Dodaj do ulubionych

Wstydliwy problem w cieniu inwestycji

IP: *.105.192.213.cable.satra.pl 16.11.08, 19:46
Tomasz Słodkowski

PO w Gdańsku

- Miasto czyni duże starania,
No kuź..wa jakie starania, konkretnie panie polityczny, jakie?
Gadanie latami? Tylko w tym jesteście dobrzy? Zanim decyzja, zanim
plany itd to 5 lat minie. W XXI w reakcja powinna być po pół roku od
ujawnienia problemu a w budżecie na przyszły rok co macie? ZERO.
W zerówce potrzebna jest opieka do 16-17tej inaczej żona nie może
pracować
Edytor zaawansowany
  • Gość: autor IP: *.static.hnet.pl 16.11.08, 20:01
    O ile się nie mylę w Gdyni jest tylko jeden żłobek. To ewenement w
    skali kraju, żeby w ćwierćmilionowym mieście był tylko jeden. Dużo
    mniejsze miasta maja ich po 2-3 a np Gdansk ma ich 9.
    Rzeczywiście...najlepsza.
  • Gość: Pasażer IP: *.nat0.sta.nsm.pl 16.11.08, 21:04
    "Wstydliwy problem" to jest, drogi panie Ireneuszu i droga Redakcjo, syfilis,
    zaparcia albo hemoroidy. A brak przedszkoli to jest po prostu "problem".
  • Gość: ore IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.08, 22:07
    Ale za to będziemy mieć zaj*bisty Stadion i Lotnisko
  • Gość: Yaro IP: *.chello.pl 17.11.08, 00:45
    Zapomniałeś o połowie hali z pękajacym dachem.
  • piotrprzekota 16.11.08, 23:34
    Brednie, panowie, brednie! Mam małe dzieci, moi znajomi także i wiem, jak
    wygląda sytuacja. W szeregu miejscach bez ŁAPÓWKI lub znajomości nic się nie
    dało załatwić!!! Oczywiście urzędnicy nic o tym nie wiedzieli. Całkiem jak PZPN
    o korupcji w polskiej piłce nożnej.
  • Gość: da IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.08, 12:45
    Tak Panie Piotrze! Teraz to wszyscy kradną! Dwa lata były Polski solidarnej a
    jak tylko doszły Liberały na nowo do władzy to sprzedadzą naszą Polskę, za
    dwanaście srebrników tym eurofaszystom z Brukseli!

    ...

    Leczysz się czy za mocne środki bierzesz?
  • Gość: Beata IP: *.mofnet.gov.pl 18.11.08, 12:28
    Dwa lata temu roczniki "wyżu" jeszcze nie uczęszczały do
    przedszkoli.
    Kiedy w styczniu 2005 roku poszłam popytać się w przedszkolach, jaka
    będzie szansa, że od września tegoż roku moja 3-letnia córka będzie
    mogła do nich uczęszczać, to w połowie nawet nie pytano mnie, czy
    oboje rodzice pracują, a w jednym zaproponowano, że "od ręki"
    przyjmą ją choćby od zaraz, chociaż miała wtedy 2,5 roku.
    Jeszcze w 2006 r. do "mojego" przedszkola przyjęto wszystkie chętne
    dzieci. Rok później odrzucono kilkanaście podań (z czego i tak
    połowa nie spełniała warunków lub zostały przyjęte przez okoliczne
    przedszkola). W tym roku sytuacja była wręcz tragiczna. Na liście
    odrzuconych było kilkadziesiąt nazwisk.
  • piotrprzekota 16.11.08, 23:44
    Czemu narzekacie??? W Poznaniu brakuje 3000 miejsc w przedszkolach, a w Gdańsku
    TYLKO 1000. Według władz to nic, tylko się cieszyć, że tak dbają o nas.
    Oczywiście władza zdaje sobie sprawę, że są problemy, tylko ci wredni
    deweloperzy nie chcą budować przedszkoli za friko. Przecież to jasne, że
    deweloper, który kupi teraz grunt np: za 20 mln złotych połowę terenu przeznaczy
    a to na szkołę, a to na przedszkole.
    Przypomnijmy nazwisko tego pana, który nas tak pociesza: Tomasz Słodkowski.
    Zagłosujmy na niego następnym razem, bo z całą pewnością wszystko załatwi dla
    mieszkańców Gdańska. Tylko trzeba przypilnować, żeby deweloperzy wszystko za
    miasto wybudowali.
  • Gość: da IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.08, 12:41
    To jest niestety tak gdy się czyta tak jak chce się zrozumieć. Porównując te
    dwie liczy Radny nawiązał do tego, że w Gdańsku nie jest jeszcze najgorzej.
    Miasto widocznie podejmuje inicjatywy, że taki - lepszy niż w innych miasta -
    jest stan rzeczy. Zapewniam Cię że "samo się nie zrobiło". Co nie zmienia faktu,
    że problem istnieje i jest jest dużo do zrobienia.

    "Zanotuj" sobie to nazwisko w kalendarzyku - "jesteś na mojej krótkiej liście!
    stokrotka! stokrotka!"
  • beann 18.11.08, 12:36
    Po prostu w Poznaniu władze zdążyły zlikwidować więcej przedszkoli
    niż w Gdańsku. W zeszłym roku na likwidację placówek nie wyraził
    zgody gdański Kurator Oświaty; w tym - sprywatyzowano połowę z
    zakładanej liczby 16 przedszkoli.
    Już kilka lat temu Pani Białousów nie udało się (przez protesty
    rodziców) zliwidować kilku przedszkoli m.in. na Przymorzu i
    Żabiance.
  • Gość: gdansk IP: 62.61.54.* 16.11.08, 23:58
    szkoda że w artykule zabrakło opinie urzędników a zwłaszcza Prezydentów miast.
  • piotrprzekota 17.11.08, 00:07
    Chyba wiem, co by powiedzieli ;-) Ze wiedzą, że im zależy, że myślą, ale ...
  • Gość: ekonom IP: 62.61.54.* 17.11.08, 00:15
    a niby dlaczego miasto ma budować przedszkola ?! Tylko prywatna inicjatywa jest
    w stanie zapewnić takim placówkom odpowiedni poziom Trzeba zachęcać ludzi do
    otwierania prywatnych przedszkoli a nie wyciągać ciągle rękę
  • Gość: Dla ekonoma IP: *.chello.pl 17.11.08, 00:48
    Oj ekonom,ekonom ty jesteś taki licencjacki ekonom.
  • beann 18.11.08, 12:42
    To trochę tak, jak bycie ekonomistą po prywatnej szkole wyższej (np.
    BWSH) albo po państwowej Jagiellonce czy stołecznej Szkole
    Handlowej... Są szkoły, które pracują dla kasy i są takie, które
    przdkładają nade wszystko poziom nauczania i renomę. Zgadnij które
    zaliczymy do jakiej grupy?
  • jedyny-magazynier 18.11.08, 20:34
    Wzruszylem sie bo towarzysz Wiaczeslaw tak ladnie powiedzial- "moje wnuczeta..." Ale to jednak dzieki Wam drogi tow.Wiaczeslawie i calej sopockiej sitwie z UM ilosc obywateli w Sopocie maleje z roku na rok.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka