś ją zaatakował aby zgwałcić,
      to nie sądze aby napastnik pamiętał aby zabrac też ze sobą jej buty
      (które napewno jej wypadły z rąk) i gdzies ukryć. Po za tym było tak
      bardzo duzo ludzi (momo takiej godziny) ze ktos by zauważył, że ktoś
      siła ciagnie kobiete. Dziwne tylko, ze do tej pory nie odezwał się
      pan, który za nią idzie. Chyba ze jest tak wystraszony, ze wszystko
      wskazuje na niego... a tak naprawdę to nie on. Albo to któryś z jej
      znajomych...
        • Gość: s-1 Re: Sprawa zaginionej Iwony Wieczorek. Czas jasno IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.08.10, 10:40
          Może i dobrze że nie wszystkie informacje są przekazywane mediom do
          upublicznienia kiedy jeszcze nic nie jest wiadomo. Tyle czasu tylu ludzi szuka?
          Jakoś tak o tej zieleni wszyscy, gdyby to miało miejsce kilka lat wstecz można
          by domniemywać, że Iwonę uprowadzono i zielonym autem jest przemieszczana z
          miejsca na miejsce i dlatego tak dużo wskazań i za każdym razem błędnych, ale
          kto dziś widział auto w tak dziwnym kolorze - prawda? To już trzy tygodnie,
          prawie miesiąc, niemożliwym raczej, by ktoś bawił się w "kotka i myszkę" albo
          uprawiana była sztuka dla sztuki tzw. "gonienie króliczka". Jeżeli była by na
          terenie Trójmiasta lub w samym Sopot to już powinna zostać odnaleziona.
          Teraz tylko liczyć na przypadek, albo kogoś ze sprawnym okiem , tudzież
          wyjątkową pamięcią i ten człowiek z monitoringu gwoździem, chyba jednak sam
          już się nie zgłosi, a powinien, ułatwiłby bardzo i wyjaśnił wiele. Wielkie
          nagłośnienie w kraju a cisza?
    • Gość: gr_di Na 95% sprawcą jest ktoś z najbliższego kręgu IP: *.toya.net.pl 05.08.10, 11:18
      znajomych Iwony. Najprawdopodobniej któryś z kolegów lub koleżanka, którzy
      bawili się z Iwoną na działkach i na dyskotece, ewentualnie znajoma Iwonie
      osoba, która wprawdzie nie bawiła się bezpośrednio z nimi, ale była na
      dyskotece i widziała, jak Iwona wychodzi. Dlaczego tak uważam?
      1. Tylko 3% tego typu przestępstw popełniają przypadkowi sprawcy.
      2. Facet idący za Iwoną nie byłby w stanie tak sprawnie ukryć zwłok, by pomimo
      tylu poszukiwań nie udało się ich znaleźć. Nie miał możliwości ich zakopać
      (brak saperki czy czegoś podobnego), bardzo uczęszczana okolica. Przypadkowi
      sprawcy (zwłaszcza na tle przestępstw na tle seksualnym) porzucają/ukrywają
      swoje ofiary blisko miejsca popełnienia przestępstwa.
      3. Z tego, co o Iwonie mówi rodzina odpada możliwość, że Iwona wsiadła do
      samochodu kogoś, kogo nie znała. Gdyby natomiast próbowano ją wciągnąć do auta
      siłą, zgubiłaby buty, narobiła hałasu- ktoś by to zauważył.
      4. Alibi pod tytułem, że "potem już nie wychodziłem/am z domu" to żadne alibi.
      Czy ktoś niezależny jest w stanie to alibi potwierdzić?
      5. Zeznania koleżanki Iwony na temat kłótni są sprzeczne, bo z jednej strony
      mówi, że to taka sobie mała kłótnia była, a z drugiej wspomina, że doszło do
      wyzwisk, a w zasadzie to nie pamięta o co poszło...Poza tym, dlaczego nie
      zainteresowała się tym, że Iwona miała spać u niej, a nie śpi? Dlaczego
      odezwała się do rodziców Iwony tak późno? Nie wierzę, że nie widziała, iż
      Iwona nie zabrała zostawionych jej na balkonie kluczy...Skoro kłótnia była tak
      nieistotna, to przecież nie była obrażona na Iwonę! Poza wszystkim rozmawiała
      z nią po tej kłótni przez telefon....Ciekawe jaki przebieg miała faktycznie ta
      rozmowa....

      Wg mnie ktoś ze znajomych Iwony, kto dokładnie wiedział którędy wraca, chciał
      z nią pogadać, może wyjaśnić nieporozumienie, może poderwać, ale Iwona nie
      była chętna, doszło do szarpaniny i wszystko skończyło się tragicznie... Być
      może nie było to już na terenie parku, ale np. osiedla lub tuż obok niego. Być
      może Iwona wsiadła do samochodu któregoś ze znajomych, który ją dogonił by
      pogadać lub podwieźć... To, co moim zdaniem powinna zrobić policja i rodzina
      Iwony natychmiast, to odsunąć od poszukiwań i śledztwa wszystkich znajomych
      Iwony, którzy byli z nią feralnej nocy, przecież- nie muszą być, ale- jeśli są
      winni, to cały czas stwarza im się możliwość tuszowania śladów, mylenia i
      opóźniania śledztwa, ukrycia zwłok....Skoro do tej pory nie udało ich się
      odsunąć, to należy to zrobić natychmiast i nie udostępniać im wiedzy na temat
      postępowania. Jeśli czyta to mama Iwony, to bardzo proszę by nie ufała tak
      bezgranicznie znajomym swojej córki i odcięła ich dla dobra śledztwa od
      wszelkich informacji na temat jego przebiegu. Policja powinna przesłuchać
      ponownie znajomych i mocno ich przycisnąć, przesłuchać ich sąsiadów (być może
      któryś widział lub słyszał, że faktycznie grzecznie wrócili do domu i nie
      wychodzili), przesłuchać ich rodziców, rodzeństwo, znaleźć taksówkarza, który
      odwoził koleżankę Iwony do domu, przecież wie jaką taksówkę wzięła, a
      zgłoszenia są rejestrowane, przeszukać teren osiedla, zbadać samochody
      znajomych, jeśli takowe posiadają i samochody ich rodziców. Poszukać świadków,
      którzy może widzieli jak Iwona wsiada do jakiegoś auta itd.
      • Gość: MuszkaModliszka Re: Na 95% sprawcą jest ktoś z najbliższego kręgu IP: *.centertel.pl 05.08.10, 13:13
        gr_di 100% sensu w tym co piszesz. Mi też się wydaję że w to jest zamieszana
        osoba, którą znała. Dlatego nikomu nie zapadła w pamięci.
        Jakbym szła ulicą i spotkała nawet starego znajomego ( po prostu znajomą twarz)
        który zaproponował by że mnie odwiezie, albo odprowadzi do domu, a na następny
        dzień by mnie rodzina szukała, to wątpię aby ktoś kto koło mnie wtedy
        przechodził- zapamiętał że szła sobie dziewczyna z osobą towarzyszącą. A skoro
        ona powiedzmy "wyparowała" To nic innego nie ma dla mnie wyjaśnienia jak
        spotkała kogoś kogo znała. Czuła się bezpieczniej nawet przy "znajomej twarzy"
        znanej tak z widzenia.
        Ktoś kto zrobił jej coś złego z przypadkowych przechodniów, to już dawno została
        by znaleziona, pewnie martwa ale została by znaleziona. A tu jej nie ma nigdzie.
        Pewnie też ma to do siebie że policja wcale tak dokładnie nie szuka, no ale
        jakby nie patrzeć to by jakieś ślady zostały. A tu nic. Kompletnie. Także może
        to były chłopak? Albo faktycznie ta koleżanka, tylko dziewczyna nie dała by rady
        podnieść nieprzytomnej Iwony...
      • Gość: pawel Re: Na 95% sprawcą jest ktoś z najbliższego kręgu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.10, 16:07
        no tak, ale gdzie w taim razie jest cialo Iwony (lub Iwona) ?

