Wlasnie koledze opowiadalem....jak fajnie sie dynda staropolski kutas ,
zawieszony z kluczykami w stacyjce auta, gdy wchodze ostrzej w curve... a tu
jakis facet w mundurku chcie odemnie pieniadze?. Odsylalem jego do Caritasu, bo
tam podobno daja ale sie upieral przy swoim...:-( Poszlismy na komisariat i po
znalezieniu tam , jedynego obeznanego z jezykami, zostalismy wypuszczeni na
wolnosc....
Wisiorka tez z kluczykow zdjelem bo....to jest podobno nazwa obrazliwa? :-(
:-)
les1
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.