• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Czy można palić papierosy na klatce schodowej w... Dodaj do ulubionych

  • IP: *.static.hnet.pl 27.02.11, 12:54
    Nie wiem czy mieszkam w tym samym bloku czy nie ale problem jest identyczny.
    Pani wychodzi co godzinę na fajkę, smród na 3-4 piętra.
    Osobiście nic nie mam do palaczy ale takie zachowanie jest po prostu obleśne.
    Nie chce se smrodzić w domu to wychodzi na klatkę schodową... i smrodzi innym.
    Równie dobrze mogła by się wysr..., smród też nie do wytrzymania tyle że nie truje.

    Zaawansowany formularz
    • Gość: Ika IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.02.11, 12:59
      Mam ten sam problem. Sąsiadowi żona zakazała palenia w domu, więc pali na klatce schodowej...na zapas, po 2-3 papierosy jeden po drugim. Tu nie można mówić o zapachu to jest po prostu SMRÓD unoszący się w powietrzu do czasu następnej eskapady sąsiada...i tak na okrągło... W mieszkaniu smród jest ten sam, co na klatce, a w domu sąsiada nie, bo pali na półpiętrze prosto w moje drzwi...masakra.
      • Gość: treeele IP: *.adsl.inetia.pl 27.02.11, 22:30
        sam nie pale, ale pale na klatce mi nie przeszkadza. nie obchodzi mnie, czy sasiad pali na klatce, bo przebywam tam moze 30 sek. to takie czepianie sie, jak ktos ma za duzo czasu i mu sie nudzi. prownie dobrze, niedlugo zacznieludziom przeszkadzac, ze ktos pali na ulicy, bo wiatr moze zawiac i dym poleci w ich strone, a pozniej beda chcieli jeszcze zakazc ludziom palic w domu, bo ich ubranie pozniej pachna dymem i to komus moze przeszkadzac. ha ha ha :D

        jak ci sie na tyle nudzi, zeby donosic na sasiada palacza, to lepiej posiwec ten czas na uszczelnienie drzwi :)))
        • Gość: ap IP: 80.68.239.* 28.02.11, 10:06
          głupi jesteś i tyle, dym z klatki wciska się do domów przez drzwi, nawet te szczelne, i wszystko śmierdzi
          • Gość: p IP: *.pljtelecom.pl 01.03.11, 09:25
            nie, no ja nawet toleruje sasiada palenie na balkonie, ale przeszkadza mi.
            Z drugiej strony - nie rozumiem? dlaczego nie pala w domu w mieszkaniu ?
            Dlaczego ja mam miec smierdzaca kladke schodowa, bo ktos chce nasmrodzic i nie miekszac w smrodzie.
            Jak ci taki smierdzacy przejdzie, to kilka minut i juz nie czuje sie smrodu, a jak zapali - to potem juz wali permanentnie przez kilka godzin.


            Podobnie bylo z pociagami. Palacy kupowali miejsca w przedzialach dla niepalacych - bo w tych dla palacych smierdzialo. Palili na korytarzu, ze niby nie przeszkadza. Tymczasem regulamin mowil wyraznie: Palic w przedziale dla palacych. Ze zle? Przeciez nikt nie zmusza. Rozumiem, ze nalog - no i trudno.

            Szkoda tez, ze niedopalki nie laduja w koszu. Jakos tak dziwinie ci palacze rozumieja: u siebie w domu ma popielniczke. Na przystanku autobusowym w samochodach tez sa popielniczki. Dlaczego leci ten smiec na chodznik?

            • Gość: Bart IP: *.ceti.pl 01.03.11, 11:51
              A może akcja gaśnica? Kupujesz mała gaśnicę samochodową, żeby się nie wykosztować. Pali taki na klatce, no to wypad na zewnątrz i z dzikim rykiem "Pali się!" względnie "Gore!" ładujesz w szeroko rozumiane okolice papierosa (z uwzględnieniem bezpieczeństwa, więc lepiej nie po twarzy) proszkiem gaśniczym, przy okazji nie oszczędzając ubrania delikwenta. Trochę póxniej sprzątania, ale efekt psychologiczny powinien być niezły.
              • Gość: łowca śmierdzieli IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 01.03.11, 21:08
                a dlaczego pali na klatce? bo nie chce sobie smrodzic w domu, wiec czemu smrodzi innym. Pomijam kwestie drzwi, ale samo przejscie przez dlugo utzymujaca sie chmure dymu powoduje absmak w ustach i przesiakniecie ubrania.
        • Gość: gość IP: *.olsztyn.vectranet.pl 28.02.11, 11:33
          To zaproś palaczy do swojego domu,skoro ci to nie przeszkadza.Mam 9 mm uszczelki w antywłamaniowch dzrzwiach ,a smród dymu i tak wchodzi do mieszkania.
        • Gość: cho IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.11, 12:46
          Chyba cię pogięło.
          Sąsiedzi z naprzeciwka zrobili sobie imprezę, w domku oczywiście śmierdzieć sobie nie chcą, więc wyszli w sześć osób na dymka centralnie pod moje drzwi. Śmierdziało mi na połowę mieszkania, otwieram drzwi a tam ferajna przy pecie dyskutuje, pomiędzy nimi popielniczka na podłodze. Powiedziałam im kilka miłych słów, między innymi zapowiedziałam, że jutro im nasram na wycieraczkę. Jak Kuba Bogu...