        ci znajomi/znajomy jesli mieliby to zrobic na spontana, to byliby w
        niwiele lepszej sytuacji od przecietnego psychopaty

        mowie o tych, z ktorymi imprezowala

        to, ze spotkala kogos innego znajomegho i on ja podwiozl samochodem,
        a nawetpnei skrzywdzial, faktycznie nie da sie wykluczyc

        ja osobiscie uwazam, ze zby skutecznie zatuszowac zbrodnie, potrzeba
        jednak troche inteligencji i planowania, no i moze szczescia

        samo szczescie chyba nie wystarczy, a nie sadze ze ci z ktorymi
        imprezowala pokusili sie o zbrobnie tak dobrze zaplanowana i
        wykonana, ze udalo im sie zatrzec wszelkie slady i skutecznie
        schowac cialo
        • Gość: x Re: Na 95% sprawcą jest ktoś z najbliższego kręgu IP: 194.181.191.* 05.08.10, 16:15
          Zgadzam sie ze to jednak nie znajomi. Policja na prawde ma dobre metody podczas
          przesluchan, a ci znajomi to amatorzy, ciezko by bylo tak ustawic zeznania
          znajomym aby nie wyszlo na jaw, policja bedzie ich wypytywac w taki sposob ze
          oni sami by sie nie kapneli kiedy sie wygadali lub dali powazna przeslanke do
          tego by ich oskarzyc. Do tego dziewczyna w towarzystwie, taka pindzie latwo
          policji i kryminalnym nastraszyc, zesrtala by sie dosc szybko, nie sa moze to
          ludzie najwyzszych lotow ale tez nie sa takimi degenratami aby umiec cos takiego
          skutecznie ukrywac.
        • Gość: Da Re: Na 95% sprawcą jest ktoś z najbliższego kręgu IP: *.bredband.comhem.se 05.08.10, 16:17
          Nie musiala byc zaplanowana i napewno nie byla. Nikt jak nie jest psychicznie
          chory palnuje morderstwo.
          Moglo byc ze ja wzieli do auta, dali narkotyki i pojechali sobie gdzies dalej
          aby ja wykorzystac a potem przestraszyli sie ze ona ich wyda. I wowczas
          spanikowali i cos jej zrobili a moze nadal gdzies ja tam przetrzymuja w jakies
          piwnicy, zamknieta. Duzo bylo takich wypadkow. Jest jeszcze szansa ze tak sie
          stalo dlatego wazne jest aby przeszukiwac wszystkie domki dzialkowe itd...choc
          to jest chyba niemozliwoscia? Bo w jakiej okolicy?
          • Gość: pawel Re: Na 95% sprawcą jest ktoś z najbliższego kręgu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.10, 16:31
            > Nie musiala byc zaplanowana i napewno nie byla. Nikt jak nie jest
            psychicznie
            > chory palnuje morderstwo.
            > Moglo byc ze ja wzieli do auta, dali narkotyki i pojechali sobie
            gdzies dalej
            > aby ja wykorzystac a potem przestraszyli sie ze ona ich wyda. I
            wowczas
            > spanikowali i cos jej zrobili a moze nadal gdzies ja tam
            przetrzymuja w jakies
            > piwnicy, zamknieta.

            w ogole nie wiemy jacy to byli znajomi?
            jej kumple z liceum ktore wlasnie skonczyla? czy jacys kolesie z
            imprez/osiedla? w przypadku tych pierwszych teoretycznie powinnia
            istniec wieksza zazylosc a wiec mniej byliby chyba sklonni
            skrzywdziac kolezanke

            w ogole, ilu ich tam bylo? 4-5 osob? 10 osob?

            co do tego, ze postanowili dac jej narkotyki i ja wykorzystac, no
            coz, to tez patologia i do tego bezmyslna
            inna wersja, dali jej i przedawkowala !

