Trzymiesięczne dziecko, brak łaknienia. Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne

  • Pisałam o problemie na forum o zdrowiu, napiszę i tutaj, potrzebuję pilnie
    obiektywnej porady fachowca :(
    Moja trzymiesięczna córeczka, karmiona wyłącznie piersią ma bardzo słabe
    łaknienie. Próby dokarmiania butlą moim mlekiem lub sztucznym dają rezultat
    średnio 40ml jednorazowo. Karmienie to dla mnie koszmar, często kończy się
    kilkoma łykami i krzykiem. Bywały okresy gdzie jadła w miarę chętnie i
    łapczywie ale maks. 5 min. Dwa tyg. temu z powodu miesięcznego przyrostu 280g
    skierowano nas do szpitala. Dziecko było leczone przez tydzień i wypisane z
    podobnymi wynikami jak przy przyjęciu. Za tydzień badania kontrolne. Obawiam
    się, że sytuacja się powtórzy, córeczkę nafaszerują antybiotykiem, a problem
    wciąż pozostanie. Proszę o przeanalizowanie wyników z okresu pobytu w szpitalu
    i wydanie opinii na temat trafności diagnozy:

    "Rozpoznanie: Infekcja dróg moczowych
    Leczenie: Biofuroksym, 5% Glukoza, Hepatil
    20-08-2009
    CRP:3,46 mg/l
    Morfologia: Ht 35,0% Hb 11,7g/dl E 4,08x106/µl L8,9x103µl PLT:558TYS.
    Rozmaz: pałeczki 3, segmenty 19, eozyno file 2, limfocyty 76
    Sód w sur 140,2 mEq/l ; Potas w sur 4,54 mEq/l ; Mocznik: 15,2mg/dl ;
    Kreatynina: 0,50 mg/dl ; Glukoza w sur: 101 mg/dl
    AspAT 91,8 U/l ; ALAT 109,7 U/l
    Mocz: c.wł. 1010, odczyn kwaśny, białko nb, cukier nb, urob. w/n, c.ket. nb,
    Osad: nabłonki pł. poj., L 1-2 wpw, bakt. pojed.
    21-08-2009
    Posiew moczu na Uromedium: po 24 godz. Na podłożu CLED pojed. wzrost kolonii
    bakterii, na podłożu MacConcey pojed. wzrost kolonii bakterii
    USG j. brzusznej: Wątroba niepowiększona o jednorodnej strukturze echowej.
    Pęcherzyk żółciowy wolny od złogów. Drogi żółciowe nieposzerzone. Trzustka,
    śledziona i nerka prawa bez zmian. Niewielkie poszerzenie układu zbiorczego
    nerki lewej. Poza tym nerka bez zmian. Przestrzeń zaotrzewnowa wolna. Pęcherz
    moczowy opróżniony.
    23-08-2009
    AspAT:73,4 U/l ; ALAT: 103,5 U/l
    26-08-2009
    AspAT:88,2 U/l ; ALAT: 109,7 U/l
    USG j. brzusznej: Regresja zmian.Wątroba niepowiększona o jednorodnej
    strukturze echowej. Pęcherzyk żółciowy wolny od złogów. Drogi żółciowe
    nieposzerzone. Trzustka, śledziona i nerki bez zmian. Przestrzeń zaotrzewnowa
    wolna. Pęcherz moczowy opróżniony.
    Waga 4,820 20-08-2009 – 4,900 26-08-2009"

    Jako noworodek była leczona na zapalenie ucha, obserwacja serca, obserwacja
    nerek - zakażenie wewnątrzmaciczne. Od kiedy skończyła trzy tygodnie zaczęły
    się problemy z jedzeniem. Mała obecnie kończy posiłek czasem z krzykiem a
    czasem z uśmiechem, gdzie krzyk powoduje chyba moje zbytnie zaangażowanie, by
    zjadła więcej :( Córeczka potrafi przez sześć dni nie robić kupki, gdy podam
    czopek udaje jej się (jest papkowata). W poradni laktacyjnej pani stwierdziła,
    że może to być skutek mojej nadgorliwośći. Za dwa dni odbiorę wynik posiewu
    kału. Proszę o radę co mogę jeszcze zrobić,
    jakie badania? Czy jest sens podania antybiotyku skoro próby wątrobowe nie
    obniżyły się po nim? Nie wiem co robić, by zamiast pomóc nie zaszkodzić i
    jeszcze bardziej nie zniechęcić jej do jedzenia :(
    Pani Moniko, mamy z podobnym problemem proszę o rady!
    • Jak często karmisz?
      Czy używasz smoczków?
      Jakie były wcześniejsze przyrosty wagowe?

      Co do wyników nie będę pisać, bo się na tym nie znam. Ale jedno jest pewne -
      kupę młoda może robić i raz na 14 dni i będzie to normalne. Więc nie podawaj jej
      NICZEGO na kupę, niech robi sobie ją w swoim tempie.

      --
      my_Flickr
      Mary_Lu
      BadVista
      • DATA WAGA ILOŚĆ DNI PRZYROST
        14-06-2009 3,500 - 0,000
        15-06-2009 3,400 1 -0,100
        22-06-2009 3,790 5 0,390
        25-06-2009 4,000 3 0,210
        07-07-2009 4,200 12 0,200
        14-07-2009 4,380 7 0,180
        21-07-2009 4,540 7 0,160
        28-07-2009 4,600 7 0,060
        04-08-2009 4,540 7 -0,060
        11-08-2009 4,760 7 0,220
        18-08-2009 4,820 7 0,060
        25-08-2009 4,960 7 0,140

        Czopka podaję jak mija pięć dni a widzę jak się męczy i nie może. Spróbuję
        wytrzymać i zobaczę jak długo to potrwa.
        Smoczka używam od urodzenia, tylko do usypiania jak przysypia próbuje zmieniać
        na pierś - nie zawsze działa.
        Po skończeniu przez Laurę sześciu tyg. karmienie unormowało się do sesji
        5-minutowych, co 2 godz. Od tygodnia największy kryzys - przerwy nawet do 4godz,
        po trzy min. W nocy jedno karmienie - na śpiocha. Sama nie budzi się, potrafi
        przespać nawet 7 - 8 godz.
        • Co się wydarzyło pomiędzy 21 a 28 lipca? Bo do 21 lipca przyrosty są bardzo
          dobre, więc o braku łaknienia nie może być mowy. I dopiero w tym tygodniu się
          coś popsuło.
          A co pomiędzy 4 a 11 sierpnia? Dokarmiałaś?
          To po pierwsze.

          Po drugie - odstaw smoczka, niech zasypia przy piersi. To pomoże na przyrosty.
          Smoczek może jej zaburzać technikę ssania, czego może nie było widać na
          początku, a wyszło właśnie pod koniec lipca. I dlatego teraz się złości przy
          piersi, dlatego tak krótko je, dlatego je mało efektywnie.

          Na częstsze kupy pomaga częstsze karmienie, więc zamiast czopka, daj jej pierś.
          Pod warunkiem, że wyrzucisz smoczka - bo to on, a nie brak łaknienia jest tutaj
          raczej problemem.


          --
          my_Flickr
          Mary_Lu
          BadVista
      • mad_die napisała:

        Ale jedno jest pewne -
        > kupę młoda może robić i raz na 14 dni i będzie to normalne. Więc nie podawaj je
        > j
        > NICZEGO na kupę, niech robi sobie ją w swoim tempie.

        Piątego dnia nie podalam czopka, szóstego wielkie kupsko bez wysiłku :) Dzięki
    • odstaw smoczek odstaw smoczek odstaw smoczek odstaw smoczek odstaw
      smoczek odstaw smoczek odstaw smoczek odstaw smoczek odstaw smoczek
      odstaw smoczek odstaw smoczek .....
      zamiast smoczka-piers. Co do leczenia ewentualnych infekcji- tym
      zajmuja sie pediatrzy. Ty po prostu zastap dziecku jalowe ssanie
      gumy odzywczym ssaniem piersi.Tylko tyle i az tyle.
      • No a jeśli na pierś reaguje dzikim wrzaskiem? Smoczek pomaga jej usnąć, a jak
        jest śpiąca za nic nie weźmie piersi do ust :(
        Przy kolce też bez smoczka nie dałybyśmy rady. Byłam w poradni laktacyjnej, w
        której konsultantka twierdzi, że na tym etapie smoczek nie szkodzi a pomaga
        poradzić sobie z bólem przy kolce... więc jak jest z tym smoczkiem?
        W tych dniach gdzie był większy przyrost jadła jak zwykle po 5min. co dwie godz.
        butelkę po raz pierwszy wprowadziłam ok 2 tyg temu i to kilka razy, woli pierś
        moim zdaniem i cieszy mnie to, choć myślałam, że butelka to ostatnia deska
        ratunku. od czwartku zaczęły się znów histerie. Jedyna zmiana jaka przychodzi mi
        do głowy to przeprowadzka z kosza wiklinowego w naszym pokoju, do jej własnego,
        do łóżeczka. Tyle, że bardzo chętnie usypia tam i bawi się... Sprawia wrażenie
        zadowolonej. Nic innego nie przychodzi mi do głowy.
        • > No a jeśli na pierś reaguje dzikim wrzaskiem?
          No to ją uspokój. I znowu do piersi. I tak aż do skutku.

          Smoczek pomaga jej usnąć, a jak
          > jest śpiąca za nic nie weźmie piersi do ust :(
          Widzisz, bo ją tak nauczyłaś. Gdybyś od początku nie dawała jej smoczka,
          umiałaby usnąć z piersią lub bez w buzi. Teraz musisz nauczyć zasypiać ją przy
          piersi i już. Konsekwentnie. Do skutku. Nie szukać choroby u dziecka, tylko
          nauczyć ssać piersi, tak jak się ją ssać powinno.

          Z butelki zrezygnuj. Tak samo jak ze smoczka.

          Zmiana miejsca spania mogła też mieć jakiś wpływ na nerwowość, ale wg mnie,
          nadal głównym winowajcą jest smoczek.



          --
          my_Flickr
          Mary_Lu
          BadVista
          • Czy w przypadku problemów z karmieniem powodem jest wyłącznie smoczek, to czy
            przy karmieniu butelką zachowywała by się tak samo jak przy piersi? krzyk,
            prężenie i często też gazy...
            • Możliwe, ze tak. Bo bardzo możliwe, że dziecię nie umie ssać piersi nieodżywczo,
              czyli tak, żeby pokarm nie leciał, lub leciało go mniej. Czyli domaga się
              smoczka-uspokajacza.
              I o ile nie wyeliminujesz smoczka i butelki, o tyle problem będzie narastał.

              --
              my_Flickr
              Mary_Lu
              BadVista
              • To ja od siebie tylko jeszcze coś dodam, z własnego doświadczenia.

                Moja córcia nie dostawała smoczka od urodzenia (dopiero potem się
                głupia dałam nagadać), i nie było żadnego problemu z zasypianiem
                przy piersi czy ssaniem - problemy się porobiły dopiero jakiś czas
                po tym, jak zaczęliśmy używać smoczka (też niby tylko do
                zasypiania)....

                Więc myślę, że jak odstawisz smoczek (jest to możliwe - przeszłam
                przez to, i wiem że się da, tylko trzeba chcieć, bo dziecko szybciej
                w sumie chyba zapomina o smoczku niż rodzice), to dziecko się od
                nowa nauczy ssać pierś i traktować jako lek na wszelkie smuteczki.

                A co do prężenia itd. - moja córeczka miała na początku wzdęcia,
                twardy brzuszek, męczyły ją starsznie gazy, nie mogła odbić.....
                Całymi nocammi noszona w pionie, bo tylko tak mogła spać, a jak
                położona, to po chwili zaczynało się coś dziać w brzuszku.... I jak
                odstawiliśmy smoczek, to też wcale nie minęło "jak ręką odjął", ale
                z czasem dziecko nauczyło się uspokajać przy piersi (tzn. jest
                szaleństwo, prężenie, płacz - a jak wreszcie puściła bąki czy odbiło
                się, to wreszcie się przyssawała do piersi), a nawet mam wrażenie,
                że pierś pomagała jej przejść to wszystko bardziej bezboleśnie.

                A w sumie, to był moim zdaniem problem nie do końca związany ze
                smoczkiem, ile po prostu z niedojrzałością układu pokarmowego i
                wrażliwością układu nerwowego mojego maleństwa. I być może u Ciebie
                też tak jest - coś tam się w brzuszku niedobrego dzieje, maleństwo
                nie może sobie z tym poradzić i wyraża swoje cierpienie w jedyny
                dostępny mu sposób. A podanie smoczka problemu w żaden sposó nie
                rozwiązuje, tylko "szpachluje", bo jak dziecko jest cicho chociaż
                przez chwilę, to rodzicom się z reguły wydaje że wszystki jest ok;)

                I jeszcze słówko co do tego "za bardzo chcenia" z Twojej strony;))
                Doskonale to znam, bo po kłopotach z przyrostami mojej córci w
                trzecim miesiącu (spowodowanymi właśnie przez smoczek), potem bardzo
                długo miałam strasznego stresa, i jak córcia krótko jadła to ja się
                zamartwiałam i próbowałam ją zmusić... Błąd. Wszystko się unormowało
                kiedy?? - ano wtedy, kiedy odpuściłam. Czyli proponowałam pierś -
                jak było szaleństwo (bąki, odbicie) - to nosiłam, tuliłam, masowałam
                brzuszek etc., a potem z powrotem do piersi. No i zmieniałam
                pozycje - bo czasami miałam wrażenie, że pozycja się córci chwilowo
                skojarzyła z jakimś nieprzyjemnym doznaniem, i np. za nic nie dawała
                się przystawić klasycznie, a spod pachy z tej samej piersi zaczynała
                ssać aż miło. I jak krótko jadła - to starałam się proponować za
                jakiś czas znowu. W sumie najgorsze było kilka pierwszych dni, a po
                kilku tygodniach jakoś się ułożyło.

                Trzymaj się, będzie dobrze - a może też popijaj meliskę, bo Twój
                stres się też udziela dziecku, i dodatkowo może Wam "psuć"
                karmienia;)
                --
                Po 10 latach czekania nareszcie - Klaudusia urodziła się 2 stycznia;)
        • klasyka historii posmoczkowych. Wpadlas w bledne kolo. Wyobraz
          sobie, ze taki wynalazek , jak smoczek nie istnieje. Nie zostal
          wynaleziony, nie mozna kupic, dla ulatwienia wasze smoczki wyrzuccie
          do zsypu. NIE MA. I teraz wystarczy wypracowac bezsmoczkowe sposoby
          uspokajania i zasypiania. Bardzo proste, tylko dopoki Ty w to nie
          uwierzysz, bedziecie sie z powodu slabych przyrostow wagi paletac po
          szpitalach. A przyczyna problemu moze lezec calkiem blisko. Poczytaj
          sobie przyszpilony watek o slabych przyrostach wagi u niemowlecia.
          Pewnie zabrzmi znajomo.
    • Podpisuje sie pod tym co napisaly dziewczyny. Smoczki i cala reszta - niestety
      ma wplyw na to ile mleka dziecko wyssie z piersi.
      A poza tym iloscia wypitego mleka sie nie sugerujemy bo nijak nam wiadomo ile
      dziecko potrzebuje. Dlatego najlepiej pozwolic dziecku aby sie dogadalo z
      piersiami i ssalo ile chce i kiedy chce. Bez smoczkow...
      --
      ------------------------------------------
      "Adults always have their way, and children always get the
      blame" C.Gonzales
    • O smoczku już nie napisze ani słowa, bo ten temat chyba jest
      wyczerpany. To co mnie oprócz niego zastanawia to czy przypadkiem
      problem z chęcią do jedzenia i przyrostami masy ciała nie zbiega się
      z pojawieniem się infekcji. I jeszcze jedno - czy Dziewczę nie maiło
      nigdy objawów alergicznych. Niestety zastanawianie solidne nie
      bardzo jest możliwe, bo potrzebowałabym więcej szczegółów. Proponuje
      zatem kontakt telefoniczny, bo wtedy łatwiej mi będzie zadać Pani
      wszystkie niezbędne pytania i dopytać o niejasne szczegóły.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
    • Co do objawów alergicznych, to jedyne co przychodzi mi do głowy, to okresowe
      wystąpienie łuszczenia się skóry w okolicy brwi. po kilkakrotnym posmarowaniu
      lipobase problem znika. Nie udało mi się powiązać tego zjawiska z czymś co
      mogłoby je powodować.

      A co do smoczka... to tak trudne, że na tą chwilę nierealne wręcz, zwłaszcza, że
      nie do końca wierzę, że nie można karmić piersią podając uspokajacza. No już na
      pewno nie przekonuje mnie fakt, że z butelki też nie chce pić, więc to raczej do
      mleka niechęć niż do piersi (czasem sobie przyśnie przy niej, czasem "pogada",
      uśmiecha się - niestety rzadko).
      Dziękuję za wskazówki, empatię.
      Pani Moniko, dziękuję bardzo za odpowiedź - jutro spróbuję się do Pani dodzwonić.
      • zwłaszcza, ż
        > e
        > nie do końca wierzę, że nie można karmić piersią podając uspokajacza.

        To znaczy ze musisz miec jakies podstawy aby tak uwazac. Podczas gdy to co
        piszesz swiadczy o czyms zupelnie odwrotnym. Tak samo jak wiele badan w tym
        temacie.
        --
        ------------------------------------------
        "Adults always have their way, and children always get the
        blame" C.Gonzales
        • Oczywiście, że mam - znajome mamy dzieci, które są w wieku mojej córy, a ważą
          ponad kilogram więcej (przy niższej wadze urodzeniowej). Dlatego jak napisałam
          "nie do końca wierzę" - nie twierdzę, że nie ma wpływu w każdym przypadku.
          • m.gabrysia napisała:

            > Oczywiście, że mam - znajome mamy dzieci, które są w wieku mojej córy, a ważą
            > ponad kilogram więcej (przy niższej wadze urodzeniowej).

            To nie ma znaczenia akurat.. Jesli dziecko ssajace smoczka przybiera np 200g
            tygodniowo, miesci sie w normie, ale nie wiemy czy tak naprawde potrzeby tego
            dziecka nie sa wieksze, i bez smoczka moze przybieraloby 300g.
            Na smoczek trzeba patrzec widzac wszystkie za i przeciw - i jesli widzimy ze sa
            typowe posmoczkowe problemy (slabe przyrosty, wariowanie przy piersi) to znak ze
            smoczek byc moze nabroil. Jesli udaje nam sie jakos trwac ze smoczkiem i z
            przyborami wagowymi w normie, a dziecko nadal chetnie ssie piers, to mozna
            przyjac ze akurat w tym indywidualnym przypadku smoczek nie narozrabial.
            --
            ------------------------------------------
            "Adults always have their way, and children always get the
            blame" C.Gonzales
            • Dziewczyny, postanowiłam spróbować pójść za Waszą radą!
              Za nami pierwszy dzień bez smoka :) Moja Perełka jest bardzo dzielna, popłakuje
              biedactwo, tęskni i żali się, ale udało jej się dość szybko zasnąć w moich
              ramionach! Wiem, że z tej radości troszkę się wkręcam, ale ja już widzę
              efekty!!! No nie usypia przy piersi, ale za to kolacja trwała 10min, a nie
              3-5min jak zawsze :D
              Trzymajcie kciuki, bo wiem, że może być jeszcze dużo ciężkich chwil przed nami.
              Pozdrawiam :)
              • No to trzymam! :-)
                Dzielna jesteś.

                PS. udało ci się dodzwonic do p. Moniki?

                --
                *Nikt nie spodziewa się laktacyjnej inkwizycji*
                • Do Pani Moniki nie udało mi się zadzwonić, spróbuję w przyszłym tygodniu. Za to
                  znalazłam posta, w którym opisuje jak wygląda reakcja na odstawienie smoka i mam
                  nadzieję, że i u nas to właśnie przez niego problemy. Jak na razie Mała dużo
                  częściej daje się przystawić, po minutce, ale zawsze coś :)
                  Jutro mamy badania kontrolne w szpitalu, oby wszystko wróciło do normy, a
                  problemom z jedzeniem był winny tylko smok - na to mam wpływ.
                  • Oj dzisiaj chyba też się nie udało, bo nie pamiętam żebyśmy
                    rozmawiały, ale jestem jeszcze w czwartek i piątek oczywiście. Ale
                    jeśli pożegnanie ze smoczkiem przyniesie poprawę to pewnie nie
                    będziemy się musiały słyszeć, choć oczywiście możemy :)
                    Teraz pozostaje mieć nadzieję, że wyniki badań wypadną pozytywnie.
                    pozdrawiam :)
                    monika staszewska
    • Warto może wykluczyć cytomegalię i zrobić poziom amoniaku, GGTP w
      surowicy. Czy Mała jest senna po jedzeniu, czy ulewa dużo, czy był
      wykluczony refluks, problemy z wchłanianiem, badano enzymy
      trzustkowe? Jeżeli jesteś z Warszawy polecam naprawdę dobrego
      pediatrę dr Maj-Pucek, przyjmuje na Domaniewskiej. Leczenie " w
      ciemno" antybiotykiem bez rozpoznania to nie jest rozwiązanie.
      • Jestem z okolic Wrocławia. Jesteśmy pod opieką pediatry, który jest świetny,
        gorzej z budżetem i możliwości szpitala.
        Nie jest śpiąca, nie ulewa wcale. Nie wykluczono przypadłości, o których
        piszesz. W tutejszym szpitalu postawiono na układ moczowy.
        Jutro będę miała wyniki badań kontrolnych, jeśli enzymy wątrobowe spadły, to
        może tylko kwestia smoczka. Dzisiaj czwarty dzień bez niego, a ja mam coraz
        więcej chwil zwątpienia :(
        Pani Moniko, w poniedziałek byłyśmy od rana na badaniach, więc też nie mogłam
        zadzwonić.
        Jak długo może jeszcze potrwać etap zapominania o smoczku?
        kiedy mogę się spodziewać, że pierś go zastąpi, przestanie "denerwować" moją
        córeczkę? :(

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.