Mieszkam w angielskim miasteczku,wielkosci Elblaga.Zarejestrowanych jest 10tys
Polakow w tutejszej skarbowce,to znaczy,ze nie ma miejca w ktorym nie spotkam
rodaka...i tu zaczyna sie problem.Mam 2 dzieci,ktore nie slysza przeklenstw w
domu natomiast na ulicy panie,panowie,dziewczyny i chlopcy klna tak duzo,ze az
zaczynam sie zastanawiac czy jezyk polski jeszcze istnieje.Przeklenstwo jest
przecinkiem,uzywane jest w zastepstwie angielskiego s
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.