            no ale to gdybania, ktore powinnismy chyab skonczyc

            licze na kolejne wiersci za pare dni i wyrazny postep w sprawie
            BTW analizza recznika powinna chyba sie wlasnie teraz zakonczyc...
            moze ustali sie ze byla tam sperma i przy okazji sprawdzi tez czy
            bylo tam na nim DNA Iwony (mysle, ze mozna DNA by porownac chociazby
            z jakims jej wlosem?)
    • Gość: ja Sprawa zaginionej Iwony Wieczorek. Czas jasnowi... IP: *.net.stream.pl 05.08.10, 11:22
      Wczoraj spacerowałam w tamtych okolicach, miałam nadzieję na jakiś
      ślad. Spotkałam ludzi z PCK, wędrowali grupą. Wokół i w ogóle w
      Sopocie wszyscy o Iwonie mówią... jest na ustach każdego. Za lasem
      są polany, czy aby dobrze przeszukane? Myślę, że o wiele przyjemniej
      było by napaść na kobietę na owej polanie albo łące, krzewy są i tak
      i wszystko zakrywają, a las to praktycznie same zarośla. Na łąkach
      są studzienki kanalizacyjne... Czy aby dobrze przeszukane? W jednej
      wczoraj widziałem buty, co prawda męskie, czarne, przykryte
      patykami... ale może gwałciciel do jakieś innej wrzucił buty Iwony?
      Druga sprawa, może warto jeszcze na alejkach porozstawiać wiadomości
      (dobrej jakości) o losie Iwony, od początku do końca. Ludzie na
      pewno by się zainteresowali. Co prawda w okolicach ostatniego
      monitoringu są ogłoszenia na temat mężczyzny wędrującego za
      zaginioną... jednak zmyte przez deszcz i mam wrażenie, że mężczyzna
      sam siebie by nie rozpoznał. Warto chyba zamienić je na nowe.
      Co do najgorszego scenariusza... Może mężczyzna wynajmował/posiadał
      działkę na której w nocy swobodnie mógłby zwłoki na dużej głębokości
      zakopać? Jeśli tak, działka nie powinna być daleko.

      Co do matki Iwony, bardzo ją podziwiam. Sama pewnie nie miałabym
      tyle siły zarówno psychicznej jak i fizycznej, by szukać ciała
      najbliższej osoby...
    • Gość: landrynka Sprawa zaginionej Iwony Wieczorek. Czas jasnowi... IP: *.chello.pl 05.08.10, 11:28
      mi się wydaje że ona już nie żyje naprawdę ... że ten koleś z ręcznikiem zrobił jej krzywdę bądź dalej jakiś dwóch psycholi...potem ja przetrzymywali i w końcu zabili bo co mają z nią zrobić trzymać w nieskończoność?wierzę panu jackowskiemu mojej babci znajomy też korzystał z jego usług powiedział że leży zabity i ciało odnaleziono.
      żal mi rodziny i matki najbardziej :( od dwóch dni mi się wydaje że ona nie żyje...jakoś wcześniej miałam nadzieję :( biedna iwona znałam ją...teraz żeby ciało odnaleźli...:(:(:(
      • Gość: gość Re: Sprawa zaginionej Iwony Wieczorek. Czas jasno IP: *.ip.netia.com.pl 05.08.10, 12:10
        Ja nie jestem za teoria wciagniecia do samochodu. Miedzy alejka przy
        plazy a jej miejscem zamieszkania jest obszar lesny, a pozniej park.
        Nie ma az tak wielu mozliwosci dodatrcia bezposrednio samochodem.
        Jesli jednak taki pojawilby sie przy lesie czy na alejkach parku
        Regana, to z pewnoscia ktos by go widzial....
        Poza tym wersja ze zgodzila sie na podwiezienie jest tez malo
        logiczna. Jesli chcialaby kogos spotkac, kto by ja podwiozl to
        raczej nie wracalaby z Sopotu nad morzem tylko Grunwaldza i Bitwy
        pod Plowcami...
      • Gość: s-1 Re: Sprawa zaginionej Iwony Wieczorek. Czas jasno IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.08.10, 12:11
        Gość portalu: kate napisał(a):

        > Dziwne jest to ze ten koles sie jeszcze nie zglosil.


        Bardzo dziwne tym bardziej, że w tych czasach nie ma już brutalnych tortur, a
        jak niczemu nie winien to jemu też powinno zależeć na wyjaśnieniu tej sprawy, no
        chyba, że ...?
        I nie wierzę by się sam nie rozpoznał, albo ktoś bliski, lub znajomi, ale też
        jak bawił gościnnie tylko, to ktoś w samym Sopot musi wiedzieć kim on - prawda?
    • Gość: Oficer Sprawa zaginionej Iwony Wieczorek. Czas jasnowi... IP: *.adsl.inetia.pl 05.08.10, 12:33
      W 100 procentach zgadzam się z rzecznikiem komendanta głównego. Myślę a nawet
      jestem przekonany, że każdy jasnowidz który się zgłaszał się do rodziny
      pewnie czytając gazetę lub inaczej się dowiadując się inaczej o tej sprawie
      popatrzyli na zdjęcie zaginionej mieli wizje i się skontaktowali się z
      rodzina. Nie pamiętam informacji która by mówiła lub sugerowała, że rodzina
      się zgłosiła się do jakiegokolwiek jasnowidza. Co skazuje, że każdy z pięciu
      jasnowidzów sami się zajęli tą sprawią a nie na zlecenie rodziny czy policji.
      • Gość: s-1 Re: Sprawa zaginionej Iwony Wieczorek. Czas jasno IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.08.10, 12:50
        "... policja w stosunku do informacji od jasnowidzów jest sceptyczna.
        Dotychczasowe doświadczenia śledczych są zniechęcające do dalszej
        współpracy
        . Dotyczy to wszystkich przypadków zaginięć, nie tylko sprawy
        Iwony. - W sprawach, które znam, nigdy żaden jasnowidz, w tym pan
        Krzysztof Jackowski z Człuchowa nie wniósł żadnych istotnych informacji - mówi
        Sokołowski. - "

        No to czego oni się tak pchają tan gdzie bardzo nielubiani, przeszkadzać ?
        • Gość: croyance Re: Sprawa zaginionej Iwony Wieczorek. Czas jasno IP: 87.113.52.* 05.08.10, 14:55
          Problem polega na tym, ze jesli zglasza sie na policje ktos, kto
          twierdzi, ze ma informacje mogace pomoc w sledztwie, to policja musi
          je zbadac. Juz pisalam o tym, ze czesto sprawcy albo swiadkowie
          wybieraja taki sposob anonimowej komunikacji z policji, i dziela sie
          wazna informacja. Dlatego kazde info, nawet od totalnego swira,
          trzeba sprawdzic.

          Gdyby Jackowski zaczal mnie zbyt dokladne informacje, sam by sie stal
          podejrzanym, i slusznie.
        • three-gun-max Re: Sprawa zaginionej Iwony Wieczorek. Czas jasno 06.08.10, 11:23
          Gość portalu: s-1 napisał(a):

          > [b]No to czego oni się tak pchają tan gdzie bardzo nielubiani, przeszkadzać ?[/
          > b]

          Jest to oczywista bzdura, tylko szefostwo milicji kazało wszystkim rzecznikom prowadzić odpowiednią politykę informacyjną w tym względzie. Słowom tego gliniarza zaprzecza stos podziękowań od policjantów leżący u Jackowskiego.
    • Gość: alehandro Sprawa zaginionej Iwony Wieczorek. Czas jasnowi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.10, 13:21
      Koleś z ręcznikiem ma wg mnie smycz w kieszeni (przypatrzcie się na
      filmiku z kamery). Może to smycz od tel, ale równie dobrze od kluczy.
      Jest na boso, więc mozliwe, ze mieszkał/mieszka blisko (np. turysta,
      który wstał rano obejrzeć wschód słońca i wykąpac się w morzu). Może by
      tak przejśc się po kwaterach w okolicy ze zdjeciem kolesia a najlepiej
      portretem pamięciowym (o ile policja takowymi dysponuje) i przepytać
      właścicieli pensjonatów, kwater itp. A nuż się komuś coś "przypomni",
      jak już policja zapyta osobiście.
    • Gość: gr_di I tak jeszcze a propos "znajomych" Iwonki, IP: *.toya.net.pl 05.08.10, 14:02
      a szczególnie jej koleżanki: Kto przy zdrowych zmysłach mieszkając na parterze
      zostawia klucze do swojego mieszkania na balkonie i idzie spokojnie spać?? Ja
      bym nie zasnęła...To nie mogla już poczekać tych paru minut na Iwonę? Albo po
      prostu dać się obudzić dzwonkiem? Dlaczego koleżanki Iwony nie zdziwił fakt,
      że Iwonka nie zabrała swoich osobistych rzeczy z jej balkonu (torebki z
      dokumentami itd.)?? I w ogóle po cholerę je tam zostawiała dla Iwony? Przecież
      mogla zostawić już same klucze, skoro musiała, a torebkę wziąć do domu, żeby
      sobie Iwona ja zabrała jak wejdzie....Ta dziewczyna kręci! Powtarzam, że
      jestem przekonana, że winni są znajomi Iwony i powinno sie ich przede
      wszystkim odsunąć od śledztwa!!!
        • Gość: gr_di Zdaje się, że naglasnianie tej sprawy, forum IP: *.toya.net.pl 05.08.10, 14:20
          itd. mają służyć właśnie temu, żeby ludzie pisali, jeśli coś wiedzą lub jeśli
          maja jakieś podejrzenia. Być może dzięki temu policja lub rodzina Iwony wpadnie
          na jakiś trop. Niestety tak to już jest, że podejrzewa się wiele osób, a
          zwłaszcza krąg najbliższych znajomych. Gdyby założyć, że nikogo nie można
          podejrzewać, to jakiekolwiek policyjne śledztwa nie miałyby sensu. Dodam
          jeszcze,że skoro można podejrzewać być może jakiegoś Bogu ducha winnego "pana z
          ręcznikiem", to tym bardziej jej znajomych, którzy nie raczyli nawet
          zainteresować się tym, jak Iwona wraca do domu, czy wróciła itd., za to wykazali
          się zadziwiającą hiperaktywnością w momencie, gdy na jaw wyszło, że Iwona
          przepadła jak sen piękny i złoty... Sorry, ale nie zmienię zdania, że głównymi
          podejrzanymi w tej sprawie są jej znajomi, a zwłaszcza jej koleżanka.
          • Gość: AS Re: Zdaje się, że naglasnianie tej sprawy, forum IP: *.cdma.centertel.pl 05.08.10, 14:48
            Zgadzam się z Tobą, co do tych dziwnych znajomych. Parę dni temu, przy okazji innego newsa w tej sprawie wyrażałem dociekliwość co to byli za znajomi, jakiego autoramentu ludzie, a inni internauci zjechali mnie jak przysłowiową burą sukę, że się porządnych ludzi czepiam i każdy może popełnić zbrodnię!
            Uważam,że w pełni sezonu, w kurorcie nie da rady gwałcić, mordować, szarpać się, wracać zakopywać itd. niezauważonym. NAJPRAWDOPODOBNIEJ STOI ZA TYM OSOBA IWONIE ZNANA!
          • three-gun-max Re: Bzdura 06.08.10, 11:26
            Zdaje się, że masz zbyt wysokie mniemanie o sobie. Policja ma gdzieś to forum. Policja ma swoje metody poszukiwań i jakieś trollowisko to nie jest miejsce, na które traci się czas :)
    • Gość: Peg Sprawa zaginionej Iwony Wieczorek. Czas jasnowi... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.08.10, 15:14
      ... a może tak przekopać piasek na plaży. Wg mnie nie trzeba żadnej
      łopaty żeby zrobić dziurę i zasypać zwłoki... :( Może weszła na tą
      plażę? Była poddenerwowana, zmęczona... chciała usiąść, coś
      przemyśleć. Wątpię, żeby sama, bez jakichkolwiek zachęt wchodziła
      do lasu, w krzaki, czy skracała drogę przez polany czy łąki...
      Szukajcie na plaży :(
    • seledynowa1976 Sprawa zaginionej Iwony Wieczorek. Czas jasnowi... 05.08.10, 16:20
      Zgadzam się z gr_di ja pisałam już kilka dni o tym, ze podejrzewam któregoś
      ze znajomych...mnie rzucił się w oczy jeden chłopak z jej otoczenia, który
      bierze czynnie udział w poszukiwaniach, jest pokazywany w tv i na zdjęciach w
      gazecie,,,Nie wiem dlaczego, ale typuję właśnie jego, może dlatego, że pomimo
      sytuacji jest dziwnie "wyluzowany" nie okazuje wielkiego współczucia..po
      prostu ja typuję jego...jak włączycie się w dyskusję poszukam i wkleję linki
      Jestem z południa polski, ale śledzę tą sprawę od 1,5 tygodnia, jestem nią
      bardzo poruszona..

      Myślę również, że Jackowski miał rację, że w ze4szłą środę ona żyła a teraz
      nie..Była przetrzymywana a teraz pewnie ją zabili, bo sprawa stała się bardzo
      głośna..
    • Gość: alicja Sprawa zaginionej Iwony Wieczorek. Czas jasnowi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.10, 18:57
      Wg mnie facet z "ręcznikiem" to jakiś pracownik zmierzający do
      pracy blisko plaży. Np. ratownik/przepraszam ratowników/ pracownik
      jakiejś budy na plaży , smażalni baru lodziarni itp. Jego niechlujny
      wygląd to wynik porannego pośpiechu a bose nogi swiadczą o tym,ze
      dystans między pracą a kwaterą może pokonac boso.Wcale nie wygląda
      na pijanego.A ręcznik wcale nie musi być ręcznikiem tylko
      np.fartuchem którego używa w pracy.A wogóle to chyba jest mańkutem
      Bo praworęczny zarzuciłby sobie 'ręcznik" wg mnie na lewe ramię
    • Gość: GALL Kij w mrowisko IP: *.centertel.pl 05.08.10, 19:06
      Na marginesie...
      Przeczytałem większość Waszych komentarzy... dochodzę do jednego wniosku. Po raz kolejny wychodzi z nas nasza POLSKOSC.Zapytacie czemu?
      Chętnie odpowiem...
      Po pierwsze- dlaczego uswiecamy Iwone? (podobnie jak SP Prezedenta...)
      Nagle wszyscy pisza o niej, jako o wspanialej, pieknej mlodej i inteligentnej osobie, ktora miala pecha znalezc sie wsrod wybitnie prymitywnych znajomych, ktorzy to w przyplywie chamstwa nie raczyli jej odprowadzic po klotni do domu.
      Nie badzmy hipokrytami!!!
      Dlaczego mnoza sie oskarzenia pod adresem jej znajomych-ze "buraki", ze nikt jej nie odprowadzil, ze chamstwo, ze pijani.

      Moze Iwona byla mocno nietrzezwa- przy tej okazji naublizala rownie nietrzezwym znajomym efektem czego uniosla sie "honorem" (chyba wiecie, ze po alkoholu, kazdy z nas jest wybitnie honorowy!!!) i poszla do domu sama?
      Zapytacie- co to za koledzy?ze pozwolili jej wrocic sami??? o tej godzinie mogli byc wszyscy kompletnie pijani- to jest sopot!!! w ogrodkach piwnych ludzie o 6-7 rano uprawiaja niefajnyt dla oka seks, ktos nacpany dogorywa w bramie, pijani turysci wracaja do miejsca noclegu a inni szukaja miejsca na after (bo nie ma juz factorii).
      Iwona nie wyglada mi na niewinna osobke i sadze, ze doskonale potrafila o siebie zadbac...w to nie watpie. oskarzanie jej kolezanki, ze to,ze tamto... Dajcie spokoj- to MALOLATY... w niedziele sie nienawidza a w poniedzialek KOCHAJA. nie ma tu miejsca na myslenie o kluczach zostawionych na balkonie(czy odpowiedzialnie, czy nie) skoro przchodzilo to tyle razy,to dlaczego tym razem mialoby byc inaczej???
      Przestanmy uswiecac dziewczyne... nie byl to na pewno pierwszy taki spacere w jej zyciu... oby nie ostatni.
      Przestanmy sie ekscytowac recznikiem ze sladami spermy- spermy w tych lasach jest wiecej niz grzybow-NIESTETY!!!!!
      Podejrzewacie juz wszystkich i wszystko- moze i jej mame??? bo za bardzo sie angazuje w poszukiwania a za malo placze i sie modli? to jakas paranoja...

      Jesli- powtarzam- jesli juz domniemywac to pewnie byl toi przypadek "podwiezienia" samochodem... czyim? to juz sprawa policji.

      Oby sytuacja wyjasnila sie jak najszybciej- szkoda mamy...i jej czekania
      • Gość: croyance Re: Kij w mrowisko IP: 87.113.52.* 05.08.10, 19:58
        Nie rozumiesz chyba znaczenia slowa 'hipokryta'.

        BTW, normalne w takich sprawach jest, ze podejrzewa sie rodzicow -
        rodzice Madeleine McCann byli nawet oboje chwilowo aresztowani.
        Dziecko (takze, a moze zwlaszcza, niepelnoletnie)jest podmiotem
        prawnym, i szuka sie go nie DLA rodzicow, ale dlatego, by chronic
        jego prawa. Ze statystyk wynika, ze najczesciej sprawcami jest
        rodzina, wiec w interesie sledztwa jest rodzine jak najpredzej
        wykluczyc i nikt nie powinien sie tym gorszyc. Policja powinna zas
        przede wszystkim dbac o interes zaginionej, a nie jej
        mamy/taty/babci.
        • Gość: Gall Re: Kij w mrowisko IP: *.centertel.pl 05.08.10, 20:40
          Dziekuje- jak zwykle(pisze to bez zlosliwosci) czegos sie dzieki Tobie ucze:)

          znaczenie slowa HIPOKRYTA rozumiem- zapewniam Cie o tym... mysle,ze nasze wczesniejsze dyskusje powinny Cie w tym utwierdziec.

          Skoro formuje sie tu tak bardzo ostre opinie, to moge wyrazic swoja- odbiegajaca od przyjetego przez wiekszosc osob scenariusza...
            • Gość: Gall Re: Kij w mrowisko IP: *.centertel.pl 05.08.10, 21:26
              Nie urazilas- bez obaw:)

              Ale... jako, ze wydajesz sie byc dość w "temacie" osobą obyta...jedno konkretne pytanie

              Czy Twoim zdaniem I. się znajdzie? Obiektywnie?

              Moim... nie w najblizszym czasie... chcialbym,zeby sie to zakończyło- jak wszyscy, ale(nie podpoeram TEGO WIEDZĄ) wydaje mi sie, ze z kazdym dniem szanse na JAKIEKOLWIEK zakonczenie tejsprawy maleja:(

              mam racje?
              • mallerco .'..wychodzi z nas nasza polskosc...' 05.08.10, 22:26
                nie polskość, lecz po prostu ludzkość.
                Wszystkie ludzkie wady określają mianem 'polskości' ci, którzy nie poznali po prostu innych nacji (w ich naturalnym środowisku, nie chodzi o okazjonalne rozmowy w simple English na proste tematy).
                Ludzie wszędzie są bardzo podobni.
                Co nie zmienia faktu, że to co można tu wyczytać jest obrzydliwe, zgadzam się. Świadczy o nikczemności. Ludzkiej nikczemności.
              • Gość: croyance Re: Kij w mrowisko IP: 87.113.52.* 06.08.10, 00:55
                Hey :-) Swego czasu bardzo interesowalam sie sprawami zaginiec i
                przeczytalam chyba wszystko nt. Maury Murray, Madeleine McCann,
                Natalee Holloway etc. (bardzo polecam strone The Charley Project) -
                jedyna sprawa, ktorej rozwiazania sie doczekalam jest sprawa Brooke
                Wilberger. Mysle, ze rozwiazanie sie znajdzie, ale moze po latach,
                przy jakiejs innej okazji - tak, jak dopiero po aresztowaniu P.
                Tobina i morderstwie Angeliki Kluk odnaleziono ciala Vicky Hamilton i
                Dinah McNicol. Takie rzeczy ciagna sie latami i - mam nadzieje, ze
                sie myle - w tym przypadku moze byc podobnie :-(

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka