Dodaj do ulubionych

2-3dni wyjazd mamy a 4miesieczny bobas

05.10.09, 22:34
Dzień dobry,

Karmię synka wyłącznie piersią. Chcę karmić, jak najdłużej mi się uda. Gdy
będzie akurat kończył cztery miesiące, mam wyjazd służbowy. Jako że to tylko 2
dni pełne zajeć dla mnie i dwa około dwugodzinne loty, pomyślałam, że lepiej
synka zostawić w domu z mężem (inna opcja to lecieć z nimi). Powstaje więc
pytanie, jak karmić malucha podczas mojej nieobecności.

Myślałam o zakupie laktatora i odciąganiu. Dodam, że do regularnej pracy nie
wracam wtedy, tylko miesiąc później. W przypadku wyjazdu mogłabym odpowiednio
wcześniej (ile?) zacząć odciągać pokarm i mrozić. Myślałam też, że w
odciągnięty pokarm wyposażałabym syna idącego do żłobka.

Jak Pani ocenia taki pomysł?
Dodam jeszcze jedno pytanie - czy pięciomiesięczne dziecko powinno już
dostawać pokarmy stałe? I ew. właśnie je powinnam wprowadzić (zamiast np.
butelek z moim mlekiem do złobka??)

Będę wdzieczna za opinie i odpowiedzi. Pozdrawiam serdecznie!

Moje pytanie brzmi

--
http://www.suwaczek.pl/cache/2f0e458215.png
Sierpień 2009
Lipiec 2009
Edytor zaawansowany
  • monika_staszewska 09.10.09, 17:28
    No tak, niewątpliwie najlepszym chyba rozwiązaniem jest wyjazd całej
    Państwa Trójki. Ale jeśli nie jest to możliwe, oczywiście można
    zgromadzić zapas odciągniętego mleka na czas Pani nieobecności.
    Czas, który będzie potrzebny na zrobienie zapasu zależeć będzie od
    tego jak często i jakie porcje będzie się Pani udawało odciągać, ale
    niewątpliwie nie odkładałabym tego na ostatni, przedwyjazdowy
    tydzień, bo napięcie związane z wyjazdem może odciąganie utrudniać.
    W czasie Pani nieobecności (czy to związanej z wyjazdem czy z
    powrotem do pracy) Młodzian może dostawać mleko czy to łyżeczką czy
    z kubeczka - takiego zwykłego, małego plastikowego lub z ustnikiem-
    kapka lub niekapka.
    Z możliwością podawania maminego mleka w żłobku różnie bywa - jedne
    dopuszczają takie rozwiązanie inne nie, dlatego chyba dobrze by było
    dowiedzieć się czy jest to możliwe w wybranej przez Państwa
    placówce. I dopiero wówczas rozważyć czy wprowadzenie nowych
    produktów (warzyw, owoców, kaszek czy kleików bezmlecznych
    przygotowywanych na wodzie), jakiś 2-3 tygodnie przez wyruszeniem do
    żłobka jest konieczne czy nie, bo pięciomiesięczny Obywatel karmiony
    maminym mlekiem nie musi ich jadać, ale może jeśli trzeba.
    pozdrawiam :)
    monika staszewska
  • rubralka 13.10.09, 23:24
    Jejku, bardzo Pani dziękuję za odpowiedź i opinię. Jeszcze pomyślę nad tym
    wyjazdem... Niby to możliwe, ale oczywiście moi mężczyźni byliby tam 'tylko' po
    to, by być ze mną, no i to oznacza dwa loty oraz wykupienie ich ;)

    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/2f0e458215.png
    Sierpień 2009
    Lipiec 2009
  • rubralka 14.10.09, 22:01
    Dziękuję Pani Monice raz jeszcze za odpowiedź.
    Zaczęło mnie nurtować, czemu najlepiej byłoby lecieć razem - czy tylko po
    prostu, bo 'nie ma jak u mamy'? O czym Pani myślała?

    Czy ktoś z Was jeszcze by mogl się wypowiedziec w sprawie tej wyprawy?

    Mi rodzina wybila z glowy wspolny wyjazd,bo to dwa loty na dwa dni (ok, rodzinka
    bysmy na nieco dluzej wybyli, ale i tak max. 5dni), poza tym bede w dzien mocno
    zajeta i po co mam dziecko szlajac i meczyc itd. W dodatku niebawem czeka nas
    nasz pierwszy lot razem - dwutygodniowy wyjazd, no i na Swieta tez pewnie
    bedziemy leciec (czyli odstep najpierw miesiac i znowu bylby lot, a potem trzy
    tygodnie i Swieta).

    Jestem zdezorientowana :/



    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/2f0e458215.png
    Sierpień 2009
    Lipiec 2009
  • monika_staszewska 15.10.09, 16:03
    Nie ma za co :))) Myślałam głównie o tym, że małemu dziecku trudno
    rozstawać się z mamą (z Tata zresztą też) i że nie jest
    najłatwiejszą rzeczą gromadzenie zapasów mleka na czas maminej
    nieobecności. A na takie myślenie pozwoliłam sobie, bo miałam
    wrażenie, że wspólny wyjazd jakoś bierzecie Państwo pod uwagę. Ale
    oczywiście jeśli to ma położyć domowy budżet na łopatki, nie ma co
    szaleć. Nie tak dawno był wątek o wyjeździe Mamy nieco starszego
    Obywatela - może zajrzy Pani do niego i zastanowi się co w Państwa
    sytuacji wydaje się być lepszym wyjściem.
    pozdrawiam :)
    monika staszewska

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka