Uwierzycie, że nie ma miejsc w trójmiejskich noclegowniach i odsyłają bezdomnych z kwitkiem? Wczoraj wieczorem, w tej małej zamykanej kanciapce z bankomatem, przytulony do kaloryfera bezdomny powiedział mi, że policja chciała mu pomóc, obwozili go po schroniskach i nigdzie go nie przyjęli! Zadzwoniłem i to załatwiłem, bo akurat wiem, jak i z kim rozmawiać, ale w głowie mi się nie mieści, co się dzieje - miasto ma obowiązek zapewnić schronienie wszystkim, w takie mrozy to pewna śmierć!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.