Dodaj do ulubionych

Trzymiesięczne dziecko, brak łaknienia.

08.09.09, 16:20

Pisałam o problemie na forum o zdrowiu, napiszę i tutaj, potrzebuję pilnie
obiektywnej porady fachowca :(
Moja trzymiesięczna córeczka, karmiona wyłącznie piersią ma bardzo słabe
łaknienie. Próby dokarmiania butlą moim mlekiem lub sztucznym dają rezultat
średnio 40ml jednorazowo. Karmienie to dla mnie koszmar, często kończy się
kilkoma łykami i krzykiem. Bywały okresy gdzie jadła w miarę chętnie i
łapczywie ale maks. 5 min. Dwa tyg. temu z powodu miesięcznego przyrostu 280g
skierowano nas do szpitala. Dziecko było leczone przez tydzień i wypisane z
podobnymi wynikami jak przy przyjęciu. Za tydzień badania kontrolne. Obawiam
się, że sytuacja się powtórzy, córeczkę nafaszerują antybiotykiem, a problem
wciąż pozostanie. Proszę o przeanalizowanie wyników z okresu pobytu w szpitalu
i wydanie opinii na temat trafności diagnozy:

"Rozpoznanie: Infekcja dróg moczowych
Leczenie: Biofuroksym, 5% Glukoza, Hepatil
20-08-2009
CRP:3,46 mg/l
Morfologia: Ht 35,0% Hb 11,7g/dl E 4,08x106/µl L8,9x103µl PLT:558TYS.
Rozmaz: pałeczki 3, segmenty 19, eozyno file 2, limfocyty 76
Sód w sur 140,2 mEq/l ; Potas w sur 4,54 mEq/l ; Mocznik: 15,2mg/dl ;
Kreatynina: 0,50 mg/dl ; Glukoza w sur: 101 mg/dl
AspAT 91,8 U/l ; ALAT 109,7 U/l
Mocz: c.wł. 1010, odczyn kwaśny, białko nb, cukier nb, urob. w/n, c.ket. nb,
Osad: nabłonki pł. poj., L 1-2 wpw, bakt. pojed.
21-08-2009
Posiew moczu na Uromedium: po 24 godz. Na podłożu CLED pojed. wzrost kolonii
bakterii, na podłożu MacConcey pojed. wzrost kolonii bakterii
USG j. brzusznej: Wątroba niepowiększona o jednorodnej strukturze echowej.
Pęcherzyk żółciowy wolny od złogów. Drogi żółciowe nieposzerzone. Trzustka,
śledziona i nerka prawa bez zmian. Niewielkie poszerzenie układu zbiorczego
nerki lewej. Poza tym nerka bez zmian. Przestrzeń zaotrzewnowa wolna. Pęcherz
moczowy opróżniony.
23-08-2009
AspAT:73,4 U/l ; ALAT: 103,5 U/l
26-08-2009
AspAT:88,2 U/l ; ALAT: 109,7 U/l
USG j. brzusznej: Regresja zmian.Wątroba niepowiększona o jednorodnej
strukturze echowej. Pęcherzyk żółciowy wolny od złogów. Drogi żółciowe
nieposzerzone. Trzustka, śledziona i nerki bez zmian. Przestrzeń zaotrzewnowa
wolna. Pęcherz moczowy opróżniony.
Waga 4,820 20-08-2009 – 4,900 26-08-2009"

Jako noworodek była leczona na zapalenie ucha, obserwacja serca, obserwacja
nerek - zakażenie wewnątrzmaciczne. Od kiedy skończyła trzy tygodnie zaczęły
się problemy z jedzeniem. Mała obecnie kończy posiłek czasem z krzykiem a
czasem z uśmiechem, gdzie krzyk powoduje chyba moje zbytnie zaangażowanie, by
zjadła więcej :( Córeczka potrafi przez sześć dni nie robić kupki, gdy podam
czopek udaje jej się (jest papkowata). W poradni laktacyjnej pani stwierdziła,
że może to być skutek mojej nadgorliwośći. Za dwa dni odbiorę wynik posiewu
kału. Proszę o radę co mogę jeszcze zrobić,
jakie badania? Czy jest sens podania antybiotyku skoro próby wątrobowe nie
obniżyły się po nim? Nie wiem co robić, by zamiast pomóc nie zaszkodzić i
jeszcze bardziej nie zniechęcić jej do jedzenia :(
Pani Moniko, mamy z podobnym problemem proszę o rady!
Edytor zaawansowany
  • 08.09.09, 16:27
    Jak często karmisz?
    Czy używasz smoczków?
    Jakie były wcześniejsze przyrosty wagowe?

    Co do wyników nie będę pisać, bo się na tym nie znam. Ale jedno jest pewne -
    kupę młoda może robić i raz na 14 dni i będzie to normalne. Więc nie podawaj jej
    NICZEGO na kupę, niech robi sobie ją w swoim tempie.

    --
    my_Flickr
    Mary_Lu
    BadVista
  • 08.09.09, 17:04
    DATA WAGA ILOŚĆ DNI PRZYROST
    14-06-2009 3,500 - 0,000
    15-06-2009 3,400 1 -0,100
    22-06-2009 3,790 5 0,390
    25-06-2009 4,000 3 0,210
    07-07-2009 4,200 12 0,200
    14-07-2009 4,380 7 0,180
    21-07-2009 4,540 7 0,160
    28-07-2009 4,600 7 0,060
    04-08-2009 4,540 7 -0,060
    11-08-2009 4,760 7 0,220
    18-08-2009 4,820 7 0,060
    25-08-2009 4,960 7 0,140

    Czopka podaję jak mija pięć dni a widzę jak się męczy i nie może. Spróbuję
    wytrzymać i zobaczę jak długo to potrwa.
    Smoczka używam od urodzenia, tylko do usypiania jak przysypia próbuje zmieniać
    na pierś - nie zawsze działa.
    Po skończeniu przez Laurę sześciu tyg. karmienie unormowało się do sesji
    5-minutowych, co 2 godz. Od tygodnia największy kryzys - przerwy nawet do 4godz,
    po trzy min. W nocy jedno karmienie - na śpiocha. Sama nie budzi się, potrafi
    przespać nawet 7 - 8 godz.
  • 08.09.09, 17:49
    Co się wydarzyło pomiędzy 21 a 28 lipca? Bo do 21 lipca przyrosty są bardzo
    dobre, więc o braku łaknienia nie może być mowy. I dopiero w tym tygodniu się
    coś popsuło.
    A co pomiędzy 4 a 11 sierpnia? Dokarmiałaś?
    To po pierwsze.

    Po drugie - odstaw smoczka, niech zasypia przy piersi. To pomoże na przyrosty.
    Smoczek może jej zaburzać technikę ssania, czego może nie było widać na
    początku, a wyszło właśnie pod koniec lipca. I dlatego teraz się złości przy
    piersi, dlatego tak krótko je, dlatego je mało efektywnie.

    Na częstsze kupy pomaga częstsze karmienie, więc zamiast czopka, daj jej pierś.
    Pod warunkiem, że wyrzucisz smoczka - bo to on, a nie brak łaknienia jest tutaj
    raczej problemem.


    --
    my_Flickr
    Mary_Lu
    BadVista
  • 10.09.09, 16:49
    mad_die napisała:

    Ale jedno jest pewne -
    > kupę młoda może robić i raz na 14 dni i będzie to normalne. Więc nie podawaj je
    > j
    > NICZEGO na kupę, niech robi sobie ją w swoim tempie.

    Piątego dnia nie podalam czopka, szóstego wielkie kupsko bez wysiłku :) Dzięki
  • 08.09.09, 18:04
    odstaw smoczek odstaw smoczek odstaw smoczek odstaw smoczek odstaw
    smoczek odstaw smoczek odstaw smoczek odstaw smoczek odstaw smoczek
    odstaw smoczek odstaw smoczek .....
    zamiast smoczka-piers. Co do leczenia ewentualnych infekcji- tym
    zajmuja sie pediatrzy. Ty po prostu zastap dziecku jalowe ssanie
    gumy odzywczym ssaniem piersi.Tylko tyle i az tyle.
  • 08.09.09, 19:39
    No a jeśli na pierś reaguje dzikim wrzaskiem? Smoczek pomaga jej usnąć, a jak
    jest śpiąca za nic nie weźmie piersi do ust :(
    Przy kolce też bez smoczka nie dałybyśmy rady. Byłam w poradni laktacyjnej, w
    której konsultantka twierdzi, że na tym etapie smoczek nie szkodzi a pomaga
    poradzić sobie z bólem przy kolce... więc jak jest z tym smoczkiem?
    W tych dniach gdzie był większy przyrost jadła jak zwykle po 5min. co dwie godz.
    butelkę po raz pierwszy wprowadziłam ok 2 tyg temu i to kilka razy, woli pierś
    moim zdaniem i cieszy mnie to, choć myślałam, że butelka to ostatnia deska
    ratunku. od czwartku zaczęły się znów histerie. Jedyna zmiana jaka przychodzi mi
    do głowy to przeprowadzka z kosza wiklinowego w naszym pokoju, do jej własnego,
    do łóżeczka. Tyle, że bardzo chętnie usypia tam i bawi się... Sprawia wrażenie
    zadowolonej. Nic innego nie przychodzi mi do głowy.
  • 08.09.09, 20:12
    > No a jeśli na pierś reaguje dzikim wrzaskiem?
    No to ją uspokój. I znowu do piersi. I tak aż do skutku.

    Smoczek pomaga jej usnąć, a jak
    > jest śpiąca za nic nie weźmie piersi do ust :(
    Widzisz, bo ją tak nauczyłaś. Gdybyś od początku nie dawała jej smoczka,
    umiałaby usnąć z piersią lub bez w buzi. Teraz musisz nauczyć zasypiać ją przy
    piersi i już. Konsekwentnie. Do skutku. Nie szukać choroby u dziecka, tylko
    nauczyć ssać piersi, tak jak się ją ssać powinno.

    Z butelki zrezygnuj. Tak samo jak ze smoczka.

    Zmiana miejsca spania mogła też mieć jakiś wpływ na nerwowość, ale wg mnie,
    nadal głównym winowajcą jest smoczek.



    --
    my_Flickr
    Mary_Lu
    BadVista
  • 08.09.09, 20:48
    Czy w przypadku problemów z karmieniem powodem jest wyłącznie smoczek, to czy
    przy karmieniu butelką zachowywała by się tak samo jak przy piersi? krzyk,
    prężenie i często też gazy...
  • 08.09.09, 21:04
    Możliwe, ze tak. Bo bardzo możliwe, że dziecię nie umie ssać piersi nieodżywczo,
    czyli tak, żeby pokarm nie leciał, lub leciało go mniej. Czyli domaga się
    smoczka-uspokajacza.
    I o ile nie wyeliminujesz smoczka i butelki, o tyle problem będzie narastał.

    --
    my_Flickr
    Mary_Lu
    BadVista
  • 08.09.09, 21:22
    To ja od siebie tylko jeszcze coś dodam, z własnego doświadczenia.

    Moja córcia nie dostawała smoczka od urodzenia (dopiero potem się
    głupia dałam nagadać), i nie było żadnego problemu z zasypianiem
    przy piersi czy ssaniem - problemy się porobiły dopiero jakiś czas
    po tym, jak zaczęliśmy używać smoczka (też niby tylko do
    zasypiania)....

    Więc myślę, że jak odstawisz smoczek (jest to możliwe - przeszłam
    przez to, i wiem że się da, tylko trzeba chcieć, bo dziecko szybciej
    w sumie chyba zapomina o smoczku niż rodzice), to dziecko się od
    nowa nauczy ssać pierś i traktować jako lek na wszelkie smuteczki.

    A co do prężenia itd. - moja córeczka miała na początku wzdęcia,
    twardy brzuszek, męczyły ją starsznie gazy, nie mogła odbić.....
    Całymi nocammi noszona w pionie, bo tylko tak mogła spać, a jak
    położona, to po chwili zaczynało się coś dziać w brzuszku.... I jak
    odstawiliśmy smoczek, to też wcale nie minęło "jak ręką odjął", ale
    z czasem dziecko nauczyło się uspokajać przy piersi (tzn. jest
    szaleństwo, prężenie, płacz - a jak wreszcie puściła bąki czy odbiło
    się, to wreszcie się przyssawała do piersi), a nawet mam wrażenie,
    że pierś pomagała jej przejść to wszystko bardziej bezboleśnie.

    A w sumie, to był moim zdaniem problem nie do końca związany ze
    smoczkiem, ile po prostu z niedojrzałością układu pokarmowego i
    wrażliwością układu nerwowego mojego maleństwa. I być może u Ciebie
    też tak jest - coś tam się w brzuszku niedobrego dzieje, maleństwo
    nie może sobie z tym poradzić i wyraża swoje cierpienie w jedyny
    dostępny mu sposób. A podanie smoczka problemu w żaden sposó nie
    rozwiązuje, tylko "szpachluje", bo jak dziecko jest cicho chociaż
    przez chwilę, to rodzicom się z reguły wydaje że wszystki jest ok;)

    I jeszcze słówko co do tego "za bardzo chcenia" z Twojej strony;))
    Doskonale to znam, bo po kłopotach z przyrostami mojej córci w
    trzecim miesiącu (spowodowanymi właśnie przez smoczek), potem bardzo
    długo miałam strasznego stresa, i jak córcia krótko jadła to ja się
    zamartwiałam i próbowałam ją zmusić... Błąd. Wszystko się unormowało
    kiedy?? - ano wtedy, kiedy odpuściłam. Czyli proponowałam pierś -
    jak było szaleństwo (bąki, odbicie) - to nosiłam, tuliłam, masowałam
    brzuszek etc., a potem z powrotem do piersi. No i zmieniałam
    pozycje - bo czasami miałam wrażenie, że pozycja się córci chwilowo
    skojarzyła z jakimś nieprzyjemnym doznaniem, i np. za nic nie dawała
    się przystawić klasycznie, a spod pachy z tej samej piersi zaczynała
    ssać aż miło. I jak krótko jadła - to starałam się proponować za
    jakiś czas znowu. W sumie najgorsze było kilka pierwszych dni, a po
    kilku tygodniach jakoś się ułożyło.

    Trzymaj się, będzie dobrze - a może też popijaj meliskę, bo Twój
    stres się też udziela dziecku, i dodatkowo może Wam "psuć"
    karmienia;)
    --
    Po 10 latach czekania nareszcie - Klaudusia urodziła się 2 stycznia;)
  • 08.09.09, 21:39
    klasyka historii posmoczkowych. Wpadlas w bledne kolo. Wyobraz
    sobie, ze taki wynalazek , jak smoczek nie istnieje. Nie zostal
    wynaleziony, nie mozna kupic, dla ulatwienia wasze smoczki wyrzuccie
    do zsypu. NIE MA. I teraz wystarczy wypracowac bezsmoczkowe sposoby
    uspokajania i zasypiania. Bardzo proste, tylko dopoki Ty w to nie
    uwierzysz, bedziecie sie z powodu slabych przyrostow wagi paletac po
    szpitalach. A przyczyna problemu moze lezec calkiem blisko. Poczytaj
    sobie przyszpilony watek o slabych przyrostach wagi u niemowlecia.
    Pewnie zabrzmi znajomo.
  • 08.09.09, 22:08
    Podpisuje sie pod tym co napisaly dziewczyny. Smoczki i cala reszta - niestety
    ma wplyw na to ile mleka dziecko wyssie z piersi.
    A poza tym iloscia wypitego mleka sie nie sugerujemy bo nijak nam wiadomo ile
    dziecko potrzebuje. Dlatego najlepiej pozwolic dziecku aby sie dogadalo z
    piersiami i ssalo ile chce i kiedy chce. Bez smoczkow...
    --
    ------------------------------------------
    "Adults always have their way, and children always get the
    blame" C.Gonzales
  • 10.09.09, 16:04
    O smoczku już nie napisze ani słowa, bo ten temat chyba jest
    wyczerpany. To co mnie oprócz niego zastanawia to czy przypadkiem
    problem z chęcią do jedzenia i przyrostami masy ciała nie zbiega się
    z pojawieniem się infekcji. I jeszcze jedno - czy Dziewczę nie maiło
    nigdy objawów alergicznych. Niestety zastanawianie solidne nie
    bardzo jest możliwe, bo potrzebowałabym więcej szczegółów. Proponuje
    zatem kontakt telefoniczny, bo wtedy łatwiej mi będzie zadać Pani
    wszystkie niezbędne pytania i dopytać o niejasne szczegóły.
    pozdrawiam :)
    monika staszewska
  • 10.09.09, 16:37
    Co do objawów alergicznych, to jedyne co przychodzi mi do głowy, to okresowe
    wystąpienie łuszczenia się skóry w okolicy brwi. po kilkakrotnym posmarowaniu
    lipobase problem znika. Nie udało mi się powiązać tego zjawiska z czymś co
    mogłoby je powodować.

    A co do smoczka... to tak trudne, że na tą chwilę nierealne wręcz, zwłaszcza, że
    nie do końca wierzę, że nie można karmić piersią podając uspokajacza. No już na
    pewno nie przekonuje mnie fakt, że z butelki też nie chce pić, więc to raczej do
    mleka niechęć niż do piersi (czasem sobie przyśnie przy niej, czasem "pogada",
    uśmiecha się - niestety rzadko).
    Dziękuję za wskazówki, empatię.
    Pani Moniko, dziękuję bardzo za odpowiedź - jutro spróbuję się do Pani dodzwonić.
  • 10.09.09, 18:16
    zwłaszcza, ż
    > e
    > nie do końca wierzę, że nie można karmić piersią podając uspokajacza.

    To znaczy ze musisz miec jakies podstawy aby tak uwazac. Podczas gdy to co
    piszesz swiadczy o czyms zupelnie odwrotnym. Tak samo jak wiele badan w tym
    temacie.
    --
    ------------------------------------------
    "Adults always have their way, and children always get the
    blame" C.Gonzales
  • 10.09.09, 20:12
    Oczywiście, że mam - znajome mamy dzieci, które są w wieku mojej córy, a ważą
    ponad kilogram więcej (przy niższej wadze urodzeniowej). Dlatego jak napisałam
    "nie do końca wierzę" - nie twierdzę, że nie ma wpływu w każdym przypadku.
  • 10.09.09, 20:54
    m.gabrysia napisała:

    > Oczywiście, że mam - znajome mamy dzieci, które są w wieku mojej córy, a ważą
    > ponad kilogram więcej (przy niższej wadze urodzeniowej).

    To nie ma znaczenia akurat.. Jesli dziecko ssajace smoczka przybiera np 200g
    tygodniowo, miesci sie w normie, ale nie wiemy czy tak naprawde potrzeby tego
    dziecka nie sa wieksze, i bez smoczka moze przybieraloby 300g.
    Na smoczek trzeba patrzec widzac wszystkie za i przeciw - i jesli widzimy ze sa
    typowe posmoczkowe problemy (slabe przyrosty, wariowanie przy piersi) to znak ze
    smoczek byc moze nabroil. Jesli udaje nam sie jakos trwac ze smoczkiem i z
    przyborami wagowymi w normie, a dziecko nadal chetnie ssie piers, to mozna
    przyjac ze akurat w tym indywidualnym przypadku smoczek nie narozrabial.
    --
    ------------------------------------------
    "Adults always have their way, and children always get the
    blame" C.Gonzales
  • 12.09.09, 22:14
    Dziewczyny, postanowiłam spróbować pójść za Waszą radą!
    Za nami pierwszy dzień bez smoka :) Moja Perełka jest bardzo dzielna, popłakuje
    biedactwo, tęskni i żali się, ale udało jej się dość szybko zasnąć w moich
    ramionach! Wiem, że z tej radości troszkę się wkręcam, ale ja już widzę
    efekty!!! No nie usypia przy piersi, ale za to kolacja trwała 10min, a nie
    3-5min jak zawsze :D
    Trzymajcie kciuki, bo wiem, że może być jeszcze dużo ciężkich chwil przed nami.
    Pozdrawiam :)
  • 13.09.09, 20:20
    Do Pani Moniki nie udało mi się zadzwonić, spróbuję w przyszłym tygodniu. Za to
    znalazłam posta, w którym opisuje jak wygląda reakcja na odstawienie smoka i mam
    nadzieję, że i u nas to właśnie przez niego problemy. Jak na razie Mała dużo
    częściej daje się przystawić, po minutce, ale zawsze coś :)
    Jutro mamy badania kontrolne w szpitalu, oby wszystko wróciło do normy, a
    problemom z jedzeniem był winny tylko smok - na to mam wpływ.
  • 14.09.09, 14:43
    Oj dzisiaj chyba też się nie udało, bo nie pamiętam żebyśmy
    rozmawiały, ale jestem jeszcze w czwartek i piątek oczywiście. Ale
    jeśli pożegnanie ze smoczkiem przyniesie poprawę to pewnie nie
    będziemy się musiały słyszeć, choć oczywiście możemy :)
    Teraz pozostaje mieć nadzieję, że wyniki badań wypadną pozytywnie.
    pozdrawiam :)
    monika staszewska
  • 14.09.09, 20:52
    Warto może wykluczyć cytomegalię i zrobić poziom amoniaku, GGTP w
    surowicy. Czy Mała jest senna po jedzeniu, czy ulewa dużo, czy był
    wykluczony refluks, problemy z wchłanianiem, badano enzymy
    trzustkowe? Jeżeli jesteś z Warszawy polecam naprawdę dobrego
    pediatrę dr Maj-Pucek, przyjmuje na Domaniewskiej. Leczenie " w
    ciemno" antybiotykiem bez rozpoznania to nie jest rozwiązanie.
  • 15.09.09, 20:49
    Jestem z okolic Wrocławia. Jesteśmy pod opieką pediatry, który jest świetny,
    gorzej z budżetem i możliwości szpitala.
    Nie jest śpiąca, nie ulewa wcale. Nie wykluczono przypadłości, o których
    piszesz. W tutejszym szpitalu postawiono na układ moczowy.
    Jutro będę miała wyniki badań kontrolnych, jeśli enzymy wątrobowe spadły, to
    może tylko kwestia smoczka. Dzisiaj czwarty dzień bez niego, a ja mam coraz
    więcej chwil zwątpienia :(
    Pani Moniko, w poniedziałek byłyśmy od rana na badaniach, więc też nie mogłam
    zadzwonić.
    Jak długo może jeszcze potrwać etap zapominania o smoczku?
    kiedy mogę się spodziewać, że pierś go zastąpi, przestanie "denerwować" moją
    córeczkę? :(
  • 15.09.09, 21:10
    Wiesz, jakiś czas Twoje dziecko korzystało ze smoczka, więc jakiś czas zajmie,
    zanim o nim zapomni. U jednych to kwestia tygodnia, u innych kilkunastu dni.
    Pamiętaj, że z dnia na dzień będzie lepiej i będziesz bliżej sukcesu.
    Także nie załamuj się, nie poddawaj, uspokajaj córeczkę, zabawiaj, noś i tul.

    --
    my_Flickr
    Mary_Lu
    BadVista
  • 17.09.09, 15:23
    Zwykle dzieje się tak, że najpierw są ze trzy dni awanturnicze
    mocno, potem jest już spokojniej, ale zanim sytuacja się wyprostuje
    zwykle mija ok. 7-10 dni, z rzadka do dwóch tygodni się przeciąga.
    pozdrawiam :)
    monika staszewska

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.