Dodaj do ulubionych

Putto i rzygacz

12.03.02, 20:01
Pomyślałam sobie, że ponieważ dobrze nam się kręci (szkoda, że z tak nieliczną
frekwencją) wątek muzyczny, może zaczęlibyśmy inny, symultaniczny. Podobny,
chociaż całkiem inny. Taki wątek wskazujący na hitorię sztuki w Gdańsku. Mamy
się przecież czym pochwalić! Jeżeli szanowni Forumowicze zaskoczą, proszę o
odpowiedź, gdzie są gdańskie przykłady tytułowych putta i rzygacza i co to w
ogóle znaczy. Kasia 57 na pewno wie!
Edytor zaawansowany
  • Gość: zoppoter IP: *.gdynia.scansped.pl 13.03.02, 10:57
    Rzygacze, to chyba te takie smocze mordy na przedprożach, służące jako wyloty rynien.

  • 13.03.02, 11:02
    Brawo, Zoppoter. Już myślałam, że wątek za bardzo snobistyczny, czy jaki...Ale, ale...rzeczywiście rzygacz to
    jest to właśnie, ale gdzie w Gdańsku możesz taki wskazać?
    W nagrodę za rzygacza dostajesz jednego puszystego i gołodupnego putta czyli barokowego aniołka. A gdzie w
    Gdańsku jest takowy?
  • 13.03.02, 11:14
    Hej Iwa! Z rzygaczami albo jak kto woli z gargulcami to nie ma problemu, bo
    znajdziemy je i na Długim Targu i na Mariackiej i na Św. Ducha. Ale klina
    zabiłaś mi z tym nagim chłopczykiem: stoi mi w oczach jego pulchna sylwetka
    wykuta w kamieniu, ale gdzie to jest? Chyba Długi Targ, ale pewna nie jestem...
    Oj, brakuje Kasi:(((
  • 13.03.02, 11:20
    Pytanie: kto i kiedy przywiózł do Gdańska obraz "Sąd Ostateczny" Memlinga?
    (dla ułatwienia - pisałam o nim na tym forum). Pozdrowienia:)
  • 13.03.02, 11:24
    Któryś korsarz, chyba w okolicach XVI wieku... Nie pamiętam szczegółów, byłem wtedy bardzo mały jeszcze...
  • 13.03.02, 11:56
    zoppoter napisał(a):

    > Któryś korsarz, chyba w okolicach XVI wieku... Nie pamiętam szczegółów, byłem w
    > tedy bardzo mały jeszcze...

    ...ciepło, ciepło... ale poczekam jeszcze z ostateczną odpowiedzią, może odezwie
    się ktoś, kto w tamtych czasach był trochę starszy :)))

  • 15.03.02, 20:03
    Pawel Beneke, koniec XV wieku, dokładnie chyba 1473...
    Oj jak dawno mnie tu nie bylo!!!!!
  • 13.03.02, 11:29
    Pewie to wszyscy wiedzą, ale ja jestem amator i nie umiem trudnych pytan wymyślać.
    Skąd wzięła się nazwa wiaduktu nad torami koło dyrekcji kolei?
  • 13.03.02, 12:17
    Niestety nie wiem. Przed wojną nazywało się to "Am Olivaer Tor"..
  • Gość: zoppoter IP: *.gdynia.scansped.pl 13.03.02, 12:28
    petelka napisał(a):

    > Niestety nie wiem. Przed wojną nazywało się to "Am Olivaer Tor"..

    Nie, mnie się wydawowywuje, że Ty mówisz o kratownicowym wiadukcie koło stoczni.
  • 13.03.02, 14:19
    Gość portalu: zoppoter napisał(a):

    > petelka napisał(a):
    >
    > > Niestety nie wiem. Przed wojną nazywało się to "Am Olivaer Tor"..
    >
    > Nie, mnie się wydawowywuje, że Ty mówisz o kratownicowym wiadukcie koło stoczni
    > .

    Podałam to na gorąco bez sprawdzania za stroną sabaoth.infoserve.pl/danzig-
    online/. Całkiem możliwe, że masz rację. Spróbuję poszukać dokładniej, ale to
    potrwa.
    Pozdrowienia
  • 13.03.02, 14:22
    No to już powiem. Irrgarten czyli błedny ogród, jednym słowem labirynt zbudowany z krzaków był
    przyczyną tej nazwy. Znajdował sie on w rzeczonym miejscu w XVIII wieku, kolei jeszcze tam nie było,
    hi hi hi. Przestał istnieć kiedy połozono tory.

    Ale żeby było smieszniej w Gdańsku był jeszcze jeden taki labirynt zwany Klein Irrgarten. No, gdzie
    był...?
  • Gość: petelka IP: 213.192.80.* 13.03.02, 14:35
    zoppoter napisał(a):

    > Ale żeby było smieszniej w Gdańsku był jeszcze jeden taki labirynt zwany Klein
    > Irrgarten. No, gdzie
    > był...?

    O ile sie nie mylę to na terenie obecnego parku przy Targu Rakowym.

  • 13.03.02, 15:07
    Klein Irrgarten to obecny park Konopnickiej. Obawiam się że juz nie w tym stanie co kiedyś...
  • 13.03.02, 15:28
    czyli aniołków pt. putto, to było to tak, że najpierw w Renesansie je malowano
    i rzeźbiono, a potem w baroku z rokokiem putta przytyły i zaczęły przytrzymywać
    różne rzeczy po kościołach. Już to trąbki, już to zasłonkę nad jakimś świętym
    itd. Propnuję wycieczkę do Katedry Oliwskiej na przykład. Putta w kamieniu? No,
    nie wiem.
    Ten brzydki pan, który zagarnął "Sąd Ostateczny" nazywał się Paweł Benecke. Na
    szczęście jednak oddał tryptyk do Katedry...
    Ale żeby znowu trącić wątek, którego Zoppoter za dobrze nie pamięta, to ja sie
    pytam, dlaczego "Piękna Madonna Gdańska" właśnie tak się nazywa? Dla ułatwienia
    dodaję, że nie dlatego, że jest piękna...
  • 13.03.02, 15:40

    > Ten brzydki pan, który zagarnął "Sąd Ostateczny" nazywał się Paweł Benecke. Na
    > szczęście jednak oddał tryptyk do Katedry...

    No, totez właśnie...

    > Ale żeby znowu trącić wątek, którego Zoppoter za dobrze nie pamięta, to ja sie
    > pytam, dlaczego "Piękna Madonna Gdańska" właśnie tak się nazywa? Dla ułatwienia
    > dodaję, że nie dlatego, że jest piękna...

    To znaczy, czego nie pamiętam...? Aha, odmawiam odpowiedzi na pytanie o madonnę. Nie mam
    zielonego pojęcia, dlaczego jest piękna...
  • 15.03.02, 20:06
    byl tam kiedys slynny w Gdansku labirynt ogrodowy. Kiedy go likwidowano podczas
    rozbudowy miasta w XIX wieku szum sie podniosl identyczny z tym, jaki my
    podnosimy, kiedy buduje sie kolejne szkaradztwo w miescie.
  • 13.03.02, 15:20
    Herb Gdańska w postaci dwóch krzyży i korony nie jest najdawniejszym herbem. Co więcej formował
    sie w dwóch "eteapach". Kto i kiedy (mniej więcej) wprowadzał obecny herb w Gdansku (chodzi o oba
    etapy)?
    I drugie pytanie. Gdzie w Gdańsku widnieje oryginalny herb Gdańska w wersji po pierwszym "etapie"
    a przed drugim?






  • 13.03.02, 16:30
    Zoppoter, może zrobimy deal, co? Ja Ci powiem, co z tą cudo Madonną, a Ty mnie -
    z krzyżem...
    Powiedziałam, ze nie pamiętasz czasów Pięknej Madonny, ponieważ pisałeś, że
    słabo pamiętasz tamtego pirata, czy jak mu tam. Ha!
  • Gość: Krzysiek IP: 192.168.2.* 13.03.02, 21:07
    Ciekawy ten wątek, bardzo mi sie podoba. Przyłączam się do zabawy:

    "Nowy" herb Gdańska:
    1. etap (2 białe krzyże na trójkatnej tarczy) to Krzyżacy, początek XIV wieku;
    2. etap (korona królewska) to Kazimierz Jagiellończyk (w 1457r).
    I polecam spacer pod Bramę Chlebnicką (od strony Pobrzeża), tam można zobaczyć
    herb w wersji "krzyżackiej" (tylko krzyże).
    Dodam że "stary" herb to koga z gwiazdą.

    Z "Piękną Madonną" to jest tak, że rzeźba tego typu przedstawia Madonnę z
    dzieciątkiem na ręku. Nazwą taką określa się figury gotyckie, których oprócz
    Gdańska jest jeszcze w kraju kilka (np. we Wrocławiu, u nas - w Obozinie
    k/Skarszew i Garczynie). Ale dlaczego te Madonny są "piękne" - nie wiem :-(

    Ale za to polecam piękną legendę spisaną przez Sampa w "Mieście tysiąca
    tajemnic". W skrócie: pewien młody rzeźbiarz został oskarżony o kradzież
    zawartości skarbon kościelnych w Bazylice i skazany na szafot. Pozwolono mu
    jednak na spełnienie ostatniej woli - wyrzeźbienie pamiątki niewinności. Była
    to oczywiście "Piękna Madonna", w której dłoni umieścił jabłko, otrzymane
    tydzień wcześniej od "niezwykłej urody niewiasty z dzieckiem na ręku". Jego
    dzieło poraziło pięknością sędziów, rajców, itp. stwierdzili przy tym ze jak
    ktoś tak pieknie rzeźbi to nie może kraść i czym prędzej go uwolnili
    (prawdziwych rabusiów złapano później). Natomiast żywe jabłko zmieniło się w
    kamienne. Gdańszczanie uznali je za świetny talizman i co chwilę było ono
    kradzione i trzeba było je rzeźbić od nowa. Dopiero ks. Bogdanowicz, aby je
    uchronić, zasłonił rzeźbę szkłem i kradzieże ustały ;-)
    A może o to chodziło Iwie?

    Pozdrawiam


  • 13.03.02, 21:18
    Krzysiu, dziekuję za wykład o herbie (nie wiedziałam). Z "Piękną Madonną" tak
    jest!!! O to mi właśnie chodziło. W sztuce przedstawieniowej gotyku były dwa
    typy madonn, jedna "piękna" a druga...To w takim razie może mi powiesz, jak się
    nazywa ten drugi typ i czy jest gdzieś w Gdańsku.
    OK, a dla innych, którzy chcą (ja też bardzo chcę) się czegoś dowiedzieć,
    zadaję jeszcze jedno pytanie (nie znam odpowiedzi): czy gdzieś w Gdańsku jest
    polichromia wykonana przy pomocy skórzanych patronów?
  • 14.03.02, 06:30
    ...tego wątku (ojca tego dziecka nie pamietam), podnoszę rzeczony na górę,
    ponieważ chcę, jak "oczu Twoich chmurność", ocalić go od zapomnienia, bo
    dzisiaj czasu mi nie stanie, a w ogóle bardzo się cieszę, że sie wątek fajnie
    rozwija i na wszelki wypadek, gdyby się miało okazać, że madonnami zablokowałam
    rozwów wypadków, donoszę, że te drugie madonny to są "madonny na lwie", i nie
    przejmujcie się, jak czegoś nie wiecie, ja zostałam zastrzelona z tym
    wiaduktem, więc jeżeli ktoś ma takie lub podobne informacje i wiedzę, niech,
    proszę, natychmiast się z nami tym podzieli, a teraz już chyba sobie pójdę i
    życzę miłego dnia i całkowitego rozwiązania dzisiejszej "jolki" z Magazynu
    Gazety, bo pamiętajcie, ze dzisiaj czwartek i w jakim stylu jest Zbrojownia?
  • 14.03.02, 08:12
    Wracając do wcześniejszych pytań:
    1. jestem Wam jeszcze winna datę przywiezienia "Sądu Ostatecznego do Gdańska -
    było to w 1473 r.,
    2. Iwa! Taki mały, pulchny i - o zgrozo! - całkiem golutki chłopczyk znajduje
    się na płaskorzeźbie na jednym z przedproży Dworu Artusa,
    3. o polichromii i skorzanych patronach nie wiem nic - spróbuję poszukać,
    4. Zbrojownia jest w stylu renesansowym.
    Pozdrowienia
  • 15.03.02, 20:18
    iwa.ja napisał(a):

    > ...tego wątku (ojca tego dziecka nie pamietam), podnoszę rzeczony na górę,
    > ponieważ chcę, jak "oczu Twoich chmurność", ocalić go od zapomnienia, bo
    > dzisiaj czasu mi nie stanie, a w ogóle bardzo się cieszę, że sie wątek fajnie
    > rozwija i na wszelki wypadek, gdyby się miało okazać, że madonnami zablokowałam
    >
    > rozwów wypadków, donoszę, że te drugie madonny to są "madonny na lwie", i nie
    > przejmujcie się, jak czegoś nie wiecie, ja zostałam zastrzelona z tym
    > wiaduktem, więc jeżeli ktoś ma takie lub podobne informacje i wiedzę, niech,
    > proszę, natychmiast się z nami tym podzieli, a teraz już chyba sobie pójdę i
    > życzę miłego dnia i całkowitego rozwiązania dzisiejszej "jolki" z Magazynu
    > Gazety, bo pamiętajcie, ze dzisiaj czwartek i w jakim stylu jest Zbrojownia?

    Melduje sie, bo pekne zaraz. Stylu zbrojowni nie podaje, bo nie wypada - mnie nie
    wypada, w koncu staram sie byc tym przewodnikiem, nie?!
    Ale madonny na lwie, a jakze, tez zostalam zatrzelona tym nazewnictwem. Ale jakos
    mi sie z tym niezle zyje, latwiej sie oglada np. w Muzeum Narodowym. Madonny na
    lwie, to do ok. 1380 roku, potem owe tzw. Piekne madonny, bo i styl byl tzw.
    piekny, te smukle rece, twarze niczym u mlodki, bez zmarszczek, uduchowione...
  • 16.03.02, 11:08
    zoppoter napisał(a):

    > Herb Gdańska w postaci dwóch krzyży i korony nie jest najdawniejszym herbem. Co
    > więcej formował
    > sie w dwóch "eteapach". Kto i kiedy (mniej więcej) wprowadzał obecny herb w Gda
    > nsku (chodzi o oba
    > etapy)?
    > I drugie pytanie. Gdzie w Gdańsku widnieje oryginalny herb Gdańska w wersji po
    > pierwszym "etapie"
    > a przed drugim?
    >
    >
    I jeszczse od stropny zachoniej na Wiezy Wieziennej. Brama od strony Bramy
    Wyzynnej, zwroccie uwage na wnetrze tej bramy, ledwo widoczny herb z krzyzami bez
    korony :-))

  • 14.03.02, 08:15
    Znacie legendę o okrutnym, gdańskim rzeźbiarzu, który chcąc wiernie przedstawić
    mękę konającego Chrystusa, przybił do krzyża własnego ucznia? Pytanie: gdzie
    znajduje się krucyfiks z którym zwiazana jest ta legenda?
  • 14.03.02, 08:59
    Madonna i herb się wyjaśniły, dziękuję uprzejmie.

    No to cos łatwego. A gdzież to mieszkał i pracował Johann Hevelke?
  • 14.03.02, 09:23
    zoppoter napisał(a):

    > Madonna i herb się wyjaśniły, dziękuję uprzejmie.
    >
    > No to cos łatwego. A gdzież to mieszkał i pracował Johann Hevelke?

  • Gość: petelka IP: 195.117.159.* 14.03.02, 09:34
    zoppoter napisał(a):

    > No to cos łatwego. A gdzież to mieszkał i pracował Johann Hevelke?

    Urodził się najprawdopodobniej w rodzinnej kamienicy Hevelków na rogu ulic
    Straganiarskiej i Grobla IV. Jako swoje pierwsze obserwatorium astronomiczne
    wykorzystywał okna i wieżyczkę w kamienicy przy ul. Korzennej 53-55. Po 1650
    wybudował duże obserwatorium na dachach tejże ulicy. Ponieważ zbudowany przez
    niego (ok. 1673 r.) teleskop nie mieścił się w tym obserwatorium, zawiesił go
    przed wałami Starego Miasta Gdańska (gdzieś w okolicy Bramy Oliwskiej.
    Pozdrowienia

  • 14.03.02, 09:39
    Należy Ci się ciastko
  • 14.03.02, 10:12
    zoppoter napisał(a):

    > Należy Ci się ciastko

    Bardziej mojej wyszukiwarce, która szybciutko znalazła dobrą stronę z wieloma
    informacjami nt. Heweliusza. Ale nie wiem, czy ona lubi ciastka? :)))

  • 14.03.02, 10:42
    Ściągałaś???
  • Gość: fulmar IP: 64.154.26.* 14.03.02, 09:42
    Gdansk, jak zapewne wszyscy gdanszczanie wiedza, jest miastem portowym a w
    dawnych wiekach po obecnym starym miescie walesalo sie od tawerny do tawerny
    sporo zeglarskiej braci. Ktos, kto ozdabial lacina budynki miejskie
    (autentyczna lacina!), niechcacy, (a moze specjalnie) wypisal na murze, ze "rum
    omnium potenta" (dowolnie tlumaczac - rum moca wszystkiego).Gdzie to jest?
  • 14.03.02, 10:10
    Gość portalu: fulmar napisał(a):

    > Gdansk, jak zapewne wszyscy gdanszczanie wiedza, jest miastem portowym a w
    > dawnych wiekach po obecnym starym miescie walesalo sie od tawerny do tawerny
    > sporo zeglarskiej braci. Ktos, kto ozdabial lacina budynki miejskie
    > (autentyczna lacina!), niechcacy, (a moze specjalnie) wypisal na murze, ze "rum
    >
    > omnium potenta" (dowolnie tlumaczac - rum moca wszystkiego).Gdzie to jest?

    Nie wiem a bardzo jestem ciekawa. Fulmar, może zdradzisz gdzie to jest? :)))

  • 14.03.02, 09:43
    gotyk i neogotyk? Nie chodzi mi o dogłębne analizy, tylko taki pierwszy rzut oka. Wiecie, spojrzę i wiem. Ja mam
    swój sposób, ciekaw jestem waszych...
  • 14.03.02, 14:42
    zoppoter napisał(a):

    > gotyk i neogotyk? Nie chodzi mi o dogłębne analizy, tylko taki pierwszy rzut ok
    > a. Wiecie, spojrzę i wiem. Ja mam
    > swój sposób, ciekaw jestem waszych...

    ...no to może zdradzisz ten sposób?

  • 14.03.02, 14:56

    > ...no to może zdradzisz ten sposób?


    1. Budowle neogotyckie to często gmachy, które nie mogłyby powstać w średniowieczu (urzędy, szkoły,
    dworce, budynki przemysłowe)
    2. Budowle neogotyckie (np koscioły, zameczki, kamienice) mają zwykle trochę ostrzejsze zarysy. Jest to
    związane z tym, że cegły w nich są o kilkaset lat młodsze... Ale to może być zwodniczy sposób.
    3. W średniowieczu cegły były niemal dwukrotnie większe niż w XIX wieku. Tę różnicę widać nawet wtedy,
    gdy nie mamy do porównania innego budynku w sąsiedztwie.

    Poza tym jest mnóstwo szczegółów architektonicznych, dzięki którym to można rozpoznać, ale to już dla
    mnie za trudne.
  • 14.03.02, 09:52
    No? Co to jest maszkaron?
  • 14.03.02, 09:59
    zoppoter napisał(a):

    > No? Co to jest maszkaron?

    Motyw dekoracyjny w formie stylizowanej głowy ludzkiej lub na pół zwierzęcej, o
    zdeformowanych groteskowo rysach i często fantastycznej fryzurze.

  • 14.03.02, 10:44
    że znowu ściągałaś. Tak to encyklopedycznie zabrzmiało...
  • 14.03.02, 11:06
    zoppoter napisał(a):

    > że znowu ściągałaś. Tak to encyklopedycznie zabrzmiało...

    ...ściągając też się uczysz. Ale nie ściągając też mogłabym Ci powiedzieć, że to
    taka kudłata, przerażająca gęba (chyba stąd wzięło się określenie "maszkara"?):)))

  • 14.03.02, 11:12

    >
    > ...ściągając też się uczysz. Ale nie ściągając też mogłabym Ci powiedzieć, że t
    > o
    > taka kudłata, przerażająca gęba (chyba stąd wzięło się określenie "maszkara"?):
    > )))
    >
    I od razu zabrzmiało jakos po ludzku...
  • 14.03.02, 11:22
    A to specjalnie dla Ciebie! Przepiękny Dworek Sierakowskich w Sopocie i dwa
    pytania:
    1. o kim mówi tablica wmurowana tuż przy głównym wejściu?
    2. w którym roku Dworek przekazano Towarzystwu Przyjaciół Sopotu (na to pytanie
    nie znam odpowiedzi a więc mam nadzieję, że mi ją podasz).
  • 14.03.02, 11:53
    To ma być łatwiutkie? To nie wiesz, ze "cudze chwalicie swojego nie znacie"? Ja mieszkam jakieś 200 m
    od tego dworku, to stanowczo za blisko, żeby znac szczegóły...


    > A to specjalnie dla Ciebie! Przepiękny Dworek Sierakowskich w Sopocie i dwa
    > pytania:
    > 1. o kim mówi tablica wmurowana tuż przy głównym wejściu?

    Za często ją widuję, żeby przeczytać... Chyba o Kajetanie Sierakowskim, co? Swoją drogą Sierkaowscy
    krótko mieli ten dworek, znacznie dłuzej był on w rękach innych rodzin. A ta nazwa została wymyslona po
    wojnie, żeby udowodnic rzekomą odwieczną polskość Sopotu.

    > 2. w którym roku Dworek przekazano Towarzystwu Przyjaciół Sopotu (na to pytanie
    > nie znam odpowiedzi a więc mam nadzieję, że mi ją podasz).

    Cos około 1971 roku, chyba...
  • 14.03.02, 12:10
    1. faktycznie o Kajetanie Sierakowskim - on to zbudował lub rozbudował
    istniejący dworek,
    2. chyba trochę później, bo o ile się nie mylę, to TPS powstało w 1974 r. Ale
    czy tak od razu przekazano im ten dworek czy dopiero po jakimś czasie to nie
    wiem.

    A swoją drogą to ja ten dworek "odkryłam" niedawno, ale z miejsca oczarował
    mnie wyglądem, wystrojem wnętrza, klimatem, ogródkiem na zapleczu oraz...
    pysznym ciastem i dobrą herbatą. Jednym słowem zazdroszczę Ci, że mieszkasz tak
    blisko!:)))
  • 14.03.02, 12:17

    > 1. faktycznie o Kajetanie Sierakowskim - on to zbudował lub rozbudował
    > istniejący dworek,

    Jeśli juz, to rozbudował.

    > 2. chyba trochę później, bo o ile się nie mylę, to TPS powstało w 1974 r. Ale
    > czy tak od razu przekazano im ten dworek czy dopiero po jakimś czasie to nie
    > wiem.

    TPS istnieje dopiero od 1974 roku? Może i tak. Ale te cyferki 1971 mi sie kojarzą, może powinna byc
    czwórka w miejsce jedynki, podobne są. Więc wychodzi na to, że TPS od razu dostało dworek.

    >
    > A swoją drogą to ja ten dworek "odkryłam" niedawno, ale z miejsca oczarował
    > mnie wyglądem, wystrojem wnętrza, klimatem, ogródkiem na zapleczu oraz...
    > pysznym ciastem i dobrą herbatą. Jednym słowem zazdroszczę Ci, że mieszkasz tak
    > blisko!:)))
    >

    Kiedy mieszkałem dalej, to byłem tam częstszym gościem...
  • 14.03.02, 12:43
    To w którym domu kręcono sceny do filmu "Medium"?
  • 20.03.02, 13:48
    No gdzie ten film krecono?
  • 20.03.02, 14:57
    Jak rany, nie dam rady za Tobą gonić po wszystkikch postach!!!!!
    pisz na końcu!
  • 14.03.02, 12:58
    Kto wie, w jaki sposób rada miasta odwdzięczyła się twórcy słynnego zegara astronomicznego w
    kościele mariackim? I jaka była jego riposta?
    Chodzi mi o wersję z legendy, która jednakowoz może miec wiele wspólnego z prawdą...
  • 14.03.02, 14:41
    No to może dwory związane w jakiś sposób z Sobieskim i Marysieńką: dwory w
    których zatrzymywali się podczas pobytu w Gdańsku i te które stanowiły ich
    własność...
  • 14.03.02, 14:57
  • 14.03.02, 14:57
    Mieli coś w Kolibkach i w Sopocie, ale to nie Gdańsk...
  • 14.03.02, 15:18
  • 14.03.02, 15:20
    Cholera, jak wcisnę enter bez treści to idzie, a jak z treścia to nie chce.
    Dobra, bo nikt nic tu nie chce pisac, to dam cos łatwego na zachętę:
    Gdzie jest Dom Pod Murzynkiem?
  • Gość: Krzysiek IP: 192.168.2.* 14.03.02, 18:07
    O rany, jak mnie nie ma pół dnia (łączę się z domu, po pracy), to przybywa tu
    40 listów i dziesięć nowych pytań... ;-)))

    Po kolei:
    - dom "pod Murzynkiem" stoi na końcu Szafarni, nieopodal mostu na kanale Na
    Stępce, prowadzącego do Muzeum Morskiego na Ołowiance. Dodam że pochodzi z
    początku XVIII wieku a nazwa jest od głowy Murzynka na portalu.

    - Sobieski to po prostu gdańszczanin ;-))) - bywał tu często!
    Np. w Dworze Królewskiej Doliny we Wrzeszczu w gościnie u Zachariasza Zappio,
    również w dworze w Kolibkach (ten był jego),
    a także u cystersów w Oliwie,
    i w kamienicach przy Długim Targu (tu urodził się królewicz Aleksander),
    czy mieszkał w Zielonej Bramie - nie wiem, ale na pewno w niej bywał;
    gdzie jeszcze w Gdańsku czy Sopocie?
    A poza Gdańskiem - trop jego wiedzie do pałaców w Krowowej i Rzucewie oraz do
    Gniewu.
    Nim królem został, był m.in. starostą puckim.

    - Za wspaniały zegar na Kościele Mariackim gdańscy rajcowie mistrzowi zegarów
    wyłupili w podzięce oczy, aby nigdy już takiego arcydzieła nie stworzył. Ten
    zaś nie dość że przeklął swoje dzieło, to jeszcze rozłupał je młotem. Na amen.

    - Gdzie ten rum - nie wiem ;-)

    Mam też kilka pytań:

    1. Dzięki mistrzowi Heweliuszowi herb króla Sobieskiego znalazł się na
    niebieskim firmamencie - konstelacja "Tarcza Sobieskiego". Gdzie jeszcze w
    Gdańsku znajdziemy jego herby?

    2. Wspomniany Zachariasz Zappio, podobnie jak Heweliusz także browarnik, ma w
    Gdańsku dwie ulice swojego imienia. O jednej pewnie wszyscy wiedzą, ale gdzie
    jest ta druga? Jak brzmi jej nazwa? I dlaczego tam?

    3. Na jednym ze gdańskich budynków znajduje się zegar słoneczny, którego
    wskazówka osadzona jest w kamiennej kuli. Legenda głosi, że jest to skamieniały
    pączek którym uczęstowała samego diabła sprytna gdańska niewiasta. Pączek
    oczywiście był nafaszerowany jak dla smoka wawelskiego, (z dodatkiem gwoździ;-
    ), więc biedny diabeł strasznie się pochorował zaś pączka wypluł tak
    gwałtownie, że ten wbił się w ścianę... czego?
  • Gość: Krzysiek IP: 192.168.2.* 14.03.02, 18:09
    > A poza Gdańskiem - trop jego wiedzie do pałaców w Krowowej

    Krokowej oczywiście ;)
  • Gość: Krzysiek IP: 192.168.2.* 14.03.02, 18:26
    Aha, jeszcze okrutny rzeźbiarz i krucyfiks...
    To oczywiście w Bazylice Mariackiej, w kaplicy Jedenastu Tysięcy Dziewic, po
    prawej stronie głównego ołtarza (narożna to kaplica Ferberów albo inaczej
    Baltazara, następna to właśnie 11000 Dziewic).

    A przy okazji, gdzie znajduje się krucyfiks, na którym Chrystus ma przymknięte
    oczy, ale otwiera je wówczas gdy "wróg u bram"?
    Dla ułatwienia - według legendy z początku wyrzeźbiono go z oczami otwartymi,
    ale zawistna konkurencja owego rzeźbiarza upowszechniła plotkę, że gdy
    brzemienna kobieta spojrzy w te oczy - urodzi potwora. Reźbiarza zmuszono do
    przerobienia oczu, zaraz po tym umarł z żalu.
  • Gość: Krzysiek IP: 192.168.2.* 14.03.02, 19:02
    Zaraz, zaraz, to była zmyła... ;-)
    Napis brzmi "rum omnium fundamenta" nie "potenta". A ściślej jest to fragment
    napisu o treści:
    "Iustitia et pietas duo sunt regno-
    rum omnium fundamenta",
    (w takim właśnie układzie)
    sprytnie umieszczonego pod godłem Polski na Bramie Wyżynnej (od strony Wałów
    Jagiellońskich). Co nie zmienia faktu że "rum jest fundamentem wszystkiego"! ;-
    )))
    To zdaje się jeden z ulubuionych dowcipów gdańskich przewodników.
  • Gość: fulmar IP: 212.187.240.* 15.03.02, 00:57
    Zgadza sie, cytowalem z pamieci wiec sorry za niezamierzona zmyle. A mnie
    opowiedzial to bardzo dawno temu sam Januszajtis.
  • 15.03.02, 08:30
    ad. 2 - chodzi Ci chyba o Zaułek Zachariasza Zappio obok kościoła św. Jana
    ad. 3 - oczywiście Żuraw Gdański
    ps. o ile nie przeoczyłam to brak jeszcze odpowiedzi na moje pytanie o
    okrutnego mistrza i wykonany przez niego krucyfiks (dla ułatwienia dodam, że
    wspomina o tym również p. Jerzy Samp przy okazji opowieści o innej figurze
    ukrzyżowanego Chrystusa).
    Pozdrowienia
  • 15.03.02, 08:36
    Podczas swoich wizyt w Gdańsku królowa Marysieńka gościła m.in. w Dworze
    Młyniska. Ostatnio dworek ten został barzdo ładnie odnowiony przez aktualnego
    właściela. I właśnie: gdzie znajduje się ten dwór, co stanowi jego (bardzo
    specyficzne) otoczenie i kto jest aktualnym właścicielem?
  • 15.03.02, 13:32
    petelka napisał(a):

    > Podczas swoich wizyt w Gdańsku królowa Marysieńka gościła m.in. w Dworze
    > Młyniska. Ostatnio dworek ten został barzdo ładnie odnowiony przez aktualnego
    > właściela. I właśnie: gdzie znajduje się ten dwór, co stanowi jego (bardzo
    > specyficzne) otoczenie i kto jest aktualnym właścicielem?

    Dwór znajduje się w rejonach Zielonego Trójkąta na ul. Swojskiej, obok
    elektrociepłowni. Do zeszłego roku jego właścicielem był właśnie Zespół
    Elektrociepłowni Wybrzeże S.A., w ramach PRYWATYZACJI wykupinych przez
    PAŃSTWOWĄ ;)) firmę francuską EDF.
    ups...

  • 15.03.02, 14:50
    balba napisał(a):

    > Dwór znajduje się w rejonach Zielonego Trójkąta na ul. Swojskiej, obok
    > elektrociepłowni. Do zeszłego roku jego właścicielem był właśnie Zespół
    > Elektrociepłowni Wybrzeże S.A., w ramach PRYWATYZACJI wykupinych przez
    > PAŃSTWOWĄ ;)) firmę francuską EDF.
    > ups...
    >
    Dzięki Balba! Chciałam jeszcze dodać, że wygląda to niesamowicie - urokliwy,
    stary dworek, otoczony plątaniną rur grzewczych, urządzeń przemysłowych itp. Co
    za kontrast!

  • 15.03.02, 09:38
    Aha, wracając jeszcze do nagusków to taki jeden kamienny, bardzo tłuściutki
    chłopczyk stoi (a przynajmniej stał do niedawna) na dziedzińcu wewnętrznym
    Muzeum Narodowego.
  • 15.03.02, 11:37
    Gdzie był pierwszy dworzec kolejowy w Gdańsku? I kiedy w ogóle do Gdańska dotarły koleje?
  • 15.03.02, 11:51
    zoppoter napisał(a):

    > Gdzie był pierwszy dworzec kolejowy w Gdańsku? I kiedy w ogóle do Gdańska dotar
    > ły koleje?

    Gdzie był dworzec to nie wiem. Ale znalazłam kiedy dotarły koleje do Gdańska:
    1852 Ukończenie budowy linii Berlin-Kostrzyń-Krzyż-Bydgoszcz-Tczew-Gdańsk.
    Dobrze??????
  • 15.03.02, 13:40

    >
    > Gdzie był dworzec to nie wiem. Ale znalazłam kiedy dotarły koleje do Gdańska:
    > 1852 Ukończenie budowy linii Berlin-Kostrzyn-Krzyż-Bydgoszcz-Tczew-Gdańsk.
    > Dobrze??????

    Prawie. Gdańsk nie był przewidziany jako zakończenie linii, ta linia to dawna Ostbahn, Berlin-Królewiec. Do Gdańska
    doprowadzono jedynie odgałęzienie od tej linii. Nie było to pierwsze "podejście" kolei do Gdańska, ale pierwsze udane.
    Wcześniej gdańscy kupcy i przewoźnicy wodni tudzież konni nie wyrażali zgody na doprowadzenie kolei do
    Gdańska.

    Pytanie o pierwszy dworzec na razie niech jeszcze powisi. Jest ono trochę "rozwojowe"...
  • 18.03.02, 09:34
    Ponieważ Krzysiek (bardzo ładne imię ;o))) wskazał pierwszy dworzec w Gdańsku bezbłędnie, to pozwolę sobie
    ciągnąć moje ulubione tematy dalej. Co z tym dworcem dalej było? Dokąd sięgały najdalej w stronę miasta
    wysunięte bocznice?
  • 15.03.02, 14:48
    Wpadłam na 5 minut, żeby zadać 2 pytania na week-end:
    1. dlaczego rzeźba "człowieka z kluczami" na wewnętrznym szczycie Katowni
    pozbawiona jest głowy?
    2. przy ul. Polanki w Oliwie stoją sowbie dwory numerowane: Dwór I, Dwór II...
    no właśnie ile ich znacie?
    Pozdrowienia :)))
  • Gość: Krzysiek IP: 192.168.2.* 15.03.02, 16:55
    Najpierw moje pytania:

    1. Herby Sobieskiego znajdziemy w Ratuszu Głównomiejskim, w Sieni Głównej nad
    wejściem do Sali Czerwonej oraz w Dworze Artusa.

    2. Zaułek Zachariasza Zappio przy Św. Janie to ten o którym wszyscy wiedzą. Ale
    gdzie jest ta druga uliczka? Dla ułatwienia dodam, że choć nawiązuje do tego
    nazwiska to kojarzy się raczej z... bednarstwem ;-).

    3. Żuraw OK ! Wirtualne ciacho (albo kufel, do wyboru ;-).

  • Gość: Krzysiek IP: 192.168.2.* 15.03.02, 16:56
    Trochę odpowiedzi:

    - wspomniałem już wczoraj, że krucyfiks okrutnego rzeźbiarza znajduje się w
    Bazylice Mariackiej, w kaplicy Jedenastu Tysięcy Dziewic.

    - pierwszy dworzec kolejowy był w rejonie Bastionu Żubr i Bramy Nizinnej, w
    strone ulicy Toruńskiej.

    - Dworów przy Polankach było osiem, obecnie istnieje ich trochę mniej.
    I jest w rękach Lasów Państwowych,
    II to Centrum Ekumeniczne s.s. Brygidek,
    III to zdaje się poprawczak, IV - sanatorium,
    V - szpital MarWoj,
    VI - rozebrany, z jego fragmentów stoi dom przy Abrahama 27,
    VII - została nazwa ulicy,
    VIII - w jego miejscu stoi teraz budynek dawnej karczmy "Pod Jagnięciem"
    (Polanki 57/8).


  • Gość: Krzysiek IP: 192.168.2.* 15.03.02, 16:56
    A jak już jesteśmy w okolicach Oliwy, to kto wie ile było młynów na Potoku
    Oliwskim i jego dopływach? Ile stawów młyńskich istnieje do tej pory?

  • 15.03.02, 20:13
    Kasia, Jezu, jesteś!!!! A moja poczta pusta i nic od Ciebie...A tego Pawła to
    ja już wcześniej zgłosiłam samodzielnie i niezależnie. Ale teraz tak się
    porobiło, że pytania są za trudne, a ja nawey nie mam z czego ściągać! Jak się
    cieszę, że jesteś!!!!A masz już kabel? Może Ty zadasz jakieś latwiejsze pytanie
    dla mądrych inaczej (to ja), ktorzy widzą Gdańsk raz do roku, pliz.
  • 16.03.02, 11:03
    Iwa, nie moglam wczoraj nic nabazgrac, bo przeciez mnie moja "ekipa" eksmitowala
    od ustrojstwa.
    Prosze bardzo, lece z pytankiem:
    Ile i JAKIE wieze ma Bazylika Najswietszej Maryi Panny, czyli Kosiol Mariacki w
    Gdansku...
    Mam nadzieje, ze nie bylo jeszczse tgo pyatnia, bo nie zdazylam przeczytac
    wszytskiego.
    Acha, no i prosbencja, odpowiadaja ci, ktorzy Gdansk faktycznhie widza tylko
    sporadycznie i nie maja na przyklad tzw. profesjonalnego do niego stosunku
    A poza tym:
    jak ja sie ciesz, ze moge sobie do Was pisac kiedy mi sie zechce!!!
    pozdrowienia!!!
    :-))))))))

    iwa.ja napisał(a):

    > Kasia, Jezu, jesteś!!!! A moja poczta pusta i nic od Ciebie...A tego Pawła to
    > ja już wcześniej zgłosiłam samodzielnie i niezależnie. Ale teraz tak się
    > porobiło, że pytania są za trudne, a ja nawey nie mam z czego ściągać! Jak się
    > cieszę, że jesteś!!!!A masz już kabel? Może Ty zadasz jakieś latwiejsze pytanie
    >
    > dla mądrych inaczej (to ja), ktorzy widzą Gdańsk raz do roku, pliz.

  • 16.03.02, 11:09
    Jestem na chwilkę! Widziałam wpis. Też strasznie się cieszę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Muszę iść!!!:((((( Będę wpadać w ciągu dnia może, też mam takie uciążliwości
    jak Ty;)))) Czytaj, czytaj!!! Pa
  • 16.03.02, 11:46
    Lece wiec !!!!!
    :-)))))
    Zycie stalo sie sloneczne!
  • 16.03.02, 11:28
    No, to spróbuję, chociaż nie ręczę... Tych wież , poza dzwonną jest, jak
    pamietam 7 + 3. Największa i najbardziej widoczna jest wieża dzwonna (ile razy
    ja tam byłam, hej!). Dalej (kolejności nie pamiętam) na pewno jest wieża św.
    Barbary, Kaletnicza, św. Jakuba, św. Michała, czyli tzw. igliczne (nazwy
    dalszych mi już, niestety, umknęły). Z tych trzech ceramicznych przypomina mi
    się tylko Szewska...
    Dostałam tróję z minusem, Kasia?
  • 16.03.02, 11:48
    dodam tylko wieze groblowe i wyszlas extra.
    A mowilam, glos tylo dl atych co sporadycznie i naprawde od czasu do czasu!!!
    :-))))
  • 16.03.02, 12:02
    A ta wieża groblowa to gdzie? Ja w Gdańsku, jak wiesz, nie jestem
    profesjonalistką (gdzie indziej, i owszem), więc czy mam prawo się tu
    odzywać?:)))
  • 16.03.02, 12:49
    iwa.ja napisał(a):

    > A ta wieża groblowa to gdzie? Ja w Gdańsku, jak wiesz, nie jestem
    > profesjonalistką (gdzie indziej, i owszem), więc czy mam prawo się tu
    > odzywać?:)))

    Ale zabrzmialas jak prfesjonalistka w kwestii wiez.
    Wieze groblowe, to te dwie "flankujace"zegar Groblowy, od strony Kaplicy
    Krolewskiej.
    Acha, ktos tutaj pytal, gdzie jeszcze herb Sobieskiego w Gdansku mozna znalezc,
    wlasnie na portalu Kaplicy.
    :-))))
  • 16.03.02, 13:16
    Bo taki mam widać obrzydliwy belferski timbre...Rozgrzałam się, poproszę o nowe
    pytanko!
  • 16.03.02, 13:29
    iwa.ja napisał(a):

    > Bo taki mam widać obrzydliwy belferski timbre...Rozgrzałam się, poproszę o nowe
    >
    > pytanko!

    Dobra...
    No to jedziemy.
    Bramy bazyliki poprosze. ilosc i nazwy.
    I kaplica w ktorej podpisano kapitulacje Gdanska podczas oblezenia 1813 roku
  • 16.03.02, 14:07
    E, z bramami to chyba łatwe, ale zawsze mi się myli, która jest ktora. A ileż
    ich? nie pamiętam. Więc: Szweska, Mariacka, Kaletnicza, Groblowa własnie, Radna
    i...dalej nie wiem, pewnie którąś unicestwiłam pamięciowo.
    A ta kaplica? Wiem, że jest z boku transeptu, ale nie wiem, czyja ona...
  • 16.03.02, 14:13
    iwa.ja napisał(a):

    > E, z bramami to chyba łatwe, ale zawsze mi się myli, która jest ktora. A ileż
    > ich? nie pamiętam. Więc: Szweska, Mariacka, Kaletnicza, Groblowa własnie, Radna
    >
    > i...dalej nie wiem, pewnie którąś unicestwiłam pamięciowo.
    > A ta kaplica? Wiem, że jest z boku transeptu, ale nie wiem, czyja ona...

    Witaj Iwa:)) Tylko zaglądam i podziwiam!!! Nabawię się przy Was kompleksów:(((
    Może się na starość czegoś nauczę;)))))
  • 16.03.02, 14:39
    Witaj Lucy!!!!!!!
    Ja wlasnie wpadlam miedzy ziemniakami a kotletami... Mam nadzieje, ze mi sie
    nie przypala!
    jakie kompleksy! Co Ty mpowisz?! A kto mnnie ulicami uratowal?!
    Kaplica Sw. Erazma (zapamietalam bo w dniu Erazma mam imieniny...)
    A bramy - Iwo, zanim ja sie ich nauczylam, ganialam dokola Bazyliki jak durna i
    stale mi sie mylily. Jak wieze.
    Btama Pod Wieza, i ide na poludnie, potem na wschod , na polnoc i na zachod.
    czyli stojac przodem - na prawo.
    Brama Kaletnicza
    Brama Radnych (wg prof. Januszajtisa - Swieta)
    Brama Wysoka (wg prof. Januszajtisa, brama Radnych, zreszta jest tam w
    transepcie Kaplica Radnych. wiec zgadzaloby sie)
    Brama Mariacka, jesyna, ktora nie ulegla spaleniu w marcu 1945
    Brama Groblowa, wlasnie
    no i Brama Szewska, z kopia kamienna drewnianego tympanonu "zasniecie Marii
    Panny"
    Ufff, a teraz wracam do ziemniakow, kotletow i..... tumultów na tle religijnym
    i spolecznym. Wlasnie jestem przy kaprach krolewskich i (Lucy uwaga !!!!!) przy
    Sejmie Lubelskim.
    :-))))
  • 16.03.02, 16:18
    kasia_57 napisał(a):

    Ufff, a teraz wracam do ziemniakow, kotletow i..... tumultów na tle religijnym
    > i spolecznym. Wlasnie jestem przy kaprach krolewskich i (Lucy uwaga !!!!!) przy
    >
    > Sejmie Lubelskim.
    > :-))))

    A ja już wróciłam od tych kotletów i czytam, czytam..... Choroba!!!!! Na nowo
    muszę tego Gdańska się uczyć;))))) Kasiu!!!! Jak będę w Gdańsku to mnie
    oprowadzisz i wbijesz do głowy:)))))) Ucz się, ucz!!! Co zrobić??? ;)))))))
  • Gość: kasia_57 IP: *.manhattan.gda.pl 16.03.02, 17:15
    lucy_z napisał(a):

    > kasia_57 napisał(a):
    >
    > Ufff, a teraz wracam do ziemniakow, kotletow i..... tumultów na tle religijnym
    > > i spolecznym. Wlasnie jestem przy kaprach krolewskich i (Lucy uwaga !!!!!)
    > przy
    > >
    > > Sejmie Lubelskim.
    > > :-))))
    >
    > A ja już wróciłam od tych kotletów i czytam, czytam..... Choroba!!!!! Na nowo
    > muszę tego Gdańska się uczyć;))))) Kasiu!!!! Jak będę w Gdańsku to mnie
    > oprowadzisz i wbijesz do głowy:)))))) Ucz się, ucz!!! Co zrobić??? ;)))))))

    Oprowadze, wbije, z wielka przyjemnoscia!
    Ucze sie, ucze... Ta wiedza mnei kiedys zabije.
    A po nocach snia mi sie glolwy kaprow na palach... albo wielka woda w Gdansku...
    ;-))
  • 16.03.02, 17:40
    Gość portalu: kasia_57 napisał(a):

    > Oprowadze, wbije, z wielka przyjemnoscia!
    > Ucze sie, ucze... Ta wiedza mnei kiedys zabije.
    > A po nocach snia mi sie glolwy kaprow na palach... albo wielka woda w Gdansku..
    > .
    > ;-))

    Tfu, tfu!!!!! Tylko nie powódź!!!!! A swoją drogą ciekawa jestem czy umocnili
    wały i co się zrobiło w tym kierunku. Jakoś nic o tym na gazecie nie czytałam!!!
    Może ktoś tu coś wie??????
  • 18.03.02, 09:31

    > Oprowadze, wbije, z wielka przyjemnoscia!

    Gdybyście przypadkiem przechodziły koło mnie, to bym sie tam gdziś z tyłu przyczepił...
  • 18.03.02, 10:56
    Gość portalu: kasia_57 napisał(a):


    > Oprowadze, wbije, z wielka przyjemnoscia!

    To może by tak tę wirtualną wędrówkę zamienić kiedyś na realną? :)))


  • 19.03.02, 17:08
    petelka napisał(a):

    > Gość portalu: kasia_57 napisał(a):
    >
    >
    > > Oprowadze, wbije, z wielka przyjemnoscia!
    >
    > To może by tak tę wirtualną wędrówkę zamienić kiedyś na realną? :)))
    >
    >
    Z wielką przyjemnością. A na deser pierogi...? :-))))
  • 19.03.02, 17:16
    Zara, zara, pierogi robię ja! Załapię się? Gdzie ta Lastadia, tak w ogóle?
  • 19.03.02, 22:28
    iwa.ja napisał(a):

    > Zara, zara, pierogi robię ja! Załapię się? Gdzie ta Lastadia, tak w ogóle?

    Najpierw Lastadia: powiedzmy, jak dobrze kojarzę, że równoległa do Żabiego Kruku,
    wychodząca na POdwale Przedmiejkie. Od POdwala zaczyna się placem - obecnie
    zwanym Targiem Maślanym, ale dawniej Placem Wintera (WInter był nadburmistrzem
    Gdańska, to za jego czasów pojawiła się kolej, o której Zoppoter tak ciekawie
    pisał, kanalizacja, chodniki, ,bruki no i oświetlenie. Został honorowym
    obywatelem miasta. Zmarł w 1893 roku, a przynajmniej w latach 90-tych XIX wieku,
    bodaj w lub gdzieś pod Świeciem w swoim majątku.
    Lastadia, to dawne tereny stoczni, tych najdawniejszych w Gdansku. Na razie
    miejsce przez Boga i ludzi zapomniane, ale ma swój "zapach" historii, jak mawiał
    mój Ojciec.
    A teraz kwestia pierogów.... Z mięskiem i skwareczkami????????
  • 19.03.02, 23:06
    Ponieważ na noc skwareczki nie konweniują, powiem tak: Bóg zapłać za wiedzę i
    do jutra. Dalej nie wiem, gdzie ta Lastadia...A nazwa znajoma...Dobrynos
    wszystkim. (wolę ruskie, że, pierogi...)
  • 20.03.02, 09:17
    iwa.ja napisał(a):

    > Ponieważ na noc skwareczki nie konweniują, powiem tak: Bóg zapłać za wiedzę i
    > do jutra. Dalej nie wiem, gdzie ta Lastadia...A nazwa znajoma...Dobrynos
    > wszystkim. (wolę ruskie, że, pierogi...)

    Choroba!!!!!!! A beze mnie będziecie wcinać te pierogi????????
    Dzień dobry:)))
  • 20.03.02, 09:22
    lucy_z napisał(a):

    > iwa.ja napisał(a):
    >
    > > Ponieważ na noc skwareczki nie konweniują, powiem tak: Bóg zapłać za wiedz
    > ę i
    > > do jutra. Dalej nie wiem, gdzie ta Lastadia...A nazwa znajoma...Dobrynos
    > > wszystkim. (wolę ruskie, że, pierogi...)
    >
    > Choroba!!!!!!! A beze mnie będziecie wcinać te pierogi????????
    > Dzień dobry:)))

    No dzień dobry Lucy!!! :-))) NIc się nie martw, nie będziemy!! A nawet jeżli, to
    na pewno pokątnie, i bez rozgłosu....
    Miłego dnia!!! :-)

  • 20.03.02, 09:26
    Juz kiedyś Was prosiłem, żeby mnie nie złościć wirtualnym żarciem.
    Moja germańska dusza pragnie ruskich pierogów...
  • 20.03.02, 09:28
    zoppoter napisał(a):

    > Juz kiedyś Was prosiłem, żeby mnie nie złościć wirtualnym żarciem.
    > Moja germańska dusza pragnie ruskich pierogów...

    Schodzimy do podziemia.
  • 20.03.02, 09:29
    zoppoter napisał(a):

    > Juz kiedyś Was prosiłem, żeby mnie nie złościć wirtualnym żarciem.
    > Moja germańska dusza pragnie ruskich pierogów...

    Ha, ha, ha:))))) W pewnym sensie Cię rozumiem;))) Ale tak z rana ??????
  • 20.03.02, 09:31
    lucy_z napisał(a):

    > zoppoter napisał(a):
    >
    > > Juz kiedyś Was prosiłem, żeby mnie nie złościć wirtualnym żarciem.
    > > Moja germańska dusza pragnie ruskich pierogów...
    >
    > Ha, ha, ha:))))) W pewnym sensie Cię rozumiem;))) Ale tak z rana ??????

    Wiesz co Lucy, ja myślę, że pora tu nie ma nic do rzeczy... Jadłaś juz śniadanko?
  • 20.03.02, 09:35
    kasia_57 napisał(a):

    > > Ha, ha, ha:))))) W pewnym sensie Cię rozumiem;))) Ale tak z rana ??????
    >
    > Wiesz co Lucy, ja myślę, że pora tu nie ma nic do rzeczy... Jadłaś juz śniadank
    > o?

    Jadłam, jadłam!!!!! Ale jeszcze nie skonsumowałam gazetki, więc idę po nią:))

    Kawusia też już była!!!!! Ale człowiek ma uciążliwe życie;))))))
  • 20.03.02, 09:33

    > Ha, ha, ha:))))) W pewnym sensie Cię rozumiem;))) Ale tak z rana ??????

    Pierogi są dobre niezależnie od pory dnia. A moje uwielbienie dla nich jest doskonale po mnie widoczne...
  • 20.03.02, 09:38
    zoppoter napisał(a):

    >
    > > Ha, ha, ha:))))) W pewnym sensie Cię rozumiem;))) Ale tak z rana ??????
    >
    > Pierogi są dobre niezależnie od pory dnia. A moje uwielbienie dla nich jest dos
    > konale po mnie widoczne...

    No i tutaj Cię rozumiem. TYle, że ja wyłącznie z mięskiem i skwareczkami. Ojejku,
    przepraszam, więcej nie będę! :-))
    I pewnie nie ma co pytać, czy ćwiczysz po takich pierogach... Bo ja zawsze
    obiecuję sobie, że od jutra przestaję się obżerać. Więc skoro od jutra, to pędzę
    do kuchni....
  • 20.03.02, 09:43
    Och, przepraszam, ze wyskoczyłam z tymi ruskimi. Na swoje usprawiedliwienie mam tylko to, że to było wczoraj,
    a dzisiaj od rana latam jak u Witkacego w "Zakonnicy i wariacie" i wołam : "daj mi papierosa, daj mi papierosa"...
    Kiedys wyżej było pytanie, gdzie było dawniej centrum Sopotu. No właśnie, gdzie było?
  • 20.03.02, 09:45

    > a dzisiaj od rana latam jak u Witkacego w "Zakonnicy i wariacie" i wołam : "daj
    > mi papierosa, daj mi papierosa"...

    Fuj.

    > Kiedys wyżej było pytanie, gdzie było dawniej centrum Sopotu. No właśnie, gdzie
    > było?

    Pytanie było o srodek Gdańska. Zaryzykowałem odpowiedź, że na Św. Ducha....
  • 20.03.02, 09:46
    iwa.ja napisał(a):

    > Och, przepraszam, ze wyskoczyłam z tymi ruskimi. Na swoje usprawiedliwienie mam
    > tylko to, że to było wczoraj,
    > a dzisiaj od rana latam jak u Witkacego w "Zakonnicy i wariacie" i wołam : "daj
    > mi papierosa, daj mi papierosa"...
    > Kiedys wyżej było pytanie, gdzie było dawniej centrum Sopotu. No właśnie, gdzie
    > było?

    A Ty mi się przyznaj szybko, czy ruskie można też ze skwareczkami?

    Nie wiem, gdzie było centrum Sopotu!!!!! Napisz, gdzie.
    Idę na papierosa. Przypomniałaś mi.
  • 20.03.02, 09:43

    > No i tutaj Cię rozumiem. TYle, że ja wyłącznie z mięskiem i skwareczkami. Ojejk
    > u,
    > przepraszam, więcej nie będę! :-))

    Ja pochłaniam zarówno ruskie jak z mięskiem. Posypane skwareczkami, cebulką, a czasem nawet żółtym serem...

    > I pewnie nie ma co pytać, czy ćwiczysz po takich pierogach...

    To byłoby bardzo niebezpieczne zważywszy na ilośc jednorazowo pochłoniętych pierogów...
  • 20.03.02, 09:51
    zoppoter napisał(a):

    >
    > > No i tutaj Cię rozumiem. TYle, że ja wyłącznie z mięskiem i skwareczkami.
    > Ojejk
    > > u,
    > > przepraszam, więcej nie będę! :-))
    >
    > Ja pochłaniam zarówno ruskie jak z mięskiem. Posypane skwareczkami, cebulką, a
    > czasem nawet żółtym serem...
    >
    > > I pewnie nie ma co pytać, czy ćwiczysz po takich pierogach...
    >
    > To byłoby bardzo niebezpieczne zważywszy na ilośc jednorazowo pochłoniętych pie
    > rogów...

    No taaaak, to znaczy mamy tutaj kącik łasuchów....
  • 20.03.02, 09:56
    (Kasia, piszę po cichu, żeby Zoppoter nie widział: ze skwareczkami ruskie też wchodzą, mniam)
  • 20.03.02, 09:57
    iwa.ja napisał(a):

    > (Kasia, piszę po cichu, żeby Zoppoter nie widział: ze skwareczkami ruskie też w
    > chodzą, mniam)

    Tylko muszą byc takie dobrze wysmazone, chrupiące...
  • 20.03.02, 11:08
    zoppoter napisał(a):

    > iwa.ja napisał(a):
    >
    > > (Kasia, piszę po cichu, żeby Zoppoter nie widział: ze skwareczkami ruskie
    > też w
    > > chodzą, mniam)
    >
    > Tylko muszą byc takie dobrze wysmazone, chrupiące...


    A Ty podsłuchujesz! Iwa, nastęnym razem powiedz mi na ucho!
    Chodzą ze skwareczkami... Wysmażone...
    Psiakość!
  • 20.03.02, 09:57
    kasia_57 napisał(a):


    > No taaaak, to znaczy mamy tutaj kącik łasuchów....

    Tylko Was na trochę zostawić i już nie nadążam;)))))) U mnie pierogi ruskie
    lubią ze śmietaną, skwareczki też mogą być "aby dużo i gęsto" :)))
    Iwa!!!!! A co Ty ganiasz za tymi paperosami????? Skonfiskował ktoś czy......hmmm
    odzwyczajasz się??????
  • 20.03.02, 10:09
    lucy_z napisał(a):

    > kasia_57 napisał(a):
    >
    >
    > > No taaaak, to znaczy mamy tutaj kącik łasuchów....
    >
    > Tylko Was na trochę zostawić i już nie nadążam;)))))) U mnie pierogi ruskie
    > lubią ze śmietaną, skwareczki też mogą być "aby dużo i gęsto" :)))
    > Iwa!!!!! A co Ty ganiasz za tymi paperosami????? Skonfiskował ktoś czy......hmm
    > m
    > odzwyczajasz się??????

    Choroba jasna! I teraz mnie tak zamotaliście tymi pierogami, że chyba będę
    musiała coś wymyślić w tej materii... Lucy, a ta śmietanka to słodka?

    Iwa, Ty już po papierosku??? Znalazłaś?
  • 20.03.02, 10:09
    Fajki, Lucy? Chcialabym sie odzwyczaic, wiec czasem nie kupuje i sępię...
    A tak poza tym, to przywołuję Sz.P. Towarzystwo do porządku jako matka wątku! I jakie by to miały być pierogi?
    Renesansowe (lubię takie, z ząbkami jak attyka) czy grube, barokokowe? Tylko nie za grube, bo potem - jak
    znalazł - można pozować do "Lekcji anatomii" (widziałam kiedyś w Hadze i przygięło mnie do ziemi)
  • 20.03.02, 10:15
    iwa.ja napisał(a):

    > Fajki, Lucy? Chcialabym sie odzwyczaic, wiec czasem nie kupuje i sępię...
    > A tak poza tym, to przywołuję Sz.P. Towarzystwo do porządku jako matka wątku! I
    > jakie by to miały być pierogi?
    > Renesansowe (lubię takie, z ząbkami jak attyka) czy grube, barokokowe? Tylko ni
    > e za grube, bo potem - jak
    > znalazł - można pozować do "Lekcji anatomii" (widziałam kiedyś w Hadze i przygi
    > ęło mnie do ziemi)

    Iwa! Doprawdy jakie one będa , myślę,że nam dokładnie obojętne, byle dużo. Mogą
    być gotyckie, mogą mieć cechy renesansowe, naawet renesansu niderlandzkiego z
    ornamentem okuciowym. Nie - ornament okuciowy będzie stukał o zęby. Mogą być
    barokowe, mogą być rokokowe, moga byc w kratkę regencyjną, czy z rocaillami....
    Albo przestańmy o tym zarciu, albo nie ręcze za siebie!

  • 20.03.02, 10:18

    > Iwa! Doprawdy jakie one będa , myślę,że nam dokładnie obojętne, byle dużo. Mog
    > ą
    > być gotyckie, mogą mieć cechy renesansowe, naawet renesansu niderlandzkiego z
    > ornamentem okuciowym. Nie - ornament okuciowy będzie stukał o zęby. Mogą być
    > barokowe, mogą być rokokowe, moga byc w kratkę regencyjną, czy z rocaillami....
    > Albo przestańmy o tym zarciu, albo nie ręcze za siebie!
    >

    Ale nie modernistyczne. Jak by wyglądał kwadratowy pieróg...?
  • 20.03.02, 10:25
    zoppoter napisał(a):

    >
    nie modernistyczne. Jak by wyglądał kwadratowy pieróg...?

    A czego nie??????? Jeden pieróg taki jakiś, jak to się nazywa?????
    Np z kapustą????? Kulebiak, czy cuś;))))))
    Kasiu:)))))) Te ruskie to oni jedzą ze zwykłą 18-tką + skwarki, może być jeszcze
    cebula, co normalny człowiek by nie przeżył po tym;)))))
  • Gość: kasia_57 IP: *.manhattan.gda.pl 20.03.02, 11:03
    lucy_z napisał(a):

    > zoppoter napisał(a):
    >
    > >
    > nie modernistyczne. Jak by wyglądał kwadratowy pieróg...?
    >
    > A czego nie??????? Jeden pieróg taki jakiś, jak to się nazywa?????
    > Np z kapustą????? Kulebiak, czy cuś;))))))
    > Kasiu:)))))) Te ruskie to oni jedzą ze zwykłą 18-tką + skwarki, może być jeszc
    > ze
    > cebula, co normalny człowiek by nie przeżył po tym;)))))

    Normalny, jak sama zauważyłaś! niestety wiem coś o tym, to Ty mówisz, że i cebula
    i skwarki... Hm

  • 20.03.02, 11:23
    Gość portalu: kasia_57 napisał(a):

    > lucy_z napisał(a):
    >
    > > zoppoter napisał(a):
    > >
    > > >
    > > nie modernistyczne. Jak by wyglądał kwadratowy pieróg...?
    > >
    > > A czego nie??????? Jeden pieróg taki jakiś, jak to się nazywa?????
    > > Np z kapustą????? Kulebiak, czy cuś;))))))
    > > Kasiu:)))))) Te ruskie to oni jedzą ze zwykłą 18-tką + skwarki, może być
    > jeszc
    > > ze
    > > cebula, co normalny człowiek by nie przeżył po tym;)))))
    >
    > Normalny, jak sama zauważyłaś! niestety wiem coś o tym, to Ty mówisz, że i cebu
    > la
    > i skwarki... Hm
    >
    Ja właśnie zrobiłam pieczeń z łopatki na dzisiaj... Jako remedium na te
    pierogi....
  • 20.03.02, 10:26
    zoppoter napisał(a):

    >
    > > Iwa! Doprawdy jakie one będa , myślę,że nam dokładnie obojętne, byle dużo
    > . Mog
    > > ą
    > > być gotyckie, mogą mieć cechy renesansowe, naawet renesansu niderlandzkieg
    > o z
    > > ornamentem okuciowym. Nie - ornament okuciowy będzie stukał o zęby. Mogą b
    > yć
    > > barokowe, mogą być rokokowe, moga byc w kratkę regencyjną, czy z rocaillam
    > i....
    > > Albo przestańmy o tym zarciu, albo nie ręcze za siebie!
    > >
    >
    > Ale nie modernistyczne. Jak by wyglądał kwadratowy pieróg...?

    W kwadratowym zmieści się chyba więcej farszu...
  • 20.03.02, 10:27
    A różne raviole? tagliatelli, straciatelli, capelli. Może być i w Kwadracie!
  • 20.03.02, 10:32
    a calzone???
  • 20.03.02, 10:36
    iwa.ja napisał(a):

    > a calzone???

    Zoppoter już jest skręcony, trafiony, już nie ma siły się odzywać;))) Pewno
    poleciał do jakiejś knajpy, hi, hi:)))))))
  • 20.03.02, 10:43
    lucy_z napisał(a):

    > iwa.ja napisał(a):
    >
    > > a calzone???
    >
    > Zoppoter już jest skręcony, trafiony, już nie ma siły się odzywać;))) Pewno
    > poleciał do jakiejś knajpy, hi, hi:)))))))

    Nic z tego! Właśnie się opycham bułkami z serem bez popitki. Na jakiś czas wystarczy...

  • 16.03.02, 21:55
    Uprzejmie donosze wszem i wobec, ze uslyszalam dzisiaj w Radio Gdansk iz
    KAtownia jest otwarta dla "publiki" byla dzisiaj, i jest jeszcze jutro. do godz
    14.
    Chyba trtzeba isc, zanim sie zawali i zanim zrobia tam muzeum.... bursztynu...
    Skandal goni skandal w tym miescie. To cud, ze mimo tak usilnych staran by go
    zeszpecic i zniszczyc, to miasto jeszcze istnieje!
    :-((((
  • 17.03.02, 20:57
    Nie powiem, jestem zbudowana nieprawdopodobnym ozywieniem dzisiaj na forum! A
    kiedy to dzień św. Erazma, Kasiu, cobym mogła pospieszyć z cwietami...
  • 17.03.02, 21:48
    iwa.ja napisał(a):

    > Nie powiem, jestem zbudowana nieprawdopodobnym ozywieniem dzisiaj na forum! A
    > kiedy to dzień św. Erazma, Kasiu, cobym mogła pospieszyć z cwietami...

    25 listopada...
    I niejako na przylepke, jest to dzien Sw.Katarzyny Aleksndryjskiej (wlasnie moej
    patronki).
  • 17.03.02, 21:53
    Kasia, to no ja awansem, bo potem mogę być zajęta: wszystkiego...A w ogóle,
    czemu tu dzisiaj nikogo nie ma, nie wiesz?
    Mam piękne zdjęcia z Moną z Luwru, dziś dostałam. I z tą, która nie ma rąk, bo
    żarła paznokcie, Venus z Milo, czy jakoś tak...Czy w Gdańsku jest coś z okresu
    Damy z Kuną? (Sorry, ale mam korzenie i w muzeum w Krakowie).
  • 17.03.02, 22:27
    iwa.ja napisał(a):

    > Kasia, to no ja awansem, bo potem mogę być zajęta: wszystkiego...A w ogóle,
    > czemu tu dzisiaj nikogo nie ma, nie wiesz?
    > Mam piękne zdjęcia z Moną z Luwru, dziś dostałam. I z tą, która nie ma rąk, bo
    > żarła paznokcie, Venus z Milo, czy jakoś tak...Czy w Gdańsku jest coś z okresu
    > Damy z Kuną? (Sorry, ale mam korzenie i w muzeum w Krakowie).

    Znaczy chodzi Ci o Damę z futrzakiem? Lata proszę, lata. Zastanowię się...
    Za życzenia awansem - serdeczności - tez tak składam znajomym, bo skleroza nie
    zaając, i siedzi mi na plecach. Kupiłam sobie takie coś, miłorząb, czy jak, i
    gdzieś schowałam, nie mogę znaleźć, więc skleroza ma się dobrze...
  • 18.03.02, 11:00
    A skąd sie wziął pomysł budowy Nowego Portu?
  • 18.03.02, 11:21
    zoppoter napisał(a):

    > A skąd sie wziął pomysł budowy Nowego Portu?

    Czy masz na myśli dzielnicę Nowy Port, czy też port zlokalizowany tamże?

  • 18.03.02, 11:26
    petelka napisał(a):

    > zoppoter napisał(a):
    >
    > > A skąd sie wziął pomysł budowy Nowego Portu?
    >
    > Czy masz na myśli dzielnicę Nowy Port, czy też port zlokalizowany tamże?
    >
    Port. Dzielnica powstała niejako wtórnie...

  • 18.03.02, 11:39
    Powodów było parę:
    1. w porcie nad Motławą zaczęło robić się zbyt ciasno (np. w latach 1850-1860 w
    stosunku do poprzedniej dekady ruch statków podwoił się)
    2. tradycyjny port nie posiadał możliwości rozwojowych ze względu na brak
    wolnych terenów na zapleczu,
    3. w nadmotławskim porcie, poza historycznym Żurawiem, nie było praktycznie
    żadnych mechanicznych urządzeń przeładunkowych,
    4. kończyła się era żaglowców - do Gdańska zawijało coraz więcej statków
    parowych, które miały kłopoty z manewrowaniem w płytkim i wąskim korycie
    Motławy, a zbytnie jej pogłębienie groziło obsunięciem się zabudowań położonych
    nad rzeką.
    Starczy? :)))
  • 18.03.02, 11:52
    Pięknie to wywiodłaś. Ale mnie chodziło o cos innego. MIanowicie obniżenie się poziomu wody w Martwej Wisle i
    Motławie.
    Bo Wisła w trakcie pwowdzi około 1840 roku przebiło sie do morza przed Gdańskiem, i jej główne koryto nie
    przechodziło juz przez Gdańsk.
  • 18.03.02, 12:15
    A jeżeli już jesteśmy przy Wiśle to jaką długośc ma przekop Wisły i w jakich
    latach powstawał?
  • 18.03.02, 12:44
    Jakies 8 km, powstawał w latach 1890-ych. Precyzyjniej nie pamietam.
  • 18.03.02, 12:51
    zoppoter napisał(a):

    > Jakies 8 km, powstawał w latach 1890-ych. Precyzyjniej nie pamietam.

    Ciepło, bardzo ciepło: długość 7,1 km, powstawał w latach 1889-1895 (uroczyste
    otwarcie 31.03.1895).

  • 20.03.02, 11:34
    petelka napisał(a):

    > zoppoter napisał(a):
    >
    > > Jakies 8 km, powstawał w latach 1890-ych. Precyzyjniej nie pamietam.
    >
    > Ciepło, bardzo ciepło: długość 7,1 km, powstawał w latach 1889-1895 (uroczyste
    > otwarcie 31.03.1895).
    >
    Zastanawiam się, czy nie pojechać do Świbna - tam jest kamień upamiętniejący
    otwarcie Przekopu. A 31 marca to niedziela... Oj korci mnie, korci.
  • 20.03.02, 11:37
    no i tak mi wyszlo jednak pojade. I zobacze przy sposobnosci czy woda opadla.
  • 20.03.02, 13:16
    Też bym się wybrała, ale 31 to akurat 1-szy dzień świąt, a jako taki to już z
    góry mam zaprogramowany bardzo rodzinnie i bardzo tradycyjnie. I jedynie mam
    nadzieję, że tak między śniadaniem a obiadem to równie już tradycyjnie wybiorę
    się nad kanał przynajmniej zza wody popatrzeć na twierdzę Wisłoujście
  • 20.03.02, 13:39
    petelka napisał(a):

    > Też bym się wybrała, ale 31 to akurat 1-szy dzień świąt, a jako taki to już z
    > góry mam zaprogramowany bardzo rodzinnie i bardzo tradycyjnie. I jedynie mam
    > nadzieję, że tak między śniadaniem a obiadem to równie już tradycyjnie wybiorę
    > się nad kanał przynajmniej zza wody popatrzeć na twierdzę Wisłoujście

    My szurniemy, bo po okropnościach związanych z obżarstwem, to az się chce wlec na
    koniec świata!
  • 18.03.02, 11:06
    Tak się jakoś złożyło, że właśnie wczoraj zawędrowałam w okolice wspominanego
    już tutaj dawnego dworca, zlokalizowanego między Bramą Nizinną a ul. Toruńską.
    Obejrzałam magazyny i rampy, budynki jakże podobne do zabudowy kolejowej
    spotykanej do dziś na Kaszubach, liczne choć dawno nieużywane tory. Podobno to
    z tej stacji odprawiano wyjeżdżających po II wojnie światowych Niemców(?). Czy
    ktoś mógłby mi powiedzieć coś bliższego o tym dworcu? (nie taję, że liczę tutaj
    na naszego znawcę spraw kolejowych :)))
  • 18.03.02, 11:25
    petelka napisał(a):

    > Tak się jakoś złożyło, że właśnie wczoraj zawędrowałam w okolice wspominanego
    > już tutaj dawnego dworca, zlokalizowanego między Bramą Nizinną a ul. Toruńską.
    > Obejrzałam magazyny i rampy, budynki jakże podobne do zabudowy kolejowej
    > spotykanej do dziś na Kaszubach, liczne choć dawno nieużywane tory. Podobno to
    > z tej stacji odprawiano wyjeżdżających po II wojnie światowych Niemców(?). Czy
    > ktoś mógłby mi powiedzieć coś bliższego o tym dworcu? (nie taję, że liczę tutaj
    >
    > na naszego znawcę spraw kolejowych :)))

    Hmmm, o kim mowa...?

    Dworzec czołowy (wjazd tylko z jednej strony, od południa) powstał w tym miejscu w 1852 roku wraz z
    doprowadzeniem odgałęzienia lini kolejowej Ostbahn Berlin-Królewiec. Budynek dworca pasażerskiego w stylu
    neorenesansowym znajdował się między dwoma torowiskami, ustawiony wzdłuż torów. po wschodniej stronie były
    też rampy i magazyny dla pociągów towarowych. Stamtąd też później wyprowadzono bocznicę na Wyspę
    Spichrzów, tor był wpuszczony w brukowaną nawierzchnię ulicy Chmielnej. Sięgał ten tor aż do magazynów na
    wysokości (prawie) Żurawia. Na niektórych skrzyżowaniach wbudowano obrotowe platformy do obracania
    wagonów. Ich ślady jak i ślady torów widac do dziś na Chmielnej w jej nieremontowanej częśći wśród ruin
    spichrzów.
    Dworzec pełnił swoja pasażerską rolę przez około 20 lat. W 1871 roku powstało połączenie Gdańsk - Berlin przez
    Słupsk, Koszalin, Szczecin, czyli obecna główna linia kolejowa w Trójmiescie. W Gdańsku wpuszczono ją w wykop
    w miejscu dawnej fosy, tam też powstał nowy dworzec kolejowy pasażerski. Linie predłużono na południe w stronę
    Tczewa tak, że stara linia do Bramy Nizinnej stała się jakby uboczną. Dworzec odtąd pełnił funkcję tylko towarowej
    stacji gdańskiej.
    Budynki, które widziałaś powstawały na przełomie XIX i XX wieku, a budynek starego dworca przetrwał do 1945
    roku, kiedy Armia Czerwona wyzwoliła od niego Gdańsk. W jego miejscu dziś stoi brzydki magazyn z biurowym
    fragmentem będącym pozostałością starego budynku dworcowego.
  • 18.03.02, 11:43
    Słuchajcie, z Warszawy to dosyć słabo widać. O ktorym to budynku mówicie? Naprzeciwko Katowni mniej
    więcej, idąc od niego w stronę Slimaka mamy Bramę Wyżynną i budynek NBP, tak? A w tym budynku vel
    magazynie był kiedyś salon meblowy? To tam był ten dworzec? Dzięki za dostawę wiedzy!
  • 18.03.02, 11:54
    NA TORUŃSKIEJ!!!

  • 18.03.02, 11:58
    iwa.ja napisał(a):

    > Słuchajcie, z Warszawy to dosyć słabo widać. O ktorym to budynku mówicie? Naprz
    > eciwko Katowni mniej
    > więcej, idąc od niego w stronę Slimaka mamy Bramę Wyżynną i budynek NBP, tak? A
    > w tym budynku vel
    > magazynie był kiedyś salon meblowy? To tam był ten dworzec? Dzięki za dostawę w
    > iedzy!

    Żeby znaleźć ten stary dworzec musiałabyś udać się na Dolne Miasto. Przycupnął on
    nad Starą Motławą, niedaleko od Bramy Nizinnej, na skrzyżowaniu ul. Chmielna i
    Toruńska. Mogłabyś też dojśc do niego od Muzeum Narodowego i Kościoła św. Trójcy
    idąc ul. Toruńską w kierunku południowo-wschodnim.
    Pozdrowienia

  • 18.03.02, 13:29

    > Dworzec czołowy (wjazd tylko z jednej strony, od południa) powstał w tym miejs
    > cu w 1852 roku wraz z
    > doprowadzeniem odgałęzienia lini kolejowej Ostbahn Berlin-Królewiec. Budynek dw
    > orca pasażerskiego w stylu
    > neorenesansowym znajdował się między dwoma torowiskami, ustawiony wzdłuż torów.
    > po wschodniej stronie były
    > też rampy i magazyny dla pociągów towarowych. Stamtąd też później wyprowadzono
    > bocznicę na Wyspę
    > Spichrzów, tor był wpuszczony w brukowaną nawierzchnię ulicy Chmielnej. Sięgał
    > ten tor aż do magazynów na
    > wysokości (prawie) Żurawia. Na niektórych skrzyżowaniach wbudowano obrotowe pla
    > tformy do obracania
    > wagonów. Ich ślady jak i ślady torów widac do dziś na Chmielnej w jej nieremont
    > owanej częśći wśród ruin
    > spichrzów.
    > Dworzec pełnił swoja pasażerską rolę przez około 20 lat. W 1871 roku powstało p
    > ołączenie Gdańsk - Berlin przez
    > Słupsk, Koszalin, Szczecin, czyli obecna główna linia kolejowa w Trójmiescie. W
    > Gdańsku wpuszczono ją w wykop
    > w miejscu dawnej fosy, tam też powstał nowy dworzec kolejowy pasażerski. Linie
    > predłużono na południe w stronę
    > Tczewa tak, że stara linia do Bramy Nizinnej stała się jakby uboczną.

    Tu należy się uzupełnienie. Pierwszy dworzec linii berlinsko-szczecinskiej to był dworzec czołowy Am Olivaer Tor,
    mniej wiecej tam gdzie dzisiaj jest przystanek SKM Stocznia. Potem przedłuzono linię na południe, połączono ją z linią
    do Tczewa zaczynająca się dworcem przy Toruńskiej, a funkcję stacji pasażerskiej zastępującej obie poprzednie
    przejął nowo zbudowany dworzec na wysokości dzisiejszego Targu Siennego. Obecny dworzec powstały w 1901
    roku jest zatem czwartym dworcem pasażerskim w Gdańsku.

    >Dworzec o
    > dtąd pełnił funkcję tylko towarowej
    > stacji gdańskiej.
    > Budynki, które widziałaś powstawały na przełomie XIX i XX wieku, a budynek star
    > ego dworca przetrwał do 1945
    > roku, kiedy Armia Czerwona wyzwoliła od niego Gdańsk. W jego miejscu dziś stoi
    > brzydki magazyn z biurowym
    > fragmentem będącym pozostałością starego budynku dworcowego.

  • Gość: lucy_z IP: 192.168.0.* 18.03.02, 15:02
    Idź na pocztę a ja w tym czasie sobie poczytam bo mnie nie bylo:((
  • 19.03.02, 13:33
    To już kończąc z tym dworcem - spełnił on jeszcze dwa razy funkcje pasażerskie.
    To właśnie stąd ekspediowano Niemców wysiedlanych z Gdańska po 45 roku. Tutaj
    też przybywali (i niejednokrotnie oczekiwali po kilka dni) repatrianci
    przybywający z kresów wschodnich.
  • Gość: Krzysiek IP: 192.168.2.* 19.03.02, 16:50
    Ponieważ moje pytanka jakoś nie cieszyły się zainteresowaniem, czuję się w
    obowiązku (przed pożegnaniem) - podać odpowiedzi:

    1. ulice Zachariasza Zappio:
    Zaułek Zachariasza Zappio przy kościele Św. Jana (od 1999r.)
    oraz... ulica Czopowa na Zamczysku, tam gdzie Zappio miał dwie parcele. Nosiła
    jego nazwisko - "Zapp", po niemiecku "czop". Po "wielkim tłumaczeniu" po 1945
    roku ulica stała się Czopową. Polecam ciekawy artykuł na ten temat w "30
    dniach" z kwietnia 2000 roku.

    2. Na Potoku Oliwskim i jego dopływach były w sumie 23 młyny, które mełły
    oprócz zboża - m.in. składniki prochu strzelniczego, odpadki zwierzęce na
    mączkę oraz poruszały różnorakie urządzenia przemysłowe - folusz, kuźnie,
    olejarnie, papiernie, a nawet wytwórnię drutu.

    Troszku szkoda, że wątek jest tak hermetyczny i "obcy" nie są tu zauważani...

    Pozdrawiam
  • Gość: lucy_z IP: 192.168.0.* 19.03.02, 17:39
    Gość portalu: Krzysiek napisał(a):


    > Troszku szkoda, że wątek jest tak hermetyczny i "obcy" nie są tu zauważani...
    >
    > Pozdrawiam

    Po pierwsze - dlaczego ostatni raz?????
    I po następne:) Tu wszyscy, kto się wpisuje jest swój, Ty też:))) Wpisałeś się
    i już cię znamy!!!!!! Ktoś się wpisze raz w miesiącu, ktoś inny codziennie, ktoś
    inny ginie raptownie...... taka jest forma tego forum:) I właśnie jest barrrrrdzo
    przykro jak ktoś odchodzi.....
  • 20.03.02, 08:18
    Gość portalu: Krzysiek napisał(a):

    > Ponieważ moje pytanka jakoś nie cieszyły się zainteresowaniem, czuję się w
    > obowiązku (przed pożegnaniem) - podać odpowiedzi:

    > Troszku szkoda, że wątek jest tak hermetyczny i "obcy" nie są tu zauważani...
    >
    > Pozdrawiam

    Krzysiek! Mam nadzieję, że jednak tutaj jeszcze zajrzysz. Na Twoje pytania
    poprostu nie znałam odpowiedzi. Ten Zappio chodził mi po głowie, ale nie udało mi
    się go zlokalizować. Zauważyliśmy zarówno Ciebie jak i Twoją wiedzę nt. Gdańska.
    No to jeszcze pytanie specjalnie dla Ciebie: gdzie w danych czasach znajdował się
    środek Gdańska?
    Pozdrowienia
  • 20.03.02, 08:55


    > No to jeszcze pytanie specjalnie dla Ciebie: gdzie w danych czasach znajdował s
    > ię
    > środek Gdańska?


    Na Świetego Ducha?

    A Krzyśkowi należałoy może uświadomić, że brak odpowiedzi oznacza po prostu brak wiedzy pytanych a nie
    ignorowanie autora pytań.

  • 20.03.02, 08:59
    zoppoter napisał(a):

    >
    >
    > > No to jeszcze pytanie specjalnie dla Ciebie: gdzie w danych czasach znajdo
    > wał s
    > > ię
    > > środek Gdańska?
    >
    >
    > Na Świetego Ducha?
    >
    > A Krzyśkowi należałoy może uświadomić, że brak odpowiedzi oznacza po prostu bra
    > k wiedzy pytanych a nie
    > ignorowanie autora pytań.
    >
    Oh, Zoppoter, że też Ci łgarstwo zębów nie wybiło!
    Ty i brak wiedzy!!!!!
    Powinno teraz zagrzmieć nad Twoją głową.
  • 20.03.02, 09:08

    > Oh, Zoppoter, że też Ci łgarstwo zębów nie wybiło!
    > Ty i brak wiedzy!!!!!
    > Powinno teraz zagrzmieć nad Twoją głową.

    Ty mi tu nie czaruj. Pytanie Krzyśka było dla mnie czyms w rodzaju gwoździa do trumny. To i sie nie wypowiadałem...
  • 20.03.02, 09:10
    zoppoter napisał(a):

    >
    > > Oh, Zoppoter, że też Ci łgarstwo zębów nie wybiło!
    > > Ty i brak wiedzy!!!!!
    > > Powinno teraz zagrzmieć nad Twoją głową.
    >
    > Ty mi tu nie czaruj. Pytanie Krzyśka było dla mnie czyms w rodzaju gwoździa do
    > trumny. To i sie nie wypowiadałem...

    Jakoś nie mogę w to uwierzyć. Czy to znaczy, że ten temat Cię po prostu nigdy nie
    interesował? Bo i tak bywa.
  • 20.03.02, 09:23
    kasia_57 napisał(a):

    > zoppoter napisał(a):
    >
    > >
    > > > Oh, Zoppoter, że też Ci łgarstwo zębów nie wybiło!
    > > > Ty i brak wiedzy!!!!!
    > > > Powinno teraz zagrzmieć nad Twoją głową.
    > >
    > > Ty mi tu nie czaruj. Pytanie Krzyśka było dla mnie czyms w rodzaju gwoździ
    > a do
    > > trumny. To i sie nie wypowiadałem...
    >
    > Jakoś nie mogę w to uwierzyć. Czy to znaczy, że ten temat Cię po prostu nigdy n
    > ie
    > interesował? Bo i tak bywa.

    Temat Zappio? Jakoś w to nie trafiłem do tej pory. To znaczy chyba cos kiedys czytałem ale nie pamiętam.

  • 20.03.02, 09:26
    zoppoter napisał(a):

    > kasia_57 napisał(a):
    >
    > > zoppoter napisał(a):
    > >
    > > >
    > > > > Oh, Zoppoter, że też Ci łgarstwo zębów nie wybiło!
    > > > > Ty i brak wiedzy!!!!!
    > > > > Powinno teraz zagrzmieć nad Twoją głową.
    > > >
    > > > Ty mi tu nie czaruj. Pytanie Krzyśka było dla mnie czyms w rodzaju gw
    > oździ
    > > a do
    > > > trumny. To i sie nie wypowiadałem...
    > >
    > > Jakoś nie mogę w to uwierzyć. Czy to znaczy, że ten temat Cię po prostu ni
    > gdy n
    > > ie
    > > interesował? Bo i tak bywa.
    >
    > Temat Zappio? Jakoś w to nie trafiłem do tej pory. To znaczy chyba cos kiedys c
    > zytałem ale nie pamiętam.
    >

    A "zakłądy przemysłowe" na POtoku Oliwskim?
    Ja przyznam się, że ani jeden ani drugi temat mnie nie porywa.
  • 20.03.02, 09:31
    kasia_57 napisał(a):


    > A "zakłądy przemysłowe" na POtoku Oliwskim?
    > Ja przyznam się, że ani jeden ani drugi temat mnie nie porywa.

    O młynach, owszem cos tam wiem, ale nie tak szczegółowo, jak wymaga tutejszy konkurs.

    Ja lubie starą technikę, najchętniej wszystkie stare młyny, cegielnie, elektrownie, dworce, lokomotywy, parostatki,
    maszyny do pisania, kompasy, zegary i cholera wie co jeszcze bym poprzerabiał na muzea albo eksponaty. Sam też
    sobie kupiłem niedawno eksponat...
  • 20.03.02, 09:40
    zoppoter napisał(a):

    > kasia_57 napisał(a):
    >
    >
    > > A "zakłądy przemysłowe" na POtoku Oliwskim?
    > > Ja przyznam się, że ani jeden ani drugi temat mnie nie porywa.
    >
    > O młynach, owszem cos tam wiem, ale nie tak szczegółowo, jak wymaga tutejszy ko
    > nkurs.
    >
    > Ja lubie starą technikę, najchętniej wszystkie stare młyny, cegielnie, elektrow
    > nie, dworce, lokomotywy, parostatki,
    > maszyny do pisania, kompasy, zegary i cholera wie co jeszcze bym poprzerabiał n
    > a muzea albo eksponaty. Sam też
    > sobie kupiłem niedawno eksponat...

    Jaki!?
  • 20.03.02, 09:54
    Czterdziestoletni samochód...

    A w domu na scianie wisi ponad stuletni zegar, jego restauracja u starego zegarmistrza trwała trzy miesiące...
  • 20.03.02, 10:02
    zoppoter napisał(a):

    > Czterdziestoletni samochód...
    >
    > A w domu na scianie wisi ponad stuletni zegar, jego restauracja u starego zegar
    > mistrza trwała trzy miesiące...

    A u mnie:
    Trzydziestoletni garbus...
    Na półce w bibliotece - biblia z 1691, wydana w Norymberdze, wg Marcina Lutra, i
    Herbarz Kacpra Niesieckiego z lat 1839-1846 - obie z dopiskami rodzinnymi.
    Niekoniecznie życzliwymi wobec świata...
    Skorupy wykopane w jednym z pałaców Prus Wschodnich, skorupy piszę, ,bo to
    resztki zastawy Villeroy & Bosch, kafel z kibelka Jaśnie Pana, gwóźdź kuty...
  • 20.03.02, 10:12
    kasia_57 napisał(a):

    > zoppoter napisał(a):
    >
    > > Czterdziestoletni samochód...
    > >
    > > A w domu na scianie wisi ponad stuletni zegar, jego restauracja u starego
    > zegar
    > > mistrza trwała trzy miesiące...
    >
    > A u mnie:
    > Trzydziestoletni garbus...
    > Na półce w bibliotece - biblia z 1691, wydana w Norymberdze, wg Marcina Lutra,
    > i
    > Herbarz Kacpra Niesieckiego z lat 1839-1846 - obie z dopiskami rodzinnymi.
    > Niekoniecznie życzliwymi wobec świata...
    > Skorupy wykopane w jednym z pałaców Prus Wschodnich, skorupy piszę, ,bo to
    > resztki zastawy Villeroy & Bosch, kafel z kibelka Jaśnie Pana, gwóźdź kuty...

    A u mnie jeszcze dwa XIX-wieczne posążki z brązu, znalezione w piwnicy mieszkania do którego swojego czasu się
    wprowadzaliśmy, stojak na butelki z winem na trzech kółeczkach, czwartego brak :o(, ale z Toba to i tak nmie mam
    szans...
  • 20.03.02, 10:32
    zoppoter napisał(a):

    > kasia_57 napisał(a):
    >
    > > zoppoter napisał(a):
    > >
    > > > Czterdziestoletni samochód...
    > > >
    > > > A w domu na scianie wisi ponad stuletni zegar, jego restauracja u sta
    > rego
    > > zegar
    > > > mistrza trwała trzy miesiące...
    > >
    > > A u mnie:
    > > Trzydziestoletni garbus...
    > > Na półce w bibliotece - biblia z 1691, wydana w Norymberdze, wg Marcina L
    > utra,
    > > i
    > > Herbarz Kacpra Niesieckiego z lat 1839-1846 - obie z dopiskami rodzinnymi.
    >
    > > Niekoniecznie życzliwymi wobec świata...
    > > Skorupy wykopane w jednym z pałaców Prus Wschodnich, skorupy piszę, ,bo to
    >
    > > resztki zastawy Villeroy & Bosch, kafel z kibelka Jaśnie Pana, gwóźdź kuty
    > ...
    >
    > A u mnie jeszcze dwa XIX-wieczne posążki z brązu, znalezione w piwnicy mieszkan
    > ia do którego swojego czasu się
    > wprowadzaliśmy, stojak na butelki z winem na trzech kółeczkach, czwartego brak
    > :o(, ale z Toba to i tak nmie mam
    > szans...

    Ale wiesz co, te książki to pozostały jako scheda, więc po prostu zazwsze były i
    są (dopiski bardzo pikantne, np. o damie z jednego z bardziej znanych rodów
    RP!!!!), ale najcenniejsze w sensie "samodzielnego" zdobycia są te skorupy. Żebyś
    Ty wiedział, jaka to frajda - ziemia oczywiście po deszczu. Niedzielny wypad zaz
    miasto, rodzinka tak bardziej niedzielnie ubrana... Samice z długimi pazurami, a
    tu któreś z młodych noga sobie potrąciło kawałek talerza Rosenthalowskiego...No i
    zaczęło się. Do Domu wróciliśmy umorusani, acz szczęśliwi - wieczorem. Z pełną
    siatką okruchów czyjegoś szczęścia. Potem usiłowaliśmy te skorupy posklejać,
    niektóre się dały, inne były tak opalone, ze po prostu do niczego sięn ie
    nadawały. W Prusach Wschodnich przed nami byli żołnierze, Armii Braterskiej... Bo
    same pałace nie ulegly w większości zniszczeniu w czasie działań wojennych,a le
    juz po nich...
  • 20.03.02, 10:39


    > Ty wiedział, jaka to frajda - ziemia oczywiście po deszczu. Niedzielny wypad za
    > z
    > miasto, rodzinka tak bardziej niedzielnie ubrana... Samice z długimi pazurami,
    > a
    > tu któreś z młodych noga sobie potrąciło kawałek talerza Rosenthalowskiego...No
    > i
    > zaczęło się. Do Domu wróciliśmy umorusani, acz szczęśliwi - wieczorem. Z pełną
    > siatką okruchów czyjegoś szczęścia. Potem usiłowaliśmy te skorupy posklejać,
    > niektóre się dały, inne były tak opalone, ze po prostu do niczego sięn ie
    > nadawały. W Prusach Wschodnich przed nami byli żołnierze, Armii Braterskiej...
    > Bo
    > same pałace nie ulegly w większości zniszczeniu w czasie działań wojennych,a le
    >
    > juz po nich...

    Wiem, wiem, tak samo jak miasta na poniemieckich terenach, albo zamki i pałace na Dolnym Ślaski i w sudetach, które
    mieałem przyjemność widzieć kilka lat temu...

    Ja już chyba nie mam czego szukać w ruinach, wszystko już tam znaleziono...
  • Gość: kasia_57 IP: *.manhattan.gda.pl 20.03.02, 10:50
    Coś Ty, wcale nie wszystko, bo zależy czego się szuka.
    Wiesz, chciałam się nawet zapisać do klubu Odkrywcy i nawet kupuję te ich
    magazyny. Ale ostatnio mnnie odrzuciło od nich. Etyka, kurczę... Otóz,w każdym
    z magazynów jest aukcja, i pośród tych wszystkikch sprzadaawanych rzeczy -
    znalazła się kartka i list sprzed 50-paru lat. Adres widoczny. I tutaj - moim
    zdaniem "przegięli". Skojarzyło mi się to z hienami.
    Nie wyobrażam sobie tego, by handlowac czyimiś wynurzeniami, może uczuciami.
    Kiedyś na Jarmarku Dominikańskim, na widok kartek z obozu Stuthoff, zaciągnęłam
    do stoiska policmajstra. Ale orzekł,że te osoby i tak nie żyją, więc co
    szkodzi, że się to sprzedaje.
    Podobno na jarmarku w sprzdaży była słynna Ksiąga niemiecka, ta, na której były
    nazwiska wszystkich Polaków do rozwałki... I też nikt nie zareagował. A do
    dzisiaj np. szuka się śladu po mgr Lucjanie Skupieniu - który był
    wicekomisarzem Gdyni a potem przeszdł na Oksywie - kiedy Dąbek wycofał wojsko z
    miasta.
    A mówisz, że już wszytsko znaleziono, ja na strychu domu moich rodziców
    znalazłam kiedys mapę Galicji z końca XIX wieku. Zaznaczone tam były trasy
    przejść tzw. Badny Ognia i jakieś krzyżyki i gwiazdki. Moja matka spalila mape.
    Chalupa byla kupiona od dawnego adiutana Ognia, a o skarbie Ognia do dzisiaj w
    Nowosadeckiem kraza legendy... Wiesz, jaki mialam zal do Matki?? Dzisiaj na to
    patrze inaczej nieco.
    Widialam tez popielniczke z jaszczurka. Kadynska popielniczke z jaszczurka. Ale
    wytwprzona juz seryjnie i w latach 30-tych... Mimo wszystko az mi dedch
    zaparlo. Chlopaczek to odkopal przez przypadek. Niedawno...
  • 20.03.02, 11:12
    Jeszce dużo zostało do znalezienia. Chociażby słynna Bursztynowa Komnata. To co
    może poszukamy?:)))
    A poważniej - nie tak dawno taki ok. 10-letni chłopak zabrał się za kopanie na
    podwórku, gdzie mieszkają moi rodzice. No i wykopał garść starych pieniążków
    (nie wiem jakich, bo znam to tylko opowieści). I pewnie by jeszcze coś tam
    znalazł, ale mieszkańcy go pogonili.
  • 20.03.02, 11:15
    petelka napisał(a):

    > Jeszce dużo zostało do znalezienia. Chociażby słynna Bursztynowa Komnata. To co
    >
    > może poszukamy?:)))
    > A poważniej - nie tak dawno taki ok. 10-letni chłopak zabrał się za kopanie na
    > podwórku, gdzie mieszkają moi rodzice. No i wykopał garść starych pieniążków
    > (nie wiem jakich, bo znam to tylko opowieści). I pewnie by jeszcze coś tam
    > znalazł, ale mieszkańcy go pogonili.

    O rany!!!!!!!!!!
    Ale szczęściarz. Mieszkańcy go pogonili? ALe pewnie sami zaraz przystąpili do
    wykopalisk!
  • 20.03.02, 11:22
    kasia_57 napisał(a):

    > petelka napisał(a):
    >
    > > Jeszce dużo zostało do znalezienia. Chociażby słynna Bursztynowa Komnata.
    > To co
    > >
    > > może poszukamy?:)))
    > > A poważniej - nie tak dawno taki ok. 10-letni chłopak zabrał się za kopani
    > e na
    > > podwórku, gdzie mieszkają moi rodzice. No i wykopał garść starych pieniążk
    > ów
    > > (nie wiem jakich, bo znam to tylko opowieści). I pewnie by jeszcze coś tam
    >
    > > znalazł, ale mieszkańcy go pogonili.
    >
    > O rany!!!!!!!!!!
    > Ale szczęściarz. Mieszkańcy go pogonili? ALe pewnie sami zaraz przystąpili do
    > wykopalisk!

    Żeby tam! Pogonili dla zasady. Nie rozumiem dlaczego, bo chłopak starannie
    zasypywał wykopane wcześniej dziury.

  • 20.03.02, 11:26
    No taaak. pies ogrodnika, typowo polskie...
    Wiesz ostatnio slyszalam o kurceniu sie zaasobow bursztynu w Polsce i
    trrudnosciach z importem ze wschodu. Stogi, teren Portu Polnocnego - to zyla
    bursztynowa. ALe bursztyn nie znalazl sie strategii rozwoju Gdanska... piroun
    mnnie trafil, jak to uslyszalam. Bursztyn na ktorym Gdansk zajechal na forum
    swiatowe... jakas pindzia w urzedu powiedziala, ze przeciez mozna bursztyn
    kupowac ze wschou, a bursztynnicy wlasnie an to narzekaja. tak wiec :"A to
    Polska własnie"...
  • 20.03.02, 08:22
    Nie ma co unosić się ambicją, tak to bywa na forum, że jedne posty sa od razu
    zaauważone, inne giną, bo jest wszystkiego dużo. Jakbyśmy wszyscy mieli się na
    siebie wzajemnie obrażać, to zrobiłoby tutaj się nagle pusto ;-)
  • 20.03.02, 10:34
    Co to było i gdzie?
    Wielka Gwiazda w Sopocie.
  • 20.03.02, 10:37
    Kojarzy mi się z wyścigami konnymi...Palnęłam?
  • 20.03.02, 10:39
    iwa.ja napisał(a):

    > Kojarzy mi się z wyścigami konnymi...Palnęłam?

    Palnęłaś.
  • 20.03.02, 10:37
    zoppoter napisał(a):

    > Co to było i gdzie?
    > Wielka Gwiazda w Sopocie.

    I poprosze z dokładnaścią do metra, bo jak wreszcie się nie dowiem DOKŁADNIE, to
    będę warczeć. Wiem - nie piszę, bo już mi raz kazałeś siedzieć cicho. ALe nie
    wiem DOKŁADNIE!
  • 20.03.02, 10:42
    kasia_57 napisał(a):

    > zoppoter napisał(a):
    >
    > > Co to było i gdzie?
    > > Wielka Gwiazda w Sopocie.
    >
    > I poprosze z dokładnaścią do metra, bo jak wreszcie się nie dowiem DOKŁADNIE, t
    > o
    > będę warczeć. Wiem - nie piszę, bo już mi raz kazałeś siedzieć cicho. ALe nie
    > wiem DOKŁADNIE!

    A to musze pójść i zmierzyć... Ja tam byłem swojego czasu na rowerze, ale dojechałem niejako od tyłu...
  • Gość: kasia_57 IP: *.manhattan.gda.pl 20.03.02, 10:55
    zoppoter napisał(a):

    > kasia_57 napisał(a):
    >
    > > zoppoter napisał(a):
    > >
    > > > Co to było i gdzie?
    > > > Wielka Gwiazda w Sopocie.
    > >
    > > I poprosze z dokładnaścią do metra, bo jak wreszcie się nie dowiem DOKŁADN
    > IE, t
    > > o
    > > będę warczeć. Wiem - nie piszę, bo już mi raz kazałeś siedzieć cicho. ALe
    > nie
    > > wiem DOKŁADNIE!
    >
    > A to musze pójść i zmierzyć... Ja tam byłem swojego czasu na rowerze, ale dojec
    > hałem niejako od tyłu...

    Dobra, nie musisz mierzyć. Od tyłu? ja tez tam w okolicach bywałam na rowerze...
    Ale to jeszcze było zanim dostałam świra Gdańsko-Sopocko-Gdyńskiego... Wtedy
    jeszcze potrafiłam normalnie odbierać widoczki...
    Czy to jest zaa końcowym przystankiem???? dobrze myślę????? SKoryguj - za
    przystankiem w górę, Sanatorium i dalej?
  • 20.03.02, 11:40
    Gość portalu: kasia_57 napisał(a):

    > zoppoter napisał(a):
    >
    > > kasia_57 napisał(a):
    > >
    > > > zoppoter napisał(a):
    > > >
    > > > > Co to było i gdzie?
    > > > > Wielka Gwiazda w Sopocie.
    > > >
    > > > I poprosze z dokładnaścią do metra, bo jak wreszcie się nie dowiem DO
    > KŁADN
    > > IE, t
    > > > o
    > > > będę warczeć. Wiem - nie piszę, bo już mi raz kazałeś siedzieć cicho.
    > ALe
    > > nie
    > > > wiem DOKŁADNIE!
    > >
    > > A to musze pójść i zmierzyć... Ja tam byłem swojego czasu na rowerze, ale
    > dojec
    > > hałem niejako od tyłu...
    >
    > Dobra, nie musisz mierzyć. Od tyłu? ja tez tam w okolicach bywałam na rowerze.
    > ..
    > Ale to jeszcze było zanim dostałam świra Gdańsko-Sopocko-Gdyńskiego... Wtedy
    > jeszcze potrafiłam normalnie odbierać widoczki...
    > Czy to jest zaa końcowym przystankiem???? dobrze myślę????? SKoryguj - za
    > przystankiem w górę, Sanatorium i dalej?

    Mniej wiecej. Ja tam zajechaem od zachodu i dalej tez jechalem w inną strone, więc nie wiem ile dokładnie od
    przystanku...
  • 20.03.02, 11:44
    no to teraz mi tak zazmotales tym zachodem i tym mniej wiecej, ze wciaz nie
    wiem. A zostalo cos, jakies pozostalosci? bo jzeli tak, to nie widzialam, i
    znaczy ze nie bylam tam, tylko w okolicach.
  • 20.03.02, 11:50
    kasia_57 napisał(a):

    > no to teraz mi tak zazmotales tym zachodem i tym mniej wiecej, ze wciaz nie
    > wiem. A zostalo cos, jakies pozostalosci? bo jzeli tak, to nie widzialam, i
    > znaczy ze nie bylam tam, tylko w okolicach.

    Nic juz nie widać. Wszystko zarosło...
  • 20.03.02, 11:57
    zoppoter napisał(a):

    > kasia_57 napisał(a):
    >
    > > no to teraz mi tak zazmotales tym zachodem i tym mniej wiecej, ze wciaz ni
    > e
    > > wiem. A zostalo cos, jakies pozostalosci? bo jzeli tak, to nie widzialam,
    > i
    > > znaczy ze nie bylam tam, tylko w okolicach.
    >
    > Nic juz nie widać. Wszystko zarosło...

    No nie wytrzymam!!!!!! O czym Wy mówicie w końcu bo dalej nie wiem, buuuuu:(((
  • 20.03.02, 11:59

    > No nie wytrzymam!!!!!! O czym Wy mówicie w końcu bo dalej nie wiem, buuuuu:(((

    No tak, troche się nam temat zagubił. O Wielkiej Gwieździe, hi hi hi
  • 20.03.02, 11:03
    Protestuję. Wy coś wiecie a ja nie. To może jednak powiecie:)))
  • Gość: lucy_z IP: 192.168.0.* 20.03.02, 11:10
    petelka napisał(a):

    > Protestuję. Wy coś wiecie a ja nie. To może jednak powiecie:)))

    Ja też, ja też!!!!! Ja też chcę wiedzieć!!!!!:))
  • 20.03.02, 11:11
    petelka napisał(a):

    > Protestuję. Wy coś wiecie a ja nie. To może jednak powiecie:)))

    Cicho, nie protestuj jeszcze, bo jak ja tak krążę tym rowerem, bo jak Zoppoter
    rowerem, to ja też... to się może okazać że właśnie dojechałam do Rzeszowa...
    To raczej Zoppoter wie! Ale go pierogi przygniotly i nie może się odezwać.
  • 20.03.02, 11:16
    kasia_57 napisał(a):

    > petelka napisał(a):
    >
    > > Protestuję. Wy coś wiecie a ja nie. To może jednak powiecie:)))
    >
    > Cicho, nie protestuj jeszcze, bo jak ja tak krążę tym rowerem, bo jak Zoppoter
    > rowerem, to ja też... to się może okazać że właśnie dojechałam do Rzeszowa...
    > To raczej Zoppoter wie! Ale go pierogi przygniotly i nie może się odezwać.

    To może jak mu obiecamy, że go na pewno zabierzemy na te pierogi to się
    odezwie.:)))
  • 20.03.02, 11:19
    petelka napisał(a):

    > kasia_57 napisał(a):
    >
    > > petelka napisał(a):
    > >
    > > > Protestuję. Wy coś wiecie a ja nie. To może jednak powiecie:)))
    > >
    > > Cicho, nie protestuj jeszcze, bo jak ja tak krążę tym rowerem, bo jak Zopp
    > oter
    > > rowerem, to ja też... to się może okazać że właśnie dojechałam do Rzeszowa
    > ...
    > > To raczej Zoppoter wie! Ale go pierogi przygniotly i nie może się odezwać.
    >
    > To może jak mu obiecamy, że go na pewno zabierzemy na te pierogi to się
    > odezwie.:)))


    Ja się obawiam, że on poleciał mierzyć, bo się wyrwałam z ta dokładnością do
    metra!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.