          "Trzeba sypialnię chyba na palarnię przerobić, to wreszcie spokój będzie."
          Świetny pomysł. Uszczelnijcie sobie mieszkania i sami się delektujcie swoim syfem.
        • Gość: palaczka IP: *.dynamic.chello.pl 29.03.11, 01:07
          Niekoniecznie problem czepialstwa. Ja nie mogę odebrac pizzy ani poczty od listonosza żeby nie naleciało do mieszkania. palenia to jest prywatny problem.Dlaczego muszę wąchac smrody innych
        • Gość: ja IP: *.dynamic.chello.pl 16.02.13, 20:54
          Gorzej jak masz przez takiego sąsiada powypalane dziury w wózku dziecka...
        • Gość: Ja IP: *.augustow.mm.pl 10.07.13, 21:49
          I co powiedzieć o takim gościu? np. czego można wymagać od osła? ... wiazki siana.
      • Gość: Jagna IP: *.ip.netia.com.pl 28.02.11, 10:04
        sąsiadowi, ktory palil na klatce podrzucailiśmy w miejsce gdzie palil psie kupy, papmersy i nic nie pomagalo. Zamontowalismy atrapę kamery za 15 zł i czujnika dymu (5 zl) i powiesilismy kartkę - klatka monotorowana, palacz w razie wezwania strazy pozarnej zostanie obciazony kosztami akcji gasniczej. I juz nie jara. przeniosl się pod smietnik.
      • Gość: gość IP: *.olsztyn.vectranet.pl 28.02.11, 11:30
        U mnie jeszcze lepiej.Córeczka sąsiadki nauczycielki schodziła na parter ze swiom ''narzeczonym'',aby ten mógł zapalić.Mimo że na klatce jest naklejka ''zakaz palenia''.Nie palił na swom piętrze tylko chciało im się kilka razy schodzić,aby smrodzić sąsiadom.Drzwi mamy b. szczelne (9mm uszczelka),ale smród i tak wchodził do mieszkania.Inteligencka rodzinka chamów.
    • Gość: Hastour IP: *.play-internet.pl 27.02.11, 13:24
      Sam palę, ale na klatce w życiu bym sobie na to nie pozwolił. To naprawdę musi śmierdzieć, trzeba się szanować nawzajem.

      Natomiast warto zwrócić uwagę na uparte twierdzenia, jakobyśmy mieli zakaz palenia w miejscach publicznych, i trzeba było ustalić, czy klatka nim jest.

      Ludzie kochani, mamy konkretny zakaz palenia w wymienionych na zamkniętej liście miejscach. Wiem, że niektórzy chętnie zamieniliby go na ogólny zakaz palenia w miejscach publicznych, a kiedyś i na ogólny zakaz palenia po prostu, ale póki co takie nazywanie tej ustawy jest sianiem dezinformacji.
      • Gość: Ja IP: *.aster.pl 27.02.11, 21:57
        > Natomiast warto zwrócić uwagę na uparte twierdzenia, jakobyśmy mieli zakaz pale
        > nia w miejscach publicznych, i trzeba było ustalić, czy klatka nim jest.

        Nie jest. Trochę z innej beczki - przez 10 lat moja spółdzielnia walczyła z bandziorkami z telepizzy, regularnie wyłamującymi nam zamki na klatkach schodowych i zaśmiecających budynek reklamowym spamem tego paskudztwa. Mimo oczywistych dowodów policja nic nie mogła zrobić, bo nie złapaliśmy ich na wyłamywaniu zamków a klatka schodowa nie jest "miejscem publicznym", więc można śmiecić (to wniosek z uzasadnienia o odmowie wszczęcia postępowania :).

        Gdyby to było miejsce publiczne, to miałby wtedy zastosowanie Art. 63a. § 1. Kodeksu Wykroczeń ("Kto umieszcza w miejscu publicznym do tego nie przeznaczonym [...] ulotkę, [...] podlega karze, ograniczenia wolności albo grzywny").
        • Gość: eaaa IP: *.adsl.inetia.pl 27.02.11, 22:34
          LOL jakos nei chce mi sie wierzyc, zeby ktos wylamywal zamek, zeby rozniesc ulotki :D:D:D:D moze zamiast na policje, trzebya bylo skontaktowac sie z przedstawicielami inneh profesji? :P

          p.s. macie szczescie, ze wam krat w oknach ksieza nie wylamywali, jak chodzili po kolendzie ;P
          • Gość: Ja IP: *.aster.pl 28.02.11, 03:09
            > LOL jakos nei chce mi sie wierzyc,

            Jak chcesz wierzyć, to idź do kościoła.

            > zeby ktos wylamywal zamek, zeby rozniesc ulotki

            To przejdź się gdzieś w Warszawie do miejsca koło telepizzerii i porozmawiaj z okolicznymi mieszkańcami. Wyłamywanie drzwi to jeden z łagodniejszych sposobów tych bandziorków, równie często wchodzili siłowo, wtedy wzywano służby (brak konsekwencji, goście nieletni, znikoma szkodliwość itp. bzdety). Poza tym nie zawsze trzeba kopać w drzwi, żeby się dostać do środka, większość nowowarszawiaków wpuszcza wszystkich jak leci nawet nie pytając przez domofon kto wchodzi. Dlatego tu są tak popularne (i często krytykowane) tzw. "osiedla zamknięte", gdzie te chwasty nie mają wstępu.

            > :D:D:D:D moze zamiast na policje, trzebya bylo skontaktowac sie z przedstaw
            > icielami inneh profesji? :P

            Niestety, nie wiedzieliśmy wtedy co to są "inneh profesje".
    • 27.02.11, 15:14
      Hahaha co za zenada, panu zona nie pozwala palic w mieszkaniu. Powinno sie takich przywiazywac do pregierza na rynku lub tarzac w smole i pierzu i pedzic przez miasto ku uciesze gawiedzi. Co za skonczony buc. Zona mu nie pozwala palic w mieszkaniu, wiec zdecydowal sie zatruwac zycie sasiadom. No po prostu nie moge, jak mozna byc takim ciulem i jeszcze sie do tego publicznie przyznawac?
      • Gość: Nero IP: 87.101.16.* 27.02.11, 21:20
        Komentarz świadczy o piszącym. Nic dodać nic ująć.
        • Gość: spalony IP: 27.02.11, 21:26
          Miałeś na myśli swój komentarz?
          • Gość: Nero IP: *.proxnet.pl 27.02.11, 21:35
            Zbędna dyskusja, na poziomie przedszkola. Od kiedy pantoflarz to ktoś komu zabrania się palenia w mieszkaniu. Tu nie zakaz ale potrzebna kultura
      • Gość: żonż IP: 27.02.11, 21:24
        Ha haha - Co za baran! W jakiś dziwny sposób doszedł do wniosku, że cudze żony będa chętniej wąchały smród jego papierosów niz własna.
    • Gość: H2O IP: *.croy.cable.virginmedia.com 27.02.11, 15:55
      Przejaw najgorszego prostactwa i braku elementarnej kultury. Przez takie indywidua cierpią nie tylko inni mieszkańcy (także palący) ale i ludzie zmuszeni czasami zapuścić się w te slumsy....
      Podobnie z paleniem "przez okno" lub na balkonie - tyle, że w tym przypadku cierpią jedynie sąsiedzi "z góry".
      ___________________
      Palenie jak pierdzenie...
      • Gość: qwerty IP: *.adsl.inetia.pl 27.02.11, 22:38
        > Podobnie z paleniem "przez okno" lub na balkonie - tyle, że w tym przypadku cie
        > rpią jedynie sąsiedzi "z góry".

        ha ha chetnie bym kupil mieszkanie pod toba i obok i caly czas palil na balkonie, ale obawiam sie, ze niesety nic bys nie poczul, bo ta teroria jest po prostu bezdennie glupia! :) pewnie jak jedziesz autobusem, to ci ludzie palacy w samochodach rowniez przeszkadzaja LOL
        • 28.02.11, 07:23
          > ha ha chetnie bym kupil mieszkanie pod toba i obok i caly czas palil na balkoni
          > e, ale obawiam sie, ze niesety nic bys nie poczul, bo ta teroria jest po prostu
          > bezdennie glupia! :)

          W cieple dni (wiosna lato) zwlaszcza wieczorkami kiedy kazdy ma otwarte okna,a wiatru nie uswiadczysz -uwierz mi ze czuc smrod fajek jesli sasiad pali pietro nizej..

          a pozatym..co przyslowiowy sasiad z dolu zrobi z resztka fajka?? rzuci na dol-bo tak najlatwiej.
          jednym slowem fleja do kwadratu.
          • 02.03.11, 16:54
            balbin79 napisał:
            >
            > a pozatym..co przyslowiowy sasiad z dolu zrobi z resztka fajka?? rzuci na dol-bo
            > tak najlatwiej.
            > jednym slowem fleja do kwadratu.

            A co to za problem sobie popielniczkę na balkonie postawić? Ja tak mam i jakoś nikt się nie skarży. Inna rzecz, że mieszkam na ostatnim piętrze, więc odpada problem sąsiada z góry, oraz palę mało jak jestem w domu - najwyżej 2 - 3 fajki dziennie, a nieraz wcale.
        • Gość: H2O IP: *.croy.cable.virginmedia.com 28.02.11, 11:21
          >ha ha chetnie bym kupil mieszkanie pod toba i obok i caly czas palil na balkonie

          - może było by to śmieszne, gdyby nie było prawdziwe i powszechne... Większość rodaków właśnie tak się zachowuje. Może właśnie dla tego mamy opinię chamów i prostaków. A bezinteresowne szkodzenie innym jest naszym "sportem narodowym"... i nie wynika to z głupoty, tylko z podłości charakteru.
          Weź pod uwagę, że niektórzy nie lubią smrodu i wietrzą swoje mieszkanie.
          _____________
          "Taka gmina..."
    • Gość: cywilizowany IP: *.play-internet.pl 27.02.11, 16:51
      przepisy przeciwpozarowe - wyraźnie zakazujace palenia zarówno na klatkach jak i w windach
    • 27.02.11, 17:07
      Palenie papierosów na klatce, w windzie itd. to powodowanie rozstroju zdrowia oraz stwarzanie sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia lub ryzyka tej sytuacji (przy chorobach układu oddechowego). Dlaczego nikt nie skarży tych ludzi z tego tytułu? Jeśli osoby tak szykanowane dymem papierosów rozpylą substancję chemiczną o takim samym działaniu porażającym drogi oddechowe, układ nerwowy, kancerogenne (i to nie tylko rak płuc, może któryś z bezradnie rozkładających ręce poczyta o związku nawracające zapalenia pęcherza - IC - rak pęcherza!) oraz drażniącą skórę, śluzówki i niszczącą ubrania - też dostanę w ramach kary bezradne wzruszenie ramion albo mandat?
      --
      Nie używam e-maila Gazetowego. Proszę o kontakt poprzez stronę karolinasykulska.pl
      • Gość: KAcap IP: *.adsl.inetia.pl 27.02.11, 22:45
        Fajnie poczytac, jak ktos uzywa pojec ktorych nie rozumie i mysli, ze dzieki temu inni pomysla, ze ma racje :D

        "bezposrednie zagrozenie zycia"- omg! :D

        To "powodowanie rozstroju zdrowia" tez mi sie podoba :))) Moze powinni napisac taki paragraf w KK. "Kto naraza druga osobe na rozstroj zdrowia, lub rozstroj ten swiadomie powoduje, podlega karze pozbawienia wolnosci od 3 do 12 lat..." :D
      • 01.03.11, 11:27
        cóz za nowatorska interpretacja prawa ...
    • Gość: aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.11, 17:19
      Mam sąsiadów palaczy gdzie by nie palili smród dostaje się do mojego mieszkania, jeśli palą u siebie w domu cofa wentylacją, na korytarzu przez drzwi które celowo wymieniłam na nowe szczelne, na balkonie jak wiatr zawieje, do tego z trząsają popiół i rzucają pety gdzie popadnie. Kiedy otwieram okno boję się żeby mi żarzący pet nie wpadł do mieszkania na parapecie i balkonie czasem leżą niedopałki pod oknami też. Zgłosiłam to do spółdzielni mieszkaniowej powiesili kartkę z zakazem palenia na klatce, niestety nic z tego sobie nie robią palą dalej nawet w piwnicy lezą pety. Gdy im zwróciłam uwagę o mało mnie nie pobili razem ze swoją mamuśką.Są to ludzie tak młodzi jak i starzy. Palacze to jakieś przekleństwo dla niepalących.
    • Gość: Sandwich IP: *.dynamic.chello.pl 27.02.11, 18:23
      Q...wa!
      Ludzie uszczelnijcie sobie drzwi.
      Jak na razie przeforsowaliście sobie zakaz palenia w knajpach, do których i tak nikt z was nie chodzi.
      • Gość: zimka IP: *.dynamic.chello.pl 27.02.11, 21:07

        Współczujemy palaczom - śmierdzą sami, śmierdzą innym, histeryzują, za własne pieniądze kupują sobie straszną śmierć.

        Jednak, gdyby nie to, że trują również innych i leczą się z podatków również niepalących, mielibyśmy to gdzieś.

        Nie jesteście cudem tego świata, śmierdziele, nie zwracalibyśmy na was uwagi wcale, gdyby nie wasza uciążliwość dla otoczenia.
        • Gość: xi IP: *.miechow.com 27.02.11, 21:46
          Nie zapomnij jeszcze dodać, że akcyza ze śmierdzących papierosów łata dziurę budżetową także dla niepalących.
          • Gość: Ktoś IP: 85.222.99.* 27.02.11, 22:08
            Masz rację - i dlatego należy ją podnieść 10-cio krotnie. Dokładnie tak jak zrobiono to w Finlandii.
            • Gość: jukos IP: *.adsl.inetia.pl 28.02.11, 01:41
              kolejny koszalek opalek :D gdzie logika i gdzie sens w twojej wypowiedzi?
            • Gość: Ja IP: *.aster.pl 28.02.11, 03:36
              > Masz rację - i dlatego należy ją podnieść 10-cio krotnie. Dokładnie tak jak zro
              > biono to w Finlandii.

              To przemyt zwiększy się dziesięciokrotnie... Łupenie podatników ma sens zawsze tylko do pewnego momentu. Podrożeją papierosy - wzrośnie znacznie przemyt - spadną dochody państwa. Co zrobi wtedy rząd? Podniesie podatki. Wszystkim, również tym niepalącym. Jeśli dochód z przemytu jest olbrzymi, to nie ma siły na uszczelnienie granic, zwłaszcza w tak skorumpowanym kraju jak Polska. Poczytaj sobie o metodach i karach jakie wprowadził Napoleon wprowadzając blokadę kontynentalną. Jemu też nic z tego nie wyszło, choć miał dużo więcej władzy i rozumu od obecnych władców.
              • 28.02.11, 05:51
                I bardzo dobrze panie Andrzeju... bardzo dobry pomysł... smrodź pan sobie w swojej sypialni.
                --
                "filmy" kalinowskiego :)
                Artitrio
          • 01.03.11, 03:24
            Gość portalu: xi napisał(a):

            > Nie zapomnij jeszcze dodać, że akcyza ze śmierdzących papierosów łata dziurę b
            > udżetową także dla niepalących.

            rownie dobrze moge napisac ze:
            nie zapomnij jeszcze dodac iz rzad wydaje miliony zlotych na leczenie tych ktorzy sie sami truja (fajkami) i tych ktorzy sa truci przez palacych.
      • 27.02.11, 21:25
        dokladnie tak.
      • Gość: ;x IP: *.lokis.net.pl 28.02.11, 14:24
        Teraz juz chodzi. Nie chodzili, bo w niektorych knajpach - za przeproszeniem - jebało tak, że nie dało się usiedzieć dziesięciu minut. I piszę to jako osoba paląca [nie super regularnie, ale jednak].
    • 27.02.11, 19:00
      No niektorych to juz rowno porabalo ma nieszczelne drzwi i dym mu leci niech se uszczelni drzwi ......... ja nie jestem zlosliwy ale takiemu pieniaczowi kroilbym czosnek na klatce mialby zapach czosnku nie dymu ciekawe czy optowalby za wprowadzeniem zakazu uzywania czosnku.
      Mam dziwne wrazenie ze wiekszosc tych pieniaczy to nieszczesliwi zakompleksieni ludzie ktorzy w ten sposob sie dowartosciowywuja.
      --
      =========================
      http://www.seksvideo.pl

      http://www.nimfomanka.com.pl
      • Gość: Ja IP: *.aster.pl 27.02.11, 20:37
        > No niektorych to juz rowno porabalo ma nieszczelne drzwi i dym mu leci niech se
        > uszczelni drzwi .........

        A po co? Wystarczy wstawić liczniki przepływowe przy kaloryferach zamiast podzielników ciepła (o ile je w ogóle mają). Jak zapłacą za ogrzewanie 3 razy więcej od sąsiadów, to uszczelnią nie tylko drzwi ale nawet i okna.

        > Mam dziwne wrazenie ze wiekszosc tych pieniaczy to nieszczesliwi zakompleksieni
        > ludzie ktorzy w ten sposob sie dowartosciowywuja.

        Autentyczny przypadek sprzed ok. roku. Stoję w kolejce na poczcie i palę elektronicznego papierosa (dioda NIEBIESKA a nie czerwona). Naraz jakieś babsko dostaje spazmów, zaczyna się wydzierać - twierdzi, że ma astmę, zapalenie płuc, raka i coś tam jeszcze i że zaraz umrze od tego dymu, który właśnie wdziera się do jej płuc. Nie dało się jej nic wytłumaczyć - faszystom zawsze będzie przeszkadzała każda odmienność a dyskusja z nimi nie ma sensu. Stała daleko, więc nie wiedziała, że to para a nie dym, prawdopodobnie nie rozróżniała już kolorów, naród w kolejce lał ze śmiechu. Po prostu są tacy, co im się wszystko kojarzy. Ostatnio jakiś menel widząc tę niebieską diodę poprosił mnie o papierosa i bardzo się zdziwił, że to elektronika. Mnie akurat stać na takie wynalazki, ale to też nie jest miód - mimo agresywnych zawierających nieprawdę reklam, te e-papierosy wychodzą mniej więcej 3 razy drożej niż tradycyjne a dochodzi jeszcze amortyzacja sprzętu, bo rzadko która bateria wytrzyma dłużej niż 3 miesiące.
        Co do palenia na klatkach schodowych to autor ma rację - to nie jest kwestia prawa tylko kultury. W mojej spółdzielni udało się taki zakaz wyegzekwować, jak po jakiejś imprezie były na klatce niedopałki, to prosiło się po prostu pisemnie właściciela mieszkania o posprzątanie. Skutkowało, ale to była malutka spółdzielnia, wszyscy się znali od lat.
        Jeśli temu gościowi żona zabrania palić w mieszkaniu, to niech robi to w klozecie, tam zazwyczaj bywa dobra wentylacja, w razie czego można wstawić wiatraczek. Podobnie w kuchni - wystarczy okap. Ale faszystom i to też będzie przeszkadzać, podobnie jak zapach spalonego oleju. Nie ma złotego środka na tej ziemi.
        • Gość: as IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.11, 22:33
          Wiatraczek, madralo, do wentylacji grawitacyjnej?
          Moze Cie stac na techniczne nowinki, ale glupis i to niebezpiecznie.
          • Gość: Ja IP: *.aster.pl 28.02.11, 03:23
            > Moze Cie stac na techniczne nowinki,

            Ano stać mnie. Nie każdy mieszka w kurnej chacie...

            > ale glupis i to niebezpiecznie.

            Bo wiem skąd się wzięły dzieci neostrady? (neoplus.adsl.tpnet.pl). W mojej starej spółdzielni po zmianach w prawie budowlanym kilkanaście lat temu, wyszło na to, że trzeba dobudować z 80 kominów. Znalazło się tańsze wyjście :). W nowej spółdzielni standardowo były zamontowane po 3 wiatraczki na lokal (WC, kuchnia i łazienka). Ale budynek był projektowany i budowany zgodnie ze sztuką a nie tak jak za Gierka z jednym pionem na wszystkie lokale, wspólnym dla klozetów i kuchni.
      • Gość: chamopał IP: 27.02.11, 21:39
        > prowadzeniem zakazu uzywania czosnku.

        Generalnie, wśód cywilizowanych ludzi, generowanie przykrych zapachów uprzykrzających
        życie sasiadom jest niewskazane i zakazane, niezaleznie od tego jak konkretny smród sie nazywa.

        Przydałoby się, żeby temu palaczowi sąsiad sikał z góry na balkon - niech sobie palacz
        uszczelni drzwi balkonowe i nosi parasol jak chce wyjśc na świeże powietrze.

        Niestety, każdy cham większego od siebie chama wyczuwa natychmiast i mu nie podskakuje -
        ogonek grzecznie pod siebie.
        Dokazywać zaczyna wtedy gdy widzi kogoś słabszego lub takiego, kto nie bedzie się potrafił zdobyć
        na takie chamstwo jak jego. Stosowanie tej zasady pozwala chamom ze wszystkich starć
        wychodzić zwyciesko.
    • Gość: krystyna IP: *.adsl.inetia.pl 27.02.11, 19:22
      A z jakiej racji palić na klatce schodowej? Niech sobie palą w domu. Mnie by szlag trafił bo przeciez ten smród wejdzie wszędzie. Bezczelnośc ludzka nie zna granic.
    • Gość: saar IP: *.dynamic.chello.pl 27.02.11, 20:18
      palić razem z nim, bo on pali na klatce schodowej, w pobliżu moich drzwi ..... Nie odpowiedział, ale dym od jakiegoś czasu nie dusi ... :):):)
    • Gość: Wacek64 IP: *.197.199.159.threembb.co.uk 27.02.11, 20:50
      Panie Andrzeju bardzo dobry pomysl z przerobieniem sypialni na palarnię przynajmniej nie będzie Pan innym smrodzil. Jestem palaczem od ponad 30 lat ale nigdy nie przyszlo mi do glowy palenie na klatce. W domu palimy tylko w kuchni pomimo że cala rodzina pali/żona i 2 doroslych synów/. Jak jesteśmy u niepalących znajomych to pomimo ich przyzwolenia na palenie wychodzimy na papierosa na zewnątrz budynku. No cóż po prostu tak zostalem wychowany. A Panu polecam spacerek na świeże powietrze, tam papieros o wiele lepiej smakuje ze świadomością że nikomu nie przeszkadza dym. Pozdrawiam
      • Gość: stasiak46 IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.02.11, 21:10
        Szanowny Wacku! Po 36 latach wreszcie bez nałogu.Piszesz,że na świeżym powietrzu nikomu dym z papierosa nie będzie przeszkadzał.Jeżeli się mieszka na wsi lub obrzeżach miasta to masz rację.W moim mieście palacze się chyba zmówili i wykorzystują ulice- idąc palą.Niepalący albo uprawiają slalom-z jednej strony ulicy na drugą,wyprzedzadnie na wdechu , a najczęściej bierne palenie .Ulica jest przestrzenią PUBLICZNA. Proponuję jednak przerabianie sypialni na palarnie.Miłego dnia.
        • Gość: Wacek64 IP: *.197.199.159.threembb.co.uk 27.02.11, 21:48
          Przykro Mi z powodu konieczności jak napisaleś uprawiania slalomu ale sorry nie mogę odpowiadać za wsztstkich palaczy. Staralem się tylko napisać że Ja do oddawania się Mojemu ulubionemu nalogowi wybieram miejsca jak najmniej uciążliwe dla innych. I tego życzę innym palaczom, będziemy mniej przeszkadzać. A przy okazji dziwię się bylym palaczom, że nagle przeszkadza Im coś co nie przeszkadzalo przez ileś lat jak sami palili. Chwala Wam za mądrość rzucenia palenia ale zapomnial wól jak cielęciem byl.
          • Gość: Ja IP: *.aster.pl 27.02.11, 22:07
            > Chwala Wam za mądrość rzucenia palenia ale
            > zapomnial wól jak cielęciem byl.

            Są zastępniki (e-papierosy, jeszcze ich nie zakazali) ale wychodzi to piekielnie drogo. Po mojemu to one się nie przyjmą - przeciw będzie państwo (brak akcyzy i dochodów), potentaci tytoniowi (konkurencja!) neofici (sam widok im już przeszkadza) i inni, którym przeszkadza wszystko. Swoją drogą, jak w 1980 r. w sierpniu trwały negocjacje rządu z komitetem strajkowym w Gdańsku, to wszyscy jarali jak parowozy. Czasy się zmieniają, nawet Wałęsa rzucił palenie :).
          • Gość: STASIAK 46 IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.02.11, 10:28
            wół dobrze pamięta ,a także to z jakim trudem rzucił palenie.Drogi Wacku! Jeżeli kiedykolwiek odstawisz papierosy, to po jakimś czasie-nie natychmiast- wciągnięcie powietrza na ulicy w towarzystwie palacza jest tożsame z PIERWSZYM PAPIEROSEM.Pamiętasz ten kaszel i ślinotok??Ja mam dobrą pamięć.Nie należę do oszołomów,ale nawet kiedy byłem w szponach nałogu NIGDY nie zapaliłem na przystanku,ulicy,parku i wagonie kolejowym.Wybierałem miejsce "dla niepalących".Pozdrawiam.
    • 27.02.11, 21:23
      bedzie tez cieplej,mniej do zaplaty za ogrzewanie. Jak jakis sąsiad pusci bąka,po grochowce,to kobiecina sie udusi. Nie wpadajmy w skrajnosc.
      • Gość: dobromir IP: 27.02.11, 21:28
        Niech ten palacz uszczelni sobie drzwi i pali w środku - do woli, aż się uwędzi.
      • Gość: theorema IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.11, 22:14
        nie wszystkie drzwi da sie uszczelnic. Te ktore maja zamki antywlamaniowe - juz nie. Polega to na systemie bolcow wchodzacych we framuge, wiec nie da sie nalepic uszczelek.
        Ale smrod potrafi tez isc przez piony wentylacyjne w kuchni, w lazience, na przedpokoju...i grochowka i papierosy...A moi sasiedzi naprzeciwko pala tak strasznie u sibie w mieszkaniu ze i ja czuje, choc juz przeciez dwoje drzwi teoretycznie odgradza.
        Rozumiem, ze komus incydentalnie spali sie pieczen...i cierpia wszyscy. Ale specjalne robienie smrodu, ze swiadomoscia, ze inni to czuja, np. wlasnie przez palaczy, to skrajny egozim i nieprzystosowanie spoleczne. Tak samo, jak co innego, ze komus dzieciak raz placze, bo chory, a co innego, jak ktos oglada 8 godzin dziennie telewizor na caly regulator....
        • Gość: gość IP: *.olsztyn.vectranet.pl 28.02.11, 11:53
          Absolutnie się zgadzam.Dodam że zapach jedzenia może być uciążliwy,ale bez gotowania nie da się żyć,a wychodzenie na papierosa na klatkę i to jeszcze na inne piętro(parter) aby palić,to zwykłe chamstwo.Uczszelki nie załatwią sprawy,bo nawet w antywłamaniowych drzwiach grube uszczelki nie są barierą dla dymu.
      • Gość: dru IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 28.02.11, 07:11
        Drzwi też nie można w mieszkaniu za bardzo uszczelniać, ponieważ nie będzie funkcjonowała wentylacja. Skoro jest w regulaminie spółdzielni zakaz palenia na klatkach schodowych to powinni tak zadziałać, aby ten frajer z piętra niżej dostał nauczkę.
      • 28.02.11, 07:19
        hera9 napisała:

        > bedzie tez cieplej,mniej do zaplaty za ogrzewanie. Jak jakis sąsiad pusci bąka,
        > po grochowce,to kobiecina sie udusi. Nie wpadajmy w skrajnosc.

        Po grochowce puscisz baka i sie szybko rozejdzie- a smrod fajek potrafi trzymac dlugo, a dodatkowo wnika w kazda szczeline i przesiaka kazdy material.
        klatka schodowa jest wspolna- wiec trzeba miec troche kultury..
      • Gość: xxx IP: *.stansat.pl 28.02.11, 14:25
        I co mi qoorva da uszczelnienie drzwi, jak muszę wejść śmierdzącą i zadymioną klatką na 3 piętro ( blok bez windy) i całe ubranie mam przesiąknięte dymem. A dziecku nawet pampers po takim spacerku petami śmierdzi. Więc nie porównuj peciarzu bąka po grochówce do swoich wyziewów.
        • Gość: zakopcony pampers IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.11, 06:25
          Gość portalu: xxx napisał(a):

          > A d
          > ziecku nawet pampers po takim spacerku petami śmierdzi.

          O żesz! Niektórzy to mają bardziej w orzeszku nawalone niż w tym pampersie.
          • Gość: Ezil IP: 213.192.80.* 10.10.12, 08:42
            O sobie piszesz?

            Problem tymczasem istnieje: aby dość z 4-letnim dzieckiem do mieszkania na III piętrze trzeba jednak przez ponad minutę przebywać w smrodzie. Samo zdrowie, nieprawdaż?
      • Gość: sąsiadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.11, 23:19
        tylko, że po klatce też się chodzi, czasem trzeba wejść na czwarte piętro, bo windy nie ma, jeśli klatka jest zadymiona to można się niemal udusić.. poza tym co jest ciekawe to palacze u mnie na klatce składają skargi, na mnie osobę nie palącą, że im otwieram okna na klatce i mało tego, że otwieram okna u siebie w mieszkaniu, bo wg nich jest zimo... ale smród im nie przeszkadza... no i tyle

        ja na nich na skargi nie chodzę
      • Gość: ob IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.14, 15:58
        Tu nie chodzi nawet o szczelność drzwi, ale jak wychodzę z mieszkania i zamykam drzwi to mam robić to na wdechu? Mój ojciec zmarł na raka płuc - kopcił całe życie - jego sprawa, WASZA sprawa - jeśli chcecie umierać na raka płuc lub inne choroby, ja nie chcę. I proszę nie wyjeżdżać mi z tekstem, że nie trzeba palić, żeby umrzeć na raka płuc. Owszem, ale nie chcę zwiększać ryzyka i tyle. Poza tym śmierdzą ubrania i kultura nakazywałaby zwyczajnie tego nie robić. Proszę sobie palić w domu. Tam Wam nikt nie zabroni.
    • 27.02.11, 21:31
      w piatki? czasami odwiedzam znajomych mieszkających w bloku i odór idący z niektorych mieszkan od smazonych śledzi jest okropny. Wole dym papierosowy
      • Gość: ;x IP: *.lokis.net.pl 28.02.11, 14:31
        Żryj papierosy zamiast obiadu. Smacznego i zdrowia życzę.
    • Gość: Gość IP: *.centertel.pl 27.02.11, 22:15
      Oczywiście, że należy pozwać sąsiada do Sądu, nie widzę najmniejszej możliwości patrząc na listę skutków biernego palenia, opracowania naukowe, napisy na paczkach papierosy sygnowane przez Ministerstwo Zdrowia, wywiady ze zmarłym na raka płuc profesorem Religą by sąd mógł nie przyznać pozywającemu racji. Przypominam, że ustawa antynikotynowa zabrania palenia poza wyszczególnionymi miejscami w ogólnie pojętych miejscach użyteczności publicznej i klatka schodowa JEST takim miejscem.
      "Miejsce publiczne - to miejsce dostępne dla bliżej nieokreślonej liczby osób."
      "Posiłkując się definicją domu, należy stwierdzić, że przy ogólnym podziale pod względem usytuowania miejsca (kamienice, bloki mieszkalne) klatki schodowe, piwnice należy traktować jako miejsce publiczne.
      (...)
      opracowali
      ZENON CISOWSKI, ANDRZEJ SĘK
      (Zakład Służby Prewencyjnej WSPol. w Szczytnie)
      1 Popularna Encyklopedia Powszechna z 2002 r., s. 521,
      Grupa Wydawnicza Bertsmann Media
      2 Leksykon policyjny pod red. Wiesława Pływaczewskiego i Grażyny Kędzierskiej,
      s. 113. Wydawnictwo Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie, 2001."
      Co więcej,
      "2. Czy klatka schodowa w bloku, kamienicy, domu wielorodzinnym jest miejscem publicznym i interwencja policjantów wobec np. gromadzącej się na klatce młodzieży, która zakłóca spokój (np. jest wulgarna, niszczy mienie, spożywa alkohol, pali papierosy), jest interwencją w miejscu publicznym?
      Zakłócenie spokoju publicznego - to każde naruszenie równowagi psychicznej ludzi, wywołanie uczucia zaniepokojenia, podenerwowania znajdujących się w miejscach dostępnych dla nieokreślonej liczby osób. Z zakłóceniem tym będziemy mieli do czynienia wtedy, gdy działanie podjęte było zarówno w miejscu publicznym, jak i niepublicznym, lecz publicznie."
      Dlatego należy bez zmrużenia oka nagrać/zrobić zdjęcie sąsiadowi (zanim Policja przyjedzie może już nie być smrodu papierosów) i wzywać Policję.
      • Gość: lol IP: *.238.65.9.ip.abpl.pl 27.02.11, 22:40
        mam takiego sąsiada co pali na klatce, zawsze przed 7 rano bo w domu chyba mu nie pozwalają... ma sloiczek z wodą i tam kipuje ale co z tego jak smrod idzei po calej klatce, troche kultury by sie przydalo ale coz robic albo ktos ją ma albo nie, a uszczelnianie drzwi to tez nie do konca jest dobry pomysl, bo mimo tego smród i tak bedzie czuc
        • Gość: Tomek IP: *.ip.netia.com.pl 28.02.11, 10:12
          moze wylac mu te pety na wycieraczke?
      • Gość: kasiak IP: *.lebork.vectranet.pl 28.02.11, 10:11
        Choć nie jestem mieszkanką trójmiasta to też mam ten sam problem :( Obok mnie mieszka po prostu bydło :( Nie dość, że robi imprezy niemal w każdy weekend do 5 rano to jeszcze wyrzucają przez balkon puszki po piwach, a na klatkach palą te obleśnie fajki :( Wychodząc z mieszkania na zakupy/studia/do pracy o mało co można nie zwymiotować! Nie chce kopcić w mieszkaniu u siebie, przed blokiem też nie, bo przecież d..a by mu zmarzła w zimę, więc truje innych :( Ja nie palę i mi to przeszkadza. W bloku większość to młodzi, którzy mają małe dzieci. Już nie raz zwracana była uwaga (m.in. też przez kartki informacyjne na tablicy ogłoszeń), ale to ignorują... A w wakacje jak mój sąsiad z kumplami idzie zajarać na balkon to ja MUSZĘ zamknąć wszystkie okna, żeby smród nie leciał mi do mieszkania :( Skąd się biorą takie pustaki?!
    • Gość: tomasz20 IP: *.dynamic.chello.pl 27.02.11, 23:17
      To wkurzające jak palacze palą na klatkach schodowych i balkonach.Chcąc chronić swój lokal przed dymem kopcą swoim sąsiadom przez okna i drzwi.To zwykły brak kultury i chamstwo.Kazdy myśli tylko o sobie.Jak palisz to pal u siebie.
    • 28.02.11, 00:51
      z bloku, i wiecej nie przyjdzie im do glowy palic na klatce schodowej, bo przyjma doustnie wszystkie pety znalezione na tej klatce.
      • Gość: przechodzień IP: *.centertel.pl 28.02.11, 21:15
        ach, jakiś ty mięski... zadrżałem na wszelki wypadek
    • 28.02.11, 07:16
      - Nigdzie już człowiek nie może zapalić - komentuje pan Andrzej, również mieszkaniec Żabianki. - W domu żona nie pozwala, na klatce czy balkonie - spółdzielnia, w knajpie państwo.


      Skoro zona nie pozwala tzn ze jej to przeszkadza - prawda?
      Wiec czemu chce pan palic na klatce schodowej i 'truc' sasiadow?

      Mam podobny problem z sasiadami, pomimo zwracanych uwag ciagle pala, nawet im sie okna nie chce otworzyc aby smrod fajek nie lecial na inne pietra..

      Niby stolica -a zawsze sie trafi ktos kto mysli ze jest u siebie na wsi, i moze robic co chce
    • Gość: gość portalu IP: 89.72.199.* 28.02.11, 10:08
      klatka schodowa nie jest przestrzenia publiczna !!! bo nie jest powszechnie dostepna dla wszyskich , ograniczeniem jest domofon . zato jest czescia wspolna wszyskich mieszkancow budynku , a to nie jest rownoznaczne z przesztrzenia publiczna , skoro jest czescia wspolna to obowiazuje tam jakis tam regulamin pozadku domowego , z czesci wspolnej kozystaja wszszyscy mieszkancy budynku to wynika z funkcji tej czesci domu .
      pani Malgorzato wstawic lepsze dzwi , spowodowac zmiany w regulaminie pozadku domowego i nie zawracac glowy takimi dyrdymalami dzienikarzom , wiecej samodzielnosci , czy pani nie jest czasem jedna z tych wspanialych osob co musza miec uchylone dzwi na klatke schodowa by SLYSZEC CO ROBIA SASIEDZI ???
    • Gość: bietka IP: *.multimo.pl 28.02.11, 10:17
      Palacze są zwykłymi egoistami i chamami. Tak - zwykłymi chamami ,którzy nie liczą się z innymi użytkownikami wspólnej przestrzeni.
      Znam ten problem - mam astmę i alergię. Niestety alergię na dym nikotynowy. Wejście do mieszkania po zadymionych przez sąsiada schodach bywa niestety często okupione atakiem astmy.
      #@&*$% sąsiad ma w du.ie moje prośby o niepalenie na klatce. Dochodzę do wniosku iż tylko chamskie metody odwetowe dotrą do wypalonego móżdżku palacza- bo kulturalne prośby nie docierają.
    • 28.02.11, 10:36
      Ci którzy palą na klatkach schodowych wykazują się zwykłym buractwem.
      Chcesz sobie w taki czy inny sposób smrodzić (dymem papierosowym, gazami z okrężnicy) - rób to we własnym domu.
    • Gość: kaktus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.11, 10:43
      Mam ten sam problem.Mieszkam na czwartym piętrze w bloku.Sąsiad mieszkający obok, także ten niżej..wychodzą ze swojego mieszkania z papierosem, albo zapalają go wychodząc.Kiedy wychodzę z dziećmi po nich, zanim wyjdę z klatki na dwór..musimy nałykać się "świeżego" dymku papierosowego.Klatka cuchnie.To jest wolnoc Tomku w swoim domku?.Zwróciłam kiedyś uwagę jednemu z nich..impertynencko odpowiedział,że nie stoi na klatce i nie pali.Dla mnie jednak to jest to samo, bo moje dzieci muszą zanim dojdą do mieszkania, albo zejdą wdychać dym..o sobie nie wspomnę.
    • 28.02.11, 10:54
      Co za różnica papierosy czy kupa - jedno i drugie śmierdzi. Po prostu kwestia kultury.
    • Gość: palacz IP: *.dynamic.chello.pl 28.02.11, 12:46
      Od smrodu jeszcze nikt nie zginął a od świeżego powietrza cała armia Napoleona. Nie podoba się palenie to jest Syberia czy Alaska lub inn Grenlandia czy Czad ( nomen omen)!!!
      Spadówa w takie miejsca, a my palacze będziemy palić i tyle.
      • Gość: ;x IP: *.lokis.net.pl 28.02.11, 14:35
        Nie mow my palacze, bo niektorzy z nas mają jeszcze na tyle kultury, że zanim zapalą, to spojrzą czy komuś to nie przeszkadza.
      • 28.02.11, 16:02
        Od smrodu rzeczywiście nikt nie zginął, ale od dymu papierosowego niejeden stracił zdrowie a bywa i życie.
        Przykładem jest choćby moja Mama... rak płuc...

        Gość portalu: palacz napisał(a):

        > Od smrodu jeszcze nikt nie zginął a od świeżego powietrza cała armia Napoleona.
        > Nie podoba się palenie to jest Syberia czy Alaska lub inn Grenlandia czy Czad
        > ( nomen omen)!!!
        > Spadówa w takie miejsca, a my palacze będziemy palić i tyle.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.