Dodaj do ulubionych

"Tajemnica Westerplatte". Mirosław Baka: Założę...

IP: *.chelmnet.pl 11.02.13, 01:00
"Mirosław Baka: Ulga, owszem, jest, ale raczej z tego powodu, że po ponadtrzyletnim oczekiwaniu dostałem wreszcie pieniądze za wykonaną pracę."

A CZY TOBIE, pracowniku korporacji, lemingu, hipsterze, krytyku, zdarzyło się czekać 3 lata na pensję?
Edytor zaawansowany
  • hydrograf 11.02.13, 01:14
    Jak ja bym chciał, by w Polsce przypomniano sobie jak robić filmy... Tak po prostu, dobrze...

    Gdyby w polskich filmach opowiadano proste, życiowe historie; A aktorzy zachowywali się przed kamerą jak normalni ludzie... Może znów dało by się oglądać polskie filmy...
    Niestety - scenarzyści silą się psychologizowanie, reżyserzy na oryginalność, a aktorzy chcą grać na 200% - razem tworzy to parodię kina której nie da się oglądać.
  • tanczacy.z.myslami 11.02.13, 11:50
    hydrograf napisał:

    > Gdyby w polskich filmach opowiadano proste, życiowe historie; A aktorzy
    > zachowywali się przed kamerą jak normalni ludzie... Może znów dało by się oglądać
    > polskie filmy...

    Dało by się na pewno oglądać - ale czy by się chciało? Przecież te "proste życiowe historie" mamy na co dzień w naszym życiu. Nie wiem jak wam, ale mnie do szczęścia wystarczy realne życie. Po co mi jeszcze problemy innych? :)

    A jeśli komuś jednak mało, to są np. seriale typu "Klan Złotopolskich" i "Plebania na Wspólnej" o 'normalnym życiu' innych. :)

    Poza tym - w artykule mowa o filmie wojennym; o wojnie raczej trudno nakręcić film jak o "zwykłym codziennym życiu" - wojna to dokładne jego przeciwieństwo.

    --
    "Wszyscy chcą naszego dobra. Powinniśmy więc dobrze je schować" (by S.J.Lec)
  • Gość: es IP: *.ip.jarsat.pl 12.02.13, 10:46
    Czy kolejnym filmem będzie "Czerwony Kapturek - wcale nie niewinna".
    Czy Baka nie wie że w kulturze masowej i ludowej ZAWSZE były legendy, postaci mityczne?
    Czy to źle? A Sucharski? Sam przyznaje ze był dzielnym żołnierzem, czy najważniejsze (poza historykami) jest czy dowodził Sucharski czy Dąbrowski? Ktoś zna(ł) ich osobiście?
    Nie ulega też kwestii że ciężko walczyli, wielu zginęło
    Niepotrzebny film, nie wiem po co powstaje. Zapowiada się supergniot, zresztą zapowiada go sam aktor:
    "Nawet jeśli nie wszystko w "Tajemnicy Westerplatte" trzyma poziom,(...)
    Dodajmy do tego, że zrobionego po europejsku, bez zapatrzenia w hollywoodzkie wzorce.

    (...) miasto Gdańsk mogłoby na 1 września zasponsorować emisję "Tajemnicy Westerplatte" w telewizji publicznej"

    Nawiasem mówiąc aktor dobrze kalkuluje: władze Gdańska są znane z bałwochwalczej marnotrawności (np kitesurfer Lisewski) jak też katolicko-bogoojczyżnianej nadymki (przekazano abepe Głodziowi grunt za 1% wartości podczas gdy ten twardo walczy o teren na którym miasto ma Park Oliwski. A można bylo wymienić: Chcecie budować tu kościół, OK, wymienmy się gruntami - nasz hektar za Wasze pół hektara parku. Ale po co.
    ps. Z niecierpliwością czekam na film "Tadeusz Kościuszko i jego wizyty w burdelu", "Prezydent Stefan Starzyński - historia prawdziwa" albo podobne
  • terminal_slawkow 12.02.13, 23:05
    Baka to zwykły prostak i cham. Wymyślanie jakiś rzekomych scen z sikaniem na portret jest taplaniem się w chamstwie. Ja np sądząc po sobie nie lubię wielu polityków ale nie przyszedł by mi pomysł sikania na ich portrety. Po co? Nie rozumiem. Jak prostym i z zdziczałym człowiekiem trzeba być by w ogóle coś takiego wymyślić.
    I teraz ta zapowiedź. Spodziewam się protestów. Tak, tak panie baka. Nie każdy nad takim chamstwem przejdzie obojętnie. Robisz pan chlew, obore i fekalia.
  • cracken001 13.02.13, 02:32
    Ty koles wez sie NIE zarzekaj,ze czegos bys nie zrobil,albo cos bys zrobil! NIKT nie jest w stanie przewidziec,JAK sie zachowa w sytuacjach szczegolnych! Czesto ci silni w pysku,okazywali sie tchorzami,i vice versa-najwiekszy heroizm okazywali wlasnie ci, uznawani przez otoczenie za slabeuszy.
    A co so odlewania sie na jakis plakat.... pamietam,jak podczas kampanii wyborczej w 1989, z kuplami odlewalismy sie (i to niemal publicznie) na plakat wyborczy jednego z kandydatow do senatu
  • Gość: j. IP: *.dynamic.chello.pl 13.02.13, 01:41
    To trzeba było o tym film zrobić.

    P. Baka wziął udział w tym artystycznym przedsięwzięciu, bo dorastał w PRL-owskim socjalizmie, w czasach wszechogarniającego cholernego kłamstwa i teraz musi to kłamstwo obalić. W ramach obalania komunistycznego kłamstwa powiela po raz nie wiem który starą komuszą kliszę: wladze drugiej Rzplitej to była banda tchórzy, która w krytycznym momencie zostawiła kraj na pastwę wroga i zwiała za granicę.

    Ja także dorastałem w czasach PRL i mogę powiedzieć bez wahania, że był to jeden z ulubionych sloganow ówczesnej propagandy - słyszałem go i czytałem niezliczoną ilość razy - w gazetach, w audycjach TV, na szkolnych lekcjach i akademiach, w szkolnych podręcznikach. I nigdy, ani razu, nie usłyszalem w tym kontekście prostego pytania: a co wlaściwie mogli zrobić ministrowie RP tego tragicznego 17 września, gdy armia byla już praktycznie przez Niemców rozbita, a Polska zamiast upragnionej odsieczy dostała nową inwazję, ze strony innego potężnego mocarstwa. Było przecież jasne, że ten etap walki o niepodległosć jest już z kretesem przegrany, że jedynym wyjściem, jedyną szansą na przyszłość, jest opuścić podbity kraj i kontynuować walkę z terytorium państw sprzymierzonych. To proste pytanie w czasach "ludowej" Polski zadane być publicznie nie mogło, bo napaść ZSRR na Polskę we wrześniu 1939 była jednym z tych historycznych faktów, dla ktorych w ówczesnej narracji historycznej nie było miejsca, one jakby nie istniały. Ale dziś o tej napaści można już mówić bez przeszkód, a jednak wspomniane proste pytanie jest dla takiego Baki nie do wymyślenia. Więc walczy pan Baka z komunistycznym klamstwem w ten sposób, że je powtarza. I dodaje własny wymowny, moczem pisany komentarz.
  • jusup 11.02.13, 20:13
    Ewidentna gra twórców filmu, aktorów na wywołanie tejże "awantury" :) Bo to zapewni rozgłos, może dobrą publiczność, a na pewno udział w kolejnych produkcjach :) Bo źródła do prawdziwego finansowania wcale nie są publiczności, wcale nie są w "jedynie słusznych czasopismach", ale wręcz przeciwnie, wywodzą się od "jedynie słusznych gazet" :)
    Akurat chętnie obejrzałbym dobry film o konflikcie dowódców na Westerplatte i akurat o ostatecznej wersji tego filmu słyszałem niezłe opinie. Tyle, że to może być za mało na skandal, więc trzeba go zapewnić wcześniej :)
  • wiesio46 11.02.13, 01:33
    Bedzie awantura? A niech bedzie...Jezeli autor scenariusza czy rezyser chce tworzyc z "nowego" punktu widzenia i analizowania faktow, wspominkow czy dokumentow to niech tworzy jak uwaza. Jedno jest pewne, ktokolwiek zwiedzil Westerplatte moze sobie wyobrazic co przezyli obroncy w czasie tamtych 7 dni. Jak wielkie i rozlegle jest Westerplatte? Z jednej strony morze, z drugiej strony kanal portowy. Na dobra sprawe niema sie gdzie schowac, wycofac, uciec... Czy byli krysztalowymi bohaterami, pelni brawurowej odwagi super ludzmi? Byli zwyklymi ludzmi, mieli stracha jak walnely dziala ze Schleswig Holstein.. ALE WALCZYLI 7 DNI.... Mieli odwage wyjrzec z okopu, patrzec przez wizjer schronu, strzelac i rzucac granatami..Nikt nie odbierze im tego, ze wykonali rozkaz aby bronic swojej placowki i dali z siebe wiecej niz od nich oczekiwano...zasluguja na pelny szacunek w naszej pamieci.
    Tak mysle o moim ojcu, ktory walczyl od 2 wrzesnia 1939 a po tym jak udalo mu sie uciec sowietom, gdy jego oddzial znalazl sie za Bugiem 17 wrzesnia, byl w partyzantce na Lubelszczyznie do 1945. Sam pamietam moje paletko z szarego materialu feldgrau uszyte przez mame (ciekawe jak zdobyli ten material). Ojciec malo opowiadal o wojnie i podziemiu, dlatego, ze skrot nazwy jego partyzantki nie byl lubiany prze nowe wladze...Ojciec byl taki sam jak ci z Westerplatte, zwykly czlowiek ale dumny Polak...
  • Gość: Prowiesio IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 11.02.13, 11:09
    Wiesio - i własnie o takich Polakach jest ten film!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • Gość: taBAKA IP: *.toya.net.pl 11.02.13, 11:38
    No bo wszystkie POLACZKI to antysemici, mordercy, pijacy - tylko im "elyty" nasłać z batogiem i doić!
  • Gość: ja IP: *.welnowiec.pl 12.02.13, 14:17
    Wg mnie nikt z twórców nie chce obalić bohaterstwa żołnierzy. Oni są w końcu pokazani po prostu prawdziwie. Nie bez zająknięcia w galowych mundurach odpierający ataki, tylko tak jak ludzie, zje_bani całą sytuacją ale walczący. I nie odbierze im tego czego dokonali czyjaś wątpliwość w sens dalszej walki, "leczenie" się alkoholem czy nawet zesranie się w gacie ze strachu. Takie życie.
  • cornelius-ltd 11.02.13, 08:14
    Nigdy niczego nie rezyserowal.Byl jakims aktorzyna serialowym...I nagle rezyseria filmu fabularnego?Z jakiego powodu ktos bez podstawowego przygotowania robi film za miliony zl?
  • Gość: Szef IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 11.02.13, 11:12
    miszczu!!!! Zazdrościsz? Jaki problem, weź się z kumplami i tez nakręćcie film!!!!! To podobno prosta robota jest!!!!!!!!!!!!
  • Gość: taBAKA IP: *.toya.net.pl 11.02.13, 11:39
    I podobno można poru... i popić na planie. Budżet to kilka baniek i dotacje na to są i wywiady!

    HAJ-LAJF!
  • Gość: Załogant IP: *.204.61.60.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 11.02.13, 15:22
    www.youtube.com/watch?v=WRS9cpOMYv0 Tu widac jak za grosze można zrobić historyczne kino wojenne100 razy lepsze i tańsze niz Chochlew za pieniądze podatników z PISF-u.
  • Gość: :) IP: *.dynamic.chello.pl 11.02.13, 14:12
    jak na moje to nie ten chochlew, tylko jego starszy brat :)
  • Gość: kamster IP: *.promise.pl 12.02.13, 11:11
    Sprawdź debilu kto jest reżyserem filmu a kto gra w serialu.
    Jak ktoś ci powie że Kowalski okradł bank to też będzie latał po osiedlu i gardłował, że sąsiad spod "trójki" to złodziej?
  • Gość: zomotradycja IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 11.02.13, 10:37
    Jaki by ten film nie był, jak zobaczyłem że gra Borys Szyc to już wiem że nie pójdę.
  • Gość: znawca IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 11.02.13, 11:15
    Borysek ma tam tylko małą rólkę. A nie obejrzec tego filmu w kinie to wtopa. Podobno muza wymiata i do tego ta strzelanka na poziomie. Zarąbać z internetu to kradzierz i do tego marna jakość. ja ide do kina i dopiero będę się mądrzył.
  • Gość: taBAKA IP: *.toya.net.pl 11.02.13, 11:42
    Mam nadzieję, że będzie plajta i tyle.

    Przez to lanie, to nawet "nowoczesny" nauczyciel, będzie miał opory, dziatwę wygonić do kina.
  • Gość: do debila IP: *.ip.maverick.com.pl 12.02.13, 20:53
    Podbijaj dalej ilość komentarzy, to może plajta będzie mniejsza!
  • embe_lodz 12.02.13, 09:00
    Kradzież.
  • Gość: Aa IP: *.dynamic.chello.pl 12.02.13, 21:31
    A ja nie pójdę na szyca bo znowu będzie coś p..... o cyfrze + tym głosikiem faceta bez jaj.
  • Gość: jak cie tam zwal IP: *.pools.arcor-ip.net 11.02.13, 21:27
    Jaki by ten film nie był, jak zobaczyłem że gra Borys Szyc to już wiem że nie pójdę.

    A z jakiego powodu musimy o tym widziec?
  • Gość: Aa IP: *.dynamic.chello.pl 12.02.13, 21:34
    A z jakiego powodu mamy wiedzieć ,że koleś jednak pójdzie? bo ty z vaterlandu chyba nie przyjedziesz na ten film.
  • manekin1 11.02.13, 10:43
    ...czyli producent od seksualnych imprez z modelkami w Cannes i "Kac Wawa" + reżyser serialowy robią film o Westerplatte. Dziękuję, chvj mnie ten film obchodzi.
  • Gość: taBAKA IP: *.toya.net.pl 11.02.13, 10:56
    Brakuje Anny Grodzkiej i plastikowego peniora z Lublina!
  • Gość: do debila IP: *.ip.maverick.com.pl 12.02.13, 20:54
    No i ciebie w roli moździerza :)
  • Gość: no i co z tego IP: *.pools.arcor-ip.net 11.02.13, 21:28
    ...czyli producent od seksualnych imprez z modelkami w Cannes i "Kac Wawa" + reżyser serialowy robią film o Westerplatte. Dziękuję, chvj mnie ten film obchodzi.

    Nastepny, ktory sie emocjami dzieli na forum.
  • Gość: tez IP: *.pools.arcor-ip.net 12.02.13, 21:18
    ...czyli producent od seksualnych imprez z modelkami w Cannes i "Kac Wawa" + reżyser serialowy robią film o Westerplatte. Dziękuję, chvj mnie ten film obchodzi.

    A nas to chvj obchodzi, ze ciebie to chvj obchodzi.
  • Gość: raul IP: 193.111.166.* 11.02.13, 10:45
    Sikanie na plakat to nie koniecznie musi być fantazja. Choćby z książki Grzesiuka można się dowiedzieć, że: silni w gębie, zwarci przy gorzale i gotowi do ucieczki za granicę. W jednym z więzień przejściowych widział na ścianie narysowany obrazek z Beckiem czy którymś tam, który z tobołkiem przekracza granicę polsko-rumuńską. I to są dla mnie naturalne reakcje - nie można mówić do ludzi o honorze a 17 września wiać z kraju i zostawiać Polaków samym sobie.
    Tyle, że problem polega na tym, że ucieczka oficjeli za granicę miała chyba miejsce od 17 września, a Westerplatte było jednak wcześniej. Czy już wtedy lano na plakat - to nie wiem.
  • Gość: ................ IP: *.4web.pl 11.02.13, 11:11
    No to teraz naprawdę powstają filmy na takim poziomie, że aż żal gadać...Plujecie na Wajdę za "Pana Tadeusza" i inne knoty, ale zechciejcie sobie przypomniec, ze to on zrobił "Kanał" i "Popiół i diament" ...- zwłaszcza ten drugi to zdrowa jazda, jak człowiek skojarzy w jakich latach i za jakiej władzy był robiony...A teraz się okazuje, ze wreszcie jest WOLNOŚĆ I same filmy o pijanych, zarzyganych polskich oficerach pokazują prawdę ;/
  • Gość: kaktus IP: *.icpnet.pl 11.02.13, 11:24
    W wolnym kraju masz prawo tego filmu nie oglądać.
  • Gość: taBAKA IP: *.toya.net.pl 11.02.13, 11:36
    A już jako PODATNIK zdążyłeś go wesprzeć z PODATKÓW - PISF itp
  • sir_fred 12.02.13, 13:42
    No i co? Jebanych pedofili w sutannach też wspierasz, a na parę filmów ci szkoda?

    --
    Od 1903 roku Coca-Cola nie jest już tym, czym była...
  • Gość: ................ IP: *.4web.pl 11.02.13, 11:46
    No i nie mam zamiaru. Paradne jest to, że tzw. nowe polskie kino bierze się znow za historię i wychodzą koszmary knoty niebywałe - okazuje sie, że wszyscy tylko pili, rzygali i mordowali Żydów. A wszystko to podlane jeszcze sosem z opowieści o Powstaniu Warszawskim w strzelankach i komiksach.
  • gomelsky66 11.02.13, 11:38
    Brawo.Cieszę się bardzo,że nie zgina Pan karku.Kubły pomyj i plugawstwa wyleją na postać graną przez Pana i Panu też się oberwie,sądząc z kilku szczegółów które tu przedstawiono.Serdecznie gratuluję i trzymam kciuki czekając momentu,kiedy wybiorę się do kina.
  • Gość: taBAKA IP: *.toya.net.pl 11.02.13, 11:49
    Mam nadzieję, że nie ustanie pan w dążeniach do sponiewierania obrazu Polaka.

    Jest to WOW and SEXY!

    Niech pan zagra pijanego Wojtyłę i Piłsudskiego w biustonoszu, niech pan orłu dorysuje fujarę i wytrze odbytnicę we flagę biało-czerwoną!

    "Miszczuniu" ty złoty, ale pogonisz filistra. Nawet się Niemcy ucieszą, że w 39 zlikwidowali hołotę, zagrażającą porządkowi Europy i mordującą Żydów w Polskich obozach śmierci.


    Ale będzie czad i ta muzyka: Wszyscy artyści to prostytutki! - normalnie jak hymn z niebios w quadro!
  • idfree 11.02.13, 12:06
    polaczku śmierdzący. Skoro Ci małżeństwa gejowskie nie pasują to co robisz w Kanadzie?

  • idfree 11.02.13, 12:42
    ...nadają się tylko do internetu śmierdzielu... W prawdziwym świecie konfrontowałbyś je z psychiatrą!
  • representation1 11.02.13, 13:01
    Cała prawda o kłamliwym filmie "Pokłosie"
    ----------------------------------------------------------
    Inspiracją filmu była postać społecznika Romaniuka z Brańska, który zbierając macewy upamiętniał wymordowanych Żydów z okolicy Brańska. Zyskał on uznanie współobywateli, a dziś jest przewodniczącym rady miasta.

    W filmie człowiek ten został ukrzyżowany przez polską dzicz.

    Film "Pokłosie" współfinansowała rosyjska rządowa fundacja wspierania sztuki filmowej.

    Zakłamywanie historii to nie nowość w polskiej kinematografii. Niejaki Wajda nakręcił kiedyś (na bazie propagandowej książki napisanej na zamówienie władz przez Andrzejewskiego) film "Popiół i diament.", w którym główna postać - Maciek Chełmicki, zabójca sekretarza PPR, też miał swój pierwowzór w realu. Faktycznie śmierć sekretarza miała miejsce, ale zginął on przyłapany na rabowaniu majtku pewnej rodziny rodziny. Chłopak, który stanął w obronie tej rodziny był więziony przez UB, a potem złamano mu karierę.

    niepoprawni.pl/blog/164/wajda-podle-lgal-prawdziwy-maciek-chelmicki-nie-zginal-na-smietniku
  • Gość: ............ IP: *.4web.pl 11.02.13, 13:47
    No zajebiście to już chyba 3 wersja tej historii jaką słyszę!

    I teraz tak - ja , w przeciwieństwie do ciebie, ksiązkę Andrzejewskiego przeczytałam. To propagandowy gniot, w ktorym Szczuka to bohater. Jak jest w ekranizacji Wajdy? Kto jest głównym bohaterem? Po czyjej stronie ejst sympatia widza? Wiesz jaie są ostatnie słowa ksiązki? AL-owcy stoją nad nim i mówią: po coś uciekał człowieku? A jak kończy sie to w wersji Wajdy? Pomyśl zanim nachlapiesz od rzeczy.
  • representation1 11.02.13, 13:58
    > A jak kończy sie to w wersji Wajdy?

    Główny bohater umiera na śmietniku [historii]. Tak to przedstawił Wajda, który zawsze osrywał polską historię. Kpił z Powstania Warszawskiego, a także z kampanii wrześniowej, naginając prawdę historyczną. Dalego było pieszczochem komuny.

  • Gość: ................ IP: *.4web.pl 11.02.13, 19:25
    No i ?? Tak, umiera na śmietniku i trudno o lepsza metaforę tego pokolenia. Ilu z nich posżło do lasu? Ilu w tym lesie zastzelili? Ilu straciło całą młodość? A gdzie siedzieli ich WODZOWie ???????????????/ w LONDYNIE, KU... MAĆ, a tu posyłali 20 letnie dziewczyny i chłopaków na smierć!
  • representation1 12.02.13, 10:13
    A o dziesiątkach tysięcy zamordowanych przez ubecję działaczy podziemia Wajda filmu nie zrobił.
  • hermina5 12.02.13, 12:49
    A musiał? Nie musiał! Jakby nie patrzeć w powstaniu warszawskim zgineło ich więcej niż cała ubecja dała radę zabić przez 20 lat :P

    W ogóle mdli mnie od plucia na te dwa filmy Wajdy, czyli na "Popiół i diament": i na "Kanał"

    Dlaczego?

    A dlatego, że od wielu lat masz tę swoją wolną Polskę. I co? Były setki możliwości zrobienia dobrego, arystycznie świetnego filmu o powstaniu. Ale jakimś cudem powstają tylko źle zagrane, martyrologiczne gnioty, które do tragedii pokoleniowej pokazanej u Wajdy mają się jak kicz do arcydzieła. Powstanie pokazuje się jak zabawę dla "morowych panien" i fajnej ferajny w mundurkach harcerskich - ale, ani słowa o tym, jak wleczesz sie w gó...e z karabinem i dochodzisz do zakratowanego wyjscia na Wisłę. Ani słowa o rzezi cywili. Nic. Cisza. Dlaczego nikt tych filmów nie robi co, skoro Wajda był taki zły ?

  • representation1 12.02.13, 20:51
    Przede wszystkim: trudno uznać "Kanał" Wajdy za arcydzieło, kiedy wpisuje się on tak dobrze w ideologię komunistyczną, jednoznacznie potępiającą Powstanie Warszawskie. Być może, gdyby w jego filmach oddany został pełny obraz tragedii osamotnionych powstańców, którzy naiwnie zakładali kontynuację natarcia wojsk radzieckich na Niemców, to można by spojrzeć na ten film inaczej. Wajda jednak nie porusza drażliwego wątku o czekaniu Sowietów na wykrwawienie się oddziałów powstańczych. Krotko mówiąc jego filmy są jednostronne, a skoro tak, to obraz historyczny został zafałszowany, bo to jest historia wybiórcza, oglądana przez dziurkę od klucza. Dopiero w ostatnim czasie polscy historycy mówią pełnym głosem, odsłaniając karty historii. Czemu nie powstał zatem dobry film o powstaniu? No cóż, chyba zbyt odległe to czasy. Ale przynajmniej mamy dobre muzeum Powstania Warszawskiego.

    P.S. Bardzo interesujący film dokumentalny o Stanisławie Kosickim (pierwowzór Maćka Chełmickiego) w reżyserii Dariusza Gajewskiego pt. "Bohater" był kilkakrotnie emitowany w TVP Historia. Wajda było proszony o wypowiedź przez autora filmu, ale odmówił. Zachował się jak święta krowa, w przeciwieństwie do syna Jerzego Andrzejewskiego, który naświetlił tło historyczne w jakim tworzył jego ojciec.


  • Gość: ..... IP: *.4web.pl 12.02.13, 21:31
    Nie trzeba być komunistą, aby uznać powstanie warszawskie za niepotrzebną, krwawą hekatombę. I nie trzeba być komunistą, żeby to rozumieć. To w ogóle nie ma nic wspólnego z komunizmem, sporo - z człowieczeństwem.

    Może na tobie to nie robi wrażenia, ale na mnie tak, kiedy widzę fakty. A jakie są fakty?

    - w ciągu dwóch miesięcy powstania ginie szacunkowo 150 tys ludzi, a większość to Bogu ducha winni cywile...Sama rzeź Woli to szacunkowo zamordowanie ok. 50 tys cywili : męzczyzn, kobiet i dzieci... Czy wziął to na swoje barki którykolwiek z dowódców powstania? Nie, umyli ręce. W ogóle umyli ręce, bo żaden z nich nie zginał.

    Wajda jednak nie
    > porusza drażliwego wątku o czekaniu Sowietów na wykrwawienie się oddziałów pows
    > tańczych.

    Wybacz, ale tego watku najlepIEJ w ogóle nie poruszać, bo świadczy on tylko i wyłacznie o głupocie wodzów powstania. De facto wywołują to powstanie PRZECIW Rosjanom , przeciw Polsce jako 17 republice ZSRR i spodziewają sie, że Stalin im w tym pomoże? Wolne żarty...

    Dlaczego Anders był przeciw powstaniu ? Dla jaj? Nie sądzę, po prostu miał wyobraźnie, której brakowało dowódcom w Polsce.

    I na koniec. Wiesz, w którym roku Wajda kręci "Kanał"? No, a ty domagasz się opowieści o Rosjanach. Gwarantuję, ze gdyby się pojawiła ten film nigdy w ogóle by nie powstał. Albo przelazałby na półce 45 lat, choć raczej zosatłby zniszczony. To wcale nie jest opowieść jednostonna, to jest opowieśc o tym, jak się umiera w gó...e po tej " JEDYNIE SŁUSZNEJ STRONIE"

    I na koniec polecam ci taki reportaż " Mój warszawski szał". Działa lepeij niz całe muzeum Powstania Warszawskiego. Powstanie oczami młodego Niemca.


  • representation1 12.02.13, 22:31
    Po pierwsze, ja wcale nie należę do bezkrytycznych gloryfikatorów PW. Warto się jednak zastanowić jaki kształt miałaby Polska bez tego zrywu, a przed wybuchem powstania zapewne nikt nie spodziewał się, że pociągnie ono za sobą tyle ofiar.

    Po drugie, naprawdę szkoda, że Wajda nie zaryzykował nieoprawnych politycznie wątków i nie zaliczył "półkownika", jak wielu innych twórców.
  • tedj 12.02.13, 22:47
    Przypomnij mi filmy sprzed 1956 roku, które trafiły na półkę bo krytykowały jedynie słuszny ustrój i wielkiego brata? Co za bzdury piszesz, wtedy to można było za to pierdla trafić, a nie z filmem na półkę. Już po 1956 roku zamknęli "Po prostu" bo jakimś socjalizmie z ludzką twarzą ględzili.
  • representation1 12.02.13, 23:01
    No jak to, a te wycięte fragmenty kronik filmowych pokazane w filmie "Człowiek z marmuru" to symbol zaświadczający o istnieniu półkowników?



  • hermina5 12.02.13, 22:00
    Wajda było proszony o wypowiedź przez autora film
    > u, ale odmówił. Zachował się jak święta krowa, w przeciwieństwie do syna Jerzeg
    > o Andrzejewskiego, który naświetlił tło historyczne w jakim tworzył jego ojciec

    Problem tylko w tym, że syn Andrzejewskiego nie ma zielonego pojęcia o tym na jakim tle historyczno-społecznym tworzył ojciec, bo w ogóle nie był z nim w najlepszych stosunkach ( wiadomo jak niedane było to małżeństwo i wiadomo, ze J.Andrzejewski był homoseksualistą i nawet niebardzo jak na PRL się z tym ktył), a w trakcie powstawania "Popiolu i diamnetu" (wersja nr 1 - 1948 rok) , jego syn ciągnął za sobą obrus w zębach, więc z całym szacunkiem - syn to nie ojciec...

    W każdym razie odniosę się do Twoich argumentów na temat Wajdy. Uparcie [piszesz o Kosickim jako pierwowzorze Macka Chełmickiego. Czytałam całkiem niedawno fragmenty scenariusza i listów poprzedzających kręcenie "Popiołu i diamentu" ( świetna książka Krzysztofa Kornackiego, którą polecam równeiż ze względu na to, jak pokazuje meandrowanie Wajdy z komunistami, którzy wcale radośnie tego filmu nie przyjmowali i mogli usadzić go na lata) I Wajda dobitnie akcentuje tam jedną rzecz: chce, aby główny bohater był młodym, młodszym niz w książce chłopakiem, który przypomina mu jego samego z czasów wojny. Podkresla to tyle razy, że sprawa jest oczywista - nie odnosi się do postaci istniejącej, ale pewnego symbolu pokolenia - chciał, żeby te rola zagrał młody, jasnowłosy chłopak z karabinem. Wyszło inaczej , bo Morgenstern się uparł , a był II reżyserem.

    Natomiast jak czytam te Twoje posty to mam wrażenie, że Tobie przeszkadza wszystko, łącznie z tym, że pierwowzór ( na który Wajda WCALE sie NIE powołuje) wyglądał tak:

    www.ostrowiecnr1.pl/zdjecia/oryginaly/1/stanislaw-kosicki-pierwowzor-bohatera-popiolu-i-diamentu.jpg

    A Maciek Chełmicki w wersji Wajdy tak - czyli totalnie nieadekwatnie do 1945 roku:

    www.kinopolska.pl/upload/zdjecia/Popiol%20i%20diament%20%288%29.jpg





  • representation1 12.02.13, 22:19
    "Natomiast jak czytam te Twoje posty to mam wrażenie, że Tobie przeszkadza wszystko, łącznie z tym, że pierwowzór ( na który Wajda WCALE sie NIE powołuje) wyglądał tak:"

    "A Maciek Chełmicki w wersji Wajdy tak - czyli totalnie nieadekwatnie do 1945 roku:"

    Muszę przyznać, że ten argument bardzo mnie rozbawił.

    A w tym filmie dokumentalnym wypowiadają się inne osoby, poza synem Andrzejewskiego. (nie mogę zgodzić się, że komletnie nie znał życia swojego ojca), przede wszystkim Stanisław Kosicki, skromny i mądry człowiek oraz publicysta Krzysztof Kąkolewski w spokojnym i wyważonym tonie. Naprawdę warto posłuchać. Wielka szkoda, że Wajda nie zaprezentował swojego polemicznego stanowiska. To niedobrze o nim świadczy.
  • hermina5 12.02.13, 22:21
    Aha i jeszcze jedno. Takiego "Popiołu i diamentu" Wajdy jaki znasz mogło w ogóle nie być. Bardzo wcześnie, w zasadzie po wydaniu książki Andrzejewskiego, zaczęto gromadzić fundusze na ten film - idealnie w końcu nadawał sie na komunistyczna agitkę. I powstałby wtedy film zrobiony przez Antoniego Bohdziewicza, w totalnym apogeum socrealizmu. Wiesz jaka to była wersja? Maciek w ogóle nie strzela do Szczuki, tylko na skutek wątpliwości...osłania go własnym ciałem i w końcu przechodzi na jego stronę, czyli na sluszną drogę komunizmu... Chyba jakiś cud boski sprawił, że ten film nie powstał, mimo zaawansowanych prac nad scenariuszem - pisze o tym bardzo ciekawie w książce "Historia Niebyła kina PRL" Tadeusz Lubelski.

  • representation1 12.02.13, 22:34
    Takiego "Popiołu i diamentu" mogło nie być. O.K.

    Ale gorsza sprawa będzie teraz z tym filmem o Wałęsie.

    (Na melodię „Płynie Wisła”)

    Płynie Wajda płynie po ojczystym kinie
    A dopóki płynie, Wałęsa nie zginie.
    Cieszą się ubecy, cieszą i ubeczki
    był „Człowiek z żelaza”, będzie „Człowiek z teczki!”
  • tedj 12.02.13, 22:35
    Człowieku, nie patrz na sytuację w kraju w latach 50-tych poprzez pryzmat tego jak żyło się Twojemu prezesowi. Kiedy Wajda przystępował do kręcenia Kanału, mój Wuj właśnie opuszczał gościnny "archipelag Gułag" po 11 letnim zapoznawaniu się z florą i fauną Koła Podbiegunowego (ze szczególnym uwzględnieniem surowców kopalnych). A Ty robisz Wajdzie zarzut, że nie przywalił w filmie sowietom.
  • tedj 12.02.13, 22:28
    Mistrzu - przypomnij mi kto reżyserował "Pierścionek z orłem w koronie" i "Katyń".
  • representation1 12.02.13, 22:38
    > Mistrzu - przypomnij mi kto reżyserował "Pierścionek z orłem w koronie" i "Katyń".

    Niestety ten sam, który robi teraz film o Wałęsie.

    (Na melodię „Płynie Wisła”)

    Płynie Wajda płynie po ojczystym kinie
    A dopóki płynie, Wałęsa nie zginie.
    Cieszą się ubecy, cieszą i ubeczki
    był „Człowiek z żelaza”, będzie „Człowiek z teczki!”
  • tedj 12.02.13, 22:42
    No i jak to się ma do Twoich wcześniejszych zarzutów wobec Wajdy, że nie ukazuje prawdy o komunie? A dlaczego pomijasz oba filmy o młodym i starym Birkucie? I daj sobie spokój z tymi rymowankami, i tak wyżej niż po kostkach Wałęsy nie pokąsasz.
  • Gość: Wacek M. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.13, 11:07
    14 - 15 letnie dzieci też.
    Przebijały się przez Ogród Saski do Śródmieścia dzieci. Góry leżały zabitych dzieci warszawskich z najlepszych ninteligenckich rodzin. Bo im bydlak - austrowęgierski buc kazał iść przez dziurę w murze wprost na karabiny maszynowe.
    W końcu starzy esesmani nie wytrzymali i... dzieciaki z rannymi przeuściili przez Ogród...
    A komendant uciekł do Londynu potem. Zamiast w imię zasad pie...ąć sobie na koniec w łeb.
  • hermina5 12.02.13, 12:53
    No właŚnie, jakby cZłowiek uświadomił sobie ile dzieci ZABIŁ (BO TO NIE BYŁO REGULARNE WOJSKO ), wydając durne rozkazy, to chyba z samej tej świaDOMOŚCI STRZELIŁBY SOBIE W ŁEB.
  • representation1 11.02.13, 13:59
    I jeszcze jedno, ignorancie.

    Książka Andrzejewskiego za moich czasów był obowiązkową lekturą.
  • hermina5 11.02.13, 19:28
    >Książka Andrzejewskiego za moich czasów był obowiązkową lekturą.

    Zatem szkoda, że nie zauwazyłeś jakie arcydzieło niejednoznaczności zrobił Wajda z populistycznej, kiepsko napisanej, ideologicznie słusznej ksiązki Andrzejewskiego.
  • representation1 12.02.13, 08:25
    > Zatem szkoda, że nie zauwazyłeś jakie arcydzieło niejednoznaczności zrobił Wajda

    U Goebbelsa dobrze by się sprawdził.
  • hermina5 12.02.13, 12:58
    Wręcz przeciwnie. Goebbels uwielbiał jednoznaczność. A teraz wkaż mi proszę CHOĆ JEDEN polski LEPSZY FILM O CHŁOPAKACH, KTÓRZY W TRAKCIE WOJNY BYLI W AK, a po wojnie walczyli z wiatrakami, tracąc WYŁĄCZNIE własne życie, kiedy ich dowódcy grzali tyłki w Londynie, gdzie zwiali jak tylko poczuli niebezpieczeństwo i smęcili o "polskim rzadzie w Londynie" Wielka mi filozofia, miec rząd na emigracji! Co, może cała Polska powinna wtedy wyjechac do Londynu, jak oni, co? A moze cała Polska powinna dać się wystrzelać Ruskim w ich imieniu?
  • representation1 12.02.13, 21:06
    A co to znaczy lepszy film?

    Czy chodzi o warsztat reżysera i grę aktorską, czy interpretację faktów historycznych? Jeśli chodzi o to pierwsze, to nie przeczę, filmy Wajdy są niezłe, ale warstwa historyczna zasługuję najwyżej na 3 z minusem.

    I mierzi mnie to prostackie pisanie o rządzie w Londynie, którego ludzie dbali o swój tyłek. Wystarczy poznać historię Mikołajczyka, premiera rządu RP na uchodźstwie, który próbował dogadać się ze Stalinem, a po sfałszowaniu wyborów w 1947 roku musiał ratować swoje życie i uciekać z Polski.
  • tedj 12.02.13, 22:38
    Daj spokój, przecież on nie jest w stanie tego zrozumieć.
  • representation1 12.02.13, 22:43
    > Daj spokój, przecież on nie jest w stanie tego zrozumieć.

    Co tam ja. Stanisław Kosicki, który został skazany na śmierć za obronę rodziny zaatakowanej przez komunistę, też nie mógł zrozumieć.
  • tedj 12.02.13, 22:54
    Przepraszam, czy to ten sam Stanisław Kosicki - szef Głównego Urzędy Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk w latach 1972 - 1990, czyli naczelny cenzor PRLu? Coś mu się na stare lata odmieniło.
  • representation1 12.02.13, 23:16
    Przeprosić to możesz, ale Stanisława Kosickiego ps. "Czarny", "Bohun", harcerza Szarych Szeregów i żołnierza Kedywu AK.

    Ten drugi Kosicki, którego tu przywołujesz, to inna osoba. Był redaktorem naczelnym
    Nowej Trybuna Opolskiej w latach 1957- 1962, a później prezesem GUKPPiW i GUKPiW.

    Czasem trzeba troszkę pomyśleć, korzystając z zasobów Wikipedii.

  • hermina5 12.02.13, 23:02
    Słuchaj, chyba kilka razy już Ci napisałam co o Maćku Chelmickim pisał Wajda. Jak go widziął i jak chciał pokazać. Nie widział Koseckiego ( jakiegoś konkretnego faceta, który realnie ożył starości), ale portret pokolenia: zbuntowanego młodego chłopaka, który w zasadzie w minuty na minutę ma coraz więcej wątpliwości co do tego, co robi, ale jednak to robi, bo dał słowo. A z drugiej strony ma cholernie złą "ankietę personalną " - taką, która zaprowadzi go wprost do pierdla i to zdanie o ankiecie w filmie pada, co jest ewenementem w polskim kinie lat 50.

    Na dodatek, jest w filmie Wajdy scena dokręcana na skutek interwencji aktywu komunistów własnie. To przemówienie Szczuki do robotników, które jest tak sztuczne, że aż w zebach skrzypi i każdy kto ma choć trochę zmyslu filmowego to czuje. Wajda dodał też Szczuce syna w AK - wątek, który w ogóle nie pojawia się u Andrzejewskiego. Ciekawe co?

    I na koniec - w zasadzie przez zupełny przypadek tę rolę zagrał Cybulski ( Wajda najpierw myślał o Janczarze, potem o Mikulskim i Bilewskim - koszmar po prostu) Cybulski wpakował mu w tę rolę 150% neurastenii i dlatego żaden Twój bohater w pamieci zbiorowej nie pokazuje tyle, ile pokazał ten facet. Bo pokazał ni mniej ni wiecej a to, że całe to pokolenia HISTORIA skazała na smierć rzeczywistą, bądź rozłożoną w czasie - niezależnie od tego co zrobią- na nic nie mają wpływu. Bo coś zdecydowano za nich, a przypadlo to akurat na ich młodość. Naprawde nie rozumiem, jak mozna twego w tym filmie nie widzieć.
  • representation1 12.02.13, 23:21
    No dobrze już, dobrze. Faktycznie spryciula był z tego Wajdy. Każdy mógł znaleźć w jego filmie jakiś kąsek dla siebie. Jak to się mówi: Panu Bogu świeczkę, i diabłu ogarek.
  • Gość: Jan IP: *.uml.lodz.pl 11.02.13, 14:08
    Chochlew - jakis bolszewik??sądząc po nazwisku i dał ktoś temu panu pieniądze, żeby robił film o Polskich Bohaterach. To jakaś prowokacja. Pana, Panie Baka, ceniłem jako aktora... do dzisiaj.
  • Gość: gosc IP: *.31.27.37.threembb.co.uk 11.02.13, 19:37
    Jan-sadzac po adresie urzednik panstwowy Urzedu Miasta Lodzi ?? w godzinach pracy-za pieniadze podatnikow pieprzyc kocoboly w internecie??pewnie pani prezydent dala przyzwolenie prawdziwemu polakowi??
  • Gość: Tomek IP: *.de 12.02.13, 21:02
    Dokładnie.
    Progenitura esbecka darowała się do władzy dzięki brzozom sowieckim i lansuje swój obraz Polaków, odmóżdżając kolejne pokolenia, czyniąc je tanią siła niewolniczą.
  • Gość: Ruffo IP: *.oce.pg.gda.pl 11.02.13, 15:04
    Wszystko fajnie, ale oglądając zdjęcia zamieszczone w artykule, poraził mnie wygląd, stojących w tle, statystów grających żołnierzy niemieckich. Wyglądają jak obdartusy, nie potrafią przyjąć postawy zasadniczej, jednemu pas wisi na j....., drugi pas ma podciągnięty na piersi. Owszem pod koniec wojny było to możliwe, ale nie na jej początku
  • turysta86 11.02.13, 15:05
    "Chodzi o odbrązowienie wizerunku obrońców Westerplatte, jaki przez dziesięciolecia stworzyła nacjonalistyczna propaganda?"

    Buhahahah nacjonalistyczna propaganda buhahaha.
  • Gość: Polak Kibic-Patrio IP: *.dynamic.chello.pl 11.02.13, 16:24
    Tylko pod Krzyżem, tylko pod tym Znakiem Polska jest Polską, a Polak Polakiem! BÓG - HONOR – OJCZYZNA Wielka Polska Katolicka !
    Krucjata Różańcowa za Ojczyznę! Codziennie odmawiajcie Różaniec o Polskę wierną Bogu, Krzyżowi i Arturowi Zawiszy, o wypełnienie Jasnogórskich Ślubów Narodu!
  • ad2009 11.02.13, 23:25
    KOMU?!!! Arturowi Zawiszy...ten wąsik, ach ten wąsik... wart rozańca... niedopity czy przepity - trzeżwy nie jesteś...
  • Gość: rozancowy IP: *.pools.arcor-ip.net 12.02.13, 22:38
    Tylko pod Krzyżem, tylko pod tym Znakiem Polska jest Polską, a Polak Polakiem! BÓG - HONOR – OJCZYZNA Wielka Polska Katolicka !
    Krucjata Różańcowa za Ojczyznę! Codziennie odmawiajcie Różaniec o Polskę wierną Bogu, Krzyżowi i Arturowi Zawiszy, o wypełnienie Jasnogórskich Ślubów Narodu!

    Tez ostre.
  • model.wieczniewczorajszy 11.02.13, 16:48
    Cytat za "autorem" Romanem Daszczyńskim":

    ''Chodzi o odbrązowienie wizerunku obrońców Westerplatte, jaki przez dziesięciolecia stworzyła nacjonalistyczna propaganda?''

    Sam to wymyśliłeś, czy może lubisz surfować na fali ? Ile płaci za taki majstersztyk Axel Springer Verlag ? Historia, takich "żurnalistów" lubi nazywać "pożytecznymi idiotami". Najważniejsze że znowu można dokopać temu krajowi i tym ludziom. Możesz śmiało zaszeregować się do XVIII wiecznych intelektualistów grupy targowickiej, okupacyjnych kolaborantów piszących w gadzinówkach i wreszcie do tych natchnionych z trybuny luduu (specjalnie z małej litery). I to byłoby na tyle ... jak powiadał pewien Stanisławski.
  • krawat23 11.02.13, 19:26
    młody człowieku (osoba starsza takich banialuków nie napisałaby)!
    Niestety, to Ty w swojej patriotycznej gorliwości jesteś "przydatnym idiotą".
    Rozgoraczkowanych , z piana na ustach zuchów nie jest trudno pokonać.
    Osobiście cieszę się, że film powstał. Jeśli wywoła dyskusje, po raz kolejny w naszej historii - to dobrze. Ostatni raz powazna dysputa byla na przełomie lat 50 i 60 tych (Lotna, Załuski itd)
  • model.wieczniewczorajszy 12.02.13, 12:23
    Proszę czytać ze zrozumieniem!

    W moim poście odniosłem się jedynie do cytatu "redaktóra" Daszczyńskiego i jego insynuacji.

    A teraz z innej beczki:
    cytat: "młody człowieku (osoba starsza takich banialuków nie napisałaby)"
    * w takim razie przechodzimy do formy grzecznościowej, gdyż ewentualnie "23" może być rocznikiem z ubiegłego wieku i wtedy staję się "ewentualnie" nastolatkiem.

    cytat: "Ostatni raz powazna dysputa byla na przełomie lat 50 i 60 tych (Lotna, Załuski itd)"
    * "Lotna" i Wajda ... no tak Polacy będą o tym pamiętać gdyż powielanie goebellsowskiej propagandy (szarża ułanów pod Krojantami) to już coś bardzo nagannego. Oddając jednak sprawiedliwość "Kanał", "Popiół i diament", Przekładaniec", "Człowiek z marmuru" i "Człowiek z żelaza" to dla mnie pzycje wybitne.

    cytat: "Osobiście cieszę się, że film powstał. Jeśli wywoła dyskusje, po raz kolejny w naszej historii"
    * W jakość filmu nie wnikam, jeżeli jest dobry to się sam obroni ... przy kasie. Osobiście wykorzystam "wolność ustrojową" i sobie ten film odpuszczę.

    Dawno, dawno temu (w II połowie lat 70.) jako absolwentowi IV LO z Nowego Portu dane mi było zamienić parę zdań i uścisnąć dłonie kilku panom z Westerplatte, wcale nie odniosłem wrażenia że mam do czynienia "z nacjonalistyczną brązową propagandą", to byli zwykli ludzie. I dlatego krew mnie zalewa gdy opłacani przez Axel Springer Verlag "żurnaliści" zamierzają "odbrązowiać mitologię związaną z obroną składnicy tranzytowej". Kto wie może dożyję i za parę lat przeczytam na łamach wybiórczej "że na Westrplatte bronił się uzbrojony po zęby batalio najgorszych polskich nacjonalistów i faszystów"

    Na koniec jeszcze coś o wizji tamtych lat, również w połowie lat 70. zostałem "spędzony" wraz z innymi gdańskimi licealistami do ówczesnego kina "1 Maja" w Nowym Porcie na projekcję filmu "Moja wojna moja miłość" i odebrałem to wówczas jako przejaw zniewolenia systemowego ... choć z perspektywy lat zaszufladkuję ten film jako "raczej niewinny". Całe szczęście że dziś już na taką skalę nikt nie zmusza nikogo do zobaczenia czegokolwiek.

    T to by było na tyle ... jak powiadał pewien pan Stanisławski.
  • Gość: Bożydar IP: *.ip.netia.com.pl 11.02.13, 17:19
    Znowu się nachlałeś,azbestowy emigranciku?
  • zmichalg1 11.02.13, 17:44
    Cyt:. "Były to sugestie nieuczciwe, tym bardziej, że Sucharskiego nie miał kto bronić - a on sam nie zostawił po sobie relacji, która mogłaby podać jego wersję."

    To nieprawda!
    Wersję Sucharskiego rozsławił Melchior Wańkowicz, niekwestionowana ikona polskiego dziennikarstwa, który to przypadkiem spotkał majora w jakiejś spelunce szukając partnera do gry w szachy. To prędzej kapitan Dąbrowski nie miał komu "sprzedać" swojej wersji. Z tego co słyszałem, to jego wersję nagłośniła jego córka już po jego śmierci. A że Sucharski już wtedy nie żył (zmarł wkrótce po rozmowie z Wańkowiczem), więc nijak nie było możliwości, aby któryś z głównych bohaterów wypowiedział się o wersji adwersarza.

  • j46 11.02.13, 18:55
    Lubię historie i choć amator trochę ją znam. Powyżej poziomu sejmowego! I chciałbym by autorzy teksów pochylili się nad historia jeżeli chcą o niej pisać, a nie wygłaszali komunistyczne slogany!
    Trudno mnie polemizować o Westerplatte, choć same postawy heroiczne na pewno nie są racjonalne, ba niemożliwe! Jak było, jest już zbyt późno by się dowiedzieć. Można przyjąć jedynie za pewnik, że mogło nastąpić zawahanie dowództwa w 12 godzinie obrony.Wtedy zgodnie z rozkazem winna nastąpić kapitulacja. Resztę można jedynie przypuszczać. Nie znam filmu i trudno mi jest go ocenić.
    „Sikanie na plakat to nie koniecznie musi być fantazja. Choćby z książki Grzesiuka ( a może byś się zastanowił ile szybciej wiała dwa razy silniejsza od Niemca armia radziecka i dlaczego o tym Grzesiuk akurat nie pisze!) można się dowiedzieć, że: silni w gębie, zwarci przy gorzale i gotowi do ucieczki za granicę. W jednym z więzień przejściowych widział na ścianie narysowany obrazek z Beckiem czy którymś tam, który z tobołkiem przekracza granicę polsko-rumuńską. I to są dla mnie naturalne reakcje - nie można mówić do ludzi o honorze a 17 września wiać z kraju i zostawiać Polaków samym sobie.? „
    I to kolejna sprawa wymagająca odbrązowienia, tyle tylko, że w druga stronę. Sama wojna, przygotowania, dowodzenie, ale to zbyt wieki temat jak na taki wpis. [[i]u]Szkoda, że autor pisze puste słowa w oparciu o komunistyczną propagandę, która o czym zapewne zapominał lub nie wie iż wiała dużo szybciej przed Niemcami 41 r![/u] [/i]Po pierwsze Rydz, czy miał wyjście czy nie? Jakie były by skutki pozostania i jaki miało by to wpływ na walczące wojska, nikt nie potrafi odpowiedzieć. Prezydent i Marszałek podjęli bardzo trudną decyzję bo to było ich obowiązkiem a bolszewicy stali u wrót! Tak wcześniej wydawali podległym służbom kolejne rozkazy ewakuacji, bo tego wymagała sytuacja na froncie. Wojskowi, ze sztabu generalnego, miedzy innymi wpierw do Brześcia, potem na Wołyń i Kuty, a w końcu do Rumunii. Urzędnicy innymi drogami przez kraj, by po 17 ewakuować się do Rumuni. Do tego dochodzi cała masa ludzi cywilnych i zdezorientowanych służb państwowych. Ilu generałów z oddziałów frontowych uciekło przez Zalewszczyki a ilu wycofało się na rozkaz ? A ilu wycofało się z resztami swych oddziałów lub wycofało (a inni nazywają to ucieczką) się po ich kapitulacji za granicę. Bo ta „ucieczka” była również na Węgry, Litwę i Słowację. Nie mówiąc o tych, którzy uciekali z powodu przekonań, do bolszewików. Można to nazwać w przypadku cywilów ucieczką, ale w odniesieniu do wojska było to wycofanie na rozkaz, bodajże jeden z ostatnich w tej wojnie.
    Forumowicz pisze: „Wersję Sucharskiego rozsławił Melchior Wańkowicz, niekwestionowana ikona polskiego dziennikarstwa, który to przypadkiem spotkał majora w jakiejś spelunce szukając partnera do gry w szachy. To prędzej kapitan Dąbrowski nie miał komu "sprzedać" swojej wersji. Z tego co słyszałem, to jego wersję nagłośniła jego córka już po jego śmierci. A że Sucharski już wtedy nie żył (zmarł wkrótce po rozmowie z Wańkowiczem), więc nijak nie było możliwości, aby któryś z głównych bohaterów wypowiedział się o wersji adwersarza.”
    Akurat Wańkowicz to żaden autorytet. Stary socjalista i być może pachołek komuny! Zobacz kto i dlaczego wydawał jego książki w czasach cenzury! Wystarczy przeczytać spis poległych pod Monte Casino i porównać z żołnierzami leżącymi na cmentarzu w siodle wzgórz nad Monte Casino! A inne jego „relacje z czasów” wojny ileż miały procesów cywilnych o zniesławienie i to w kraju, latach 60! Znam nazwisko niektórych z tych osób! Dla mnie to typowy koniunkturalista, osoba małej wiarygodności historycznej! Można go wyrzucić na śmietnik historii razem z książką „na tropach smętka” i hasłem „cukier krzepi”!
  • Gość: elo IP: 213.56.206.* 11.02.13, 23:07
    Dziekuje za Twoj post - dobrze ze sa jeszcze tacy jak Ty ktorzy od rodzicow wiedza jak bylo... Ja wiem od dziadkow i z lektur.
  • Gość: Sylwia IP: 91.237.136.* 11.02.13, 18:14
    A kto Ci takich głupot nagadał, że Polska to Katolicki kraj, może i kler pcha się w każdą sferę życia publicznego, to nie znaczy, że Jezus Królem Polski. Więc jak już plujesz jadem, to pluj w własnym imieniu..
  • agamaz27 11.02.13, 18:43
    Baka, jak nie wiesz i się nie znasz, to się nie wypowiadaj. Film będzie słaby, bo współczesne pseudoaktorzyny mogą tylko buty czyścić artystom, którzy kreowali role w polskiej sztuce filmowej, gdy ona jeszcze istniała. Ciebie Baka, w nagrodę za "jedynie słusznie poglądy" i "odcięcie się od nacjonalistycznej wersji" w Gó...anym organie, może wynajmą do rólki w kolejnym dziele opłaconym przez ruskich albo "europejczyków". W celu zwiększenia swoich szans zapisz się na korepetycje u u młodego Stuhra, ze szczególnym uwzględnieniem aspektu historycznego.
  • Gość: pyra IP: *.wtvk.pl 11.02.13, 19:09
    W jakim celu powstał film który opluwa żołnierzy z Westerplatte,robi z nich pijaków i zboczeńców.Chyba tylko po to by zapełnic widownie kin no i kieszeń twórców filmu.
  • disloyall 11.02.13, 19:46
    Panie Baka - nikt pana nie prosil o odbrazowienie Bohaterow Westerplatte.
    Z wywiadu wynika, ze skupil sie m.in. na piciu wodki w granej przez siebie roli.

    Bedzie tak jak z z gownianym poklosiem, tez ludzie wam gremialnie napisza co mysla o tych co sraja do gniazda.

    Co nysla o tych, ktorzy sami niczego nie wymysla, a pomysl bycia kims opiera sie na skaniu na autorytety i obsrywanie lepszach od siebie.

    Panie Baka - kto panu powiedzial, ze jest pan czyms wiecej, jak podrzednym aktorzyna, dla ktorego najwazniejsze sa pieniadze, sam pan to powiedzial w tym wywiadzie.

    Co za parzszywe pokolenie, co za parszywa elita.

    Wszyscy porzadni ludzie, wszyscy porzadni pobywatele WYJECHALI za Granice a PO-zostak tylko parchaty gnoj
  • Gość: kpulek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.13, 20:39
    Znam film w wersji saute, bez efektów specjalnych, bez wykreowanego dźwięku, bez grafiki komputerowej i innych ulepszaczy, więc w wersji niekłamiącej. Oczywiście wersja ostateczna różni się od saute, jak twarz kobiety po przebudzeniu od jej twarzy po mejkapie i fotoszopie. Prawdziwy koneser doceni urok tej saute, ale też nie da się nabrać na fotoszop. Film Tajemnica Westerplatte urąga podstawom warsztatu filmowego, ale też prawdzie historycznej, z którą ma tyle wspólnego ile wypracowanie gimnazjalisty z opracowaniem Normana Daviesa.
    Prawda faktów tych kilku dni godna jest dramaturgii Sofoklesa, Eurypidesa, Ajschylosa czy Szekspira. Wystarczyło ja poznać i rzetelnie przenieść na ekran. Miast tego ujrzałem wielce nieudolną, chaotyczną i zupełnie nie dramaturgiczną sieczkę wrzasków, kłótni, bijatyk między sobą i strzelaniny wzajemnej -okropnostkę.
    Jeśli ktoś nie zna prawdziwej historii, jaka rozegrała się między 25 sierpnia a 7 września 1939 roku, to ma w plecy.
    Z filmu dowie się o bandzie idiotów, którą trzeba zaganiać do walki, która ucieka z pola tejże walki, która kłóci się z byle powodu i z małostkowych ambicji, która strzela do siebie zamiast do wroga - niebywałe - ten film określono jako nie antypolski.
    On jest antymądry. On jest po prostu głupi. Głupi do bólu i do gorzkiego śmiechu.
    Poznałem tych Ludzi. Sądzę, że to upoważnia mnie do upomnienia się o ich godność po śmierci. Cieszę się, że niedawno umarł ostatni Westerplatczyk, bowiem nie dożył rechotu z tego, co było jego dumą przez całe życie.
    Zdaję sobie sprawę z możliwości producenta tego filmu i wiem, że potrafi on kupić niejedną opinię (myślę tu o opinii Dyrektora Muzeum Historii Polski na temat filmu), ale mam też głupio naiwną nadzieję, iż ten Pan li tylko z powodów niekompetencji filmowej i historycznej popełnił tę fałszywą wypowiedź.
    W filmie jest sekwencja, która po złożeniu w całość trwa około 20 minut - to blisko 20% filmu. Dużo prawda?
    W tej sekwencji kapral Grabowski (niewymieniony z nazwiska na szczęście jego i jego rodziny) wystawia z załogą działo na pozycję, wykonuje jeden celny wystrzał, przy próbie drugiego w działo trafia niemiecki pocisk, po czym kilku z załogi ucieka w popłochu krzycząc defetystycznie, że koniec wojny, bo nie ma działa. Po pauzie innych scen wracamy do kaprala Grabowskiego, który natyka się na strzelających do niego owych uciekinierów, dezerterów, wywiązuje się strzelanina i bratobójcza walka, dezerterzy poddają się, a z rozkazu Dąbrowskiego mają być rozstrzelani, w efekcie tak się dzieje. Po czym zrozpaczony i pijany Grabowski sika na patriotyczny plakat, bezczelnie na "ty" zwraca sie do oficera Dąbrowskiego i mówi mu "ty oficerku, wiesz dlaczego przegramy tę wojnę - bo nie zasługujemy na zwycięstwo". W rzeczywistości działo Grabowskiego i jego dzielnej załogi wystrzeliło ok 30 pocisków, z których większość była celna i zlikwidowała gniazda ciężkich karabinów i działek niemieckich. Ta stara ruska armatka bardzo wkurzyła Niemców. Poznałem Pana Eugeniusza Grabowskiego i proszę mi wierzyć – to, co pokazano w filmidle jest po prostu niemożliwe. Sekwencja mówiąca o dezerterach, bratobójczej strzelaninie, braku woli walki i chamstwie wobec oficera jest najdłuższa, zatem najbardziej znacząca w filmie.
    Nieszczęsny reżyser i scenarzysta Chochlew opisał wojsko sowiecko peerelowskie, a nie to z 39 roku. To byli naprawdę inni ludzie. Z godnością, pasją dla Kraju, z honorem, etosem i hierarchą wartości, z cnotami, ale też ludzką twarzą, choć nie z chamstwem, skarleniem i prymitywizmem homosovieticus.
    Nie mogę uwierzyć, że dzisiaj mógł powstać taki film – głupi i naiwny jestem, bo chyba będzie ich wysyp.
  • Gość: elo IP: 213.56.206.* 11.02.13, 23:31
    tobie rowniez chce podziekowac za opinie w ktorej przekazujesz prawde o roznicach pomiedzy naszymi dzielnymi dziadkami ktorzy walczyli przeciw przewazajacym silom wroga w 1939 a tymi kundlami ktorzy obecnie uwazaja sie za Polakow... Oni teraz nawet nie rozumieja o czym Ty mowisz...
  • sierrapapa 12.02.13, 00:26
    Szanowny Panie,
    Jestem w, powiedziałbym, "czysto mejkapowym" położeniu, bowiem znam... tylko niektóre efekty specjalne i animacje komputerowe do tego filmu. Montażu technicznego narracji nie widziałem.

    Chciałem Panu podziękować.
    Zazwyczaj opinie, które czyta się na forach, są w swojej konstrukcji i treści bardzo przewidywalne. Dzielą się na dwie, nierównoliczne grupy: "Dobrze! Wreszcie kolejne słowa prawdy o nadętych, zakłamanych mitach Polaczków", albo: "Źle! Ciekawe, kto Ci płaci za oczernianie Polaków, ty ------ sługusie" - epitet w tym zdaniu zależnie od poglądów piszącego.

    Nieczęsto czyta się posty napisane kulturalnie, ciekawie i z szerszym umotywowaniem wyrażonych opinii.

    Moim zdaniem treść wywiadu i Pański opis montażu roboczego nowego filmu o Westerplatte, jak w soczewce uwidacznia szerszy problem obecnej polskiej kultury - zresztą nie tylko filmowej. Jest nim zdumiewająca i wszechobecna łatwizna.

    Łatwizna tego rodzaju, który prowadzi do bolesnych i szkodliwych uogólnień, a co gorsza, nie daje w efekcie wartościowych dzieł filmowych.

    Podczas gorącej dyskusji w klubie studenckim po projekcji filmu "Kanał" w pięćdziesiątym siódmym roku, obecni na sali Powstańcy, uczestnicy sfilmowanych wydarzeń, zarzucali Andrzejowi Wajdzie szereg, istotnych dla prawdy o tamtych dniach, uproszczeń. Ku zaskoczeniu dyskutantów reżyser zgodził się z nimi.
    A po chwili powiedział: "Mnie nie zależało na zrobieniu dokumentu zgodnego ze szczegółami, które tu Państwo tak licznie przytaczacie. Ja chciałem tylko pokazać, jak muszą zginąć narody, które idą przeciwko historii".

    To samo, tylko w mniej literackiej formie mówi, wg. Pana relacji, filmowy Grabowski.

    Wajda kazał kawalerzystom zachowywać się jak idiotom i szarżować z szablami na czołgi. Oczywiście, słysząc z ekranu uderzenia ostrzy szabel o czołgowe lufy uspokajamy emocje: "to tylko symbol, przecież to tylko filmowy symbol..." A Wajda jest bardzo zdolnym, wybitnym reżyserem.

    Ma Pan, niestety, rację. Takich filmów może niebawem powstać więcej.
    Mniej zdolni, niż Wajda, chętnie wkraczają na podobną drogę, ale wędrują na skróty - i niestety wpadają właśnie w łatwiznę. Bo przepis jest prosty:
    "Weźmy narodowy mit, szeroko opisany i koniecznie powszechnie kojarzony. A potem rozkosznie utytłajmy go w bylejakości, drapieżnych i fizjologicznych emocjach, rynsztokowym języku. W "naszym polskim bałaganie". Nazwijmy to wszystko odbrązowieniem i prawdą ludzkich postaw.
    I poszukajmy "wajdowskich" symboli. Może żołnierz lać na plakat? Może! A udowodni ktoś, że nie mogło tak być? Hę? Może "tykać" oficera i strzelać do swoich? Może! Wódkę pić? No jaaaaaasne - że wódeczka musiała być! (Porównaj: "spirytus u Rudego" w sławnej scenie w barze). Nawinie się baba - to dawaj ją siłą na siano! Że za grubo? No, a w Berlinie to jak było, jak czerwona armia szła? Hę?".

    Taka narracja ma kilka potężnych zalet. Łatwo się konstruuje w scenariuszu, rejestruje na planie i montuje. Na mocnych, prostych emocjach łatwo się buduje rolę. Plakatowe (nomen omen) sceny łatwo zapamiętać czy użyć ich w dynamicznym zwiastunie. Zapewnią też rozgłos i automatyczne zainteresowanie mediów. Byle starczyło paliwa medialnego w czasie promocji tych zwiastunów i przez premierowy weekend.

    Film wejdzie na ekrany, przetoczy się powierzchowna, ale głośna dyskusja, box-office będzie lepszy albo gorszy... Oby lepszy. Cieszę się, że aktorzy i ekipa zarobią. To jest też ważne. Piszę bez sarkazmu.

    Co ciekawe, przy tworzeniu detalu filmowej materii czy efektów komputerowych często pracują ludzie dwudziestokilkuletni. To, po prostu, zupełnie inne pokolenie. Jutro będą animować potwory z głębin albo statki kosmiczne... Byle w tle działał Skype. Olewają dylematy, o których Pan pisze.

    Czego jednak najbardziej żałuję, to faktu, że nie powstanie film uszyty z cenniejszej materii, niż owa łatwizna.
    Że nikt nie wykona odpowiedniej pracy, żeby dotrzeć do siły ukrytej w prawdzie, w detalu. Przy możliwościach i doświadczeniu dzisiejszego języka kina (i nie mówię tu o efektach 3D) mógłby powstać film rzeczywiście znaczący. Może wybitny. I wcale niebędący bogoojczyźnianą laurką.
    Kto wie? Może film bardzo trudny? Wkurza mnie, że go nie zobaczę.

    Ot - umieśćmy akcję w oddzialach AK, które przeprowadzały we wsiach południowej Polski operacje "wychowawcze". Polegały one na karze chłosty dla tych chłopów, którzy okradali zwłoki alianckich lotników, zestrzelonych w drodze powrotnej znad Powstańczej Warszawy. Kurtki i świetne lotnicze buty nie były już przecież potrzebne nieżyjącym chłopakom z roztrzaskanych Liberatorów...

    Młody kanadyjski lotnik, leżący twarzą do ziemi w kalesonach wśród płonącego paliwa na świeżo przeoranym polu (tak, tak - opodal kapliczki) to obraz historycznie prawdziwy. Ale zacznijmy w Vancouver, wiosną 2013...

    Tylko najpierw pozostawmy za drzwiami tę cholerną, wszechobecną, efekciarską i do bólu przewidywalną łatwiznę...
    Bo też i tym, którzy niedawno odeszli a kiedyś wzięli do ręki broń, żeby walczyć o nasz kraj, należy się, tak jak Pan słusznie pisze, uczciwość i prawda faktów.

    Dziękuję bardzo za interesujący wpis i pozdrawiam

    Sierra
  • antropolog-na-marsie 12.02.13, 03:20
    Przeczytałem z prawdziwą przyjemnością Twoje uwagi. Przykre, że tak niewiele osób ma coś do powiedzenia na ten, czy zresztą jakikolwiek inny temat i wyładowuje frustrację na tym forum. Cóż żyjemy w świecie, który premiuje pustosłowie, łatwiznę i głupotę. Jeśli chodzi zaś o film, to wkrótce się okaże, czy film broni się jako dzieło sztuki, czy demitologizacja przeszłości oznacza postawienie znaku zapytania nad mechanizmami historii i naszej w niej roli czy też jest podyktowana jedynie tanim populizmem. Problem polega może na tym, że dobre i mądre filmy zdarzają się nadzwyczaj rzadko. I chyba nawet rzadziej niż kiedyś. Czas obecny nie sprzyja sztuce wybitnej. Z drugiej strony jest czymś niezwykłym, że od kilku lat w Polsce pojawia się tyle filmów ukazujących - nazwijmy to - meandry naszej historii. Wiele z tych filmów okazało się mimo wszystko dziełami całkiem udanymi. Ufam, że będzie tak i w tym przypadku.
  • tedj 12.02.13, 22:18
    Szanowny Panie,
    Nic dodać nic ująć, może tylko w kwestii Pana ostatniej propozycji. Taki utwór powstał, co prawda literacki - "Rozdzióbią nas kruki, wrony". To nic, że akcja dzieje się 80 lat przed opisanymi przez Pana faktami, zachowanie było takie same.
  • hermina5 12.02.13, 13:16
    Dzięki za sensowny wpis na forum! Bardzo źle by było, aby dzieci uczyły się historii z takich filmów...
  • Gość: Bill IP: *.icpnet.pl 11.02.13, 20:55
    Panie Daszczyński, albo pan albo ten kombatant z Westerplatte, opowiada bzdury. Hasło "Silni, zwarci, gotowi" nie parodiowano jak pan durnie pisze: "Silni w gębie, zwarci do złobu, gotowi do ucieczki". Zresztą kompletnie niegramotnie brzmi to "zwarci do żłobu" - jesli już, to "zwarci przy żłobie". Ale "żłobem" nie operowano wtedy tak jak dzisiaj powszechnie. Parodia więc brzmiała inaczej: "Silni w pysku, zwarci przy kieliszku, gotowi do ucieczki". "Kieliszek", panie Daszczyński, bardziej kompromitował ówczesne elity, niż dzisiajsze "żłób".
  • Gość: Wig IP: *.icpnet.pl 11.02.13, 21:24
    No, panie Baka, nic nie jest czarno-białe. Można Stalina przedstawić jako dobrego wujcia, a Hitlera jako czułego kochanka. Można obrońcę Westerplatte przedstawić jako "zbuntowanego" prostaczka. Sikanie jako wyraz buntu to zresztą skatologia niskiego lotu. A w ogóle czy to ważne, że jakaś postać sika w tym filmie? Przecież to żałosne że w ogóle się o tym opowiada w wywiadzie, jakby ta scena miała dorastać do rangi jakiegoś ważnego symbolu. Przecież ta scena to banał jako symbol "buntu" żołnierza, raczej dodaje tylko kolorytu postaci czy sekwencji. A tu Baka z panem "redaktórem" windują ją do niemal najważniejszej. Ale hucpa!
    Wiedzy ten film o Westerplatte nowej nie wnosi, bo z historyczno-wojskowego punktu widzenia placówka broniła się nadzwyczaj długo i skutecznie, i to jest ważne, a czy ktos w tym czasie lał na plakat, czy nie, jest to bez żadnego znaczenia. Ważne, że walczył i nie zdezerterował. W dodatku to żadna nowość, że ludzie w 1939 roku byli rozgoryczeni. I takie plakaty wzbudzały w nich złość, więc film niczego nie demaskuje. To wiadomo od początku, i od lat - od wojny - znany był sposób, w jaki parodiowano ten plakat. Ale może wiedza historyczna pana Baki datuje sie dopiero od scenariusza tego filmu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka